Dodaj do ulubionych

eMatka a punktualność

28.08.21, 13:32
To niejako podwątek tego o słowności.
Uważam, że spóżnianie się na umówione spotkanie, nieuzasadnione nagłym wybuchem wojny, czy wulkanu, jest objawem lekceważenia drugiej osoby, wręcz arogancji.
Inna rzecz, że osobiście nie znoszę się spóżniać w ogóle. Na lotnisku, dworcu czy tam przystani jestem zazwyczaj dużo wcześniej.
Jestem nienormalny?
Obserwuj wątek
    • beataj1 Re: eMatka a punktualność 28.08.21, 13:43
      Z jednymi jestem spoznislska z innymi nie. Nie mam do tego zupełnie podejścia z gatunku lekceważenia czy innych wielkich słów.
      Zwykle mam przy sobie książkę, jak mi nie pada na głowę i nie pizga zimnem mam to gdzieś. Najwyżej ktoś spędzi ze mną mniej czasu bo mam potem inne plany.

      Ludzi którzy się za bardzo napinają na punktualność traktuje jak pedantów. Może niegroźni i mili ale jednak trochę dziwni i upierdliwi (mój osobisty chlop jest pedantem).
    • aqua48 Re: eMatka a punktualność 28.08.21, 13:46
      Nie. Ja też nie cierpię się spóźniać. Od zawsze tak mam. I czekam na drugą osobę tylko kwadrans. No chyba, że zadzwoni i powie że jest w drodze bo wybuch, powódź i pożar ;0
    • kautokeino Re: eMatka a punktualność 28.08.21, 13:49
      krwawy.lolo napisał:

      > Na lotnisku, dworcu czy tam przystani jestem zazwyczaj dużo wcześniej.
      > Jestem nienormalny?


      Przede wszystkim zadaj sobie pytanie, czy przypadkiem nie jestes upierdliwy dla osob z bliskiego otoczenia, ktore tez na dworcu, czy tam przystani laduja duzo wczesniej, niekoniecznie bedac z tego faktu zadowolonym. Ja swojego meza juz oduczylam pojawiania sie na lotnisku zanim jeszcze samolot wybuduja, ale ze zgroza wspominam te czasy. Cale moje planowanie bralo w leb, bo dostawal histerii "juz musimy jechac, zle policzylas, olaboga spoznimy sie!" a potem 6h kwitlam na lotnisku. Te 6h to zasadniczo jedyny okres w zyciu, kiedy zalowalam, ze mamy wspolne pieniadze. Gdybysmy mieli rozdzielnosc, to bezwzglednie przeputalabym cala jego czesc pieniedzy wakacyjnych na rozrywki lotniskowe i szybciej by sie wyleczyl ze zle pojetej punktualnosci.
    • kandyzowana3x Re: eMatka a punktualność 28.08.21, 14:10
      Staram się zawsze być punktualna, jeśli wiem że się spóźnię dzwonię najwcześniej jak mogę i uprzedzam, zarówno weterynarza, fryzjerkę czy przyjaciół. może nie odbieram spóźniania się jako lekceważenie, ale z pewnością widzę osobę notorycznie spóźniająca się jako lekko nieogarnięta i niezorganizowana.
    • kura17 Re: eMatka a punktualność 28.08.21, 14:19
      wpisz sie do mojego watku, to ja sie wpisze do Twojego tongue_out

      a na powaznie - sama staram sie byc punktualna, jak cos nie wyjdzie, to informuje.
      punktualnosc u innych cenie, ale nie traktuje naboznie. niedlugie spoznienia ujda, przy dluzszych oczekiwalabym informacji, zwlaszcza, gdy spotkanie jest w jakims "nienormalnym" miejscu i niewygodnie sie czeka.
    • czarna_kita Re: eMatka a punktualność 28.08.21, 14:58
      Nie lubię spóźnialskich. Ja jestem zawsze przed umówioną godziną. Wole poczekać niż się spóźnić. Oczywiście czasami mi się zdarzyło kilka minut być po czasie ale nigdy nie z własnej winy.
      Jeśli nie mogę być na czas informuje wcześniej.
    • picathartes Re: eMatka a punktualność 28.08.21, 15:22
      Przyznam się, że szczerze nienawidzę, gdy goście stawiaja mi się na domówkę punktualnie. 15 minut spóźnienia jest w dobrym tonie ☺️, a tolerancję mam na pół godziny po czasie.
      Stawiajacy się o czasie mnie stresuja (5 minut po czasie jest ok, ale nabogów, nie o 19:00 punkt), a przybywajacych przed czasem 😱 witam w piżamie, z mokrym włosem, wręczam coś do picia 🍷 i znikam w łazience, z której wychodzę na kilka minut przed umówiona godzina 😂
      • bistian Re: eMatka a punktualność 28.08.21, 16:20
        picathartes napisał(a):

        > Przyznam się, że szczerze nienawidzę, gdy goście stawiaja mi się na domówkę pun
        > ktualnie. 15 minut spóźnienia jest w dobrym tonie ☺️, a tolerancję mam na pół g
        > odziny po czasie.

        To trzeba mówić, że punkt to czas orientacyjny, ale oczekujesz 20 po! big_grin
        Nie zauważyłem, żeby się ludzie spóźniali, zazwyczaj są bardzo punktualni, raczej minuta po, niż minuta przed. Ja też jestem punktualny i jestem z 10 minut przed, jeśli mam czekać
    • kaki11 Re: eMatka a punktualność 28.08.21, 15:39
      Staram się nie spóźniać, bo sama nie lubię kiedy z kimś się umawiam i później siedzę jak głupia w tej kawiarni albo na przystanku i czekam aż człowiek się łaskawie pojawi. I nie mówię o spóźnieniu 5 czy 10 minut - to raczej margines na korki, spóźniony tramwaj czy zajętą przez współlokatora łazienkę ale o takim dłuższym.
      Więc te 5 minutowe spóźnienia się zdążają jak praktycznie każdemu chociaż staram się jak najrzadziej, tych dłuższych zaliczyłam może kilka zawsze z jakiegoś powodu i ostrzegając człowieka z którym byłam umówiona.
    • alpepe Re: eMatka a punktualność 28.08.21, 15:47
      Spóźniam się do lekarza i dentysty, bo zawsze musiałam czekać, nawet do godziny, dlatego przychodzę punkt termin i nadal czekam, ale jakby krócej. Zdarzyło się, że dentysta na mnie czekał nawet te kilka minut. Nie znoszę czekać, jestem pacjentką prywatną, mój czas to pieniądz, więc niech się wreszcie nauczą, że mają się wyrabiać. Generalnie jednak lubię być punktualnie, im dalsza droga, tym większy mam zapas czasowy, informuję jeśli się nie wyrabiam i mam się spóźnić.
    • bialeem Re: eMatka a punktualność 28.08.21, 16:17
      Nie lubię się spóźniać, ale u innych to bez problemu toleruję jeżeli znam daną osobę i mogę z góry oszacować ile będę musiała czekać. Staram się żeby moje być albo nie być od punktualności danej osoby nie zależało. Np czasem łgam odnośnie godziny spotkania.
      • bistian Re: eMatka a punktualność 28.08.21, 16:23
        bialeem napisał:

        > Nie lubię się spóźniać, ale u innych to bez problemu toleruję jeżeli znam daną
        > osobę i mogę z góry oszacować ile będę musiała czekać. Staram się żeby moje być
        > albo nie być od punktualności danej osoby nie zależało. Np czasem łgam*) odnośni
        > e godziny spotkania.

        *) łżę
        nie, żeby, się czepiał, ale ciekawa odmiana wink
    • leanne_paul_piper Re: eMatka a punktualność 28.08.21, 17:37
      Ja to przejęłam po mamie, że na dworcu, lotnisku muszę być zawsze wcześniej, bo zawsze się może coś wydarzyć po drodze - typu kontrola drogówki, guma pójdzie, korki masakryczne, kolejka do pokazania szczepienia etc.
      Już nawet nie próbuję z tym walczyć, to silniejsze ode mnie.
      Zreszta, ja nawet do kina nie lubię się spóźniać(nie wszystkie maja reklamy), bo mam takie coś, że jak się spóźnię na film więcej niż 5 minut, to uznaję, że nie ma sensu go ogladaćwink.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka