princesswhitewolf
23.08.21, 21:34
Pan Zdzislaw budowlaniec z Polski przyjechal do mnie z Polski i w ramach umowy o dzielo wykonywal pewne prace budowlane. Wloklo sie to niemozliwie i przebywal u mnie pol roku, a w zasadzie prace normalnie wykonalby budolaniec w 3 miesiace. Mieszkal sobie w moim letnim domku. Tolerowalam jego powolnosc myslac co mi tam to troche pradu i popedzalam ale no trudno, cierpliwie czekalam az skonczy.
Ciezko wyjezdzal... Najpierw ciagle wymyslal co jeszcze chcialby reperować itd. Potem udawal chorego, omdlewal i oprowadzilam go po okuliscie, rodzinnym, mial gastroskopie, mial rezonas, badania krwi... Nic nie znalezli poza zwyrodnieniami kregoslupa wrecz oczywistymi jego wieku. W koncu postawilam sprawe jasno ze skonczyl i jedzie, kupilam mu bilet, otrzymal umowiona zaplate i wreszcie wreszcie wyjechal acz uczynil to nader niechetnie.
Minelo 7 miesiecy. Przychodzi sasiad i wrecza mi list. List jest od Pana Zdzislawa. Mowi, ze on Zdzisławowi mowil tylko Good Morning, a jego zona i corka moze raz pare minut z nim rozmawialy w ramach small talk. Mlodsza w ogole nie rozmawiala. I ze on sobie nie zyczy takich listow.
Dziwna byla ta rozmowa z sasiadem bo nie przeczytawszy listu nie wiedzialam o czym mowi.
Przeprosilam sasiada " na zapas" a on sie rozesmial ze to nie moja wina ale cos z tym musze zrobic.
List byl wyznaniem milosci Zdzislawa do ich mlodszej corki lat 23...ktora w zyciu z nim nie rozmawiala. Opowiadal w liscie jak podczas prac u mnie w domu czul jej obecność kolo niego. I jak zetkniecia z nia byly czyms co sprawialo ze chcial tu na zawsze pozostac. I jak to ze gdyby nie Covid wszystko by rzucil i zaraz przyjechal. Zalaczyl swoje zdjecie z nad jeziora, zdjecie polnagie jak rabie drzewo.
No i teraz zastanawiam sie co zrobic. Napisac emaila do Zdzislawa , ze corka sasiada nie zainteresowana, a ja a nie jestem zainteresowana jego przyjazdem bron boze i ze on mi wstyd zrobil wobec sasiada, ktory pewno sie dziwi co za świra zatrudnilam. Pan Zdzislaw moglby byc dziadkiem tej corki sasiada.
Troche mi tez go szkoda bo moze mu po prostu odklaplo, ale tez nie chce by mi sie tu zwalil nagle....
Boze! Tajemnica chorob Zdzislawa rozwiazana.