Dodaj do ulubionych

niedobór witaminy D3

27.05.21, 22:55
wynik badania 14,10 ng/ml - zgodnie z zaleceniami Polskiego Towarzystwa Endokrynologicznego mam niedobór.
Jaką wziąć i jaką dawką?
Czy ematka pierwszego kontaktu poradzi czy potrzebny lekarz?
Obserwuj wątek
    • aurinko Re: niedobór witaminy D3 27.05.21, 23:09
      Dużo masz wink mi spadło do 10, po 2 mcach mimo że brałam 8 tys (różne preparaty-devikap, vigantol, molekin, dr jacobs) spadło dalej, do 5. Endokrynolog przepisała mi na receptę solderol (30 tys) i dekristol (20 tys) i wreszcie coś drgnęło.
    • bergamotka77 Re: niedobór witaminy D3 27.05.21, 23:21
      Ja w zeszłym roku mialam szczątkowe ilości witaminy D. Aż z przychodni dzwonili zaalarmowani że tak słabe wyszły mi wyniki. Jechałam z rok na 4000 jednostek. Kup sobie w aptece witamine D ale lek nie suplement.
    • bombalska Re: niedobór witaminy D3 27.05.21, 23:57
      Dawki po 2 tys sa niezauwazalne. Ja biore 3 x tyg po 10 tys. i mam nadzieje, ze cos urosnie. W zasadzie gdy sie ma ponizej normy, to lekarz powinien juz zapisac dawki lekarskie. Z niedoborem wit.D nie ma zartow.
      • bergamotka77 Re: niedobór witaminy D3 28.05.21, 00:58
        Bredzisz. Musisz mieć odsłonięte ileś tam proc. ciała a nie, ze sobie staniesz na słońcu. W bikini na Florydzie może tak, ale u nas przy tak słabej wiosnie nie ma szans uzbierać wit.D ze słońca.
            • nunia01 Re: niedobór witaminy D3 28.05.21, 02:22
              Stosuję zbilansowaną dietę oraz aktywność fizyczną. Wyniki zawsze super- nawet przy nowotworze miałam super. A ostatniej jesieni łup i anemia + niedobory. Do tej pory nie wiadomo czemu. Pewnie chciałam sobie tabletek połykać...
          • allijja Re: niedobór witaminy D3 28.05.21, 05:43
            >ty bredzisz niemotko


            jak dla mnie to jednak ty bredzisz bo ja robiłam badanie wit D po lecie, gdzie bywałam na słońcu dłużej niz 15' dziennie a wynik miałam ok. 9.
            Brałam 4000 jednostek D-vitum forte K2MK-7, SUPLEMENT (olaboga) i po poł roku (zimy) w badaniach wyszło coś powyżej 20 - juz nie chce mi się sprawdzać, w każdym razie na dolnej granicy.
            Teraz biore wit D cały rok, z tym że w lecie 2000.
            I nie każdy suplement to chłam. Trzeba zrobić jakiś porządny research (co dla ematki to chyba żaden problem.?..), nabyc wiedzy co z czym brać, co się najlepiej sprawdza i jakie ma opinie.
            Oczywiscie, najlepiej isć do (dobrego) lekarza ale mnie akurat pani dochtor nie chciała przepisać wit D, kiedy jej powiedziałam że od jakiegos miesiaca biore suplement "bo mi sie żyły pozatykają". O czym też pisałam niedawno.
            No to dalej brałam suplement, który sie sprawdził a pania doktor olałam.
            A ja osobiscie nienawidzę łykać tabletek, nie pamietam o nich, wiele jest za duzych i sie dławię -muszę kombinować z dzieleniem, rozkruszaniem. Akurat wit.D (w żelowej kulce) jest przyjazna ale też zdarza mi sie o niej zapomnieć. Po prostu nienawidzę tabletek i nie nadaje sie na taka systematyczna kuracje.
            • allijja Re: niedobór witaminy D3 28.05.21, 05:52
              i jeszcze dodam, ze "aktywnosc fizyczną" uprawiam przez cały rok, a w lecie jeszcze bardziej bo dochodzi rower po lesie. Lubie nabiał, ryby, warzywa (i nie lubie mięcha) ale...
              "Niestety, aby utrzymać witaminę D na odpowiednim poziomie, trzeba byłoby jeść codziennie 20 dag łososia lub… 20 jajek albo pić 80 litrów mleka. Dieta może pomóc w utrzymaniu odpowiedniego poziomu witaminy D3 w organizmie, ale niestety, nie wystarczy, by pokryć całe dzienne zapotrzebowanie...."
              Po prostu nie masz pojęcia i piszesz głupoty.
          • saszanasza Re: niedobór witaminy D3 28.05.21, 07:41
            bigimax napisała:

            > ty bredzisz niemotko , nic nie musisz odslaniac bo bawelniany tshirt nie zatrzy
            > muje uvb chyba ze preferujes jakies chemiczne poliestry ,a badania byly robione
            > w uk ...

            Nie idź tą drogą.
            Nie masz racji i bardzo łatwo obalić twoją tezę, w internecie jest mnóstwo medycznych artykułów na temat niedoborów tej witaminy wśród ludzi z umiarkowanej strefy klimatycznej.
    • ursula.iguaran Re: niedobór witaminy D3 28.05.21, 06:48
      Ja należę do grona sceptyków, stawiam raczej na dietę bogatą w witaminy nie na suplementy.
      Kiedyś szukałam informacji rzetelnych o witaminie D i naukowcy nie są zgodni co do jej działania.

      Tu dobre podsumowanie:
      "Na wiele pytań związanych ze znaczeniem witaminy D medycyna wciąż szuka odpowiedzi. Czy jej niedobór rzeczywiście wywiera efekty negatywne, czy może jest skutkiem innych procesów, z jakich jeszcze nie zdajemy sobie sprawy? Niestety, brakuje rzetelnych i długoterminowych badań, jakby producentom preparatów witaminowych nie opłaciło się w nie inwestować, w przekonaniu, że tańsze będą akcje marketingowe, które wmówią nam, że witamina D to eliksir długowieczności i zdrowego życia. A może nie palą się do tych badań z obawy, że obiektywne i pogłębione analizy nie przyniosą wyników, jakich by oczekiwali? Bo nie ma wątpliwości, że niedobór witaminy D jest problemem społecznym – ale trzeba go rozwiązać, rozpowszechniając informacje rzetelne: jakie dawki wiążą się z poprawą zdrowia, a jakie nie przynoszą korzyści"
      www.polityka.pl/tygodnikpolityka/nauka/1724564,1,fakty-i-mity-dotyczace-witaminy-d.read

      (wiem źródło mało naukowe, ale podobną opinię znalazłam na blogu naukowca, teraz nie mogę jej znaleźć).

        • ursula.iguaran Re: niedobór witaminy D3 28.05.21, 10:27
          Nie zjadam łososia codziennie ale jem inne źróła witaminy D.
          Pierwszy z brzegu link:
          węgorz 1200 j.m./100g,
          śledź 800 j.m./100g,
          łosoś dziki 600 j.m.,
          tuńczyk, sardynki 200 j.m./100g,
          makrela 152 j.m./100g,
          masło 60 j.m./100g,
          żółtko jajka 54 j.m./żółtko,
          ser żółty 8-28 j.m./100g,
          tran 400 j.m. w 5 ml (łyżeczka).

          Wszystkie z powyższych (no może poza węgorzem) mamy w codziennym menu. Masło, ser żółty, jajka, ryby to najzwyklejszy element naszej codziennej diety. Do tego dokładamy słoneczko i witamina D sama się produkuje smile

          Oczywiście jeśli ktoś ma niedobory to insza inszość. Ale sami lekarze i naukowcy się spierają jaki poziom to już niedobór i jakie dawki powinno się przyjmować. Ja tam wierzę w siłę natury.
            • ursula.iguaran Re: niedobór witaminy D3 28.05.21, 15:54
              Możliwe, że macie wszystkie rację. Nie chcę się kłócić.
              I jeśli ktoś ma objawy niedoboru witaminy D to w pełni popieram jej suplementację.

              Jestem tylko sceptyczna co do zaleceń suplementowania tej witaminy u ludzi zdrowych bez objawów niedoboru tylko na podstawie badania poziomu witaminy w laboratorium.

              Możliwe że się mylę i ja oraz moja rodzina doświadczymy skutków niedoboru wit D za parę lat. Biorę to ryzyko na klatę. Ale możliwe też, że za kilka lat naukowcy stwierdzą że jednak to suplementowanie wszystkich jak leci ma skutki uboczne. Jak na razie brak takich długoterminowych badań.

              Przy okazji istnieją badania mówiące o niepozytywnych skutkach przedawkowania witaminy D więc z tą suplementacją też trzeba ostrożnie.

              • zerlinda Re: niedobór witaminy D3 28.05.21, 19:05
                Ile znasz osób, które mają toksyczny poziomu witaminy D? Bo ja żadnej. Za to znam dużo osób z niedoborem. Witamina D ma związek między innymi z powstawaniem nowotworów piersi i jelita grubego. Tak że ja biorę i rodzinę też pilnuje. Ty robisz po swojemu.
          • snakelilith Re: niedobór witaminy D3 28.05.21, 10:56
            ursula.iguaran napisała:

            >
            > Oczywiście jeśli ktoś ma niedobory to insza inszość. Ale sami lekarze i naukowc
            > y się spierają jaki poziom to już niedobór i jakie dawki powinno się przyjmować
            > . Ja tam wierzę w siłę natury.


            W siłę natury to byś mogła wierzyć, gdybyś latała z gołym tyłkiem cały rok na świeżym powietrzu. Śpiąc gdzieś po lasach i wykorzystując w ten sposób każdy promień słońca. Natura dała nam jasną skórę, by to nawet w naszej szerokości geograficznej ułatwić. Ale my już dawno tak nie żyjemy, a wychodząc dziś na słońce używamy filtra 50, bo mamy stracha przed fotoagingiem.. Zawsze pozostaje nam życie w stylu Inuitów, ale wtedy musiałabyś na okrągło żreć tluste ryby i mięso foki, a i tam ludzie wspomagają się tranem.
            Istnieje coraz więcej wskazówek, że niskie wartości wit. D sprzyjają słabemu układowi odpornościowemu, skłonności do stanów depresyjnych, problemom z gospodarką hormonalną i nawet powstawaniu nowotworów. I zbadaj sobie może własne wartości, możesz się bardzo zdziwić. Nie znam nikogo, aboslutnie nikogo żyjącego powyżej 50 stopnia szerokości geograficznej, kto bez suplementacji miał wartości w granicach normy, czyli co najmniej 30 ng/ml.
            • princesswhitewolf Re: niedobór witaminy D3 28.05.21, 19:01
              >Nie znam nikogo, aboslutnie nikogo żyjącego powyżej 50 stopnia szerokości geograficznej, kto bez suplementacji miał wartości w granicach normy, czyli co najmniej 30 ng/ml.

              ja znam. Dachowki kladzie caly rok tu w UK
            • picathartes Re: niedobór witaminy D3 28.05.21, 22:27
              > Nie znam nikogo, aboslutnie nikogo żyjącego powyżej 50 stopnia szerokości geograficznej, kto bez suplementacji miał wartości w granicach normy, czyli co najmniej 30 ng/ml.

              Ja. Badana w zeszłym tygodniu, poziom 75nmol/l (30 ng.ml) - mimo paskudnej wiosny.
              Od wiosny do jesieni smaruję się filtrami 50+, bez filtrów wystawiam na słońce na góra 15 minut i to nie w najgorętszych godzinach.
              Ale pracuję na dworze okrągły rok smile
          • allijja Re: niedobór witaminy D3 28.05.21, 11:40
            > Masło, ser żółty, jajka, ryby to najzwyklejszy element naszej codziennej diety.

            to ciekawe, ze przy spożywaniu głównie nabiału (mleko, jaja, sery, w tym żółte) i ryb + warzywa (bo takie produkty lubie) jakos miałam dramatyczny niedobór wit D. Dramatyczny.
            We więźniu tez nie siedzę...."na dwór "jestem wypuszczana...
            Po prostu głupoty piszesz i tyle. Posiłkujesz sie jakimis teoretycznymi opracowaniami "naukowców" a my piszemy ci o życiu, naszym życiu i naszych osobistych doswiadczeniach.
            Ale żyj sobie w nieświadomosci, czy tam "swojej świadomosci", mało mnie to obchodzi. Zamiast wyciągnąć jakieś wnioski od bardziej doswiadczonych w temacie to ty sobie za punkt honoru wziełaś wykłócanie sie z nami. I udowadnianie że twoja prawda jest mojsza.
            Twoja sprawa....
            Nie placz za iles lat, ze masz problemy zdrowotne, wynikajace z niedoborow wit D bo cie uprzedzałyśmy.
          • memphis90 Re: niedobór witaminy D3 30.05.21, 10:41
            Czyli zjadasz 3 kg sera żółtego dziennie (3x 280j), 16 jaj (800j), kg masła (600j), 600g makreli albo tuńczyka...?

            >Wszystkie z powyższych (no może >poza węgorzem) mamy w codziennym >menu
            A w zasadzie tylko węgorz i śledź zapewnia potrzebną dobową dawkę w sensownej porcji... Bo kanapka z maslem i jajko to tak właśnie nie za bardzo.
      • allijja Re: niedobór witaminy D3 28.05.21, 07:21
        naukowcy to kiedys kazali żreć margaryne bo masło jest beee...Akurat wtedy miałam maleńkie dzieci i tam dla niemowlaka do każdej zupki dodawało się masło (jak dobrze pamiętam) a tu masło to samo zuo!
        na szczęście kierowałam się swoim zdrowym rozsądkiem oraz wiekową tradycja (naszych mam i babć) i raczej używałam masła.
        Niemowleta ZAWSZE dostawały wit D, nawet we Włoszech, gdzie tego słońca od cholery....Witamine w kropelkach, dla swoich dzieci, dostałam właśnie od szwagierki z Włoch bo nasza nie cieszyła sie wtedy jakąś dobrą opinią.

        Na badanie poziomu wit D skierowała mnie dentystka po tym, kiedy zaczęłam mieć problemy z zębami. Za to żadna pani dermatolog chociaż w tamtym czasie miałam też problemy skórne i odwiedziłam chyba z 5 pań dermatolożek.
        Byłam też ciągle zmeczona i miałam obnizony nastrój - czego w ogóle nie kojarzyłam z wit D.
        Także wiesz...
        A jesli chodzi o jedzenie to, niestety, dziś jest o wiele trudniej utrzymać jego "bogatą wartość" bo zarcie jest w dużej mierze wyjałowione, pędzone nawożone, pasteryzowane homogenizowane tp, i raczej nie mozna mieć żadnej pewności, ze to co spozywamy, posiada jeszcze w ogóle jakies wartości odzywcze poza zapchaniem żołądka.
        tu masz przykładowe zestawienie, jak bardzo zywność spadła jakosciowo od 1985 r
        To sa spadki do 90% wartości
    • zonda-m Re: niedobór witaminy D3 28.05.21, 08:29
      Najszybciej uzupelnisz niedobór wysoką dawką leku na receptę, dlatego warto pogadać z lekarzem.

      Dawki w srodkach bez recepty, 2000-4000 jm są profilaktyczne, a nie lecznicze. Pokrywają zapotrzebowanie, ale nie uzupełnią niedoboru. W dodatku dużego niedoboru.

      Wątek poboczny-czy suplement, czy lek OTC-> najlepiej lek w kapsułkach olejowych, ale wiele supli ma dobre składy, zgodnie z wynikami z badamysuplementy.
    • snakelilith Re: niedobór witaminy D3 28.05.21, 10:38
      Idź do lekarza, niech przepisze wit. D w wysokich dawkach. Inaczej będziesz się bujać latami, niewiadomo po co. Przy takich wartościach potrzebne są dawki wyższe niż 4000 jednostek dziennie. Przez pierwsze tygodnie leakrz może przepisć dawki w okolicach 6000-8000 jednostek dziennie, a potem jak wartościu ciut podskoczą dopiero 4000.
      Ja przy wartościach wyjściowych 21ng/ml dostałam kapsułki Dekristol 20 000 jednostek, przez pierwszy miesiąc uderzeniowo co 3 dni jedna, więc brałam na początku dawki w okolicach 7 tys. dziennie. Dopiero później jedna kapsułka w tygodniu. W zeszłym roku miałam wartości 48ng/ml, więc nawet poniżej zalecanej przez mojego lekarza optymalnej wartości 50ng/ml.
    • aguha Re: niedobór witaminy D3 28.05.21, 10:52
      Mam niedoczynność tarczycy i akurat badanie poziomu witaminy D3 zleca endokrynolog. Ostatnio, mimo naświetlań lampą UVB do późnej jesieni i suplementacji (2 tys.), wynik spadł do poziomu niewystarczającego (ok. 22 ng/ml). Endokrynolog podwyższył dawkę do 4 tys. i po dwóch miesiącach wreszcie mieszczę się w normie (33 ng/ml).
    • molik28 Re: niedobór witaminy D3 28.05.21, 11:28
      Przede wszystkim bierz lek. Nie suplement. Biorę niedużą dawkę, bo 1000, ale codziennie, przy jedzeniu. Poziom z niedoboru cztery lata temu podniósł mi się po kilku miesiącach na mieszczący się w normie i tak się utrzymuje. Dzieciom od czterech lat też daję 1000 D plus tran. Cały rok. Tran dwie kapsułki. Też nie jest to jakaś mega dawka. Nie mają niedoboru. Nie wiem czy większe dawki są potrzebne. Może zależy od organizmu albo systematyczności.
    • lisciasty_pl Re: niedobór witaminy D3 29.05.21, 00:07
      Mózgi macie sprane tym gadaniem "kupuj lek nie suplement", ja pierniczę, w której reklamie tak programują?

      Kup Oxford vitality D3+K2 5000 iu, za półtorej stówki masz 500 szt co wystarczy na ponad rok dla jednej osoby, nie ma sensu przepłacać za "leki".
      Na początek przez miesiąc 2x5000 dziennie, potem po jednej, raz na 3 miesiące zrobić test i sprawdzić jak idzie, u każdego wygląda to nieco inaczej. Sprawdzone na sobie i rodzinie, mama z Hashimoto startowała z poziomu 7 ng/ml, po pół roku doszła do 55. Pewnie można brać więcej i "zrobić" efekt szybciej, u mnie wyglądało to jak wyżej.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka