Dodaj do ulubionych

Dojazdy do szkoły, czas

02.09.21, 09:07
Ile trwa dojazd do szkoły, szczególnie ponadpodstawowej ? U nas autobus pod szkołą, 20 minuty trasy, przystanek 200 m od domu. Autobus jeździ co 15 minut. Więc ogólnie raczej ok. Ale koledzy młodego dojeżdżają do tej szkoły i po półtora godziny w jedną stronę!!! I to nie jeden, tylko naprawdę wielu. Śmiało mogę powiedzieć, że większość jedzie ponad godzinę w jedną stronę. Plus lekcje od rana do 15 30 no to w domu są po 17...
Obserwuj wątek
      • grey_delphinum Re: Dojazdy do szkoły, czas 02.09.21, 09:48
        No cóż, szkołę srednią chyba nie do końca wybiera się tylko pod względem komfortu dojazdu, zwykle jednak decydują inne kwestie.

        Syn musi się przesiąść na inny autobus, co oczywiście utrudnia cała sytuację, ale na szczęście wariantów przesiadki i możliwości dojazdu ma sporo, a autobusy jeżdżą często.
        Sądzę że cały dojazd będzie zajmować mu ok. 40 minut. Wg mnie i syna jest ok.
        Opowiadał mi, że do jego klasy chodzi sporo osób spoza naszego miasta i dojazd zajmuje im prawie półtorej godziny, bo szkoła umiejscowiona jest w takim miejscu, że trudno uniknąć korków.
    • klementyna156 Re: Dojazdy do szkoły, czas 02.09.21, 09:41
      No ale przecież nie ma reguły.
      Do poprzedniej szkoły dziecko miało pól godziny rowerem, teraz ma 3. A drugie - jechało ponad godzinę w jedną stronę komunikacją, czasem i 1,5 godz. jechało i tak, było w domu późno.
      Zależy, gdzie mieszkasz i jaką szkolę wybierzesz. U nas nigdy dojazd nie decydował, tak się skladało po prostu.
    • profes79 Re: Dojazdy do szkoły, czas 02.09.21, 09:48
      Jak dojeżdżałem do szkoły średniej to 40 minut w tramwaju plus dojście na i z przystanku i godzina się robiła. Standard bo szkoła średnia nie jest rejonizowana i może być nawet na drugim końcu miasta. A to nie była podróż z krańca miasta na kraniec.
      • makurokurosek Re: Dojazdy do szkoły, czas 02.09.21, 10:13
        "Syn obecnie 14, jesli jedzie ze mna autem to 15 min, jesli autobus to 15 min dojscie do przystanku, 20-30 minut autobusem i 10 minut dojscie do szkoly. Corka jezdzila 1.5 do 2h."

        Czyli traciła 3 do 4h na dojazd , kiedy w takim razie miała czas na odpoczynek, naukę i choćby niewielki kontakt ze znajomymi
            • ritual2019 Re: Dojazdy do szkoły, czas 02.09.21, 10:50
              8h lekcji?? Corka byla w szkole ponapodstawowej w wieku 16-18 lat, nigdy nie miala 8h zajec choc fakt ze czasem miala np 2h rano a potem musiala czekac 4h na kolejne 2 lekcje. W tym czasie jednak miala sporo czasu na zrobienie innych rzeczy.
              • makurokurosek Re: Dojazdy do szkoły, czas 02.09.21, 11:29
                Nie wiem kiedy twoja córka do szkoły chodziła, ale w szkole średniej masz 35-40h tygodniowo, co daje po 7-8h dziennie.

                "czasem miala np 2h rano a potem musiala czekac 4h na kolejne 2 lekcje."

                Twoja wypowiedz coraz bardziej zaskakuje. Takie okienka to owszem są normalne na studiach, ale w szkole średniej jest raczej nienormalne
                    • ritual2019 Re: Dojazdy do szkoły, czas 02.09.21, 12:26
                      makurokurosek napisała:

                      > Zawsze zastanawia mnie w jakim celu osoby mieszkające na emigracji wypowiadają
                      > się w tematach dotyczących polskich realiów.

                      Watek jest o dajazdach do szkoly a nie lekcjach I ich ilosci
                      • makurokurosek Re: Dojazdy do szkoły, czas 02.09.21, 12:58
                        Wątek znajduje się na polskim forum i dotyczy polskich realiów, a tu zgodnie z siatką godzinową nastolatkowie mają po 35-40h/tygodniowo, tak więc trudno ich sytuację porównać z sytuacją nastolatków w innych krajach, gdzie siatka godzinowa jest zdecydowanie mniejsza.
                        Twoja wypowiedz, bez zaznaczenia, że piszesz o szkole w Angli staje się zwyczajnie idiotyczna i nierealna, robiąca z nastolatka zombiaka lub robota.
                        • ritual2019 Re: Dojazdy do szkoły, czas 02.09.21, 13:22
                          makurokurosek napisała:

                          > Wątek znajduje się na polskim forum i dotyczy polskich realiów, a tu zgodnie z
                          > siatką godzinową nastolatkowie mają po 35-40h/tygodniowo, tak więc trudno ich s
                          > ytuację porównać z sytuacją nastolatków w innych krajach, gdzie siatka godzinow
                          > a jest zdecydowanie mniejsza.
                          > Twoja wypowiedz, bez zaznaczenia, że piszesz o szkole w Angli staje się zwyczaj
                          > nie idiotyczna i nierealna, robiąca z nastolatka zombiaka lub robota.

                          Watek jest o dojazdach do szkoly tluku
                          • makurokurosek Re: Dojazdy do szkoły, czas 02.09.21, 15:49
                            Jeżeli chcesz rozmawiać o czasie dojazdu do szkół w Angli, to czas przenieść się na forum angielskie, jesteś na forum polskim więc wiadomo, że chodzi o realia polskie. Jesteś typowym przykładem emigrantki która ledwo granice przekroczyła i już zapomniała jak to w Polsce jest i jak to po polsku sie mów.
    • makurokurosek Re: Dojazdy do szkoły, czas 02.09.21, 10:11
      Młodej dojazd powinien zajmować około 15 minut, ale powrót to czasami i 2h zajmuje smile.
      Przy wyborze szkoły uczulałam młodą właśnie na dojazd, nie ma znaczenia jakie wyniki szkoła ma w rankingach, czy jakie wyniki uczniowie osiągają na maturze jeżeli dojazd zajmuje godzinę. Młoda nie jest typem geniusza, który wiedzę wdycha z powietrzem, musi mieć czas, a przy 8h dziennie, 2 h dojazd sprawiałby, że nie miałaby czasu na naukę.
    • mia_mia Re: Dojazdy do szkoły, czas 02.09.21, 10:20
      Duża część prawobrzeżnej Warszawy, nie wspominając o okolicznych miejscowościach dojeżdża do szkoły, jeśli wybrała dobrą czy renomowaną szkołę godzinę i dłużej.
      Moje dziecko do podstawówki jedzie teraz 30-45 minut samochodem, to dobra szkoła więc dużo dzieci jest dowożonych z odległych miejsc.
      • mia_mia Re: Dojazdy do szkoły, czas 02.09.21, 10:25
        Po prostu w Warszawie po prawej stronie jest niewiele liceów, jedno bardzo dobre i pojedyncze dobre czy przyzwoite (ja tylko Prusa w tej kategorii kojarzę, ale może jakieś inne się łapią). Choćby sławna Białołęka ma chyba nadal jedno liceum, ale o bardzo słabym poziomie i młodzież zwyczajnie zupełnie nie ma wyboru.
    • ursula.iguaran Re: Dojazdy do szkoły, czas 02.09.21, 10:30
      Moje dziecko jedzie godzinę.
      Chyba że włodarzom miasta wymyślą się remonty to jedzie nawet 1,5 godziny.
      Niestety taki los dzieci mieszkających pod miastem.
      Nie taki był plan - miałam dowozić młodą do szkoły jadać do pracy samochodem. Byłaby w 30 minut w szkole.
      Tylko przyszedł wirus i od roku pracuję z domu ...
      • ursula.iguaran Re: Dojazdy do szkoły, czas 02.09.21, 15:05
        Dodam tylko że dojazd do miasta z naszej podmiejskiej wsi to według rozkładu 28 minut plus 3 minuty na dojscie do przystanku.
        Niestety w mieście ciagle coś budują, tramwaje ciągle zmieniają trasy.
        Jak sprawdzałam jak długi dojazd będzie miała młoda półtora roku temu JakDojade pokazywało 50 minut (autobus + tramwaj prosto pod szkołę). Specjalnie taką szkołe wybierałyśmy żeby dojazd był jak najkrótszy.
        Teraz nie schodzi ponizej 1 godziny a są takie momenty w ciągu dnia że i 1,5 godziny.
        Najgorzej jest z powrotem bo jak młoda się nie wstrzeli w godzinę to musi trochę poczekać.
        Na szczęście ma 3 rózne autobusy do nas, które w szczycie jadą co 20-30 minut więc nie ma tragedii.

        A do autorki watku - nie wiem czemu tu się dziwić.
        Nawet jak ktoś nie mieszka pod miastem, ale na peryferiach to też może tak długo jechać. Nie wszyscy mieszkają w pobliżu swoich szkół.
          • ritual2019 Re: Dojazdy do szkoły, czas 02.09.21, 16:46
            makurokurosek napisała:

            > " Nie wszyscy mieszkają w pobliżu swoich szkół."
            >
            > Dlatego należy szukać jednak szkoły w pobliżu, a nie tracić 3h dziennie na doja
            > zdy

            Nalezy? Zastosuj do swoich dzieci a innym daj spokoj. Co za babsko
                • makurokurosek Re: Dojazdy do szkoły, czas 02.09.21, 17:31
                  Jak widać po wypowiedziach w tym wątku sporo osób oczekuje współczucia.
                  Jak rozumiem twój wk.. dotyczy tego, że wytknęłam ci wypowiadanie się nie na temat.
                  Nie rozumiem czyżbyś nie mogła nawiązać znajomości w Angli, a może bariera językowa sprawia, że nie możesz wypowiadać się na forach regionalnych stąd twoja obecność na ematce i to w wątkach w których istotna jest znajomość polskich realiów
                  • ritual2019 Re: Dojazdy do szkoły, czas 02.09.21, 17:49
                    makurokurosek napisała:

                    > Jak widać po wypowiedziach w tym wątku sporo osób oczekuje współczucia.

                    😃😃😃 nie, tobie sie tylko tak wydaje bo masz jakies parcie na wtracanie sie w cudze wybory albo mowienie innym co powinni.

                    > Jak rozumiem twój wk.. dotyczy tego, że wytknęłam ci wypowiadanie się nie na te
                    > mat.

                    😃😃😃😃😃 jak wyzej. Ja jestem w bardzo dobrym humorze i wypowiedzialam sie jak najbardziej na temat bo watek dotyczy dojazdow do szkoly a nie ilosci lekcji
          • mia_mia Re: Dojazdy do szkoły, czas 02.09.21, 17:58
            Ludzie jednak patrzą w dłuższej perspektywie, jeśli ktoś chce być w klasie o wysokim poziomie, mieć ciekawy profil, zdawać IB, to nie pójdzie do szkoły w Wołominie, bo blisko tylko będzie dojeżdżał do Batorego czy Kopernika i to całkiem racjonalne zachowanie.
    • mannazmango Re: Dojazdy do szkoły, czas 02.09.21, 10:37
      Szkola średnia w centrum miasta, syn ma bardzo dobry dojazd, rano jedzie autobusem około 15 minut, na przystanek idzie do 5 min, do szkoły z przystanku podobnie. Autobus bezpośredni, bez przesiadek.

      Z tego co syn opowiadał to niektórzy dojeżdżają około 1-1,5 godz, dzisiaj lekcje od 7:30 więc wcześnie rano musieli wystartować …
    • trut_u Re: Dojazdy do szkoły, czas 02.09.21, 10:59
      Ja jeździłam około godziny, część osób krócej, część dłużej. W Warszawie to dość częste, bo sporo szkół jest w centrum, a tam przecież mało kto mieszka... Jak się ma 15 lat to zmęczenie jakieś mniejsze big_grin Poza tym wiele można zrobić w drodze - pouczyć się, lekturę przeczytać, więc to nie jest zupełnie stracony czas. To większy problem dla dorosłego, który musi odebrać dzieci/ugotować obiad/zrobić zakupy itd. - no, z tramwaju się nie da wink
    • daniela34 Re: Dojazdy do szkoły, czas 02.09.21, 11:07
      Ale chyba zawsze tak się jeździło do szkoły. U mnie w klasie myślę, że 1/3 uczniów dojeżdżała ze wsi. To oznaczało dla nich czasem pobudki o 5.00 rano albo powroty o 18.00 a nawet 20.00 (mieliśmy przez większość liceum paskudny plan zajęć). Problemy stwarzała czasem pogoda (jeszcze wtedy śnieżne zimy to była w miarę normalna sprawa). Pamiętam jak tłumaczyłam polonistce, że to że na lekcji o 7.10 nie ma połowy klasy to nie jest demonstracja przeciwko niej, tylko zwyczajnie- autobusy na wieś pod górkę nie wyjadą po lodzie. I szczerze mówiąc zamiast słów cywilizowanych cisnęła mi się na usta fraza: "Szanowna Pani Profesor, ja rozumiem, że pani lubi wstawać rano i zamawia sobie zawsze u dyrektora lekcje od 7.10, ale uprzejmie informuję, że nie wszyscy uczniowie wożą do szkoły tyłki Renault Megane i mieszkają dwie ulice od liceum tak jak pani. Jest śnieżyca. Autobusy stoją."
    • volta2 Re: Dojazdy do szkoły, czas 02.09.21, 11:09
      30 minut door to door, zbiorkomem oczywiście

      syn jest szczerze rozbawiony, gdy słucha o dojazdach do szkoły swoich kolegów, za każdym razem gratuluje sobie i nam wyboru lokalizacji i tego, że nad domy z basenem wśród kapuścianych pól przedkładamy zwartą zabudowę miejską usytuowaną przy metrze (dobrze, że tych stacji w końcu przybywa).
      • extereso Re: Dojazdy do szkoły, czas 02.09.21, 13:19
        No ja nie jestem rozbawiona, mnie żal tych dzieciaków. Syn też mógłby być w tej sytuacji, gdyby nie dostał się do szkoły, to kolejny wybór już byłaby prawie godzina. On nie brał pod uwagę dowozu, to się tylko tak szczęśliwie złożyło. Ja brałabym, ale ja to nie on.
        • makurokurosek Re: Dojazdy do szkoły, czas 02.09.21, 15:53
          "No ja nie jestem rozbawiona, mnie żal tych dzieciaków. "

          Chyba ich głupoty. O ile w przypadku szkół technicznych faktycznie nie zawsze można wybrać szkołę blisko domu, o tyle w przypadku lo, naprawdę nie ma znaczenia czy szkoła jest 30 w rankingu perspektywy czy 400.
          Nastolatek codziennie spędzający w trasie 3 h, zwyczajnie na nauke czasu nie ma, tak więc z wywalonym językiem o świcie rusza do wymażonej szkoły, by w nocy padający na twarz zawitać do domu
      • mia_mia Re: Dojazdy do szkoły, czas 02.09.21, 14:04
        Nie wiem co w tym śmiesznego, dziwne rzeczy go rozbawiają jak na starszego już nastolatka, w Warszawie można mieszkać i w zwartej zabudowie i mieć do szkoły średniej daleko i nic bliżej, liceum to tylko trzy-cztery lata, miejsce zamieszkania wybiera się zwykle dużo wcześniej, patrząc gdzie są fajne żłobki, przedszkola, place zabaw, podstawówki. Nie wyobrażam sobie wychowywania dziecka np. na Złotej 44, chociaż lokalizacja świetna, mój mąż wychowany w ścisłym centrum miał fajne dzieciństwo, tylko kto normalny by teraz pozwolił młodszym dzieciom ganiać samopas po śródmieściu, myśląc, że potem będą mieć blisko do Batorego (wielu jego znajomych skończyło tą szkołę, bo była blisko domu)
        • kropkaa Re: Dojazdy do szkoły, czas 02.09.21, 14:22
          Szkoła średnia to 4 albo nawet i 5 lat. Zwykle nie można się spóźniać albo nie zjawiać się w ogóle, bo to nie studia. Do tego dochodzą lekcje w domu, zajęcia dodatkowe. Dodanie do tego ponad godziny dojazdu w jedną stronę plus przesiadki czyni z tych lat koszmar.
          Bardzo dawno temu przeczytałam w "Dziecku" wywiad albo artykuł Justyny Dąbrowskiej, w którym padło stwierdzenie, że nawet najlepsze przeszkole na drugim końcu miasta, nie będzie lepsze niż to blisko domu. Trzymam się tego, również jeśli chodzi o moją pracę. Np. nigdy nie brałam i nie biorę pod uwagę Mordoru, bo ode mnie dojazd jest tragiczny.
          Wiele lat temu mąż przyszedł z pracy oświecony myślą, że chciałby kupić pod miastem domek z ogródkiem. I co ja na to. Odparłam krótko: nie z tą żoną.
          Dla mnie bardzo ważna jest lokalizacja i zwracam na to uwagę. Czas edukacji jest niewspółmiernie długi do pierwszych 2-3 lat życia dziecka, kiedy to dom w ogródkiem jest wygodny. Place zabaw spokojnie zastąpiły swoją zjeżdżalnię, a teraz dzieci mają szkoły w zasięgu spaceru czy kilku (mniej niż 5) przystanków zbiorkomu.
          • grey_delphinum Re: Dojazdy do szkoły, czas 02.09.21, 14:36
            Przesiadka przesiadce nierówna. Co innego, gdy jest dużo opcji i właściwie tylko przeskakuje się z jednego autobusu do drugiego, a co innego, gdy trzeba przejść na inny przystanek i czekać na kolejny środek komunikacji, który jeździ rzadko.
            Ja mogłabym do/z pracy jeździć jednym autobusem, ale czasami szybciej dojadę z przesiadką, bo zamiast czekać, po prostu wsiadam i podjeżdżam do przystanku, z którego mam już kilka możliwości.

            Poza tym kolejna kwestia - córka miała dużo bliżej liceum, ale z przystanku musiała jeszcze iść ok. 10 minut, syn z przystanku ma 2-3 minuty do szkoły.
          • mia_mia Re: Dojazdy do szkoły, czas 02.09.21, 14:37
            Pierwszy etap edukacji to do conajmniej końca trzeciej klasy, a często i dłużej, wtedy dziecko nie musi mieć zjeżdżalni na podwórku, ale dobrą szkołę i przedszkole blisko domu. W Warszawie dobre podstawówki i infrastruktura dla dzieci nie pokrywają się z tym gdzie są dobre szkoły średnie.
            • kropkaa Re: Dojazdy do szkoły, czas 02.09.21, 15:14
              Nie oczekuję od podstawówi nie wiadomo czego. Ma być przyzwoita i blisko domu, najlepiej bez zmian. Większość szkół koło domu spełnia te kryteria, oczywiście wybraliśmy najbliższą. Najlepszą w okolicy jest szkoła na Niecałej, ale po tym jak znajome dzieci chodzą, ja tam żadnego szału nie widzę.
      • trut_u Re: Dojazdy do szkoły, czas 02.09.21, 15:36
        Nie wiem, co w tym śmiesznego... W ogóle to nie lubię bardzo tej narracji o "wyprowadzce w pole kapusty". Otóż pod Warszawą czy innym dużym miastem ludzie mieszkają od lat, to nie było pustkowie zasiedlone dekadę temu przez przybyszów ze stolicy tongue_out Także niektórzy już tam po prostu byli tongue_out Nie każdy może lub chce to zmienić, z różnych względów: finansowych, zawodowych (pracują na miejscu), rodzinnych itd.

        Powiedzmy sobie szczerze, że ceny w Warszawie są zaporowe, zwłaszcza w sensownych lokalizacjach. I dla chyba większości ludzi miejsce do życia jest kompromisem pomiędzy lokalizacją a powierzchnią. Nielicznych stać na dom w dużym mieście. Inni zapewne wybierają coś pomiędzy dobrze położoną kawalerką a dojazdami 100 km z przestronnego domu (znam i takich).
        • volta2 Re: Dojazdy do szkoły, czas 02.09.21, 16:36
          popatrz, dziwnym trafem ci co byli na kapuścianych polach to je sprzedali/sprzedają i wprowadza się tam jematka z kawą na tarasie. gdyby nie sprzedawali, tylko sobie dalej tam byli, to by towarzystwo nie miało dylematów z dojazdem komunikacjąsmile

          znam kilka takich osób, więc nie, narracja o lokalsach mnie nie przekona
          • mia_mia Re: Dojazdy do szkoły, czas 02.09.21, 17:54
            A Ursynów, tereny Miasteczka Wilanów, tereny zalewowe wokół Wisły, różne inne teraz tętniące życiem i z trzydzieści, a nawet częściowo 20 lat temu to jak wyglądały? Żeby pola kapusty, tam chociaż rolnik zagląda, to były wszelkiej maści nieużytki. A teraz takie volty dumne, że nie w kapuście, a przy metrze mieszkają. Pamiętacie serial Alternatywy 4, to końcówka lat 80, a teraz to stare bloki, o tych w które są dokoła i jeszcze wiele lat się nikomu nie śniło.
      • sylwianna2018 Re: Dojazdy do szkoły, czas 02.09.21, 16:43
        volta2 napisała:

        > 30 minut door to door, zbiorkomem oczywiście
        >
        > syn jest szczerze rozbawiony, gdy słucha o dojazdach do szkoły swoich kolegów,
        > za każdym razem gratuluje sobie i nam wyboru lokalizacji i tego, że nad domy z
        > basenem wśród kapuścianych pól przedkładamy zwartą zabudowę miejską usytuowaną
        > przy metrze (dobrze, że tych stacji w końcu przybywa).


        Żeby się tylko nie posikał z tego rozbawienia.
    • kropkaa Re: Dojazdy do szkoły, czas 02.09.21, 12:15
      Mniej niż pół godziny (15 - 20 min. około). To było zresztą moje zastrzeżenie - nie ma opcji szkoły, do której dojazd byłby z przesiadkami. Jest tyle szkół w okolicy, że nie ma potrzeby podróżowania po mieście. Na szczęście pierwszy wybór spełniał i to kryterium.
      Generalnie większość dzieci z klasy wybrała szkoły z dobrym dojściem/ dojazdem.
        • kropkaa Re: Dojazdy do szkoły, czas 02.09.21, 13:36
          Też mi żal. Dlatego nie marzę o domku z ogródkiem na przedmieściach, co w Polsce często oznacza szeregowce postawione najtańszym sumptem na byłych polach kapusty. W zupełności wystarcza mi moje mieszkanie w centrum miasta.
          Poza tym rodzice zwykle mają samochody, a dzieci są skazane na zbiorkom i kaprysy pogodowe, remontowe etc.
        • makurokurosek Re: Dojazdy do szkoły, czas 02.09.21, 16:00
          Taki wybór jest sensowny gdy do szkoły mają dobrą komunikację PKP, jeżeli do wybranej szkoły tłuką się ponad 1h to jest to zwyczajnie głupota.
          Pochodzę z miasta oddalonego od miasta akademickiego 1h pociągiem, nie znam nikogo z mojego miasta kto by tam studiował i codzienne dojeżdzał.
          Powiem więcej, w mojej klasie w szkole średniej sporo ludzi było z pobliskich wiosek i tylko część z nich dojeżdzała, reszta mieszkała w internacie.
          Trzeba mieć naprawdę ostro namieszane w głowie aby dojeżdzać do szkoły 1,5h
    • tiffany_obolala Re: Dojazdy do szkoły, czas 02.09.21, 12:57
      Ja chodziłam do szkoły w średnim mieście, 30-40 minut drogi.
      Dziecko moje w dużym mieście miało godzinę door-to-door (i to jeden z bliższych nam geograficznie ogólniaków). Jej koleżanka z klasy dojeżdżała codziennie (!) 90 km zbiorkomem z dwiema przesiadkami, edukacja zdalna była dla niej błogosławieństwem.
      Teraz moje dziecko ma do szkoły jakieś 2-2,5 h, ale jeździ tam tylko na egzaminy raz w miesiącu. W jej środowisku są ludzie, co na egzaminy dojeżdżają kilkaset kilometrów.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka