Dodaj do ulubionych

Ptak na strychu?

04.12.20, 09:26
Bardzo głośny furkot skrzydeł właśnie mnie dobiegł. Prawie padłam wink
Dodatkowo jeszcze natrafiłam na taką informację:
h://www.tylkoprzyroda.pl/wiadomosc/w-rydze-ptak-drapiezny-utknal-strychu-domu-przerazajac-mieszkancow
ciał

Zdarzyło się Wam kiedyś? Co należy zrobić? Chciałam wejść sprawdzić, ale teraz po przeczytaniu o tym myszołowie, to się boję...
A czy nietoperz też mógłby narobić takiego hałasu?
Obserwuj wątek
    • fitfood1664 Re: Ptak na strychu? 04.12.20, 09:34
      nie, nietoperze są zazwyczaj bezgłośne, miałam okazję widzieć kilka w locie i żaden nie furkotał wink
      zresztą polskie nietoperze to maleństwa, gdzie im tam do myszołowa
      bardzo głośny furkot to prędzej gołąb będzie
      • kosmos_pierzasty Re: Ptak na strychu? 04.12.20, 09:36
        U mnie, żeby wejść na strych, to trzeba rozłożyć trap, czyli zrobić całkiem sporą dziurę w podłodze i chwilę trwa, zanim wsadzi się głowę i rozejrzy... Mam się odważyć? wink
        • kosmos_pierzasty Re: Ptak na strychu? 04.12.20, 09:37
          Ostatecznie wolę mieć "potwora" big_grin na strychu niż w domu...
    • kosmos_pierzasty Re: Ptak na strychu? 04.12.20, 09:34
      Nikt nie ma pomysłu? Bo trochę panikuję uncertain
      • ajaksiowa Re: Ptak na strychu? 04.12.20, 09:37
        Weż szczotkę do obrony i idz na ten strych💪
        • bei Re: Ptak na strychu? 04.12.20, 09:42
          Gdy otworzysz wejście na strych w jego światło włóż parasol i już na strachu rozłóż go, wejdź z tym parasolem, w razie ataku ochronisz się.
          • kosmos_pierzasty Re: Ptak na strychu? 04.12.20, 09:43
            Jesteś genialna! smile
            • kosmos_pierzasty Re: Ptak na strychu? 04.12.20, 10:00
              No to muszę powiedzieć, że rozkładanie trapu jedną ręką, z dużym tęczowym, na wpół rozłożonym parasolem w drugiej, to przygoda sama w sobie big_grin
              Dodatkowo niestety (a może stety?) nic nie wypatrzyłam. Pozostaje czekać na kolejny ruch przeciwnika, chyba że sobie wybył i to by było najlepsze.
              W nocy mnie budziła mysz - aż mi się zaczęła śnić, w czapeczce Mikołaja smile , a teraz to... Z kawy mogę zrezygnować big_grin
              • lot_w_kosmos Re: Ptak na strychu? 04.12.20, 10:03
                W nocy to mogła byc właśnie kuna.
                • kosmos_pierzasty Re: Ptak na strychu? 04.12.20, 10:16
                  Nie, to akurat z całą pewnością była mysz. Toczymy z nimi ostatnio wojnę uncertain
              • caponata75 Re: Ptak na strychu? 04.12.20, 10:16
                Parasol może ptaka nieźle wystraszyć, odradzam. Jeśli się boisz okryj się ręcznikiem.
                • kosmos_pierzasty Re: Ptak na strychu? 04.12.20, 10:18
                  OK, następnym razem użyję ręcznika - bo po co się straszyć wzajemnie dodatkowo, jakby wszyscy zainteresowani mało się bali w takiej sytuacji...
                • thea19 Re: Ptak na strychu? 04.12.20, 10:39
                  lepiej się ubrać a nie tylko ręcznikiem zawijać. Na strychu to teraz zimno jest.
      • hanusinamama Re: Ptak na strychu? 04.12.20, 09:40
        Zje cie ten myszołów? Idz i sprawdz...forum ci ma wywróżyć co ci na strychu utkneło. Ja bym tam juz była bo sie biedak pokaleczyć może. Jak bedzie ranny to masz niedaleko Ośrodek opieki dla dzikich zwierząt
        uml.lodz.pl/czas-wolny/zielen-i-rekreacja/rehabilitacja-zwierzat/
      • bo1 Re: Ptak na strychu? 04.12.20, 09:46
        kosmos_pierzasty napisała:

        > Bo trochę panikuję uncertain

        To przestań, bo nie ma powodu, a zwierzakowi może trzeba pomóc wydostać się na zewnątrz. Weź dużą lekką płachtę np. pareo. Zarzucisz na ptaka, lekko owiniesz i ostrożnie wypuścisz. Wcześniej zwróć uwagę, czy nie jest poraniony.
        • kosmos_pierzasty Re: Ptak na strychu? 04.12.20, 10:01
          OK, jeśli tam nadal jest i go znajdę przy kolejnym podejściu, to tak zrobię. Dzięki. Nie wiedziałam, że w ten sposób można łapać ptaki, zawsze (ale to małym w domu), zwyczajnie otwieram okna i dotąd na szczęście sobie radziły.
    • lot_w_kosmos Re: Ptak na strychu? 04.12.20, 09:41
      Lepiej poczytaj o kunach w podbitce ....
      Jak mieszkasz w domu jednorodzinnym, jeszcze w miarę niestarym i masz wełnę mineralną pod dachówką, to kuny to kochają.
      Warto namierzyć przeciwnika od razu, zanim będziesz zmuszona zerwac dach....
      • kosmos_pierzasty Re: Ptak na strychu? 04.12.20, 09:44
        One furkoczą?!
        Dziękuję, poczytam.
        • lot_w_kosmos Re: Ptak na strychu? 04.12.20, 09:45
          Kuny robią rózne hałąsy- zależy co akuratnie taka kuna robi pod Twoim dachem....
      • lot_w_kosmos Re: Ptak na strychu? 04.12.20, 09:44
        No chyba że śniegu na dachu, i zsuwając się - wydał z siebie ten charakterystyczny dzwiek śniegu sunącego po dachu, mozebyć trzepot.
    • rulsanka Re: Ptak na strychu? 04.12.20, 09:48
      Duże ptaki nie furkoczą skrzydłami. To, co usłyszałaś, to jakiś rumor, wywołany przez zwierzę. Masz 2 możliwości: zwierzę utknęło i cierpi/ zwierzę demoluje ci dach. W obu sytuacjach warto zajrzeć i zadziałać. Jeśli kuna, to są pułapki żywołowne, my raz jedną kunę złapaliśmy i wywieźliśmy gdzieś daleko do lasu.
      • aqua48 Re: Ptak na strychu? 04.12.20, 10:09
        rulsanka napisała:

        > Duże ptaki nie furkoczą skrzydłami.

        Furkocza, furkoczą jak próbują te skrzydła rozłożyć w ciasnym miejscu w którym utknęły. U mnie w bloku kiedyś młody gołąb wleciał do komina wywietrznikowego w łazience i tłukł się niemiłosiernie. Myślałam, że to szczur, ale gdy po kilku dniach wreszcie namówiłam administrację żeby sprawdziła co to (to było w upały 30 stopniowe i bałam się że cokolwiek to jest to zdechnie i zacznie się tam rozkładać), wyjęli z przewodu kominowego przestraszonego nieco i zgłodniałego gołębia który otrzepał się i poleciał cały szczęśliwy smile
        • caponata75 Re: Ptak na strychu? 04.12.20, 10:22
          Budowa lotki gołębia diametralnie różni się od budowy lotki ptaka drapieżnego. Również obstawiam kunę lub szopa pracza.
    • purchawka2017 Re: Ptak na strychu? 04.12.20, 09:55
      Przestań, przecież cię nie zeżre.
      Jak się boisz to załóż okulary, czapkę i rękawice ( takie do trzymania kota u wterynarza) i idź to sprawdź, zapewnie nic nie zastaniesz, przyleciał , spanikował i odleciał..
      Gdyby u mnie coś zamieszkało to bym sie ucieszyła.
      Duże ptaki nie furkoczą, tylko się tłuką, podobnie jak kuna.
    • piataziuta Re: Ptak na strychu? 04.12.20, 10:02
      ja miałam nietoperza za łóżkiem tongue_out
      główny dźwięk jaki wydawał, to skrobanie
      jak zaczął szybować nad łóżkiem, to robił to bezgłośnie, więc to nie nietoperz tongue_out
      • kosmos_pierzasty Re: Ptak na strychu? 04.12.20, 10:17
        Przebiłaś!
        Nie umarłaś ze strachu?
        • alpepe Re: Ptak na strychu? 04.12.20, 10:45
          ale że czego miała się bać? Ewentualnych pasożytów?
          • kosmos_pierzasty Re: Ptak na strychu? 04.12.20, 10:57
            Wampirów big_grin

            Ja się boję przerażonych zwierząt tłukących po domu. Boimy się wtedy razem wink
        • piataziuta Re: Ptak na strychu? 04.12.20, 11:16
          Prawie - wrażenia spotęgowane były tym, że obudził nas ten nietoperz w środku nocy i do ostatniej chwili wierzyliśmy, że odgłosy pochodzą z zewnątrz.
          Zawału nawet prawie dostałam, gdyż wychylając się z łóżka zobaczyłam znienacka... swoje odbicie w szybce smartfona.
          Brudną robotę (odchylanie zasłonek i zaglądanie za łóżko w celu zidentyfikowania CO TO) jednak Mieciu odwalił.
          Ja tylko guglowałam (tak tak...kochane gugle😂 ), co się robi w takiej sytuacji.
    • mashcaron Re: Ptak na strychu? 04.12.20, 10:27
      Miałam kiedyś ptaka w kominku. Zaczął się szarmotać nad ranem, mało zawału nie dostałam. Podeszłam do kominka a tam kos na mnie zerka 😅
      Kominek był naprzeciw drzwi balkonowych, więc najpierw otworzyłam balkon, potem kominek i sobie poleciał. Bałam się że zacznie latać mi po domu jak oszalały i sobie krzywdę zrobi, bo sąsiadka jak wypuściła z kominka jaskółkę to się rozkwasiła o ścianę sad
    • umi Re: Ptak na strychu? 04.12.20, 10:43
      Wejdz tam, bo cos Ci zdechnie i wtedy dopiero bedzie wesolo jak trup zacznie smierdziec. Ja bym wziela rekawiczki i jesli masz, to jakies okulary, a jesli nie to i tak nie sa potrzebne ale dzialaja uspokajajaco. Do tego szczotke na kiju i jakis kocyk dzieciecy czy cos podobnego na tyle porecznego zeby narzucic na zwierzaka a jednoczesnie grubszego, zeby razem z rekawiczkami chronil rece.
      I jesli tam cos utknelo, to zwyzajnie to uwolnij uwazajac zeby sie nie skaleczyc. Ewentualnie jak zobaczysz, to uciekniesz i zadzwonisz po dzielnych panow strazakow albo jakis azyl dla dzikich zwierzat wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka