Dodaj do ulubionych

Jestem w czarnej d.e?

30.06.21, 21:01
Uprzedzam, nie jestem trollem, nowy nick był konieczny ponieważ znacie mnie z całkiem innego podejścia do mężczyzn.

Dwoje znajomych, jeszcze nie para ale coś tam iskrzy. Tak on o tym wie i również widzę że go do mnie ciągnie.

Ja będę Anią on Markiem.

Ania ma stabilną pracę od 7-15, weekendy wolne.
Nie ma problemu z wzięciem dnia wolnego w tygodniu.

Marek pracuje po 12 lub 24h. Każdy w pracy bierze wolne, on nie. On ciągnie maratony bo kasa. Dodatkowo podjął 2 pracę bo dużo wydatków i trzeba zarobić.

Oboje bez zobowiązań, bez byłych małżonków, dzieci.
Ania mieszka w domu, który kupiła i wyremontowała. Wspomaga rodziców którzy mieszkają w tym samym mieście. Jest samodzielna, ma pasje.

Marek nie jest chętny do spotkań. Mam na myśli propozycje wyjść. Mieszka na drugim końcu miasta, autem niecałe 20 minut bez kroków.
Marek chętnie dzowni, smsuje. Z kolei kiedy Ania dzowni on nie odbiera.
Marek mieszka z mamą w jej mieszkaniu.

Ania się angażuje. Zależy jej co widać w jej zachowaniu i ogólnym podejściu do znajomości.

Do brzegu. Oceńcie proszę bo oszaleje. Sama doradziłabym wiać jak najdalej ale.....no właśnie ale sama nie potrafię ocenić sytuacji.

1. Mam problem w pracy, ogromny stres, potrzebuję pogadać, wygadać się.
Dzwnie nie odbiera. Oddzwania, pyta co słychać. Zaczynam mówić a on mi z tekstem "zmęczony jestem, idę spać, jutro pogadamy, pa"

2. Chciałam się spotkać, 3 tyg nie widzieliśmy sie z uwagi na jego pracę. Proponuję zakres czasowy i pytam kiedy mu pasuje. Raczej za kilka tygodni bo praca. Ok, rozumiem. Po czym dzwoni po kilku dniach pogadać chwilę i mówi że jedzie na plażę a potem a rower. Bo trzeba korzystać z wakacji.

Dziewczyny, olać?
Czy raczej wyluzować?

Ps: ja i on po czterdziestce

Ps2: Nie, to nie jest ex jeden z forumek ale dużo podobieństwo.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka