28.01.21, 14:59
Pocieszcie i rzućcie jakimiś historiami z pozytywnym zakończeniem. Ktoś bliski czeka właśnie na biopsię i wyniki. Lekarze na podstawie rezonansu podejrzewają chłoniaka (powiększone węzły chłonne śródpiersia i wnęk) inna możliwość to sarkoidoza. Ja jestem kłębkiem nerwów i kompletnie nie wiem, jak poradzić sobie z własnymi emocjami, czy wspomóc się jakimś antydepresantem? Tu gdzie mieszkam lekarze walą od razu z grubej rury, nie chcę nic co by mnie zwaliło z nóg, a coś co pozwoli normalnie funkcjonować i skupić się na chorej osobie i przestać panikować. Pliz bez historii typu- stryjek męża gryzł piach 2 tygodnie po diagnozie.
Obserwuj wątek
    • maadzik3 Re: Chłoniak 28.01.21, 15:24
      Ja miałam zdiagnozowaną sarkoidozę. Nie dość że mam wątpliwości co do diagnozy to nic się nie stało (a minęło wiele lat). Ale nawet ciężką sarkoidozę (która się zdarza) leczy się obecnie nieprzyjemnie ale skutecznie
    • faustine Re: Chłoniak 28.01.21, 15:32
      Bliska mi bardzo osoba przed 80-tką- diagnoza kilka lat temu, ciężka chemia, ma się bardzo dobrze i właśnie się zaszczepiłasmile Jest pod kontrolą.
    • hellen Re: Chłoniak 28.01.21, 15:47
      Spokojnie. Koleżanka miała, wykryty przez przypadek, wyleczona kilkoma seriami chemii, żyje zdrowa już dobre 10 lat.

      Co do antydepresantów i uspokajaczy: spokojnie, nie tak szybko, daj sobie czas na oswojenie się z diagnozą (jak już będzie). Jeśli serio panikujesz tak, że masz objawy somatyczne (przyspieszony oddech, zwiększone ciśnienie krwi, bezsenność powyżej kilku dni z rzędu) to oczywiście skonsultuj się z lekarzem.
    • backup_lady Re: Chłoniak 28.01.21, 16:28
      Moja mama - diagnoza 10.2017, chłoniak T-komórkowy. W marcu lekarz prowadzący chce zakończyć temat leczenia. Dość długo borykała się ze spadkami hemoglobiny (do poziomu 6 - 6,5), przetaczana krew. Walczyła z tym dodatkowo pijąc jakieś kosmiczne mieszanki ziołowo-warzywne, za wiedzą lekarza, który za każdym razem z uśmiechem doradzał by kontynuowała te swoje gusła, bo widać nie szkodzą, a może i działają. Przez dwa lata miała dość ostrą dietę - praktycznie zero cukru, wszystko gotowane, nic surowego (nawet jabłka gotowała), z przypraw tylko sól i pierz w ograniczonej ilości, wielu rzeczy nie mogła jeść. Dopiero od niedawna może wprowadzać nowe rzeczy do diety. Sterydy zniszczyły jej wzrok, po drodze straciła węch, właśnie jest po zabiegu leczenia zaćmy na jedno oko, drugie czeka w kolejce. Ale dała radę. Więc na spokojnie poczekajcie na wynik. Nie ma się co martwić na zapas. Spokoju!
        • backup_lady Re: Chłoniak 28.01.21, 18:44
          A wiesz co, nie wiem. Mama dostała wraz z garścią recept zalecenia ścisłej diety, którą rygorystycznie stosowała (łącznie z tym, że herbatę słodziła miodem gryczanym). Pewnie miało to na celu jak najmniejsze dostarczanie cukru do organizmu. Ale np nie mogła też selera, cebuli itp, jajecznica nie, tylko jajko na twardo, z tego co pamiętam. Ogólnie - duszone, gotowane i pieczone, nic smażonego. Biorąc pod uwagę jej styl gotowania - dużo smażonego, zasmażki, zagęszczenie zup mąką itp - to na pewno wyszło jej tylko na zdrowie.
          • kamin Re: Chłoniak 28.01.21, 19:28
            Ale przecież miód gryczany to mnóstwo cukru i to w złych proporcjach (zbliżonych do syropu glukozowo fruktozowego). Zupełnie szczerze też mnie zaciekawiła ta dieta i jej założenia. Nie mogę tu znaleźć myśli przewodniej co było eliminowane.
            Oczywiście najważniejsze, że mama czujw się lepiej.
            • backup_lady Re: Chłoniak 28.01.21, 23:46
              Ale ona nie używała tego miodu często, raz na tydzień dwie łyżeczki max. Z osoby która każdą herbatę słodziła dwoma łyżeczkami cukru, przeszła na praktycznie niesłodzenie, piła też zieloną herbatę, jakieś ziółka, z 2,5l wody dziennie itp.
    • tereso Re: Chłoniak 28.01.21, 16:37
      Daj znać jak coś będzie wiadomo.
      Co do swojego stanu, poczekałabym jeszcze kilka dni najwyżej jakiś zet na sen weź jeżeli kilka dni to przecież nie uzależni.
    • mamamisi2005 Re: Chłoniak 28.01.21, 16:40
      Kolega ze studiów chorował na chłoniaka właśnie w śródpiersiu. Rokowania były bardzo niepewne. Leczenie było straszne i jego konsekwencje w jakimś stopniu odczuwa do dziś, ale żyje i ma się nieźle.
      Warto dodać, że jego leczenie to była medycyna sprzed ponad 20 lat, teraz na pewno jest lepiej.
    • redheadfreaq Re: Chłoniak 28.01.21, 16:56
      Znajoma, chłoniak nieziarniczy, jeżeli dobrze pamiętam nazwę. Miała chemię i radioterapię - minęło już kilka lat, z tego co rozumiem jest zdrowa, jeździ tylko co jakiś czas na kontrole, czy nic się nie dzieje.
    • magdallenac Re: Chłoniak 28.01.21, 16:58
      Odpowiem zbiorowo. Terapeutyczna moc forum jest nie do przecenienia. Dziękuję za te kilka głosów wsparcia od Was. Szczęście w nieszczęściu, że mieszkamy w Minnesocie i pod nosem mamy jedno z najlepszych centrów onkologicznych na świecie. Machina została wprawiona w ruch błyskawicznie- we wtorek w nocy tomografia na pogotowiu, teraz czekamy na kolejną dzisiaj i mamy nadzieję na biopsję jeszcze w tym tygodniu, nie wiem ile będziemy czekać na wyniki- pewnie też kilka dni. Najgorsza jest ta niepewność i właśnie czekanie, na kolejne elementy układanki.
    • zaspasniegowa Re: Chłoniak 28.01.21, 16:58
      Moja koleżanka jako nastolatka. Chłoniak wykryty przypadkiem. Operacja i 2 miesiące intensywnej chemii. Minęło już 20 lat.
      Ja jestem wielkim zwolennikiem xanaxu w nagłych przypadkach aby dać rade jakoś normalnie funkcjonować.
        • tereso Re: Chłoniak 28.01.21, 17:19
          Moim zdaniem weź. Jak się okaże że strachy na Lachy to nie będziesz brała przecież a jak przyjdzie walczyć dłużej to przejdziesz na antydepresanty najwyżej. Tyle że piszę jako osoba która nie brała nigdy. Ale brania bym się nie bała.
        • aqua48 Re: Chłoniak 28.01.21, 17:52
          Jeśli czujesz potrzebę bierz antydepresant, bierz także jeśli masz problemy ze snem, bo musisz przede wszystkim zadbać o siebie, żeby być wsparciem osoby chorującej. Wbrew obiegowej opinii - Tobie jest gorzej. Chory po prostu podlega terapii i ma zdrowieć. Ty pewnie musisz ogarnąć i poukładać sobie rzeczywistość, bo życie nie zatrzymuje się w takim momencie tylko idzie dalej. Trzymaj się! Posyłam dużo ciepłych myśli.
          • magdallenac Re: Chłoniak 28.01.21, 20:11
            Dokładnie to samo powiedział mi lekarz wczoraj i pytał nawet czy potrzebuję jakieś antydepresanty, a ja powiedziałam, że nie, teraz wiem, że powinnam była o coś poprosić, więc umówiłam wizytę na jutro. Funkcjonuję ok, tylko od czasu do czasu zalewa mnie taka fala czarnej rozpaczy, której nie potrafię opanować. Do tej pory życie traktowało mnie bardzo łaskawie i największe stresy przeżywałam na egzaminachwink Teraz zastanawiam się nad tą sytuacją i sobie myślę, że wszystkim się wydaje, że takie sytuacje nigdy nas nie będą bezpośrednio dotyczyć- przecież takie rzeczy zawsze zdarzają się innym, nigdy nam. A tu nagle jeb znienacka.
        • zaspasniegowa Re: Chłoniak 28.01.21, 19:16
          Ja mam Xanax przepisany przez lekarza i biorę w szczególnych przypadkach. Na mnie działa bardzo dobrze, uspokaja, można normalnie zasnąć i odpocząć. 0.25 mg dziele na polowe i wystarczy. Biorę tez przed lotem samolotem etc.
          Tez obawiałam się z początku, ale dobrze mieć coś na wszelki wypadek.
        • zaspasniegowa Re: Chłoniak 28.01.21, 19:19
          Jeśli to okaże się długotrwała sytuacje, tez polecałabym antydepresanty jeśli będzie trzeba. I wsparcie psychologiczne.
          Trzymam kciuki.
          Aż założyłam konto żeby się wpisać bo od lat tylko czytam forum.
          • magdallenac Re: Chłoniak 28.01.21, 20:03
            No widzisz, przynajmniej się ujawniłaś. Teraz pójdzie Ci już z górki- uważaj, bo forum wciąga smile Jutro mam wizytę on line i poproszę o Xanax- nigdy nie brałam żadnego antydepresantu, ale chyba muszę się doraźnie wspomóc.
        • mrs.solis Re: Chłoniak 28.01.21, 19:38
          Nie bac sie. Biore doraznie w razie potrzeby od 8 lat ,uzalezniona nie jestem. Pomoze w razie bezsennosci i w stanach panicznego strachu. Popros o najmniejsza dawke i dodatkowo mozesz jeszcze podzielic tabletke na pol.
            • nuclearwinter Re: Chłoniak 28.01.21, 20:21
              W razie potrzeby jak złapie cię atak silnego lęku. Ja jakiś czas temu czekałam na męża wyniki, kilka dni tuż przed ich otrzymaniem było najgorsze, benzodiazepiny (xanax) bardzo pomogły mi przetrwać i normalnie funkcjonować. Od lat zresztą zdarza mi się go używać na takie awaryjne sytuacje, nie uzależniłam się do dziś. Byleby oczywiście brać tylko jak naprawdę czujesz, że nie wytrzymasz stresu, ja osobiście uważam, że to lepsze niż rwać włosy z głowy z nerwów, zwłaszcza jeśli sytuacja jest przejściowa. Jeśli problem trwa dłużej, to wiadomo, antydepresanty i psychoterapia, ale nie ma co demonizować benzodiazepin, jeśli naprawdę czujesz, że nie radzisz sobie ze stresem.

              Życzę dużo dużo zdrowia i oby wyniki okazały się dobre, trzymam kciuki!
              • nuclearwinter Re: Chłoniak 28.01.21, 20:31
                A, i nie chcę żeby to zabrzmiało, że jakoś zachęcam do tego xanaxu, bo jednak warto to traktować jako pewną ostateczność.

                Ja generalnie jestem raczej mocno wyluzowanym człowiekiem, nie przejmuję się byle głupotami - ale zdrowie bliskich, czy moje, to nie jest byle bzdura i na tym punkcie mam fioła. Moja wyobraźnia zaraz mi podsyła czarne wizje, nakręcam się i nie jestem w stanie się uspokoić, stąd ten xanax wydaje się mniejszym złem i tak go właśnie traktuję.
                • magdallenac Re: Chłoniak 29.01.21, 00:35
                  To dokładnie tak jak ja, to info po prostu zwaliło mnie z nóg i falami napływają czarne wizje. Poproszę jutro o xanax. Dzięki dziewczyny❤️
            • mrs.solis Re: Chłoniak 28.01.21, 23:01
              Na dzien dzisiejszy ostatnia recepte zrealizowalam chyba 1.5 roku temu i nie pamietam kiedy ostatnio go bralam. Kiedys przy depresji i bezsennosci codziennie na noc w innym wypadku w ogole bym nie spala. Jak lece gdzies samolotem to tez biore, bo zaczelam sie panicznie bac latania. W ciagu dnia bralam bardzo rzadko i tylko w wyjatkowych sytuacjach. Xanax zawsze na mnie mocno dzialal i przymulal przez co jak go wzielam to juz nigdzie nie moglam jechac samochodem. Dlatego radze ci jesli juz sie zdecydujesz wziasc najmniejsza z dostepnych dawek i wziasc pol tabletki, bo inaczej poprostu cie skosi i pojdziesz spac w ciagu dnia.
        • bywalec.hoteli Re: Chłoniak 28.01.21, 19:57
          magdallenac napisała:

          > Mówisz, żeby nie bać się xanaxu?

          Nie brać w żadnym przypadku. Benzodiapiny silnie uzależniają. Spróbuj melisę lub inne zioła.
        • mysiulek08 Re: Chłoniak 29.01.21, 16:02
          nie, nie bac sie, ani xanaxu ani antydepresantow

          i tak jak mowi Turzyca, poszukaj psychiatry/psychoterapeuty (dwa w jednym) online w PL, wiem z wlasnego doswiadczenia, ze latwiej jest przegadac problem we wlasnym jezyku,z kims z tej samej 'puli kulturowej'
          mnie po smierci mamuski (naglej, niespodziewanej) bardzo pomogly i pomagaja pogaduchy z psychiatra, ale to tez troche inna relacja jest w moim przypadku

          trzymaj sie cieplo! czas oczekiwania na diagnoze jest cholernie obciazajacy bo nie wiesz z czym sie mierzysz i czego oczekiwac
    • hrabina_niczyja Re: Chłoniak 28.01.21, 17:18
      Po pierwsze tak, weź antydepresanty. Nie zwalają z nóg, zanim zaczną działać mija jakiś miesiąc, ale pomagają. Rozświetlają w głowie, pomagają myśleć, poprawi ci się o ile to depresja. Dwa chloniak to prawdziwe gówno, ale u ludzi wyleczalny. Znam przypadek, że osoba dała radę, żyje. Zabójczy jest zawsze tylko u zwierząt, ludzie z tego wychodzą. Spokojnie poczekaj na wyniki, nie panikuj i bądź dobrej myśli.
    • turzyca Re: Chłoniak 28.01.21, 18:16
      Z innej beczki podpowiem Ci terapię - możesz umówić się na spotkanie online do polskiego terapeuty, koszt dla Ciebie minimalny, a samo powiedzenie na głos, że się boisz i czego się boisz i świadomość, że ktoś tam jest po to właśnie, żeby tego słuchać, może bardzo pomóc.
      • magdallenac Re: Chłoniak 28.01.21, 18:59
        Dostaliśmy od razu wsparcie psychologa onkologicznego, ale boje się, ze jak otworze te puszkę Pandory, to jej później nie zamknę. Pomaga mi pisanie, ale nie jestem w stanie o tym rozmawiać.
    • tereso Re: Chłoniak 28.01.21, 19:25
      To pisz na początek tutaj. Rozumiem niechęć przed gadaniem myślę że lepiej dać sobie na to chwilę czasu. Na początku człowiek chce schować cierpienie czy lęk i jest to naturalne. Potem pomalutku się wyciągnie i wtedy na pewno ludzie wokół pomogą. A poza tym pamiętaj ile ematki spraw widziały, przeczekały, poradziły. 🍀
        • tereso Re: Chłoniak 28.01.21, 20:39
          Czyli jeszcze nie wiadomo. Takie czekanie naprawdę daje w kość. To warto się wspomóc na pewno lekiem bo procesu oswajania nie ma co zaczynać jak jeszcze nie wiadomo co oswajać.
    • panna.nasturcja Re: Chłoniak 28.01.21, 20:23
      Magdalena, nie znam się na chłoniakach, ale trzymam za Was kciuki z całej siły!
      Z racji tego, czym się kiedyś zajmowałam, znam mnóstwo ludzi, którzy są już całe lata po nowotworach i maja się świetnie, w tym dzieci.
      Jeśli masz możliwość skorzystania z pomocy psychologicznej, zrób to, naprawdę pomaga.
      I pisz tutaj jeśli masz potrzebę, to tez działa pomocowo.
        • sniyg Re: Chłoniak 29.01.21, 08:04
          Przecież tego nowotworu nikt jeszcze nie zdiagnozował, powiększone węzły chłonne to może być masa rzeczy, wcale nie nowotwór...
        • aqua48 Re: Chłoniak 29.01.21, 14:30
          magdallenac napisała:

          > Coś takiego chciałam usłyszeć. Nie mam kompletnie doświadczenia z nowotworami,

          Ja mam. Niestety. Powiem tak - po pierwszym ciosie jak obuchem w łeb, układasz sobie wszystko w określonym (nowym) porządku i da się z tym żyć. Ważne jest by:
          -choroba nowotworowa nie zdominowała Ci życia i nie zakłóciła za bardzo życia innym bliskim.
          -nadal cieszyć się małych i drobnych spraw i robić sobie i innym przyjemności
          -korzystać ze wszelkich dostępnych ułatwień i pomocy, nie zgrywać siłaczki
          -pamiętać że jest się tylko człowiekiem i na ograniczoną liczbę spraw ma się wpływ.


    • sabina211 Re: Chłoniak 28.01.21, 22:41
      Kiedyś był podobny wątek, ale napiszę raz jeszcze. Znajoma przed 40-dziestką przeszła udane leczenie. Do dziś (już 8-9 lat) zdrowa. Po zakończeniu leczenia zdecydowała się (wiem na pewno, że to była ciąża planowana) na trzecie dziecko. Chłopiec właśnie dziś kończy 7 lat, zdrowy. Koleżanki córka (dziś 13-latnia) już prawie 4 lata zdrowa. Wiem, że w jej przypadku było ciężko, ale się udało. Zresztą u dzieci nowotwory mają inny przebieg niż u dorosłych.
    • woman_in_love Re: Chłoniak 29.01.21, 08:41
      Nie znam takich przypadków, ani pozytywnych ani negatywnych, więc tu nie pomogę.
      Co do antydepresantów to bierz - niech lekarz przepisze coś doraźnego i długoterminowego.
    • huexido Re: Chłoniak 29.01.21, 09:37
      Chłoniaki mają bardzo dobrą wyleczalność, ważne jest czym zostaną potraktowane w 1 rzucie, jeśli nie ma chemii, przy wznowie się jej nie podaje, NFZ nie refunduje tego. I im młodsza osoba tym lepsze perspektywy.
      Dobry wykład na temat chłoniaka ma dr Jurczak, warto wysłuchać youtu.be/KLrjbPdihqU. Moja mama niestety przegrała z błyskawiczną wznową, ale po pierwszym razie ok było kilka lat, dodam jeszcze że za pierwszym razem nie została zakwalifikowana do chemii, z uwagi na wiek i skutki, przewyższające korzyści. I w bardzo dobrej kondycji po strydowej kuracji i radioterapii żyła kilka lat.
    • lucky80 Re: Chłoniak 29.01.21, 15:45
      nie mam doświadczenia z rakiem w bliskim otoczeniu (chwalę każdy dzień), ale przytulam mocno. Uważaj na siebie.
      Dwa - z antydepresantami mam tylko dobre skojarzenia, brałam 9 mscy, wyleczyłam depresję. I u mnie po tygodniu była znacząca poprawa.
      • magdallenac Re: Chłoniak 29.01.21, 17:59
        Miewam się tak sobie, dzięki za pamięć tereso. Dziś kolejna tomografia i będą sprawdzać, czy da się zrobić biopsję z węzłów w szyi, a nie z klatki piersiowej, mają też wyznaczyć termin biopsji, a na wyniki czeka się podobno kilka godzin. To czekanie jest najgorsze, ja mam umówioną dziś wizytę dla siebie i poproszę o xanax, bo nie radzę sobie ze stresem. Nie jestem w stanie nic przełknąć od trzech dni, więc lecę na wodzie i kawie. Tak jak pisała aqua staramy się dbać o małe przyjemności- siedzimy, oglądamy Poldark, a ja w międzyczasie podczytuję forum. Wczoraj zamówiliśmy sushi, które w całości wylądowało w śmietniku sad Ale nam się rok zaczął...
        • aqua48 Re: Chłoniak 29.01.21, 18:07
          Przytulam bardzo mocno. Pamiętajcie rak to nie jest automatyczny wyrok, to choroba którą się leczy, z roku na rok z większym doświadczeniem lekarzy i postępem medycyny lepiej.
          Jeść musicie. Bo padniecie fizycznie, a siły się teraz bardzo, bardzo przydadzą. Starajcie się jeść potrawy lekkie i dietetyczne. Małe ilości, ale częściej. No i psychoonkolog, koniecznie.
        • tereso Re: Chłoniak 29.01.21, 18:08
          Wiedz, że czekamy tu z Tobą. Dobrze, że u Was tak szybko idzie, nie ma chociaż tego wyszarpywania każdej usługi. Po xanaxie może będzie łatwiej. Spytaj może, jeśli jest potrzeba, czy oboje możecie przed nocą zagryźć tym xanaxem- mój mąż by na pewno nie spytał swojego doktora, bo by o tym nie pomyślał, a jakbym dała to by zażył. Niech też ma łatwiej. Fajnie, że staracie się zrobić coś miłego, no i córcia do pionu sprowadza- jeść dać trzeba, przytulić trzeba, pogadać trzeba. Dawaj znać.
        • nuclearwinter Re: Chłoniak 29.01.21, 18:53
          Ja też przytulam i trzymam kciuki, by wszystko się skończyło pomyślnie. Doskonale cię rozumiem, takie czekanie w zawieszeniu na wyrok jest koszmarem ☹️ Ale dacie radę przez to przejść. Wiem, że łatwo się mówi... Ale pamiętaj, że nawet gdyby potwierdziły się te gorsze diagnozy, to i tak są ogromne szanse na wyleczenie, to nie wyrok. A przecież całkiem możliwe, że to nie będzie nic poważnego! Czekamy tu z tobą 🤞

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka