kochamruskieileniwe 07.04.21, 11:29 Jak obstawiacie? Martwy będzie (jak w przypadku sprzątania odchodów), czy jednak ludzie się przejmą.? www.money.pl/gospodarka/mandat-za-spacer-z-psem-bedzie-slono-kosztowac-6626086726593152a.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
riskylea Re: A ten nowy przepis? 07.04.21, 11:34 Jak się będzie robić zdjęcia i zgłaszać - to jie będzie martwy. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: A ten nowy przepis? 07.04.21, 11:38 Co zgłaszać? Jamnika bez smyczy? Zgłaszać dla zgłaszania? Z czystej złośliwości? Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: A ten nowy przepis? 07.04.21, 11:44 Tak sobie myślę: a czy to nie jest tak że prawo powinno mieć też aspekt edukacyjny. I że jeżeli zakładamy, że pies ma być na smyczy to ma być na smyczy. A nie miliony wyjątków, bo on grzeczny jest, bo ma astmę, autyzm i nie może być na smyczy. Mało mnie interesują problemy pieska - jest przepis, to jest i koniec. Może się psiarze nauczą -wychodzę poza dom, zakładam smycz i kaganiec. Prosty odruch Pawłowa... Czy sama bym zgłaszała? Nie wiem. Raczej nie, bo szkoda wysiłku dla obcego psa. O ile nie wchodzi mi w szkodę. MI tam się ten przepis podoba. Wolę psy na smyczy od tych wszystkich: on nie zrobi krzywdy, bo on taki miły jest.... Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: A ten nowy przepis? 07.04.21, 11:49 Przepis jest idiotyczny. Wrzucanie wszystkich psów do jednego worka jest bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: A ten nowy przepis? 07.04.21, 11:53 oczywiście że nie jest. Tworzymy w głowie psiarzy połączenie neuronalne: wychodzę z psem - zakładam mu kaganiec/smycz. Bo inaczej będzie milion wyjątków - tak jak w przypadku ras niebezpiecznych -wystarczy że to skundlony pit bull czy inna agresywna mieszanka i już gotowe - nic nie można zrobić bo nie mieści się w definicji. Działanie edukacyjne - jak się psiarze nauczą i wyrobią sobie nawyk można myśleć o niuansach - choć w sumie nie wiem po co. Odpowiedz Link Zgłoś
kokosowy15 Re: A ten nowy przepis? 09.04.21, 16:31 Jakoś ludzi trudno nauczyć odruchu "wychodzę - maseczka". Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: A ten nowy przepis? 07.04.21, 15:08 milka_milka napisała: > Przepis jest idiotyczny. Wrzucanie wszystkich psów do jednego worka jest bez se > nsu. > bo ? Odpowiedz Link Zgłoś
wydramarlenka Re: A ten nowy przepis? 07.04.21, 15:53 Bardzo rzadko widuję psy bez smyczy, jeśli już - to najczęściej psie staruszki, ledwo powłóczące nogami (jamniczki, yorki) Natomiast irytuje mnie niezmiernie luźne podejście niektórych właścicieli do sprzątania odchodów (po swojej zawsze sprzątam, wieczorem często używam latarki z telefonu w celu lokalizacji "miny"). Ilość psich g_wien na trawnikach i chodnikach przekracza wszelkie dopuszczalne normy. Z innych przepisów - mam tylko nadzieję, że przy małych pieskach nikt nie będzie wymagał kagańca np. w zbiorkomie Odpowiedz Link Zgłoś
hosta_73 Re: A ten nowy przepis? 07.04.21, 17:23 'Bardzo rzadko widuję psy bez smyczy, jeśli już - to najczęściej psie staruszki, ledwo powłóczące nogami (jamniczki, yorki) Natomiast irytuje mnie niezmiernie luźne podejście niektórych właścicieli do sprzątania odchodów" Mam dokładnie takie same obserwacje. Odpowiedz Link Zgłoś
aamarzena Re: A ten nowy przepis? 09.04.21, 21:47 Ale dlaczego od małych nie? I gdzie kończy się maly pies, a zaczyna duzy? Ryzyko ugryzienia nie zależy od wielkości psa, a nawet predzej maly pies ugryzie, bo się boi. Duze psy z reguły są stabilniejsze psychicznie. Jakoś na spacerach nie obszczekują mnie i mojego szczeniaka amstaffy, tylko jorczusie, shih tzu i inne mini pieski Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: A ten nowy przepis? 09.04.21, 22:51 A obszczekiwanie oznacza od razu gryzienie? Jorczusie zaczepione na ogół albo ujadają jak wściekłe, albo od razu pędzą zawrzeć znajomość, ale jeszcze żaden mnie nie ugryzł. Odpowiedz Link Zgłoś
aamarzena Re: A ten nowy przepis? 10.04.21, 10:47 No cóż, obszczekiwanie często oznacza ostrzeżenie. Poza tym gdyby na spacerze obszczekiwal cie rottek albo pitt to ciekawe czy byłabyś taka hop do przodu. Nie obchodzi mnie rozmiar psa, jak jazgocze to wlasciciel ma go trzymać w odległości ode mnie, a nie głupio się cieszyć, bo on taki malutki i taki cha cha odwazny. A najlepiej nauczyć go zachowywać sie kulturalnie w przestrzeni publicznej. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: A ten nowy przepis? 10.04.21, 22:43 aamarzena napisała: > No cóż, obszczekiwanie często oznacza ostrzeżenie. Poza tym gdyby na spacerze o > bszczekiwal cie rottek albo pitt to ciekawe czy byłabyś taka hop do przodu. To chyba ty wspomniałaś o jorczusiach? Do nich się więc odniosłam, a teraz wylatujesz z rottweilerem albo pittbulem. W życiu nie widziałam, żeby pitbullterier szczekał. Nie > obchodzi mnie rozmiar psa, jak jazgocze to wlasciciel ma go trzymać w odległoś > ci ode mnie Toteż zazwyczaj go trzyma, jak jazgocze, a wątek jest o czym innym. , a nie głupio się cieszyć, bo on taki malutki i taki cha cha odwazn > y. A najlepiej nauczyć go zachowywać sie kulturalnie w przestrzeni publicznej. Zazwyczaj go uczą. Założę się, że nienauczony jorczuś szczekałby dziesięć razy więcej. To hałaśliwe psy. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: A ten nowy przepis? 10.04.21, 22:44 aamarzena napisała: > No cóż, obszczekiwanie często oznacza ostrzeżenie. I jeśli wówczas psa zostawić w spokoju, to NIE UGRYZIE. Odpowiedz Link Zgłoś
riskylea Re: A ten nowy przepis? 07.04.21, 15:16 Tak, z czystej złośliwości. Jeżeli wlaściciel puszcza psa bez smyczy wbrew przepisom to może po kilku mandatach nauczy się trzymać pieseczka jak należy. Odpowiedz Link Zgłoś
shmu Re: A ten nowy przepis? 09.04.21, 11:20 Szczerze kocham psy i chciałabym mieć jednego, ale jak na spacerze podbiega do mojego 90 cm dziecka pies z morda na wysokości głowy małego, i na niego skacze, bo chce się bawić a właściciel rozbawiony krzyczy ,,sorry", to jednak to nie jest zgłaszać, żeby zgłaszać. Wolność właściciela i psa kończy się tam gdzie się zaczyna prawo do nietykalności mojego dziecka. Przyznam, że jak pies skacze na mnie, z wyraźnym zamiarem zabawy i nie mam na sobie eleganckich ciuchów, to się z nim bawię, ale ja jestem większa, potrafię ocenić mniej więcej w jakim celu pies biegnie do mnie i nie mam twarzy na wysokości mordy psa. Ponadto dużo psów jest nieulozonych. Odpowiedz Link Zgłoś
klementyna156 Re: A ten nowy przepis? 07.04.21, 11:39 Zmieniła się tylko wysokość mandatów. Reszta przepisów była, jak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
thea19 Re: A ten nowy przepis? 07.04.21, 13:03 żaden przepis nie zmieni mentalności. Zakładam psu smycz aby mu się krzywda nie stała - nie pobiegł za kotem czy motylkiem wprost pod auto, nie został ugryziony przez innego psa, raz nawet przed utonięciem, na pogryzienie innego zwierza szanse niewielkie ale też istnieją. W miastach bywają psie parki i tam psy mogą biegać luzem, na wsi psy do biegania mają własne podwórka. Odpowiedz Link Zgłoś
e_dyta27 Re: A ten nowy przepis? 07.04.21, 15:01 ano właśnie dla bezpieczeństwa zwierzęcia chociażby. Żeby nie było jak z psem Lityńskiego Odpowiedz Link Zgłoś
grey_delphinum Re: A ten nowy przepis? 07.04.21, 15:17 Bardzo mi się ten przepis podoba. Podam tylko przykład z ostatnich świąt - wyszliśmy na spacer. Po kilku minutach moje jasne dżinsy były brudne jak sto diabłów, bo "witał się" ze mną pewien puszczony luzem piesek, który ani myślał słuchać swej pańci. A co najlepsze, nawet nie usłyszałam słowa przepraszam - wprost przeciwnie właścicielka była wniebowzięta, że psina jest taka wesoła i przyjacielska. Według mnie absolutnie każdy pies powinien być na smyczy, bo nawet jeśli nie stwarza zagrożenia, to może być uciążliwy z innego powodu. Odpowiedz Link Zgłoś
thea19 Re: A ten nowy przepis? 07.04.21, 15:21 tak tylko dodam, że przepis jest stary jak świat i poza wysokością mandatu nie wnosi nic nowego, nie ma żadnego nakazu prowadzania ich na smyczy Odpowiedz Link Zgłoś
wydramarlenka Re: A ten nowy przepis? 07.04.21, 16:05 Wrażenia z drugiej strony - bardzo często ktoś chce pogłaskać moją psinę (na smyczy, żeby nie było) - ta, widząc rękę wyciągnietą do głaskania chce natychmiast skoczyć na głaskacza i pobawić się z nim. Najczęściej nie pozwalam i tłumaczę, że nie chcę utrwalać złych nawyków (następną przechodzącą może być pani w rajstopkach albo w jasnych dżinsach czy płaszczu). O dziwo, większym rozsądkiem od dorosłych wykazują się dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
dorala Re: A ten nowy przepis? 09.04.21, 18:49 No właśnie, jak mnie nieziemsko irytują przechodnie wyciągający łapy do mojego psa. Mam malutką cziłałę zawsze wyprowadzaną na smyczy i nie zliczę ile razy muszę protestować wobec chęci miziania przez obcych ludzi na ulicy. Założę się, że gdyby to był amstaf czy inny rotwailer to nie byłoby tylu chętnych do głaskania. A to pomimo jej mikrych rozmiarów jest nadal pies i to nie znoszący dzieci. Poza tym często rezyduje w moim lóżku co szczególnie w dobie pandemi nie jest bez znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
kokosowy15 Re: A ten nowy przepis? 09.04.21, 16:35 Właśnie, bywają. Jeżeli przepis będzie egzekwowany to dla dobra psów lepiej żeby ich nie było. Wyobrażasz sobie zwierzę, drapieżnika, który całe życie nie biegał? To jak chów klatkowy kur niosek. Odpowiedz Link Zgłoś
biala_ladecka Re: A ten nowy przepis? 07.04.21, 15:31 A ten nowy przepis nie jest nowy. Nie ma obowiazku prowadzenia psow na smyczy jezeli spelnione sa okreslone warunki. Zwiekszyla sie tylko wysokosc mandatow w przypadku ich naruszenia. Moj pies jest zachipowany i przybiega na zawolanie w zwiazku z czym moze legalnie biegac bez smyczy, co nie znaczy, ze tak sie dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
ajaksiowa Re: A ten nowy przepis? 07.04.21, 15:40 A co z rowerzystami jeżdzącymi po chodniku gdy po drugiej stronie ulicy jest ścieżka rowerowa?😵😵 Odpowiedz Link Zgłoś
thea19 Re: A ten nowy przepis? 07.04.21, 15:43 a co ma być? tez to regulują od dawna przepisy Odpowiedz Link Zgłoś
shmu Re: A ten nowy przepis? 09.04.21, 11:25 Zastosowałam tzw. whataboutism. Równie dobrze moglibyśmy zapytać, a co z milionem innych, którzy też robią źle. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_poz Re: A ten nowy przepis? 09.04.21, 11:07 biala_ladecka napisała: > A ten nowy przepis nie jest nowy. Nie ma obowiazku prowadzenia psow na smyczy j > ezeli spelnione sa okreslone warunki. Zwiekszyla sie tylko wysokosc mandatow w > przypadku ich naruszenia. Moj pies jest zachipowany i przybiega na zawolanie w > zwiazku z czym moze legalnie biegac bez smyczy, co nie znaczy, ze tak sie dziej > e. dokladnie. przepis mowi, ze pies ma byc pod KONTROLA - i nie powiedziane, ze to ma byc smycz. moze to byc kontrola glosowa - czyli wlasnie umiejetnosc przywołania psa. Odpowiedz Link Zgłoś
deszczu_kropelka Re: A ten nowy przepis? 07.04.21, 15:48 Spacer z psem na smyczy? Póki co, to w mniejszych miejscowościach normą są psy biegające całymi dniami luzem po okolicy. Właściciele specjalnie zostawiają im otwór w ogrodzeniu albo uchyloną furtkę. Odpowiedz Link Zgłoś
wydramarlenka Re: A ten nowy przepis? 07.04.21, 16:12 Coraz częściej widzę psy wyprowadzane na smyczy, także w mniejszych miejscowościach. Myślę, że coraz częściej pojawiają się tam psy rasowe - wyprowadzane i zadbane przez właścicieli. Taki trend obserwuję już od kilku lat - psy kupowane ze względu na charakter rasy, a nie dlatego, że u sąsiada suka się oszczeniła. Odpowiedz Link Zgłoś
basiastel Re: A ten nowy przepis? 09.04.21, 07:27 tustolica.pl/z-psem-tylko-na-smyczy-fake-news-krazy-po-warszawie_85119?fbclid=IwAR1-ht5CLM9_ZNkeHzPZNWRZFKoZLxeifqAHqgX2iMQ0n0mQMv6bZCoM7z4 Odpowiedz Link Zgłoś
dr.amy.farrah.fowler Re: A ten nowy przepis? 09.04.21, 07:44 Mam zamiar mieć tak samo w dupie, jak teraz mam w dupie. W miejscach, gdzie jest dużo ludzi, oczywiście nie puszczam psa, w pozostałych puszczam (w parku nie wolno, w lesie nie wolno, na łące nie wolno, i co kurna jeszcze). Najwyżej zapłacę, stać mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: A ten nowy przepis? 09.04.21, 10:59 Mnie taki piesek zaatakował jak jechałam z młodą w foteliku rowerem. Włascicielka nawet nie przeprosiła. Na moje pretensje zeby trzymała psa na smyczy, skoro piec nie reaguje na jej polcenia usłyszałam, zebym sie nauczyła jeździć na rowerze (fiknełam). To było pod lasem. Odpowiedz Link Zgłoś
shmu Re: A ten nowy przepis? 09.04.21, 11:32 Miała szczęście, że trafiła na ciebie, znam osoby, które by ją walnely po czymś takim. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: A ten nowy przepis? 09.04.21, 13:58 Łapałam rower zeby dziecko nie ucierpiało. Ja spadłam ale rower utrzymałam. Nawet sie pinda nie zapytała czy wszystko ok. Nie najechałam na tego psa, jechała wolno on wybiegł z krzaków i złapał mnie na nogawkę. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: A ten nowy przepis? 09.04.21, 11:43 Kup gaz pieprzowy. Nawet nie musisz psikac na psa, wystarczy w ziemię i tak nie podejdzie, plus to bardzo motywuje właściciela, żeby zabrał pieseczka. Nie ruszam się z domu bez gazu. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: A ten nowy przepis? 09.04.21, 13:59 Mam od czasu jak biegająca kolezanke piesek "prosze nie nie bać, on nie ugryzie" udziabał w łydkę. Odpowiedz Link Zgłoś
shmu Re: A ten nowy przepis? 09.04.21, 16:13 Jaka jest kara za użycie gazu pieprzowego na osobie? Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: A ten nowy przepis? 09.04.21, 18:30 Żadna, użycie gazu to samoobrona do której masz prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
shmu Re: A ten nowy przepis? 09.04.21, 21:11 Mój problem polega na tym, że po takiej odpowiedzi pani, całkiem możliwe by było, że bym zasunęła tym gazem jej Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: A ten nowy przepis? 09.04.21, 16:21 Bardzo się cieszę. Będę robić zdjęcia wsiowych burków puszczanych luzem. Mój pies (też wsiowy burek, ale na smyczy; biega luzem tylko na naszym terenie) był już parę razy zaatakowany przez takie. Odpowiedz Link Zgłoś
kokosowy15 Re: A ten nowy przepis? 09.04.21, 16:42 Psu na smyczy znacznie trudnię się bronić lub uciekać w razie ataku wsiowych i miejskich burków. Większość pogryzień jest przez psy które wydostały się z zamkniętego terenu a nie spacerujących z właścicielem. Nie wyobrażam sobie socjalizacji psów na spacerze, gdy wszystkie są na smyczach. Tak wychowuje się psy lękliwe lub agresywne. Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: A ten nowy przepis? 09.04.21, 16:55 Owszem, psy które zaatakowały mojego, prawdopodobnie wydostały się z "zamkniętego" terenu (lub zostały wypuszczone, nie wiem). Efekt jest taki, że mój pies został pogryziony i miał dwie operacje. Odpowiedz Link Zgłoś
kokosowy15 Re: A ten nowy przepis? 09.04.21, 17:03 Może jakby był luzem obronił by się lub uciekł. Może. Napewno było by mu łatwiej. Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: A ten nowy przepis? 09.04.21, 17:06 Super pomysł...ma biegać po wsi luzem? Nie, dzięki. Kupiłam gaz i nie zawaham się go użyć. Odpowiedz Link Zgłoś
thea19 Re: A ten nowy przepis? 09.04.21, 19:55 jakie szanse luzem ma taki york czy inny buldożek w starciu z owczarkiem czy innym pseudo amstafem? Jak moja suka była zaatakowana przez takiego spuszczonego ze smyczy kundla, to moją odciągnęłam a oprawcy zasunełam kopa. Uciekający pies na oślep to zaiste wspaniały pomysł. Odpowiedz Link Zgłoś
kokosowy15 Re: A ten nowy przepis? 09.04.21, 21:00 Rzeczywiście, znakomity pomysł - kopnąć agresywnego psa. Masz jeszcze obie nogi? Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: A ten nowy przepis? 09.04.21, 21:50 A ja kopałam, pięściami waliłam i wrzeszczałam. Taki odruch, ratowanie ukochanego psa. Odpowiedz Link Zgłoś
kokosowy15 Re: A ten nowy przepis? 09.04.21, 22:01 Może pies przestraszył się bardziej niż ty😃 Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: A ten nowy przepis? 09.04.21, 22:22 Po jednym z kopnięć zawył i uciekł. A ja z moim do weta🙄 Odpowiedz Link Zgłoś
thea19 Re: A ten nowy przepis? 10.04.21, 00:29 zdrowi psychicznie ludzie sa zazwyczaj w stanie ocenić stopień zagrożenia i podjąć odpowiednie kroki Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: A ten nowy przepis? 09.04.21, 18:32 Pies nie powinien się bronić/uciekać, należy zlikwidować podbiegające kundle. Widać masz braki w wyobraźni. Są szkolenia, psie przedszkola, można znaleźć grupę przyjaznych psów. Proby socjalizacji z obcymi psami to głupota. Odpowiedz Link Zgłoś
kokosowy15 Re: A ten nowy przepis? 09.04.21, 19:44 O grupie przyjaznych psów napisałem. "Nowy" bywał w grupie akceptowany lub nie. Każdy z nich był najpierw nieznajomym, a później, jeśli był przyjęty, stawał się członkiem stada. I nie wyobrażam sobie, żeby te psy w trakcie zabawy, biegania były na smyczy i w kagancu. Odpowiedz Link Zgłoś