Dodaj do ulubionych

Uroda sprzed lat...

28.01.21, 21:16
Na kanwie wątku o kosmetykach i zabiegach, który jest dla mnie niczym czarna magia. Nie kumam, o czym w ogóle mówicie.
Zabiegi i kosmetyki najnowszej generacji, lasery, medycyna estetyczna. Nie odnajduję się w tym, ale ja nie o tym.
Kiedyś takich cudów nie było, a jeszcze nie tak dawno nie były one w ogóle dla nas w Polsce osiągalne. To kiedyś kobiety były brzydsze? Szybciej się starzały?
Obserwuj wątek
      • milupaa Re: Uroda sprzed lat... 28.01.21, 21:37
        E, kiedyś po prostu była inna moda, inne fryzury, to postarzało. Nie uważam, że kiedyś kobiety szybciej się starzaly. Poza tym wolne czy ładne starzenie to jednak w dużej mierze geny, a nie zabiegi estetyczne.
        • milupaa Re: Uroda sprzed lat... 28.01.21, 21:39
          No i kiedyś nie było takich potworkow po operacjach plastycznych jak dziś. Ludzie mieli własny styl, nie było takich klonów jak teraz wszystkie na jeden wzór bo jest na topie.
        • alina460 Re: Uroda sprzed lat... 28.01.21, 21:55
          Milupaa, myślę że możesz mieć rację. Geny, pani, geny!
          Wniosek z tego byłby taki, że te wszystkie kosmetyczne cuda na kiju w przypadku kiepskich genów pomogą jak umarłemu kadzidło smile
          • 35wcieniu Re: Uroda sprzed lat... 28.01.21, 22:05
            No to jest oczywiste. Tylko teraz jak ci bardzo przeszkadza wrodzona brzydota to masz jeszcze do dyspozycji bardziej radykalne metody jak operacje plastyczne, kiedyś nie było opcji.
          • raohszana Re: Uroda sprzed lat... 28.01.21, 23:10
            E, nieprawda, że jak umarłemu kadzidło. Na duże problemy jak np. skłonność do zmarszczek czy wczesne siwienie to nie pomogą, ale mogą zamaskować. A na mniejsze problemy, jak np. sucha skóra czy skłonność do trądziku albo naturalnie sianowate włosy to już jak najbardziej mogą.
          • primula.alpicola Re: Uroda sprzed lat... 29.01.21, 08:00
            alina460 napisała:

            > Milupaa, myślę że możesz mieć rację. Geny, pani, geny!
            > Wniosek z tego byłby taki, że te wszystkie kosmetyczne cuda na kiju w przypadk
            > u kiepskich genów pomogą jak umarłemu kadzidło smile


            Ironizujesz? Bo to co napisałaś, to jest wielka nieprawda.
          • swinki_trzy Re: Uroda sprzed lat... 29.01.21, 09:20
            alina460 napisała:

            > Milupaa, myślę że możesz mieć rację. Geny, pani, geny!
            > Wniosek z tego byłby taki, że te wszystkie kosmetyczne cuda na kiju w przypadk
            > u kiepskich genów pomogą jak umarłemu kadzidło smile

            A ja odpowiem: wręcz odwrotnie.
            No, ale jak to sama napisałaś i powtarzasz: nie znasz się, nie kumasz, nie odnajdujesz.
        • aqua48 Re: Uroda sprzed lat... 29.01.21, 08:28
          milupaa napisała:

          > wolne czy ładne starzenie to je
          > dnak w dużej mierze geny, a nie zabiegi estetyczne.

          Geny są istotne, ale tempo starzenia się to też w dużej mierze styl życia, odżywiania się, długa i ciężka praca fizyczna oraz kwestia psychiki. A na wygląd wpływa moda i sposób ubierania się. Wyobraź sobie, że znikają z rynku wszystkie farby do włosów, henny itp. Od razu pojawiłoby się więcej starych ludzi..
          • alina460 Re: Uroda sprzed lat... 29.01.21, 14:49
            Aqua, dokładnie tak jak piszesz: styl życia na pewno jest isttny ( w tym zmęczenie, stes, ciężka praca, liczne ciąże).
            Myślę, że medycyna estetyka prowadzi do zmian w wyglądzie, ale kosmetyka już niezbyt dużo zdziała w tym zakresie. Naciąganie i chwyty marketingowe. Cóż, każdy ma prawo do twierdzenia, że oczywiście, super duper, no i dobrze. Grunt to wiara. Czyni cuda, więc i odmładza.
      • alpepe Re: Uroda sprzed lat... 28.01.21, 21:58
        Obejrzałam w weekend Kobietę za ladą. Aktorka grająca główną bohaterkę miała w chwili kręcenia filmu 48-49 lat. Uważam, że z wyjątkiem uzębienia, wyglądała świetnie. Nikt mi nie powie, że staro.
      • srubokretka Re: Uroda sprzed lat... 29.01.21, 08:10
        u nas jest troche inaczej. W rodzinie mojego taty nie bylo mody na papierosy, wodke, niezdrowe obzartwo. Taty rodzenstwo jest szczuple, przystojne. Kobiety maja zaokraglony dol brzucha po ciazach. Twarze , ciala szczuple i mlodo wygladajace do 60. Po 60 juz siwe wlosy postarzaja i pojawily sie stale zmarszczki.
        Stona mamy to kobiety o ciezszej budowie, o pelniejszych twarzach. One zaczely wygladac staro wczesniej. Dodatkowo mniej gustownie ubrane. Poprostu nigdy im na tym nie zalezalo.
        Za to obie strony dluzej byly w dobrym zdrowiu niz ich dzieci. Moje pokolenie jest wieksze, grubsze przez to pojawily sie duzo wczesniej problemy ze stawami, zajsciem w ciaze. Wieczne zmecxenie, u niektorych depresja, choroby autoimmunologiczne..... odbija sie to na urodzie. Ale od czego jest puder i fotoszop. I najwazniejsze : usmiech na zdjeciach, ktorego brak powoduje, ze myslicie ze kobiety wtedy wygladaly starzej.
          • chatgris01 Re: Uroda sprzed lat... 29.01.21, 08:51
            No nie mówcie, uśmiechać się na zdjęciach to nie wypadało w XIX wieku i tak gdzieś do początku lat 20-tych, ale już na wielu przedwojennych się uśmiechają, a po wojnie uśmiech do foty to już był standard. Nawet jak ktoś miał brzydkie/zepsute/brakujące zęby, to się uśmiechał, tylko z zamkniętymi ustami.
        • milupaa Re: Uroda sprzed lat... 28.01.21, 22:46
          Jeśli chodzi o nadwagę to dziś jest zdecydowanie lepiej, czyli gorzej oczywiście. Tłuste jedzenie nie szkodzi tak jak slodkie i przetworzone. Kiedyś ludzie byli szczuplejsi.
              • snakelilith Re: Uroda sprzed lat... 29.01.21, 00:40
                35wcieniu napisał(a):

                > Nie widać grubych ludzi?
                > Hm. No może nie widzisz ale wszystkie badania pokazują że jako społeczeństwo ty
                > jemy i to dość ostro.
                >

                Trzeba być mocno oderwanym od rzeczywistości, by twierdzić coś innego.
                • alina460 Re: Uroda sprzed lat... 29.01.21, 14:52
                  Przypomnijcie sobie, ile znałyście grubasów w dzieciństwie, a ile widzicie w klasie waszych dzieci / na osiedlu. Ja z mojej podstawówki nie kojarzę ani jednego grubego dziecka, kilka może z nadwagą, ale nie takie monstra jak teraz.
                  Mogłabym napisac, że w moich czasach i w liceum nie było grubych, ale kto mi tu uwierzy?
                  • snakelilith Re: Uroda sprzed lat... 29.01.21, 15:05
                    alina460 napisała:

                    > Przypomnijcie sobie, ile znałyście grubasów w dzieciństwie, a ile widzicie w kl
                    > asie waszych dzieci / na osiedlu. Ja z mojej podstawówki nie kojarzę ani jedneg
                    > o grubego dziecka, kilka może z nadwagą, ale nie takie monstra jak teraz.
                    > Mogłabym napisac, że w moich czasach i w liceum nie było grubych, ale kto mi t
                    > u uwierzy?

                    U mnie w całej podstawówce były chyba 2-3 grube dzieciaki. Jedną znałam osobiście, bo mieszkała na moim osiedlu. Bardzo jej dokuczano, wszyscy mówili do niej gruba, a ona miała co najwyżej lekką nadwagą i była do tego bardzo sprawna fizycznie. Razem skakałyśmy na skakankach albo grałyśmy w gumę. Dziś nikt by nie zwrócił uwagi na jej wagę, w jednym tramwaju w wojewódzkim mieście w Polsce znajdę kilka grubszych od niej dzieci.
                    Starsze kobiety wcale też nie były grube. Owszem, w dugiej połowie życia się tyje i niektórzy ludzie potrafili mocno przytyć, ale kobiety z generacji mojej mamy (dziś 74 lata) i starsze do dziś nawet przy wyższej wadze mają często widoczną talię. Młode kobiety tyją okropnie na brzuchu i w górnej części ciała, insulinooporność dotyka coraz młodsze osoby, a cukrzyca nie jest już chorobą bardzo starych ludzi.
      • daniela34 Re: Uroda sprzed lat... 28.01.21, 21:34
        No wiesz, mamy zdjęcia babć i prababć w wieku 40 lat. Fotografię już jakiś czas temu wynaleziono.
        Oczywiście czynniki środowiskowe też mają znaczenie. Moja babcia- nauczycielka, panienka z dobrego domu, która się długo pracą fizyczną nie skalała, a potem jako młoda mężatka kąpała się w mleku dla urody, wyglądała młodziej niż babcia ze wsi, w młodości- służąca w bogatym domu, potem- ciężko fizycznie pracująca.
          • daniela34 Re: Uroda sprzed lat... 28.01.21, 22:54
            Tak, geny też mają znaczenie. Zanieczyszczenie środowiska- też. Ale mimo indywidualnych historii (ja mam z kolei taką o dalekiej cioci, która w wieku 80 lat miała długie do pasa czarne loki i pojedyncze siwe włosy)- co do zasady ludzie starzej wyglądali
      • snakelilith Re: Uroda sprzed lat... 28.01.21, 21:50
        Oglądam teraz (lockdown) dużo telewizji i w okolicach popołudniowych rzucają u nas takie różne stare seriale z lat 50-70, jakieś niemieckie, amerykańskie, whatever. I moda z tych czasów strasznie postarza. Młode aktorki w wieku 20-25 (zdarzyło mi się sprawdzić) wyglądają z tymi natapirowanymi włosami i sceniczną szminką jak 40 latki.
    • feel_good_inc Re: Uroda sprzed lat... 28.01.21, 21:40
      Oczywiście. Nawet nie wiem, czy mężczyźni nie bardziej.
      Spójrz sobie na takiego serialowego czterdziestolatka - dzisiaj tak wyglądają 50-60 latkowie.
      Albo taka Operacja Argo - spójrz na zdjęcia uratowanych zakładników, którzy wtedy raptem dobijali trzydziestki:

      https://epicmagazine.com/argo/image-2.png
    • heca7 Re: Uroda sprzed lat... 28.01.21, 21:43
      Kiedyś 40-45 letnia kobieta bywała wdową. I potrafiła na włosach nosić takie koronkowe, czarne coś. I to już była matrona. A pamiętam (to chyba była saga Machlejdowsko- Ulrichowska) jedna z bohaterek rodziła dziecko gdzieś przed 40 i strasznie się wstydziła bo jakże to w tym wieku ludzie się domyślą, że jeszcze "to" robi z mężem wink
      • princesswhitewolf Re: Uroda sprzed lat... 29.01.21, 12:19
        przeciez kiedys kobiety rodzily po kilkanascie dzieci i ostatnie rodzily sie nawet przed 50tka. Wiele dzieci umieralo, sporo bylo z Downem i innymi genetycznymi chorobami, Nie wspominajac ile bylo powykrecanych po polio, aaa juz nie bede dalej pisac o realu niebawem PISowskim
        • k1234561 Re: Uroda sprzed lat... 04.02.21, 06:01
          princesswhitewolf napisała:

          > przeciez kiedys kobiety rodzily po kilkanascie dzieci i ostatnie rodzily sie na
          > wet przed 50tka. Wiele dzieci umieralo, sporo bylo z Downem i innymi genetyczny
          > mi chorobami, Nie wspominajac ile bylo powykrecanych po polio, aaa juz nie bede
          > dalej pisac o realu niebawem PISowskim

          Za chwilę niestety te czasy znowu powrócą....
      • abecadlowa1 Re: Uroda sprzed lat... 28.01.21, 22:02
        Papierosy plus cięższa praca (więcej osób pracowało fizycznie przez 6 dni w tygodniu) plus bieda, plus ograniczone możliwości leczenia stomatologicznego. Czynników jest wiele. Oprócz zdrowotno-higieniczno-kosmetycznych jeszcze obyczajowo-kulturowe: moda, wzorce spędzania czasu wolnego, oczekiwania wobec kobiet.
      • heca7 Re: Uroda sprzed lat... 29.01.21, 00:19
        Mój ojciec dość szybko rzucił. Nie miał z kim palić i my z bratem byliśmy bardzo przeciwko. Moja matka w życiu nie miała papierosa w ustach. Dziadkowie za to palili ponad 40 papierosów dziennie przy dzieciach. Więc i tak jej to wiele nie pomogło i dziś ma PochP.
    • snakelilith Re: Uroda sprzed lat... 28.01.21, 21:44
      No starzały się szybciej, ale też używały kosmetyków konserwowanych formaldehydem, szminka zawierała metale ciężkie, smarowały olejem mineralnym i nie używały filtrów przeciwsłonecznych. To co dziś kupujesz automatycznie w drogerii jest o niebo lepsze i bez tej całej wiedzy tajemnej.
      Śmiem za to wątpić, że akurat medycyna estetyczna powstrzymuje starzenie się. Kobiety mające nieograniczony do niej dostęp po którymś tam roku życia niekonieczenie wyglądają lepiej od kobiet, które nie tną się i nie kłują .
      • aandzia43 Re: Uroda sprzed lat... 28.01.21, 22:37
        Dużo kobiet ma nieograniczony dostęp do medycyny estetycznej, nie dużo ma przy tym pierd..ca i nadużywa tego dostępu. Pompowanie wypełniaczami nie powstrzymuje starzenia, inne zabiegi mogą jak najbardziej. I nie piszę o sobie, ja ani nie mam nieograniczonego dostępu, ani mi się szczególnie nie chce, ani nie zależy - obserwuję inne kobiety. Ale i tak nic nie zastąpi dobrych genów i ogólnego zdrowia i kondycji organizmu - jak tego nie ma to żadne zabiegi nie pomogą.
      • thank_you Re: Uroda sprzed lat... 29.01.21, 09:01
        Ale skąd możesz wiedzieć, które kobiety miały nieograniczony dostęp i z jakich zabiegów korzystały? Problem z medycyna estetyczna i "poprawkami" jest taki, ze kobiety uzależniają się i robią coraz więcej różnych zabiegów, jeśli nie maja rozsądnego lekarza (a jak widać nawet Demi Moore takiego nie miała), to w pewnym momencie osiągają karykaturalny efekt, bo nie potrafią powiedzieć sobie STOP. Ale jest tez masa kobiet, dla których medycyna estetyczna to dbanie o jakość skory, a nie powiększanie ust czy policzków, które w pewnym wieku po prostu nie ma się czego trzymać, do tego "rusztowanie" opada, a usta robią się coraz szersze i węższe.
        Medycyna estetyczna to także mezoterapia (np. osoczem/fibryna), lasery, kwasy. Skończmy utożsamiać medycynę tylko z poprawkami.
      • nuta15 Re: Uroda sprzed lat... 29.01.21, 09:31
        No starzały się szybciej, ale też używały kosmetyków konserwowanych formaldehydem, szminka zawierała metale ciężkie, smarowały olejem mineralnym i nie używały filtrów przeciwsłonecznych. To co dziś kupujesz automatycznie w drogerii jest o niebo lepsze i bez tej całej wiedzy tajemnej.

        Kosmetyków używały bardo mało, za to kobiety w mojej rodzinie babcia, mama, jej siostry stosowały różne zabiegi korzystając z naturalnych, zdrowych produktów z bardzo dobrym efektem, długo miały ładną cerę i gęste, puszyste włosy. Przemywały twarz mlekiem albo śmietanką, robiły maseczki z owoców, warzyw, twarożku, żółtek jajek, kompresy z ziół na twarz i ziołowe toniki, maseczki na włosy z żółtek i ziołowe płukanki do włosów.
      • zlota.ptaszyna Re: Uroda sprzed lat... 29.01.21, 11:50
        Snake, kiedys tak slonce nie swiecilo i nikt nie uzywal filtrow
        pamietam jezdzilam co roku nad morze i wylegiwialismy sie po calych dniach na plazy uzywajac......olejku do opalania, i nikt sie nie sparzyl

        tak samo opalenizna z jakiejs grecji roznila sie od opalenizny znad baltyku, nie wiem czy to pamietacie ale takie spalone osoby jak sie widzialo to bylo jasne ze byly za granica na wczasach
      • aqua48 Re: Uroda sprzed lat... 29.01.21, 12:03
        snakelilith napisała:

        > No starzały się szybciej, ale też używały kosmetyków konserwowanych formaldehyd
        > em, szminka zawierała metale ciężkie, smarowały olejem mineralnym i nie używały
        > filtrów przeciwsłonecznych. To co dziś kupujesz automatycznie w drogerii jest
        > o niebo lepsze i bez tej całej wiedzy tajemnej.

        Moja Mama nie używała żadnych kosmetyków. nie przywiązywała wagi do swego wyglądu, nie farbowała włosów, nie dbała o zęby, ani o zdrowe odżywianie, paliła jak smok. Ubrania nosiła wyłącznie wygodne, zawsze nieco workowate, spodnie i jakąś bluzę albo sweter, co przy niewysokim wzroście i krągłej sylwetce jabłka dawało efekt mocno postarzający. Z zabiegów pielęgnacyjnych, to chyba tylko chodziła regularnie do fryzjera podcinać włosy na krótko i obcinała paznokcie. Jak patrzę na zdjęcia, to będąc w moim wieku wyglądała jakieś 20-30 lat starzej niż ja teraz. Co ciekawe pamiętam ją też z lat 60 kiedy jeszcze nosiła eleganckie kostiumy, płaszczyki, szpilki i malowała paznokcie. Szybko jej przeszło.


    • chococaffe Re: Uroda sprzed lat... 28.01.21, 21:50
      Nie wiem czy to kwestia urody jako takiej - mam wrażenie, że kiedyś więcej kobiet szybko (około30) przeskakiwało w dziwaczne starcze fryzury i stroje - które postarzają. Typu pudel na głowie i garsonka
    • caponata75 Re: Uroda sprzed lat... 28.01.21, 21:51
      Zgadzam się, kiedyś prawie wszyscy palili, poza tym modne było opalanie na wyścigi. W latach 80. mocna opalenizna świadczyła o tym, że było Cię stać co najmniej na Bułgarię lub Chorwację. Kilka lat po takich ekscesach kobiety wyglądały jak zasuszone śliwki.
          • heca7 Re: Uroda sprzed lat... 28.01.21, 22:40
            Mnie smarowano na plaży jakimś takim masłem dziwnym (kakaowym?). Nie jadalnym. Okropnie pachniało, było tłuste więc piach się do mnie kleił. I dodatkowo potem musiałam leżeć na słońcu- pół godziny przód, pół godziny tył. Nienawidziłam tego. Moja matka kompletnie tego nie rozumiała. Ona zaraz po rozbiciu parawanu zasiadała na leżaku. I tak leżała cały czas, nie licząc przerwy na kocu aby opalić plecy. A, i jeszcze czasu kiedy stała z rękami na biodrach aby opalić boki wink Poza parawan przez parę godzin nie wychodziła, najwyżej raz. NIGDY nie kąpała się w morzu, weszła najgłębiej do kolan. Bo woda zimna, bo w dzieciństwie miała gorączkę reumatyczną, bo będą ją bolały nerki, bo się przeziębi, bo nie umie pływać wink 1000 wymówek. Jak leżała w upale na leżaku to wolno jej było polać stopy wodą z wiaderka (raz czy dwa), nie więcej bo "mogłaby się przeziębić". Ja robiłam co mogłam żeby schować się w cieniu parawanu wink Brat miał wymówkę, był po ciężkim porażeniu słonecznym i przy jego karnacji nie wolno mu było absolutnie się opalać (do dziś siedzi na plaży w ubraniu, z filtrem, w kapeluszu). Jemu było wolno siedzieć w cieniu tongue_out Aż mu zazdrościłam tego porażenia wink

            Pamiętam, że miarą dobrego urlopu była czerwona skóra u kobiet- taka silnie poparzona w kontraście do białych śladów po ramiączkach stanika. I wtedy wszyscy w towarzystwie wiedzieli, że było się na urlopie tongue_out
            • chatgris01 Re: Uroda sprzed lat... 28.01.21, 22:46
              Masło kakaowe pachnie identycznie jak czekolada, więc jeśli okropnie pachniało, to raczej nie to. Może smarowano Cię lanoliną, albo kozim łojem? (też były dostępne w aptece, i śmierdziały, zwłaszcza ten kozi łój, ble).
            • milupaa Re: Uroda sprzed lat... 28.01.21, 23:04
              😁 Ja takich traum nie pamiętam, matka ma jasna karnacje i zawsze się w cieniu chowała. Ojciec latwo opalał i zaraz był śniady. Ja i siostra cale pobyty na plaży spędzałysmy w morzu trzęsąc z zimna zębami ale wyjść nie chciałyśmy, zwladzcza ja 😉
        • chatgris01 Re: Uroda sprzed lat... 28.01.21, 22:01
          Nie, był olejek do opalania, można też było stosować oliwkę dla niemowląt, albo apteczny Dermosan z wit.A (ponoć przyśpieszał opalanie). I jeszcze masło kakaowe w bryle (też z apteki).
      • alina460 Re: Uroda sprzed lat... 28.01.21, 22:01
        Miałam taką kuzynkę : opalała się dosłownie na skwarkę smile
        Znam też inną babkę, teraz już w starszym wieku, która bardzo nadużywała słońca, a potem solarium. Wygląda teraz o 10 lat starzej niż jej rówieśniczki.
      • aandzia43 Re: Uroda sprzed lat... 28.01.21, 22:57
        Hmm.. młoda byłam w latach osiemdziesiątych, smażyłam się na słońcu z upodobaniem bo lubiłam ciepełko i słoneczko (trochę zabezpieczałam twarz daszkiem i używałam kremów po opalaniu i na noc), paliłam po 20 klubowych dziennie. Potem przestałam się smażyć bo mi było za gorąco, za to wyskakiwałam do solarium przed sezonem letnim na kilka seansów (ciągle zabezpieczając twarz). Chudłam i tyłam, fakt, powoli w każdą stronę, nie drastycznie (żadnych diet, tak wychodziło). Jakby to powiedziec: to może niesprawiedliwe ale nie dość że nie wyglądam jak skwarka to wiele elementów mam jędrniejszych do tych co się nie smażyły i nie kurzyły wink Geny. I to smarowanie kremami musi wink
    • nuclearwinter Re: Uroda sprzed lat... 28.01.21, 22:06
      Wielogodzinne opalanie się, nieużywanie filtrów, palenie papierosów, kiepskie kosmetyki, postarzająca moda i fryzury, gdzieś tam też pewnie brak dostępu do zabiegów kosmetycznych czy medycyny estetycznej (choć fakt, że nie każdemu wychodzą one na dobre), no i przede wszystkim ludzie byli szybko mentalnie starzy. Trzeba było się zachowywać zgodnie ze swoim wiekiem, wielu rzeczy nie wypadało robić, czy nosić, bo już nie te lata itd.
      • mika_p Re: Uroda sprzed lat... 28.01.21, 22:16
        > Trzeba było się zachowywać zgodnie ze swoim wiekiem, wielu rzeczy nie wypadało robić, czy nosić, bo już nie te lata itd.

        Dodajmy, że na studia szło kilka procent społeczeństwa, więc nawet jak kobieta decydowała się wyjść za mąż kilka lat po zakończeniu nauki, to i tak była kilka lat po 20-tce, a nie w okolicach 30-tki. A wiele nie widzialo powodu, żeby czekać dłużej niż do czasu, aż chlopak wróci z wojska (dwuletnia służba zasadnicza), więc w wieku 30 lat miały juz dwójkę odchowanych dzieci, a wieku 50 - wnuki.
    • zwolennik-lockdownu Re: Uroda sprzed lat... 28.01.21, 22:11
      Warto dodać, że kiedyś ludzi szybciej tracili pierwsze zęby, a brak w uzębieniu to szybsze starzenie się i zapadanie twarzy. Do tego golenie na łyso się przez facetów nie było w dobrym tonie, więc łysiejący facet z automatu był skazany na postarzający go image.