Wszystkie nasze dzieci maja problemy ortodontyczne, są pod opieka lekarza i maja aparaty.
Syn dodatkowo problem ze szkliwem, które odpada mu płatami i żeby są ciagle „ naprawiane”
W przyszłości czekają go licówki lub implanty
Najmłodsza już w mleczakach ma ogromny bałagan ( Krzywe, upchane i z racji ścisku ciagle leczone)
Moja mamunia za stan paszczy naszych dzieci ( głównie problemy orto) obwinia nas, bo uwaga.....
niepotrzebnie leczymy dzieciom zęby i przez to ze nie maja próchnicy i nie wypadają ( ze zniszczenia) robi się ciasno!! Bo ona to nam nie leczyła i nie mamy krzywego zgryzu
To nic ze musiałam wyrwać 2 szóstki, to nic ze mam traumę stomatologiczna i każda wizyta u dentysty to jak spotkanie z wrogiem
To nic ze nam wszystkie trzonowce leczone kanałowo, a w każdym pozostałym plomba - fanaberie
Kupę kasy włożyłam w zaniedbania moich rodziców, aby nie wstydzić się uśmiechać, a ona jest dumna, ze mam takie „ ładne” zęby
I po co ten cały ortodonta u dzieci, po co leczyć mleczne jedynki, przecież i tak wypadną,
Matka sztuczna szczeka odkąd pamietam, ojciec podobnie
Brat nawet czwórki stracił- ale zęby nie sa poupychane
Współczuje tym, których rodzice dopuścili się ignorancja w przypadku wujka czy sąsiada pedofila