Ematka wie wszystko
Niedługo ruszamy na wyczekiwany wyjazd wakacyjny, do przejechania pierwszego dnia 500 km (jakieś 6h), głównie A1. Na stanie dwójka dzieci - 5 latek i 8 miesięczne niemowlę. Czeka nas pewnie całe mnóstwo przerw i postojów, zwłaszcza, że starszemu się pogorszyło z chorobą lokomocyjną (do tej pory takie trasy robił bez problemu, a ostatnio rzygał mi po godzinie w drodze

).
Macie jakieś sprawdzone knajpki w niedalekiej odległości od A1 (bo na samej autostradzie to bida z nędzą z tego, co kojarzę)? Mile widziane z placem zabaw czy innym miejscem, gdzie można wypuścić raczkującego diabła

A, patenty na chorobę lokomocyjną też mile widziane

Aviomarin z tego co widzę odpada (jest od 6 rż) a inne środki to chyba nie są leki, tylko jakieś suplementy z imbirem?