Dodaj do ulubionych

To teraz ja…

05.07.21, 16:31
się pochwalę, tak trochę😉 Moja 13 latka zdała cambrigde b1 na poziom b2 (ocena A), więc w ósmej klasie będzie zdawać FCE. Niestety choćby skały srały, to moim zdaniem nie ma szans na napisanie egzaminu kuratoryjnego z angielskiego. Wydrukowałam jakiś test próbny ale jest tak trudny, że nawet mój syn, który jest mniej więcej poziom wyżej stwierdził, że chyba nie dałby rady.
Tam chyba poziom to c1/c2 i jest bardzo „wyśrubowany” gramatycznie. Kurczę szkoda trochę….
Nie wiem nawet co powinna opanować, żeby mieć jakiekolwiek szanse na tym egzaminie. Wydaje mi się, że konstrukcja tego egzaminu jest inna, na co innego zwraca się uwagę…
to tyle…😅
Obserwuj wątek
    • asfiksja Re: To teraz ja… 05.07.21, 16:42
      Kuratoryjne są mniej nastawione na komunikatywność, a bardziej na pamięciówkę (słownictwo, idiomy, zaawansowana i rzadko używana gramatyka, wiedza o kulturze). To są rzeczy, których - paradoksalnie - można się nauczyć szybciej niż wejść na wyższy poziom komunikacyjny. Niech się dziewczyna nie poddaje.
    • mia_mia Re: To teraz ja… 05.07.21, 16:42
      A niby po co jej ten test? Mój syn dużo młodszy nawet nie wie, że jak gra to przynajmniej połowę mówi i rozumie po angielsku, a na ocenie ze szkoły ma „tylko” A/B😂
      • saszanasza Re: To teraz ja… 05.07.21, 16:52
        mia_mia napisał(a):

        > A niby po co jej ten test? Mój syn dużo młodszy nawet nie wie, że jak gra to pr
        > zynajmniej połowę mówi i rozumie po angielsku, a na ocenie ze szkoły ma „tylko”
        > A/B😂
        FCE przydaje się o tyle, że zwalnia na studiach z angielskiego. Niektóre szkoły średnie równiez honorują ten certyfikat zwalniając z egzaminów do klas dwujęzycznych. B1 jest jej zasadniczo niepotrzebne, ale zaliczenie tego egzaminu daje wiedzę, czy dziecko ma szanse w najbliższych miesiącach zaliczyć FCE. Nie wiem, może w liceum będzie chciała udzielać jakiś korepetycji małym dzieciom, więc ten certyfikat może się przydać.
        A propos poziomów, to mnie tłumaczono, że to nie jest tak, że dzieci/młodzież, która „przerabia” książkę na dany poziom - ma ten poziom. W pierwszej grupie językowej, do której córka początkowo chodziła, książki były w poziomie B1, natomiast dzieciaki zdawały poziom A2 i to też nie wszystkie, bo niektóre nie były na to gotowe (zwłaszcza jeśli chodzi o komunikowanie się). Generalnie egzamin sprawdza poziom.
          • saszanasza Re: To teraz ja… 05.07.21, 17:02
            mia_mia napisał(a):

            > Na których studiach FCE zwalnia
            > z języka, na których nawet CPE.


            Z lektoratu zwalniają, chociażby tu

            www.monitor.uw.edu.pl/Lists/Uchway/Attachments/1966/M.2014.255.Zarz.59.pdf
            • mia_mia Re: To teraz ja… 05.07.21, 17:14
              Sasza, nie znam żadnego studenta, chociaż uczyłam na UW, który zrezygnował z nauki języka, ostatnio jechałam z kuzynką, która jedzie na Erazmusa, na początku trzeba wypełnić jakiś test, po powrocie kolejny słuchała przy mnie wywodu koordynatorki. Daruj córce, te egzaminy, a pieniądze przeznacz na jakieś atrakcjewink
              • saszanasza Re: To teraz ja… 05.07.21, 17:20
                mia_mia napisał(a):

                > Sasza, nie znam żadnego studenta, chociaż uczyłam na UW, który zrezygnował z na
                > uki języka, ostatnio jechałam z kuzynką, która jedzie na Erazmusa, na początku
                > trzeba wypełnić jakiś test, po powrocie kolejny słuchała przy mnie wywodu koord
                > ynatorki. Daruj córce, te egzaminy, a pieniądze przeznacz na jakieś atrakcjewink

                A erazmusy jeszcze są, bo mieli znieść? Na erazmusa to bym chętnie wysłała😅
                Był tu kiedyś wątek o tych lektoratach i FCE właśnie i ematki pisały, że one są bez sensu i ze nie chodziły (albo one albo ich dzieci-nie pamiętam🙈).
                  • saszanasza Re: To teraz ja… 05.07.21, 17:33
                    gryzelda71 napisała:

                    > Są. I jak to byś wysłała, to już dorosła osoba będzi
                    Nie no wiem, odniosłam się jedynie do przeczytanych wpisów i użyłam skrótów myslowych.
                • mia_mia Re: To teraz ja… 05.07.21, 17:36
                  Są i to nawet teraz w wersji Ecosmile Akurat ona to Fce i to chyba na poziomie c1, machnęła pod koniec podstawówki czy na początku gimnazjum i absolutnie nic z tego nie miała, poza maturą rozszerzoną zdaną na 98 czy 100% bez wysiłku ale tu nikogo egzamin nie obchodził, musiała napisać normalny egzamin.
                  • saszanasza Re: To teraz ja… 05.07.21, 17:57
                    mia_mia napisał(a):

                    > Są i to nawet teraz w wersji Ecosmile Akurat ona to Fce i to chyba na poziomie c1,
                    > machnęła pod koniec podstawówki czy na początku gimnazjum i absolutnie nic z t
                    > ego nie miała, poza maturą rozszerzoną zdaną na 98 czy 100% bez wysiłku ale tu
                    > nikogo egzamin nie obchodził, musiała napisać normalny egzamin.


                    Ale widzisz, ja mieszkam w podwarszawskiej mieścinie z ograniczoną liczbą szkół językowych. Pierwsza szkoła córki była „dobra” tak do 5 klasy, potem córka była coraz mniej zadowolona, bo zamiast częściej mówić po angielsku lektorka mówiła po polsku. w 6 klasie córka juz w ogole się zniechęciła, wtedy zmieniłam szkołę, ale…
                    w tej szkole, bez zaliczonego egzaminu cambrigde poziomują dzieciaki do grup przyporządkowanych wiekiem a nie umiejętnościami i tak przez pół roku córka chodziła do grupy z koleżankami, ktore w praktyce były dwa poziomy niżej. Nie dało się z nimi prowadzić konwersacji bo one tego nie potrafiły robić w sposób płynny. Dopiero jak zaliczyła A2 na poziom B1 (zresztą na moją prośbę), została przeniesiona do wyższej grupy. I to jest jej poziom, tyle, że w tej grupie uczy się z licealistami 18 i 17 latkami. Ja mam wrażenie, że bez certyfikatu po prostu większość okolicznych szkół przydziela dzieci „jak im wygodnie”. W większości przypadków grupy z poziomu B2 to grupy starszej młodzieży i naprawdę trudno jest przekonać „bez papierka” niektórych lektorów, że 13 letnie dziecko potrafi więcej niż potrafi, bo jak im będzie pasowało dać ja do grupy niższej, to choćby napisała test świetnie i tak znajdzie się w grupie niższej. W ogole beznadziejne mamy tu szkoły angielskiego.
                    Może w większych miastach takich 13 latków jest więcej, ale u mnie jest tragicznie. Grupy bardziej zaawansowane to grupy dzieci od 17-18 lat i dorosłych.
                    • mia_mia Re: To teraz ja… 05.07.21, 18:10
                      Ja na zaawansowany kurs języka chodziłam z licealistami, byłam panią po 30smile Przecież teraz nauka online to norma, może się uczyć w Szczecinie albo na Hawajach.
                      • saszanasza Re: To teraz ja… 05.07.21, 18:15
                        mia_mia napisał(a):

                        > Ja na zaawansowany kurs języka chodziłam z licealistami, byłam panią po 30smile Pr
                        > zecież teraz nauka online to norma, może się uczyć w Szczecinie albo na Hawajac
                        > h.

                        No może, ale ona on-line nie chce (już nawet pomijam problemy z naszym internetem, bo musiałabym nabluzgać tu trochę).
                          • saszanasza Re: To teraz ja… 05.07.21, 18:23
                            mia_mia napisał(a):

                            > Nie ma teraz chyba w Polsce miejsca, gdzie nie ma dobrego nauczyciela angielski
                            > ego, a już na 100% w Warszawie czy pod Warszawą.


                            Biorąc pod uwagę wyniki matur z angielskiego a w zasadzie nawet poziom matur (zakładając jednak, że większość uczniów chodzi na dodatkowe lekcje) to akurat tego nie byłabym wcale taka pewna😏
                            • kurt.wallander Re: To teraz ja… 05.07.21, 18:37
                              Bo większość uczęszczających na kursy chodzi, bo rodzice każą, a nie z własnej motywacji. Częstą motywacja rodzica jest "Bo ja znam dobrze angielskiego, to zrobię wszystko, by dziecko umiało" A dziecko ma to w nosie.
                              Moje dzieci nie chodziły nigdy na kursy, bo nie chciały. Egzaminy (gimnazjalne, po SP, czy ostatnio najstarsza maturalny) piszą na 100% lub blisko 100%. Nie są lingwistycznymi geniuszami.
              • arthwen Re: To teraz ja… 05.07.21, 22:20
                A ja jakbym mogła to bym zrezygnowała na studiach (ale nie można było), lektorat to była totalna strata czasu, poziom podstawowy, bez możliwości przeniesienia na inny (bo tak). Osoby, które w szkole nie mialy angielskiego (były takie), może cośtam skorzystały, inni się tylko nudzili.
        • segregatorwpaski Re: To teraz ja… 05.07.21, 17:50
          Na porządnych uczelniach na FCE nie patrzą, robisz normalnie lektorat, i tak trzeba robić co najmniej poziomu B2.2/B2+/C.1.2/C2+ (z niego, np. na politechnice - zwalnia tylko którychś z tych: IELTS, 2 części BULATS, CPE i Toefl ale tylko jakieś wyższe wyniki, nie pamiętam jakie, no i MONDIALE ).
          FCE nie przyda Ci się także w opcji studiów anglojęzycznych - tez wymagany jest inny certyfikat.
          Zastanwó się, czy nie chcesz zamiast na niepotrzebny FCE przygotować jej od razu do takiego egzaminu np IELTS, jest honorowany przez największą chyba ilość instytucji.
    • hanusinamama Re: To teraz ja… 05.07.21, 17:00
      Brawo. A nie masz możliwości załatwić jej lektora który wie jak przygotować do kuratoryjnego? Tylko pytanie czy nie szkoda jej czasu, jak tu już wczęsniejasfikcja pisała one sa nastawione na pamięciówkę. Co jej to da? jak bedzie tak dobrze znać język gramatyke, słownictwo i na dobrym poziomie komunikatywnie to zda ezgaminy z palcem nie powiem gdzie.
        • magata.d Re: To teraz ja… 05.07.21, 17:50
          grey_delphinum napisał(a):

          > O jakim egzaminie kuratoryjnym z angielskiego mówicie?
          Też się pytam, co to za egzamin i po co się go zdaje? Przecież jak ktoś jest bardzo dobry z jezyka, ma certyfikaty to wszystkie szkolne egzaminy, wstępne itp. zdaje bezstresowo, z marszu, nie musi się w ogóle nimi przejmować. A na studiach uczą często jezyka specjalistycznego, wiec tu zwalniania nie ma na podstawie standardowych certyfikatow.
      • saszanasza Re: To teraz ja… 05.07.21, 17:10
        hanusinamama napisała:

        > Brawo. A nie masz możliwości załatwić jej lektora który wie jak przygotować do
        > kuratoryjnego? Tylko pytanie czy nie szkoda jej czasu, jak tu już wczęsniejasfi
        > kcja pisała one sa nastawione na pamięciówkę. Co jej to da? jak bedzie tak dobr
        > ze znać język gramatyke, słownictwo i na dobrym poziomie komunikatywnie to zda
        > ezgaminy z palcem nie powiem gdzie.
        >

        Nie wiem, mam mieszane odczucia. Z jednej strony nie chcę jej przeciążać nauką. Będzie miała wystarczająco dużo, dodatkowo chyba jednak nie wierzę w powodzenie tego przedsięwzięcia i wolałabym jednak, żeby skupiła się na polskim i matematyce. Nie mam tez parcia na najlepsze szkoły…
      • cosinuss Re: To teraz ja… 05.07.21, 17:11
        jak zrobi kuratora, to już w marcu będzie miała w nosie oceny, egzamin 8klasisty itp nerwy. I może wybrać dowolne liceum. Oczywiście, ze warto. Trzeba poszukać kogoś, kto pomoże przygotować - najlepiej licealista/student, który taki konkurs zrobił. Nauczyciele raczej rzadko tu pomagają, to w 95% zasługa rodziców. Tzn jeśli chodzi o pomoc/wsparcie, bo oczywiście nikt się za ucznia nie nauczy smile
                  • kurt.wallander Re: To teraz ja… 05.07.21, 18:40
                    Przy czym kuratoryjny konkurs z ang ma bardzo wyśrubowany poziom. Laureatami zostaja dzieci dwujęzyczne przeważnie. A jesli skupi sie na tym konkursie i jednak nie uda się zdobyc laureata, to może sie okazać, że jest w czarnej dudzie z przygotowaniem do innych przedmiotów egzaminacyjnych. Moim zdaniem nie warta skórka wyprawki.
                    • cosinuss Re: To teraz ja… 05.07.21, 18:49
                      nie do końca tak jest. Sama dwujęzyczność nie wystarcza, gdyby tak było, to wszyscy by robili kuratora z polskiego. Trzeba przeczytać lektury z podanej na dany rok listy, mieć o nich jakieś własne zdanie, doczytać o kulturze Kanady, Australii no i Wielkiej Brytanii. Przygotowanie do takiego konkursu bardzo rozwija. Czytanie ze zrozumieniem, formułowanie wypowiedzi itp zawsze się przyda.
                    • grey_delphinum Re: To teraz ja… 06.07.21, 09:03
                      Nieprawda, że laureatami zostają głównie dzieci dwujęzyczne. Pisam wcześniej o laureatce i finalistka z klasy syna. Żadna z nich nie jest dwujęzyczna. Laureatką to po prostu mrgapracowite i zdolne dziecko.
                • cosinuss Re: To teraz ja… 05.07.21, 18:38
                  Dokładnie tak. Jeśli dziecko jest z czegoś dobre, to lubi temu poświęcać czas. Czy to fizyka, czy język. Konkursy są takim miłym bonusem. Moja pokochała informatykę i miałam z głowy rekrutację najpierw do liceum, a potem od początku lutego w I klasie LO już miała wolny wstęp na dowolne studia ścisłe. To ogromny komfort. A licealista ma teraz 4 podejścia.
                  Zobaczcie zresztą na ilu kierunkach jest honorowana olimpiada języka angielskiego:
                  rekrutacja.uw.edu.pl/files/pdf/Uchwala_379_Olimpiady_2019-23.pdf
                  • saszanasza Re: To teraz ja… 05.07.21, 18:45
                    cosinuss napisał(a):

                    > Dokładnie tak. Jeśli dziecko jest z czegoś dobre, to lubi temu poświęcać czas.
                    > Czy to fizyka, czy język. Konkursy są takim miłym bonusem. Moja pokochała infor
                    > matykę i miałam z głowy rekrutację najpierw do liceum, a potem od początku lute
                    > go w I klasie LO już miała wolny wstęp na dowolne studia ścisłe. To ogromny kom
                    > fort. A licealista ma teraz 4 podejścia.
                    > Zobaczcie zresztą na ilu kierunkach jest honorowana olimpiada języka angielskie
                    > go:
                    > rekrutacja.uw.edu.pl/files/pdf/Uchwala_379_Olimpiady_2019-23.pdf


                    No ja ci powiem, że informatyka jest znacznie lepsza od angielskiego😊 W zasadzie to chyba najbardziej opłacalny kierunek
                    • cosinuss Re: To teraz ja… 05.07.21, 18:53
                      Już to dziś napisałam, ale chyba nie tu. Moja pokochała informatykę miłością odwzajemnioną w 2 klasie gimnazjum. I to była dla mnie nagroda od pradawnych bogów za wożenie jej kilka lat w końcowej fazie 6 razy w tygodniu na treningi z akrobatyki smile
                      • saszanasza Re: To teraz ja… 05.07.21, 21:31
                        cosinuss napisał(a):

                        > Już to dziś napisałam, ale chyba nie tu. Moja pokochała informatykę miłością od
                        > wzajemnioną w 2 klasie gimnazjum. I to była dla mnie nagroda od pradawnych bogó
                        > w za wożenie jej kilka lat w końcowej fazie 6 razy w tygodniu na treningi z akr
                        > obatyki smile

                        To może trzeba w aktobatykę zainwestować🙈😉
            • hanusinamama Re: To teraz ja… 05.07.21, 22:53
              Ale z angielkiego to jest masa pamięciówki. Pytanie czy jej sie to az tak przyda w 8 klasie. Bo edzie miec duzo nauki z innych przedmiotów. Nie obstawiałabym tu jednego konia z założeniem, ze zda i pozostałe oceny nie bedą mieć znaczenia.
    • plain-vanilla Re: To teraz ja… 05.07.21, 17:08
      Zobaczyłam z ciekawości ten kuratoryjny egzamin z j. angielskiego. Chyba komuś się coś w głowie poprzewalalo, żeby takie pytania porobić dla dzieci w SP. Ja mam bardzo lingwistycznie utalentowanego 13 latka. Mam zamiar poprosić go, żeby zrobił ten test kuratoryjny i dowiem się, co sądzi o pytaniach. Wiadomo, że dla śmiechu, bo syn chodzi do angielskojęzyczego liceum, po wakacjach zacznie drugą klasę.
      Myślę, że twoja córka bez problemu zda FCE.
      • saszanasza Re: To teraz ja… 05.07.21, 17:13
        plain-vanilla napisała:

        > Zobaczyłam z ciekawości ten kuratoryjny egzamin z j. angielskiego. Chyba komuś
        > się coś w głowie poprzewalalo, żeby takie pytania porobić dla dzieci w SP. Ja m
        > am bardzo lingwistycznie utalentowanego 13 latka. Mam zamiar poprosić go, żeby
        > zrobił ten test kuratoryjny i dowiem się, co sądzi o pytaniach. Wiadomo, że dla
        > śmiechu, bo syn chodzi do angielskojęzyczego liceum, po wakacjach zacznie drug
        > ą klasę.
        > Myślę, że twoja córka bez problemu zda FCE.


        No właśnie ten egzamin to jakieś nieporozumienie. FCE niech sobie zrobi, wtedy na spokojnie w liceum zrobi CAE, no i o maturę z angielskiego nie bedę musiała sie martwić🙈
          • saszanasza Re: To teraz ja… 05.07.21, 17:58
            primula.alpicola napisała:

            > Sasza, skąd w ogóle pomysł, żeby teraz się martwić o maturę dziecka w 7 klasie?
            > Nudzi Ci się czy co?

            ano ja z tą maturą to żartowałam🙈
          • magata.d Re: To teraz ja… 05.07.21, 17:59
            primula.alpicola napisała:

            > Sasza, skąd w ogóle pomysł, żeby teraz się martwić o maturę dziecka w 7 klasie?
            > Nudzi Ci się czy co?
            Też mnie to zastanawia. Dajcie ludzie trochę luzu tym dzieciom, darujcie im te wyścigi szczurów już w podstawówce.
        • kurt.wallander Re: To teraz ja… 05.07.21, 18:44
          saszanasza napisała:


          >
          > No właśnie ten egzamin to jakieś nieporozumienie. FCE niech sobie zrobi, wtedy
          > na spokojnie w liceum zrobi CAE, no i o maturę z angielskiego nie bedę musiała
          > sie martwić🙈

          Jeśli córka jest tak dobra, to maturę napisze na 100% z palcem w nosie. Mam świeżo upieczoną maturzystkę, która na jakiś dod. ang. chodziła w 1 kl. SP, później nie chciała. Oczywiście żadnych specjalnych kursów przed maturą, a przygotowując się do matury, najwięcej uwagi poświęcała innym przedmiotom. Ma 98% z podstawy i 96% z rozszerzenia.
          >
          • saszanasza Re: To teraz ja… 05.07.21, 18:50
            kurt.wallander napisała:

            > saszanasza napisała:
            >
            >
            > >
            > > No właśnie ten egzamin to jakieś nieporozumienie. FCE niech sobie zrobi,
            > wtedy
            > > na spokojnie w liceum zrobi CAE, no i o maturę z angielskiego nie bedę m
            > usiała
            > > sie martwić🙈
            >
            > Jeśli córka jest tak dobra, to maturę napisze na 100% z palcem w nosie. Mam świ
            > eżo upieczoną maturzystkę, która na jakiś dod. ang. chodziła w 1 kl. SP, późnie
            > j nie chciała. Oczywiście żadnych specjalnych kursów przed maturą, a przygotowu
            > jąc się do matury, najwięcej uwagi poświęcała innym przedmiotom. Ma 98% z podst
            > awy i 96% z rozszerzenia.
            > >

            No ale wiesz, że to nie jest norma. Mój syn też nie chodził na angielski dodatkowy, o jego maturę rozszerzona z angielskiego w ogóle sie nie martwię (chociaż ma tróję na koniec roku🙈). Córka chodzi na dodatkowy angielski bo lubi. To nie jest kwestia „nadrabiania zaleglości” co rozszerzania wiedzy. Oczywiście rozszerza ją równeż w domu ale jednak możliwości komunikowania się w języku angielskim dla osób które nie mają okazji rozmawiać po angielsku gdzie indziej, daje tylko szkoła. Oczywiście można założyć, że szkoła publiczna wystarczy, ja uważam, że niekoniecznie.
            • kurt.wallander Re: To teraz ja… 05.07.21, 19:00
              Ależ nie zakładałam, że chodzi o wyrównywanie zaległości, tylko właśnie rozszerzanie. Jednak, jeśli w jakims stopniu obawiasz sie o wyniki egzaminu ósmoklasisty lub matury z ang., to chciałam uspokoić, że nie ma się czym martwić. A rozszerzać angielski, jesli ją to interesuje, zawsze warto. Tylko nie wiem, czy jest sens szarpać się o ten konkurs kuratoryjny, który jest naprawdę trudny. Może lepiej załozyć, że z ang będzie miała 100% i skupić sie na matematyce i polskim? Czy jej rocznik będzie juz pisał dodatkowy egzamin z 4. przedmiotu?
              • saszanasza Re: To teraz ja… 05.07.21, 21:30
                kurt.wallander napisała:

                > Może l
                > epiej załozyć, że z ang będzie miała 100% i skupić sie na matematyce i polskim?

                No wlaśnie tak robię. O angielski się nie martwię, z polskiego powinna dać radę napisać na te 80% w górę. Z matematyki pójdzie jej najgorzej
                > Czy jej rocznik będzie juz pisał dodatkowy egzamin z 4. przedmiotu?

                Nie. Odwołali tą zmianę,
      • cosinuss Re: To teraz ja… 05.07.21, 17:29
        Mojej przyjaciółki syn zrobił kuratora, olimpiadę juniorską gimnazjalistów ( był w 8 klasie i pisał z 3 klasistami z gimnazjum) a olimpiadę licealną w 1 klasie LO. W drugiej klasie za to nie zrobił, bo jedną z książek do przeczytania był Wielki Gatsby i na etapie ustnym miał zinterpretować plakat filmowy itp. Dla 16 latka problemy Gatsbiego to SF.
        Zawsze mamy ubaw z niektórych pytań np o Eltona Johna i jego utwory, albo o rodzinę królewską, albo o laureatów Nagrody Nobla ( obstawiał, ze Churchill dostał pokojową) itp. Ale chłopak jest oczytany i sporo sam pisze.
    • piesiedwa Re: To teraz ja… 05.07.21, 17:12
      Moja zostala laureatem tego konkursu- miala liste ksiazek do przeczytania nt UK i USA, troche gramatycznych ale nic niezwyklego. Takze niech Twoja gada z nauczycielem i jazda!!!
      • saszanasza Re: To teraz ja… 05.07.21, 17:14
        piesiedwa napisał(a):

        > Moja zostala laureatem tego konkursu- miala liste ksiazek do przeczytania nt UK
        > i USA, troche gramatycznych ale nic niezwyklego. Takze niech Twoja gada z nauc
        > zycielem i jazda!!!

        O super, gratuluję! A ta lista książek to skąd?
        • piesiedwa Re: To teraz ja… 05.07.21, 17:21
          Dostala od nauczyciela . Z gramatyki Murphy, Oxford guide to British and american culture, English vocabulary in use z Cambridge, Oxford vordpower slownik- tyle widze w domu czyli tyle kupilam a mogla miec tez kserowki. Niech dziecko dla zabawy sobie czyta. Trzymam kciuki
          • saszanasza Re: To teraz ja… 05.07.21, 17:31
            piesiedwa napisał(a):

            > Dostala od nauczyciela . Z gramatyki Murphy, Oxford guide to British and ameri
            > can culture, English vocabulary in use z Cambridge, Oxford vordpower slownik-
            > tyle widze w domu czyli tyle kupilam a mogla miec tez kserowki. Niech dziecko d
            > la zabawy sobie czyta. Trzymam kciuki

            Murphiego mam ale nie wiem czy właściwy poziom, bo B2. a te pozostałe to sprawdzę.
    • bei Re: To teraz ja… 05.07.21, 17:17
      Gratulacje!
      Mój błysnął na kuratoryjnym w siódmej klasie, przygotowywał się z literatury podanej na stronie kuratorium. Wpierw rozwiązywał wszystkie stare testy, zawsze jest tak, ze te pierwsze nie idą jakoś rewelacyjnie. Jak dziecko jest chętne to poszukaj nauczyciela.
      • saszanasza Re: To teraz ja… 05.07.21, 17:22
        bei napisała:

        > Gratulacje!
        > Mój błysnął na kuratoryjnym w siódmej klasie, przygotowywał się z literatury po
        > danej na stronie kuratorium. Wpierw rozwiązywał wszystkie stare testy, zawsze j
        > est tak, ze te pierwsze nie idą jakoś rewelacyjnie. Jak dziecko jest chętne to
        > poszukaj nauczyciela.

        borze szumiący, mnie to się wydaje takie trudne….muszę pomyśleć co z tym kuratoryjnym i czy warto…
        • ada.maris Re: To teraz ja… 06.07.21, 08:36
          saszanasza napisała:

          > borze szumiący, mnie to się wydaje takie trudne….muszę pomyśleć co z tym kurato
          > ryjnym i czy warto…
          >
          >
          Po pierwsze gratulacje dla córki🙂
          Po drugie- warto, ale ten kuratoryjny z ang jest mega trudny, pytania od sasa do lasa, gdzieś w wakacje powinien się pokazać program na przyszły rok, ale zawsze w lekturach jest oxford guide to british and american culture, tyle że to jest leksykon z mnóstwem haseł, mojemu dziecku tez przydała się wiedza z serii książek horrible history, które uwielbiał i przeczytał kilka razy. Rzeczywiście szanse na laureata są małe, ale są, natomiast była jeszcze olimpida jezyka angielskiego juniorów, po której zarówno finalista, jak i laureat miał te same uprawnienia, jak po kuratoryjnym i ta olimpiada była o niebo łatwiejsza, ale nie wiem, czy jest jeszcze organizowana, w 2019 była.
    • kura17 Re: To teraz ja… 05.07.21, 17:25
      fajowo smile
      Sasza, teraz niech corka jak najwiecej gada i oglada filmow/youtuba po angielsku. no i czyta.
      czy ona grywa w jakies gry on-line? moj starszy syn sporo sie nauczyl komunikacyjnie po angielsku, jak przyszlo mu stworzyc druzyne w jakiejs grze z ludzmi z calego swiata, hehe

      wszelkie naukie nie-lingwistyczne sa "po angielsku", wiec jesli corka jakakolwiek kariere naukowa ma w planie, to bedzie jak znalazl.
      • saszanasza Re: To teraz ja… 05.07.21, 17:28
        kura17 napisała:

        > fajowo smile
        > Sasza, teraz niech corka jak najwiecej gada i oglada filmow/youtuba po angielsk
        > u. no i czyta.
        > czy ona grywa w jakies gry on-line? moj starszy syn sporo sie nauczyl komunikac
        > yjnie po angielsku, jak przyszlo mu stworzyc druzyne w jakiejs grze z ludzmi z
        > calego swiata, hehe
        >
        > wszelkie naukie nie-lingwistyczne sa "po angielsku", wiec jesli corka jakakolwi
        > ek kariere naukowa ma w planie, to bedzie jak znalazl.
        >
        >
        W gry nie gra, ale filmy oglada tylko po angielsku i z angielskimi napisami😉 Syn się uczył poprzez gry😅
        • kura17 Re: To teraz ja… 05.07.21, 17:35
          > W gry nie gra, ale filmy oglada tylko po angielsku i z angielskimi napisami😉
          > Syn się uczył poprzez gry😅

          gry online sa dobre, bo trzeba nawiazac kontakt z innymi ludzmi i porozumienie jest wazne smile
          moj maz znal angielski zupelnie biernie i nauczyl sie swietnie dopiero, jak pojechal przed magisterka na rok na wymiane do stanow.
    • primula.alpicola Re: To teraz ja… 05.07.21, 17:32
      Brawo!
      Kuratoryjne są z piekła rodem, to prawda, nastawione głównie na gramatykę i słownictwo. Kup jej starego ale jarego Siudę (żółta) i niech sobie to obleci w wakacje. Tłumaczenia po polsku, przykłady, dużo ćwiczeń, klucz.
      Do słownictwa na przykład Thomas (intrmediate i advanced).
      Oraz, drukujesz testy kuratoryjne wraz z kluczami, ile znajdziesz, z różnych województw, z różnych lat.
      Jeśli Młoda jest zmotywowana i to lubi, to ogarnie sprawę. Moje córki za leniwe, niestety.
    • ludborka Re: To teraz ja… 05.07.21, 18:37
      Jak najbardziej jest to do zrobienia.
      Konkursy przedmiotowe są trudne, oczywiście, ale przecież co roku są i laureaci, i finaliści. Dlaczego w przyszłym roku nie miałaby to być twoja córka?

      Moja w tym roku startowała w dwóch- językowym i przedmiotowym. Z języka zabrakło jej coś 15 pkt, żeby wejść do wojewódzkiego, a poszła bez przygotowania, tylko dlatego, że pani prosiła uczniów młodszych klas, żeby robili tłum (język dodatkowy, uczyli się od 5kl, czyli rok). Z przedmiotowego została laureatką. Także na 100% jest to do zrobienia.
      Niech idzie. Jak wyjdzie z etapu szkolnego, to już z górki. Jak się przyłoży do rejonowego, to wskoczy na wojewódzki. A jak tam się dostanie to już zostanie laureatką albo finalistką, co też przecież przy rekrutacji daje punkty.
      Więc naprawdę nie ma się co zniechęcać, trzeba iść i spróbować 😊
    • extereso Re: To teraz ja… 05.07.21, 19:15
      Mnie się jeszcze przypomniało że moja Toefl zdawała, ten nie był udziwniony, raczej nie taki trudny a musiała go zdać żeby aplikować na uczelnię. Może jeśli egzamin to ten, jeśli tak ćwiczeniowo co może przy okazji się przyda? ( Ale moja była 4 lata starsza to może inny rodzaj jakiś?) Piszę w aucie( jako pasażer), może ktoś już i tym pisał . Od razu zaznaczę że nie znam się na egzaminach językowych.
    • 1papryczka.chili Re: To teraz ja… 05.07.21, 20:24
      Fce to B2. Co do kuratoryjnego to powinna dać radę, syn zdobył laureata w 6 klasie. Zawsze można próbować, nic nie traci. Jeśli mogę coś podpowiedzieć to na ten kuratoryjny trzeba tez znać nieco geografię i historię krajów angielskojęzycznych. Ja przeglądałam wtedy z poprzednich lat i opracowałam te tematy synowi. Łatwiej mu było się tego nauczyć.
      My czekamy na wyniki Cae (c1), ale to dopiero 19 sierpnia. Syn skończył 8 klasę i nie wiem czy taki zdany certyfikat coś mu da w szkole średniej, np nie musiałby matury zdawać z angielskiego.
    • arwena_11 Re: To teraz ja… 05.07.21, 21:51
      Z tego co pamiętam to językowe olimpiady są tworzone dla nie wiadomo kogo. W sensie nie tyle znajomość języka co kultury danego kraju.
      W dwujęzycznym gimnazjum mojego syna były dzieciaki dwujęzyczne z domu. Angielski był ich pierwszym językiem. I chyba tylko jedna osoba była laureatem.
      • mmikus135 Re: To teraz ja… 05.07.21, 22:17
        Moja córka w tym roku została laureatką. Kocha angielski, chciała spróbować, poszła. Ja wspierałam, dopingowałam, nie ukrywam, że to Wy e_mamy mnie zainspirowałyście w ubiegłym rokuwink Tak, poziom jest bardzo wysoki, jest też tzw. kulturówka, nawet serial "the crown" oglądała - i przydał się w jednym pytaniusmile
        Jest laureatką, ma wolny wstęp wszędzie, idzie do wymarzonej szkoły, klasa dwujęzyczna. Egzamin napisała bardzo dobrze, z tymi punktami też by się dostała, patrząc na ubiegłoroczne. Konkurs dał Jej duży komfort, do egzaminu zupełny luz..
        Uważam, że warto spróbować, jak dziecko lubi języki, w liceum zamierza uczyć się dwóch nowych.

        Przez rok uczyła się sama zdalnie w szkole językowej, bardzo dobrej jak wynika z efektów i najważniejsze – miała dokładnie 8 lekcji z panią od angielskiego, która regularnie ma laureatów wśród swoich uczniów i po prostu ją ukierunkowała.
    • magia Re: To teraz ja… 05.07.21, 23:01
      moge powiedziec to samo.
      Moje dzieci w 8 klasie miały zdane FCE na poziomie C1 (181 i 183 punkty), a w kuratoryjnych poza próg wojewodzki nigdy nie wyszly.
          • saszanasza Re: To teraz ja… 06.07.21, 08:18
            FCE to B2 ale w tych egzaminach zdane na ocenę A uznaje się na poziom C1. To tak jakby w wyższym poziomie dziecko otrzymalo najgorszą ocene. Ale….z drugiej strony zaliczenie, wbrew pozorom, B2 na poziom C1 wcale nie oznacza, że ktoś zaliczy C1.
            • mysiaapysia Re: To teraz ja… 06.07.21, 08:49
              Moja córka jako 13-latka zdawała 2 lata temu FCE będąc już laureatką konkursu kuratoryjnego. Do egzaminu przygotowywała się sama. Ten egzamin był dla niej o wiele łatwiejszy niż konkurs kuratoryjny. I faktycznie - na certyfikacie jest wyraźnie zapisane, że ocena A to poziom C1.
              Jej anglistka w liceum, poza zachęcaniem do olimpiady, sugeruje, że jeśli ktoś myśli o studiowaniu za granicą, to lepiej napisać IELTS. W próbnych córce wychodziły wysokie wyniki. Ale trzeba zwrócić uwagę, że wyniki IELTS są ważne tylko przez 2 lata.
              • saszanasza Re: To teraz ja… 06.07.21, 09:49
                mysiaapysia napisała:

                > Moja córka jako 13-latka zdawała 2 lata temu FCE będąc już laureatką konkursu k
                > uratoryjnego.

                No moja córka aż tak zdolna i zdeterminowana nie jest🙈 Być może, gdyby miała „nauczyciela prowadzącego” miałaby większe szanse. Ty jesteś anglistką więc tobie było łatwiej ja ukierunkować, ja nawet angielskiego nie znam☹️ Szkoła podstawowa w ogóle nie daje szansy na rozwój, dodatkowo jej klasa nie jest zbyt biegła językowo, więc lekcje są prowadzone praktycznie po polsku, a nauczycielka odpytuje głównie dzieci słabsze, więc córka nawet pogadac sobie nie może. Mam wrażenie, ze żeby utrzymać ten poziom który ma i się rozwijać musi chodzić na dodatkowe lekcje. Oczywiście można czytać, można słuchać, ale prawdę mówiąc szans na „praktyczna” komunikację bez lekcji z nativami to nie ma.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka