25.08.21, 17:19
Suszarka mi chyba dogorywa. Nastawilam ja, a ta wydaje odglosy jakby kamienie suszyla - z pewnoscia nie ma w bebnie nic sztywnego, co moze taki odglos wydawac. Poza tym jest glosna jak traktor, a normalnie sie tak nie zachowywala. Z cala pewnoscia nie pojde do niej az skonczy, bo sie boje (niech lepiej wybucha w pustym pomieszczeniu). Nigdy nie naprawialam ciezkich sprzetow, bo jak padaja po 20+ latach uzytkowania, to im sie po prostu zlomowisko nalezy, ale ta nie ma 10 lat jeszcze sad I tak sie waham, bo to bardzo dla mnie nowa sytuacja. Nigdy jej nie lubilam, wiec wcale mnie sciaganie serwisanta nie pociaga - mam sie przemoc dla srodowiska?
W zasadzie zaczelam juz nawet nowej szukac...
Obserwuj wątek
    • jola_ep Re: Suszarka 25.08.21, 17:52
      Jak ma pompę ciepła i czujnik wilgotności, to spróbuj się przemóc. Jeśli nie, to szukaj nowej. (Może są jakieś inne funkcje za którymi tęskniłabyś).
      W mojej poszły łożyska - chodziła jak traktor i potem stanęła. Po naprawie działa już parę lat. Naprawa nie była szczególnie droga i oceniam ją jako opłacalną.
      • kautokeino Re: Suszarka 25.08.21, 18:14
        Ma pompe ciepla, co do czujnika wilgotnosci, to chyba kazda ma? To moja pierwsza i przez 90% czasu chodzi na programie standartowym, a pozostale 10% to program 30 minut jak cos dosuszam. Poza tym na kole ma cale mrowie programow, suszenie butow i inne hocki-klocki, ale nigdy sie w to nie wglebialam i dalej nie widze potrzeby.
        Moja chodzi jak traktor, buczy straszliwie, kamieniami porzucala tylko na starcie i juz wiecej nie. Ja lubilam wstawiac ja wieczorem, a teraz to troche glupio sasiadom za sciana urzadzic taki rejwach.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka