Dodaj do ulubionych

Moja już po matmie

26.05.21, 10:20

Mówi, że łatwa...ale ona nie jest matematyczna..
Obserwuj wątek
              • slonko1335 Re: Moja już po matmie 26.05.21, 14:20
                ladecka pisze, że ukłonem było to, że dziecko mogło wybrać lekturę na podstawie której pisze a nie była narzucona(przynajmniej tak to zrozumiałam) no ale przeciez było wiadomo, że tak będzie w tym roku, więc to akurat żadna niespodzianka i łaska
                  • rannala Re: Moja już po matmie 26.05.21, 15:19
                    Ale samo napisanie rozprawki już wymaga wiedzy w sensie konstrukcji takiej pracy. I polotu. I bogactwa języka. A znajomość takiej czy innej lektury to pryszcz przy umiejetności wygenerrowania rozprawki.
                    Patrzę po sobie. Nie ominęłam żadnej lektury (z małym wyj. klasa 4 LO), a napisanie rozprawki to była katorga.
                    • wapaha Re: Moja już po matmie 26.05.21, 15:30
                      rannala napisała:

                      > Ale samo napisanie rozprawki już wymaga wiedzy w sensie konstrukcji takiej prac
                      > y. I polotu. I bogactwa języka. A znajomość takiej czy innej lektury to pryszcz
                      > przy umiejetności wygenerrowania rozprawki.
                      > Patrzę po sobie. Nie ominęłam żadnej lektury (z małym wyj. klasa 4 LO), a napis
                      > anie rozprawki to była katorga.


                      Gdybyś wtedy miała do napisania rozprawkę na min 200 słów i tylko z 2 ( max 3) lektur - poradziłabyś sobie. Tu nie potrzeba polotu, bogatego słownictwa, oczytania. Tu sprawdzi się warsztatowe techniczne podejście
                      • wapaha Re: Moja już po matmie 26.05.21, 15:41
                        Nie o tym mowa - odniosłam się do porównania jak było kiedyś. Wiadomo że znajomość lektur jest kluczowa, tyle że kiedyś gdy trzeba było się więcej rozpisać, dać więcej argumentów było to trudniejsze niż przy obecnych min 200 słowach. Dziś wystarczy ogólna wiedza i przy czytanie ściągi.
                      • memphis90 Re: Moja już po matmie 26.05.21, 17:58
                        Ale nie ma czegoś takiego, jak "utrafić z lekturami". Jeśli potrafisz umotywaowac dlaczego ta postac, a nie inna, to spokojnie mozesz jej użyć w rozprawce. Ja na przykład na pewno nie użyłabym Quo Vadis (bo nie znoszę), ani nawet "Kamieni" (które uwielbiam) , bo IMO akurat w tej pozycji bohaterowie nie "sprawdzają SIĘ w trudnej sytuacji" , bo od pierwszych stron wszyscy wiedzą, że będą prawi, odważni, nieugięci, ogółem wzór cnót wszelakich - i bohaterowie chyba też to wiedzą. Prędzej wybrałabym chudego, tchórzliwego Nemeczka, który w chwili próby przezwycięża swój strach i odnajduje w sobie te odwagę, lojalność i prawość, których istnienia wcześniej nie podejrzewał.
                        • grey_delphinum Re: Moja już po matmie 26.05.21, 18:13
                          Jak najbardziej bohaterowie "Kamieni..." sprawdzają się trudnej sytuacji . Mój syn właśnie pisał m. In. o Alku i mam na świeżo. Napisał, że Alek ogólnie nie chciał zabijac, miał z tym duży problem, a w czasie akcji pod Arsenalem walczył z bronią w ręku by odbić przyjaciela. Ciekawe jak to potraktują egzaminatorzy, ale myślę, że przecież ma rację. Tak na chłopski rozum wojna ogólnie była sytuacją, w której Ci bohaterowie musieli się sprawdzić.
                          • memphis90 Re: Moja już po matmie 26.05.21, 18:30
                            Ty inaczej interpretujesz "sprawdzić się" czyli bardziej jako "dać radę". Ja bardziej jako "odnaleźć w sobie jakieś cechy, istnienia których wcześniej nie podejrzewałas". Oczywoscie nie jest tak, że Twój syn napisal źle, a ja napisałam dobrze, to właśnie dowodzi, że nie ma czegoś takiego jak "trafić z lekturą", bo każdy może podejsc do tematu trochę inaczej. Taki Nemeczek, gdyby nie "wojna" na placu (trudna sytuacja) , być może zawsze żyłby w przekonaniu, że jest mały i tchórzliwy i nie stać go na więcej...? (błagam, nie piszcie mi, że jego triumf ducha był cokolwiek krótkotrwały...). Dlatego dla mnie "Kamienie" nie pasują do końca, bo nie znamy bohaterów PRZED, znamy ich już w trakcie wojny i te ich cechy już są ujawnione. Ale gdyby ktoś mi narzucił, to jakoś by się te argumenty nagielo do potrzeb 😁
                            • grey_delphinum Re: Moja już po matmie 26.05.21, 18:43
                              No jednak nie, bo przed wojną nie sądzili, że będą zabijali innych ludzi, dopiero podczas okupacji dowiedzieli się o sobie, że są do tego zdolni.
                              I poznajemy ich w wakacje 39 roku, więc przed wojną.
                              • memphis90 Re: Moja już po matmie 26.05.21, 19:51
                                Nie no, czekaj, bo gdybym ja miała iść tą linią, to wyszłoby, że u zdrowej, pacyfistycznej młodzieży obudziły się instynkty krwiożercze 🤔

                                > poznajemy ich w wakacje 39 roku, >więc przed wojną
                                Ale już są fantastyczni i prawi i wszyscy ich kochają. Pewnie nawet w nosie nie zdarzyło im się podłubać...
                                • grey_delphinum Re: Moja już po matmie 26.05.21, 20:16
                                  Jest taka scena, kiedy Rudy z zimną krwią, patrząc w oczy gestapowca (niem. żołnierza?) , zabija go, mówi mu, dlaczego to robi i bez emocji odchodzi.
                                  Nie widzę w tym krwiożerczego instynktu, ale na pewno coś w tych młodych ludziach pękło i nie zawsze byli tacy wspaniali i kochani. Stali się skłonni do okrucieństwa, wbrew własnym ideałom.

                          • wapaha Re: Moja już po matmie 26.05.21, 18:48
                            grey_delphinum napisał(a):

                            > Jak najbardziej bohaterowie "Kamieni..." sprawdzają się trudnej sytuacji . Mój
                            > syn właśnie pisał m. In. o Alku i mam na świeżo. Napisał, że Alek ogólnie nie
                            > chciał zabijac, miał z tym duży problem, a w czasie akcji pod Arsenalem walczył
                            > z bronią w ręku by odbić przyjaciela. Ciekawe jak to potraktują egzaminatorzy,
                            > ale myślę, że przecież ma rację. Tak na chłopski rozum wojna ogólnie była sytu
                            > acją, w której Ci bohaterowie musieli się sprawdzić.


                            kamienie na szaniec są wg mnie "sliskie" - jesli ktoś zna lekturę, jesli potrafi dobrze pisać to sobie poradzi- ale jeśli nie- może się zaplątac. wg mnie- za dużo tam jest niejednoznaczności
                            Ja bym skupiła się na bohaterach, których zachowania i emocje są dobrze opisane - dałabym Soplicę, dałabym Oskara ( oskar i pani róża ) dałabym ( tu również umiejetnośc opisu ) latarnika
                        • biala_ladecka Re: Moja już po matmie 26.05.21, 18:18
                          Chlopcy z placu broni, wyladowali poza kanonem egzaminacyjnym. I oczywiscie, ze pisanie egzaminu pod klucz odpowiedzi, to jak strzelanie do tarczy punktowej. Trafianie, jest zdecydowanie odpowiednim okresleniem. Ty i ja i pewnie wiekszosc ematek jestesmy z innej szkoly pisania. 🤷‍♀️
                          • wapaha Re: Moja już po matmie 26.05.21, 18:48
                            biala_ladecka napisała:

                            > Chlopcy z placu broni, wyladowali poza kanonem egzaminacyjnym. I oczywiscie, ze
                            > pisanie egzaminu pod klucz odpowiedzi, to jak strzelanie do tarczy punktowej.
                            > Trafianie, jest zdecydowanie odpowiednim okresleniem. Ty i ja i pewnie wiekszos
                            > c ematek jestesmy z innej szkoly pisania. 🤷‍♀️
                            >

                            dokladnie o to chodzi
                            najgorsze że to samo ale w bardziej popierdolony sposób bedzie na maturze..
                      • slonko1335 Re: Moja już po matmie 26.05.21, 12:56
                        Polski. średni wynik Szczecin- 53,74%, województwo 50,99%. Najwyższy Szczecin - 81,54%, W-82,88%

                        Matma . Sredni szczecin 36,79, województwo 31,30, najwyższy Szczecin 76,82, Województwo 76,82

                        Anglik- sredni Szczecin - 60,26, wojew - 52,60. Najwyższy - szczecin 93,55, wojew 94,55

                        I wiesz mnóstwo ludzi na lokalnych grupach pisalo jak to bylo prosto i że ich dzieci poosiągały po 100 i 90 co jak widac jest bzdurą totalną, wiec przestałam sie stresowac wpisami na ematce bo w większości tez są wyssane z palcawink
                        • rannala Re: Moja już po matmie 26.05.21, 13:06

                          Dziękuję Słonko smile


                          I wiesz mnóstwo ludzi na lokalnych grupach pisalo jak to bylo prosto i że ich dzieci poosiągały po 100 i 90 co jak widac jest bzdurą totalną, wiec przestałam sie stresowac wpisami na ematce bo w większości tez są wyssane z palca

                          Wyznam szczerze, że myslę podobnie.
                          Bo wczoraj po relacji córki i wyznaniach ematki, to lekkiego doła złapalam. A głupiego dziecka nie mam. Ale też geniuszem z olimpiad nie jest!

                          No to jutro angielski. Zobaczymy. Kciuki za wyniki córki Słonko!!!
                        • zwyczajnamatka Re: Moja już po matmie 26.05.21, 13:31
                          slonko1335 napisała:

                          > Polski. średni wynik Szczecin- 53,74%, województwo 50,99%. Najwyższy Szczecin
                          > - 81,54%, W-82,88%
                          >
                          > Matma . Sredni szczecin 36,79, województwo 31,30, najwyższy Szczecin 76,82, Wo
                          > jewództwo 76,82
                          >
                          > Anglik- sredni Szczecin - 60,26, wojew - 52,60. Najwyższy - szczecin 93,55, woj
                          > ew 94,55
                          >
                          >
                          Jestem zszokowana tymi wynikami. Nie sądziłam, że maksymalne będą tak niskie!
                          Z tego co podałaś wynika, że ten próbny egzamin wypadł na prawdę słabo. Moja córka miała 88% z polskiego i 72% z matmy. Stwierdziłam, że bez szału (szczególnie matma), chociaż była najlepsza w klasie. Teraz dopiero widzę, że to były bardzo dobre wyniki.
                          • makurokurosek Re: Moja już po matmie 26.05.21, 13:39
                            "Moja córka miała 88% z polskiego i 72% z matmy. Stwierdziłam, że bez szału (szczególnie matma), chociaż była najlepsza w klasie. Teraz dopiero widzę, że to były bardzo dobre wyniki."

                            To sa bardzo dobre wyniki dla ucznia czwórkowego, dla najlepszego ucznia w klasie więc zapewne piątkowo-szóstkowego sa to wyniki słabe, świadczące o mocno naciąganych ocenach.
                              • makurokurosek Re: Moja już po matmie 26.05.21, 15:01
                                Od lat średnie wyniki z testów są na zbliżonym poziomie, można również przeanalizować dokładne wyniki i co roku rozkład jest bardzo podobny.
                                Dlatego bez bez oglądania testów można powiedzieć, że dla ucznia piątkowo-szóstkowego wynik na poziomie 80% są słabe, a to że mamy wysyp piątkowiczów i paskowiczów świadczy tylko o naciąganych ocenach.
                                Wynik 80% jest świetny dla ucznia czwórkowego

                                www.oke.poznan.pl/files/cms/631/sprawozdanie_kraj_matematyka_e8_2020.pdf
                                • la_mujer75 Re: Moja już po matmie 26.05.21, 17:13
                                  Głupoty gadasz. Jak Starszy miał próbne, to nawet najlepsi potrafili uwalić, a potem prawdziwy napisali w okolicach 100 procent. Dużo zależało od poziomu trudności testu i momentu jego pisania (np. wystarczyło, że jakiś zagadnień sobie jeszcze nie powtórzyli).
                                  Ty masz jakąś obsesję z tymi "naciąganymi" ocenami.
                                  Domyślam się, że twoja Mała miała te dwa lata temu problem wyciągnąć się na lepsze oceny i potraciła punkty.
                                    • makurokurosek Re: Moja już po matmie 26.05.21, 20:17
                                      "Zupelnie bez zlosliwosci, ale tez mam wrazenie, ze makuro ma jakis nieprzepracowany problem z osiagnieciami corki."
                                      Wystarczy zestawić wyniki egzaminów z ilością pasków, by wiedzieć że większość ocen jest naciąganych. Poziom powyżej 90% z matematyki osiąga tylko około 6-7% zdających i nijak ma się to do ocen z tego przedmiotu.
                                      Corocznie niemal 30% uczniów zdaje egzamin z matematyki poniżej 30%, kiedyś tacy uczniowie by repetowali ewentualnie trafili do szkół specjalnych w obecnej chwili obniża się im wymagania i przepuszcza.
                                      Szkoły wypuszczają niemal całe klasy paskowiczków, natomiast wyniki egzaminów są na poziomie średnich krajowych ( matematyka 50%).
                            • andaba Re: Moja już po matmie 26.05.21, 15:00
                              Słowa: "była najlepsza w klasie" zrozumiałam - najlepiej napisała TEN egzamin spośród uczniów TEJ klasy. Nic nie wiemy o ocenach, ale ty wiesz, że są naciągane. Brawo.
          • rannala Re: Moja już po matmie 26.05.21, 12:42
            U nas też. Córki bliska koleżanka ucząca się lepiej niz genialnie (zwłaszcza matematyka, ale i polski), wczoraj przezyła ponoc załamkę, z płaczem w domu włącznie.

            Nasza tez juz znalazła byki nawet w zamknietych, to co tu mówić o wypracowaniu i innych otwartych????
          • grey_delphinum Re: Moja już po matmie 26.05.21, 12:47
            Mój syn mówi, że ok, ale ostatnio jak był zadowolony po próbnym, to wyszło słabo, więc ten tego...

            Podwozilismy dziś młodego do szkoly i rozmawiałam z kilkoma matkami. Żadne z ich dzieci nie było zadowolone z polskiego, więc myślę, że jednak egzamin był trudny, niezależnie od opinii niektórych ematek 😉
        • alicia033 Re: Moja już po matmie 26.05.21, 12:48
          rannala napisała:

          > Progi w szkolach podwyższą w stosunku do ubieglorocznych?

          progi w szkołach to akurat wyznacza poziom chętnych do nich kandydatów.

          Poza tym nie przywiązywałabym wagi do "łatwy" na podstawie jednostkowych opinii. Wyniki z matematyki będą pewnie oscylowały jak zwykle, w okolicach 40%.
          • rannala Re: Moja już po matmie 26.05.21, 15:22
            No moja już spaqdziła to i owo i wyłożyła się (jak na razie) na ... listewce pociętej na kawałki (nie umiała) i na kącie alfa, bo nie zauważyła, że kąt ten stanowi tylko część kąta figury. Ze wzrokiem problemów nie sygnalizowała sad I zjechały punkty.
            Plus nie jest pewna kilku przeneisionych odpowiedzi, na co wprost brakuje mi już komentarza sad

        • biala_ladecka Re: Moja już po matmie 26.05.21, 15:28
          Niczego to juz nie zmieni, a moze sie tylko zestresowac. Moja, wyszla zadowolona, bo obliczyla ze po odjeciu punktow przy wszelkich watpliwosciach ma ponad 80% a to byl jej cel. Jak zaczela sprawdzac w domu, to juz niczego nie jest pewna, wydaje jej sie, ze w stresie pozaznaczala bledne odpowiedzi itd.
    • ewcia.1980 Re: Moja już po matmie 26.05.21, 15:35
      Moje dziecko matematyczne.
      Siedziało do samego końca chociaż jej zdaniem było banalne.
      Czuła, że ma wszystko dobrze i po sprawdzeniu odpowiedzi okazało się, że tak jest.
      😁😁😁

      Ale najgorsze przed nami, bo najbardziej boi się angielskiego.
    • mondovi Re: Moja już po matmie 26.05.21, 16:52
      Mój syn powiedział, że poziom szóstej klasy, w jednym zadaniu twierdzenie Pitagorasa, też banalne, skończył w 45 minut i bał się, że to jest tak podejrzanie łatwe, że chyba coś przeoczył.
      • memphis90 Re: Moja już po matmie 26.05.21, 18:17
        Szóstej klasy na pewno nie. W szostej dopiero wchodzą same podstawy równań algebraicznych, nie ma wyrażeń algb. z potęgami, nie ma pierwiastkow, tym bardziej tych z minusami, nie jestem przekonana, czy mieli % wyrażane jako ułamek dziesiętny na pewno nie było mnożenia potęg i działań na nawiasach [np to że 2nkwadrat + 2n plus 1 to 2n(n+1)].
        Moja 6 - klasistka zrobiłaby wczorajszy polski bez większych problemów, natomiast z matmy jeszcze nie wszystko z zakresu egzaminu przerabiali.
      • mojave Re: Moja już po matmie 26.05.21, 20:19
        Syn tez twierdzi ze bardzo łatwy był, skończył po 40 minutach i stwierdzi ze chyba niemożliwe wiec wszystko sprawdzał jeszcze raz. Ale on lubi matematykę i rozumie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka