08.11.20, 17:58
wyobraźcie sobie, że wczoraj na porębie natrafiłam na dzikie stada młodziutkich opieńków.
a już myślałam, że w tym roku mnie ominą, że już za późno.

to dla mnie chyba najsmaczniejsze grzyby, uwielbiam je zbierać.

lubicie?
jak przyrządzacie?
Obserwuj wątek
    • przepyszny_jagielnik Re: opieńki 08.11.20, 18:06
      stephanie.plum napisała:
      > wyobraźcie sobie, że wczoraj na porębie natrafiłam na dzikie stada młodziutkich opieńków.

      Trzeba uważać. Gdzieś w pobliżu są matki tych stad i mogą zaatakować w obronie młodych!
        • kubek0802 Re: opieńki 08.11.20, 18:32
          Opieńkę uważam za grzyb pastewny. Kojarzy mi się z wczesna szkołą podstawową, gdy po lekcjach szło się do lasu po opieńki. Potem wory z grzybami do punktu skupu. Nie zbieram i rodzinie nie pozwalam chyba, że na oddanie. Z kolei mąż pamięta jak jadali pizzę z opieńkami, ale mogę to wytłumaczyć faktem, że teściowie jedynie te grzyby znają.
          • stephanie.plum Re: opieńki 08.11.20, 19:12
            rozumiem skojarzenia, ale one (opieńki, nie skojarzenia) przecież są wyborne w smaku!

            swoją drogą, szkoda, że w dzieciństwie nie wpadłam na podobny pomysł.
            pewnie dlatego, że szkoła była w centrum miasta, a na wieś jeździliśmy tylko w weekendy. cóż, nie odstanie się.
            • jasnoklarowna Re: opieńki 08.11.20, 21:09
              ogólnie nie przepadałam. Ale 2 razy w życiu jadłam przepyszne opieńki.
              Pierwszy raz to marynowane przez mamę przyjaciółki. Ona zna w zasadzie tylko opieńki, zawsze jeździmy jesienią na zbiory potem dostaję jeden słoiczek od tej mamy. Genialne, jadałam wiele marynowanych grzybów, wszelkich gatunków, ale ta starsza pani, już prawie 70 letnia przyrządza je bezkonkurencyjnie. Przepisu nie znam. sad
              A drugi rodzaj to ostatnio kolega męża przyniósł potrawkę z opieniek robionych przez jego żonę. W zawekowanym słoiku, chyba z papryką, cebulką taką zeszkloną na słodko, koncentratem i nie wiem czym jeszcze. Niebo w gębie.
              Tak że ten, czasem nawet ze zwykłych, nieszlachetnych składników można zrobić cudo, trzeba tylko wiedzieć jak smile
    • tt-tka Re: opieńki 08.11.20, 18:34
      Oooo, tez dzis nazbieralam ! byly na obiad, obgotowane, odcedzone i przesmazone z cebulka i w smietanie. Reszta pojdzie na kolacje do jajecznicy.
    • b.bujak Re: opieńki 08.11.20, 19:23
      opieńki to jedne z moich najulubieńszych smile ugotowane i przesmażone z cebulką mniam.....
      łezka mi się kręci w oku, bo od śmierci taty prawie nie jadam leśnych grzybów;
      tylko z nim zbierałam grzyby i tylko z jego rąk jadłam bez obaw;
      najbardziej tęsknię za smażonymi kaniami ....
      • bistian Re: opieńki 08.11.20, 20:02
        b.bujak napisała:

        > opieńki to jedne z moich najulubieńszych smile ugotowane i przesmażone z cebulką m
        > niam.....
        > łezka mi się kręci w oku, bo od śmierci taty prawie nie jadam leśnych grzybów;

        Co Wy z tymi leśnymi grzybami? Opieńki, to grzyby podwórkowe, rosną pod płotem, na drodze, nie trzeba daleko wychodzić, żeby nazbierać
      • jkl13 Re: opieńki 08.11.20, 21:32
        U mnie w domu opienki nie cieszyły się powodzeniem,więc ich nie zbieram. Ale nie bardzo rozumiem,dlaczego sama na grzyby nie jeździsz. Skoro zbierałaś z tatą, to znasz grzyby jadalne,nie pomylisz się.
        Ja od dziecka jeździłam z tatą na grzyby,teraz ciägam po lasach moje dzieci - młodszy zbiera lepiej niż ja i jest wielkim fanem grzybów. Jestem pewna,że tradycja zbierania grzybów przetrwa w naszej rodzinie i za jakiś czas syn będzie zabierał swoje dzieci na grzyby.
        • b.bujak Re: opieńki 08.11.20, 22:14
          jkl13 napisała:

          > U mnie w domu opienki nie cieszyły się powodzeniem,więc ich nie zbieram. Ale ni
          > e bardzo rozumiem,dlaczego sama na grzyby nie jeździsz. Skoro zbierałaś z tatą,
          > to znasz grzyby jadalne,nie pomylisz się.

          nikt nie zastąpił taty w roli towarzysza leśnych wycieczek sad
          no i byłam słabym uczniem w tej kwestii, grzyby nigdy nie były dla mnie celem samym w sobie

          ech, pozwolę sobie na wspomnienie... szpital, w którym mój tata spędził ostatnie miesiące swojego życia jest położony w pięknym leśnym otoczeniu... tata dopóki mógł chodził do lasu, suszył grzyby na szpitalnych kaloryferach smile
          • jkl13 Re: opieńki 08.11.20, 22:32
            Super miałaś tatę. A może warto ożywić wspomnienie,zrobić z tego rodzinną tradycję, pokazać dzieciom czego nauczył cię ich dziadek. To nie musi być codziennie latanie o świcie na grzyby,wystarczy wycieczka 1-2 razy w roku, taki spacer po lesie ze skutkiem ubocznym w postaci grzybówwink Jeśli nie jesteś pewna swoich grzybiarskich umiejętności, odpowiednia apka w telefonie powinna pomóc. A gps nie pozwoli zgubić się w lesie. Spróbuj, moim zdaniem warto.
            • b.bujak Re: opieńki 08.11.20, 23:25
              dziękuję, jeszcze słowo i się poryczę...

              no ale napiszę wam jeszcze coś - jak chcę "odwiedzić" tatę to nie jadę na cmentarz, jadę właśnie w okolice szpitala ... mam nadzieję, że jego dusza jest już po szczęśliwej stronie i mieszka w lasach smile
              minęło już ponad 20 lat, a ja nie umiem w lesie opanować emocji i osiągnąć tego cudownego stanu spokoju, skupienia, wyostrzenia zmysłów jaki jest potrzebny w zbieraniu grzybów - to już chyba robota dla jakiegoś psychologa... ale czy ja chcę to zmieniać ??
              • stephanie.plum Re: opieńki 08.11.20, 23:30
                pewnie, że jego dusza mieszka w lasach!

                jestem świeżutko po śmierci babci, jej dusza spaceruje chyba po ogrodzie... i nie wiem, jakie będzie następne lato bez niej...

                nie wszystko możemy "przeskoczyć".
    • default Re: opieńki 08.11.20, 20:12
      Dzisiaj w lesie widziałam mnóstwo miejsc po opienkach (czli same trzonki z obcietymi łebkami), czyli ludzie zbierają. Ja nie. Nie było w mojej rodzinie tradycji zbierania tych grzybów, wiec nie bardzo umiem je odróżnić od podobnych niejadalnych czy trujących gatunków.
      Opienki jadłam tylko marynowane - sąsiad robi. Dobre, ale nie wyjątkowo.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka