Dodaj do ulubionych

Kara śmierci?

13.09.20, 16:19
Kiedyś byłam za kara śmierci jako karę za morderstwo dziecka uważałam że jest to jedyna słuszna kara. Ktoś mi powiedział że jest przeciw bo przecież zdarzają się pomyłki /wrobienia wtedy go wyśmiałam że to się nie zdarza. A jednak mamy sprawę T. Komendy... Dobrze że w Pl nie było w tym czasie kary śmierci.
Któraś zEmam jest jeszcze za kara śmierci? Bo ja już nie 😔
Obserwuj wątek
    • piszaca.zza.swiatow Re: Kara śmierci? 13.09.20, 16:29
      Ja, ale tylko w przypadkach pewnych na 10000000% ,bo na pewno też jest ich sporo.
      • pytajacakinga Re: Kara śmierci? 13.09.20, 16:35
        piszaca.zza.swiatow napisał(a):

        > Ja, ale tylko w przypadkach pewnych na 10000000% ,bo na pewno też jest ich spor
        > o.
        Ale wiesz sprawa Komendy pokazuje że jak kilka osób się upsze to z preparują dowody na 100000000% pewności.U niego dopiero po tylu latach wyszło ze dowody są spreparowane a w momencie kiedy był wyrok sędzia uznał je za pewne.

      • palacinka2020 Re: Kara śmierci? 13.09.20, 18:46
        Teoretycznie kazdy skazany ma wine udowodniona w sposob 100% pewny. Cien watpliwosci- sprawa powinna byc umorzona.
        • sloneczna_paraolka1 Re: Kara śmierci? 01.03.24, 00:32
          palacinka2020 napisała:

          > Teoretycznie kazdy skazany ma wine udowodniona w sposob 100% pewny. Cien watpli
          > wosci- sprawa powinna byc umorzona.

          Bzdura u Tomasza wina nie byla udowdniona, a poszlakowa bardzo dużo się nie zgadzało. Tylko zrobili z niego kozła ofiarnego aby kogoś krył.
          Poza tym ciekawe, gdyby ktos ci zabił dziecko i 95% byli by pewni sprawcy, ale cień wątpliwości mają i sorawa umarzona czy tak byś gadała. .
      • snajper55 Re: Kara śmierci? 13.09.20, 20:15
        piszaca.zza.swiatow napisał(a):

        > Ja, ale tylko w przypadkach pewnych na 10000000% ,bo na pewno też jest ich spor
        > o.

        Nie ma takich przypadków.

        S.
        • pani_tau Re: Kara śmierci? 13.09.20, 20:21
          Wcale 😄
        • krisdevalnor Re: Kara śmierci? 28.02.24, 08:45
          snajper55 napisał:

          > piszaca.zza.swiatow napisał(a):
          >
          > > Ja, ale tylko w przypadkach pewnych na 10000000% ,bo na pewno też jest ic
          > h spor
          > > o.
          >
          > Nie ma takich przypadków.
          >
          > S.
          Jak to nie ma? Przecież czesto podejrzany sam sie przyznaje, wskazuje gdzie ukryl cialo i opowiada jak zabil.
          • borsuczyca.klusek Re: Kara śmierci? 28.02.24, 09:01
            Poczytaj sobie o Thomasie Quicku
          • szare_kolory Re: Kara śmierci? 28.02.24, 09:05
            krisdevalnor napisała:

            > Przecież czesto podejrzany sam sie przyznaje, wskazuje gdzie ukryl cialo i opowiada jak zabil.

            I oczywiście wierzymy mu na słowo, bo nie dopuszczamy myśli, że może ukrywać prawdziwego sprawcę. Choć to nieprawdopodobne, ale może wystąpić sytuacja, w której ktoś taki przyzna się do sprawstwa, będzie znał istotne szczegóły, jak np. miejsce ukrycia zwłok. Na przykład sytuacja, w której rodzice chronią swoje dziecko i zamiast niego ofiarują się odbyć wyrok.
            • memphis90 Re: Kara śmierci? 29.02.24, 16:10
              Ciekawa kwestia - rodzic chce „odbyć” za dziecko karę śmierci. Czy powinniśmy mu na to pozwolić (skoro dopuszczamy, że na tej samej zasadzie może isc za dziecko do więzienia i nie stanowi to argumentu za zlikwidowaniem kary odsiadki) - pomijając kwestię, że psychol zostaje na wolności i za chwilę zapewne popełni kolejną zbrodnię, a ilość rodziców-dublerów jest znacząco ograniczona…?
      • konsta-is-me Re: Kara śmierci? 13.09.20, 22:30
        Bardzo rzadko sa takie przypadki...
        Cos w stylu-zastrzelil kogos na srodku ulicy, wsrod setek swiadkow ...
      • langsam Re: Kara śmierci? 29.02.24, 17:00
        Dowcip polega na tym, że w każdym przypadku skazania sąd orzeka, że osądzany jest winny na 10000000%. Także w przypadkach kiedy skazują niewinnego.
    • anahera Re: Kara śmierci? 13.09.20, 16:34
      Nie wiem o co chodzi z ta Komenda, nie czytam polskich wiadomosci i polskich stacji tv tez nie mam.

      Ale w temacie - jestem przeciwna karze smierci z dwoch wzgledow. Po pierwsze, jestem wierzaca. Po drugie - tak jak piszesz, zawsze istnieje ryzyko pomylki. Sama mam serdecznego przyjaciela ktorego brat siedzial za morderstwo a byl skazany prawie wylacznie w oparciu na zeznaniach bylej zony ktora uznala za stosowne przemowic 10 lat po morderstwie, w dniu w ktorym sie dowiedziala o drugim malzenstwie bylego. Sprawa zajmowala sie wiele lat Amnesty International, facet wreszcie jest na wolnosci ale przesiedzial sporo lat. Gdyby byla kara smierci, moze by go skazano.

      Dopuszczam natomiast mysl ze gdyby ktos skrzywdzil bliska mi osobe, to sama prawdopodobnie zabilabym winnego. Nie jest mi z ta swiadomoscia dobrze bo tak jak pisze, jestem wierzaca.
      • piszaca.zza.swiatow Re: Kara śmierci? 13.09.20, 16:44
        Nie wiem w co/kogo wierzysz, ale jak jesteś chrześcijanka to było coś takiego jak oko za oko... Czy coś w tym stylu. Jak się odnosisz do tego?
        • piszaca.zza.swiatow Re: Kara śmierci? 13.09.20, 16:45
          Pytam z czystej ciekawości.
        • angazetka Re: Kara śmierci? 13.09.20, 16:47
          Stary Testament.
          • snajper55 Re: Kara śmierci? 13.09.20, 20:17
            angazetka napisała:

            > Stary Testament.

            Czyli Biblia, święta księga katolików. Słowo ich boga.

            S.
        • anahera Re: Kara śmierci? 13.09.20, 16:47
          O tym mozna dlugo dyskutowac, koncowo jednak mamy przykazania i tymi staram sie kierowac.
          • snajper55 Re: Kara śmierci? 13.09.20, 20:18
            anahera napisał(a):

            > O tym mozna dlugo dyskutowac, koncowo jednak mamy przykazania i tymi staram sie
            > kierowac.

            Mamy prawo i nim powinnaś się kierować.

            S.
            • anahera Re: Kara śmierci? 14.09.20, 01:17
              ??? Kierujac sie ktorym przykazaniem lamie prawo?
              • snajper55 Re: Kara śmierci? 27.02.24, 19:29
                anahera napisał(a):

                > ??? Kierujac sie ktorym przykazaniem lamie prawo?

                A które przykazanie każe jej stać na czerwonym świetle?

                S.
                • szare_kolory Re: Kara śmierci? 27.02.24, 20:42
                  snajper55 napisał:

                  > anahera napisał(a):
                  >
                  > > ??? Kierujac sie ktorym przykazaniem lamie prawo?
                  >
                  > A które przykazanie każe jej stać na czerwonym świetle?
                  >
                  > S.

                  Snajper, ale to Ty dzwonisz. Które przykazanie każe jej stać na rym czerwonym świetle? I które w ogóle zabrania przestrzegania prawa?
        • szare_kolory Re: Kara śmierci? 27.02.24, 20:40
          piszaca.zza.swiatow napisał(a):

          > Nie wiem w co/kogo wierzysz, ale jak jesteś chrześcijanka to było coś takiego j
          > ak oko za oko... Czy coś w tym stylu. Jak się odnosisz do tego?

          No było. Ale potem przyszedł Nowy Testsment z jego nowym przykazaniem miłości. I śmierć Jezusa za grzechy innych. I przebaczenie łotrowi na krzyży. I w ogóle łagodniejsza, bardziej humanitarna postawa.
    • kaka-llina Re: Kara śmierci? 13.09.20, 16:42
      Nigdy nie byłam za kara śmierci i nigdy nie bedę. Nie wiem co sama bym zrobiła gdyby ktos skrzywdził mi bliska osobe, ale to jest zupełnie inna kwestia (tak jak morderstwo w afekcie). Państwo nie jest od zabijania, sprawca musi mieć sprawe w sadzie, winy udowodnione i kara zadana ale nie kara ostateczna.
      • roks30 Re: Kara śmierci? 13.09.20, 16:49
        Kiedyś byłam za karą śmierci, aż przeczytałam książkę Sunny Jacobs, która kilkanaście lat przesiedziała w celi śmierci, tylko dlatego, że była zamieszana w rozbój przez swojego ówczesnego chłopaka. Książka mną wstrząsnęła i po niej zmieniłam zdanie. Taka była nawet nadzieja autorki, żeby ludzie po tej książce byli przeciwni karze śmierci.
        • memphis90 Re: Kara śmierci? 13.09.20, 17:44
          Sunny Jacobs (mężatka, matka 2 dzieci) siedziała w celi śmierci oskarżona o zastrzelenie 2 policjantów. Oskarżenie opierało się wyłącznie na zeznaniach rzeczywistego mordercy policjantów (!!!), co raczej ośmiesza amerykański system sądowniczy...
          • roks30 Re: Kara śmierci? 13.09.20, 22:02
            Aż tak dokładnie nie pamiętałam.
            • memphis90 Re: Kara śmierci? 14.09.20, 09:54
              No za rozbój to nikt nikogo na krześle elektrycznym nie sadza, nawet w skretynialym USA...
    • mama303 Re: Kara śmierci? 13.09.20, 16:47
      nie jest to kara tylko wyeliminowanie człowieka w majestacie prawa. Jestem przeciwna i to nie jedynie ze względu na ew. pomyłkę
    • angazetka Re: Kara śmierci? 13.09.20, 16:47
      Jestem przeciwna karze śmierci i zawsze byłam.
    • kkalipso Re: Kara śmierci? 13.09.20, 17:13
      Ja jestem, ale tylko i wyłącznie kiedy nie ma cienia wątpliwości co do dokonanego przestępstwa. Wiele jest takich spraw kiedy przestępcy zwodzą cały system, stają się celebrytami , wydają książki i bogacą się na cudzym nieszczęściu. Jako fanka spraw kryminalnych nie mam serca dla takich potworów. A przynajmniej niech do końca życia żyją w warunkach gorszych niż bezdomni i niech ciężko na kromkę chleba pracują, a nie dręczą w więzieniu swoich współwięźniów młodszych i słabszych. Czekam na film chyba w tygodniu będzie premiera.
      • snajper55 Re: Kara śmierci? 13.09.20, 20:20
        kkalipso napisała:

        > Ja jestem, ale tylko i wyłącznie kiedy nie ma cienia wątpliwości co do dokonane
        > go przestępstwa. Wiele jest takich spraw kiedy przestępcy zwodzą cały system, s
        > tają się celebrytami , wydają książki i bogacą się na cudzym nieszczęściu. Jako
        > fanka spraw kryminalnych nie mam serca dla takich potworów. A przynajmniej nie
        > ch do końca życia żyją w warunkach gorszych niż bezdomni i niech ciężko na krom
        > kę chleba pracują, a nie dręczą w więzieniu swoich współwięźniów młodszych i sł
        > abszych. Czekam na film chyba w tygodniu będzie premiera.

        Czyli nie ma cienia wątpliwości ale mordercy zwodzą cały system?

        S.
        • aerra Re: Kara śmierci? 13.09.20, 23:18
          NIekoniecznie zwodzą w sensie wątpliwości co do winy - masz na przykład Breivika - manipuluje całym systemem prawnym (bo go zna, a tamtejszy system na to pozwala), mimo że co do zarzutów przecież nikt nie ma żadnych ale.
          W takich wypadkach - terroryzm, morderstwa ze szczególnym okrucieństwem, zwłaszcza na dzieciach - i w przypadku jeśli sprawca jest poczytalny i się przyznał (a nie, że jakiegoś upośledzonego intelektualnie zmanipulowano), w przypadkach, które absolutnie nie rokują jakiejkolwiek skruchy i poprawy też jestem za.
    • majenkir Re: Kara śmierci? 13.09.20, 17:16
      pytajacakinga napisał(a):
      > Któraś zEmam jest jeszcze za kara śmierci? Bo ja już nie 😔



      Bylam i jestem nadal za.
      • pytajacakinga Re: Kara śmierci? 13.09.20, 17:32
        Ale znowuż gdyby była kara śmierci taki Trynkiewicz nie pasl by się na nasz koszt w tym Gostyciniu.
        • turzyca Re: Kara śmierci? 13.09.20, 23:50
          >Ale znowuż gdyby była kara śmierci taki Trynkiewicz nie pasl by się na nasz koszt w tym Gostyciniu.

          No to jak patrzymy na koszty, to zdecydowanie eliminujemy karę śmierci. W jedynym demokratycznym kraju wykonującym karę śmierci, koszty przeprowadzenia egzekucji są DZIESIĘĆ razy wyższe niż dożywotnie więzienie.


          Dokładne liczby tutaj: youtu.be/Kye2oX-b39E ok 10:15
          • mmoni Re: Kara śmierci? 14.09.20, 08:07
            Ale to chyba są koszty niekończących się apelacji? W dawnym ZSSR (nie żebym je stawiała za przykład pod tym względem) wyrok wykonywano zaraz po ogłoszeniu, a uzasadniano to względami humanitarnymi, żeby skazaniec nie siedział w celi śmierci dekadami, jak w USA.
            • turzyca Re: Kara śmierci? 14.09.20, 08:27
              >Ale to chyba są koszty niekończących się apelacji?

              Nie, koszty ekspertyz. No i niestety albo albo, albo mówimy, że wina nie może podlegać wątpliwości i wtedy płacimy majątek biegłym, albo jesteśmy skłonni akceptować, że przyoszczędzimy kosztem czyjegoś życia.



              >W dawnym ZSSR (nie żebym je stawiała za przykład pod tym względem) wyrok wykonywano zaraz po ogłoszeniu, a uzasadniano to względami humanitarnymi, żeby skazaniec nie siedział w celi śmierci dekadami, jak w USA.

              Humanitaryzm a la ZSRR, aha.
              • mmoni Re: Kara śmierci? 14.09.20, 09:24
                Chodzi mi tylko o to, że te koszty, o których Ty piszesz (postępowań sądowych), to koszty innego rzędu niż te, o których mowa w tej odchodzę wątku, czyli utrzymywanie przestępcy, którego wina jest bezsporna, przez następne 3 - 4 dekady aż do naturalnej śmierci.
                • turzyca Re: Kara śmierci? 14.09.20, 10:46
                  Siedziałam kiedyś z ludźmi odpowiedzialnymi za niemiecki system penitencjarny i oni mówili, że recydywa jest cholernie kosztowna właśnie ze względu na koszty postępowania śledczego i sądowego i że porządna resocjalizacja wychodzi taniej. Kilkuletnia odsiadka kieszonkowca, to grosze w porównaniu ze skazaniem go. Po prostu laicy mają w głowie tylko proces, kilka godzin pracy sędziego, żadne pieniądze, a tam w tle jest cała bardzo kosztowna maszyna.
                • turzyca Re: Kara śmierci? 14.09.20, 11:12
                  PS Wikipedia zawsze do usług "W Kalifornii, według magazynu prawniczego „Loyola of Los Angeles Law Review”, od momentu wprowadzenia kary śmierci w tym stanie w 1978 roku władze Kalifornii przeznaczyły na jej obsługę 4 miliardy dolarów, czyli około 184 milionów dolarów rocznie. Z tych samych badań wynika, że gdyby trzymać więźniów skazanych na karę śmierci w więzieniu do końca ich życia, podatnik obciążony zostałby 11,5 milionami dolarów rocznie."
                  • mmoni Re: Kara śmierci? 14.09.20, 18:43
                    Tak coś przeczuwałam, że dożywocie wbrew pozorem jest tańsze. Z tym, że zwolennikom i zwolenniczkom kary śmierci raczej nie chodzi o taką w stylu USA (kosztowne i wieloletnie procesy), tylko taką w stylu ZSRR, obawiam się.
    • memphis90 Re: Kara śmierci? 13.09.20, 17:36
      >A jednak mamy sprawę T. Komendy...
      Z drugiej strony mamy sprawę Trynkiewicza, który został wypuszczony z więzienia jako zresocjalizowany i natychmiast zabił 4 dzieci... Czyli mielibysmy 1 niesłuszną karę śmierci niewinnego vs 4 zabójstwa niewinnych przez niesłusznie wypuszczonego ... Dlatego tego typu argumenty uważam za nietrafione, bo głupotą jest zakładać, że wymiar sprawiedliwości myli się wylacznie w jednym kierunku...
      • pytajacakinga Re: Kara śmierci? 13.09.20, 17:57
        memphis90 napisała:

        > >A jednak mamy sprawę T. Komendy...
        > Z drugiej strony mamy sprawę Trynkiewicza, który został wypuszczony z więzienia
        > jako zresocjalizowany i natychmiast zabił 4 dzieci...

        A kogo Trynkiewicz zabił przed 4 ka chłopców? Bo o tym nie doczytalam
      • mdro Re: Kara śmierci? 13.09.20, 17:57
        Chyba coś mylisz... Trynkiewicz początkowy był skazany za molestowanie seksualnie, a zabójstw dokonał, mając przerwę w odbywaniu kary więzienia ze względu ma chorobę matki. Nikt nie był w stanie wówczas stwierdzić, że będzie mordował. Nie ma więc w tym przypadku żadnej "pomyłki sądu".
        • konsta-is-me Re: Kara śmierci? 13.09.20, 22:32
          Natomiast po zabojstwie stwierdzil ze zabijalby dalej...
          Wypuszczac go po odbyciu kary, czy nie ?
          • asia_i_p Re: Kara śmierci? 14.09.20, 09:02
            W przypadku Trynkiewicza koncertowo dali ciała prawodawcy, likwidując karę śmierci bez wprowadzania dożywocia.
        • memphis90 Re: Kara śmierci? 14.09.20, 09:59
          Tak czy inaczej - tu oceniono, że "tylko" molestowal, inny poj...b w czasie odbywania kary pracował w... przedszkolu (!!!), a po wyjściu z więzienia natychmiast porwał i próbował zamordować kobietę... Musiałabym poszukać tej sprawy, byla głośna, bo tej kobiecie udało się zadzwonić do męża z tego mieszkania i finalnie udało jej się przeżyć...
    • katriel Re: Kara śmierci? 13.09.20, 17:57
      Do kary śmierci mam stosunek podobny jak do zabójstwa w obronie własnej. Państwo ma prawo i obowiązek chronić swoich obywateli przed bandytami. Jeśli bandyta został złapany i zidentyfikowany w sposób tak pewny, jak to tylko możliwe, to należy go unieszkodliwić bądź odizolować. W normalnych okolicznościach wystarczające jest więzienie, w razie potrzeby dożywotnie. Ale jeśli z jakiegoś powodu (wojna, klęska żywiołowa, nie wiem co jeszcze) państwo nie jest w stanie unieszkodliwić/odizolować bandyty bez zabijania go, to ma prawo go zabić. Na przykład moim zdaniem Polskie Państwo Podziemne w czasie II wojny światowej miało moralne prawo wydawać i wykonywać wyroki śmierci (np. za szmalcownictwo). Wspólcześnie być może mają takie prawo np. ubogie kraje walczące z terroryzmem (piszę "być może", bo w sumie każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie). Ale już takie Stany Zjednoczone, które są bogatym i wysoko rozwiniętym krajem i spokojnie mogą sobie pozwolić na trzymanie przestępców choćby dożywotnio pod tyloma kluczami, żeby nie uciekli, moim zdaniem tego prawa nie mają i fakt, że wciąż jeszcze karę śmierci wykonują, jest barbarzyństwem wołającym o pomstę do nieba.
      • kokosowy15 Re: Kara śmierci? 13.09.20, 18:24
        Czy tzw "eliminowanie wrogów", praktykowane przez Rosję, ale także w najszerszy chyba sposób przez Izrael, Stany Zjednoczone nie są w rzeczywistości wykonaniwm kary śmierci, i to w sposób przypominający lincz, bez mozliwisci obrony? A czy np bombardowania "prewencyjne" lub "odwetowe" nie są taka kara, tylko zadawana na ślepo?
      • dramatika Re: Kara śmierci? 14.09.20, 12:24
        katriel napisała:

        > Ale już t
        > akie Stany Zjednoczone, które są bogatym i wysoko rozwiniętym krajem i spokojni
        > e mogą sobie pozwolić na trzymanie przestępców choćby dożywotnio


        Skazany na dożywocie może zabijać współwięźniów bez konsekwencji. Tutaj już obrona konieczna ręką państwa ma nie działać?
    • konsta-is-me Re: Kara śmierci? 13.09.20, 18:27
      Jestem, w przypadku nierokujacych przypadkow ,jak Trynkiewicz, psychopatow, pedofilow,seryjnych mordercow itp.
      Po prostum
      Jednoczesnie prawda jest, ze pomylki lub wrecz skandaliczne zaniedbania sie zdarzaly i beda sie zdarzac.
    • mamaemmy Re: Kara śmierci? 13.09.20, 18:57
      Byłam bardzo za.
      Kiedyś, dawno temu, przyjaciel z dzieciństwa, który nota bene, pracuje w więzieniu, polecił mi film "Zielona mila" Obejrzyj, a przestaniesz być za karą śmierci. Obejrzałam... Zdanie zmieniłam. Mimo, że film jest fikcją.
      A teraz doszła ta sprawa Tomka Komendy.
      • grey_delphinum Re: Kara śmierci? 13.09.20, 19:06
        Jestem za w sytuacjach ewidentnych np. po złapaniu na gorącym uczynku albo jednoznacznym przyznaniu się do winy.
      • koronka2012 Re: Kara śmierci? 13.09.20, 19:06
        Obejrzałam po wielokroć i nadal jestem za karą śmierci w określonych przypadkach takich jak np. Brevik
      • mama303 Re: Kara śmierci? 13.09.20, 20:12
        mamaemmy napisała:

        > Byłam bardzo za.
        > Kiedyś, dawno temu, przyjaciel z dzieciństwa, który nota bene, pracuje w więzie
        > niu, polecił mi film "Zielona mila" Obejrzyj, a przestaniesz być za karą śmierc
        > i. Obejrzałam... Zdanie zmieniłam. Mimo, że film jest fikcją.
        > A teraz doszła ta sprawa Tomka Komendy.

        jeszcze do obejrzenia jest "Krótki film o zabijaniu"
        >
        • pytajacakinga Re: Kara śmierci? 13.09.20, 20:18
          mama303 napisała:

          >
          >
          > jeszcze do obejrzenia jest "Krótki film o zabijaniu"
          > >
          >
          >
          >
          >

          W tym filmie on faktycznie zabił taxowkarza i to dość brutalnie. Zdaje się że ten film jest na faktach
          • nangaparbat3 Re: Kara śmierci? 13.09.20, 22:10
            Gdyby wcześniej nie zabił brutalnie, film nie miałby sensu.
    • krwawy.lolo Państwo nie ma prawa 13.09.20, 19:41
      kierować się emocjami.
      Kara śmierci jest przede wszystkim aktem zemsty, mającym zaspokoić prymitywne poczucie sprawiedliwości przysłowiowego Janusza z Grażyną.
      Otóż prawo może być sprawiedliwe, w poczuciu wymienionych, ale nie musi. Prawo jest po to, żeby regulować współżycie Januszy i Grażyn (w najszerszym tego słowa znaczeniu). Beznamiętnie.
      • krwawy.lolo Re: Państwo nie ma prawa 13.09.20, 19:44
        wszelkie inne argumenty z pomyłkami, wątpliwościami, aczkolwiek ważne, są drugorzędne. Właśnie dlatego, że odwołują się do sentymentalnego poczucia sprawiedliwości.
      • aerra Re: Państwo nie ma prawa 13.09.20, 23:21
        Czemu zemsty?
        Dla mnie jest aktem ostatecznego pozbycia się osobnika skrajnie zdegenerowanego, który już udowodnił, że może stwarzać poważne zagrożenie.
      • dramatika Re: Państwo nie ma prawa 14.09.20, 12:34
        krwawy.lolo napisał:


        > Kara śmierci jest przede wszystkim aktem zemsty, mającym zaspokoić prymitywne p
        > oczucie sprawiedliwości przysłowiowego Janusza z Grażyną.

        To nie jest żadna zemsta - gdyby nią była, karę śmierci wykonywano by okrutnymi metodami.
        Kara śmierci to tak jak napisała kartiel - rodzaj zbiorowej obrony koniecznej. Gdy napastnik cię atakuje, masz prawo go nawet zabić. Dożywocie natomiast jest karą niemoralną, jako że przestępca pozostaje praktycznie bezkarny - nic gorszego go już za przestępstwa popełnione w więzieniu nie spotka.

        > Otóż prawo może być sprawiedliwe, w poczuciu wymienionych, ale nie musi. Prawo
        > jest po to, żeby regulować współżycie Januszy i Grażyn (w najszerszym tego słow
        > a znaczeniu). Beznamiętnie.

        Wcale nie - podstawową funkcją prawa jest zaspokajanie poczucia sprawiedliwości.
        • snajper55 Re: Państwo nie ma prawa 14.09.20, 14:24
          dramatika napisał(a):

          > Kara śmierci to tak jak napisała kartiel - rodzaj zbiorowej obrony koniecznej.

          Kara śmierci nie jest rodzajem zbiorowej obrony koniecznej, ponieważ nie jest konieczna.

          > Wcale nie - podstawową funkcją prawa jest zaspokajanie poczucia sprawiedliwości

          Tak, tak. Widać to szczególnie w przypadku prawa drogowego.

          S.
          • dramatika [...] 14.09.20, 19:01
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • krwawy.lolo Re: Państwo nie ma prawa 14.09.20, 19:42
        I jeszcze jedno, cywilizowane państwo nie tylko dlatego nie zabija, bo nie uprawia prymitywnej zemsty, również dlatego, że zabójstwo z rąk państwa jest z jednej strony anachronizmem, ale także czymś przeczącym cywilizacji właśnie i dobrym obyczajom. Tak, jak nie pierdzi się i nie beka przy stole, tak się nie dokonuje uboju w majestacie prawa.
    • woman_in_love Re: Kara śmierci? 13.09.20, 19:52
      Przede wszystkim jestem za tym, by w państwie istniał co najmniej dualizm prawny. Na przykład:
      1) aborcja TAK - ale nie dla wyznawców ideologii katolickiej i wyborców Konfy, reszta by się mogła jej poddawać
      2) kara śmierci TAK - ale tylko dla wyznawców ideologii katolickiej i wyborców Konfy, reszta by nie podlegała
      3) eutanazja TAK - ale nie dla wyznawców ideologii katolickiej i wyborców Konfy, reszta by się mogła jej poddawać

      i tak dalej i dalej.
      • ruda_henryka Re: Kara śmierci? 14.09.20, 10:44
        i jeszcze zakaz rozwodów dla katolików i sprzedaży środków anty wink
        • woman_in_love Re: Kara śmierci? 14.09.20, 10:53
          dokładnie
      • paszczakowna1 Re: Kara śmierci? 28.02.24, 11:24
        > 2) kara śmierci TAK - ale tylko dla wyznawców ideologii katolickiej i wyborców Konfy, reszta by nie podlegała

        Katechizm Kościoła Katolickiego głosi, ze kara śmierci jest niedopuszczalna.

        „Wymierzanie kary śmierci, dokonywane przez prawowitą władzę, po sprawiedliwym procesie, przez długi czas było uważane za adekwatną do ciężaru odpowiedź na niektóre przestępstwa i dopuszczalny, choć krańcowy, środek ochrony dobra wspólnego. Dziś coraz bardziej umacnia się świadomość, że osoba nie traci swej godności nawet po popełnieniu najcięższych przestępstw. Co więcej, rozpowszechniło się nowe rozumienie sensu sankcji karnych stosowanych przez państwo. Ponadto, zostały wprowadzone skuteczniejsze systemy ograniczania wolności, które gwarantują należytą obronę obywateli, a jednocześnie w sposób definitywny nie odbierają skazańcowi możliwości odkupienia win. Dlatego też Kościół w świetle Ewangelii naucza, że kara śmierci jest niedopuszczalna, ponieważ jest zamachem na nienaruszalność i godność osoby, i z determinacją angażuje się na rzecz jej zniesienia na całym świecie”.

        Zatem katolicyzm nic do tego nie ma, a raczej wręcz przeciwnie.
    • fitfood1664 Re: Kara śmierci? 13.09.20, 19:55
      nie, jestem przeciw karze śmierci
      z karą śmierci to jak z klapsem "Kewin nie bij kolegi bo ci wp..dolę", zabić kogoś za karę że zabił kogoś ? WTF?
      jestem za umiejętnym zagospodarowaniem zasobów ludzkich które zboczyły z właściwej drogi z możliwością odkupienia winy.
      • konsta-is-me Re: Kara śmierci? 13.09.20, 20:10
        To co mialby zrobic, zeby odkupic winy?
        I kto decyduje czym jest odkupienie i czy jest wystarczajace ?
        A co z tymi ,ktorzy mowia, albo istnieje takie prawdopodobienstwo ,ze beda zabijac dalej ?
        • snajper55 Re: Kara śmierci? 13.09.20, 20:29
          konsta-is-me napisała:

          > To co mialby zrobic, zeby odkupic winy?
          > I kto decyduje czym jest odkupienie i czy jest wystarczajace ?
          > A co z tymi ,ktorzy mowia, albo istnieje takie prawdopodobienstwo ,ze beda zabi
          > jac dalej ?

          Istnieje prawdopodobieństwo że ty kogoś zabijesz. Czy powinniśmy cię skazać na śmierć?

          S.
          • konsta-is-me Re: Kara śmierci? 13.09.20, 22:08
            snajper55 napisał:

            > konsta-is-me napisała:
            >
            > > To co mialby zrobic, zeby odkupic winy?
            > > I kto decyduje czym jest odkupienie i czy jest wystarczajace ?
            > > A co z tymi ,ktorzy mowia, albo istnieje takie prawdopodobienstwo ,ze bed
            > a zabi
            > > jac dalej ?
            >
            > Istnieje prawdopodobieństwo że ty kogoś zabijesz. Czy powinniśmy cię skazać na
            > śmierć?
            >
            > S.

            Na jakiej podstawie twierdzisz, ze istnieje takie "prawdopodobienstwo"?
            Teoretycznie, tyczy to sie kazdego.
            Prawdopodobienstwo a czysta hipoteza, to dwie rozne sprawy.
            Ja mowie o seryjnych zabojcach, i tym podobnych przypdkach.
            Twierdzisz, ze to jest to samo ?
        • fitfood1664 Re: Kara śmierci? 13.09.20, 21:45
          nie będę się rozpisywać, ale resocjalizacja powinna opierać się na pracy i ewentualnie dawać prawo do nauki za dobre sprawowanie, pieniądze zarobione przez więźnia mogłyby służyć do utrzymania go, zapłacenia zadośćuczynienia ofierze i w niewielkim stopniu mogłyby zostać odłożone przez więźnia na ewentualną wolną przyszłość.
          o tym kto odkupił winy, rokuje na trwałą poprawę i może dołączyć do społeczeństwa decydowałyby podobne instancje jak te które decydują dzisiaj, czy ktoś może wyjść z więzienia czy nie przed odbyciem pełnej kary. Oczywiście w niektórych przypadkach wyjście na wolność nie byłoby możliwe.

          obecny system nie działa, bo ani kary nie odstraszają, ani więzienie ludzi nie naprawia, a zabić kogoś za to że zabił to obciążać sumienie człowieka niewinnego, bo zawsze jest potrzebny ktoś kto naciśnie na guzik albo strzeli w skroń, albo poda truciznę. To system nieludzki, niegodny nowoczesnego społeczeństwa, kosztowny i nieskuteczny.
          • konsta-is-me Re: Kara śmierci? 13.09.20, 22:25
            Oczywiscie ze kary odstraszaja.
            Nie istnieje system w ktorym NIKT nie bedzie popelnial przestepstw.
            Ze wiezienia nie naprawiaja, to sie zgodze, ale tez nikt nie wymyslil nigdzie do tej pory skutecznej resocjalizacji.
            Prawdopodobnie dlatego, ze przestepstwa zdarzaja sie najczesciej wsrod okreslonych grup spolecznych ,wskutek takich a nie innych okolicznosci (czyli glownie w srodowiskach ubogich/i lub uzaleznionych od alkoholu/narkotykow).
            Czyli trzeba by wyeliminowac takie środowiska.
            Co praktycznie jest niemozliwe.
            No, w jakims stopniu w zamoznych spoleczenstwach typu Szwecja, gdzie stan zycia wynika tez z ogromnej opieki socjalnej.

            Pomysl zarobkowania przez wieznia na siebie i odszkodowanie jest dosc smieszny, bo niby jak sobie wyobrazasz tak świetnie platna prace dla wiezniow?
            Czy chodzi o pracę na galerach ?
            To jest ludzkie ?

            I dalej nie wiem na czym mialoby polegac odkupienie, np.po okrutnym morderstwie i gwalcie z torturami?
            A co z osobami ktore zabily kilka osob, ot tak, bo lubia ?
            Po prostu sobie grzecznie popracuje kilka lat i bedzie cacy?
            Zrehabilitowal sie?
            Zrozumial swoje winy i juz bedzie grzeczny?

            O ile jeszcze rozumiem przeciwnikow z tytuly "zdarzaja sie pomylki" i to prawda.
            To juz argumentu "to nieludzkie" ,w stosunku do takich bestii , nie jestem w stanie pojac.
            • fitfood1664 Re: Kara śmierci? 13.09.20, 22:34
              kary nie odstraszają bo nawet nie ma wystarczająco dużo miejsc w więzieniach w zachodnim świecie by ci, których skazano na więzienie do tego więzienia poszli, to czysta hipokryzja, nie sprawiedliwość

              taaaa, lepiej zostawić tak jak jest, albo utylizować śmieci, co?
              nie jestem specem od takich spraw, na pewno jest masa ludzi która doskonale dograłaby szczegóły, niestety tym którzy decydują o tym jak żyjemy my, szaraki, dobrze jest tak jak jest, kryminogenne sfery społeczne nie obchodza nikogo, dosadnie widać to w krajach zachodnich, a jeszcze lepiej w Brazylii gdzie zostawia się całe populacje praktycznie w gettach, no man's landach i innych dzikich strefach, bo tak taniej i wygodniej tym którzy żyją w dobrobycie i zazwyczaj w bezpieczeństwie, bo z marginesem się nie stykają w żadnych okolicznosciach, reszta społeczeństwa niech się idzie ...
              • konsta-is-me Re: Kara śmierci? 13.09.20, 22:41
                Serio myslisz, ze jakbys zostala skazana za przestepstwo, to bys uniknęła wiezienia bo"sa przepelnione"??
                Zapewniam cie ,ze kary odstraszaja, i nie popelnilas wielu przestepstw (nie twierdze, ze od razu zabojstwa, moze byc np.kradziez itp) tylko dlatego, ze balas sie kary lub wstydu, gdyby sie wydalo.
                Tak, ty, zreszta- ja pewnie tez -jak zdecydowana wiekszosc ludzi.
                Choćbysmy wmawiali sobie "alez skad, ja jestem taka uczciwa/moralna/nigdy w zyciu " itp.to prawda jest taka ze tak naprawde boimy sie kary, nawet w postaci powszechnego potepienia.
                Nie jestesmy tacy kryształowi jak nam sie wydaje.
                • fitfood1664 Re: Kara śmierci? 14.09.20, 08:13
                  miliony ludzi unika więzienia bo są przepełnione, nie wiem jak w Polsce ale w krajach zachodnich to jest nagminne, zresztą kary są zasądzane coraz częściej nie wg przewinienia, ale wg możliwości wykonania,

                  każdy sądzi według siebie i swojego wychowania, więc z łaski swojej nie sądź mnie według siebie
                  • konsta-is-me Re: Kara śmierci? 14.09.20, 14:22
                    Moze zamiast powtarzać do znudzenia to samo, podaj jakies dowody w ktorych to krajach kary sa zasadzane według mozliwosci wykonania a nie przestepstwa...

                    Ktore to mityczne "kraje zachodnie" kaza czekac latami na odbycie wyroku.

                    I w ktorych krajach "kary nie odstraszaja"...
            • kkalipso Re: Kara śmierci? 14.09.20, 00:26
              Prawdopodobnie dlatego, ze przestepstwa zdarzaja sie najczesciej wsrod okreslonych grup spolecznych ,wskutek takich a nie innych okolicznosci (czyli glownie w srodowiskach ubogich/i lub uzaleznionych od alkoholu/narkotykow).

              Nie siej bzdur, bogaci to dopiero wiedzą jak dokonać zbrodni wręcz doskonałych ....
      • pytajacakinga Re: Kara śmierci? 13.09.20, 20:20
        fitfood1664 napisał(a):


        > jestem za umiejętnym zagospodarowaniem zasobów ludzkich które zboczyły z właści
        > wej drogi z możliwością odkupienia winy.

        Takiej winy morderstwa a szczególnie dziecka nie da się odkupic
        • woman_in_love Re: Kara śmierci? 13.09.20, 21:54
          Takiej winy morderstwa a szczególnie dziecka nie da się odkupic

          To dziecko to może być 14 letni Alan S., który zgwałci twoją córkę. A gdyby tak twój stary go wtedy zabił? Czy takiej winy nie mógłby już odkupić?
          www.o2.pl/artykul/bracia-zgwalcili-14-latke-nagranie-krazylo-po-nowym-saczu-6317274447144577a
    • nangaparbat3 Re: Kara śmierci? 13.09.20, 20:49
      Przeciw.
      Nie życzę sobie, by w moim imieniu zabijać kogokolwiek.
    • jowita771 Re: Kara śmierci? 13.09.20, 21:51
      Przyznam się, że ja byłam, ale sprawa Komendy mocno wybiła mnie z tej pewności, że to dobre rozwiązanie.
    • arkanna Re: Kara śmierci? 13.09.20, 22:00
      Byłam i jestem nadal. Od 20 lat nic mnie nie przekonało do zmiany
    • erzulie Re: Kara śmierci? 13.09.20, 22:58
      Ja kiedyś byłam zdecydowanie przeciw karze śmierci, teraz już nie tak zdecydowanie.
      I nie chodzi mi o zemstę, tylko raczej pewność, ze np. taki osobnik już nikogo nie zabije.

      ”Jhon Jairo Velasquez znany jako “Popeye” zmarł w wieku 57 lat, od kilku lat walczył z rakiem przełyku, który przerzucił się na inne organy.
      Mężczyzna przez większość swojego życia pracował dla Escobara i kierował grupą morderców. Jak sam przyznał zabił około 300 osób w trakcie wojny narkotykowej w Kolumbii.
      “Popeye” był także odpowiedzialny za około 200 ataków bombowych, porwanie Andrésa Pastrana Arango, który potem został prezydentem Kolumbii, oraz udział w zamachu na samolot pasażerski, w którym zginęło 107 osób.
      Przestępca trafił za kratki w 1993, jednak z powodów zdrowotnych został wypuszczony na wolność w 2014."
      online-mafia.pl/2020/02/11/nie-zyje-popeye-najgrozniejszy-cyngiel-pablo-escobara/

      A zdanie zaczęłam zmieniać po przypadku spalenia żywcem kobiety, która odmówiła seksu zwyrodnialcowi. Ten ją ogłuszył, związał i podpalił. Wcześniej był jeszcze przypadek zwyrola, który spalił żywcem urzędniczki.
      Jednak w pojęciu "człowiek” nie ma nic aż tak wyjątkowego, żeby ryzykować, że takie coś wyjdzie z więzienia i utrzymywać to do końca życia.


    • cruella_demon Re: Kara śmierci? 13.09.20, 23:22
      Zawsze byłam i jestem za.
      Takie wrzody jak choćby Trynkiewicz, gdzie masz pewność sprawcy i duże prawdopodobieństwo powtórki, powino się na zawsze eliminować dla dobra ogółu
      • kokosowy15 Re: Kara śmierci? 13.09.20, 23:32
        Czy człowiek, zabijający umyślnie innego człowieka jest zdrowy? Czy takie zabójstwo nie jest objawem choroby psychicznej? Obojętnie czy to Trynkiewicz czy mmasowy zabójca czy bandyta zabijający dla zysku - to przecież chorzy ludzie.
        • erzulie Re: Kara śmierci? 13.09.20, 23:45
          Nie, nie jest. Zdarza się, ze jest niepoczytalny czy chory psychicznie, ale zwykle tak nie jest.
        • kkalipso Re: Kara śmierci? 14.09.20, 00:15
          Skoro są chorzy psychicznie i niebezpieczni dla społeczeństwa to, z jakiej racji są wypuszczani do ludzi?

          Taka króciutka sprawa, której właśnie posłuchałam, czy ten zwyrodnialec powinien zostać na wolności!!!!
          Szlag mnie trafia jak o takich rzeczach słucham....
        • konsta-is-me Re: Kara śmierci? 14.09.20, 00:46
          Chorzy?
          To znaczy ?
          Na co konkretnie chorzy, na jaka chorobe?
          Niemoralny to nie to samo co "nie zdajacy sobie sprawy z nagannosci czynu".
          • nangaparbat3 Re: Kara śmierci? 14.09.20, 13:14
            Na przykład zaburzenia obwodu empatii.
            • konsta-is-me Re: Kara śmierci? 14.09.20, 14:05
              Co to jest "zaburzenie obwodu empatii"?
              • konsta-is-me Re: Kara śmierci? 14.09.20, 14:10
                Chodzi ci chyba o organiczne uszkodzenie mozgu, ale sam brak empatii nie usprawiedliwia w zaden sposob przestepstwa, ani nie powoduje zniesienia poczytalnosci.
            • erzulie Re: Kara śmierci? 14.09.20, 14:16
              Nie wiem, co dokładnie masz na myśli, ale empatia nie jest konieczna do zrozumienia reguł i przestrzegania ich.
        • fitfood1664 Re: Kara śmierci? 14.09.20, 08:15
          i potem zabicie takiego człowieka system ceduje na innego człowieka, zdrowego, uczciwego, to nie jest fair
          • erzulie Re: Kara śmierci? 14.09.20, 10:11
            Myślisz, ze w całym kraju nie znajdzie się uczciwej osoby przekonanej do słuszności kary śmierci Skłonnej dobrowolnie wykonywać taki zawód?
            • turzyca Re: Kara śmierci? 14.09.20, 10:49
              A jak odróżnisz taką osobę od osób nieuczciwych, których motywacją będzie cudze cierpienie czy chęć obserwowania śmierci?
              • erzulie Re: Kara śmierci? 14.09.20, 10:56
                A jak przeprowadzany jest nabór do wojska czy służb specjalnych?
    • mama-ola Re: Kara śmierci? 14.09.20, 08:28
      Jestem za karą śmierci dla osób pokroju Trynkiewicza, który uwięził 4 chłopców, gwałcił ich i zabił. Dostał karę śmierci, ale jej nie wykonano, czego bardzo żałuję.
      • sofia_87 Re: Kara śmierci? 14.09.20, 09:01
        Ja takze, od razu w Gostyninie zrobiloby się luźnej
    • asia_i_p Re: Kara śmierci? 14.09.20, 08:57
      Zawsze byłam przeciwna i nadal jestem.

      I chociaż jestem już bardzo mało zaangażowaną katoliczką, to akurat podejście Kościoła do kary śmierci - i nie mam na myśli tutaj podejścia popularnego, tylko to oficjalne - mi odpowiada. Że o ile można ją było dopuszczać w społeczeństwach nierozwiniętych lub w czasach wojennych jako rodzaj społecznej samoobrony, o tyle w tej chwili społeczeństwa europejskie są na tyle rozwinięte, że mogą się bronić inaczej (kara dożywocia i w tej chwili niebezpieczeństwo, że więźnia ktoś odbije/ pomoże mu zorganizować ucieczkę nie jest poważne i wciąż maleje).
      • dramatika Re: Kara śmierci? 14.09.20, 12:48
        asia_i_p napisała:

        > akurat podejście K
        > ościoła do kary śmierci - i nie mam na myśli tutaj podejścia popularnego, tylko
        > to oficjalne - mi odpowiada. Że o ile można ją było dopuszczać w społeczeństwa
        > ch nierozwiniętych lub w czasach wojennych jako rodzaj społecznej samoobrony,
        > o tyle w tej chwili społeczeństwa europejskie są na tyle rozwinięte, że mogą si
        > ę bronić inaczej

        To jest podejście Franciszka - oczywiście jako głowy KK obowiązuje teoretycznie całe KK, ale jest to podejście dla KK rewolucyjne i jest przeciwko niemu opór. Kara śmierci nie jest funkcją "rozwinięcia" danego społeczeństwa, ale rodzajem obrony koniecznej. Nawet jeśli jestem mistrzem kick boxingu i mogę unieszkodliwić napastnika z bronią bez zabijania go, to i tak mam prawo wyciągnąć broń i go zabić w obronie własnej, bez narażania się na ryzyko, że mi unieszkodliwienie nie wyjdzie.
        • snajper55 Re: Kara śmierci? 14.09.20, 14:19
          dramatika napisał(a):

          > To jest podejście Franciszka - oczywiście jako głowy KK obowiązuje teoretycznie
          > całe KK, ale jest to podejście dla KK rewolucyjne i jest przeciwko niemu opór.
          > Kara śmierci nie jest funkcją "rozwinięcia" danego społeczeństwa, ale rodzajem
          > obrony koniecznej.

          Kara śmierci nie jest rodzajem obrony koniecznej ponieważ nie jest konieczna.

          S.
    • nuclearwinter Re: Kara śmierci? 14.09.20, 09:13
      Są takie sprawy jak np. torturowanie i zamordowanie tego małego chłopczyka w Anglii przez dwóch młodocianych psychopatów albo w Polsce sprzed kilku lat - zwyrodnialec nie dość że brutalnie zgwałcił dziewczynę, to jeszcze wdusił jej gałki oczne w oczodoły (!!!) i trwałe oślepił, w takich wypadkach nie dość, że jestem za kara śmierci, to jeszcze myślę, że mogłabym spokojnie wystąpić w roli kata. Podobnie gdyby zamordowano, czy skrzywdzono bliską mi osobę - myślę, że chciałabym zadośćuczynienia na zasadzie oko za oko, krew za krew. Nie jestem chrześcijanką, mam takie proste, ludowe poczucie sprawiedliwości. Do tego dochodzi pragmatyczna potrzeba zapewnienia bezpieczeństwa społeczeństwu i trwałego odizolowania sadysty czy zwyrodnialca, tak by nie mógł skrzywdzić nikogo innego. W resocjalizację sadystycznych psychopatów nie wierzę, więc uważam że szkoda na nią nawet czasu.

      Jednak mam świadomość, że pomyłki się zdarzają i że bardzo niebezpiecznie jest dawać państwu możliwość odbierania ludziom życia w majestacie prawa. Obawiałałabym się skazania na śmierć na podstawie poszlak, fabrykowania dowodów etc. Wydaje mi się więc, że lepszym rozwiązaniem jest trwałe dożywotnie izolowanie zwyrodnialców w więzieniach o zaostrzonym rygorze, bez jakiejkolwiek możliwości ubiegania się o przedterminowe zwolnienie. Po prostu trwała eliminacja ich że społeczeństwa.
      • madami Re: Kara śmierci? 29.02.24, 10:09
        Bardzo kosztowna eliminacja...
        ja mogłabym się przychylić do kary śmierci w przypadku wielokrotnych i okrutnych morderców - czemu społeczeństwo ma ich utrzymywać do naturalnej śmierci?
        I kastracja pedofili fizyczna i chemiczna
    • turzyca Re: Kara śmierci? 14.09.20, 09:18
      A wyobraźcie sobie, że jesteście na etapie randkowania, spotykacie faceta, iskrzy Wam, pytacie się o zawód i okazuje się, że on jest katem i wykonuje wyroki śmierci.
      Kontynuowałybyście znajomość?
      • nuclearwinter Re: Kara śmierci? 14.09.20, 09:29
        Pisałam wyżej, że moje zdanie na temat kary śmierci jest niejednoznaczne, ale tak, mogłabym kontynuować znajomość, przecież kat z założenia nie ma torturować skazanego, nie ma być jego oprawcą, tylko ma wykonać wyrok - szybko i bezboleśnie. Zakładając sytuację idealną, że skazujemy tylko w rzadkich, niepodlegających wątpliwości przypadkach sadystycznych, bestialskich zbrodni, nie miałabym problemu ze spotykaniem się z panem - katem.
      • erzulie Re: Kara śmierci? 14.09.20, 10:40
        A z żołnierzem?
        • kaka-llina Re: Kara śmierci? 14.09.20, 12:12
          erzulie napisała:

          > A z żołnierzem?
          Jesli chodzi o mnie to ani z katem ani z żołnierzem... Tak znam wielu żołnierzy i moge sobie z nimi pogadać i wypić piwo ale w zwiazek bym z nimi nigdy nie weszła, nawet z tymi co juz dawno zołnierzami przestali byc... Ktoś kto wybiera taki zawód (wiem, ze potrzebny) ma jak dla mnie tak totalnie inna wrazliwosc, że nie jestem w stanie tego przeskoczyć. Mam syna i własnie dwa zawody, których kompletnie nie umiałabym zaakceptować to ksiądz i zołnierz (o katach nawet nie wspomne)
    • maly_fiolek Re: Kara śmierci? 14.09.20, 14:31
      Ja jestem zdecydowaną przeciwniczką kary śmierci. Uważam również że sędzia wydający taki wyrok to morderca.
      • 3fanta Re: Kara śmierci? 27.02.24, 22:12
        Kara śmierci dla dziada,który zabił 5 latka w Poznaniu.Dla optyka z Sosnowca,który zabił 11 latka i jest pedofilem.Miał zamiar zgwałcić i zabić dziewczynkę ale udało jej się uciec.Kara śmierci dla oprawców Kamilka.Kara śmierci dla faceta,który wbił siekierę w głowę dziesięciolatki bo był sfrustrowany tym,że stracił pracę.Te osoby na pewno zrobiły co zrobiły i są na to świadkowie,więc można je sprzątnąć bez poczucia winy w majestacie prawa.Jeżeli w jakimś przypadku winy się nie udowodni na stówe to należy powstrzymać się od egzekucji a na wszelki wypadek zastosować areszt.Może jestem nienormalna ale za wyjątkiem rodziców Kamilka to współczuję rodzicom pozostałych pomordowanych dzieci,które opisałam
        • husky_cat Re: Kara śmierci? 27.02.24, 22:59
          Ks takze dla morderców Eryka z Zamościa, dziś zaczął się proces i okazuje się, że nie będzie jawny ponieważ sad chroni interesy nieletnich zabójców.
          Toż to kpina z rodziny ofiary

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka