kosmos_pierzasty 28.12.20, 15:42 Komu się przytrafił? Albo w Waszych rodzinach patrząc wstecz? I czemu obecnie nie ma racji bytu? Czy aby na pewno? Jak uważacie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agrypina6 Re: Mezalians 28.12.20, 15:45 Już myślałam że dama w kapeluszu rozważa mezalians😀. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmos_pierzasty Re: Mezalians 28.12.20, 15:50 I jeszcze przychodzi mi do głowy pytanie, jak widzą becnie można go zdefiniwać? Czy lepiej nie? Czy dla ematki pochodzenie narzeczonego/narzeczonej dziecka, nawet rozumiane w kategoriach XXI w. ma znaczenie? I czy w ogóle wypada o to pytać? Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Mezalians 28.12.20, 16:27 Dziś to raczej pod względem wykształcenia i ogłady, a nie jakieś tytuły i majątek. Odpowiedz Link Zgłoś
asfiksja Re: Mezalians 28.12.20, 15:51 Znałam przepiękną, świetnie wykształconą dziewczynę, która wyszła za niskiego, brzydkiego rozwodnika bez matury, po poprawczaku, który był w dodatku prawdopodobnie psychopatą, w każdym razie był totalnie skłócony ze swoją rodziną, własna matka się go wyrzekła. Mezaliansu w sensie, że np. córka bogatego handlowca wychodzi za księcia to tylko z pudelków znam, ale tego w sumie nie uważam za mezalians. Odpowiedz Link Zgłoś
alfa36 Re: Mezalians 28.12.20, 19:19 I jak się skończyło? To z tą piękną dziewczyną? Odpowiedz Link Zgłoś
tereso Re: Mezalians 28.12.20, 15:52 A Ty kosmos miałaś w rodzinie albo co myślisz ? Odpowiedz Link Zgłoś
kosmos_pierzasty Re: Mezalians 28.12.20, 15:56 A diabli wiedzą 😜 Być może. Być może właśnie nie. Odpowiedz Link Zgłoś
tereso Re: Mezalians 28.12.20, 16:01 To jak u mnie w poprzednich pokoleniach- może tak a może nie, ja nic o tym nie wiem Mój mąż i ja jesteśmy z podobnych kręgów, brat i jego żona też. Bardzo zgodne małżeństwa, łatwo wszystko ustalić, wspólny kod, wartości. Ale wychodząc za mąż wcale o tym nie myślałam, gdyby wpadł mi ktoś w oko z zupełnie innej bajki to też bym szła jak w dym- taka jestem Tyle, że przyznam że w kontaktach z teściami łatwo, a jednak teraz myślę, że to nie bez znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmos_pierzasty Re: Mezalians 28.12.20, 16:27 U mnie podobnie. Wychodząc za mąż nigdy by mi nawet przez myśl nie przeszło podobne pytanie... Ale po latach widzę, że część źródeł konfliktów może leżeć w różnicach wyniesionych z rodzin pochodzenia. O mezalians podejrzewam babcię 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
kosmos_pierzasty Re: Mezalians 28.12.20, 16:33 I jak? Nie miałaś z tego powodu istotnych różnic zdań? 🤔 Odpowiedz Link Zgłoś
kosmos_pierzasty Re: Mezalians 28.12.20, 16:35 Oj, źle mi się podpieło, miało być do Thank_you, ale w sumie... Odpowiedz Link Zgłoś
tereso Re: Mezalians 28.12.20, 16:56 No ja właśnie nie miałam, bo środowiska podobne, ale szczerze, myślę, że moi teściowie jako naprawdę życzliwi i wspierający ludzie każdego by dobrze przyjęli, moi podobnie, choć np w przypadku braku wykształcenia moi mogliby mieć początkowo jakieś wątpliwości, teściowie- nie sądzę. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Mezalians 28.12.20, 15:56 Mojej osobistej ciotce 45 lat temu. Rzuciła narzeczonego dla dzieciatego rozwodnika z nieszczególnym wykształceniem. Rodzina była oburzona, jak się zresztą potem okazało - słusznie, bo to zły człowiek był. Z nowszych sytuacji to moja dobra koleżanka nadal jest jedynie łaskawie tolerowana przez rodziców swojego męża (znana krakowska rodzina, ludzie, o których mówi się, że są "z tych Iksińskich). Śmieszne w dzisiejszych czasach (choć może nie tak śmieszne w Krakowie), ale oni naprawdę mają problem z jej pochodzeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
12gram Re: Mezalians 01.01.21, 11:51 o, moja znajoma tak była przez rodzinę teścia traktowana. Jej rodzice ze wsi niezbyt zamożni, ona mieszkająca w gorszej dzielnicy miasta i tylko średnie wykształcenie, a Oooooooniiii teściowie to przecież elyta... nie wiem czego elita, bo teśc był tylko inżynierem górnikiem i tyle że dobrze zarabiał, ale mieszkali w "starej" bogatej części miasta w kamienicy z ogrodem na osiedlu dawnych zamożnych notabli więc im się wydawało że z urodzenia są lepsi. Zawsze jej dawali odczuć, że są czymś lepszym niż ona, i kim ona jest, co sobą reprezentuje, niech będzie wdzięczna, "wżeniłasie"... A fakty były takie, że jej mąż to był tatusisynek z nieodciętą pępowiną a do tego awanturnik i alkoholik. No więc się rozwiodła bo jakoś to przestawanie z ich "wyższymi sferami" było nader patologiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: Mezalians 28.12.20, 16:01 Mezalians to sie przytrafił rasowej suce znajomych, jak jej nie upilnowali i zaszła z kundlem sąsiadów Innych mezaliansow nie znam, chociaż teściowa mojej kuzynki zawsze uważała, ze jej syn, inżynier, z rodziny od wieków wysoko kształconej (prawnicy, lekarze, inzynierowie, naukowcy) popelnił mezalians, żeniąc się z dziewczyną ze wsi, której rodzice posiadali podstawowe wykształcenie. Ona dopiero pierwsze pokolenie po studiach. Ojciec stolarz, matka urzędniczka w gminie. Straszne, cóż za upadek. Wielki pan inżynier wkrótce okazał się psychopatą i przemocowcem, wiec nastąpił rozwód i teściowa mogła odetchnąć Odpowiedz Link Zgłoś
ajr27 Re: Mezalians 28.12.20, 16:06 Moja babcia popełniła mezalians w tym sensie, że pochodziła z bardzo bogatej rodziny łódzkich fabrykantów (własna kamienica, brat właściciel dwóch fabryk i trzech willi), a wyszła za mąż z miłości za syna ubogich mieszczan, mieszkających w tzw. suterenie, właścicieli warsztaciku rzemieślniczego średniej wielkości. Trochę tak, jakby dzisiaj córka właścicieli sieci Volvo wyszła za syna właściciela osiedlowego warsztatu samochodowego. Efekt był taki, że małżeństwo owszem, było udane, bo oparte na prawdziwym uczuciu, jednak całe ich życie naznaczone było kompleksami dziadka, który jako "ubogi krewny" wyniósł się z Łodzi, zerwał wszystkie kontakty z rodziną żony, skłócił ją z krewnymi i urządzał awantury o wszystko, co z tą rodziną związane. Babcia była aniołem, że to wytrzymała. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Mezalians 28.12.20, 16:31 Babcia to była głupia, że to wytrzymywała. Miała środki, by go wykopać i żyć szczęśliwie i w spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
ajr27 Re: Mezalians 28.12.20, 16:55 Nie miała środków, bo dziadek ją skutecznie odseparował od starszego brata, który trzymał majątek. A głupia, że go nie zostawiła? W dzisiejszym rozumieniu wolności kobiety- tak. Ale w latach 50 czy 60 odchodzenie od męża nie było powszechne. Odpowiedz Link Zgłoś
bulzemba Re: Mezalians 29.12.20, 08:53 Była głupią że w ogóle w to weszła. Mąż ją okradł z rodziny. Nie . Nie kochał jej. Odpowiedz Link Zgłoś
bulzemba Re: Mezalians 29.12.20, 08:58 To była aniołem czy dzięki zakompleksionemu mężowi była goła i wesoła? Facet ją zrobił na perłowo. Odpowiedz Link Zgłoś
ajr27 Re: Mezalians 30.12.20, 13:37 Różne tam były animozje, rodzina babci też nie była bez winy. Życie nie jest zero jedynkowe, że zawsze to zły facet udupia biedną żonę. Ale fakt, że dziadek kierował się dość specyficznym poczuciem honoru. Odpowiedz Link Zgłoś
wrotek0 Re: Mezalians 28.12.20, 16:20 Dziś mezalians, to poza bardzo istotną różnicą w statusie majątkowym, to przede wszystkim różnice w stylu i sposobie życia. Uwarunkowane wykształceniem, ale nie tylko. Co do pochodzenia, to się nie wypowiem, bo i ja i mój mąż jesteśmy potomkami chłopów i pracowników najemnych. W mojej rodzinie jakieś tam pochodzenie podobno było, ale nikt nie potrafi sobie przypomnieć, jakie, poza tym, że kuzynka , jeszcze przed I wojną światową chodziła do męskiego gimnazjum (żeńskiego tam nie było) jako dworianka, czyli ze szlachty pochodząca. Inaczej by jej nie przyjęli. Za mezalians uchodził związek Dziadków męża - on po technikum, ona wprawdzie po maturze w seminarium nauczycielskim, ale sierota bez posagu i grosza przy duszy. I moich Teściów - on- syn praczki i robotnika niewykwalifikowanego, sam tylko po podstawówce, ona po maturze i rozpoczętych studiach . Ale on zdał maturę i na tym nie poprzestał a ona skończyła prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
12gram Re: Mezalians 01.01.21, 11:57 Moja ciocia chciała mezalalians poczynić, ona z bogatszej rodziny a chłopak gołodupiec zupełny. No i dziadek zabronił kategorycznie, zagroził wydziedziczeniem, to uciekła do chłopaka, ale potem przyszła choroba i nie zdążyła mezaliansu zalegalizować. Odpowiedz Link Zgłoś
redwineiswhatilike Re: Mezalians 28.12.20, 19:01 To jeszcze w ogóle istnieje pojęcie mezaliansu? Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Mezalians 28.12.20, 19:14 No jasne, ze istnieje. Arystokraci wciąż kochaja brandzlowac sie swoim urodzeniem, tworza TWA i pielęgnują kontakty rodzinni-towarzyskie. Mnie zawsze bawi, gdy przyglądam sie im twarzom, idealnie podsumował to Jacek Kaczmarski. Odpowiedz Link Zgłoś
stasi1 Re: Mezalians 28.12.20, 16:51 A czemu niby nie ma racji bytu? Znajoma ostatnio opowiadała że jak wychodziła za mąż prawie 30 lat temu to właśnie ten mezalians popełniła. rozwiodła się 2 lata temu Odpowiedz Link Zgłoś
kosmos_pierzasty Re: Mezalians 28.12.20, 16:55 No jak to czemu? Zdezaktualizowały się różnice między ludźmi. Wszyscy jesteśmy jednakowo fajni. Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Mezalians 28.12.20, 16:51 mi nie ale np. kolezanka jest po studiach, ma ojca profesora zwyczajnego a maz jest mechanikiem samochodowym Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: Mezalians 28.12.20, 17:32 Moja babcia szlachcianka wyszła za mojego dziadka, wcale nie szlachcica. Może być? Odpowiedz Link Zgłoś
folivora Re: Mezalians 29.12.20, 01:38 O to tak jak moja, chociaż po wojnie to ta szlacheckość była już tylko wspomnieniem. Z majątku została rozwalająca się chałupa i nazwa wsi taka sama jak panieńskie nazwisko babci. No i wciąż swoją bladą karnację tłumaczę właśnie babcią szlachcianką - wszak nie jestem chłopką, żeby się w polu opalać Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Mezalians 28.12.20, 17:45 Mezalians nie, ale niesamowita różnica w wychowaniu i kodzie kulturowym. Rodzina ojca, chłopska, do bólu pragmatyczna, łasa na kasę, której PRL dał szansę awansu społecznego. Rodzina matki, ze Lwowa, tzw. inteligencja, zbiedniala w wyniku różnych doświadczeń, ale z naciskiem na maniery, wykształcenie, erudycję, znajomość książek i jakieś tam ideały. Jednocześnie z bardzo sztywnym podejściem do ludzi bez kapitału kulturowego, tacy Borejkowie, bardzo irytujący. To nie mogło skoczyć się dobrze. Wizyty mojej matki u przyszłych teściów i na odwrót przypominały sceny z Konopielki . Typu "a na co nam te widelczyki - pizdrzyki". Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Mezalians 28.12.20, 17:46 Dzisiaj to raczej mezalians finansowy może wystąpić. Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Mezalians 28.12.20, 18:12 No może nie w aspekcie podglądania nauczycielki akurat . Ale u mojej babci były prawdziwe klimaty dawnej polskiej wsi . Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Mezalians 28.12.20, 18:17 BTW najlepsza była wizyta zapoznawcza, moja matka przyniosła na obiad z.rodzicami swojego chłopaka ileś tam ciastek z dobrej cukierni, starannie wybranych itp. Jak to opowiadała po latach, nie było w trakcie posiłku ani deseru żadnej rozmowy, w gluchej ciszy wszyscy wsuwali pędem, jej zostały może że 2 małe kawałki, a na koniec przyszły teść ją podsumował "jaki kto do jedzenia, taki do roboty" . Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Mezalians 28.12.20, 19:15 Cóż, mnie by uwielbiali, gdyby raczyli mnie bliżej poznać. Niemniej to powiedzenie nie sprawdza się . Odpowiedz Link Zgłoś
szybki-lisek Re: Mezalians 30.12.20, 12:08 O boże. Sama to usłyszałam lata temu od przyszlej teściowej. Brrr Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Mezalians 28.12.20, 19:38 Skądże. Rozwiedli się po niecałych 2 latach, ja miałam 8 miesięcy, bardzo słabo tak naprawdę znam własnego ojca. Teraz ludzie widzą takie rzeczy znacznie szerzej, mam wrażenie i mają wiele innych płaszczyzn dogadywania się. Odpowiedz Link Zgłoś
znowu.to.samo Re: Mezalians 28.12.20, 20:32 Coś trochę jak Bogumił i Barbara z nocy i dni... Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Mezalians 28.12.20, 20:43 Ojcu daleko do Bogumiła . A mama trochę drama queen jak Barbara, fakt. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Mezalians 30.12.20, 11:57 Ja bym się Bogumiła nie czepiała że związek z nim to mezalians dla Barbary był, sroce spod ogona przecie nie wypadł. Chłopak z dworku (nie byle jakiego), do piętnastego roku życia kształcony i tradycjami i manierami szpikowany. Potem było jak było, ale wrodzona inteligencja plus to co wyniósł z domu i co starał się wypracować wystarczyły by taka Barbara spędzała z nim życie bez wrażenia że mówi do kogoś kto nie czai jej kodów kulturowych i by mogła się z nim pokazać na swoich zaprzyjaźnionych salonach. Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Mezalians 30.12.20, 12:29 Poza tym, że zawsze histeryzowala, że jej nie rozumie i uważała go za prostaka Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Mezalians 31.12.20, 01:51 Neurotyczka z narcystycznym rysem No histeryzowała, bezzasadnie, bo męża miała inteligentnego, wrażliwego i zrównoważonego. Czego była świadoma i co ceniła i podziwiała. No chyba że akurat miotało ją w drugą stronę. Ale zaraz znowu w tę pierwszą Barbara w ekranizacji jest przerysowana, ta z powieści ma więcej balansu i poza tym że psuje krew chłopu to ma dla niego dużo pozytywnych uczuć. Choć oczywiście ona przecież nikogo nie kocha Odpowiedz Link Zgłoś
pani_tau Re: Mezalians 01.01.21, 12:16 Pamiętam, że Barbara była niezaspokojona seksualnie przez męża, co w powieści było wyrażone zupełnie wprost. I nie chodziło o, że Barbara nie chciała seksu z Bogumilem tylko chciała go w innej formie. Najlepsze, że Bogumił mógłby jej go zapewnić, ale uważał, że to się żonie nie spodoba. Odpowiedz Link Zgłoś
12gram Re: Mezalians 01.01.21, 12:01 W tym filmie to Barbara była do odstrzału, egzaltowana egocentryczna idiotka. Odpowiedz Link Zgłoś
pani_tau Re: Mezalians 01.01.21, 12:26 Jednak gdy przychodziło do katastrofy to Barbara była tą zorganizowana i trzeźwo myślącą. Mam kuzynkę w typie Barbary, jęczy, narzeka, robi tragedię ze śladu po czekoladzie na wysjciowej sukience. Jednak gdy zdarza się wypadek, ktoś potrzebuje kompleksowej pomocy w przypadku choroby czy śmierci w rodzinie to gdy reszta lata w te i we wte zanosząc się płaczem, kuzynka w skupieniu i szybko analizuje możliwe scenariusze, bezbłędnie wybiera właściwy i konsekwentnie go wdraża. Robi to z takim spokojem i charyzmą, że nawet ci, którzy są z frakcji "nikt mi nie będzie mówił co mam robić a już na pewno nie ktoś młodszy o trzydzieści lat" podporządkowują się jej bez gadania. W życiu codziennym zaś jest dla mnie po prostu nie do zniesienia. Odpowiedz Link Zgłoś
szafireczek Re: Mezalians 28.12.20, 17:54 Mezalians to anachronizm. Skostnienie poglądów to raczej współcześnie temat jedynie dla psychologa, albo w zaawansowanym stopniu - dla psychiatry. Natomiast właściwym terminem do opisania stanu rzeczy jest NIEDOPASOWANIE Odpowiedz Link Zgłoś
kosmos_pierzasty Re: Mezalians 28.12.20, 18:03 szafireczek napisała: > > Natomiast właściwym terminem do opisania stanu rzeczy jest NIEDOPASOWANIE: 😁 Czyli wszystko sprowadza się do właściwych słów? Nawet jeśli sens pozostaje ten sam. Odpowiedz Link Zgłoś
szafireczek Re: Mezalians 28.12.20, 18:12 Nie. Kontekst jest absolutnie inny. Mezaliansu podstawą jest podział społeczeństwa na klasy. Niedopasowanie oznacza wybór nieoptymalny Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Mezalians 28.12.20, 18:18 Teraz jak najbardziej mamy klasy - kształtowane na podłożu finansowym. Odpowiedz Link Zgłoś
szafireczek Re: Mezalians 28.12.20, 18:23 Ha, ha - stare i nowe pieniądze oraz 500+... tylko nie zmieniło się jedno, że dżentelmeni wciąż o pieniądzach nie dyskutują... Tak na serio, nie rozumiem, jak wykształcone i obyte osoby dają sobie wydrukować do głowy kategorię klas. Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Mezalians 28.12.20, 18:26 500plus nie sprawi, że ktoś w hierarchii społecznej podskoczy wyżej, będzie miał dom w dzielnicy, w której należy go mieć , pojedzie na wakacje w kierunku "nie dla plebsu" itp. Odpowiedz Link Zgłoś
szafireczek Re: Mezalians 28.12.20, 18:48 Nie o to chodzi, oceniasz daną osobę, czy Ci odpowiada, badając stan jej konta? Pieniądze raz są, a raz ich nie ma - to, że teraz ich brak nie oznacza, że tak będzie latami i odwrotnie - patrząc z perspektywy - niezbyt stabilny punkt odniesienia. Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_1 Re: Mezalians 29.12.20, 07:07 Spotkałam się z myśleniem, że przedsiębiorcy to klasa średnia. Na jednym z forów, jeden p-rca napisał, że rząd unicestwia klasę średnią Odpowiedz Link Zgłoś
szafireczek Re: Mezalians 28.12.20, 19:19 Ale oczywiście Triss, że masz rację, dla mnie to niepojęte...ale np. w Szwecji już spoko. Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Mezalians 28.12.20, 19:30 Nawet na bardo demokratycznej Islandii jakiś niewielki procent ludzi ma w rękach ponad połowę aktywów. Naprawdę myślisz, że tego nie widać i że nikt o tym nie wie? I że wspomniane towarzystwo nie stworzyło sobie kółka wzajemnej adoracji? Odpowiedz Link Zgłoś
szafireczek Re: Mezalians 28.12.20, 20:07 Pewnie tak, tylko pytanie, jak do tego podchodzą i jak układają między sobą stosunki. Odpowiedz Link Zgłoś
szafireczek Re: Mezalians 28.12.20, 21:23 Semantyka, ale w praktyce to samo, tylko podłoże religijne. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Mezalians 28.12.20, 21:28 Nie, w Polsce. W Indiach są kasty, jak słusznie zauważono. Różniące się od klas np. tym, że przejście z jednej do drugiej jest niemożliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
szafireczek Re: Mezalians 28.12.20, 21:41 W PL nie - mam nadzieję W Indiach - oficjalnie prawnie zniesiony i to z pół wieku temu . W religii i praktyce nie. Bez znaczenia, bo zmienia się jedynie kryterium podziału: herb, czy tam pochodzenie, religia, zamożność ...itd. Współcześnie, kierowanie się tymi kryteriami przy ocenie człowieka to dla mnie dziwaczne i chyba? świadczy o jakichś osobniczych deficytach w sensie nieodgadnionego poczucia: gorszy-lepszy. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Mezalians 28.12.20, 22:02 Nikt z rigczem tak nie OCENIA człowieka. To tak, jakby go oceniać, bo ma oczy niebieskie albo piwne. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Mezalians 29.12.20, 07:28 angazetka napisała: > Rozum i godność człowieka. Nie wierzę, że Ty tak serio 😂😂😂 Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Mezalians 29.12.20, 06:37 Tu nie chodzi o jakąkolwiek ocenę, tylko istnienie pewnych struktur społecznych. Odpowiedz Link Zgłoś
grrruuuu Re: Mezalians 28.12.20, 21:55 Raczej jak wykształcona osoba może z powagą twierdzić, że ich nie ma. Oczywiście to inna klasowość niż ta w pierwszej RP czy w dawnych monarchiach, ale jest. Odpowiedz Link Zgłoś
szafireczek Re: Mezalians 28.12.20, 22:00 Nie zrozumiałaś - sam fakt, że tak można patrzeć na społeczeństwo jest wystarczającym dowodem kompleksów i niedowartosciowania. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Mezalians 28.12.20, 22:03 Socjologowie muszą być potwornie zakompleksionymi ludźmi zatem PS. Czy uważasz, że mierzenie wzrostu w cm to też wyraz niedowartościowania, czy też prostu podawanie jakiegoś faktu o człowieku? Odpowiedz Link Zgłoś
szafireczek Re: Mezalians 28.12.20, 22:07 To zależy od kontekstu - raz oczywisty fakt, ale np. w rankingach standardowej atrakcyjności, powiedzmy mężczyzn - miejsce na końcu, to raczej nie powód do satysfakcji. Odpowiedz Link Zgłoś
ponis1990 Re: Mezalians 29.12.20, 07:42 Haha. Jak już pisałam nizej, miałam kiedyś megakompleksy. Skończyłam socjologię ale nigdy bym tego nie powiązała xD Odpowiedz Link Zgłoś
grrruuuu Re: Mezalians 28.12.20, 22:05 Po czym wnosisz? Sugerujesz, że najbardziej niedowartościowanymi ludźmi są socjologowie, którzy się zajmują kwestią klas społecznych? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Mezalians 28.12.20, 22:07 Naćpałaś się czy spałaś na lekcjach WOS? Społeczeństwo, jako bardzo złożona struktura, dzieli się według różnych kryteriów i cech na klasy, warstwy, grupy społeczne. Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Mezalians 29.12.20, 06:38 Mówisz, że naukowcy, socjologowie, są niedowartosciowani i zakompleksieni? Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Mezalians 05.01.21, 02:15 WDRUKOWAĆ, jeżeli już. Wydrukować to możesz dokumenty na drukarce. Odpowiedz Link Zgłoś
grrruuuu Re: Mezalians 28.12.20, 21:57 Nie tylko na podłożu finansowym. Wyobrażasz sobie np. syna Sikorskiego i Applebaum w związku z jakąś zamożną instagramową celebrytką? Odpowiedz Link Zgłoś
szafireczek Re: Mezalians 28.12.20, 22:04 A gdyby była taka sytuacja ...to widzisz, dla Ciebie, jak rozumiem mezalians o podłożu klasowym. Wow! Dla mnie - co najwyżej niedopasowanie. Klasy w społeczeństwie wiążą się z hierarchią. Odpowiedz Link Zgłoś
szafireczek Re: Mezalians 28.12.20, 22:11 Ale w głowach ludzi, tych którzy nie rozumieją zdobyczy demokracji, za którą wielu straciło życie. I to jest smutne, że jeden człowiek twierdzi, że jest lepszy od drugiego człowieka i w ten sposób określa swoją tożsamość. Odpowiedz Link Zgłoś
grrruuuu Re: Mezalians 28.12.20, 22:30 Wręcz przeciwnie. Negując istnienie klas społecznych uznasz, że każdy kowalem swojego losu, wszyscy jesteśmy tacy sami. Więc pewnie z moją pracą i zarobkami jestem po prostu lepsza od kobiety w moim wieku z małego miasteczka, która na czarno zasuwa w lokalnym sklepie. A jak wiem, że są klasy społeczne to wiem też, że miałyśmy inny start, inne możliwości. I możliwe, że ona ma taki sam potencjał intelektualny, jak ja tylko okoliczności inne. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Mezalians 28.12.20, 22:08 Nie z hierarchią, tylko z określonym statusem społeczno-ekonomicznym oraz dostępem do władzy. Odpowiedz Link Zgłoś
szafireczek Re: Mezalians 28.12.20, 22:15 Triss, no pojechalas - z dostępem do władzy?! w końcu Ty jesteś blisko tych kręgów, to chyba wiesz, czy to niedopasowanie, czy mezalians i wobec kogo.... Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Mezalians 28.12.20, 22:24 Tak, wg. Webera i wielu innych socjologów jednym z czynników wyróżniających jest dostęp do władzy. Chyba nie rozumiesz podstawowych pojęć. Fakt, że komuś mówię "dzień dobry" albo coś piszę, a on podpisuje, nie oznacza jakiegokolwiek realnego wpływu na decyzje polityczne czy ekonomiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Mezalians 28.12.20, 23:57 Niedopasowanie jest wtedy, kiedy ludzie nie są razem szczęśliwi. Mezalians - gdy są z róznych klas. Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Mezalians 29.12.20, 10:41 Harry i Meghan . Z jednej strony masz rodzinę z bardo sztywnym sposobem bycia i zastałymi tradycjami, z drugiej celebrytkę, która nie chce i nie próbuje nawet poznać obowiązującego kodu. Odpowiedz Link Zgłoś
alessa28 Re: Mezalians 30.12.20, 22:22 grrruuuu napisała: > Nie tylko na podłożu finansowym. Wyobrażasz sobie np. syna Sikorskiego i Appleb > aum w związku z jakąś zamożną instagramową celebrytką? O losie jakas ty głupiutka xd Sikorski, który wymyślal całe życie że pochodzi "z tych" Sikorskich to faktycznie punkt odniesienia. Dla mnie ich małżeństwo to mezalians-chlopaczek z podbydgoskiej wsi i wykształcona Amerykanka z dobrej rodziny. Lubie go ale to straszny Dyzma i tak naprawdę wcisnal się na siłę na tzw salony. Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Mezalians 30.12.20, 22:58 Nie lubię Sikorskiego, bo sprawia wrażenie głupka, ale jakieś tam wykształcenie ma, skoro studiował na Oxfordzie. Kto go tam wysłał i mu sfinansował studia? Odpowiedz Link Zgłoś
alessa28 Re: Mezalians 01.01.21, 10:09 bywalec.hoteli napisał: > Nie lubię Sikorskiego, bo sprawia wrażenie głupka, ale jakieś tam wykształcenie > ma, skoro studiował na Oxfordzie. Kto go tam wysłał i mu sfinansował studia? Ponoć był wolnym słuchaczem, jego licencjat też jest dosc kontrowersyjny. No, to właśnie ciekawe, jak chłop z nizin wkręcił się do tzw elit. Być może płynął właśnie na mitach o "tym" Sikorskim 😀lub też ktoś miał w tym interes. Na pewno awansował wraz z ozenkiem z Applebaum. Dlatego nie ożenił się z młodą doopą tylko z właśnie z nią. Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Mezalians 08.01.21, 00:45 alessa28 napisała: > Ponoć był wolnym słuchaczem, jego licencjat też jest dosc kontrowersyjny. > No, to właśnie ciekawe, jak chłop z nizin wkręcił się do tzw elit. > Być może płynął właśnie na mitach o "tym" Sikorskim 😀lub też ktoś miał w tym i > nteres. > Na pewno awansował wraz z ozenkiem z Applebaum. > Dlatego nie ożenił się z młodą doopą tylko z właśnie z nią. A przystojny jest on? Bo ja się nie znam, ale uważam, że twarz chłopka roztropka. Odpowiedz Link Zgłoś
aerra Re: Mezalians 28.12.20, 18:01 U mnie w rodzinie był Jedna prababcia mianowicie, wg rodziny pradziadka, uwiodła go niecnie i popełnił był z nią mezalians. W rodzinie prababci raczej obarczano winą za uwiedzenie niewinnej dziewoi pradziadka, ale po cichu, bo dla prababci to był faktycznie awans społeczny. Małżeństwem natomiast byli podobno bardzo zgodnym, chociaż pradziadka nie poznałam, a prababcia ni hu hu mi na uwodzicielkę nie pasowała Zresztą ja się o całej tej historii dowiedziałam po latach, jak już prababcia nie żyła, wiec nawet nie było jak dopytać. Ale faktem jest, że rodzina pradziadka się od niego odcięła i z tego co wiem, nawet na pogrzeb nie przyszli, więc solidnie focha strzelili Pozostali członkowie rodziny - w czasach jak to się jeszcze liczyło - mezaliansów nie popełniali. Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: Mezalians 28.12.20, 18:16 Tak sobie teraz przypomniałam, ze małżeństwo moich rodzicow było uważane przez rodzinę ojca za "mezalians", chociaż oni nie używali tego sformułowania - po prostu dla nich było nie do przełkniecia, ze młody 27-letni kawaler żeni się z 38-letnią rozwodką. Nawet jeśli dla niego oznaczało to jakiś tam awans społeczny - zamieszkanie w Warszawie, możliwość dokształcania i zdobycia pracy innej niż fizyczna (co skrupulatnie wykorzystał, mimo to jego matka zawsze miała mu za złe). Odpowiedz Link Zgłoś
bulzemba Re: Mezalians 29.12.20, 09:09 Jeśli jego matka miała ku za złe, że nie tyra fizycznie to mezalians popełniła tu żona. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Mezalians 29.12.20, 09:15 Niemal nigdy nie pracująca babunia mojej koleżanki uważała, że jej warszawski synek po zawodówce popełnił mezalians żeniac się z dziewczyną ze wsi i po studiach, bo gdyby nie ona to hohoho... mógłby wysoko zajść. Owa dziewczyna, a matka mojej koleżanki całe życie pracowała w bardzo porządnym miejscu, a z mężem w końcu się rozwiedli. Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: Mezalians 29.12.20, 12:07 Miała mu za złe, ze ożenił się ze starszą od siebie rozwodką, a nie to ze zdobył wykształcenie i prace na kierowniczym stanowisku. Z tego była zadowolona. Potem. Odpowiedz Link Zgłoś
massinga Re: Mezalians 28.12.20, 18:23 Nie tyle mezalians, co malzenstwo osob z innych bajek. On domator, zyjacy plotkami najblizszego otoczenia a ona zadna przygod, ciekawa swiata. Pomimo sporych roznic sa zgodnym malzenstwem od wielu lat Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Mezalians 28.12.20, 18:53 Obaj moi dziadkowie popełnili, zdaniem swoich matek. Obaj postawili się rodzinie, a było ostro. Żaden nie żałował. Znałam za to starszego pana z tego samego pokolenia, który to pan w takiej samej sytuacji posłuchał rodziny i był nieszczęśliwy z wybranką matki. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Mezalians 28.12.20, 19:05 Gdyby spojrzeć stricte na kwestie pochodzenia to w rodzinie mojego ojca: dziadek- pochodzący ze szlacheckiej rodziny i właściciel sporego majątku ziemskiego ożenił się z corka dyrektora młynów, w dodatku innej narodowości i wyznania (wyznanie zmieniła, obywatelstwo II RP otrzymala dopiero tuż przed ślubem), ojciec- syn tegoż ziemianina ożenił się z moją mamą, córką spawacza i służącej po 2 klasach szkoly powszechnej. Siostra ojca- absolwentka 2 kierunków wyszła za kierowcę po zawodówce (tu i różnica pochodzenia i poziomu wykształcenia). Ten ostatni zwiazek był nieudany. Pierwsze dwa- bardzo udane. Z otoczenia znam prawniczkę, która wyszła za stolarza. Bardzo dobre małżeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Mezalians 28.12.20, 19:28 No ja popełniam mezalians zapewne i dokładnie mi to zwisa Odpowiedz Link Zgłoś
effka454 Re: Mezalians 28.12.20, 19:34 Można powiedzieć, że mój mąż popełnił mezalians, bo jak by się chciało zrobić porządek z dokumentami to ten herb możemy wieszać A ja... cóż, do XVIII wieku sprawdzone pochodzenie chłopsko-rzemieślnicze Odpowiedz Link Zgłoś
palacinka2020 Re: Mezalians 28.12.20, 20:26 Mezaliansem bym tego nie nazwala, ale znam pary ktore nie dobraly sie kompletnie pod wzgledem wyksztalcenia i kariery zawodowej. Np. ona- dyrektor w korpo, on-piekarz. Nie znam zadnej takiej historii zakonczonej happy endem, bo ilus latach drogi i cele w zyciu za bardzo sie rozjezdzaja. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Mezalians 28.12.20, 20:33 Najgorsze, najbardziej niedobrane, toksyczne połączenia, jakie widziałam, to pani po studiach (porządnych studiach, a nie Wyższej Szkole Gotowania na Gazie w Łomży) i facet po zawodówce. Nie było opcji, żeby typ nie miał kompleksów. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Mezalians 28.12.20, 20:37 Moja ciotka i jej mąż. Tak, rozwaliło się bardzo szybko choć nieoficjalnie. Zwiazek skazany na porażkę. Ale już moja koleżanka prawniczka ma męża stolarza i jest ok. Z tym, że oni są parą od szkoły podstawowej. No i facet nie ma powodów do kompleksów, bo własną ciężką pracą unowocześnił zapyzialy zaklad stolarski i zarabia ciężkie pieniądze Odpowiedz Link Zgłoś
alfa36 Re: Mezalians 28.12.20, 22:10 Facet, który zarabia, jak napisałaś "ciężkie pieniądze", nie ma kompleksów związanych z finansami, a to dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
agatazieba Re: Mezalians 31.12.20, 07:22 Ja znam parę prawniczki i stolarza. On nie odstaje intelektualnie, myślę, że to wiele im ułatwia. Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Mezalians 28.12.20, 20:38 Triss, a u Ciebie tak aktualnie nie ma? Przynajmniej emamy twierdzą, że twój mąż robi fizycznie w budowlance. Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Mezalians 28.12.20, 23:40 No Ty to tam jesteś po studiach starszym specjalistą u PMM, kosisz z 2,5 średniej krajowej, ale one twierdzą, że twój obecny facet robi w remontach. Czy to złośliwe i wredne kłamstwo jest? Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Mezalians 29.12.20, 07:35 Nawet jeśli jest to prawdą, to co? Serio, znam tylu ogarniętych ludzi, którzy robią w remontach, że aż mnie dziwi, że drwisz z tego. Aktualnie ceny wykińczeniówki są takie, że musiałabym na dwóch etatach zapierdzielać, żeby zarobić tyle, co gość od remontów. Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Mezalians 29.12.20, 10:41 trampki-w-kwiatki napisała: > Nawet jeśli jest to prawdą, to co? > Serio, znam tylu ogarniętych ludzi, którzy robią w remontach, że aż mnie dziwi, > że drwisz z tego. Aktualnie ceny wykińczeniówki są takie, że musiałabym na dwó > ch etatach zapierdzielać, żeby zarobić tyle, co gość od remontów. Trampki w kwiatki, niewykluczone, jednakże triss_merigold6 napisała: > Najgorsze, najbardziej niedobrane, toksyczne połączenia, jakie widziałam, to pa > ni po studiach (porządnych studiach, a nie Wyższej Szkole Gotowania na Gazie w > Łomży) i facet po zawodówce. Nie było opcji, żeby typ nie miał kompleksów. Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Mezalians 29.12.20, 10:53 A kumasz, że można mieć średnie lub wyższe wykształcenie i przerzucić się na budowlanke, bo więcej tam zarobisz niż jako np. technik administracji albo nauczyciel etyki? Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Mezalians 29.12.20, 12:23 lily_evans11 napisała: > A kumasz, że można mieć średnie lub wyższe wykształcenie i przerzucić się na bu > dowlanke, bo więcej tam zarobisz niż jako np. technik administracji albo nauczy > ciel etyki? Można. Ale praca fizyczna na dłuższą metę będzie przynosić dochody, które trudno będzie podwyższać. A praca umysłowa daje możliwości: awansu, nauki dodatkowych rzeczy, nauki języków i można pensję podwyższyć wielokrotnie. Praca fizyczna na budowie/remoncie zużywa stawy, kręgosłup itp. Często jest na czarno, więc nie daje emerytury na przyszłość. Itp. Jeśli np. taka Triss zostanie dyrektorem u Glapińskiego, to będzie zarabiać 40-70 koła miesięcznie plus zapewne inne benefity a taki pan Triss cały czas będzie robić w remontach to się zatrzyma na np. 10 koła miesięcznie. Z czasem może to się zrobić z tego mezalians. Chyba, że pan Triss założy firmę i będą tam pracować małe Bistiany za pensję minimalną plus premie od szefa to wtedy może się mocniej wzbogacić. Odpowiedz Link Zgłoś
grrruuuu Re: Mezalians 29.12.20, 12:36 10 koła to jest kasa której nauczyciel etyki nijak nie zarobi, nawet jak awansuje. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Mezalians 29.12.20, 12:59 Dziecko, mezalians się "nie robi" od róznicy w dochodach. Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Mezalians 29.12.20, 13:51 Nie każdy magister czy pracownik umysłowy ma możliwość zostać dyrektorem za 70 k. Ja bym musiała od nowa studiować coś sensownego, żeby wejść w taką ścieżkę kariery zawodowej i znowu wiele lat pracować na taką super pozycję. Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Mezalians 29.12.20, 11:51 Triss, ja wszystko rozumiem, tylko pytam czy to prawda, że twój facet robi fizycznie w remontach? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Mezalians 29.12.20, 12:20 Nie, od kilku lat pracuje w innej branży, nic wspólnego z budowlaną czy wykończeniowa. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Mezalians 29.12.20, 21:32 Masz jakiś fetysz pracownika fizycznego? Czy co? Bo brzmisz jakbyś się podekscytował. Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Mezalians 29.12.20, 22:50 ja nie mam - tłumaczyłem to w kontekście tego co napisała ostro i stanowczo trisska Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Mezalians 30.12.20, 10:30 Ponawiam pytanie, no i? Jeśli nie potrafisz skleić to podpowiem: mój partner ma maturę (starą, z liceum) i studia. Zaocznie zrobione jak był mocno dorosły, ale ma wyższe wykształcenie. Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Mezalians 08.01.21, 00:47 triss_merigold6 napisała: > Ponawiam pytanie, no i? > Jeśli nie potrafisz skleić to podpowiem: mój partner ma maturę (starą, z liceum > ) i studia. Zaocznie zrobione jak był mocno dorosły, ale ma wyższe wykształceni > e. To gratuluję mu uzupełnienia edukacji do poziomu partnerki. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Mezalians 30.12.20, 21:29 OJP, bywalec - rzygalec, co jeszcze wymyślisz zadając te swoje "niewinne" pytania? Już gdzieś ci napisałam, ale widocznie nie dotarło, więc może teraz? WYP..RDAJ z tego forum śmierdzący intrygancie! Odpowiedz Link Zgłoś
joyce_byers Re: Mezalians 28.12.20, 23:16 Mój mąż jest po zawodówce. Pech chciał, ze w czasie uczęszczania do 3 klasy szkoły średniej (liceum mechaniczne) zachorował. Niestety zanim cokolwiek wyszło na jaw w wynikach krwi i rozpoczęto leczenie minął prawie rok. Na skutek samopoczucia przesypiał prawie caly dzien. Nie zdał do kolejnej klasy, przeniósł sie do zawodówki z liceum zawodowego. Jesteśmy razem 25 lat. W tym prawie 20 małżeństwem. Nigdy nie mial żadnych kompleksów z tytułu różnicy z naszyn wykształceniu i skonczenia przez niego tyllo zawodówki. W przedmiotach ścisłych boje mnie ma głowę. Pomagał mojej siostrze w przygotowaniu sie do matury z matmy rozszerzonej. Z matematyki i fizyki jest naprawdę dobry. Uważam go za inteligentnego człowieka. Wielu znajomych bylo bardzo zdziwionych, że nie ma matury i skończonych studiów. Niektórzy nie wierzyli i dotąd myślą, że ich wkręcił. Szczerze pisząc jest o wiele ciekawszym osobnikiem niż większość znanych mi ludzi z wykształceniem ą ę. Gdyby nie choroba, ktora wyłączyła go na 3 lata z młodzieńczego życia skończyłby studia inżynierskie bo taki miał cel. Potem nie odczuwał już presji nadrobienia wykształcenia, rodzice także nie cisnęli. Jest bardzo dobrym i mądrym oraz naprawdę ciekawym człowiekiem. To nie jest tylko moja opinia. Slyszlam to wielokrotnie od znajomych nam ludzi. Bardzo dobrze mimo wszystko poradził sobie zawodowo bez tej matury. Odpowiedz Link Zgłoś
pani_tau Re: Mezalians 01.01.21, 12:36 Trafne sformułowanie . Mam w rodzinie przypadek takiego mezaliansu - kuzynka nauczycielka i mąż wózkowy w fabryce. Ona jest bystrzejsza niż on, za to on jest dobrym człowiekiem o sposobie bycia, który mogę nazwać tylko słodkim. Do tego od trzydziestu lat bezgranicznie w niej zakochany. Adoruje ją i podziwia jakby się poznali przed tygodniem. Mają dwoje wybitnie uzdolnionych dzieci, które rozwijają kariery naukowe. Odpowiedz Link Zgłoś
odnawialna Re: Mezalians 29.12.20, 04:58 Owszem, jakieś 5 lat temu, syn kuzynki popełnił rodzinnie potępiony mezalians. Mianowicie on 23 letni student politechniki ożenił się z 38 letnią portierką pracującą na tejże uczelni. Ślub był w wakacje, cichy, para młoda wyjechała na miesiąc miodowy za granicę, potem wyszło, że do pracy i już nie wrócili do kraju. Co dalej nie wiem, bo kuzynka przez pierwsze lata na pytania o syna reagowała spazmami, więc temat zrobił się tabu. Odpowiedz Link Zgłoś
ponis1990 Re: Mezalians 29.12.20, 07:25 Tak sobie myslę, że chyba ja go za młodu popełniłam ;p liceum związałam się z kimś kto skończył sześć klas podstawowych, ,,zly chłopak" już wtedy miał zatargi z policją, potem to już równia pochyła. Miałam wtedy baaaaardzo niskie poczucie wartości. Odpowiedz Link Zgłoś
la_mujer75 Re: Mezalians 29.12.20, 07:32 Mama mojej babci (mamy ojca), a więc prababcia, popełniła mezalians, bo uciekła i wyszła za mąż za parobka. Pradziadek był niesamowicie przystojnym mężczyzną. Została wydziedziczona. Poł roku po urodzeniu mojej babci umarła, pradziadek został sam z malutkim dzieckiem. I rodzina prababci łaskawie trochę groszem wspomagała , ale do siebie nie zabrała babci, która tułała się po obcych, sierocińcach. Moja babcia (mama mamy) miała narzeczonego- fabrykanta. I wyszłaby za niego za mąż, gdyby chłopina nie zginęła w wypadku. Babcia długo rozpaczała, a latka jej leciały. I macocha co chwila wypominała jej wiek... Nie mówiąc o tym, że dwie młodsze siostry już zdążyły wyjść za mąż. A w sutenerze mieszkał taki wesoły Henio. I macocha tak gadała tej mojej babci, tak gadała, że ta zdecydowała się na Henia. Dziadek miał kompleksy związane z wykształceniem. I dlatego wymarzył sobie, aby jego syn został inżynierem. Wujek nie nadawał się do tego, więc dziadek go nieźle gnębił Małżeństwem byli średnio udanym. Dziadek miał dużo uroku osobistego, świetnie tańczył, był przystojny, więc zdradzał babcię na potęgę, zapewniając, że tylko ją kocha. Babcia udawała, że nie widzi tych kolejnych kochanek. Jak umarł, nagle, w wieku 54 lat, babcia strasznie rozpaczała. Siostry ją pocieszały, że przecież z Henia nie był żaden cud i że nigdy do niej nie pasował. Odpowiedz Link Zgłoś
ponis1990 Re: Mezalians 29.12.20, 16:35 Czemu babcia tułała sie po sierocińcach, mając w sumie ojca? Odpowiedz Link Zgłoś
la_mujer75 Re: Mezalians 30.12.20, 10:28 Bo pradziadek to był parobek. Tułał się z miejsca na miejsce w poszukiwaniu roboty i nie mógł/ nie umiał się zając malutkim dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
la_mujer75 Re: Mezalians 30.12.20, 10:37 Mój drugi pradziadek (ojciec babci od strony mamy) został wdowcem z tróją dzieci (7, 5 i 3 lata). Szybciutko ożenił się drugi raz. I problem opieki nad dziećmi rozwiązał się sam Za to pradziadek- parobek- nigdy. Ponoć tak kochał swoją żonę, że żadna inna nie skradła jego serca. Był przystojny (uroda typu Gregory Peck), babki za nim latały, ale ponoć wierny był swojej "panience". Odpowiedz Link Zgłoś