• trampki-w-kwiatki Re: Mezalians 29.12.20, 07:37
      Moja mama uparcie twierdzi, że ja. I to dwukrotnie.
      • ajr27 Re: Mezalians 30.12.20, 10:25
        Dobrze, że tylko mama😉
        • trampki-w-kwiatki Re: Mezalians 31.12.20, 07:31
          Ona pochodziła z bogatej rodziny, to się jej wydawało, że związując się z biedakami czynię właśnie mezalianse. Ale zapomniała, że jej rodzina za komuny zbiedniała na tyle, że przestała się czymkolwiek wyróżniać.
    • miruka Re: Mezalians 29.12.20, 09:15
      Najbardziej widoczne są różnice w możliwościach finansowych. Szczęśliwców, którym do życia wystarczy to co sami zarobią jest wbrew pozorom niewielu. Ogromne znaczenie ma zasób odziedziczony lub otrzymany od rodziny. A jeśli tylko lub dużo więcej z jednej strony to moze nie być różowo.
      • triss_merigold6 Re: Mezalians 29.12.20, 09:18
        Intelektualnych i poznawczych. Na co dzień różnica poziomów bystrości, okrzesania, zaplecza kulturowego, potrzeb innych niż dach nad głową i micha jest ważniejsza niż finanse wyniesione z domu.
        • lily_evans11 Re: Mezalians 29.12.20, 10:55
          Potrzeby często wzrastają wraz z poziomem finansowym. Bo do tej pory były np. niespełnione u młodego człowieka z bardzo cienkim zapleczem rodzinnym.
        • grrruuuu Re: Mezalians 29.12.20, 12:33
          Dysproporcje finansowe często powodują konflikty. Niestety, kto ma kasę ten ma władzę. I nawet jak na początku jest dobrze to z czasem pojawiają się subtelne przytyki, wypominanie, a strona biedniejsza może czuć się gorsza.
          • thank_you Re: Mezalians 29.12.20, 14:10
            Myślę, że to jednak zależy od klasy człowieka.
          • anorektycznazdzira Re: Mezalians 01.01.21, 11:16
            >z czasem pojawiają się subtelne przytyki,
            głupi stereotyp
            bogatszy zawsze będzie innym docinał, że jest bogatszy- coś jak ładna dziewczyna jest zawsze pusta
    • olena.s Re: Mezalians 29.12.20, 10:24
      Zawsze ma rację bytu - w tym sensie, że ktoś pochodzący z jakiegoś ściśle określonego środowiska/warstwy, uważanego/uważającego się za lepsze, wiąże się z kimś z zupełnie innego grona, uważanego za gorsze.
      I nie ma racji bytu, bo co do zasady warstwy społeczne nie są szczelne, zasady - rygorystyczne, życie towarzyskie i społeczne toczymy na różnych polach i nie tworzymy już jednolitych dość silnie zwartych rodzin/klanów.

    • milva24 Re: Mezalians 29.12.20, 14:01
      Tak znam, sprzed jakichś 20 lat. Świetnie wykształcona dziewczyna z bogatej rodziny z przeszłością arystoktatyczną wyszła za dobrze wykształconego ale biednego chłopaka z małego miasta, z przeciętnej rodziny (ale matka bardzo aspirująca, coś w stylu Hiscynty Bukiet). Po paru latach małżeństwo się rozpadło (przyczyn nie znam), chłopak założył nową rodzinę i chyba mu się wiedzie.
    • wbka1 Re: Mezalians 29.12.20, 21:44
      Błogosławię mezalians mojej, wówczas 18-letnej babci,która urodziła właścicielowi fabryki, w której pracowała, jako niewykwalifikowana siła robocza, mojego ojca. Dzięki dobrym genom udało się mnie i mojemu bratu osiągać swoje cele, że tak się ogólnie wyrażę. Nie miejsce tu, aby mówić o skali, mogę tylko dodać, że dziadkowie geny przekazaliśmy dalej.
      • wbka1 Re: Mezalians 29.12.20, 21:45
        Dziadkowe
        • lily_evans11 Re: Mezalians 29.12.20, 22:30
          Z ciekawości, jeśli chcesz i możesz odpowiedzieć, czy dziadek ożenił się z babcią (ewentualnie żył w związku partnerskim, założył rodzinę w jakiś sposób)? W tamtych realiach to ja mam wizję raczej kiepskiego scenariusza dla młodej panny z dzieckiem, utrzymującej się z pracy własnych rąk.
          • wbka1 Re: Mezalians 30.12.20, 10:10
            Nie mógł się ożenić, bo był już żonaty, ale babcia aparatka wyszła za mąż za bardzo przystojnego młodego człowieka, który przyjechał do Lwowa za pracą. Niewiele mieli, więc w ramach repatriacji wrócili do Polski z dzieckiem i walizką.
            • lily_evans11 Re: Mezalians 30.12.20, 10:31
              Jak w książce wink.
            • trampki-w-kwiatki Re: Mezalians 31.12.20, 07:34
              Mimo wszystko scenariusz do kitu. A ten fabrykant Chociaż kasą sypał na alimenty, czy tylko łaskawie geny podarował?

              I nie przeceniałabym wpływu tych jego zacnych plemników na wasz sukces życiowy. Myślę, że zupełnie innym czynnikom powinniście przypisywać kluczową rolę.
      • bulzemba Re: Mezalians 31.12.20, 22:30
        To tu nie mezalians. Ślubu nie było. To zwykłe użytkowanie służby. Dla nas może oburzające ale dla warstwy wyższej sytuacja mniej gorsząca od mezaliansu.
    • anorektycznazdzira Re: Mezalians 01.01.21, 11:12
      Odkąd nasz drogi kraj został zreformowany poprzez ustrój komunistyczny wspomagany zwykłymi przekształceniami w społeczeństwach XXw mezaliansy się skończyły. Wysoko wykształcone osoby z zamożnych domów równie dobrze są w istocie chłopskiego pochodzenia, co z domów mających w historii jakieś tam tytuły czy herby. Odwrotnie (w sensie, że jedni i drudzy to dziś klienci MOPSu) również.
      Największy mezalians, jaki się obecnie zdarza to ładna dziewczyna popularna na insta z brzydkim i nieciekawym typem z nadwagą.
      • bulzemba Re: Mezalians 01.01.21, 11:37
        Mezalians ma się dobrze nadal. Ale nie wynika z herbu tylko z wychowania. Nadal hama czuć hamem któremu słoma z butów wystaje a łobuza z szemranej dzielnicy też ciężko uznać za dobry materiał.

        • 12gram Re: Mezalians 01.01.21, 12:12
          eeee...... z ortografii też?
        • rosapulchra-0 Re: Mezalians 05.01.21, 03:56
          Hamem?? Mam nadzieję, ten twój ham został tak specjalnie napisany. Jednak następnym razem dopisz literkę c przed h i będzie git.
    • wapaha Re: Mezalians 01.01.21, 11:27
      Prababka była służącą w dworku i miała romans. Zaszła w ciązę i musiała się zwijać. Nie wiem czy to mezalians bo nie było szczęśliwego zakończenia, ślubu. Babcia urodziła syna, nosił jej nazwisko. A historia chyba z jakimś jeszcze drugim dnem bo nikt w rodzinie mówić nie chciał

      Druga prababka wyszła za mąż za chłopa. Ona wykształcona, oczytana, piśmienna. Znienawidziła go tak bardzo, że tuż po wojnie mieszkała w osobnym domu tongue_out Można powiedzieć że prekursorzy opieki naprzemiennej tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka