zrobić.
I to nie jednego cycka, tylko zęba

Macie jakieś porady dla nowicjusza? Trochę się boję oczywiście. Póki co ekstrakcja i "opracowanie materiałami bio-cośtam", żeby się kość odbudowała i przygotowało do wstawienia implanta.
Padły kwoty, coś jak 3,5 k za implant plus 2,5 za "część protetyczną". Czy tylko mi się wydaje, że cena za implant jest ok, ale część protetyczna to jakieś horrendum?
Jestem zawzięta, że choćbym tynk miała żreć, to zęby mam wszystkie i nie używam protezy, więc zabieram się do tego na poważnie.