Hrabina właśnie w wątku obok użyła sformułowania "normalne matki". Że coś tam robią... przetwory w ilościach hutowych, zdaje się
I zainspirowało mnie to do zapytania, jak postępują normalne matki. Na każdym etapie macierzyństwa, także gdy ich dzieci są już dorosłe i być może one zostają babciami. Bardziej ciekawią mnie przykłady z codziennego życia, nie teoria - ta wiadomo, jaka jest.