Gdyż albowiem wiosnę mamy taką jakby... nieco zimową.
Jakie kocyki lubicie najbardziej?
Mnie osobiście pasują wełniane, owszem. Tyle że nie spełniają warunków, związanych z wykorzystaniem ich przez pozostałych domowników, ale o tym niżej.
Ostatnio jakoś znudziły mi się takie lekko mechate, milusie, poliestrowe. Kupowałam takie, ale większość z nich, poza tym, że jest ładna i miła w dotyku, to jest zwyczajnie cienka.
Na przestrzeni ostatnich miesięcy kupiłam za to dwa koce takie jak w latach 90. nie z wełny, sztuczne, chyba z akrylu, ale całkiem miłe i zdecydowanie cieplejsze niż większość tych "milutkich", np. z home and you.
A nie mogę mieć samych wytwornych

bo dziecko mi koce ciągle wywleka do budowania jakichś namiotów i innych cudów - raz, że wełniane ciężkie, więc się średnio nadają, dwa, że kolory mało radosne najczęściej, trzy że jak już lekkie i ładne to cena wysoka i bym drżała, czy mi nie podrą, albo nie zostawią gdzieś na ziemi na tydzień. Bo to się zdarza.