Dodaj do ulubionych

Oszczędzanie

17.09.21, 08:38
Żeby domknęły nam się budżety dziewczyn mieszkaniowe, ślubne jednej i zakładające studia drugiej z córek w drogim kraju, musimy przez rok zacisnąć pasa. Miało to być od września, ale będzie od października. Nie oszczędzaliśmy już kupę lat i teraz nie wiem jak się do tego wziąć mentalnie. Na razie ustaliliśmy, że z trenera nie rezygnujemy ( mamy kartę do fitness, ale ja wiem, że nie byłabym regularna, zdrowia szkoda), ograniczamy masaże ( do 1 w miesiącu,), koncerty i wyjścia- knajpa raz w tygodniu, koncerty to już jak się zdarzą ale nie wyjazdowe,. Wyjazdy: następny będzie w listopadzie, potem ferie i wakacje, nie pomiędzy. Kupno ciuchów, kosmetyków- kupujemy to co faktycznie potrzebne ( ja). Jutro przeglądam szafę.Oszczędzanie na jedzeniu itd nie ma sensu, to groszowe sprawy w sensie oszczędności. Jeżeli nie damy rady w jakimś miesiącu, to zawsze możemy nadrobić więcej pracując, ale tego nie chcemy. Zobaczę, jak brak regularnych masaży, wyjść wpłynie na nasz nastrój, poczucie beztroski. Co z oczywistych rzeczy pominęliśmy?
Obserwuj wątek
      • leanne_paul_piper Re: Oszczędzanie 17.09.21, 09:11
        Serio ktoś wydaje kilkaset zł miesięcznie na kawy na mieście? Znaczy, czytam czasem o takich ludziach, ale osobiście, gdybym takiego spotkała, uciekałabym niczym od wariata😉. Ja nawet na całonocne maratony biorę swoją w kubku termicznym, bo jest lepsza i z 15 razy tańsza.
        • waleria_s Re: Oszczędzanie 17.09.21, 09:40
          Kilkaset może nie wydawałam, ale policz sobie sumkę za 10 kaw ze starbucksa/costy. Przecież to 200 zł potrafi być, bo kawy sezonowe mają pieruńsko drogie. A to jest tylko 10 kaw...
        • koronka2012 Re: Oszczędzanie 17.09.21, 09:59
          Rzadko która domowa kawa jest lepsza od takiej od baristy (choć nie każdy barista ma jakąś super).
          Jednakowoż przyznaję, że kawa w cenie obiadu to irytujące zjawisko.
          • hexella Re: Oszczędzanie 17.09.21, 12:03
            to ja mam odwrotne spostrzeżenia - dobra kawa z ulubionej palarni, zbalansowana według preferencji (moc kofeiny, gorycz, kwasowość, dodatkowe nuty), porządnie zaparzona w domu, z odrobiną mleka lub espresso jest zawsze o niebo lepsza niż z sieciówkowe lury.
            • leanne_paul_piper Re: Oszczędzanie 17.09.21, 13:02
              hexella napisała:

              > to ja mam odwrotne spostrzeżenia - dobra kawa z ulubionej palarni, zbalansowana
              > według preferencji (moc kofeiny, gorycz, kwasowość, dodatkowe nuty), porządnie
              > zaparzona w domu, z odrobiną mleka lub espresso jest zawsze o niebo lepsza niż
              > z sieciówkowe lury.

              U mnie tak samo.
              Dla mnie dobra kawa to kawa kwasna, świeżo zmielona, głównie z Afryki Wschodniej - Etiopia, Kenia, Tanzania. A to, co oferują sieciowki, to są jakieś słodkie gó.wienka. I jeszcze miałabym za to płacić?
              • hexella Re: Oszczędzanie 17.09.21, 13:37
                a widzisz ja przeciwnie. Kwaśne owocowe nuty kaw afrykańskich nie są dla mnie. Lubię gorycz ameryki - Brazylia, Gwatemala, Kuba - te orzechy , karmel i czekolada w nutach...ach, niech spieprzają te kosty i starbaksy ze swoimi utopionymi w mleku i syropach kawowymi celebrytkamiwink

                Z tego miejsca serdecznie przepraszam zwolenników takich atrakcji - błądzić jest rzeczą ludzkąwink
                • jasnoklarowna Re: Oszczędzanie 18.09.21, 10:59
                  Dlatego jak chcę atmosfery to faktycznie do kawiarni się fatyguję, ale jak chcę kawy (a też nie lubię słodkich ulepków, piję czarną, bez mleka) to mój domowy wbudowany w "ścianę" siemens który jest ustawiony na moją ulubioną opcję "my coffee" i którego mogę uruchomić na śpiocha jest bezkonkurencyjny.
                  Ekspres to pierwsza rzecz, którą wymieniłabym w razie awarii sprzętu bez chwili zwłoki. No może ex aequo z suszarką bębnową
                  • chococaffe Re: Oszczędzanie 18.09.21, 11:11
                    Mnie trudno powiedzieć czy bardziej potrzebuję kawy czy kawiarnibig_grin

                    Ale kiedy mówimy o kawie kawie to nic dziwnego, że każdy sam sobie kupi lepszą/bardziej mu pasującą niż ta uśredniona w większości kawiarni (na marginesie - "Pożegnanie z Afryką" ma chyba największy wybór kawy, ale wnętrza ... urok lat 90... no chyba, że cos się zmieniło w ostatnich paru latach)
                    • verdana Re: Oszczędzanie 18.09.21, 11:53
                      Kawa w kawiarni to jedyny czas, gdy naprawdę mogę odpocząć. Nikt ode mnie niczego nie chce, nie czuję, że powinnam pracować. Płacę nie za kawę, tylo za te pół godziny spokoju. Próbowałam kiedyś oszczędzać rezygnując z chodzenia do kawiarni, nie chodziłam też oczywiście w pandemii. Dla mnie rezygnacja z kawiarni to takie obniżenie jakosci życia, ze zrezygnuję dopiero, gdy przestanie mi starczać na jedzenie
                      • chococaffe Re: Oszczędzanie 18.09.21, 12:04
                        No właśnie! Totalne wyłącznie, u mnie bliskie niemal medytacji (jeżeli jestem sama, a często jestem). Z tym, że ja muszę mieć jeszcze swoje miejsce, najchętniej przy oknie - potafię zrezygnować z wizyty jeżeli "mój" stolik jest zajęty.

                        Czy potrafiłabym zrezygnować? Tak, jeżeli jest jakaś wizja powrotu czyli rezygnacja jest czasowa. (Z powodu covida zbudowałam sobie "kawiarnię" na balkoniewink )
          • bigimax4 Re: Oszczędzanie 17.09.21, 18:13
            Rzadko która domowa kawa jest lepsza od takiej od baristy

            jeblem , zobacz sobie tego swira na tubie
            www.youtube.com/channel/UCMb0O2CdPBNi-QqPk5T3gsQ
            zodyn "barista" z sieciowki nie spusza sie tak nad kawa jak ten koles
            a uzywajac paru jego rad za rozsadne pieniadze mozna miec cos co zaden "barista" nawet nie powachal
        • shmu Re: Oszczędzanie 17.09.21, 15:28
          Jak chodziłam do pracy to kupowałam sobie rano kawkę. Dojeżdżam godzinę do pracy z przesiadka. Przy przesiadce 20 minut czekania, akurat żeby wskoczyć po kawę do supermarketu. To był taki super czas po porannym stresie żeby złapać pociąg, usiąść sobie na ławce i sączyć kawę. Nie przepijalam stówek, ale możnaby oczywiście na tym zaoszczedzic. Ale ja nie wydaje dużo pieniędzy na inne przyjemności.
          • homohominilupus Re: Oszczędzanie 17.09.21, 11:54
            bergamotka77 napisała:

            > W Starbuniu moja ulubiona ok.19 zl wink We wszystkich porządnych to raczej kilkan
            > aście zl a nie 10.
            >

            Jak to dobrze mieszkać w Hiszpanii. Porządna kawa, nie mleko z wodą i aromatem kawy kosztuje 1e coś tam.
            • bergamotka77 Re: Oszczędzanie 17.09.21, 11:59
              No ale nie kawa gourmand czyli karmelowe frappuccino. Ake fakt, w ogóle Hiszpania jest tania w porównaniu do Polski. W tym roku w knajpce koło Sagrada Familia jedliśmy lunch za 10 euro od osoby i był to 3-daniowy posiłek z napojami. W Warszawie tyle kosztuje burger.
                      • mia_mia Re: Oszczędzanie 17.09.21, 12:38
                        Nie wiem gdzie w okolicach Warszawy trzeba mieszkać, żeby nie dowozili lunchy albo żeby nie było żadnej restauracji oferującej takie posiłki.
                        • bergamotka77 Re: Oszczędzanie 17.09.21, 13:11
                          No to mało wiesz. Do mnie nawet okoliczna Pizza Hut nie dowozi smile Bo dowożą do 3 km a ja mieszkam 3,5 km od nich. Ofert lunchowych knajpy nie mają bo ludzie nie jadają lunchu na mieście. Do tego jest pandemia, część restauracji upadła w tym moja ulubiona.
                            • elf1977 Re: Oszczędzanie 18.09.21, 08:34
                              bergamotka77 napisała:

                              > No i ja mieszkam pod Warszawą, ale w jej bliskiej okolicy. Może po prostu moja
                              > strona tak ma. Nie mam też światłowodu co też cię chyba dziwiło kiedyś.
                              >
                              Mieszkam w Wawrze. W najbliższej knajpie lunch z dwóch dań kosztuje 27 złotych. Światłowódu też nie mam.
                              • krolewska.asma Re: Oszczędzanie 18.09.21, 08:39
                                Co wy z tym jedzeniem na wynos
                                Byłam w Polsce w lecie i poziom usługi gastronomicznych tak spadl ze chyba ze dwa razy na cały miesiąc jedzenia na mieście byłam zadowolona

                                Jak sobie przypomnę niektóre zamówione Dania to aż mi twarz wykręca do tej pory

                                Już chybalrpiej gotować w domu
                              • heca7 Re: Oszczędzanie 18.09.21, 11:21
                                Ja mieszkam w Wawrze (tzn dzielnicy) i mam światłowód. Bodajże od lutego. Super przy zdalnym nauczaniu się sprawdził. Lunchów nie kupuję to nie wiem. Wawer do niedawna to była czarna dziura na mapie restauracyjno- knajpianej. Teraz trochę lepiej ale i tak mało w porównaniu do innych dzielnic.
                                • mia_mia Re: Oszczędzanie 18.09.21, 11:56
                                  Moja siostra z 15 lat mieszka na Wawrze, moi rodzice od prawie 10 już chyba, jeszcze dalej w stronę Otwocka. W tym czasie zawsze było co zjeść w okolicy, a teraz na samych Patriotów jest ze 20 restauracji (ostatnio umówiłam się w Jadalni podjeżdżam, pakuję się do środka twierdząc, że mamy stolik, pani patrzy dziwnie, okazało się, że pod jednym adresem chyba 3 czy 4 restauracje działają). Do rodziców samo sushi dowożą z 5 miejsc, jeśli nie więcej.
                                  • heca7 Re: Oszczędzanie 18.09.21, 12:32
                                    mia_mia napisał(a):

                                    > Moja siostra z 15 lat mieszka na Wawrze, moi rodzice od prawie 10 już chyba, je
                                    > szcze dalej w stronę Otwocka. W tym czasie zawsze było co zjeść w okolicy,

                                    Coś zjeść a zjeść naprawdę dobrze to pewna różnica wink Ja mieszkam w Wawrze 47 lat. I wiem co mówię.
                                    • mia_mia Re: Oszczędzanie 18.09.21, 14:48
                                      Moje wspomnienie późnego dzieciństwa i powiew zachodu to chateubriand w Niespodziancesmile
                                      Po wizycie tam śmierdziały ciuchy, ale wizyty pamiętam do teraz.
                                • elf1977 Re: Oszczędzanie 18.09.21, 12:14
                                  heca7 napisała:

                                  > Ja mieszkam w Wawrze (tzn dzielnicy) i mam światłowód. Bodajże od lutego. Super
                                  > przy zdalnym nauczaniu się sprawdził. Lunchów nie kupuję to nie wiem. Wawer do
                                  > niedawna to była czarna dziura na mapie restauracyjno- knajpianej. Teraz troch
                                  > ę lepiej ale i tak mało w porównaniu do innych dzielnic.
                                  >
                                  To prawda. Ale coś za coś. Wolę Anin niż Ursynów.
                                  • heca7 Re: Oszczędzanie 18.09.21, 12:30
                                    Ja też wolę Falenicę wink Nie pociąga mnie druga strona miasta. Do restauracji i tak jeździmy tylko w weekendy więc i jest gdzie zaparkować i nie ma korków. Odkąd wreszcie mamy obwodnicę to się nam Warszawa (bo Faleniczanie nie mówią "jadę do centrum" tylko "jadę do Warszawy wink ) bardzo przybliżyła smile
                          • loginwieczniezajety Re: Oszczędzanie 17.09.21, 14:57
                            Idź do Gesslera na Koszyki, przy czym trzecie danie to malutki deser. 30 zł za lunch, za 15 spokojnie starczy Ci na napój, choć w wersji ekono może dadzą Ci kranówę.
                            W Znajomi Znajomych lemoniada do dwudaniowego lunchu kosztuje 5 zł. Wychodzi 30 zł.
                            Wyliczać dalej?
                            To że u Ciebie nie ma to nie znaczy, że w Warszawie nie ma.

                            • bergamotka77 Re: Oszczędzanie 17.09.21, 15:11
                              Dzięki ale za daleko by wpadać tam tylko na lunch. Jak będę na mieście to skorzystam. Kiedyś często jadałam na mieście, ale 25 zl to nie kosztowały te lunche z tego co pamiętam. Pan Kanapka przynosil syfne żarcie za 13-15 zł za danie, sushi ok.30 zl.
                          • bergamotka77 Re: Oszczędzanie 17.09.21, 15:47
                            W knajpie to 30-40 zl kosztuje jedno danie, w niektórych może sałatka na przystawkę więc to bajka, ze w restauracjach warszawskich najesz i napijesz się za 40 zl. Potem ludzie przyjeżdżają i pytają gdzie te knajpy gdzie zjesz po kokardę za 10 euro? Oferta lunchowa ważna przez 2h kiedy człowiek zwykle pracuję to co innego smile To jak Happy Hours w pubach do 16 wink
                            • mia_mia Re: Oszczędzanie 17.09.21, 18:49
                              Pisałaś o lunchu za 10€ i w Hiszpanii i w Polsce można go za tyle zjeść, i w Polsce i w Hiszpanii i w innych krajach lunche serwuje się w porze lunchowej czyli przez 3-4 godziny i to w środku dnia, bo to… lunch.
                              W Hiszpanii i nie tylko nie zjesz trzydaniowego posiłku z napojem za 10 euro w innych godzinach i to w przyzwoitym miejscu.
                  • ginger.ale Re: Oszczędzanie 17.09.21, 18:51
                    bergamotka77 napisała:

                    > Gdzie zjesz lunch 3-daniowy z napojem poniżej 45 zl? I nie chodzi bar mleczny.
                    > Serio daj namiary smile
                    >
                    W Warszawie wszędzie masz menu lunchowe, nie przesadzaj. Pod Warszawą to nie wiem.
                    • bergamotka77 Re: Oszczędzanie 17.09.21, 19:04
                      W centrum Warszawy to tak albo w dzielnicach gdzie jest Mordor, wieżowce i biurowce itp. czyli np..Mokotów, Żoliborz...Gdy pójdę na Pragie( zamierzone) Północ czy Targówek to mnie śmiechem zabiją za ofertę lunchu.
                      • elf1977 Re: Oszczędzanie 18.09.21, 08:36
                        bergamotka77 napisała:

                        > W centrum Warszawy to tak albo w dzielnicach gdzie jest Mordor, wieżowce i biu
                        > rowce itp. czyli np..Mokotów, Żoliborz...Gdy pójdę na Pragie( zamierzone) Półn
                        > oc czy Targówek to mnie śmiechem zabiją za ofertę lunchu.
                        > mijasz się z prawdą albowiem nie znasz dobrych miejsc.
                    • mia_mia Re: Oszczędzanie 17.09.21, 19:13
                      E tam, większość ludzi jadąc z Warszawy nie wie czy jest jeszcze w Warszawie czy już pod, no chyba, że w jakiś odległych okolicach mieszka, ale wtedy to nie rzut beretem do ikei i 5 km do metrawink Napisała, że mieszka 3,5 km od PH, jedyne w Markach to w M1, więc jakieś specjalnie odległe od cywilizacji tereny to nie są raczej.
                    • mia_mia Re: Oszczędzanie 17.09.21, 12:34
                      Podobnie jak przed pandemią. Ostatnio u koleżanki zamawiałyśmy z dowozem, pyszne świeże jedzenie i do wyboru nie tylko klasyki typu kotlet z ziemniakami i rosół, za zupę i drugie 23 zł, można domówić ciastko czy inny deser za 10 i to pod Warszawą w Twojej okolicy.
              • madame_edith Re: Oszczędzanie 17.09.21, 12:09
                Akurat menu lunchowe to i w Warszawie jest tanie. U Gesslera (Warszawa Wschodnia) przed pandemią kosztował 35 pln, teraz 25. I to jest zupa, drugie danie, deser i dzbanek wody. Jedzenie pyszne.
                W tej samej knajpie normalne w ceny są wysokie, ale luncze rządzą się swoimi prawami.
                  • sol_13 Re: Oszczędzanie 17.09.21, 22:40
                    No nie dowożą, bo pod Wwę im się nie opłaca. To podobnie jak z uberami, tez nie wszędzie pod Wwą jeżdżą. Tzn tam pojedziesz, ale stamtąd juz nie.
                    • mia_mia Re: Oszczędzanie 18.09.21, 07:47
                      Już pisałam, Marki i okolice to taka podwarszawa jak Ursynów. Brzydkie, w porównaniu z okolicznymi miejscowościami, bo przy wylotówce i przemysłowe to fakt, ale nie zadupie, ubery śmigają, syn przyjaciół nawet prawa jazdy nie zrobił, bo twierdzi, że mu niepotrzebne.
                      • elf1977 Re: Oszczędzanie 18.09.21, 08:38
                        mia_mia napisał(a):

                        > Już pisałam, Marki i okolice to taka podwarszawa jak Ursynów. Brzydkie, w porów
                        > naniu z okolicznymi miejscowościami, bo przy wylotówce i przemysłowe to fakt, a
                        > le nie zadupie, ubery śmigają, syn przyjaciół nawet prawa jazdy nie zrobił, bo
                        > twierdzi, że mu niepotrzebne.
                        Porównujesz Marki do Ursynowa? Serio?
                        • mia_mia Re: Oszczędzanie 18.09.21, 09:21
                          Z Marek do centrum jest bliżej niż z takiej Baletowej. Tamta strona Warszawy, jak się spojrzy na mapę jest wybrakowana. Ursynów to też Jeziorki, a Warszawa to Falenica i Kobiałka😉
                          • sol_13 Re: Oszczędzanie 18.09.21, 10:42
                            Kobialkę az musiałam sprawdzić na mapie, nigdy o niej nie słyszałamwink

                            No dobra moze i bliżej odległościowo do centrum z Marek niz z dalekiego Ursynowa, ale nie przekłada się to totalnie na szybszy dojazd. Infrastrukturalnie i wizualnie też zupełnie nie można porównywać.
                            • mia_mia Re: Oszczędzanie 18.09.21, 10:51
                              Z Marek jak się rozpędzić to bez skręcania wypada się na Placu Bankowym, zaraz na Zaciszu będzie można wsiąść do metra, teraz można dojechać do Wileńskiego, sąsiednie Ząbki i Zielonka już mają bezpośrednie połączenie z metrem, bo mają kolej, której nie ma w Markach. Nie z jednego powodu Sasiny ostrzą sobie zęby na te obszary i nie bez powodu mieszkańcy nie chcą być częścią Warszawy.
                          • elf1977 Re: Oszczędzanie 18.09.21, 12:15
                            mia_mia napisał(a):

                            > Z Marek do centrum jest bliżej niż z takiej Baletowej. Tamta strona Warszawy, j
                            > ak się spojrzy na mapę jest wybrakowana. Ursynów to też Jeziorki, a Warszawa to
                            > Falenica i Kobiałka😉
                            Możliwe. Ale dla mnie Ursynów ma swój urok. Marki mnie odrzucają.
                • grey_delphinum Re: Oszczędzanie 17.09.21, 12:18
                  Oferta "lanczowa" rzeczywiście rządzi się swoimi prawami, ostatnio jadłam bardzo dobry i obfity lunch w Manufakturze Pieroga za 25 zł. Normalnie ten zestaw kosztowałby dobrze powyżej 40 zł.
                    • bergamotka77 Re: Oszczędzanie 17.09.21, 15:05
                      W ogóle lunchu nie jadam, jadam zwykłe obiad w domu, który samo gotujemy. Z restauracji zamawiamy w weekend raczej albo do nic chodzimy. Lubię jeść na mieście gdy mam dosyć gotowania a gotujemy teraz, od pandemii, dużo no i chłopcy coraz starsi, więcej jedzą. A całość sobie jak zwykle wymyśliłaś hanusina. Chyba zawodowo zajmujesz się tworzeniem kreacji.
                        • kk345 Re: Oszczędzanie 17.09.21, 23:13
                          Ale to jest cudowna odnoga, berga wypowiadająca się, że w Warszawie takie ceny nie istnieją, w ogóle lunche w godzinach bez sensu i na wieś nie dowożą, a jak jej piszecie ze są i dowożą to się okazuje że ona w sumie nie wie, bo od lat nie korzysta. Cyrk jak zwykle 🙂🙂🙂
                          • mia_mia Re: Oszczędzanie 18.09.21, 07:23
                            Marki to żadna wieś, to brakująca część Warszawy (tak jak Ząbki, Zielonka, a nawet część Kobyłki), żeby przypominała kółko, bliżej stamtąd do PKiN niż z połowy Ursynowa czy Wilanowa, śmiga komunikacja miejska, za chwilę będzie bliżej do metra niż na stację kolejową, chyba największe w Warszawie zagłębie sklepów typu Ikei, markety budowlane, makro i wiele innych, więc nie wierzę, że nie ma gdzie zjeść.
                            • bergamotka77 Re: Oszczędzanie 18.09.21, 17:08
                              mia_mia napisał(a):

                              > Marki to żadna wieś, to brakująca część Warszawy (tak jak Ząbki, Zielonka, a na
                              > wet część Kobyłki), żeby przypominała kółko, bliżej stamtąd do PKiN niż z połow
                              > y Ursynowa czy Wilanowa, śmiga komunikacja miejska, za chwilę będzie bliżej do
                              > metra niż na stację kolejową, chyba największe w Warszawie zagłębie sklepów typ
                              > u Ikei, markety budowlane, makro i wiele innych, więc nie wierzę, że nie ma gdz
                              > ie zjeść.

                              Dobrze mia, że choć ty masz pojęcia bo reszta to warszawiacy w Bugu na wędce łapani big_grin

                              Ale nie ma tu fajnych miejsc restauracyjnych. Pandemia pochłonęła dwa z których czesto korzystaliśmy z dowozem. Wszędzie tylko pizze i kebaby. No i jedno sushi jest fajne, ale drogie, bez ofert lunchowych. Od niedawna tez hinduskie z Atrium Targówek dowożą. Pyszne i niedrogie.
          • leosia-wspaniala Re: Oszczędzanie 17.09.21, 13:02
            Nie, zwykłe americano czy cappuccino nie kosztuje raczej więcej niż dyszkę. Nie mówię o Special Autumn Pumpkin Spice Latte ani o luksusowych kawiarniach w turystycznym centrum (chociaż nawet w centrum Krakowa nie zapłacisz raczej więcej, pomijając starbunie czy inne sieciówki).
        • igge Re: Oszczędzanie 17.09.21, 11:41
          10 zł? No , może espresso zdarza się w tej cenie.
          Ok 20 zł to już blużej prawdy.
          No i dodaj coś do tej kawku. Ciacho czy inną kanapkę.
        • magdallenac Re: Oszczędzanie 17.09.21, 14:02
          leosia-wspaniala napisał(a):

          > Kawa na mieście to koszt ok. 10 zł. Jak uzbierać kilka stów? Trzeba by było je
          > pić codziennie.

          Ja kawy w Starbucksie nie pijam, ale moje dziecko uwielbia te wszystkie ichniejsze kawowe wynalazki. Co ciekawe oferta polskiego Starbucksa była identyczna z tą naszą z USA, niestety ceny też są identyczne- w USA płacimy $12 za zwykłą americano z mlekiem i słodki "kawowy wynalazek", w Polsce za to samo jakieś 40 zł. Rozmiary za to zupełnie inne- największa polska kawa jest mniejsza od naszej najmniejszej 😄
    • borsuczyca.klusek Re: Oszczędzanie 17.09.21, 08:45
      Przepatrzcie prenumeraty i płatne subskrypcje. Gazet, platform streamingowych, patronitów i tym podobnych. Pojedynczo to są może grosze, ale jak się złoży do kupy to może wyjść niezła kwota.
    • asia.sthm Re: Oszczędzanie 17.09.21, 08:52
      > Nie oszczędzaliśmy już kupę lat i teraz nie wiem jak się do tego wziąć mentalnie.

      I od pazdziernika w ciagu roku chcecie oszczedzic na mieszkanie, slub i studia?
      No nie wiem ale i slon by nie udzwignal.
      Zeby cos sie udalo to musi byc rece i nogi.
      • thea19 Re: Oszczędzanie 17.09.21, 09:07
        może im brakuje tylko na kilka mebli? fizycznie w rok można zarobić na mieszkanie bez problemu ale nie zakłada sie wtedy watków pt z czego zrezygnować? z kawy na mieście czy abonamentu na tv?
          • krolewska.asma Re: Oszczędzanie 18.09.21, 08:36
            Autorka przecież was wkręca ale fajny wątek wyszedł
            Jak ktoś ma bardzo dobra sytuacje finansowa to ma tez automatycznie duze oszczędności - i nie musi nagle przez rok dziadować

            Zauważ ze wiele osób o to pytało a autorka nabrał wody w usta żeby się zdradzić ze za ekranem sie chichra i przerzuca nabiurku paczki banknotów i sztaby złota
            • magdallenac Re: Oszczędzanie 20.09.21, 01:27
              thea19 napisała:

              > nie wiem co oznacza dużo ale znam parę osób, dla których kupno mieszkania z bie
              > żących pieniędzy to nie problem

              Ja znam takich, którzy kupują samochód w cenie 60m2 mieszkania w Krakowie. Za gotówkę. „Więcej jest rzeczy na ziemi i w niebie, niż się ich śniło waszym filozofom.”
              😉
        • elf1977 Re: Oszczędzanie 18.09.21, 08:43
          thea19 napisała:

          > może im brakuje tylko na kilka mebli? fizycznie w rok można zarobić na mieszkan
          > ie bez problemu ale nie zakłada sie wtedy watków pt z czego zrezygnować? z kawy
          > na mieście czy abonamentu na tv?
          W rok zarobić na mieszkanie? Serio?
      • extereso Re: Oszczędzanie 17.09.21, 09:08
        No przecież to nie tak. Zawsze odkładaliśmy duża część wpływów i stąd te możliwości. Tylko teraz musimy ograniczyć się i w tym sensie oszczędzać
    • turzyca Re: Oszczędzanie 17.09.21, 08:58
      A jak koszty ogrzewania? Trochę niższa temperatura, krótsze czasy grzania, jeśli macie kaloryfery to termostaty czasowe, przy wysokich kosztach ogrzewania to jest konkretna oszczędność.
      Plus niższa temperatura jest zdrowsza dla śluzówek, a leki też kosztują.


      Obserwujcie, co Wam dobrze robi na psychikę, może się okazać, że knajpa rzadziej ale masaże częściej. Ja np. potrzebuję wyjazdów w weekendy. Nie muszą być daleko, w niedzielę będziemy jechać do jakiegoś zamku w okolicy, godzina pociągiem, ale cieszę się na to niesamowicie, czytam historię zamku, właścicieli, legendy, oglądam, gdzie pójdziemy.
      Do tego kupię bilet weekendowy, więc do miasta na szoping jutro pojadę na tym samym bilecie.
      • extereso Re: Oszczędzanie 17.09.21, 09:14
        Z takich wyjazdów na pewno nie zrezygnujemy i masz rację że są fajne. Dość często ( chyba w każdym miesiącu) wyjeżdżaliśmy na dłuższy weekend we dwoje, i z tego zrezygnujemy.
    • tt-tka Re: Oszczędzanie 17.09.21, 08:58
      dawaj zestawienie wydatkow stalych i okazjonalnych, to ci doradzimy, co mozna skreslic smile

      Serio, na tak postawione pytanie nie bardzo umiem odpowiedziec. Mozna aktywnosci (ruchowe, kulturalne i inne) zamienic na niskobudzetowe zamiast z nich rezygnowac. Mozna czasowo skasowac zbytki, ale trzeba by usalic, co u was jest zbytkie itd.
      Przykladowo, mnie sporo wiecej grosza zostawalo, gdy (chwilowo) przestalam kupowac ksiazki, a zaczelam je wypozyczac, kilka setek miesiecznie do przodu. Przeorganizowanie zakupow, glownie spozywki, jedlismy mniej wiecej to co przedtem, ale kupowalismy gdzie indziej i z glowa (i z karteczka smile). Zamiast do knajpy ruszalismy na rowery, z walowka przygotowana w domu. Zamiast impresaryjnych scen i spektakli studyjne pokazy i imprezy "wstep wolny".
      • extereso Re: Oszczędzanie 17.09.21, 09:18
        Wydatków stałych nie mam. Wiem ile mniej więcej wydajemy i sama zrozumiałam że to bardzo dużo. Nie martwiliśmy się tym, bo założyliśmy kwotę którą każde z nas musiało oszczędzać miesięcznie, i to się zawsze udawało a poza tym hulaj dusza. A teraz ta która przez rok musi być o jakieś 3 tys większą, czyli tyle musimy miesięcznie zaoszczędzić. Na mnie przypada 2 tys ( bo maz wziął na siebie płacenie za życie jednej córki zagranicą, to jest o wiele więcej - ale zaczęła pracować, więc może być zaraz mniej).