30.04.21, 18:09
Przyznam, że jeste zaskoczona. Miejsce znam, każdy w Poznaniu chyba zresztą je zna. Nie spodziewałabym się po właścicielach takich klimatów jak w januszexie. Mąż mówi, że może to akcją konkurencji, ale chyba za dużo jest tych informacji od pracowników, żeby nie miało coś za tym stać. Co myślicie?
poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,27036020,16-godzin-na-zmywaku-obmacywanie-grozby-pracownicy-kultowej.html
Obserwuj wątek
      • bywalec.hoteli Re: Ruina 03.05.21, 12:26
        profes79 napisał:

        > Podobny raban był swego czasu jeśli chodzi o Krowarzywa w Warszawie. Jakoś ze d
        > wa lata temu.

        I jak się zakończyło? Knajpa przetrwała, zmieniła się?
    • lady.madrugada Re: Ruina 30.04.21, 19:22
      Kiedyś, jeszcze na Śródce, ich uwielbiałam. Ale po kilku akcjach na Facebooku, kiedy chamsko wyśmiewali klientów, którzy np. nie umieli poprawnie wymówić makiato lub zgłosili jakieś zastrzeżenie do otrzymanego zamówienia, przestałam tam chodzić i obserwować ich SM. Wczoraj gdy zobaczyłam co się dzieje to się za głowę złapałam. I to oświadczenie na fejsie w stylu sorry not sorry, a później usunięcie profili na FB i IG utwierdziło mnie w przekonaniu, że coś jest na rzeczy. Byli pracownicy zwierają szyki, planują pozew zbiorowy, może skończyć się jak z Kuchnią Wandy. I dobrze, takie zachowania należy tępić z całą mocą.
      • bywalec.hoteli Re: Ruina 30.04.21, 21:09
        No mi od poczatku nie licowało szumne brylowanie knajpy i jej właściciela na fejsie z najróżniejszymi minusami knajpki.

        Ale nie wiedziałem ze tu jakaś grubsza aferka.
        Może jednak poczekajmy na rozstrzygnięcia sądowe przed osadami.
    • bywalec.hoteli Re: Ruina 30.04.21, 21:41
      Ponieważ artykuł na wyborczej nie jest publicznie dostępny, to przeczytajcie sobie na epoznaniu:
      epoznan.pl/news-news-117120-byli_pracownicy_cafe_la_ruina_i_raj_oskarzaja_szefow_o_mobbing_i_zle_traktowanie_przepraszamy_za_nadszarpniete_zaufanie
    • loganberry Re: Ruina 01.05.21, 05:24
      Ruinę kojarzę (nazwa zapada w pamięć) z bloga Whiteplate, swego czasu autorka popełniła cała serie wpisów o tym jak wspaniałymi, ciepłymi, życzliwymi ludźmi są właściciele 😀
      • e-ness Re: Ruina 01.05.21, 07:44
        Whiteplate to od dawna jest blog sponsorowany. Przestałam go obserwować jak zaczęły się pojawiać te wylansowane knajpy, sprzęty i „buk wi” co jeszcze
        • kropkacom Re: Ruina 01.05.21, 07:58
          Autor czy autorka bloga z pewnoscią po prostu nie pisze już bloga hobbystycznie. Zapewne też się z tym nie kryje. Chcesz hobbistycznie to znajdź taki. Tylko potem nie jęcz, że prowadzony mało profesjonalnie.
          • e-ness Re: Ruina 01.05.21, 12:07
            Lokowanie produktu to zupełnie cis innego niż nachalna reklama, s tak teraz wyglada ten blog, stracił na autentyczności
            • bywalec.hoteli Re: Ruina 01.05.21, 14:38
              oni chyba wyswatali te blogerkę z jakimś kolesiem z Poznania, dzięki czemu ma drugiego męża i drugie albo trzecie dziecko.
              Ale osobiście jestem przekonany, ze duża ilość pozytywnych opinii na googlach i fejsoe o ruinie to robota farmy awatarow matketingu szeptanego
            • kropkacom Re: Ruina 01.05.21, 16:37
              Absolutnie wszystkie naprawdę poczytne blogi przechodzą na jak to nazywasz: lokowanie produktu. Po prostu zarabiają na blogu.
              • hungaria Re: Ruina 01.05.21, 16:54
                Czym innym jest zarabianie, jesli publikujesz przepis, stylizacje, cokolwiek - i dodajesz: post powstal we wspolpracy z firma xyz. A czym innym, jesli najpierw strzelasz uduchowiona opowiesc o tym, jak to cale zycie brakowalo ci x, i wreszcie znalazlas! Okraszasz to peanami na kilka paragrafow i niby mimochodem miedzey wierszami dodajesz, ze takie cuda to tylko w xyz. Nie bez przyczyny sa projekty ustaw, ktore beda wymagac oznaczania postow sponsorowanych.

                To nie dotyczy WP, tylko ogolnej sytuacji na rynku.
      • hungaria Re: Ruina 01.05.21, 09:58
        Tez mi sie tak skojarzylo. A potem czytasz, ze wlasciciel wysmial starszego klienta, ktory nie potrafil poprawnie wypowiedziec 'espresso' indifferent
    • black.emma Re: Ruina 01.05.21, 08:31
      "Nie ma u nas śmieciówek, są umowy-zlecenia" to zdanie mnie rozbawiło. Czym są zatem śmieciówki? Może ja nie znam definicji.
    • nenia1 Re: Ruina 01.05.21, 09:23
      Trudno się wypowiedzieć nie znając sprawy od środka, niemniej podziwiam wszystkich, którym chce się bawić w gastronomię, cholernie trudny biznes. To jest z jednej strony częste marzenie ludzi, którzy myślą o jakimś biznesie, otworzyć kawiarnię/gastro, bo człowiek ma wrażenie, że chodzi sobie z filiżanką kawy wśród zadowolonych klientów wesoło z nimi rozmawiając, kucharz gotuje, kelnerzy roznoszą, pełna wolność nie to co w korpo. W rzeczywistości często to duża kasa którą trzeba włożyć na początek, a potem krew, pot, łzy, wielogodzinna codzienna harówka, stały nadzór bez wolnych sobót i niedziel i użeranie się z trudnymi często chamskimi klientami, których nie brakuje, ale trzeba zacisnąć zęby bo "klient nasz pan" i tego się wymaga od profesjonalistów. W życiu bym się na coś takiego nie porwała.
      • black.emma Re: Ruina 01.05.21, 11:40
        Każdy biznes, którego właściciele myślą o paradowaniu z filiżanką kawy, musi się tak skończyć. Chcesz biznesu to musisz się na początek spodziewać ciężkiej harówy, a nie nowego samochodu i wakacji na Seszelach.
        Ta sprawa jest o tyle zabawna, ze właściciele broniąc się do wszystkiego się przyznali.
        • bywalec.hoteli Re: Ruina 01.05.21, 14:43
          Tak, ale oni te knajpę pewnie z 10 lat juz prowadzą. Cały czas maja masę klientów w środku. Setki jeśli nie tysiące psychofanow w necie. Ceny wysokie. Wnetrza urządzone spartańsko czyli tanio. Zarabiają np na rogaliczkach 125g po 17 zł//sztuka, wydali kilka drogich książek, chodzą i robią płatne prelekcje m.in. w firmach.
          Myslisz, ze nie dorobili się jeszcze wystarczająco, by zatrudniać i płacić po ludzku?
          • kokosowy15 Re: Ruina 01.05.21, 17:01
            Dlaczego mają zatrudniać i płacić po ludzku? Jest kapitalizm, wolny rynek, neoliberalizm, trzeba walczyć z wredna władza wprowadzającą jakieś bzdurne minimalne place i czas pracy. Władze są tylko od dawania Tarczy, od prywatnej własności wara.
            • georgia.guidestones Re: Ruina 01.05.21, 18:54
              kokosowy15 napisał(a):

              > Dlaczego mają zatrudniać i płacić po ludzku? Jest kapitalizm, wolny rynek, neol
              > iberalizm, trzeba walczyć z wredna władza wprowadzającą jakieś bzdurne minimaln
              > e place i czas pracy. Władze są tylko od dawania Tarczy, od prywatnej własności
              > wara.

              Było nas jedenaścioro, mieszkaliśmy w jeziorze... na śniadanie matka kroiła wiatr. Ojca nie znałem, bo umarł na raka wątroby, kiedy zginął w tragicznym wypadku samochodowym, po samospaleniu się na imieninach u wujka Eugeniusza. Wujka Eugeniusza zabrało NKWD jakoś w 1959. Nikt nie narzekał.


              Wszyscy należeliśmy do hord i łupiliśmy okolicę. Konin, Szczecin i Oslo stały w płomieniach, często naraz – to były czasy. Bawiliśmy się też na budowach. Czasem kogoś przywaliła zbrojona płyta, a czasem nie. Gdy komuś z nas w stopę wbił się gwóźdź, matka odcinała stopę i mówiła z uśmiechem: "przecież masz drugą, szczęściarzu". Nie drżała nawet ze strachu, że się pozabijamy. Wiedziała, że być może prędzej czy później większość z nas i tak zginie… Nikt nie narzekał.

              Z chorobami sezonowymi walczyła nasza niezawodna babcia. Do walki z gruźlicą, szkorbutem, nowotworem i polio służył niezmiennie mocz i mech. Lekarz u nas w ogóle nie bywał. Chyba, że przyszedł do naszej babci – właśnie po mocz i mech. Do lasu szliśmy, gdy mieliśmy na to ochotę. Jedliśmy jagody, na które wcześniej nasikały lisy i sarny. Jedliśmy muchomory sromotnikowe, na które wcześniej defekowały chore na wściekliznę żubry i kuny. Nie mieliśmy hamburgerów – jedliśmy wilki. Nie znaliśmy chipsów – jedliśmy mrówki. Nie było wtedy coca-coli, była ślina niedźwiedzi, była krew miesięczna żab. Nikt nie narzekał.

              Gdy sąsiad złapał nas na kradzieży jabłek, sam wymierzał nam karę. Dół z wapnem, nóż, myśliwska flinta – różnie, zależy, jak trafiło. Sąsiad nie obrażał się o skradzione jabłka, a ojciec — o zastąpienie go w obowiązkach wychowawczych. Ojciec z sąsiadem wypijali wieczorem piwo — jak zwykle. Potem ojciec wracał do domu, a po drodze brał sobie jakieś nowe dziecko. Dzieci wtedy leżały wszędzie. Naprawdę: na trawnikach, w rowach melioracyjnych, obok przystanków, pod drzewami. Zupełnie tak, jak dzisiaj leżą papierki po batonach. Wtedy to nawet w ogóle nie było żadnych batonów, dzieci leżały za to wszędzie. Nikt nie narzekał.

              Latem wchodziliśmy na dachy wieżowców – żadni dorośli nas w ogóle nie pilnowali. Skakaliśmy, ot tak po prostu. Nikt jednak nie rozbił się o chodnik. Każdy potrafił latać i nikt nawet nie potrzebował wcześniej żadnych specjalnych lekcji, aby się tej sztuki nauczyć. Nikt też nie narzekał.

              Zimą któryś ojciec urządzał nam kulig starym fiatem. Zawsze wtedy przyspieszał na zakrętach. Czasami sanki zahaczyły o drzewo lub płot. Wtedy spadaliśmy. Czasem akurat wtedy nadjeżdżał Jelcz lub Star. Wtedy zdychaliśmy. Nikt nie narzekał.

              Siniaki i zadrapania były całkowicie normalnym zjawiskiem. Podobnie, jak wybite zęby, rozprute brzuchy, nagły brak oka, czy też jakieś amatorskie amputacje. Szkolny pedagog ani razu nie wysłał nas z tego powodu do psychologa rodzinnego. Nikt nas w ogóle nie poinformował, jaki numer należy wybrać na milicję, żeby zakablować rodziców. Pasek był wtedy najzwyklejszą w świecie pomocą dydaktyczną. Od pomocy, to jeszcze nikt nigdy nie umarł. Ciocia Janina często powtarzała: "lepsze lanie niż śniadanie". Nikt nie narzekał.


              Gotowaliśmy sobie zupy z mazutu, azbestu i Ludwika. Jedliśmy też koks, paznokcie obcych osób, truchła zwierząt, papier ścierny, sztuczne nawozy, oset, mszyce, płody krów, odchody ryb, kogel-mogel, a czasem wszystko powyżej wymienione naraz. Jak kogoś użarła pszczoła, to pił 2 szklanki mleka i przykładał sobie zimną patelnię. Jak ktoś się zadławił, to pił 3 szklanki mleka i przykładał sobie rozgrzaną patelnię – szybko wracaliśmy do zdrowia. Nikt nie narzekał.


              Nikt nie latał co miesiąc do dentysty. Tak naprawdę to próchnica była nawet całkiem smaczna. Kiedy ktoś spuchł od bolącego zęba, graliśmy jego głową w piłkę. Mieliśmy aż jedną amalgamatową plombę na nas wszystkich jedenaścioro. Żeby było sprawiedliwie, to się wymienialiśmy i każdy z nas ją nosił po 2-3 dni w miesiącu. Nikt nie narzekał.

              Byliśmy młodzi i twardzi. Odmawialiśmy jazdy autem. Po prostu za nim biegliśmy. Nasz pies był przywiązany linką stalową do haka i biegł obok nas. I nikomu to nie przeszkadzało. Nikt nie narzekał.
              Wychowywali nas gajowi, stare wiedźmy, zbiegli więźniowie, koledzy z poprawczaka, woźne i księża. Nasze matki rodziły nasze rodzeństwo normalnie – w pracy, szuwarach albo na balkonie. Prawie wszyscy przeżyliśmy, niektórzy tylko nie trafili do więzienia. Nikt nie skończył studiów, ale każdy zaznał zawodu. Niektórzy pozakładali rodziny i wychowują swoje dzieci według zaleceń psychologów. To przykre. Obecnie jest więcej batonów niż dzieci.

              My, dzieci z naszego jeziora, kochamy rodziców za to, że wtedy jeszcze nawet nie zdawali sobie w ogóle sprawy z tego, jak nas należy „dobrze" wychować. To dzięki nim spędziliśmy dzieciństwo bez słodyczy, szacunku, ciepłego obiadu, sensu, a niektórzy – kończyn.
              Nikt nie narzekał.

                • dyzurny_troll_forum Re: Ruina 01.05.21, 19:38
                  kokosowy15 napisał(a):

                  > Piszesz opowiadania dla ematek? Takie sobie. Dziś czytałem fragmenty.

                  To jest parodia tekstu wychwalającego dzieciństwa pokolenia X.

                  Tu masz oryginał:

                  demotywatory.pl/4341009/My-dzieci-naszego-podworka-wychowani-w-latach-80039tych-i-90039tych
                    • canaille Re: Ruina 01.05.21, 20:03
                      Jakiś czas temu było już na ematce, do znalezienia na wykopie
                      www.wykop.pl/wpis/46621251/my-urodzeni-w-przeszlosci-z-nostalgia-wspominamy-t/
                      Co tu podrasowywać, własne napisz.
                          • georgia.guidestones Re: Ruina 02.05.21, 03:05
                            chatgris01 napisała:

                            > A to nie z Monty'ego Pythona?
                            >
                            >
                            Tak, w sumie ekipa od Monthy Pytona 'formowala sie' od dobrych paru lat wczesniej i to jakis wczesniejszy show (pod tytulem 'At last 1948' - kręcili w 2.poł lat '60). Komika z prawej nie ma z nimi w pozniejszych wystepach, mial wlasny show i w ogole wzglednie mlodo umarl.
                          • canaille Re: Ruina 02.05.21, 14:50
                            O, znalazłaś tekst źródłowy! Wersja polska jednak zacna i dostosowana do realiów, chrupanie mrówek swojsko brzmi, choć pamiętam jak znieśli kartki na cukier i poleciałam kupić sobie jakieś małe twarde cukrowe kuleczki, więc pewnie musiałabym przy tym stole zaczynać wyliczankę, bo to w końcu wersja lux.
      • tt-tka Re: Ruina 01.05.21, 16:02
        nenia1 napisała:

        > Trudno się wypowiedzieć nie znając sprawy od środka, niemniej podziwiam wszystk
        > ich, którym chce się bawić w gastronomię,

        Bo jak kto chce sie BAWIC, to niech sie nie bierze za biznes.
        A oranie w pracownikow po 16 czy nawet 14 godzin jest kuewskie niezaleznie od tego, jak trudno jest wlascicielom. Obrazanie, ponizanie i wysmiewanie jest takie zaws
      • kropkacom Re: Ruina 01.05.21, 16:45
        Trudny biznes, ale jak się w pewnym momencie przestaje być człowiekiem to już problem. W dodatku jest pewność, że w końcu ktoś to wyciągnie na światło dzienne. Na szczęście zresztą. Prawda? Z czego szkoda, że ktoś im nadal życzliwy nie zwrócił na to uwagi. Może zwrócił i został zignorowany?
        • klementyna156 Re: Ruina 01.05.21, 16:54
          kropkacom napisała:

          > Trudny biznes, ale jak się w pewnym momencie przestaje być człowiekiem to już p
          > roblem. W dodatku jest pewność, że w końcu ktoś to wyciągnie na światło dzienne
          > . Na szczęście zresztą. Prawda? Z czego szkoda, że ktoś im nadal życzliwy nie z
          > wrócił na to uwagi. Może zwrócił i został zignorowany?
          >
          Kurczę, ja nawet poznałam Jana z małżonką kiedyś. Normalni, mili, utalentowani ludzie - tak się wydawało. Pełni pasji, kochający swoją robotę. Jak to się stało, że jednocześnie są ponoć krwiopijcami i bezwzględnymi wyzyskiwaczami?
          • kropkacom Re: Ruina 01.05.21, 17:02
            Wzięli na siebie za dużo, widać to starczyło aby stali się szefami z piekła rodem. Przy okazji zabrakło kogoś życzliwego kto by im dał znak, że dzieje się źle.
            • kropkacom Re: Ruina 01.05.21, 17:07
              Kiedyś czytałam wywiad z szefem kilku lokali, który (w skrócie) twierdził, że kluczem do bycia dobrym szefem jest między innymi to aby nie robić wszystkiego osobiście.
              • bywalec.hoteli Re: Ruina 01.05.21, 17:13
                No chyba nie robili wszystkiego osobiście, skoro na rok wyjechali sobie do Ameryki Południowej i Północnej a w tym czasie knajpa pracowała „sama”, tj. wynajęci pracownicy pracowali.
                • dyzurny_troll_forum Re: Ruina 01.05.21, 17:34
                  bywalec.hoteli napisał:

                  > No chyba nie robili wszystkiego osobiście, skoro na rok wyjechali sobie do Amer
                  > yki Południowej i Północnej a w tym czasie knajpa pracowała „sama”, tj. wynajęc
                  > i pracownicy pracowali.

                  Jeżeli tak było, to nie pociskajmy bzdur, że przez rok interes ogarniali pracownicy na śmieciówkach....
                  • bywalec.hoteli Re: Ruina 02.05.21, 21:00
                    dyzurny_troll_forum napisała:

                    > bywalec.hoteli napisał:

                    > Jeżeli tak było, to nie pociskajmy bzdur, że przez rok interes ogarniali pracow
                    > nicy na śmieciówkach....

                    Może wynajęli jednego człowieka do prowadzenia knajpy?
        • nenia1 Re: Ruina 01.05.21, 17:14
          kropkacom napisała:

          > W dodatku jest pewność, że w końcu ktoś to wyciągnie na światło dzienne
          > . Na szczęście zresztą. Prawda? Z czego szkoda, że ktoś im nadal życzliwy nie z
          > wrócił na to uwagi. Może zwrócił i został zignorowany?
          >
          oczywiście, że prawda. Szkoda tylko, że nie odbywa to się w cywilizowany sposób, chociażby
          przez sąd pracy. Wiesz takie miejsce gdzie można pójść gdy jest łamane prawo pracy, są zeznania, świadkowie, i rzecz rozstrzyga sędzia, zazwyczaj dość propracowniczy.
          Zamiast tego będziemy mieć internetowy lincz gdzie z góry wiadomo kto zawiśnie na
          drzewie. Pojawi się szlachetny i sprawiedliwy tłum, zaczną padać okrzyki "rogaliki były za drogie" , "wyjeżdżali zagranicę na wakacje", "spali na pieniądzach", "śmiali się z klienta", "zawsze czułem, że coś tam nie gra" "usunęli funpage" "było drogo i niesmacznie" i czarny zawiśnie. Kurz opadnie, może okaże się, że faktycznie jak zwykle czarny był winny, może tylko trochę, a może niewinny, co po czasie z faktów jak umarłemu to już życia nie wróci. Ale przecież tak faktycznie, bądźmy szczerzy, nigdy w linczu nie chodziło o sprawiedliwość i fakty.
          • bywalec.hoteli Re: Ruina 01.05.21, 17:21
            ale zdajesz sobie z tego sprawę, ze jeśli zarzuty o łamaniu prawa pracy, placeniu pod stołem, mobbingu, pracy po kilkanaście godzin dziennie, to sąd pracy, pip, urząd skarbowy powinny dowalić kary? zasadzić przywrócenie zwolnionych pracowników wraz z wypłaceniem im zaległej pensji?
              • bywalec.hoteli Re: Ruina 01.05.21, 17:25
                Jeśli zarzuty by się potwierdzily mialo być smile

                To co nazywasz linczem to szum w internecie który aktualnie jest zrobi im raczej reklamę i za miesiąc nikt nie bedzie pamiętał o sprawie, zwłaszcza ze zamknęli sobie fanpejdza smile
                • nenia1 Re: Ruina 01.05.21, 17:35
                  bywalec.hoteli napisał:

                  >
                  > To co nazywasz linczem to szum w internecie który aktualnie jest zrobi im racze
                  > j reklamę i za miesiąc nikt nie bedzie pamiętał o sprawie, zwłaszcza ze zamknęl
                  > i sobie fanpejdza smile

                  tak sobie to tłumacz.
          • kropkacom Re: Ruina 01.05.21, 17:37
            Tylko wiesz, mobbingowani pracownicy nie bez przyczyny nie zawsze dojdą do sądu pracy. Jak się zakłada profil na portalu społecznościowym to trzeba być świadomym co to oznacza. Na przykład to próba "odpowiedzi" na zarzuty na ich profilu a potem skasowanie go. Tak, się nie robi. Reasumując, rozumiem co mogło pójść nie tak, ale ludzi którzy musieli tam pracować też.
            • klementyna156 Re: Ruina 01.05.21, 17:44
              No pewnie, że tak. Moim zdaniem kasowanie profilu to gigantyczny błąd, który niestety jest pośrednio przyznaniem, że są winni nadużyć. I nie potrafią się wybronić ani niczego wyjaśnić.
              A pracownicy mogli być, m.in. nie do końca legalnymi przybyszami z ościennych krajów, którzy do żadnego sądu w PL nie pójdą, nawet jeśli byli koszmarnie traktowani w pracy. No i to pewnie głownie ludzie bardzo młodzi, którzy zwyczajnie nie potrafią zawalczyć o siebie, tylko rzucają w końcu robotę, w której się nimi pomiata.
            • nenia1 Re: Ruina 01.05.21, 18:25
              kropkacom napisała:

              > Tylko wiesz, mobbingowani pracownicy nie bez przyczyny nie zawsze dojdą do sądu
              > pracy.

              ale dlatego? skoro proceder trwał latami, tych pracowników było iluś, w czym problem,
              pewnie świadków jest trochę, wystarczy popatrzeć ile ludzi wpisuje się na ich profilach.
              Swego czasu mój dawny pracodawca zwolnił z pracy pijanego majstra, takiego
              z aktami osobowymi napuchniętymi od nagan, bo się długo nad nim litował zanim
              zwolnił. Ten poszedł do przychodni w której jego żona była pielęgniarką i dostał
              zwolnienie od lekarza. Sąd pracy zasądził odszkodowanie od zakładu pracy
              bo nie wolno zwalniać pracownika na L-4. Naprawdę nie ma się co bać sądu pracy.



              Jak się zakłada profil na portalu społecznościowym to trzeba być świado
              > mym co to oznacza. Na przykład to próba "odpowiedzi" na zarzuty na ich profilu
              > a potem skasowanie go. Tak, się nie robi. Reasumując, rozumiem co mogło pójść n
              > ie tak, ale ludzi którzy musieli tam pracować też.
              >
          • eliksir_czarodziejski Re: Ruina 01.05.21, 17:47
            W zasadzie to bym się z Tobą Nenia, gdyby nie wyzywanie pracowników od końskich spierdolin i macania pracownic. Naprawdę są jakieś granice. W obliczu czegoś takiego w ogóle mi tych ludzi nie żal.
            • nenia1 Re: Ruina 01.05.21, 18:19
              eliksir_czarodziejski napisała:

              > W zasadzie to bym się z Tobą Nenia, gdyby nie wyzywanie pracowników od końskic
              > h spierdolin i macania pracownic. Naprawdę są jakieś granice. W obliczu czegoś
              > takiego w ogóle mi tych ludzi nie żal.

              ok, czyli to, że pracownice były macane przez właścicieli już jest bezspornie potwierdzone?
            • canaille Re: Ruina 01.05.21, 19:14
              Oj tam, oj tam, dała przykład Gesslerowa jak gotować mamy!

              Mowa oczywiście o traktowaniu ludzi pracujących na kuchni jak śmieci, nie o macaniu pracownic.
          • kropkaa Re: Ruina 02.05.21, 00:17
            Gdyby działały sądy pracy i Państwowa Inspekcja Pracy, to ludzie szukaliby sprawiedliwości właśnie tam. Co mówi PIP? Nie było umów o pracę, nie ma ochrony. Więc nie dziwię się, że ludzie idą tam, gdzie coś mogą zdziałać.
            • nenia1 Re: Ruina 02.05.21, 10:33
              kropkaa napisała:

              > Gdyby działały sądy pracy i Państwowa Inspekcja Pracy, to ludzie szukaliby spra
              > wiedliwości właśnie tam. Co mówi PIP? Nie było umów o pracę, nie ma ochrony. Wi
              > ęc nie dziwię się, że ludzie idą tam, gdzie coś mogą zdziałać.

              ojoj, jakie bidusie...no nic się nie da po prostu, PiP nie działa, Sąd nie działa, to może faktycznie PIS ma rację z tymi sądami - zorać wszystko i na nowych wymienić?

              "tak po rozwiązaniu umowy, a także w czasie jej trwania
              zleceniobiorca ma prawo wystąpić do Sądu Pracy z powództwem o ustalenie istnienia stosunku
              pracy w miejsce umowy cywilnoprawnej oraz w przypadku ustalenia, iż umowa zlecenia była
              faktycznie umową o pracę żądać zasądzenia wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych,
              w porze nocnej, ekwiwalentu z niewykorzystany urlop wypoczynkowy i in.
              Jak uznał Sąd Najwyższy w wyroku z 10 października 2003 r., sygn. akt I PK
              466/02, opubl. w Prawie Pracy z 2004, nr 3, poz. 35) – „nadana umowie określona treść nie
              przesądza o charakterze łączącego strony stosunku prawnego".
            • marta.graca Re: Ruina 02.05.21, 18:30
              Ale przecież jest coś takiego jak ustalenie stosunku pracy w sądzie pracy, poza tym wykroczenie popełnia ten, kto
              zawiera umowę cywilnoprawną w warunkach, w których zgodnie z przepisami prawa pracy powinna być zawarta umowa o pracę. Więc nie tylko sąd pracy, ale i karny.
                  • marta.graca Re: Ruina 02.05.21, 20:23
                    Zależy od skomplikowania sprawy, liczby świadków itd. Zwykle srednio skomplikowana trwała w moich okolicach około roku w jednej instancji. Ostatnio bardzo sądy cisną na mediacje i ugody.
                    • kokosowy15 Re: Ruina 02.05.21, 20:40
                      Według mec Urbanowicza pierwsza rozprawa po roku, zakończenie procesu - ponad trzy lata. Oczywiście, to średnia. Bywa krócej, bywa też sześć lat. To w Warszawie, tu jest najwięcej spraw.
                      • marta.graca Re: Ruina 02.05.21, 21:36
                        Sądy w Warszawie są najbardziej obciążone, ale zdecydowanie nie jest to regułą. Sześć lat to domena niezwykle skomplikowanych spraw- karnych, rodzinnych czy rzeczowych. W pracowniczych sądy raczej dążą do wyznaczania rozpraw częściej- zwykle już wraz z pozwem doręcza się zawiadomienie o pierwszym terminie.
                      • kokosowy15 Re: Ruina 02.05.21, 21:29
                        Jakby takie redakcję zajmowały się pomocą wykorzystywanym pracownikom nie zajmowały by się niczym innym. Jak sądzisz, ilu pracowników knajp, barów, pensjonatów, lodziarni, kiosków z pamiątkami w miejscowościach wczasowych jest na etacie? Prezes związku hotelarzy z Zakopanego ocenił ich na 5 % wszystkich zatrudnionych.
    • conena Re: Ruina 01.05.21, 10:39
      Znam trochę światek poznańskich i okolicznych restauratorów i w ogóle mnie to nie dziwi. Z bliska miałam okazje obserwować jak powstawała jedna bardzo charakterystyczna restauracja na Starym, właściciela i jego żonę, która wszystkim trzęsie znam i mam jak najgorsze zdanie o ich podejściu do pracowników, współpracowników i urzędników.
      Pieniądze ludziom odbierają rozum.
              • savignonblanc Re: Ruina 01.05.21, 19:47
                Normalnie JD zastąpili Jim Bimem 🤮, który whisky po pierwsze nie jest, a po drugie wizerunkowo jest totalnie od czapy. JD idealnie wpisywał się w klimat.
                • bywalec.hoteli Re: Ruina 01.05.21, 20:40
                  Nie wiem czy między Tennessee whiskey a bourbon whiskey jest jakaś ważna różnica? smile

                  Wikipedia podaje na stronie o Bourbon whiskey:
                  Tennessee is home to other major bourbon makers, although most prefer to call their product "Tennessee whiskey" instead, including giant Jack Daniel's. It is legally defined under Tennessee House Bill 1084, the North American Free Trade Agreement (NAFTA), and at least one other international trade agreement as the recognized name for a straight bourbon whiskey produced in Tennessee.[47][48] It is also required to meet the legal definition of bourbon under Canadian law.[49]

                  Ja nie lubię żadnych napojów typu whisky, whiskey itp.
              • conena Re: Ruina 02.05.21, 20:30
                bywalec.hoteli napisał:

                > Charakterystyczna jest Brovaria. Ja jednak bardzo cenię ten lokal: zarówno rest
                > aurację, knajpę jak i browar.


                no i czemu mnie to wcale a wcale nie dziwi?
              • bywalec.hoteli Re: Ruina 02.05.21, 20:41
                Odpowiem trollowi conena: cenie ten lokal z punktu widzenia klienta. W restauracji wystrój, obsługa i poziom dań są wysokie biorąc pod uwagę ceny, które zapewne nie są wyższe jak w klubokawiarni ruina. A lokal 3 klasy wyżej.
                • bywalec.hoteli Re: Ruina 02.05.21, 20:54
                  a ty trollu poznański nie potrafisz się pogodzić z tym ze ludzie przyjezdzaja do Poznania bez pleców, rodzinnych koneksji, mieszkan po babci i odnoszą tu sukcesy, maja dobra prace, dobrze zarabiają, kupują domy a ty wciąż tkwisz z mała pensja, słaba praca, w złym związku i ciasnym mieszkaniu na ratajach.

                  Ale może przyczyn tego szukaj w sobie a nie zazdrość innym?
                  • conena Re: Ruina 02.05.21, 21:07
                    bywalec.hoteli napisał:

                    > a ty trollu poznański nie potrafisz się pogodzić z tym ze ludzie przyjezdzaja d
                    > o Poznania bez pleców, rodzinnych koneksji, mieszkan po babci i odnoszą tu sukc
                    > esy, maja dobra prace, dobrze zarabiają, kupują domy a ty wciąż tkwisz z mała p
                    > ensja, słaba praca, w złym związku i ciasnym mieszkaniu na ratajach.
                    >
                    > Ale może przyczyn tego szukaj w sobie a nie zazdrość innym?


                    nie rozumiem po co wyliczasz ciągle czego ci w życiu brakuje, ale to już twój problem. międlisz i międlisz w kółko te same tematy i na serio - całe forum (i to nie tylko ematka, bo po dupie dostajesz tez na innych forach) doskonale wie co cię boli. teraz masz chorą radochę, bo miejsce gdzie cię na zmywak nawet nie chcieli ma kryzys. no ma i zobaczymy jak się skończy, a ty dalej będziesz międlił na forum swoje żale i chore fantazje. przyjemności!
                  • bywalec.hoteli Re: Ruina 02.05.21, 21:12
                    Do trolla conena: mieszkam w Poznaniu już ponad 20 lat, tu pracuję, płacę podatki, mam mieszkanie i dom. Mam takie samo prawo do wypowiadania się na temat knajpy w Poznaniu czy na jakikolwiek temat dotyczący Poznania. Nie możesz się z tym pogodzić, ale to nie moja wina. Jednym słowem: conena, wypiedalaj.
                  • balbina123 Re: Ruina 02.05.21, 21:23
                    >nie potrafisz się pogodzić z tym ze ludzie przyjezdzaja do Poznania bez pleców, rodzinnych koneksji,

                    No prosze, "przyjechanie do Poznania" uroslo do niesamowitego sukcesu zyciowego wink . Kazdy by tak chcial. Swiat marzy, zeby "przyjechac do Poznania". Nie kazdemu sie udaje big_grin
                    • bywalec.hoteli Re: Ruina 02.05.21, 21:36
                      Nie o to chodzi. Chodzi o zawiść takich osób jak conena, urodzonych poznaniaków, którzy mieli tu łatwy start o sukcesy osób przyjezdnych którzy tu przyjechali praktycznie z niczym. Spotkałem się np. z zazdrością mojego podwładnego, że zarabiam lepiej i mam lepsze stanowisko niż on a ja tu przyjechałem a on się tu urodził. Tylko, że on nie dostał się na studia, które ja skończyłem, skończył takie gdzie przyjmowali wszystkich chętnych, pracowałem dłużej, znałem więcej języków od niego, jakoś tego nie potrafił zrozumieć i zaakceptować.
              • fifiriffi Re: Ruina 03.05.21, 12:38
                bywalec.hoteli napisał:

                > Charakterystyczna jest Brovaria. Ja jednak bardzo cenię ten lokal: zarówno rest
                > aurację, knajpę jak i browar.

                Heh... tam to dopiero.... oj znałam kiwdys pracowników tegoż.
    • klementyna156 Re: Ruina 01.05.21, 15:58
      Strasznie smutne.
      Jedzenie mieli przepyszne, byłam raz na Śródce jeszcze, specjalnie z daleka jechałam. Książki kucharsko-podróznicze są doskonałe, wszystkie mam. Wielkie rozczarowanie, że szefami okazują się paskudnymi. I jeszcze ta ucieczka z socjali - żenada, zamiast wziąć na klatę i walczyć o dobre imię. Zapowiada to zupełną katastrofę. Nie spodziewałam się, zaskoczyło mnie to.
      • bywalec.hoteli Re: Ruina 01.05.21, 16:21
        A długi czas na przyjście kelnera, długi czas na otrzymanie dań i pomylone dania Ci nie przeszkadzały? Byłem w tej knajpie przed pandemia, trochę ponad rok temu i te zjawiska wystąpiły.
        • klementyna156 Re: Ruina 01.05.21, 16:27
          bywalec.hoteli napisał:

          > A długi czas na przyjście kelnera, długi czas na otrzymanie dań i pomylone dani
          > a Ci nie przeszkadzały? Byłem w tej knajpie przed pandemia, trochę ponad rok te
          > mu i te zjawiska wystąpiły.
          Nic takiego mi się nie przydarzyło. Było bardzo klimatycznie, jedzenie doskonałe, obsługa miła i pomocna. Chciałam tam jeszcze wrócić, ale nie wiem, czy przetrwają ten kryzys.
      • balbina123 Re: Ruina 01.05.21, 16:29
        > I jeszcze ta ucieczka z socjali - żenada, zamiast wziąć na klatę i walczyć o dobre imię.

        A Ty widzisz tu jakas mozliwosc walczenia? Tlum nie pyta, tlum nie slucha, tlum chce krwi, chce linczu. Nie znam tej kajpy, nie znam Poznania. Popatrzylam na ich opinie na googlach. Do tej pory mieli swietne. W ciagu ostatnich dwoch czy trzech dni doszlo im kilkaset negatywych opinii. Jaka czesc z tych wystawiajacych te opinie tam byla? Jaka czesc tam pracowala? Ot przeczytali wczoraj w internecie, ze wlasciciele tej to knajpy wyzyskuja pracownikow, i jako ze nie maja nic madrego do roboty w dlugi weekend, postanowili wystawic swoja "opinie". Nie ma facebooka, nie ma instagrama, no to na googlu wystawili.

        Na miejscu tych wlascicieli, zrobilabym dokladnie to, co oni - pozamykala konta spolecznosciowe i nie wchodzila w zadne dyskusje z tlumem.
        • klementyna156 Re: Ruina 01.05.21, 16:41
          Nie wiem. Ale jeśli oskarżenia są przesadzone, to mogli się bronić jakoś. Wyjaśniać może, procesować się? A jeśli prawdziwe - szczerze przeprosić, przyznać, że popełnili błędy? To byłoby docenione jednak.
          Czytałam ich przeprosiny - nie brzmiało to dobrze, niestety, właściwie były przyznaniem się do winy i tylko usprawiedliwianiem nadużyć ciężkimi warunkami w branży. No ale nie zapowiadały, że znikną. Jak oni sobie teraz wyobrażają dalsze funkcjonowanie knajpy, której cały fejm był z socjali właśnie? Toż to kopanie sobie grobu jest.
          • simply_z Re: Ruina 01.05.21, 17:16
            procesować się z anonimowym tłumem? oni już zawyrokowali..
            a ja zawsze myślałam, że to jedzenie przyciąga a nie "soszjale". ewentualnie trip advisor, który też nie zawsze jest obiektywny..
            • klementyna156 Re: Ruina 01.05.21, 17:25
              simply_z napisała:

              > procesować się z anonimowym tłumem? oni już zawyrokowali..
              > a ja zawsze myślałam, że to jedzenie przyciąga a nie "soszjale". ewentualnie tr
              > ip advisor, który też nie zawsze jest obiektywny..
              Jedzenie mieli wybitne. Ale promowali się - i to nieźle - właśnie w socjalach, nie było w sumie chyba innej formy reklamy. Toż to jak rękę sobie uciąć, odłączenie takie.
          • balbina123 Re: Ruina 01.05.21, 17:28
            >Ale jeśli oskarżenia są przesadzone, to mogli się bronić jakoś. Wyjaśniać może, procesować się?

            Nic nie moga. Jedyne, co moga zrobic, to wydac jedno oswiadczenie i sie nie odzywac wiecej. Postepuja najrozsadniej, jak to jest w tej sytuacji mozliwe. Moga sie procesowac owszem. Pozwac pana "Czerrwony Kapturek", ktory nigdy u nich nie jadl i nigdy u nich nie pracowal, ani nie zna nikogo, kto u nich jadl lub pracowal, bo mieszka w Bialymstoku i nie wie zbyt dokladnie, gdzie Poznan lezy, ale wlasnie wystawil opinie na Instagramie, ze to straszni krwiopijcy i molestowali pracownikow.
            Hejt tak jak przyszedl, tak i zniknie. Ludzie rzuca sie na kogo innego. Prawda ich nie interesuje.

          • luna980 Re: Ruina 02.05.21, 23:34
            klementyna156 napisał(a):

            > Nie wiem. Ale jeśli oskarżenia są przesadzone, to mogli się bronić jakoś. Wyjaś
            > niać może, procesować się?

            Ciężko się bronić jak zarzuty są karalne. Mieli napisać - "bzdury! wszyscy pracownicy mieli umowy o pracę!" - jak nie mieli?
            Albo - "nigdy nie obrażaliśmy pracowników" - jak istnieje ryzyko, że któryś z pracowników ich nagrał.


            A jeśli prawdziwe - szczerze przeprosić, przyznać, ż
            > e popełnili błędy?

            Obmacywanie pracownic....rzeczywiście "błąd", wystarczy przeprosić i będzie git big_grin


            Jak oni sobie teraz wyobrażają dalsze
            > funkcjonowanie knajpy, której cały fejm był z socjali właśnie? Toż to kopanie s
            > obie grobu jest.
            oj tam wynajmą kogoś od wizerunku a jak się wizerunku nie da uratować albo zaczną ponosić prawne konsekwencje , to będą prowadzić zwykłą knajpę pod innym szyldem, bez tej nadymanej otoczki podróżniczej.

            Jak się nie reprezentuje choć przeciętnego poziomu kultury i uczciwości, to nie można oczekiwać że ludzie będą lojalni. Nie szkoda mi tych ekosreko januszy.
            • klementyna156 Re: Ruina 02.05.21, 23:42
              Mnie ich jednak szkoda, głównie ze względu na sposób, w jaki to się toczy. Nie ma sprawy karnej ani kontroli PIP, w której mogliby wykazać niewinność, jeśli zarzuty są bzdurne. Nie wiem, jak jest, może konkurencja postanowiła ich wykosić i stąd ten atak?
              Z tego, co czytałam, zarzuty są anonimowe, publikowane jako screeny wiadomości na Insta czy FB. No to nie będzie uczciwego procesu, w którym właściciele knajpy mogliby mieć adwokata i udowodnić, że te karalne zarzuty są ew. zmyślone. Zostanie smród, nawet jeśli to oszczerstwa.
              Oczywiście, pewnie tak pięknie nie było - zakładam, że jak zawsze - prawda jest jakoś pośrodku. Czyli oni mają jednak sporo pracowniczo za uszami, a zwolnieni pracownicy - być może - też podkręcają nagonke i podkolorowują zarzuty, może dokładają te co bardziej soczyste, bo są anonimowi i czują się bezkarni.
              I nikt im procesu o zniesławienie nie wytoczy, bo niby komu?
              • dr.amy.farrah.fowler Re: Ruina 03.05.21, 08:23
                >Z tego, co czytałam, zarzuty są anonimowe, publikowane jako screeny wiadomości na Insta czy FB.

                Nie są. W artykułach występują ludzie podpisani imieniem i nazwiskiem.

                A gdyby nawet były, w sieci nikt nie jest anonimowy, da się każdego wytropić, więc jeśli zarzuty są nieprawdziwe, co za problem wystąpić o udostępnienie danych tych osób i wytoczyć im proces o oszczerstwo.
                • mmoni Re: Ruina 03.05.21, 13:06
                  dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

                  > >Z tego, co czytałam, zarzuty są anonimowe, publikowane jako screeny wiadom
                  > ości na Insta czy FB.
                  >
                  > Nie są. W artykułach występują ludzie podpisani imieniem i nazwiskiem.
                  >
                  > A gdyby nawet były, w sieci nikt nie jest anonimowy, da się każdego wytropić, w
                  > ięc jeśli zarzuty są nieprawdziwe, co za problem wystąpić o udostępnienie danyc
                  > h tych osób i wytoczyć im proces o oszczerstwo.
                  >
                  Zupełnie abstrahując od kwestii winy właścicieli Ruiny:
                  Nawet pani Szydło z jej wpływami politycznymi to procesowanie średnio wychodzi, a co dopiero przeciętnemu człowiekowi, który nie ma prokuratora na gwizdnięcie i będzie musiał każdej renatce1984 wytaczać proces cywilny? Nawet dla zamożnych ludzi to może być trudne. To jest trochę jak w tej umoralniającej powiastce o spowiedniku, który plotkarce zadał za pokutę rozprucie poduszki na ulicy i zebranie wszystkich piórek.
        • bywalec.hoteli Re: Ruina 01.05.21, 17:35
          balbina123 i klementyna156, dwa nowe nicki powstałe po to by bronić ruiny?
          Człowieku Janie, dalej się kompromitujesz i brniesz jeszcze bardziej w błoto
          • klementyna156 Re: Ruina 01.05.21, 17:37
            bywalec.hoteli napisał:

            > balbina123 i klementyna156, dwa nowe nicki powstałe po to by bronić ruiny?
            > Człowieku Janie, dalej się kompromitujesz i brniesz jeszcze bardziej w błoto
            Facet, odczep się. Jestem na ematce ponad 20 lat.
            Lubiłam tę knajpę, dosłownie raz w niej byłam i tyle. Nie wiem, co tam się stało, właściciele zupełnie nie wyglądali na wyzyskiwaczy, zwłaszcza w bezpośrednim kontakcie. Ale może nimi byli, nie znam zaplecza ich pracy i ich nie bronię. Po prostu mnie dziwi, że naprawdę dobra i oryginalna knajpa ma tego typu problemy.
          • dyzurny_troll_forum Re: Ruina 01.05.21, 17:38
            bywalec.hoteli napisał:

            > balbina123 i klementyna156, dwa nowe nicki powstałe po to by bronić ruiny?

            klementyna156 promuje też nachalnie (acz nieco infantylnie) szczepienia - ogólnie zadaniowy troll niższej kategorii z farmy
            • georgia.guidestones Re: Ruina 01.05.21, 19:34
              Ogolnie to chyba wczoraj czy przedwczoraj wybilo w social media szambo w temacie pracodawcow z branzy gastronomicznej, mediowej i modowej. Na fb sa calkiem spore grupy, jak sie okazuje, pozytecznych idiotow/idiotek, firmujacych sie wlasnym nazwiskiem i twarza, gotowych bronic do upadlego. Masakra.
              • bywalec.hoteli Re: Ruina 02.05.21, 21:03
                georgia.guidestones napisała:

                > Ogolnie to chyba wczoraj czy przedwczoraj wybilo w social media szambo w temaci
                > e pracodawcow z branzy gastronomicznej, mediowej i modowej. Na fb sa calkiem sp
                > ore grupy, jak sie okazuje, pozytecznych idiotow/idiotek, firmujacych sie wlasn
                > ym nazwiskiem i twarza, gotowych bronic do upadlego. Masakra.

                Może to są farmy trolli czyli fikcyjnych osób prowadzone przez agencje reklamowe do „marketingu szeptanego” czyli masowego kłamania na forach, opiniach, fejsie?
                • georgia.guidestones Re: Ruina 02.05.21, 21:39
                  bywalec.hoteli napisał:

                  > georgia.guidestones napisała:
                  >
                  > > Ogolnie to chyba wczoraj czy przedwczoraj wybilo w social media szambo w
                  > temaci
                  > > e pracodawcow z branzy gastronomicznej, mediowej i modowej. Na fb sa calk
                  > iem sp
                  > > ore grupy, jak sie okazuje, pozytecznych idiotow/idiotek, firmujacych sie
                  > wlasn
                  > > ym nazwiskiem i twarza, gotowych bronic do upadlego. Masakra.
                  >
                  > Może to są farmy trolli czyli fikcyjnych osób prowadzone przez agencje reklamow
                  > e do „marketingu szeptanego” czyli masowego kłamania na forach, opiniach, fejsi
                  > e?
                  Nooo nie wszyscy, dwoje z moich osobistych dosc bliskich realnych znajomych też tam sie wypowiadalo.
    • kropkaa Re: Ruina 01.05.21, 23:45
      Łajtplejt się załamie. Tak ich reklamowała, przyjaciół wspaniałych, na serniczki jeździła i reklama, reklama, reklama. Serio laska nie widziała, że u przyjaciół obóz pracy?
      A państwo no cóż, polski kapitalizm. Najgorsze, że wszyscy wkoło wiedzą, jak jest w gastronomii i nikt z tym nic nie robi, bo by trzeba było prawie wszystkie knajpy zamknąć, jak mówi PiP. W cholerę niech pozamykają. Zresztą po programach Magdy Gessler jakoś nie żal mi tej branży cwaniaków. Tam jedzenie jest chyba na ostatnim miejscu.
      • monia.i Re: Ruina 02.05.21, 02:33
        Whiteplate to Łajtplejt? mega zgryźiwie. Ja lubię, chleby z przepisów wychodzą świetne. I bloga też lubię. Nawet, gdy wiem, sponsorów jak obsiał.
            • kropkaa Re: Ruina 02.05.21, 17:30
              Nie podaje, bo to chyba jest tak z tymi przepisami, że jak zamiast 30 g soli napiszesz 27, to już nowy przepis. A przepis na dobry chleb to wbrew pozorom skomplikowana sprawa. Poza tym nie miałam okazji sprawdzić u źródełka, ale wydaje mi się, że chleb z miso to zdaje się Monika Walecka pierwsza piekła (przynajmniej ja na bank w u niej kupowałam, gdy Pod Fortecą się pojawiła po powrocie z USA), a nie Łajtplejt odkryła.
              • dr.amy.farrah.fowler Re: Ruina 03.05.21, 09:11
                >Nie podaje, bo to chyba jest tak z tymi przepisami, że jak zamiast 30 g soli napiszesz 27, to już >nowy przepis.

                Nawet nie, nie musisz tego zmieniać. Przepisy kulinarne (w sensie procedury) nie są chronione nijak i nie musisz zmieniać samej metody, składników ani ilości. Oczywiście nie możesz zrobić "kopiuj/wklej", bo sam tekst podlega ochronie, ale wystarczy go przeformułować na tyle, żeby nie dało się tego przyczepić. Czyli zamiast "Dodaj 30 g soli" piszesz "Należy wsypać 30 soli" i jest git.
                    • dr.amy.farrah.fowler Re: Ruina 03.05.21, 12:29
                      To zapewne miała być polemika ze mną, w sensie: jej się wydaje, że jak zżynasz z kogoś przepis kulinarny, to musisz zmienić 30 g soli na 27 i 250 g mąki na 240.

                      Otóż nie, sposób wykonania, proporcje, składniki, ilości - to wszystko możesz dowolnie powielać bez jakichkolwiek zmian. Chroniony jest wyłącznie tekst (no i oczywiście zdjęcia, plus ew. nazwa, gdyby była jakaś szczególna i ktoś ją zastrzegł, ale to już detale) więc ktoś musiałby udowodnić, że sam tekst jest w jakimś % zbieżny.
                • bywalec.hoteli Re: Ruina 03.05.21, 11:10
                  tak czy siak jeśli autorka zajmuje się gotowaniem zawodowo to miałaby masę własnych modyfikacji do przepisów. Np oddawałaby mniej drożdży, więcej oliwy itp. Czy tak jest? Nie mam pojęcia, to jest wątek o ruinie a nie white plate.
                • bywalec.hoteli Re: Ruina 02.05.21, 23:52
                  kropkaa napisała:

                  > Rozczaruję cię: na bank tego przepisu nie wymyśliła w takim stopniu, by uznać,
                  > że był jej.

                  No wiadomka. Przecież pizza to danie wymyślone przez Włochów a nie przez Elizę Mórawską.
    • hellen Re: Ruina 02.05.21, 14:27
      W ogóle nie jestem zdziwiona. Miałam okazję poznać właścicieli tego przybytku i zapamiętałam ich jako snobów. W gastro światku od dawna mówi się o La ruinie jako mocno "przehajpowanej".
      Gastro branża jest tak przeżarta cwaniactwem, wdupiemaniem i kombinowaniem, że zarzuty obsługi w ogóle nie zrobiły na mnie wrażenia, ba! wielokrotnie sama spotkałam się z podobnym traktowaniem pracowników, książkę mogłabym o tym napisać. Sama na ponad 15 lat pracy umowę o pracę miałam, uwaga, raz. Reszta to zlecenia na kwoty typu 250 zł, żeby była podkładka na wypadek inspekcji pracy. Teksty: "jak się nie wyrabiasz to się zwolnij" i praca po 15-20 godzin to norma.
      Cieszę się, że wreszcie zaczyna wypływać na wierzch to całe gooowno i dodatkowo, że pandemia wycięła z rynku największych Januszy, którzy przez swoje cwaniaczenie z obrotami, umowami itd nie załapali się na większą pomoc od rządu.
      • bywalec.hoteli Re: Ruina 02.05.21, 15:09
        Dla mnie najlepszym sukcesem państwa Mądrych jest to, ze klubokawiarnia (czyli lokal z meblami jak ze śmietnika) oraz daniami, które są tanimi, ulicznymi daniami w swoich krajach stała się snobistycznym, drogim miejscem smile

        Ale mam wrazenie, ze odwaliło temu Janowi i stał się megalomanem.

        Może to psychopata?
        • conena Re: Ruina 02.05.21, 20:40
          bywalec.hoteli napisał:

          > Dla mnie najlepszym sukcesem państwa Mądrych jest to, ze klubokawiarnia (czyli
          > lokal z meblami jak ze śmietnika) oraz daniami, które są tanimi, ulicznymi dani
          > ami w swoich krajach stała się snobistycznym, drogim miejscem smile
          >
          > Ale mam wrazenie, ze odwaliło temu Janowi i stał się megalomanem.
          >
          > Może to psychopata?


          ależ cię boli czyjś sukces, no bez kitu, miałam już nie reagować na te twoje trolololo, ale strasznie mnie wkurzasz.
          ta twoja radocha z kłopotów Ruiny i protekcjonalne wypowiedzi o ludziach, których pewnie znasz tylko z fb, świadczą tylko o tym jak małym człowieczkiem jesteś i na zawsze będziesz. bez żadnych sukcesów, z wymyślonym życiem, z codziennym popierdywaniem na forum, i - co mnie najbardziej zadziwia - z lansowaniem się na mieszkańca i znawcę Poznania. no żeby się tak jarać tą naszą prowincją to trzeba mieć na serio coś nie halo z szarymi komórkami.
          starałeś się o pracę w Ruinie i cię nie przyjęli? to idź se wyrób książeczkę z sanepidu i próbuj w maku, poziom w sam raz dla ciebie.
        • bywalec.hoteli Re: Ruina 02.05.21, 20:48
          Do trolla coneny: wcale się nie cieszę z jak to określiłaś „kłopotów” Ruiny. Nie cieszę się jeśli ludzie byli wykorzystywani i pracodawca nadużywał ich.

          A ty jestes tylko cholernym, małym, podłym trollem.
      • mmoni Re: Ruina 03.05.21, 13:31
        O skali sławy La Ruiny świadczy fakt, że jest to jedna z może trzech restauracji, których nazwę znałam, chociaż nie są z mojego miasta i nawet tam nigdy nie byłam (drugą była Charlotte, zanim jeszcze poszli we franczyzę, trzecią Złoty Lin). A nie jestem z branży. Dlatego ten skandal ich tak dotyka, bo gdyby podobne zarzuty padły w stosunku właścicieli Zajazdu Pod Strzechą na S7 (zmyślona nazwa, mam nadzieję, że niechcący nie oczerniam jakiejś prawdziwej miejscówki), to byłby to news na miarę "królowa Bona nie żyje". Zresztą podobny rozjazd między wizerunkiem a rzeczywistością zaliczyły Krowarzywa - kochacie zwierzątka, ale personel już mniej. Tylko w Krowarzywach zdaje się poszło "tylko" o śmieciówki, nie o gnojenie i molestowanie pracowników.
        • hellen Re: Ruina 03.05.21, 13:45
          mmoni napisała:

          > O skali sławy La Ruiny świadczy fakt, że jest to jedna z może trzech restauracj
          > i, których nazwę znałam, chociaż nie są z mojego miasta i nawet tam nigdy nie b
          > yłam (drugą była Charlotte, zanim jeszcze poszli we franczyzę, trzecią Złoty Li
          > n). A nie jestem z branży. Dlatego ten skandal ich tak dotyka, bo gdyby podobne
          > zarzuty padły w stosunku właścicieli Zajazdu Pod Strzechą na S7 (zmyślona nazw
          > a, mam nadzieję, że niechcący nie oczerniam jakiejś prawdziwej miejscówki), to
          > byłby to news na miarę "królowa Bona nie żyje". Zresztą podobny rozjazd między
          > wizerunkiem a rzeczywistością zaliczyły Krowarzywa - kochacie zwierzątka, ale p
          > ersonel już mniej. Tylko w Krowarzywach zdaje się poszło "tylko" o śmieciówki,
          > nie o gnojenie i molestowanie pracowników.
          >

          Prawda, awantura o Krawarzywa dotyczyła "tylko" śmieciówek, do tego w czasach, kiedy w sumie było to bardzo powszechne zjawisko nie tylko w gastronomii. Właściciele wybronili się wtedy zatrudniając normalnie ludzi, nie było chajzerowania i oswiadczen w stylu państwa z La ruiny.
          Najbardziej z tego co napisali właściciele wkurzyło mnie to, że praca w gastronomii jest taaaaakaaaa ciężka, więc oni przez przypadek przegięli. W normalnej knajpie jak zdarza się, że ktoś wypada z grafiku i inny ktoś musi za niego tyrać dodatkowe dni, to daje mu się premię za uratowanie sytuacji, a nie obcina pensję, bo stał się mało wydajny po 6 dniach 15 h zmian.
          Ale generalnie tak wygląda podejście właścicieli, którzy nigdy nie pracowali w knajpie u kogoś, nie wiedzą jak to jest spędzić 15h w ciasnej kuchni, gdzie temperatura często jest w okolicach 35 stopni, cały dzień na nogach i w maksymalnym skupieniu, bo jeden błąd równa się katastrofa w kolejnych 2 godzinach, bo następuje efekt domina i cała wydawka się sypie.