Dodaj do ulubionych

No dobra a...

05.11.20, 14:44
tvn24.pl/polska/koronawirus-w-polsce-brakuje-tlenu-i-miejsc-w-szpitalach-w-warszawie-nagrania-z-karetek-4741872
dramatyczne wieści ze szpitali Was nie ruszają?
Nie mówię tu o koronasceptykach co w covida nie wierza ale o ludzi których wk****ją restrykcje. Jak wg Was opanować te sytuację? Jeżeli pacjent z udarem musi czekać godzinę lub dwie na przyjęcie a wiadomo ze liczą się minuty, albo ludzie umierają bo brakuje tlenu.
Przecież z tym udarem to mógłby być każdy z nas albo nasi najbliżsi.
Nie probuje bronic rządu w żadnym wypadku, myślę o tych sk**** to samo co Wy.
Ale mieszkam w Hiszpanii i tu też mamy coraz więcej restrykcji i zaraz nam wprowadza lockdown taki jaki mielismy wiosną a bylo naprawdę hardcorowo. I załamuje mnie to wszystko ale przecież tu chodzi zeby przerwać łańcuch transmisji wirusa i odetkać szpitale.
Dobija mnie świadomość ze prawdopodobnie nie pojadę na święta do Pl, ze moja wolność jest ograniczana z każdym dniem ale do cholery, to jest przeciez PO COŚ
Obserwuj wątek
    • cku Re: No dobra a... 05.11.20, 14:49
      A czy wprowadzona 3 tygodnie temu nauka zdalna szkół stednich oraz noszenie masek cokolwiek dało? Nic.
      Od 3 tygodni lockdown w Czechach i tez zero zmiany a wrecz dziś kolejny rekord zakażeń.
      Dlatego ludzi wnerwiają ograniczenia bo nic kompletnie nie dają. Nawet pełen lockdown na tym etapie nic nie zmieni.
      • snajper55 Re: No dobra a... 05.11.20, 14:52
        cku napisała:

        > Dlatego ludzi wnerwiają ograniczenia bo nic kompletnie nie dają.

        Skąd wiesz? Skąd wiesz jakie by były wzrosty, gdyby tych ograniczeń nie było?

        S.
        • runny.babbit Re: No dobra a... 05.11.20, 14:59
          A może jakbyśmy się nie zamknęli w marcu to już byśmy to mieli za sobą? Taka sama gdybologia.
          Bez sensu jest powtarzać te same nieskuteczne działania i łudzić się że tym razem będzie inaczej
            • snajper55 Re: No dobra a... 05.11.20, 15:09
              cku napisała:

              > Lockdown nie działa. Nigdzie. Co najwyżej przesuwa problem na później. Pora zmi
              > enić strategię.

              Celem lockdownu jest właśnie przesunięcie problemu. Aby służba zdrowia dawał sobie cały czas radę i ludzie nie umierali w karetkach w kolejce przed szpitalami.

              Ile razy to trzeba tłumaczyć aby dotarło?

              S.
          • snajper55 Re: No dobra a... 05.11.20, 15:07
            runny.babbit napisał(a):

            > A może jakbyśmy się nie zamknęli w marcu to już byśmy to mieli za sobą? Taka sa
            > ma gdybologia.
            > Bez sensu jest powtarzać te same nieskuteczne działania i łudzić się że tym raz
            > em będzie inaczej

            Na jakiej podstawie twierdzisz, że nieskuteczne?

            S.
            • runny.babbit Re: No dobra a... 05.11.20, 15:09
              Na takiej że pomimo obostrzeń, a przypomnę że czerwone strefy mamy już naprawdę długo, w niektórych powiatach od sierpnia, nic się nie polepsza. To samo w Czechach. Ścisły lockdown I kolejne rekordy.
              • madami Re: No dobra a... 05.11.20, 15:16
                No właśnie przypadek Czechów dobitnie pokazuje jak bez sensu jest zamykanie kraju, Czechom zaczyna odwalać a efektów nie ma żadnych, ten wzrost przypadków powinien dać im do myślenia.
              • karme-lowa Re: No dobra a... 05.11.20, 15:29
                runny.babbit napisał(a):

                > Na takiej że pomimo obostrzeń, a przypomnę że czerwone strefy mamy już naprawdę
                > długo, w niektórych powiatach od sierpnia, nic się nie polepsza. To samo w Cze
                > chach. Ścisły lockdown I kolejne rekordy.
                Przyjedziecie do galerii lub auchana do Bielska, Cieszyna czy Żor. Zobaczycie ile Czechów robi u nas zakupy. Mają dość lockdownu.
                • karme-lowa Re: No dobra a... 05.11.20, 15:29
                  karme-lowa napisała:

                  > runny.babbit napisał(a):
                  >
                  > > Na takiej że pomimo obostrzeń, a przypomnę że czerwone strefy mamy już na
                  > prawdę
                  > > długo, w niektórych powiatach od sierpnia, nic się nie polepsza. To samo
                  > w Cze
                  > > chach. Ścisły lockdown I kolejne rekordy.
                  > Przyjedziecie do galerii lub auchana do Bielska, Cieszyna czy Żor. Zobaczycie i
                  > le Czechów robi u nas zakupy. Mają dość lockdownu.
                  *przyjedzcie
                • madami Re: No dobra a... 05.11.20, 19:48
                  I porozmawiajcie z tymi Czechami, myślicie, że są zadowoleni z 3 tygodniowej kwarantanny? Że kochają rząd? Że z radością czekają na utratę pracy i dochodów?
                  • karme-lowa Re: No dobra a... 05.11.20, 22:43
                    madami napisała:

                    > I porozmawiajcie z tymi Czechami, myślicie, że są zadowoleni z 3 tygodniowej kw
                    > arantanny? Że kochają rząd? Że z radością czekają na utratę pracy i dochodów?
                    No właśnie nie są!
                    Zaczynają się buntować.
              • sko.wrona Re: No dobra a... 05.11.20, 22:36
                Błagam ciebie, jakie obostrzenia? Wesela na 150 osób, tłumy w kościołach, wakacje bez ograniczeń, a potem otwarte szkoły bez żadnych restrykcji.
                Do tego śmieszne ilości testów.
                Poszliśmy na żywioł, mamy zapchaną służbę zdrowia i mnóstwo śmierci, których dałoby się uniknąć.
          • nangaparbat3 Re: No dobra a... 05.11.20, 19:27
            runny.babbit napisał(a):

            > A może jakbyśmy się nie zamknęli w marcu to już byśmy to mieli za sobą? Taka sa
            > ma gdybologia.
            A co konkretnie "mielibyśmy za sobą?"
        • berber_rock Re: No dobra a... 05.11.20, 16:55
          A przy JUZ zatkanych szpitalach jakie ma znaczenie, ze bylyby byc moze nawet wieksze, skoro i tak juz wszyscy odbijaja sie od bram szpitala?

          Nie, lockdown juz nie dziala, bo tego wirusa jest za duzo w spoleczenstwie. Lockdowny to dzialaja przy gestosci 5%.
          Rzadko zgadzam sie z WHO, ale tutaj maja racje, przy gestosci 20% jest brak kontroli nad epidemia.
      • homohominilupus Re: No dobra a... 05.11.20, 14:55
        Wiosenny lockdown zmienił. W Hiszpanii bylo po 900 zgonów dziennie. Zamkneli nas kuzwa na 3 miesiące i się sytuacja uspokoiła.
        Nie zjedzcie mnie ale jaki Waszym zdaniem jest sposób na opanowanie tego bajzlu? Dzis w Pl wiecej zakazen niż u nas.
        TEŻ mi lockdown doskwiera, te, mialam plany i fajne życie, nie jestem piwniczniakiem.
        • cku Re: No dobra a... 05.11.20, 14:57
          Usiąść i patrzeć. Tylko to pozostaje. Im szybciej walec przejedzie tym szybciej wstaniemy.
          Izolować grupy ryzyka, reszta do roboty.
        • madami Re: No dobra a... 05.11.20, 15:12
          Ja myślę, ze nie ma konkretnego sposobu poza przekierowaniem środków finansowych przez rząd ze spraw niepotrzebnych typu TVP na łóżka i sprzęty medyczne, jeżeli brakuje kadr to ściągać z innych krajów, robić kursy wojskowym z podstawowej opieki medycznej ( mieli pół roku na robienie!). I mieć nauczkę na przyszłość.

          Ok wiosenny lockdown zmniejszył ilośc przypadków, potem nastąpiła rozluźnienie i bum. I to samo dzieje się w każdym kraju. I co znowu zamykamy - znowu się polepszy - otworzymy i..... znowu bum? I tak wkoło? Kto to wytrzyma? Podpowiem - żadne społeczeństwo tego nie zniesie, na wiosnę wszyscy się bali, teraz są wkurwieni, niedługo będą ekstremalnie wkurwieni.
      • mia_mia Re: No dobra a... 05.11.20, 15:12
        Maseczki ludzie noszą tak, że nie mają prawa zadziałać, dzieci nie chodzą do szkół, ale po lekcjach się spotykają. W Polsce wprowadzają zakazy, a wielu ludzi, w tym władza, ich nie przestrzega, więc nie mogą zadziałać.
        Moim znajomym (dwie rodziny) wirusa poprzynosiły dzieci. Dopiero jak ich trafiło to się przebadali, a jak im plusy powychodziły to przeanalizowali, sytuację i wyszło, że dzieci miały subtelne objawy, którymi się nie przejęli, więc transmisja ze szkół istnieje i nie jest rzadkością.
        • cku Re: No dobra a... 05.11.20, 15:16
          Nijt nie twierdzi ze nie istnieje. U mnie maseczki noszą wszyscy, w transporcie, w sklepach, nawet w parku (nie trzeba), wszystkie zakazenia o ktorych ja wiem wśród znajomych pochodzą z miejsc pracy oraz imprez.
        • palacinka2020 Re: No dobra a... 05.11.20, 19:21
          No i zachorowali ci znajomi, i co z tego? tydzien chorowania i z glowy, tak jest w zdecydowanej wiekszosci przypadkow. Umieralnosc duza jest w grupach ryzyka, a w przypadku mlodych zdrowych osob- umrzec na covid tak samo latwo jak zginac w wypadku drogowym.
          Moja corka chodzi do przedszkola, byc moze cos przywlecze, w ogole mnie to nie rusza.
      • julita165 Re: No dobra a... 05.11.20, 18:27
        No troche nie rozumiem podejscia ze ograniczenia nic nie daja. Bo patrzac tylko na siebie.
        Jesli chodze tylko do pracy ( a i to tylko na 1 tydz co 3 tyg i w pracy jest jednoczesnie 30% skladu ) i do dwoch sklepow spozywczych to jednak ryzyko ze zlapie tego wrusa choc istnieje to jest mniejsze niz gdybym chodzila do pracy codziennie, byli tam wszyscy pracownicy, a poza tym obeszlabym pierdylion sklepow w galerii, poszla do kina, restauracji, na basen, z dzieckiem na kregle, a potem zaprosilabym 20 znajomych na impreze.
    • janja11 Re: No dobra a... 05.11.20, 15:03
      To jest niewiarygodne do czego doprowadziły niedbalstwo, nieudolność i lenistwo PiS władzy.
      Mam nadzieję, że suweren wreszcie zmądrzeje i przegoni PiS towarzyszy od koryta.

        • janja11 Re: No dobra a... 05.11.20, 16:30
          lauren6 napisała:

          > > suweren wreszcie zmądrzeje i przegoni PiS
          >
          > W cuda wierzysz. Ale jest szansa, że korona przetrzebi pisowski elektorat.

          Mam nadzieję.
          Nie pamiętam, żeby kiedyś było gorzej, niż teraz.
          Tak sobie wyobrażam czasy okupacji. Represje , zastraszenie i traktowanie ludzi jak śmieci.
      • lily_evans11 Re: No dobra a... 05.11.20, 20:09
        Nie zmadrzeje. Mówisz głównie o kosciolkowych zdemencialych babciach rozancowych i dzietnej a mało robotnej patologii. Nie spodziewaj sie cudów po ludziach których ograniczenia mentalne są tak silne ze nie są w stanie poza nie wyjść chocby się zesrali.
    • ola_fatyga Re: No dobra a... 05.11.20, 15:19
      Nie rusza mnie. Rusza mnie, ze 21letni znajomy zmarł na raka, bo nie dostał na czas pomocy przez pseudo pandemię, i jako przyczynę wpisano mu covid19. rusza mnie, ze az strach miec teraz zapalenie wyrostka, bo można z tego nie wyjść. to mnie rusza, a nie jakas "epidemia" pzreziębienia. Zabawię się we wróżkę grudzień - styczeń - luty będzie ze 100.000 przypadków dziennie- zresztą jak co roku.
      • araceli Re: No dobra a... 05.11.20, 15:38
        ola_fatyga napisała:
        > Nie rusza mnie. Rusza mnie, ze 21letni znajomy zmarł na raka, bo nie dostał na
        > czas pomocy przez pseudo pandemię, i jako przyczynę wpisano mu covid19.

        Foliarskie urban legend.
        • ola_fatyga Re: No dobra a... 05.11.20, 15:49
          araceli napisała:

          > ola_fatyga napisała:
          > > Nie rusza mnie. Rusza mnie, ze 21letni znajomy zmarł na raka, bo nie dost
          > ał na
          > > czas pomocy przez pseudo pandemię, i jako przyczynę wpisano mu covid19.
          >
          > Foliarskie urban legend.
          >
          >
          >
          Napisalam prawdę.
          Niee wierzysz, nie wierz. Tylko pozniej nie płacz, tylko przyjmij na klatę.
          • mia_mia Re: No dobra a... 05.11.20, 16:30
            Przecież rak umieścił go w grupie ryzyka covidu, niestety takich sytuacji będzie więcej. Nie wszyscy załapią się na tlen czy respirator. Program Lombardia+.
            • janja11 Re: No dobra a... 05.11.20, 16:34
              Lombardia to naprawdę zaskoczona była i nie mogła się przygotować.
              U nas PiSia hołota nie miała czasu przygotować szpitali do koronawirusa, bo była zajęta walką o koryto.
            • triss_merigold6 Re: No dobra a... 05.11.20, 16:37
              Gdyby zajęto się dominującym schorzeniem pana zamiast bawić w szukanie covida, prawdopodobnie pan by żył. Takich przypadków będzie coraz więcej tj. odmowy udzielenia pomocy, bo pacjent być może ma covid.
                • szmytka1 Re: No dobra a... 05.11.20, 22:43
                  ja wiem stąd, ze moja osobista matka po wycięciu guza mózgu dowie się 3 mieiące po operacji, czy guz był złośliwy. Bo nie przyjmuja i już. Jak ma tam gdzieś przerzuty to kogo to obchodzi. Naurochirurgowie nie przyjmują, nie ocenią zatem wynikow histopat. i nie poślą jej na onkologię, no chyba ze za 3 miechy doczeka a służba zdrowia cąłkiem nie padnie do tego czasu. Aha, nie chcesz wiedzieć ile się czeka na konsultację z guzem mozgu, na głupią konsultację, gdzie ci elakrz opwiei co na TK widzi i co robic dalej. Zapewniam, że wielu apcjentów nie doczeka, zwłąszcza ze teraz była przychodnia w ogole zamknięta. Bo tak, bo covid, bo zawieszamy działalność.
                    • szmytka1 Re: No dobra a... 05.11.20, 22:53
                      a weź kobiety nie diagnozują raka piersi, pacjenci urologiczni z Poznania nie są w ogole leczeni (no chyba ze się odmieniło i nie zabrali im oddziału), gozy mózgu i inne neurochirurgiczne przypadki nie leczone. No fajnie, na pewno ci wszyscy onkologiczni pacjenci będą dumni, ze opoźnili rozwój epidemii.
    • helka.pentelka Re: No dobra a... 05.11.20, 15:35
      Między 26 października a 1 listopada zmarło z powodu COVID-19 1 348 osób. 10 909 zmarło z innych powodów. Zakładając, że średnio tygodniowo umiera 7,7 tys. osób, nietrudno policzyć, że w jednym tygodniu śmierć poniosło dodatkowo 3 209 osób.
      Czyli korona dodała ok. 4 tysiące śmierci a burdel w państwie kolejne 12 tyś.


      W sumie od 36. do 44. tygodnia roku (31.08-1.11) zmarły w Polsce 84 054 osoby. W analogicznym okresie w 2019 roku odnotowano 68 203 zgonów. Rożnica wynosi prawie 16 tys. Z powodu COVID-19 zmarło w tym czasie ok. 3,7 tys. osób. Oznacza to, że pozostałe 12 tysięcy może być tzw. ukrytymi ofiarami epidemii.

      To z onetu, całośc tu www.medonet.pl/koronawirus/koronawirus-w-polsce,w-pazdzierniku-najwiecej-zgonow-w-polsce-od-lat--w-ciagu-tygodnia-zmarlo-ponad-12-tys--osob,artykul,44127438.html

    • agonyaunt Re: No dobra a... 05.11.20, 15:40
      Chciałabym zobaczyć statystyki tego ile z tych udarów i zawałów to wynik stresu spowodowanego ograniczeniami.

      Niestety, jesteśmy niezdyscyplinowani, jak wczoraj sobie patrzyłam na ludzi na ulicy, to wcale się nie dziwię, że chcą nas pozamykać, poziom wywalenia na maseczki i dystans jest absurdalnie wysoki. Gdybyśmy potrafili się sami upilnować, to obeszłoby się bez drastycznych restrykcji, ale Polak musi, zresztą poczytaj sobie wpisy nawet tu na ematce - ktoś musi na cmentarz, ktoś inny na siłkę, ktoś jeszcze gdzieś.

      Natomiast jeśli chodzi o szpitale, to sorry, ale to już jest kwestia organizacji, kompletnie spier... zawalona przez rząd przez ostatnie pół roku. Można było się przygotować, ale jak się idzie na żywioł i to w odpowiedzi na sytuację, to potem się kończy jak się kończy. A weź poprawkę na to, że to leżało jeszcze przed koroną.
      • ola_fatyga Re: No dobra a... 05.11.20, 16:16
        agonyaunt napisała:

        >
        > Niestety, jesteśmy niezdyscyplinowani, jak wczoraj sobie patrzyłam na ludzi na
        > ulicy, to wcale się nie dziwię, że chcą nas pozamykać, poziom wywalenia na mase
        > czki i dystans jest absurdalnie wysoki.

        Wszyscy są niezdyscyplinowani, Dyscyplina nas wyzwol vide Arbeit macht frei.
    • bi_scotti Re: No dobra a... 05.11.20, 15:43
      Jak zwykle w sytuacja trudnych/kryzysowych wazne sa message & attitude tudziez good example. Mysle, ze w wielu spoleczenstwach, w tym polskim, wladza dala ciala, przynajmniej czesciowo we wszystkich 3 sprawach i stad takie results jakie sa. Tam, gdzie od poczatku komunikacja na temat Covid jest otwarta, konsekwentna, podawana przez budzacych zaufanie medical specialist (np. w B.C. fantastic doctor Bonnie Henry, ktorej od marca mantra jest "be kind!" obok info na temat pandemic), nawet ci, ktorzy buntuja sie przeciwko restrykcjom pozostaja w mniejszosci i sa more-or-less neutralizowni/tonowani przez zdyscyplinowana wiekszosc. Tak dlugo jak owa wiekszosc jest w stanie utrzymac positive attitude: jestesmy razem, razem z tego wyjdziemy, musimy sobie pomagac, musimy dbac o siebie wzajemnie, tak jestesmy razem silni jak silny jest najslabszy wsrod nas etc. wspolpraca na linii wladza-medics-spoleczenstwo moze trwac i przynosic pozadane skutki. No i example - nie moze byc tak, ze sa rowni i rowniejsi. Politycy, medical services, ludzi znani etc. musza, po prostu musza dawac dobry przyklad - maks, distancing, messaging z domow etc. Inaczej sie nie da. Trzeba byc cierpliwym, ten kiepski stan potrwa jeszcze pewnie z rok ale im bedziemy lepsi, zyczliwsi dla siebie wzajemnie tym latwiej bedzie przez te "droge przez meke" przejsc. Life.
    • alicia033 Re: No dobra a... 05.11.20, 16:22
      homohominilupus napisała:

      > dramatyczne wieści ze szpitali Was nie ruszają?

      w ogóle.
      Wystarczająco długo i wystarczająco blisko miałam do czynienia z polskim systemem "ochrony zdrowia" w czasach przedcovidowych, żeby to mogło robić na mnie jakiekolwiek wrażenie.
    • jehanette Re: No dobra a... 05.11.20, 20:59
      Rusza mnie, ale nic na to nie poradzę bo nie mam wpływu na to jak *** działa. I nie widzę związku między moim spacerem po okolicy, wyjściem do parku czy lasu a czyjakolwiek chorobą. Wizja zamknięcia i zakazu przemieszczania się mnie dobija i nie mam zamiaru się stosowac. To już i tak prawie jedyne co mi pozostało. Żałuję tylko że z wolnosci w lecie korzystałam, ale ostrożnie. Następnego lata nie będę już tak głupia, jak tylko sytuacja się poprawi jade na wakacje.
    • obrus_w_paski Re: No dobra a... 05.11.20, 21:10
      W Katalonii akurat dał zamknięcie barów i restauracji- zeszliśmy chyba z 1.46 do 0,96 w niecałe 3 tygodnie.

      Znajomy lekarz właśnie to mówi- tu nie chodzi o staruszków covidowych, a o kulejący system ochrony zdrowia- po prostu nie mogą sobie pozwolić na stały procent zajętych łóżek na uci/oiom bo wtedy nie będą mogli nieść pomocy tym z udarem, po wypadkach samochodowych itp.

      Ja mam wrażenie ze wszyscy czekają na potwierdzenie czy wirus się utrzymuje s powietrzu- wtedy by się potwierdziło ze restrykcje jako takie nie maja sensu, a najbardziej sensowna jest maseczka + inwestycja w jakieś specjalistyczne (??) oczyszczanie powietrza.
    • obrus_w_paski Re: No dobra a... 05.11.20, 21:13
      A tak w ogóle to chyba po raz pierwszy z polski non stop słyszę o zakażeniach wśród rodziny czy znajomych, większość hezobjawowo, niektórzy w tym jeden 42 latek na oiomie (w 4 dni od pierwszej gorączki), a z Hiszpanii nic. W marcu kwietniu natomiast u nas był ogrom zachorowań (nawet ja i mąż, a siedzieliśmy z noworodkiem w domu i jedyne nasze wyjścia to do sklepu raz w tygodniu).
    • ultimate.strike Re: No dobra a... 05.11.20, 21:16
      to jest przeciez PO COŚ

      Właśnie w tym rzecz, że jeszcze nie do końca wiadomo po co.

      przecież tu chodzi zeby przerwać łańcuch transmisji wirusa i odetkać szpitale.

      Przecież podobno na wiosnę się przerwać w Hiszpanii i Włoszech nie udało, co udokumentowano nawet filmami kręconymi w 2013 roku. Dlatego właśnie śmiem wątpić w opowieści, jakoby koronapacjenci masowo zatykali szpitale.

      Aha, był też film ze szpitala w Nowym Jorku, karetki, wojsko, wszystkie respiratory zajęte, lekarze błagają o pomoc. Na drugi dzień w tym samym szpitalu była już rutyna, kilku pacjentów, lekarzy, respiratory wolne, ani jednego helikoptera. Widocznie dekoracje, statystów i gwiazdy przewieziono już do Włoch celem kręcenia tamtejszego szpitala.

      Ale mieszkam w Hiszpanii i tu też mamy coraz więcej restrykcji

      Widziałem video jak Wasza policja pałuje nocne infekcje.

      Nie mówię tu o koronasceptykach co w covida nie wierza

      Czyli to przekaz wyłącznie dla wierzących?
      • homohominilupus Re: No dobra a... 05.11.20, 22:08
        ultimate.strike napisał:

        > to jest przeciez PO COŚ
        >
        > Właśnie w tym rzecz, że jeszcze nie do końca wiadomo po co.
        >
        > przecież tu chodzi zeby przerwać łańcuch transmisji wirusa i odetkać szpital
        > e.


        >
        > Ale mieszkam w Hiszpanii i tu też mamy coraz więcej restrykcji
        >
        > Widziałem video jak Wasza policja pałuje nocne infekcje.

        Nie wiem jakie video i gdzie to oglądasz chyba na stronie jakichś nawiedzonych kiltowcow
        >
        > Nie mówię tu o koronasceptykach co w covida nie wierza
        >
        > Czyli to przekaz wyłącznie dla wierzących?
        >
      • mia_mia Re: No dobra a... 06.11.20, 09:57
        Proponuję obejrzenie filmów z polskich szpitali i podjazdów dla karetek. Ewentualnie wizytę na oddziale, apelują o zgłaszanie się kogokolwiek, nie potrzeba żadnego wykształcenia medycznego.
    • ggrruu Re: No dobra a... 05.11.20, 21:36
      Nie bardzo rozumiem, co masz na myśli. Ograniczenia męczą i frustrują nawet jak je uważasz za zasadne. To jest dość zwyczajna reakcja na niedogodności.
      A dodatkowo wk****ce jest to, że są robione totalnie bez głowy. Czyli np. zostawiamy żłobki, przedszkola i najmłodsze klasy, gdzie najtrudniej dbać o dystans i higienę, a resztę zamykamy na zdalnym, ale nie od razu, ale jak się epidemia rozkręciła. Albo puszczamy na żywioł imprezy latem, żeby jesienią z zaskoczeniem obserwować wzrost zachorowań. Do szkoły nie można, ale na zorganizowane treningi można. Za to na siłownie nie możne. Sensu i logiki tu tyle co w wiosennym zamykaniu lasów. I to jest najgorsze.
      • homohominilupus Re: No dobra a... 05.11.20, 22:14
        ggrruu napisała:

        > Nie bardzo rozumiem, co masz na myśli. Ograniczenia męczą i frustrują nawet jak
        > je uważasz za zasadne. To jest dość zwyczajna reakcja na niedogodności.
        > A dodatkowo wk****ce jest to, że są robione totalnie bez głowy. Czyli np. zosta
        > wiamy żłobki, przedszkola i najmłodsze klasy, gdzie najtrudniej dbać o dystans
        > i higienę, a resztę zamykamy na zdalnym, ale nie od razu, ale jak się epidemia
        > rozkręciła. Albo puszczamy na żywioł imprezy latem, żeby jesienią z zaskoczenie
        > m obserwować wzrost zachorowań. Do szkoły nie można, ale na zorganizowane treni
        > ngi można. Za to na siłownie nie możne. Sensu i logiki tu tyle co w wiosennym z
        > amykaniu lasów. I to jest najgorsze.

        Chodzi mi o to ze ludzie krytykują restrykcje, nie zamierzają ich respektować a jakby nie patrzeć jeden z najbardziej restrykcyjnych lockdownow przyniósł spadek infekcji.
        • ggrruu Re: No dobra a... 05.11.20, 22:55
          Napisałaś o wkur***nie. To nie oznacza że ktoś nie respektuje. Swoją drogą jak się coś wprowadzać to powinno się mieć pomysł na egzekwowanie...
    • hanusinamama Re: No dobra a... 05.11.20, 21:51
      Ale rozumiesz ze tu winowajcą nie są ludzie na ulicy...tylko rząd który od marca nie zrobił nic...a nie sorry kupili 200 sztuk repiratorów od handlarza bronia. Nie ma ani respiratorów ani kasy za nie...
          • sko.wrona Re: No dobra a... 05.11.20, 22:48
            No, bo teraz to jest jakby za późno na takie środki. We wrześniu wszystko to mieliśmy w dupie.
            Mieliśmy chodzić w maseczkach, zachowywać dystans i ograniczać wyjścia żeby uniknąć zapchania służby zdrowia.
              • runny.babbit Re: No dobra a... 05.11.20, 23:32
                Nie egzekwowano bo po pierwsze rząd nie miał i nadal nie ma żadnej strategii, czy to na wzór australijski czy szwedzki, po prostu u nas nie ma planu i wszystko jest doraźnie. We wrześniu był spokój to nic nie robili. A poza tym zarządzane "restrykcje" były i nadal w dużym stopniu są niezgodne z konstytucją, więc jak je egzekwować? Sąd uwalal nałożone mandaty. Teraz też wymyślili że zamiast stanu wyjątkowego mogą sobie robić narodowa kwarantannę.
    • pitupitt Re: No dobra a... 05.11.20, 22:30
      Ruszają, dlatego nie stękam, że maseczki, że lockdown, że dystans, że trzeba zmienić przyzwyczajenia. Dodatkowo mam kolegę ratownika i wiem z pierwszej ręki, jak to wygląda.
    • lily_evans11 Re: No dobra a... 05.11.20, 22:57
      Ale zauważ, że wy, w Hiszpanii, naprawdę mieliście strasznie, tak jak i mieszkańcy Włoch, i chyba Francji, a g... to pomogło. Od nowa to samo.
      W Polsce był luzik i strachy oraz ograniczenia na zapas, dlatego ludziom i teraz wydaje się, że to niepotrzebne. Zrobiono lockdown przy chyba kilkudziesięciu pozytywnie przetestowanych dziennie, hospitalizacje były sporadyczne - to jest jak z tą historyjką o chłopcu, który krzyczał "wilk!".
      Też bym chciała, żeby to było PO COŚ, patrząc na doświadczenia innych krajów, wątpię w to.
        • obrus_w_paski Re: No dobra a... 05.11.20, 23:04
          Jeszcze raz: w Katalonii niecałe trzy tygodnie po zamknięciu barów i restauracji wskaźnik zakażeń (Rt) spadł z 1,46 do 0 m,96
          obrus_w_paski napisała:

          > W Katalonii niecałe 3 typos je lo zamknkeciu barrow I restauracji wskaznik zaka
          > zen (rt)z 1,46 do 0,96
      • homohominilupus Re: No dobra a... 05.11.20, 23:30
        lily_evans11 napisała:

        > Ale zauważ, że wy, w Hiszpanii, naprawdę mieliście strasznie, tak jak i mieszka
        > ńcy Włoch, i chyba Francji, a g... to pomogło. Od nowa to samo.
        > W Polsce był luzik i strachy oraz ograniczenia na zapas, dlatego ludziom i tera
        > z wydaje się, że to niepotrzebne. Zrobiono lockdown przy chyba kilkudziesięciu
        > pozytywnie przetestowanych dziennie, hospitalizacje były sporadyczne - to jest
        > jak z tą historyjką o chłopcu, który krzyczał "wilk!".
        > Też bym chciała, żeby to było PO COŚ, patrząc na doświadczenia innych krajów, w
        > ątpię w to.
        >
        Pomogło na tyle ze z 900 zgonów na dobę zrobiło się 0.
        A druga fala jest w calej Europie.
    • znowu.to.samo Re: No dobra a... 05.11.20, 23:46
      Ale właściwie co możemy teraz zrobić prócz bezsilnego patrzenia na to wszystko, co się dzieje???

      Dobija to nas wszystkich cholernie, ale nie możemy się rozsypać, bo mamy rodziny i obowiązki. Każdy z nas modli się/ma nadzieję, że nas to jakoś ominie😐, że jak najszybciej się ten koszmar skończy...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka