29.06.21, 12:27
Nie śmiejcie się, nie jestem trollem. Proszę o odpowiedź tylko osoby, które coś wiedzą. Samochodem kierowałam powiedzmy ja, auto należy do męża, a ubezpieczone na teściową- oboje to obywatele Niemiec, stłuczka w Polsce. To czy na którymś etapie zostaną oni, czyli właściciel auta, czy ubezpieczająca auto, powiadomieni o incydencie? Czy ktoś z ubezpieczalni do nich zadzwoni? Koleżanka mówi mi, że do niej nikt nie zadzwonił jak wjechała w inny samochód, a jej siostra która zajmuje się ubezpieczeniami potwierdziła że tak właśnie jest. Ale tutaj stłuczka w Pl, ale będą ściągać z ubezpieczenia z de.
Obserwuj wątek
    • najedenraz_najedenraz Re: Stłuczka 29.06.21, 12:29
      Od razu zaznaczę, że nie chodzi mi o zatajenie stłuczki przed mężem. Sytuacja jest skomplikowana, bo wpłaciłam człowiekowi pieniądze na konto, przy nim. Ale podejrzewam że mnie oszukał i będzie próbował ściągnąć jeszcze pieniądze z ubezpieczenia.
    • pyza-wedrowniczka Re: Stłuczka 29.06.21, 12:43
      W jaki sposób ubezpieczenie na teściową, jak auto na męża? Ubezpieczającym auto jest właściciel.
      Jak poszkodowany zgłosi to do ubezpieczyciela, to przyjdzie pismo do właściciela w tym temacie. Poza tym to wyjdzie przy kolejnym ubezpieczaniu, bo wtedy właściciel auta ma w systemie zanotowane (przynajmniej w Polsce tak jest), że miał szkodę i to może wpłynąć na wysokość składki.
      Jak koleś wziął kasę i nigdzie nie zgłosi, że chce coś z ubezpieczenia, to nikt się nie dowie.
      • kolteta Re: Stłuczka 29.06.21, 12:46
        Niekoniecznie ubezpieczającym auto musi być właściciel. Przez długi czas jeździłam autem brata, ale ubezpieczenie było na mnie.
      • najedenraz_najedenraz Re: Stłuczka 29.06.21, 12:54
        To że wyjdzie w ubezpieczeniu to wiem. Chodzi o to, czy ktoś z ubezpieczenia poinformuje właściciela/osobę ubezpieczająca wcześniej, zanim dojdzie do wypłaty pieniędzy. Właśnie w tym problem. Spisałam oświadczenie o kolizji, ale zauważyłam że karta z ubezpieczenia jest na mój poprzedni samochód, teściowa jest na pewno ubezpieczającą, bo są jej dane. W każdym razie gość zapytał czy mogę zadzwonić do męża czy teściowej, odmówiłam, bo nie jesteśmy razem, a na początku roku miałam już jedną stłuczkę, z winy sąsiadki i kontakt z nim mnie dużo kosztował. Więc zaproponowałam panu wczoraj, że przeleje mu natychmiast kwotę, którą zasugerowałam. Zgodził się i powiedział że jak przelew dojdzie to do mnie napisze i zniszczy do oświadczenie, które było już przeze mnie podpisane! Nie odezwał się do teraz, przelew na pewno doszedł. Więc myśle że mimo tego że dostał ode mnie pieniądze, to jeszcze zgłosi szkodę do ubezpieczalni.
    • mia_mia Re: Stłuczka 29.06.21, 13:02
      Na 99% będzie kontakt, nie tak dawno facet wjechał mi w bagażnik, napisał oświadczenie, ale i tak kilka razy rozmawiałam z jego i swoim ubezpieczycielem. Wzięłaś pokwitowanie za wpłacone pieniądze?
    • dyzurny_troll_forum Re: Stłuczka 29.06.21, 13:13
      najedenraz_najedenraz napisał(a):

      > To czy na którymś
      > etapie zostaną oni, czyli właściciel auta, czy ubezpieczająca auto, powiadomie
      > ni o incydencie? Czy ktoś z ubezpieczalni do nich zadzwoni?

      Ja się dowiedziałem, że moje auto miało incydent ubezpieczeniowy przy płatności składki za kolejny rok.
      Nie pożycza się aut ludziom nieodpowiedzialnym.... podłym... złym...
    • daniela34 Re: Stłuczka 29.06.21, 13:16
      Miałaś stłuczkę samochodem, który należy do męża, a ubezpieczającą jest teściowa. To rozumiem.

      "zauważyłam że karta z ubezpieczenia jest na mój poprzedni samochód, teściowa jest na pewno ubezpieczającą, bo są jej dane"- tego nie rozumiem, to w końcu miałaś dowód ubezpieczenia samochodu, czy nie i kto ubezpieczał samochód, którym jechałaś

      "W każdym razie gość zapytał czy mogę zadzwonić do męża czy teściowej"- tego nie rozumiem, bo po co miałaś dzwonić?

      A dalej to już w ogóle nie rozumiem: przelałaś pieniądze, ok, wystarczyło zrobić to natychmiastowym przelewem albo wziąć od pana oświadczenie, że kwota- jeżeli wpłynie- pokrywa całość jego roszczeń.
      • panna.nasturcja Re: Stłuczka 29.06.21, 13:27
        Zrozumiałam, ze ona wpłaciła panu pieniądze, ale zadnego potwierdzenia ne wzięła.
        Gorzej. Dała mu oświadczenie, ze jest winna stłuczki i on jej obiecał na gębę, ze je zniszczy jak pieniądze wpłyną.
        Czyli jej wina jest na piśmie a reszta tylko na słowo, tyle, ze potwierdzenie przelewu z banku ma.

        Reszty tez nie rozumiem.
        • najedenraz_najedenraz Re: Stłuczka 29.06.21, 13:44
          Tak! A resztę tłumaczę. Stuknęłam pana wyjeżdżając z miejsca parkingowego. Pan miał druk oświadczenia w aucie, zaczęłam je wypełniać. W atui od dowodu rejestracyjnego mam kartę ubezpieczeniową, na której są dane mojej teściowej, jej adres ale nieaktualny, numer rejestracyjny mojego poprzedniego samochodu i numer ubezpieczenia. Facet to zobaczył i zauważył że nie zgadza się rejestracja, poprosił żebym zadzwoniła do męża lub teściowej żeby wyjaśnić sytuację, na co odpowiedziałam że nie mogę tego zrobić i zaproponowałam, że wpłacę przy nim zaproponowaną sumę, na która się zgodził. Był przy tym, widział potwierdzenie przelewu w PDF. Ale wziął ze sobą to oświadczenie od kolizji, gdzie są moje dane i podpis. Powiedział, że napisze do mnie na następny dzień i zniszczy oświadczenie. Nie napisał i myślę, że oświadczenia nie zniszczył tylko mimo wszystko będzie dodatkowo chciał wypłacić pieniądze od ubezpieczyciela. Dlatego pytam czy ubezpieczyciel skontaktuje się z mężem, czy teściową, czy odbywa się to bez ich wiedzy. Wiem że w drugą stronę się kontaktują, czyli jak ktoś by we mnie wjechał. Ale w przypadku koleżanki, która też w kogoś wjechała nikt do niej nie dzownil po wypełnieniu oświadczenia. Mój mąż pracuje w tej firmie w Niemczech na wysokim stanowisku i może zablokować wypłatę ubezpieczenia, już raz to zrobił, ale musiałby wiedzieć że kogoś stuknelam, a ja nie chcę do niego pisać, wolałabym żeby to firma go poinformowała.
          • panna.nasturcja Re: Stłuczka 29.06.21, 13:54
            Czyli nie miałaś ze sobą ważnego potwierdzeńia ubezpieczenia?
            Dlaczego dałaś facetowi to oświadczenie skoro widział, ze pieniądze wpłynęły?
            Dlaczego sama nie możesz do niego zadzwonić?

            Szczerze mówiąc tekst o tym, ze Twój mąż ma wysokie stanowisko i może wstrzymać wypłatę ubezpieczenia trochę podważa Twoją wiarygodność.
            Osoby na wysokich stanowiskach tez maja stłuczki i tak samo odszkodowanie z ich ubezpiczenia się wypłaca jak u kasjerki z Biedronki, stanowisko niczego nie wstrzymuje.

            A zadzwonić powinni, bo na oświadczeniu o stłuczce maja dane Twoje czyli osoby, która ani nie jest właścicielem samochodu, ani osobą go ubezpieczającą, wiec kontakt powinien być.
            • najedenraz_najedenraz Re: Stłuczka 29.06.21, 14:28
              I dokładnie tak jest, ale w tym przypadku facet to potencjalny oszust. Skoro dałam mu pieniądze (3.000) to chyba nie powinien wyciągać kasy od ubezpieczyciela. Pewnie będę musiała napisać do męża, czego absolutnie nie chcę robić, no ale sama się w to wplątałam. Nie sądziłam że ktoś mnie oszuka, znowu. Zadzwonić do pana nie mogę, bo nie podał mi numeru telefonu, ale jest właścicielem kantoru, wygooglowałam go, dzisiaj tam przejezdzalam i stało jego auto. Tylko co z tego, że tam pójdę? Co mi to da. Może mi powiedzieć, że zapomniał mi wysłać potwierdzenie a za moimi plecami zgłosić szkodę.
              • stavros2002 Re: Stłuczka 29.06.21, 14:33
                A po co mu dałaś pieniądze? Jeśli chce się załatwić sprawę bez angażowania ubezpieczalni, spisujecie sobie papier, że zobowiązujesz się pokryć koszty naprawy jego samochodu zgodnie z przedstawiona przez niego fakturą.
              • solejrolia Re: Stłuczka 29.06.21, 14:35
                Co? Ile ? 3000zł mu dałaś? Często tak rozdajesz pieniądze na prawo i lewo?
                Nieźle...
                Jestem prawie że pewna , że pan zgłosi się do ubezpieczyciela, i poda numer twojej ( teściowej) polisy, bo będzie chciał mieć naprawione auto na twój ( męża/ teściowej) koszt.
                • eliszka25 Re: Stłuczka 29.06.21, 14:55
                  O właśnie, to też jest ważna kwestia. Moje auto jest na męża i ubezpieczenie jest na męża, ale w ubezpieczeniu mamy podane, że głównym kierującym jestem ja. Właśnie żeby nie było problemów na wypadek jakiegoś zdarzenia. Nie wiem, jak to jest uregulowane w Niemczech.
                    • eliszka25 Re: Stłuczka 29.06.21, 15:00
                      No tak, to podobnie, jak u nas. Jednak z tego, co rozumiem, to autorka wątku jest z mężem w separacji i nie tylko nie mieszkają w jednym domu, ale nawet w jednym kraju.
                          • snakelilith Re: Stłuczka 29.06.21, 15:14
                            najedenraz_najedenraz napisał(a):

                            > Jestem zameldowana nadal w Niemczech, a mąż wie że jeżdżę tym samochodem. Ostat
                            > nią stłuczkę miałam w marcu jakoś i było ok.

                            Jakoś, to nie precyzyjne sformułowanie. Może być, że ubezpieczenie raz przymknęło na to oko, albo sprawa została załatwiona prywatnie, a teraz może być inaczej. I jeżeli ubezpiecznie jest na teściową, to twój mąż jest jedynie osobą uprawnioną do korzystania z samochodu. Płacić będzie teściowa. I to jej mogą podnieść składki.
                  • snakelilith Re: Stłuczka 29.06.21, 15:07
                    W Niemczech zwykle się dopuszcza. To nie jest zabronione. Wynikają z tego jednak pewne konsekwencje. Osobą odpowiedzialną za wypadek jest wtedy właściciel samochodu i może być, że wypłaty odszkodowania przebiegają na innych, mniej korzystnych dla ubezpieczonego warunkach, czytaj, musi więcej sięgnąć do własnej kieszeni. Jeżeli chce się tego uniknąć należy ubezpieczalnię powiadomić o szerszym kręgu korzystających z samochodu oraz w razie konieczności odpowiednio dodatkowo ubezpieczyć.
                    Jeżeli osoba korzystająca z samochodu nie należy do kręgu tych osób, to może zdarzyć się nawet, że dodatkowo do wyżej wymienionej konsekwencji, ubezpieczalnia nałoży na właściciela samochodu dodatkową karę.
    • madzioreck Re: Stłuczka 29.06.21, 16:48
      Przeczytałam ten wątek i to aż nie do wiary. Nie rozmawiasz z mężem, ale jeździsz jego autem. Teściowa Cię nie cierpi, ale płaci ubezpieczenia za brykę, którą jeździsz. Przelewasz obcemu gościowi na ulicy 3 kawałki jako "przelew", nie bierzesz do niego kontaktu a w dodatku wręczasz mu oświadczenie, bo jest w wieku Twojego taty (btw, w jakim wieku jest zwykle oszust?). Może mnie też przelejesz, co?
      • najedenraz_najedenraz Re: Stłuczka 29.06.21, 16:56
        Mąż „dał” mi auto, żeby się mnie pozbyć. Oczywiście mogłam unieść się honorem i go nie brać. Ale wzięłam. I mam z tego tytułu problemy. Wczoraj czułam się zwyczajnie winna, chciałam szybko to załatwić bo się spieszyłam. Dopiero rano do mnie dotarło jakim jestem półgłówkiem.
        • madzioreck Re: Stłuczka 29.06.21, 17:06
          No to super, że Ci dał, oczywiście, że jak dawał, to brać, ale jeśli chciał się Ciebie pozbyć, to powinien był przepisać je na Ciebie. Miałabyś jeden problem mniej. A tak masz coś, co niby jest Twoje, ale faktycznie wcale nie jest.
            • panna.nasturcja Re: Stłuczka 29.06.21, 17:17
              I auto w leasingu na firmę ubezpiecza teściowa?
              A spłaca mąż skoro jest wysoką szychą w wielkiej firmie ubezpieczeniowej?
              Coś się ta historia przestaje składać w całość.
              • najedenraz_najedenraz Re: Stłuczka 29.06.21, 17:23
                Mąż ma swoje auto, które ubezpiecza, teraz jeździ firmowym, ale nie mam pewności. Od 2013 moje samochody ubezpiecza teściowa. A może to ostatnie on, serio nie mam pojęcia. Wcześniejsze dwa na pewno ona. Mąż często miał przerwy w jeździe, czasem miesiąc, czasem 3 miesiące a raz przez rok, może to ma wpływ na ubezpieczenie, tzn że ubezpiecznie nie może być na niego.
                • snakelilith Re: Stłuczka 29.06.21, 17:37
                  najedenraz_najedenraz napisał(a):

                  > Mąż często miał przerwy w jeździe,
                  > czasem miesiąc, czasem 3 miesiące a raz przez rok, może to ma wpływ na ubezpie
                  > czenie, tzn że ubezpiecznie nie może być na niego.

                  Nie. Niemieckiego ubezpieczenia nie obchodzi czy jeździsz, czy polerujesz tylko lakier w garażu. Wysokość składki zależy jednak też od wieku/czasu posiadania ubezpieczenia i od tego czy jeździ się bezkolizyjnie. Dlatego przemeldowanie samochodu na teściową (które ma dłużej prawo jazdy i nie powoduje wypadków) mogło być oszczędniejszą opcją. Chyba, że pożyczy się samochód komuś takiemu jak ty.
                • magdallenac Re: Stłuczka 30.06.21, 05:31
                  najedenraz_najedenraz napisał(a):

                  > Mąż ma swoje auto, które ubezpiecza, teraz jeździ firmowym, ale nie mam pewnośc
                  > i. Od 2013 moje samochody ubezpiecza teściowa. A może to ostatnie on, serio nie
                  > mam pojęcia. Wcześniejsze dwa na pewno ona. Mąż często miał przerwy w jeździe,
                  > czasem miesiąc, czasem 3 miesiące a raz przez rok, może to ma wpływ na ubezpie
                  > czenie, tzn że ubezpiecznie nie może być na niego.
        • januszekxxl Re: Stłuczka 29.06.21, 17:20
          najedenraz_najedenraz napisał(a):
          > Mąż „dał” mi auto, żeby się mnie pozbyć.

          Może myślał że się zabijesz tym autem. A ty kolejną stłuczkę zrobiłaś.
          I le tych stłuczek było wcześniej?
    • najedenraz_najedenraz Re: Stłuczka 29.06.21, 22:34
      Spotkałam sąsiadów przed chwilą i sąsiad zaproponował, że jutro podjedzie ze mną kantoru. Oczami wyobraźni widzę jednak, że gość zrobi co chce. Lub już zrobił. Będę musiała pisać do męża, co jest dla mnie nie do przejścia. Nie chciałam poruszać tego tematu, generalnie historia podobna jak u Annyjustyny, z moją chorobą w tle jako przyczyną romansu i rozstania. On sam nie chce mieć ze mną nic wspólnego, dał mi to auto żebym nim po prostu odjechała.
      • annajustyna Re: Stłuczka 29.06.21, 22:44
        Przypuszczam też, że lęk przed konfrontacją z mężem przyczynił się do Twojego niezbyt rozsądnego zachowania, jakim było zrobienie tego przelewu. Dobrze, że masz wsparcie choć w sąsiadach, to zawsze coś.
        • najedenraz_najedenraz Re: Stłuczka 29.06.21, 23:50
          Tak, na pewno. Bo w pierwszym momencie wypełniłam oświadczenie o kolizji i miało to być załatwione formalnie. Ale ze względu na to, że na karcie ubezpieczeniowej widniało moje poprzednie auto, to bym musiała pisać do męża i prosić o numer ubezpieczenia. Czego nie chciałam robić. I wtedy wpadłam na genialny pomysł przelania facetowi pieniędzy.
          Jednak koleżanka odwiodła mnie od pomysłu jechania z sąsiadem do kantoru. W sensie, że gość poczuje się zagrożony i jeszcze coś mi zrobi. Zna moje dane i adres. Chyba będę musiała to zostawić i przełknąć własny kretynizm.
          • annajustyna Re: Stłuczka 30.06.21, 04:39
            Szkoda, że ten tytuł przelewu pominęłaś. Żeby chociaż on był ok. No i że to oświadczenie dałaś facetowi. Ja bym jednak pojechała z sąsiadem.
            • najedenraz_najedenraz Re: Stłuczka 30.06.21, 06:52
              Dzięki, ale mieszkam sama, a typ zna mój adres, imię nazwisko i telefon. Już raz mnie jego wygląd poczciwego dziadzia zmylił. No i mnie oszukał, może mnie ewentualnie okłamać kolejny raz. Za głupotę się płaci.
    • najedenraz_najedenraz Re: Stłuczka 30.06.21, 10:00
      Gadałam z sąsiadem, zapytał brata policjanta o kwestię ubezpieczenia i okazuje się że numer ubezpieczenia jest w jakiejś bazie i można po numerach rejestracyjnych go znaleźć. Więc sprawa jest przesądzona. Po południu napiszę do męża, żeby po prostu trzymał rękę na pulsie jak wpłynie jakieś zgłoszenie.
    • najedenraz_najedenraz Re: Stłuczka 30.06.21, 10:58
      Byłam pod kantorem, zrobiłam zdjęcie numer rejestracyjnego żeby mieć co wysłać mężowi, z boku nawet nie zauważyłam żadnego zadrapania, no ale pewnie jakieś jest. O 14 wpadnie sąsiad i zadzwoni przy mnie do ubezpieczycielki.
      • panna.nasturcja Re: Stłuczka 30.06.21, 11:55
        I za to zadrapanie, którego nie widać dałaś facetowi trzy tysiące złotych?
        Jak sąsiad może zadzwonić do ubezpieczycielki skoro Ty nie masz papierów na ubezpieczenie tego samochodu, ńie znasz więc numeru polisy i nie wiesz, gdzie jest ubezpieczony? Skąd nagle masz dane ubezpieczycielki?
        I czemu niby dzwonić miałby sąsiad?
        Ta historia już dawno przestała się kleić, kłamiesz aż miło.
          • najedenraz_najedenraz Re: Stłuczka 30.06.21, 12:18
            Sąsiad którego wczoraj spotkałam zaproponował że pojedzie dzisiaj ze mną do kantoru i porozmawia z gościem. Potem zmieniłam zdanie, po rozmowie z koleżanką. Dzisiaj do mnie zadzwonił, że pogada z bratem policjantem, a potem zadzwonił jeszcze do swojej ubezpieczycielki, z którą umówił się na rozmowę o 14:00. Przyjdzie do mnie i na głośnomówiącym opowiem o całym zajściu. I wtedy będę wiedzieć, czy może faktycznie oprócz wzięcia kasy ode mnie uderzać jeszcze do ubezpieczalni. Tzn ja już znam odpowiedź, ale niech ona potwierdzi. Myśle że jutro podjade do kantoru sama, zapytam pana czy może mi oddać druk, jak odmówi to napiszę do męża.
              • najedenraz_najedenraz Re: Stłuczka 30.06.21, 12:58
                Właśnie dlatego intensywnie myślę o tym, żeby jutro tam podjechać i zapytać go o motywy. Ale nastawiam się na kłamstwo. Czy od razu uderzać do męża, że gość szykuje się na dodatkowy zarobek. A może w ogóle zostawić sprawę, czyli ja zostanę w plecy o 3.000 a teściowa będzie płacić wyższą składkę. I naprawdę nie chce się z mężem kontaktować, ale bardzo denerwuje mnie fakt, że pan okazał się takim cwaniakiem.
              • panna.nasturcja Re: Stłuczka 30.06.21, 13:17
                Z takiej, ze to jest dość popularny sposób załatwiania problemu drobnych stłuczek, gdy nie chce się tracić ulgi w ubezpieczeniu.
                Tutaj pan tym bardziej był pewnie chętny, ze autorka NIE miała ubezpieczenia a samochód nie jest rejestrowany w Polsce.
                Pan nie chciał problemów a pieniądze zaproponowała sama autorka.

                Do tego momentu pan nie jest oszustem i takie intencje przypisuje mu wyłącznie nakręcająca się pani, która nie ma pojęcia czy pan również zgłoś sprawę do ubezpieczenia cz już dawno 9 sprawie zapomniał.

                Autorka natomiast zadowala się jak głupia, gdyż:
                jechała samochodem bez ważnego dowodu ubezpieczenia
                zapłaciła facetowi kwotę z sufitu nie widząc nawet rysy na samochodzie
                nie ma danych pana
                nie wzięła oświadczenia, ze wpłacona kwota wyczerpuje roszczenia pana
                za to dała oświadczenie, ze jest całkowicie winna stłuczki
                pojechała sprawę wyjaśnić i zamiast z panem porozmawiać postała pod jego kantorem w samochodzie

                No sorry, ale ktoś tu jest niemoralny i to nie jest ten pan.
                • najedenraz_najedenraz Re: Stłuczka 30.06.21, 13:50
                  Nikt nie twiedzi, że nie jestem głupia i naiwna i facet na tym skorzystał. Z panem porozmawiam jutro, ale nie spodziewam się niczego innego jak tekstu, że papier zniszczył ale zapomniał to zagrać, papier zjadł pies, albo że ma go w domu i nie może teraz podjechać, ale już na pewno się do mnie odezwie. Gdyby chciał to by napisał. Cokolwiek. Ma mój numer telefonu wpisany w dwóch miejscach. No chyba że rzeczywiście wiatr mu go zdmuchnął po drodze. Ale wtedy ma moje dane z przelewu, wpisałby imię/nazwisko i wyświetliłby mu się mój adres i profil na Facebooku. No naprawdę nie trudno odnaleźć kogoś przez googla. Niemniej jednak wiem po kim mam wrodzoną naiwność, rozmawiałam z ojcem (nie o tym) i mówił że łącznie do dnia dzisiejszego dał się ‚oszukać’ na 100.000.
                  • panna.nasturcja Re: Stłuczka 30.06.21, 14:04
                    Ty naprawdę jesteś tak głupia, ze można po Twoim nazwisku wpisanym w google znaleść Twój adres i niezabezpieczony profil na FB?
                    Póki co facet Cię nie oszukał, żadnej szkody nie zgłosił a Ty go oskarżasz nie wiadomo o co.
                    Przypominam, ze to Ty w niego wyjechałaś, Ty nie miałaś obowiązkowego ubezpieczenia, Ty zaproponowałaś wpłatę pieniędzy i Ty podpisałaś oświadczenie.
                    Oraz pojechałaś posiedzieć w samochodzie pod jego kantorem.
                    Coś pominęłam?
                  • madzioreck Re: Stłuczka 30.06.21, 14:35
                    najedenraz_najedenraz napisał(a):

                    > Nikt nie twiedzi, że nie jestem głupia i naiwna i facet na tym skorzystał. Z pa
                    > nem porozmawiam jutro,

                    No jedź, jedź trzeci raz suspicious Może w końcu uda Ci się otworzyć buzię, zamiast patrzeć i robić zdjęcia ciul wie po co.
                  • kadfael Re: Stłuczka 30.06.21, 14:36
                    Ty nie możesz być prawdziwa...
                    Najpierw jakieś niebywałe akrobacje z ubezpieczeniem, w które włączony jest mąż, teściowa, i poprzedni samochód.
                    Potem bezsensowna akcja z płaceniem panu po stłuczce. Oskarżenie go o oszustwo (na jakiej podstawie?).
                    A na koniec wciągniecie w to sąsiada, jego brata policjanta, koleżanki... nie wiem może jeszcze patyczaka syna byłej wychowawczyni?
                    Aha - i jeszcze tkwienie pod kantorem pana.
    • najedenraz_najedenraz Re: Stłuczka 30.06.21, 15:27
      Rozmawiałam z panią od ubezpieczeń, już po trzecim moim zdaniu określiła gościa jako „cwaniak”. Nie jest w stanie sprawdzić czy jakaś szkoda została zgłoszona, bo baza musi być niemiecka, a i tak widać tam tylko gdzie jest auto ubezpieczone i nie ma informacji o ewentualnych incydentach. Potem powiedziała mi co by zrobiła na moim miejscu i tak właśnie zrobię. Już mi lepiej, dzisiaj obudziłam się o 5 przez ten stres.