Dodaj do ulubionych

Pytanie do nauczycielek

15.10.21, 08:33
Wiele głosów słychac na temat mnogości sprawdzianów. Z całej Polski (prasa), tu na emamie równiez.
U syna (5kl. podstawówki), przez dwa tygodnie wrzesnia był spokój. potem się zaczęło. Duzo prac domowych (pisalam nawet dokładnie co z czego w jednym tygodniu było zadane|), terminarz na librusie az czerwony od sprawdzianów i zapowiedzianych kartkówek (sa nauczyciel, którzy zapowiadają jeszcze). Nie liczę tych niezapowiedzianych.
Nawet wczoraj mieli wpisany jeden sprawdzian, ale nauczyciel odwołał, bo okazało sie że lekcja wczoraksza została odwołana.

Z czego to wynika?
A może zawsze tak było, tylko rodzice i uczniowie juz zapomnieli przez zdalna szkołę?
Nauczyciele liczą się ze szkołą zdalną i chca miec stopnie odzwierdlające samodzielna prace dziecka?
A może coś innego?
Obserwuj wątek
    • kulka-online Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 08:43
      Myślę, że po części wynika to z groźby przed zdalnym (mieć "uczciwe" oceny), po części z zapomnienia jak to było przed zdalnym, a po części z samego systemu. Jako nauczyciele mamy oceniać rytmicznie, nawet jeśli przedmiot jest raz w tygodniu, a po kilku tygodniach nie ma żadnych ocen dostajemy ochrzan od dyrekcji. Najłatwiej jest więc zrobić kartkówkę (szczególnie w dużej klasie), a jak uczeń ma 10 a nawet więcej przedmiotów to tak to potem wygląda, że jest jedna wielka kulminacja.
      • kochamruskieileniwe Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 08:50
        tyle, że ta kulminacja trwa już od połowy września...
      • kulka-online Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 08:51
        I jeszcze kiedyś nauczyciele więcej pytali ustnie, teraz wiele dzieci się boi odpowiadać przed klasą, niektóre mają na to stosowane zaświadczenia tak więc jest więcej form pisemnych. Kartkówkę się wpisuje do dziennika (przeważnie) więc wydaje się, że ciągle uczeń jest pod presją oceniania ale w sumie zawsze tak w polskiej szkole było.
        Moje własne dziecko jest w czwartej klasie, od początku roku miało chyba już z 10 kartkówek ale on się tym w ogóle nie przejmuje, nie uczy się do tego, idzie z marszu, mówi, że to proste, pan/pani omawiali wszystko na lekcji.
        • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 08:56
          Teraz jak zapytasz ustnie to uczen może miec traumę. Ostatnio jeden chlopczyk 14 letni odmówił przeczytania swojej pracy domowej bo się wstydził. Mama potem wyslala maila.jaki to byl stres dla niego. Ciekawe czy kiedykolwiek pojdzie na rozmowę o pracę. Chyba ze mama za niego pójdzie.
          • ginger.ale Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 10:44
            Nie śmiej się, mieliśmy takiego kandydata, który złożył cv, bo "mama mu kazała znaleźć w końcu jakąś pracę". Najlepiej dobrą. Koleś miał 26-27 lat.
          • triss_merigold6 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 10:47
            Ma ładnych parę lat do momentu pójścia do pracy.
            • makurokurosek Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 13:46
              "Ma ładnych parę lat do momentu pójścia do prac"

              Mając lat czternaście, na rynek pracy może wejść już za 3-4 lata, a jeżeli trafi do zawodówki, to już za rok będzie miał praktyki, które często sa normalna pracą.
              Takie trzymanie nastolatków pod spódnicą tylko i wyłącznie jest działaniem na ich szkodę.
            • ladymercury Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 16:48
              Ale nabywa dzięki pytaniu umiejętności społecznych i komunikacyjnych, które tak cenisz😄
          • asfiksja Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 15:28
            >chlopczyk 14 letni odmówił przeczytania swojej pracy domowej bo się wstydził. Mama potem wyslala >maila.jaki to byl stres dla niego. Ciekawe czy kiedykolwiek pojdzie na rozmowę o pracę. Chyba ze mama za >niego pójdzie.
            To jest strasznie złośliwy komentarz. Mam nadzieję, że nie jesteś nauczycielką tylko to zasłyszana historia. Tak, 14-letni chłopiec zdziczały po edukacji zdalnej w pandemii ma pełne prawo się wstydzić/krępować/czuć się nieswojo w sytuacji ekspozycji społecznej w gronie rówieśników. Na rozmowie o pracę zapewne nie będzie czytał wypracowania o jakiejś debilnej lekturze przed lożą szyderców (to inna nazwa na kolegów z klasy) tylko będzie mówił jednej osobie o tym, na czym się zna. Poza tym 14-latek a 25-latek to przepaść rozwojowa pod względem neurologicznym.
            • little_fish Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 15:36
              Inna sprawa jest taka, że przecież nie każdy będzie przeprowadzał stresujące rozmowy kwalifikacyjne. Zaniesie papiery do warsztatu czy piekarni, przyjmą go na próbę i tyle.
            • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 15:54
              Wypracowanie bylo kilkoma zdaniami o sobie. Faktycznie to powyzej poziomu osmoklasisty przeczytanie kilku zdań.
              Zdziczaly... o tym.nie pomyślałam. Wezme pod uwage owo zdziczenie jak mówisz.
            • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 21:48
              Właśnie najgorsze jest to, że twierdzi, że jest tą nauczycielką
        • hanusinamama Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 10:46
          Nie porównuj 4 klasy z 7 czy 8. Zobaczymy czy tak bez nauki zaliczy klasówki z chemii, fizyki matmy i geografii
          • paskudek1 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 10:59
            Klasówki niemi nie koniecznie ale KARTKÓWKI chyba powinien. O ile oczywiście będzie UWAŻAŁ na lekcjach
            • hanusinamama Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 11:00
              Tak bez nauki w domu? No wysoko stawiasz poprzeczkę
              • paskudek1 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 11:16
                Jeśli się uważa na lekcji i słucha co mówi nauczyciel to nauka w domu też jest szybsza i łatwiejsza. Widzę po własnym dziecku.
                • memphis90 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 12:24
                  Aha, szczególnie rozpoznawanie 35 pierwiastków po własciwościach - to jest coś, czego się można nauczyć "słuchaniem na lekcji" i z marszu napisać kartkówkę. I nie, nie mówię tu o kilku tygodniach poznawania po 1-2-3 pierwiastki na kolejnych lekcjach, tylko o podanej na starcie liście 35 pierwiastków z cechami (typu "najlżejszy metal", "główny składnik powietrza", "używany w bateriach"). Albo stolice wszystkich krajów Europejskich. Nie, nie poznawanych jeden po drugim na kolejnych lekcjach geografii, tylko lista.
                  • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 12:36
                    nieregularne z anglika....poza tym gdzie mają znaleźć listę i kiedy z tego kartkówka nic na lekcji nie przerobili w temaciesmile
                    • asia_i_p Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 12:42
                      To znaczy - nie czytali tekstów, w których pojawiają się czasowniki nieregularne? nie słuchali tekstów, w których się pojawiają? w ćwiczeniach gramatycznych, które robili, nieregularne czasowniki się nie pojawiałay? Jeżeli tak, to jestem pełna podziwu, bo to są czasowniki o największej częstości użycia i takie ich wykluczenie wymaga pewnego wysiłku ze strony zarówno autorów podręcznika jak i nauczyciela.
                      • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 12:47
                        Oczywiście, że słuchali i czytali i pisali, robili ćwiczenia ale już po kartkówce a nie przed, przed przerobili na lekcji być i mieć i tyle.
                        • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 16:27
                          Hahaha padlam. Do slonko oczywiscie
                      • memphis90 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 18:48
                        >To znaczy - nie czytali tekstów, w >których pojawiają się czasowniki >nieregularne
                        W podstawówce...??? Nie, PRZED wprowadzeniem czasowników nieregularnych takowe NIE pojawiają się w zadaniach i ćwiczeniach.
                        • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 20:02
                          Czasowniki nieregularne pojawiają sie dosyć wcześnie i jak najbardziej w podstawówce.
                          • makurokurosek Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 20:20
                            czas pas simple omawiany jest w klasie piątej, w szóstej klasie wchodzi również present perfect. Tak więc na pewno uczniowie tabelkę z trzema formami podstawowych czasowników mają do opanowania do końca klasy szóstej, natomiast tabelka z dwoma formami znajduje się na końcu podręcznika do klasy V
                          • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 20:38
                            No ale nie pojawiaja sie w cwiczeniach PRZED ich wprowadzeniem .
                            Ty na serio masz problem z czytaniem?
                            • makurokurosek Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 20:45
                              "No ale nie pojawiaja sie w cwiczeniach PRZED ich wprowadzeniem .
                              Ty na serio masz problem z czytaniem?"
                              Nie mam pojęcia w której klasie jest twój syn, więc trudno mi powiedzieć, co wcześniej przerabiał i co powinien mieć już opanowane.
                              • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 21:19
                                ale jakie to ma znaczenie w której klasie jest mój syn?. Piszemy o uczeniu się do kartkówek np. czasowników nieregularnych których nie uczą się dzieciaki na lekcji tylko dostają do wykucia się do domu, więc nijak uważanie na lekcji nie przyczyni się do napisania tej kartkówki z marszu bez żadnej nauki,.
                                • makurokurosek Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 21:34
                                  "ale jakie to ma znaczenie w której klasie jest mój syn?"

                                  owszem ma to znaczenie, bo jeżeli ukończył klasę piątą to dwie formy podstawowych czasowników nieregularne powinien mieć opanowane.
                                  • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 21:43
                                    ależ ja nigdzie nie twierdzę, że nie ma opanowane...twierdzę tylko, że nie da się na każda kartkówkę iść z marszu i bez przygotowania bo jak nauczyciel zada NA PRZYKŁAD wykucie się na pamięć tabelki z podręcznika do domu to nijak tego dziecko nie przyswoi na lekcji...
                                    • makurokurosek Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 21:52
                                      Nie zmieniaj tematu. Podałaś konkretny przykład z czasownikami nieregularnymi, ich opanowania wymaga się w klasie 5 ( dwóch form), w klasie 6 ( trzech form) i uczeń w klasie 6, 7 czy LO bez żadnej zapowiedzi powinien napisać kartkówkę ze znajomości tych czasowników.
                                      Czego ty oczekujesz, że nauczyciel non stop będzie powracał i tłumaczył materiał przerobiony we wcześniejszych klasach.
                                      Ten wątek staje się coraz bardziej żenujący, a oczekiwania matek coraz bardziej idiotyczne
                                      • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 21:59
                                        Dokładnie tak, podałam konkretny przykład kartkówki na którą materiału nie przyswoi się w trakcie lekcji po prostu uważając. Trzeba się do niej wykuć w domu i uwaga, uwaga nie zajmie to 10 minut. Czego dalej nie rozumiesz?
                                        • makurokurosek Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 22:05
                                          Przypomnę tylko, że nauka języka wymaga systematyczności i słownictwa uczy się z lekcji na lekcję. Przy systematycznej pracy wbrew temu co sądzisz wystarczy 10 minut dziennie nauki słówek
                                          • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 22:09
                                            ale ja piszę jak wyglądała nauka nieregularnych w szkole. Pani pokazała gdzie jest tabelka i podała termin na kiedy trzeba się tego nauczyć bo będzie z tego kartkówka. Tyle. Jak uczeń nie zakuł w domu to jej nie napisał na pozytywną. Z lekcji w temacie wyciągnął okrągłe 0 choćby nie wiem jak uważał.
                                            • makurokurosek Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 22:53
                                              " Z lekcji w temacie wyciągnął okrągłe 0 choćby nie wiem jak uważał."

                                              Nie do końca, na lekcji na pewno w tym czasie robili jakieś ćwiczenia, ćwiczyli dialogi w których były zawarte owe czasowniki nieregularne . Przypomnę tylko, że np metoda Callana opiera się przede wszystkim na mówieniu.
                                              Co do tego ile kto z lekcji wynosi jest to uzależnione od tego czy np jest słuchowcem. Słuchowiec faktycznie z lekcji wynosi dużo, ale już wzrokowiec niewiele.
                                              Trudno jednak oczekiwać aby szkoła czy nauczyciel stworzyła idealne warunki dla wszystkich
                                              Ty wbrew logice oczekujesz, że wszyscy uczniowie powinni dostawać minimum czwórki, memphis że nauczyciele przymkną oko na niepiśmiennego dziesięciolatka.
                                              Spójrz do jakiego punktu doszłyśmy i do jakich idiotycznych oczekiwań.
                                              • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 23:15
                                                No ale nie ćwiczyli, było to już napisane, ćwiczyli dopiero po naumieniu się na kartkówkę. Pani uznała że aby ruszyć z czasem przeszłym muszą znać nieregularne. Owszem potem już je ćwiczyli jak najbardziej ale PRZED kartkówką wcale. Nie mogli zatem nic wynieść z lekcji. Nigdzie nie napisalam ze wszyscy uczniowie powinni przynosic 4 ale jezeli 20 osób na 24 klasę nie jest w stanie ogarnac więcej niż 75 procent postawy programowjmej przedmiotu to nie jest to wina uczniów. Tylko nie halo jest z przekazywaniem wiedzy lub wymaganiami nauczyciela. I żeby nie było to moje dziecko miało tą jedyna w klasie piątkę tyle że całkiem sporo rzeczy tłumaczyłam w domu ja bo szczęśliwie całkiem orientuję się w temacie...
                                                • makurokurosek Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 23:37
                                                  "ie mogli zatem nic wynieść z lekcji. Nigdzie nie napisalam ze wszyscy uczniowie powinni przynosic 4 ale jezeli 20 osób na 24 klasę nie jest w stanie ogarnac więcej niż 75 procent postawy programowjmej przedmiotu to nie jest to wina uczniów"

                                                  Już tłumaczyłam ci to niżej, ale wytłumaczę jeszcze raz wracając do przykładu egzaminu około 20% jest w stanie opanować materiał na poziomie 75% , tak więc z 24 osobowej klasy , będzie to zaledwie 5 osób.
                                                  Mniej więcej tyle samo osób otrzyma pały i dopuszczające reszta czyli większość otrzyma tróje.
                                                  Nigdy nie słyszałaś o krzywej gaussa?
                                                  Obniżenie wymagań i stawianie szóstek za byle g..., nie sprawi że ci nastolatkowie będą posiadali większą wiedzę.
                                                  • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 23:46
                                                    No popatrz a jednak po wytłumaczenie przez rodzica dziecko opanowalo na wyższą ocenę niz po wytłumaczenie w szkole. Tak wiem zapewne tak jak cała reszta nie uważał akurat na lekcjach akurat na tym przedmiocie u tej Pani bo u pozostałych jakoś problemu i potrzeby mojego tłumaczenia nie było ale zapewne za nic inne panie to 5 lub 6 stawiały.
                                                  • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 23:56
                                                    I zwracam jeszcze uwagę że z angielskiego na 4 egzamin napisała połowa uczniów. Czy był taki łatwy czy jednak zdecydowana większość uczy się go dodatkowo poza szkołą ? Co roku najlepsze wyniki sa z angielskiego. Ten nie był wyjątkowy. Co roku najgorsze wyniki sa z matmy. W tym wzgledzie tez wyjatku w tym nie bylo.
                                                  • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 07:50
                                                    Spojrzałam nie na ten jezyk to hiszpański było ok połowy. Przynajmniej na 4 z anglika napisala ok. 1/3 uczniów, z polskiego 1/4 , z matematyki dramat ok. 15%... kursy językowe to normalka aż strach pomyśleć jakie byłyby inaczej wyniki.
                                                • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 00:59
                                                  Slonko to co piszesz jest absolutnie niemozliwe.
                                        • ladymercury Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 08:59
                                          Ale w przypadku każdego przedmiotu jest materiał do opanowania pamięciowo. Słówka, symbole, wzory, twierdzenia, schematy deklinscji i konugacji, daty, wiersze, piosenki.
                                          Chodzi o to, aby nauka pamięciowa nie zdominowała całości. Ale dziecko nie zastosuje wiedzy w praktyce bez tych podstaw. Nie rozwiąże zadania z fizyki, jeśli nie zna wzoru, a nie podejrzewam, że jeśli nie umie lub nie chce zapamiętać że prędkość równa się droga przez czas, to sobie ten wzór wyprowadzi.
                                          Jeśli bombelek nie nauczy się, że boy to chłopiec a pytania przypadków są takie a nie inne, to raczej nie znajdzie tych form w zdaniu ani ich nie przekształci.
                                          Trzeba po prostu trzeźwo spojrzeć na problem. Podstawy programowe stały się archaiczne, fajne były w gimnazjum, uczniowie w większości są przeciętni i wola inne zajęcia od nauki. Ja w ich wieku też wolałam i to rozumiem. Kto pracuje na pół gwizdka, jego sprawa, ale mają być to oceny pozytywne. I nie czekam aż obudzi się i zacznie uczyć, tylko pracuje że zdolnymi i przeciętnymi, ale zainteresowanymi.
                                          Efekty są.
                                          Nie ma się co oszukiwać, uczniowie słabi pozostaną słabi, lepiej inwestować w tych, którzy się rozwijają.
                                          Ale każdy ma możliwości i ewentualnie dostosowania, aby uzyskać oceny pozytywne. I każdy dzieciak może zaistnieć, dostać plusa, pochwalę. Nawet jak powie dwa zdania, bo dla niektórych to sukces.
                                          • ladymercury Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 09:00
                                            Deklinacji i koniugacji
                                          • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 09:34
                                            Nooo raczej jest mnóstwo rzeczy które trzeba po prostu wykuc w domu i nie ma to nic wspólnego z uwazaniem bądź nie na lekcji. Jak nie przeczytam lektury/lub choćby opracowania to nie napiszę testu z jej znajomości choćbym nie wiem jak bardzo na polskim uważała.
                                          • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 10:41
                                            Niestety obecne szkolne wymagania to kucie na pamięć całych książek, a nie tylko wzorów i słówek. Na sprawdzianach pojawiają się tak absurdalne szczegóły i podchwytliwe pytania, że tylko ten co ma zeskanowana w głowie książkę, łącznie z rysunkami na marginesach - jest w stanie otrzymać pozytywną ocenę.
                      • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 18:56
                        asia_i_p napisała:

                        > To znaczy - nie czytali tekstów, w których pojawiają się czasowniki nieregularn
                        > e? nie słuchali tekstów, w których się pojawiają? w ćwiczeniach gramatycznych,
                        > które robili, nieregularne czasowniki się nie pojawiałay? Jeżeli tak, to jestem
                        > pełna podziwu, bo to są czasowniki o największej częstości użycia i takie ich
                        > wykluczenie wymaga pewnego wysiłku ze strony zarówno autorów podręcznika jak i
                        > nauczyciela.
                        >


                        Czasowniki nieregularne oznaczają użycie czasu przeszłego w zadaniach, ćwiczeniach.
                        Jeśli dzieci nie przerabiały dokładnie czasu past Simple to nawet jeśli gdzieś jakimś cudem trafi się owy czasownik nikt nie zwróci na niego uwagi. A już na pewno pojawienie się pojedynczych słów z tabelki nie oznacza przerobienia tematu.

                        I tak, jak najbardziej, dla dzieci, które jeszcze nie uczyły się na temat czasu przeszlego- DA SIĘ ułożyć czytanki i ćwiczenia bez tychże czasowników. Wystarczy, że tekst jest pisany w czasie teraźniejszym wink
                • la_mujer75 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 13:04
                  Moje dziecko (ósma klasa) miało ostatnio kartkówkę z chemii. Tak pani zatytułowała, a był to sprawdzian z całego działu z poprzedniego roku szkolnego, którego nie zdążyła na zdalnych przerobić.
                  Dział ważny, bo to tlenki i wodorotlenki. Ale do tej kartkówki nie dałoby się nauczyć dzień wcześniej smile
              • kub-ma Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 17:10
                hanusinamama napisała:

                > Tak bez nauki w domu? No wysoko stawiasz poprzeczkę
                >

                Kartkówkę z matmy - tak
                • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 18:12
                  kub-ma napisała:


                  > >
                  >
                  > Kartkówkę z matmy - tak
                  >
                  >
                  Nie sądzisz, że w 7-8 klasie jest nieco więcej przedmiotów niż matma?? I to typowo pamięciowe
                  • kub-ma Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 23:24
                    Wiem i dlatego piszę tylko o matmie
            • little_fish Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 11:12
              Moje dziecko ma kartkówkę z symboli pierwiastków chemicznych - mało kto jest w stanie się tego nauczyć samym uważaniem na lekcji.
              • paskudek1 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 11:18
                Owszem, to już trzeba przećwiczyć w domu ale myślę że jak się wie c o było na lekcji to pamięciówka już zajmuje mniej czasu
                • little_fish Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 11:30
                  Im dalej, tym więcej tej pamięciówki niestety. Daty, nazwiska, budowa tkanek, komórek, cykle rozwojowe. Oczywiście, że jest łatwiej jak się uważa na lekcji, ale to nie oznacza, że można z marszu dobrze napisać kartkówkę.
                • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 12:43
                  paskudek1 napisała:

                  > Owszem, to już trzeba przećwiczyć w domu ale myślę że jak się wie c o było na l
                  > ekcji to pamięciówka już zajmuje mniej czasu
                  >

                  Chryste, pamieciowki nie nauczyć się na lekcji. Skąd ty się urwałas??
                • hanusinamama Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 12:49
                  Ale wiesz bo twoje dziecko tak ma (tak sa takie wyjatki) czy ci się wydaje?
            • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 12:34
              paskudek1 napisała:

              > Klasówki niemi nie koniecznie ale KARTKÓWKI chyba powinien. O ile oczywiście bę
              > dzie UWAŻAŁ na lekcjach
              >


              Kartkówki obejmują mimo wszystko bardzo duży obszar programu. Jest to często kilkadziesiąt stron w podręczniku. Często na kartkowkach pytają o takie szczegóły, że nie sposób iść z marszu nie ucząc się w domu. Nie jest sprawdzana wiedza ogólna tylko szczegółowa, pamięciowa. I jak takich przedmiotów jest w ciągu dnia 6-7 bo odliczam wf i np muzykę to dziecko nie jest w stanie z samego bycia na lekcji dostawać pozytywnych ocen.
          • kulka-online Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 11:49
            Nie porównuje. Syn kochamruskieileniwe jest w 5 klasie, a nie 7 czy 8. Zdaje sobie sprawę, ze im wyżej tym więcej nauki.
            • hanusinamama Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 12:51
              no to zobaczysz za rok. Miedzy 4 a 5 tez jest róznica. Chodziazby rozbicie przyrody na biologie i geografie, dochodzi historia.
              • kulka-online Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 18:49
                Historia jest juz w czwartej.
                • hanusinamama Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 19:25
                  Tak ale zobacz co masz w 4 a co w 5 klasie.
        • julita165 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 20:17
          Ja mam tylko taka uwage jesli chodzi o odpowiedzi ustne. Uwage do nauczycieli roznych jezykow jako matka 4 kl ( SP ). Ustnych odpowiedzi jest bardzo malo. Za malo. Gdyby nie prywatne lekcje to syn moglby miec nawet 6 z ang nie mowiac ani slowa. A na tym etapie chyba wazniejsze jest mowienie niz poprawne pisanie. Tym bardziej ze ang fonetyczny nie jest i para idzie glownie w nauke pisania zamiast swobode wypowiedzi. Nie chodzi mi o to zeby pisany ang zupelnie pominac ale jednak inaczej rozlozyc akcenty.
          • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 20:22
            Fajnie by bylo ale anglisci ucza pod egzaminy a na tych mowienia nie ma do matury. Ja duzo mowie i wymagam odpowiedzi ustnych na lekcjach ale wiem ze to rzadkosc.
      • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 12:30
        Jakie to są uczciwe oceny skoro dzieci mają się przygotować naraz z kilku przedmiotów na 1 dzień? Bo jest np sprawdzian, 2 kartkówki, zadanie domowe i odpytywanie z reszty przedmiotów.

        Czy to są wiarygodne oceny na pewno? Jeśli dziecko nauczy się z każdego tematu tylko po trochę bo nie da rady na 100% na wszystko?
        • asia_i_p Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 12:40
          Wiarygodne w jakim sensie? Ocena ma być informacją "umiesz taką część tego, co powinieneś umieć". Nie ocenia inteligencji ucznia, jego zdolności, nawet nie do końca odzwierciedla jego pracę. Ocenia stopień opanowania programu.
          • kub-ma Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 17:38
            Zgadzam się.
            Jeżeli u mnie uczeń z kartkówki dotyczącej ostatniego zagadnienia (2 lekcje) otrzymuje 1, tzn. że zupełnie nie umie tego zagadnienia i wątpliwe jest, czy poradzi sobie na matmie dalej. I rodzi się pytanie, co działo się przez ostatnie dwie lekcje, skoro w głowie nie zostało nic?
            • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 18:20
              Rozumiem, że zdajesz sobie sprawę, iż szkoła to nie tylko matma?
              A większość przedmiotów oraz durne wymagania to typowo kucie na pamięć nic nie wnoszących szczegółów?

              Myślisz, że uczeń przygotowujacy się do kilku sprawdzianów lub kilku kartkówek na następny dzien- napisze je na tym samym (dobrym) poziomie, niż gdyby miał czas na dokładną naukę tylko na 1 przedmiot??
              Inteligencja danego ucznia jest w obydwu przypadkach taka sama, ale możliwości przerobowe już nie.
              • ladymercury Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 18:25
                Za durne wymagania podziękuj twórcom podstawy programowej, którymi nie są nauczyciele.
                • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 18:36
                  ladymercury napisał(a):

                  > Za durne wymagania podziękuj twórcom podstawy programowej, którymi nie są naucz
                  > yciele.
                  >

                  Ale wymagania opanowania szczegółów, które pojawiają się na sprawdzianach zależą od nauczycieli. W praktyce wygląda to tak, że ten kto zeskanował sobie książkę (łącznie z obrazkami) może liczyć na ocenę lepszą. Ten kto tylko zrozumiał temat, ale nie skserowal sobie książki musi liczyć się ze złą oceną.
                  • ladymercury Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 18:46
                    To jest pole do rozmowy z nauczycielami w szkole Twojej córki. Rozmowy poprzedzonej lekturą statutu i podstawy programowej.
                    Z całą pewnością nie jest to pole do uogólnień dotyczących wszystkich nauczycieli.
                    • ladymercury Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 18:48
                      I jest to dobra rada. Posiadając pełne informacje wykażesz, że działają niezgodnie z przepisami, jeśli tak jest i sprawa zajmie się dyrektor lubb masz realna podstawę do złożenia skargi do KO.
                    • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 18:57
                      Nie mam córki wink nie wiem czy wiesz więc komu odpisujesz i na co.
                      • ladymercury Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 20:21
                        No to dziecka, wszystko jedno. Posiadasz umiejętność uogólniania? Z tej rady mogą skorzystać rodzice i chłopców, i dziewczynek- zapewniamsmile
            • kurt.wallander Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 20:25
              kub-ma napisała:

              > Zgadzam się.
              > Jeżeli u mnie uczeń z kartkówki dotyczącej ostatniego zagadnienia (2 lekcje) ot
              > rzymuje 1, tzn. że zupełnie nie umie tego zagadnienia i wątpliwe jest, czy pora
              > dzi sobie na matmie dalej. I rodzi się pytanie, co działo się przez ostatnie dw
              > ie lekcje, skoro w głowie nie zostało nic?

              Ocena 2 w szkołach moich dzieci jest od ok. 60%, więc uczeń, który dostaje 1 niekoniecznie nie umie NIC, tylko np. opanowaną ma połowę materiału.
              >
              >
              • kub-ma Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 15:10
                Nie spotkałam się z takim rozkładem procentów na ocenę dopuszczającą. Zwykle jest to 33%, 35%,
        • ladymercury Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 17:14
          Widocznie nauczyciele w szkole dziecka nie respektują postanowień statutu w zakresie sprawdzania i oceniania wiedzy.
          W statucie są zawsze na ten temat dokładne zapisy. U nas np mogą być wpisane maksymalnie 2 sprawdziany tygodniowo i 3 kartkówki, ale nie można wpisywac ich bez odstępu jednego dnia. Czyli w praktyce oznacza to, że w tygodniu mogą być maksymalnie 3 formy sprawdzania. Nauczyciele wola kartkówki zapowiadać, bo wtedy nie ma zastosowania szczęśliwy numerek i zgloszenie np 😄
        • ladymercury Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 17:15
          Sprawdź wso, nie jest możliwe tyle form pisemnych w 1 dzien
          • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 19:17
            Oczywiście że jest. Moje dziecko może mieć kartkówkę na każdej lekcji. Nie ma ograniczeń w tym względzie. Ograniczona jest tylko ilość sprawdzianów do 3 tygodniowo. Zdarzyło się już że pisalo w jeden dzień sprawdzian i kartkowkę z tego samego przedmiotu plus kartkowki z dwóch innych..
            • ladymercury Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 20:23
              Możecie zatem jako RR wystąpić o wprowadzenie zapisów regulujących sprawę kartkówek.
              • wapaha Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 10:35
                ladymercury napisał(a):

                > Możecie zatem jako RR wystąpić o wprowadzenie zapisów regulujących sprawę kartk
                > ówek.
                >

                kartkówki są niezapowiedziane i są traktowane jak przepytanie uczniów-tyle że wszystkich naraz.
                Uczen powinien byc zawsze przygotowany z każdego przedmiotu ( zakres 3 ostatnich lekcji)

                • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 21:49
                  I to przy obecnym programie jest nie do zrobienia
          • memphis90 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 19:38
            U nas mogą być 3 spr tygodniowo i nieograniczona ilość kartkówek.
        • julita165 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 20:23
          Troche jest tu roli rodzicow. Nauczyc dziecko planowania. Np przyszly tydz u syna - w pon klasowka z niem, w srode z przyrody i angielskiego a we wtorek wraca ze szkoly o 18 bo ma basen, w czwartek z polskiego a w pt z matematyki. Wszystko to widzimy z tyg wyprzedzeniem, zostawiony sam sobie pewnie pomyslalvy o klasowce z dnia na dzien. Pomagam ku wiec planowac- ile czasu zajmie przugotowanie do poszczegolnych klasowek, jak to sensownie rozplanowac zeby miec czas i na nauke i dla siebie itd. Jest w 4 kl. Mam nadzieje ze jeszcze troche i sam bedzie to ogarnial.
    • inaccessible_rail Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 08:45
      Myślę że to specyfika ambitnej szkoły, która wybrałaś, może ciśnienia dziecka żeby robić wszystko co żądali nauczyciele na 100%. Ani moi uczniowie (prowincjonalne liceum, z którego mimo wszystko ludzie dostają się na studia, także dobre i prestiżowe), ani moja córka w 8 klasie nie ma takiego obłożenia jak Twój syn.
      Faktem jest że ona się nie przeucza, ale moje dziecko jest specyficzne i wolę żeby była zdrowa psychicznie a nie przemęczona i walcząca o każdą ocenę, żeby tylko był pasek.
      • kochamruskieileniwe Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 08:49
        a skąd wniosek, że wybrałam ambitna szkołę? Albo, ze naciskam dziecko?
        (oba mylne suspicious)
    • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 08:46
      Po miesiacu nauki kiedy zostanie przerobiony rozdzial z kazdego przedmiotu musi odbyć sie sprawdzian. I tyle w temacie. Nie szukalabym ukrytego dna.
      • hanusinamama Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 10:47
        Musi bo sie udusi nauczycielko od 7 boleści?
        • makurokurosek Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 10:56
          Musi aby nauczyciel wiedział jak uczniowie opanowali materiał. Zawsze tak było wystarczy spojrzeć na podręczniki. Biologia, Geografia , Historia to rapetem 5 działów, co oznacza 5 sprawdzianów w ciągu roku, po 2-3 na semestr.
          Naprawdę tak cie dziwi, że na koniec semestru uczeń ma 3 oceny ze sprawdzianów
          • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 11:00
            >Musi aby nauczyciel wiedział jak uczniowie opanowali materiał.
            serio? i co robi potem z tą wiedzą? bo zazwyczaj....nic..
            • makurokurosek Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 11:45
              "serio? i co robi potem z tą wiedzą? bo zazwyczaj....nic."

              Na ich podstawie wystawia ocenę zdobytych umiejętności ucznia, a idąc dorosłym jezykiem ocenia na ile uczeń wykonał plan smile.
              • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 11:51
                i co robi z tą wiedzą że jeden uczeń dostał 3 a inny 6 ? nic?
                • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 12:11
                  To uczen ma cos z ta wiedza zrobic a nie nauczyciel.
                  Nauczyciel moze spróbować zmienic metody nauczania. Jednakze pole do popisu w tej kwestii jest małe.
                  • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 12:17
                    wiem, że czytanie to trudna sprawa ale ja nawet zacytowałam jakbyś nie zauważyła "Musi aby nauczyciel wiedział jak uczniowie opanowali materiał." no więc pytam co robi nauczyciel z tą wiedza bo z mojego doświadczenia to ...NIC.
                    • memphis90 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 12:26
                      Zastanawiam się jak by to było, gdyby oceny z niezapowiedzianych kartkówek oceniały... nauczyciela. Nie ucznia.
                      • kub-ma Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 17:14
                        Gdybyś porozmawiała z poważnymi naukowcami, to powiedzieliby Ci, że do nauki potrzeba jednak dwojga: zaangażowanego nauczyciela i chętnego ucznia.
                        • kandyzowana3x Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 18:45
                          To sprawdza sie przy powaznych naukowcach i studentch, w podstawowce rola nauczyciela jest nauczyc podstaw kazde dziecko, nawet na te mniej zdolne i niechetne znalezc sposob.
                          • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 19:37
                            Oczekujez cudow? Trzeba by ograniczyć prawa rodzicielskie wielu rozicom, zeby pomóc dzieciom. Np tym ktore uzaleznione od gier nie ucza się wcale.
                            • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 20:05
                              Na lekcji twoi uczniowie grają?

                              To szkoła ma uczyć, nie rodzic i nie dom.
                              W domu dziecko powinno tylko ewentualnie powtórzyć materiał mając już spore podstawy z lekcji. Jeśli myślisz, że przerzucając naukę na rodziców zdziałasz cuda to wróć się na studia i doucz, a najlepiej zmień zawód.

                              Tak właśnie wygląda polska szkoła. Dziecko ma być uczone przez rodziców, a w szkole tylko dostać 5 na sprawdzianie. Gdy tak nie jest to zły rodzic zły...odebrać mu dzieci bo nie sprawdził się w roli nauczyciela po godzinach.
                              • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 20:16
                                Bla bla bla w kolko to samo. Nie nauczysz nikogo kto sie nie będzie chcial uczyć. Uzaleznione dzieci nie myślą na lekcjach. Przeczekuja do skonczenia.
                                • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 20:42
                                  O widzisz. Kolejne. Są już głupie, leniwe, zaburzone, upośledzone i uzależnione. Nie tłumacz swojej niekompetencji w nauczaniu wszystkimi patologiami świata. Widocznie mąż hamerykanczyk nie wystarczy żebyś stała się dobrym pedagogiem.
                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 22:53
                                    Już sie biednego meza czepiasz bo brakuje ci argumentów.
                                    Ja jestem o wiele bardziej od ciebie kompetentna jako rodzic i nauczyciel. Wiem ze to bolesne i stąd twoj ciągły atak. Ale twojej rzeczywistości to nie zmieni.
                                    • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 23:53
                                      Jakoś nie widać tej twojej porażającej kompetencji wink
                                      • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 09:27
                                        Ty nic nie zauważasz i w tym jest problem. Nie jestes w stanie przez to wyciągać wniosków.
                                        • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 10:05
                                          Oj mylisz się. W twoim przypadku zauważam aż za dużo patologicznych zachowań wobec małoletnich.
                                          • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 10:52
                                            Patologiczne to jest twoje zachowanie wobec syna.
                                            • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 21:51
                                              Haha big_grin rozwiń myśl
                          • kub-ma Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 21:59
                            kandyzowana3x napisała:

                            > To sprawdza sie przy powaznych naukowcach i studentch, w podstawowce rola naucz
                            > yciela jest nauczyc podstaw kazde dziecko, nawet na te mniej zdolne i niechetn
                            > e znalezc sposob.

                            Nie ma takiej możliwości. Moją rolą jest ciągłe poszukiwanie metod, sposobów, zadań itp. dzięki którym uda mi się nauczyć jak największą liczbę uczniów. Ideałem jest dotrzeć do wszystkich, ale jest to ideał niemal nieosiągalny. Gdybym miała wystarczająco czasy do indywidualnego podejścia nauczenie wszystkich nie byłoby problemem. W obecnych warunkach brakuje na wszystko czasu.
                      • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 18:29
                        memphis90 napisała:

                        > Zastanawiam się jak by to było, gdyby oceny z niezapowiedzianych kartkówek ocen
                        > iały... nauczyciela. Nie ucznia.
                        >

                        Ale oceny poniekąd świadczą właśnie o tym jak naucza nauczyciel. Jeśli większość uczniów ma słabe oceny to jest to informacja właśnie dla nauczyciela. Z tym, że nic się z tym nie robi. Leci się dalej i już. Co najwyżej nauczyciel zrobi poprawkę i na tym poprzestaje.
                        • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 20:05
                          To nie jest prawda. Jesli uczen nie zrobi notatek z lekcji i nie odrobi pracy domowej to gdzie tu jest niby wina nauczyciela.
                          • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 23:44
                            fogito napisała:

                            > To nie jest prawda. Jesli uczen nie zrobi notatek z lekcji i nie odrobi pracy d
                            > omowej to gdzie tu jest niby wina nauczyciela.

                            Jakich na boga notatek??
                            • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 01:02
                              Takich zwyklych polegających na przepisaniu z tablicy..tego tez nie rozumiesz?
                              • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 10:46
                                A co ma piernik do wiatraka i przepisanie notatek do słabych oceń że sprawdzianów, z którymi nauczyciele kompletnie nic nie robią? Niech nikt tu nie pisze, że testy są po to żeby sprawdzić na ile uczeń opanowal materiał, bo to bzdura. Co nauczycielowi niby z tej wiedzy? Testy są po to, żeby wystawić oceny i lecieć dalej. Jeśli ktoś dostał gorszą ocenę to już sam we własnym zakresie musi się douczać. Nauczyciel nic z tym nie zrobi. I tak było zawsze, tylko ktoś pomylił rolę sprawdzianów.
                                • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 10:54
                                  Lotka. Odlatujesz i dramatyzujesz. Stajesz sie przez to niewiarygodna.
                                  Prowadzenie notatek na lekcji to polowa sukcesu w nauce. Ci uczniowie ktorzy skrupulatnje notuja maja wyzsze oceny i mniej sie musza uczyc w domu Jest też druga grupa uczniow, ktorej nigdy sie nie chce notować i uczyc w domu i tutaj oceny to 1 i 2 na testach.
                                  Uczen bez deficytow jest w stanie napisac test na 3 tylko i wylacznie sluchajac i notujac na lekcji.
                                  Nie wiem czego oczekiwalbym od nauczycieli. Zatrzymania sie na jednym temacie na kilka miesiecy bo niektorzy maja z czyms problem? Nie da sie w żadnym systemie szkolnym poza edukacją domowa.
                                  Rozwaz to powaznie, bo ewidentnie macie problem w standardowym systemie.
                                  • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 11:04
                                    big_grin jesuu ty naprawdę nie masz pojęcia o nauczaniu i o dzieciach.
                                    • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 11:06
                                      No coz. Możesz myśleć co chcesz ale to ty masz problem z nauką dziecka a nie ja.
                                      • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 11:09
                                        Nie z nauką dziecka, a ze szkoła i nauczycielami.
                                        • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 11:45
                                          Szukasz usprawiedliwienia w niepowodzeniach szkolnych syna wylacznie w szkole. To błąd. No ale nie moje pole i nie moje buraki.
                                          • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 16:07
                                            fogito napisała:

                                            > Szukasz usprawiedliwienia w niepowodzeniach szkolnych syna wylacznie w szkole.



                                            Oczywiście, że w szkole. W sklepie mam szukać czy jak?
                                            • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 18:38
                                              To sie nazywa samozadowolenie. W synu szukaj i jego zdolnosciach do nauki.
                                              • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 19:09
                                                Baaa, nawet PPP kilkukrotnie szukało. Jeśli choć część nauczycieli jest podobna do ciebie to nie mam wątpliwości gdzie leży problem.
                                                • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 19:35
                                                  No to może w rodzicu jednak...
                                                  • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 20:09
                                                    Do szkoły za dziecko na lekcję nie chodzę aby była wina rodzica wink zresztą miałby wtedy same 5 tongue_out
                                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 22:53
                                                    Tak to sobie tlumacz.
                                        • makurokurosek Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 12:46
                                          "Nie z nauką dziecka, a ze szkoła i nauczycielam"
                                          Nic nie stoi na przeszkodzie by twoje dziecko przeszło na ED
                                          • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 16:05
                                            makurokurosek napisała:

                                            > "Nie z nauką dziecka, a ze szkoła i nauczycielam"
                                            > Nic nie stoi na przeszkodzie by twoje dziecko przeszło na ED


                                            Następna big_grin
                                            Wiele stoi na przeszkodzie.
                                            • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 18:39
                                              No to cierp dalej i narzekaj na forum. Moze cos sie poprawi.
                                              • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 19:12
                                                Oby. Może wreszcie wezmą się za zmianę tego durnego programu. Na szczęście problem jest ogólnopolski i coraz więcej rodziców i uczniów ma odwagę o tym głośno mówić. Oby tak dalej. Jeszcze powinni badać nauczycieli takich jak ty pod względem dopuszczalności do pracy z dziećmi.
                                                • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 19:34
                                                  Hahaha a rodzice powinni zdac egzamin zanim sie rozmnoza. Bo to co robja z dziecmi zakrawa na paranoję niekiedy.
                                  • julita165 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 19:41
                                    Wezcie rez pod uwage druga strone medalu. Tych ktorzy maja dobre wyniki. Dlaczego w imie pomocy najslabszym oni maja w kolko tluc to samo.
                                    • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 19:44
                                      No właśnie. Jest grupa dzieciaków zdolnych ktore nie maja cierpliwości czekac ciagle na innych. Na zachodnie byliby w innych klasach. U nas marnuja swoj potencjał przez 8 lat
                                    • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 20:12
                                      julita165 napisała:

                                      > Wezcie rez pod uwage druga strone medalu. Tych ktorzy maja dobre wyniki. Dlacze
                                      > go w imie pomocy najslabszym oni maja w kolko tluc to samo.


                                      Skoro są zdolne to nic nie tracą na ewentualnej powtórce jakiegoś materialu. Każdy nastepny i tak dobrze przyswajają.
                                      • julita165 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 22:06
                                        Wlasnie ze traca. Po pierwsze kto sie nie rozwija to sie cofa. Po drugie dochodza do wniosku ze szkola to straszna nuda. Po trzecie popadaja w rozleniwienie. I po czwarte bywa ze nie zdaza przerobic calego materialu danej klasy no bo trzeba bylo powtarzac. To nie jest zadna pedagogiczna tajemnica ze istnieje granica po przekroczeniu ktorej utrwalanie poprzez powtarzanie staje sie przeciwskuteczne.
                                        • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 22:55
                                          Ona i tak tego nie zrozumie. Dzieciaki zdolne umierają z nudow w szkole i marnuja swój potencjał.
                                          • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 23:06
                                            Czasami marnują a czasami nie to akurat zależy od nauczyciela, jako świetna belferka powinnaś nie mieć problemu że zdolnymi uczniem. Mój uzdolniony matematycznie i poprzednia matematyczja ogarniala bez problemu i na nudę mu nie pozwalała bo jak się nudził to przeszkadzał. U obecnej się marnuje i poencjal rozwija poza szkoła no ale nie podejrzewamy ze u fogoto na lekcji ktos go marnuje prawda?
                                            • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 09:30
                                              Owszem marnują bo musza czekac non stop az ci mniej wyedukowani sie wypowiedza. Wielokrotnie tez musze tlumaczyc to samo. A czas leci. Gdyby byli w klasie gifted i talented ich zycie byloby łatwiejsze.
                                              • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 09:45
                                                Wcale nie muszą czekać bo dobry, podkreślam dobry nauczyciel da im zadania na ten czas kiedy musi dodatkowo tłumaczyć reszcie a inny po prostu stwierdzi że nie da się. W praktyce właśnie przerabiam na matematyce u syna. Ty ponoć jesteś świetna więc nie powinnaś mieć przecież problemu żeby zagospodarować czas tym zdolnym i chcącym.
                                                • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 10:07
                                                  I myslisz ze zadanie im dodatkowych cwiczen lub czegos do pisania rozwiazuje problem? Oni chca ze mna rozmawiac po angielsku non stop bo to dla nich okazja na cwiczenie jezyka. Męczą sie czekając az ktos inny cos wyduka. Oni cwiczenia maja w jednym palcu.
                                                  Ty nie masz pojęcia o pracowaniu z grupą bo tobie sie wydaje ze dodatkowe ćwiczenia załatwiają problem. Otoz nie.
                                                  I owszem sa nauczyciele, ktorzy pracują z grupą tylko zdolną i lecą dalej z materiałem. Ci słabsi tylko słuchają. U mnie kqzdy musi sie wysilic i cos powiedziec lub przeczytać. To wysilek ogromny ale procentuje na dluzsza mete. Jednakze podział na grupy bylby błogosławieństwem dla obu grup dzieciakow i dla nauczyciela także. W dobrych szkolach zawsze jest podział na jezykach. To oczywiste. Bo jeśli nie ma podziału to zawsze ktos na tym straci.
                                                  • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 10:15
                                                    Napisałaś że zainteresowanych w grupie nauka i ambitnych masz ok. 5 sztuk no więc trudno żeby te 5 sztuk tylko rozmawiało. Jeżeli się nudza i są tak ambitni jak piszesz to mogą robić w tym czasie coś innego np. poćwiczyć gramatykę też jest istotna lub pouczyć się słówek lub zrobić inne rzeczy któr
                                                    e tak doskonały nauczyciel jak Ty dla nich na pewno przygotuje żeby nie zmarnowali swojego potencjału na twoich lekcjach.
                                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 10:54
                                                    Nadal nie rozumiesz ze na lekcji jezyka oni chca mowic a nie ciagle robic cwiczenia i czekac na tych, którym idzie gorzej. Trzymanie ich w takich klasach to dramat.
                                                  • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 10:55
                                                    To moze niech mniej przepisuja to będą mieć więcej czasu na mówienie...
                                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 10:59
                                                    Przepisuja na lekcji okolo 10-15 minut w trakcie robienia cwiczen.
                                                  • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 11:42
                                                    Mieli pisac więcej niż na polskim przecież..
                                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 11:52
                                                    Na polskim nie pisza prawie wcale. Stad im sie wydaje ze to dużo jest.
                                                  • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 21:54
                                                    Takie cuda jak zwykle tylko w twojej wyimaginowanej szkole big_grin wszystkie sytuacje i to najgorsze zdarzają się wyłącznie w twoich klasach. Bajeczka bajeczkę goni.
                                                  • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 21:52
                                                    fogito napisała:

                                                    > Nadal nie rozumiesz ze na lekcji jezyka oni chca mowic a nie ciagle robic cwicz
                                                    > enia i czekac na tych, którym idzie gorzej. Trzymanie ich w takich klasach to d
                                                    > ramat.


                                                    To oni chcą mówić, a ty biedakom przepisywać każesz bo to dla ciebie najlepsza forma nauki. Biedne dzieci...
                                                  • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 10:17
                                                    Jeśli choć kilku nauczycieli ma podobne podejście co ty i uważa dzieci wręcz za śmieci niepotrzebne- to wyobraź sobie kto chciałby uczyć grupy mniej zdolne?
                                                    Żaden wyczyn uczyć tylko dzieci uzdolnione lub douczane ma korkach bo tu rola nauczyciela i tak jest znikoma.
                                                    Tylko prawdziwy nauczyciel z prawdziwą wiedzą, doświadczeniem i oddaniem nadawałby się do tych gorszych grup, a takich jak wiadomo albo nie ma, albo jest jak na lekarstwo.
                                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 10:58
                                                    Ty nie masz pojecia o czym piszesz. Mam jedna klase podzielona na 2 grypy z powodu ilosci. W ubieglym roku nauczyciel podzielil na dziewczynki i chłopców. Ja ich podzieliłam wedlug poziomu zaawansowania. O niebo larwiej uczyc dzieciaki na tym zblizonym poziomie, bo dostosowujesz material do ich poziomu. Mnie nie przeszkadza uczenie slabszych. Przeszkadza mi brak selekcji w polskim systemie.
                                                  • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 11:19
                                                    No ale nie da się zrobić podziału na wszystkich przedmiotach w naszym systemie i każdy nauczyciel stoi przed zadaniem uczenia zdolnych przeciętnych i beznadziejnych na tej samej lekcji. Nie jesteś jedyna a i tak masz łatwiej bo na wszelkie kursy z angielskiego dzieciątka są posylane już od przedszkola że nie wspomnę o tych nieszczesnych grach po angielsku ..każdy nauczyciel w swojej klasie ma różne dzieci nie tylko Ty.
                                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 11:22
                                                    W Polsce sie nie da. W systemie brytyjskim sie da.
                                                  • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 11:25
                                                    Ale zdaje sie ze uczysz w Polsce? Znajdz sobie szkole gdzie jest podzial na grupy wedlug zaawansowania i moze ktod cie tam przyjmie do pracy.
                                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 11:53
                                                    Tylko w szkolach jezykowych jest. Ale nie martw się mysle o zmianie pracy.
                                                  • little_fish Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 11:53
                                                    Co to za dziwna szkoła? We wszystkich jakie znam podział na grupy zaawansowania jest obligatoryjny, a nie że nauczyciel sobie wybiera kryterium podziału
                                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 11:54
                                                    Dziwna fakt. To juz moja 3 dziwna.
                                                  • little_fish Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 15:39
                                                    Jakieś wyjątkowe szczęście masz. Taka jesteś praworządna, rodziców kultury uczysz, a dyrekcji nie wspominasz, że przepisy łamie?
                                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 15:56
                                                    Wspominam wiele razy. Ale co to zmieni.
                                                  • little_fish Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 16:52
                                                    Zawsze można uderzyć wyżej. No sorry, albo się jest dobrym nauczycielem, któremu zależy na dzieciach, albo się jest mocnym w gębie wyłącznie na forum
                                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 20:31
                                                    Tak tak. Musialabym zostac ministrem edukacji zeby cos w tej stajni Augiasza zmiienic.
                                                  • little_fish Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 20:44
                                                    Serio? Masz odwagę wychowywać rodziców, bo piszą nieodpowiednie maile, a nie masz odwagi pogadać z kolegą z pracy? Dyrektor docenia nauczyciela nagrodą i nie posłucha jego sugestii odnośnie przestrzegania przepisów?
                                                  • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 21:56
                                                    Bo ta szkoła to wymyślona jest po prostu wink
                                                  • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 10:23
                                                    Fogito sama wcześniej pisałaś, że każesz im bardzo dużo przepisywać bo to dla ciebie podstawa (haha w angielskim)...może tu jest problem nudy dzieci zdolniejszych? Skoro chcą rozmawiać, a ty im każesz książkę przepisywać.
                                                    Zdecyduj się jaka forumowa formę nauczycielki roku przyjmujesz bo znów ci się wszystko rozjeżdża.
                                                  • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 10:33
                                                    No tak fanka nauki przez przepisywanie a biedne dzieci chcą mówić i to jest wina tych przeciętnych dzieci przecież. Chociaż pewnie się zaraz okaże że na jej lekcji dzieci piszą więcej niż na polskim, robia więcej zadań niz na matmie, rozmawiają więcej niż na przerwie a w międzyczasie kilkanaście razy trzepia jeden i ten sam temat którego przeciętne tumany nie ogarniaja.
                                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 11:22
                                                    Ech slonko. Widac ze jednak jestes na tym samym poziomie co lotka.
                                                    Przy was to moi najslabsi uczniowie wydaja sie byc geniuszami. Bede im.musiala.zwrocic honor.
                                                  • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 11:25
                                                    Najważniejsze że nie jestem na tym co ty. To już bardzo dużo..
                                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 11:57
                                                    Gdybys byla glupot bys nie wypisywala.
                                                  • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 12:09
                                                    Pół i co straszne głupoty wypisujesz Ty...
                                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 14:01
                                                    Tak ci sie tylko wydaje bo nie ogarniasz.
                                                  • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 14:04
                                                    Najważniejsze że DOBRZY nauczyciele ogarniaja, cóż u Ciebie te zdolne pójdą na zmarnowanie.
                                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 15:20
                                                    Ale glupoty piszesz. Ja jestem najlepszym nauczycilem angielskiego w tej szkole. Bo jednym z niewielu, któremu jeszcze na dzieciakach zalezy.
                                                  • little_fish Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 15:41
                                                    Zaczynam być ciekawa, co to za placówka, serio. Bycie najlepszym nauczycielem w szkole, w której inni nauczyciele i dyrekcja nie ogarniają przepisów, to chyba nie jest aż taki powód do dumy.
                                                  • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 15:47
                                                    Sama piszesz o tych strasznych zaleglosciach to chyba za dobrzy nauuczyciele tam nie sa wiec nie wiem czy to aby powod do dumy..
                                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 15:57
                                                    W zadnej szkole nie masz wszystkich dobrych nauczycieli.
                                                  • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 22:07
                                                    fogito napisała:

                                                    > W zadnej szkole nie masz wszystkich dobrych nauczycieli.
                                                    Wręcz w żadnej szkole nie ma tylu wymyślonych historii co w twojej wink
                                                  • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 22:04
                                                    slonko1335 napisała:

                                                    > No tak fanka nauki przez przepisywanie a biedne dzieci chcą mówić i to jest wi
                                                    > na tych przeciętnych dzieci przecież. Chociaż pewnie się zaraz okaże że na jej
                                                    > lekcji dzieci piszą więcej niż na polskim, robia więcej zadań niz na matmie, ro
                                                    > zmawiają więcej niż na przerwie a w międzyczasie kilkanaście razy trzepia jeden
                                                    > i ten sam temat którego przeciętne tumany nie ogarniaja.
                                                    >

                                                    Dokładnie. Wersja zmienia się wraz z potrzebą dyskusji wink był temat przepisywania - dzieci fogito są zachwycone, że każe im tyle przepisywać, nawet więcej niż na polskim. Jest temat mowienia- dzieci fogito mówią nagle przez całe lekcje i nudzą się nie mówiąc. Dzieci są przez nią wyprowadzone na wyższy poziom bo poprzedni nauczyciel to dno, ale jednocześnie to lenie, głupki i upośledzone, zaburzone dzieci.
                                                    Kompletnie gubi się w swoich opowieściach.
                                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 11:02
                                                    Mnie jest trudno zejsc na twoj poziom bo ty nie ogarniasz. Nie chcesz, albo nie umiesz.
                                                    Przepisuja cake zdania z cwiczen albo rozpisuja czasy na osoby. To max 15 minut na lekcji. Reszta 30 minut to czytanie i mowienie.
                                                    Wiekszosc nauczycieli jezyka nie wymaga przepisywania i dlatego najtrudniej uczniom na egzaminach idzie wypowiedz pisemna.
                                                • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 10:11
                                                  Fogito o dobrych i kompetentnych nauczycielach słyszała tylko w telewizji. Nie ma się co dziwić, że ma wieczne problemy z uczniami. Jeśli przerasta ją fakt, iż uczniowie czasem potrzebują powtórzenia przykładowo użycia czasu past Perfect to chyba powinna zmienić zawód.
                                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 11:05
                                                    Ok. Poddaje się. Jestes jak ten uczeń ktory i tak nie zrozumie niezależnie od tego ile razy mu sie nie wytłumaczy . Jesli twoj syn tez funkcjonuje tak jak ty, to nie dziwią mnie jego problemy w szkole.
                                                  • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 22:12
                                                    fogito napisała:

                                                    > Ok. Poddaje się. Jestes jak ten uczeń ktory i tak nie zrozumie niezależnie od t
                                                    > ego ile razy mu sie nie wytłumaczy . Jesli twoj syn tez funkcjonuje tak jak ty,
                                                    > to nie dziwią mnie jego problemy w szkole.


                                                    Nie wymagam od ciebie żadnego tłumaczenia. Wyciągam wnioski po twoich wypowiedziach tylko i wyłącznie.
                                                    Z tego co czytam, twój syn miał ogromne problemy, aż go musiałaś gdzieś wysłać bo tutaj nie dałby sobie rady. Ja nie idę na łatwiznę tylko walczymy z system. Tu jest ta różnica. Więc bardzo proszę nie powoływać się na problemy mojego dziecka bo sama masz nie lepiej.
                                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 22:29
                                                    Mam o niebo lepiej.
                                                    Moj syn nie mial nigdy problemow z nauką. Zawsze mial 5 i 6 na swiadectwach albo A i A* jak wolisz. A wyslalam go do jeszcze lepszej szkoly niz tutaj.
                                                  • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 22:34
                                                    Skąd więc potrzeba orzeczenia i cały ten cyrk że zmianą szkoły? Sama pisałaś, że w Polsce było kiepsko. Więc...chyba powinnaś zapamiętywać co piszesz.
                                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 22:54
                                                    Ty faktycznie nie ogarniasz. Syn nie mial orzeczenia nigdy. Choc moglby mieć. Od 3 roku zycia jest w systemie brytyjskim. Nigdy nie chodził do polskiej szkoly.
                                                    Ja wiedziałam jak jest w systemie polskim bo przeciez ja bylam w polskiej szkole. Ze jest gorzej niz myslalam przekonalam sie 5 lat temu jak zaczelam uczyc.
                                                    Pewnie i tak cos poprzekrecasz bo widzę ze masz kłopoty ze zrozumieniem tekstu pisanego.
                                                  • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 18.10.21, 00:42
                                                    Orzeczenie do szkoły jest wydawane tylko w sytuacji ciężkich przypadków. Skoro więc twoje dziecko powinno je mieć to znaczy, że ma ogromne deficyty na jakimś polu.
                                                    Mój syn jest niepełnosprawny i ma orzeczenie o niepełnosprawnosci. Na orzeczenie do szkoły nie ma podstaw bo rozwija się i funkcjonuje zupełnie prawidłowo.
                                                    Chyba jednak masz nieciekawie z synem więc zaczynam współczuć. Mam miękkie serce do chorych dzieci.
                                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 18.10.21, 08:00
                                                    Nawet nie umiesz wyczytać z wątku ze moj syn ma niedosluch. I jak sama widzisz najistotniejsza w zyciu czlowieka jest jednak inteligencja czyli to co ma sie pomiedzy uszami. Jak glowa dobrze funkcjonuje to reszta tez.
                                                    Nie wiem co sie dzieje z twoim dzieckiem, ale ja bym nie siedziala i nie czekała tylko zaczela działac bo nie dostanie sie do zadnej dobrej szkoly z takimi wynikami pomimo nakladu pracy z twojej strony.
                                                  • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 18.10.21, 08:44
                                                    Nie muszą być "ciężkie" przypadki, wystarczy diagnoza z rozporządzenia bo wtedy dziecko potrzebuje wsparcia w nauce i ma terapię w szkole aczkolwiek taki niedosłuch tez musi być konkretny bo nie na każdy niedosłuch dostanie dziecko orzeczenie stąd zapewne przyczyna, że tu go nie ma. Dziecko niepełnosprawne ruchowo o ponad przeciętnej inteligencji orzeczenie będzie miało na swoja niepełnosprawność ale nikt mu wymagań z polskiego czy matematyki obniżać nie będzie.
                                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 18.10.21, 09:12
                                                    Nie ma orzeczenia bo nigdy nie bylo potrzebne w innym systemie szkolnym. Chociaz pewnie po 2 operacjach naprawczych sluchu tego orzeczenia by juz nie dostal.
                                                    Problemem jest to, ze rodzice dzieci orzeczeniowych czesto nie rozumieja, ze dostosowanie wymagan to nie jest ich obniżanie. Bo to jest droga do zamkniecia rozwoju dla takiego dziecka.
                                                  • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 18.10.21, 09:27
                                                    ale rodzice nie mają nic do gadania w tej sprawie, jak dziecko jest w normie intelektualnej to nikt mu wymagań obniżac nie bedzie bo rodzic chce, chcoiaż fakt ty zyjesz w swiecie w którym rodzice dyktują oceny jakie chcą, opinie i orzeczenia dostają na zamówienie to co tam takie dostosowania wymagań tez mają na zmaówienie
                                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 18.10.21, 12:58
                                                    W teorii nie maja w praktyce non stop próbują i wiele razy tak właśnie jest.
                                                  • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 18.10.21, 15:24
                                                    Zaraz się dowiemy, że prawie całe twoje klasy mają lewe orzeczenia wyblagane przez rodziców choć dzieci zdrowe big_grin
                                                  • kandyzowana3x Re: Pytanie do nauczycielek 18.10.21, 09:18
                                                    Masz syna w systemie brytyjskim i nie masz pomyslu jak prowadzic zajecia w grupach z roznym stopniem opanowania materialu ?
                                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 18.10.21, 13:00
                                                    W systemie brytyjskim jest selekcja na grupy. Pomysly to ja mogę miec ake przy 20 osobach na roznym poziomie zawansowania najczesciej muszę pomagac tym, ktorzy nie ogarniaja
                                                  • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 18.10.21, 15:29
                                                    No raczej...ci co ogarniają to pomocy nie potrzebują...zdziwiona, ze słabszym uczniom potrzebna jest pomoc nauczyciela???? big_grin
                                                  • kandyzowana3x Re: Pytanie do nauczycielek 18.10.21, 15:36
                                                    w brytyjskiej klasie jest najczesciej ponad 30 dzieci, nie ma zadnej selekcji, podzial na grupy jest sprawa wewnetrzna nauczyciela i jest plynny, ale przeciez ty to wszystko wiesz.
                                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 18.10.21, 18:30
                                                    Serio? To chyba w kiepskiej. Selekcja jest jak najbardzie i zalezy od wynikow egzaminow wewnetrznych, które sa 3 razy w roku. Klasy 22 osobowe lub mniej.
                                                  • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 18.10.21, 16:38
                                                    A tym którzy ogarniaja to w czym chciałabyś pomagać? Nie po to jest nauczyciel żeby właśnie tym nieogarniajacym pomógł ogarnąć?
                                          • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 23:59
                                            fogito napisała:

                                            > Ona i tak tego nie zrozumie. Dzieciaki zdolne umierają z nudow w szkole i marnu
                                            > ja swój potencjał.

                                            Nie przesadzaj dzieci wybitnie zdolnych, które marnowałyby się w szkole jest garstka w całej Polsce. Fakt iż trafi ich aż tylu do jednej klasy, aby jakaś powtórka materiału zmarnowała ich potencjał i zostawiła traumę przez 8 lat podstawówki, to jak prawdopodobieństwo wygrania w totka.
                                            • julita165 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 09:58
                                              Tu nie chodzi o wybitnie zdolnych, chodzi o tych ktorzy dla ogarniecia tematu nie potrzebuja walkowac go fefnascie razy, ktorzy powyzej 3 kl nie maja problemow z plynnym czytaniem, pisza w dobrym temoie, no sa po prostu zwyczajni, bez deficytow albo zanuedban.
                                              • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 10:02
                                                Która szkoła w Polsce wałkuje 1 temat "fefnascie" razy??? No właśnie....
                                                Mówimy więc o powtórce w przypadku jeśli większość klasy dostaje bardzo złe oceny z jakiegoś materialu. Nie jest to traumatyczne dla tych, którzy uczą się lepiej.
                                                • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 10:10
                                                  No ja powtarzam z moimi present perfect juz 3 raz od poczatku roku i jest grupa ktora nie ogarnia bo nadal uważa ze nie musi zapisywać na lekcji. Oni opóźniaja proces nauczania.
                                                  • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 10:20
                                                    Widocznie nie nadajesz się do nauczania skoro nie potrafisz nauczyć dzieci użycia czasu.
                                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 11:59
                                                    Zapewne. A skoro nie nauczyly sie od klasy 6 to znaczy ze pozostali nauczyciele tez nie byli w stanie. Moze jednak nie wszystkich da sie nauczyc niezaleznie od wysilku.
                                                  • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 12:23
                                                    Minutą ciszy uczcijmy twoje kompetencje w tej sprawie...Chociaż tu minuta nie wystarczy...
                                                  • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 22:17
                                                    fogito napisała:

                                                    > Zapewne. A skoro nie nauczyly sie od klasy 6 to znaczy ze pozostali nauczyciele
                                                    > tez nie byli w stanie. Moze jednak nie wszystkich da sie nauczyc niezaleznie o
                                                    > d wysilku.


                                                    Jednostki takie na pewno się zdarzają, nie wszyscy mają dar do gramatyki języka obcego. Co nie znaczy, że nie potrafiliby się porozumieć za granicą. Tłuczenie gramatyki, której o tak się potocznie nie używa też jest ogromnym błędem systemowym.

                                                    Czyli jednostkowo ok- ale jak twierdzisz, że większość klasy czegoś nie kuma- to to jest wina nauczyciela. Przyjmij to na klatę i przemyśl.
                                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 22:30
                                                    Ty przemysl dlaczego ciagle nie ogarniasz, bo to chyba dziedziczne jest.
                                                  • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 22:36
                                                    Nie sądzę. Sądzę jednak, że kłamać i wymyślać też trzeba umieć.
                                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 22:55
                                                    Ja nie umiem i nie musze. Ale.ty wyraznie masz problem.
                • makurokurosek Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 12:18
                  Co robią w pracy, z wiedzą że jeden pracownik jest słaby, a jeden świetny ? W sumie nic oprócz tego, że jeden dostaj premię, a drugi nie, ale nadal obydwoje pracują. W przypadku zmiany miejsca pracy świetny pracownik wybiera w lepiej płatnych ofertach, a słaby bierze to co mu zostaje
                  W szkole jest podobnie jeden uczeń otrzymuje tróje i leci na trójach, ten świetny na szóstkach, w chwili wyboru kolejnej szkoły ten świetny może wybrać szkołę z lepszej półki, a słaby tylko to co mu pozostanie.
                  • memphis90 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 12:28
                    Aha, ale co jeśli ocena NIE odzwierciedla wiedzy? Np na ostatniej kartkówce nauczycielka kazała przepisać pytania na kartkę. Moje dziecko 10 minut przepisywało, na rozwiązanie zostało... 5 minut. Nie zdążył, oczywiście, pewnie trója będzie. A materiał miał akurat opanowany na szóstkę.
                    • makurokurosek Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 12:35
                      Warto więc się zastanowić dlaczego dziecko przez 10 minut przepisuje zadanie.
                      W pracy też oceniany jest efekt końcowy, jeżeli efekt końcowy ma wpływ na inne projekty wówczas analizuje się przyczynę.
                      To samo w przypadku szkoły. Skoro twoje dziecko ma problemy w pisaniu, to zapewne wcześniej czy późnie nauczyciel zwróci uwagę, że należy z nim się udać do PPP
                      • natalia.nat Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 13:45
                        Bzdura. Nauczyciele często nie mają wyobraźni, ile czasu potrzeba na napisanie tego konkretnego sprawdzianu (czy kartkówki). Widziałam te ich autorskie wypociny.
                        I nie porównuj pracy do szkoły. Uczeń się uczy i ma prawo mieć sprawdzaną wiedzę w swoim tempie. To rola nauczyciela jest być uważnym i uczciwym.
                        • makurokurosek Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 13:59
                          " Uczeń się uczy i ma prawo mieć sprawdzaną wiedzę w swoim tempie. To rola nauczyciela jest być uważnym i uczciwym."

                          Od kilkunastu lat wmawia się rodzicom, że uczeń ma prawo mieć dostosowania do swoich zaburzeń, problem w tym, że parasol ochronny kończy się wraz z ukończeniem szkoły i taki absolwent zostaje w czarnej D.., bo nagle w pracy nikogo nie obchodzą jego zaburzenia, ma wykonać pracę w określonym czasie, a nie w swoim tempie
                          Szkoła w swoim założeniu ma jak najlepiej przygotować do pracy
                          Uczeń nie chodzi do szkoły dla oceny, a dla zdobycia wiedzy i umiejetności.
                          • little_fish Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 14:07
                            Uczeń który ma trudności/zaburzenia wybierze pracę dostosowaną do jego możliwości. Nikt nie będzie od niego wymagał wszystkiego.
                            Mój mąż ma mnóstwo zaburzeń - dyslektyk, dysortografik - czytanie:zmora ( w związku z tym duże trudności w nauce), pisanie: jeszcze większa. Jest cenionym fachowcem w swojej dziedzinie, pracuje, zarabia. Nikt się go nie czepia że wolno czyta czy pisze z błędami
                            • makurokurosek Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 14:41
                              "Uczeń który ma trudności/zaburzenia wybierze pracę dostosowaną do jego możliwości."

                              Nie koneicznie, wszak przez całą szkołę wmawia mu się, że może wszystko, że jest świetny i tego czy oby na pewno wszystcu mu dobrze wmawiają pilnuje mamusia
                              • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 19:01
                                makurokurosek napisała:


                                >
                                > Nie koneicznie, wszak przez całą szkołę wmawia mu się, że może wszystko, że jes
                                > t świetny i tego czy oby na pewno wszystcu mu dobrze wmawiają pilnuje mamusia


                                Kto i gdzie tak wmawia? Bo większość jednak ma zgoła odmienne doświadczenia.
                                Nawet tu na forum mamy przedstawicielstwo szanownego grona pedagogicznego- głupie dzieci są ma porządku dziennym, a wszystkie z zaburzeniami najlepiej umieścić w szkole specjalnej coby się bidusie nauczyciele nie musieli zbytnio namęczyć.
                          • natalia.nat Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 14:43
                            makurokurosek napisała:

                            > Od kilkunastu lat wmawia się rodzicom, że uczeń ma prawo mieć dostosowania do s
                            > woich zaburzeń, problem w tym, że parasol ochronny kończy się wraz z ukończenie
                            > m szkoły

                            Tak jakby szkoły stosowały się do orzeczeń PPP i rozciągały jakikolwiek parasol ochronny. big_grin

                            > i taki absolwent zostaje w czarnej D.., bo nagle w pracy nikogo nie obchodzą jego zaburzenia, ma wykonać pracę w określonym czasie, a nie w swoim tempie

                            Nie zajmuj swojej główki tym, czym nie musisz. Wykonuj dobrze i uczciwie swoją robotę. Tyle się od ciebie wymaga. Reszta to już nie twoja sprawa.

                            > Szkoła w swoim założeniu ma jak najlepiej przygotować do pracy

                            Ale nie robi tego. Przeładowany i nieadekwatny do późniejszych wymagań rynku pracy program szkolny, nijak nie spełnia tej funkcji.

                            > Uczeń nie chodzi do szkoły dla oceny, a dla zdobycia wiedzy i umiejetności.

                            Dokładnie. To nauczyciele oszaleli z ocenami, czyli ze sprawdzaniem tego, co uczeń umie (czyt. sam się nauczył), zamiast faktycznie uczyć i uczciwie przekazywać wiedzę.
                            • hanusinamama Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 14:50
                              Zgadzam się. To co pisze makuro to się w głowie nie mieści. Ona ma jakies zadystyczne zapędy smile
                          • la_mujer75 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 16:11
                            Makurokurosek, ty idź do poradni i weź wreszcie tę opinię, może przestaniesz się czepiać dzieciaków.
                            Mój syn tylko raz "wykorzystał" przysługujące mu ułatwienia i "profity" z racji tego, że ma orzeczenie. Pisał sam w sali egzaminy ósmoklasisty. I mógł dłużej pisać.
                            Raz - odkąd ma takowe orzeczenie.
                            I tylko jeden nauczyciel go się pyta, czy potrzebuje więcej czasu i czy nie chce testów dla dyslektyków. Jeden, jedyny nauczyciel przez 8 lat szkoły podstawowej i dwóch pełnych lat liceum. Teraz jest w III klasie L.O.
                            Więc przestań pier dolić o tych ułatwieniach. I o tym płaszczyku ochronnym.
                            • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 19:05
                              la_mujer75 napisała:

                              > Makurokurosek, ty idź do poradni i weź wreszcie tę opinię, może przestaniesz si
                              > ę czepiać dzieciaków.
                              > Mój syn tylko raz "wykorzystał" przysługujące mu ułatwienia i "profity" z racji
                              > tego, że ma orzeczenie. Pisał sam w sali egzaminy ósmoklasisty. I mógł dłużej
                              > pisać.
                              > Raz - odkąd ma takowe orzeczenie.
                              > I tylko jeden nauczyciel go się pyta, czy potrzebuje więcej czasu i czy nie chc
                              > e testów dla dyslektyków. Jeden, jedyny nauczyciel przez 8 lat szkoły podstawo
                              > wej i dwóch pełnych lat liceum. Teraz jest w III klasie L.O.
                              > Więc przestań pier dolić o tych ułatwieniach. I o tym płaszczyku ochronnym.
                              >


                              Jak wyglądają testy dla dyslektyków? Różnią się mocno od innych? W sensie czy dziecku coś pomaga fakt iż są dla dyslektyków?
                              • la_mujer75 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 11:35
                                Osobiście nie widziałam, ale ktoś mi mówił, że jest inna forma graficzna.
                                Czyli nie masz napakowanych ściśle pytań, ale są rozstrzelone, czyli mniejsza szansa, że taki dyslektyk pominie jakieś pytanie. I możesz mieć wyboldowane : np.: "które słowo NIE PASUJE do... ?"
                                Mojemu Starszemu to się nagminnie zdarza sad Ale tylko pani od hiszpańskiego mu coś takiego proponowała. On nie chce korzystać, ale póki ma pozytywne oceny, to się nie czepiam jego decyzji.
                                • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 11:42
                                  O widzisz. Mój też nagminnie pomija, myli pytania, nie wyłapuje czy coś pasuje czy NIE pasuje w zadaniu. Zna odpowiedź, a zaznacza zupełnie inną. Jak dla mnie typowy dyslektyk, a w PPP nic nie wychodzi.
                          • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 16:33
                            Swiete slowa. Mam klasy, w ktorych kazdy ma.jakies zaburzenie i rodzice by chcieli abym nieustannie obnizala wymagania. Nie marwia sie co bedzie jak dzieciak wyjdzie ze szkoły. Martwia sie czy 5 będzie za latwiejszy test.
                            • hanusinamama Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 19:26
                              I własnie wyszło ze nie jestes nauczycielem!! Pięknie się wysypałaś
                              • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 20:06
                                Nie wiem co bierzesz ale lepiej przestan.
                            • memphis90 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 19:51
                              >rodzice by chcieli abym nieustannie >obnizala wymagania
                              A czy ja oczekuję, że ktoś obniży wymagania? Ja oczekuję, że skoro dziecko ma mieć 15min na rozwiązanie 3 zadań, to niech ma te 15 minut, a nie 10 na przepisywanie i 5 na rozwiązanie... Jak wyjdzie że szkoły i będzie musiał przeliczyć odległość na mapie, to przełęczy odległość na mapie, czyli zrobi to, co potrafi.
                              • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 20:07
                                U mnie dzieciaki niczego nie przepisują bo dostaja wydrukowane kartkowki.
                              • makurokurosek Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 20:26
                                "A czy ja oczekuję, że ktoś obniży wymagania? Ja oczekuję, że skoro dziecko ma mieć 15min na rozwiązanie 3 zadań, to niech ma te 15 minut, a nie 10 na przepisywanie i 5 na rozwiązanie"

                                Wice może najpierw idz do PPP i przynieś odpowiednie zaświadczenie o zaburzeniu swojego dziecka, bo zdecydowanie nie jest to normalne, że uczeń przez 10 minut przepisuje pytania. Oczekiwanie, że nauczyciel przeznaczy 45 minut na 5 minutową kartkówkę, bo w klasie jest jedno zaburzone dziecko które nie potrafi pisać jest zwyczajnie chore.
                                • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 23:46
                                  Chora to jesteś ty
                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 01:05
                                    Alez ona ma racje chociaz bezobcesowo to przekazuje. Ja mam w klasie14 latkow ktorzy mają problem.z przepisywaniem z tablicy. O odezwaniu sie juz nawet nie wspominajmy.
                                    • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 10:49
                                      Ty masz chyba zbyt bujną wyobraźnię bo wiecznie masz z dziećmi problem. A to głupie, a to bezczelne, a to leniwe. Teraz jeszcze 14 latkowie nie potrafią pisać big_grin zmień lekarza bo ten co tylko szkodzi.
                                      • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 10:55
                                        Nie potrafia albo im sie nie chce. Dla wielu pisanie to zmudny wysilek. Przyzwyczajeni sa do klikania a nie pisania.
                                        • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 11:07
                                          Wiele zawodów też już jest skomputeryzowana. Mało kto np pełną księgowość czy kadry rozlicza i prowadzi pisemnie. Takie czasy są, a ty taka jesteś zdziwiona big_grin
                                          • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 11:48
                                            Nie jestem zdziwiona. Stwierdzam fakt. Grupa ktora nie umie szybko pisac i nie prowadzi notatek zawsze będzie miala problemy w szkole.
                                            • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 16:26
                                              Co najmniej jakby te notatki cokolwiek miały te dzieci nauczyć. To nie stare czasy kiedy test czy kartkówka zawierały informacje z notatek. Skąd ty się urwałas? A niby w szkole pracujesz big_grin
                                              Jedyne co cokolwiek daje to rozwiązywanie zadań z matematyki/fizyki/chemii - takie notatki są ok.
                                              • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 18:41
                                                Zaczynam sie martwic o twoje zdrowie psychiczne. Oczywiscie ze notatki z lekcji zawieraja to samo co obowiazuje w programie i tym samym na sprawdzianie. A niby coz mialoby w nich byc innego. Cos mi sie wydaje, ze z taka matka to twoj syn sukcesu nie odniesie.
                                                • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 19:14
                                                  Szkołę więc chyba tylko na obrazkach i w tv widujesz coś mi się wydaje.
                                                  Przy takim nauczycieli natomiast sukcesu nie odniesie żadne "głupie" dziecko.
                                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 19:32
                                                    Zal mi ciebje lotka. Zaczynam sie zastanawiać czy masz wszystkich w domu.
                                                  • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 20:15
                                                    Mi "ciebje" tym bardziej żal.
                                                    Nie wiem kogo wg twoich standardów powinnam w domu mieć i kogo ewentualnie brakuje big_grin mam kota to już coś wink
                                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 22:57
                                                    Kota to masz na pewno.
                                                  • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 00:00
                                                    Mam mam. Pięknego czarno-białego.
                                • elenelda Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 20:44
                                  Chory jest fakt, że nauczyciel każe przepisywać pytania do kartkówki. To strata czasu dla ucznia i dla nauczyciela.
                                  • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 21:51
                                    elenelda napisała:

                                    > Chory jest fakt, że nauczyciel każe przepisywać pytania do kartkówki. To strata
                                    > czasu dla ucznia i dla nauczyciela.


                                    Dokładnie. Jeśli chce sprawdzić sprawność przepisywania to niech nie każe tych zadań rozwiązywać. Jeśli chce sprawdzić wiedzę to powinien inaczej zorganizować kartkówkę. Kserowki itd
                                  • julita165 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 22:01
                                    Na pewnym etapie masz racje. Natomiast chore jest wg mnie korzystanie z kserowek w kl 1-3. Te dzieci powinny non stop cwiczyc sprawnosc i szybkosc pisania. Oszczedziloby to im wielu problemow pozniej. Podobnie zadziwia mnie istnienie tzw cwiczen w kl od 4 w gore. Kiedys byl podrecznik i zeszyt. Pisalo sie wiecej, przrz pisanie utrwalalo sie wiedze. Np musialam w zeszycie fefnascie razy napisac mianownik, dopelniacz itd. Teraz w cwiczeniach te x razy to juz jest, trzeba wypelnic tabelki. Niby nic zlego ale przed klasowka wychodzi ze nie potrafi nazw tych przupadkow wymienic. A juz szczyt wszystkiego to sa te powielane na ksero karty pracy. Ostatnio wywalilam jakas pomieta kartke uznajac ze to smiec. A to byla "lekcja matematyki".
                                    • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 00:05
                                      Też racja. Mój syn codziennie wraca ze szkoły z całym plikiem karteluszek (bo kartkami nawet tego nazwać nie można) z nadziubdzianymi informacjami rysunkami itd.
                                      No ale akurat na sprawdzianie powinni korzystać z gotowych kart.
                        • ladymercury Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 17:07
                          Taa jasne
                          I sprawdzamy wiedzę, kiedy pojedyncze bombelki są gotowe, a reszta klasy co?
                          Moje doświadczenie dowodzi, że równanie do słabych nie ma sensu.
                          Oczywiście, kiedy sprawdzam wiadomości, różnicuje zadania. Są łatwe, średnie i trudne. I dlatego jeden dostanie dop, drugi db, trzeci cel.
                          A moich uczniów, niezależnie od wiedzy traktuję z równym szacunkiem i sympatią i oni to odwzajemniają. Myślę, że nie ktote z was wiele w tej kwestii mogłyby się nauczyć od dzieciakow, szczególnie w kwestii relacji z nauczycielem. Oni nie histeryzują, jak niektóre z was, czują się bezpiecznie niezależnie od ocen. Wiedzą , że to tylko ocena i mogą ją poprawić. Na kartkówki mimo wszystko powtarzaja, bo ocen z kartkówek wg naszego statutu się nie poprawia. Moje kartkówki obejmują maksimum 5 tematów, czyli materiał z tygodnia, przeważnie z gramatyki i frazeologii. Kartkówki zapowiadam, ustalam terminy zadań, sprawdzianów, kartkówek wspólnie z uczniami, wpisując je do Librusa od razu. Robimy to z wyprzedzeniem minimum tygodnia, uczniowie często wola wcześniejszy termin, żeby nie zapomnieć materiału.
                          I naprawdę, zajmuje to 5 minut i nie jest źródłem traumy.
                          Oczywiście respektuję statut w zakresie zasad przeprowadzania form sprawdzania wiedzy. Inni nauczyciele też.
                          • ladymercury Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 17:25
                            Aha i biorę pod uwagę również opinie i orzeczenia, przestrzegsm dostosowań, co nie znaczy, że wszyscy równają do tych z np dysleksja rozwojową.
                            Dostosowanie to nie jest obniżenie wymagań. Każdy wizytator w KO wam to powie. Każdy uczeń realizuje podstawę programowa, inna mogą mieć tylko dzieci z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu umiarkowanym lub niższym.
                            Pozostali, także ci z niecierpliwością w stopniu lekkim, realizują podstawę z dostosowaniami, które to umożliwiają np wydłużenie czasu pracy, mniejsza ilość zadań na sprawdzianie i w domu. Co nie znaczy, że wszyscy muszą zrealizować pp w całości i mieć szóstki.
                            • ladymercury Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 20:26
                              Niepełnosprawnością , guuupi telefonsmile
                          • hanusinamama Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 19:27
                            Fogito udaje nauczycielkę. Takie bdury pisze, ze albo jakis zdesperowany nauczyciel zatrudnił kogoś bez przygotowania...albo zwyczajnie zmyśla.
                            • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 20:24
                              Hahaha uwielbiam cie. Nie dosyc ze ucze to jeszcze nagrodę dyrektora dostalam z racji dnia EN.
                          • julita165 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 22:10
                            Zgadzam sie. Syn jest w 4 kl, nowosc raz ze 4 kl dwa ze inna szkola, na pewno bardziej wymagajaca. Kartkowki sa prawie codziennie. Zapowiadane 3 dni naprzod. Nie sleczy godzinami nad nauka, srednio godzine dziennie. Po prostu odrabia lekcje, przeczyta temat z podrecznika. nie ma zadnej traumy, po prostu dostaje test i go wypelnia 5 min. Koniec roboty.
                            • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 23:45
                              Cudownie tylko wiesz 4 klasa to taka popierdowka między wczesnoszkolnym luzem a prawdziwa nauką. Godzina dziennie na tym etapie to bardzo duzo nauki moim zdaniem. Nie wiem czy moj tyle sie uczy w 7. Mój syn nie ma 5 minutowych kartkowek już od dawna. Z geografia i chemii w ostatnim tygodniu pisali kartkowke przez całą godzinę lekcyjna i kartkowki te obejmowały cały dział. Na górze było przekreslone słowo sprawdzian i napisane odręcznie kartkówka bo sprawdzian trzeba zapowiedziec wcześniej i moze go byc ograniczona ilosc w tugodniu i dniu a kartkówkę nie. Kartkowka z geografii była na 10 godzinie lekcyjnej. Niewiele to ma chyba wspólnego z szanowaniem ucznia, podobnie z przestrzeganiem statutu i wcale się nie zdziwię jak rodzice zrobia jazdę i to wcale nie będzie jazda o oceny ale zapewne wersja nauczyciela będzie inna i się na jakimś forumie okaże że madka pisała żeby bombelkowi wykreślić palkę..
                              • wapaha Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 10:39
                                slonko1335 napisała:

                                > Cudownie tylko wiesz 4 klasa to taka popierdowka między wczesnoszkolnym luzem a
                                > prawdziwa nauką. Godzina dziennie na tym etapie to bardzo duzo nauki moim zdan
                                > iem. Nie wiem czy moj tyle sie uczy w 7. Mój syn nie ma 5 minutowych kartkowek
                                > już od dawna. Z geografia i chemii w ostatnim tygodniu pisali kartkowke przez
                                > całą godzinę lekcyjna i kartkowki te obejmowały cały dział.

                                statut się kłania i reakcja rodziców w takim razie- kartówki są z trzech ostatnich tematów

                                Kartkowka z geografii była na 10 godzinie lekcyjnej. Niewiele to ma c
                                > hyba wspólnego z szanowaniem ucznia, podobnie z przestrzeganiem statutu i wcale
                                > się nie zdziwię jak rodzice zrobia jazdę i to wcale nie będzie jazda o oceny
                                > ale zapewne wersja nauczyciela będzie inna i się na jakimś forumie okaże że ma
                                > dka pisała żeby bombelkowi wykreślić palkę..

                                tak jak napisałam- tu sie kłania reakcja rodzica
                                >
                                • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 10:54
                                  I znowu Ci roszczenowi rodzice będą się czepiać tych biednych nauczyieliwink
                              • kochamruskieileniwe Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 10:57
                                Słonko. Okropnie deprecjonujesz tę czwartę klasę. Dla wielu uczniów to wcale nie była popierdówka. Zwłaszcza, że są młodsi o dwa lata niż ci z szóstej. Inne możliwości umysłowe.
                                To kiedy zaczyna się prawdziwa nauka? W tek klasie, w której ematka ma obecnie dzieci?
                                • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 11:10
                                  Kiedys 4 klasa byla tym tak zwanym szokiem, potem miala byc ciagle klasa z tym samym wychowawca i łatwiejszym wejściem . Zobacz sama jakie dochodzą nowe przedmioty i zobacz co się dzieje potem. Mam licealistke ktora twierdzi że po 7 i 8 klasie czuje się jak na wakacjach i wreszcie w szkole ich traktują jak ludzi..
                                  • volta2 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 12:36
                                    ale nie umknął ci czasem fakt, że do liceum poszła na jakiś konkretny profili i spotkała tam ludzi z podobnymi parametrami zainteresowania profilem?
                                    czy umknął

                                    syn jak poszedł na mat do lo to nagle zobaczył, że ilość zadań zrobionych na lekcji wzrosła o 100% wedle 8klasy - on rzeczywiście miał prawo nie połączyć faktów w jedno (nie jest mega błyskotliwy, żeby to mu się wyjaśniło samo) - ale że ty?
                                    oczywiście, kwestia ocen w lo z przedmiotów niematuralnych też ci pewnie umyka?

                                    to są tylko 2 czynniki lekko mogące wpływać na to, że czują się traktowani jak ludzie,
                                    jeszcze dochodzi kwestia wieku, nierejonu, własnego wyboru i SELEKCJI (na którą na poziomie szkoł podstawowych nikt nie chce wyrazić zgody - a jak jeatka łkała za gimnazjami to można tu było poczytać, czemu? bo była selekcja miedzy innymi i jematkowe dzieci przecież tę selekcę w cuglach zdobywały)
                                    • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 12:42
                                      Przede wszystkim nie umknął ani mi ani jej fakt że ma znacznie mniej lekcji, że nie sraja sprawdzianami i kartkowkami 3 razy dziennie o czym świadczy chociażby różnica w ilości ocen.
                                      • volta2 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 22:19
                                        ile to jest znacznie mniej? połowa? bo jakoś ci nie wierzę - syn miał 36 godzin z religią w sp a teraz ma w lo 33 godziny z regligią

                                        te 3 jednostki lekcyjne mniej to jest wg ciebie znacznie mniej
                                        siatka godzin przypominam, że jest ustawowa, syn miałby 33 godzin w sp, ale burmistrz dał 3 lekcje więcej tygodniowo spoza ustawy - na zajęcia tzw. rozwijające (czyli na napisanie egzaminu)

                                        gdyby nie to, to było by 33vs 33 w lo.

                                        co do sprawdzianów się nie wypowiadam, jako rodzic mogłaś w radzie rodziców wymóc regulamin w którym ograniczycie ilość sprawdzianów tygodniowo dopuszczalnych, w sp syna było max2 i ani jednego więcej. a w ostatnim miesiącu przed egzaminem zero sprawdzianów z przedmiotów nieegzaminacyjnych.

                                        my jako rodzice w rr to uchwaliliśmy, przedstawiliśmy dyrekcji a dyrekcja wdrożyła ścieżkę i działało

                                        ale jesteś pewnie z tym jemateczek, co to pękają z mamuś zaangażowanych w życie szkolne dziecka, co nie?

                                        to jeszcze raz - ile to jest znacznie mniej (rozumiem, że obie szkoly publiczne, bo w prywatnych tych godzin jest na ogół więcje, syn chodził do gimnazjum i jego siatka wyglądała bogaciej niż w gim. publicznym)
                                        • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 22:26
                                          29 vs 37. Alez jest ograniczona ilość sprawdzianów ale kartkowek już nie. W liceum nikt się nie czepia wyglądu, ubrań, bizuteri, notatek -to ich sprawa, od nikogo jeszcze nie usłyszeli że są głupi i leniwi i nadają się tylko do samochodowki, nauczyciele z nimi rozmawiają jak z ludźmi, bez straszenia i ciaglego wydawania poleceń. Dziecko bylo w szoku jak kilku nauczycieli w pierwszym tygodniu po prostu na przerwie podeszlo i zapytalo jak sie czuja czy wiedza gdzie klasa, czy wszystko w porzadku. Tyle różnic w liceum.
                                          • volta2 Re: Pytanie do nauczycielek 18.10.21, 00:51
                                            27, to chyba średnio zgodne z siatką ministerialną?
                                            • volta2 Re: Pytanie do nauczycielek 18.10.21, 00:52
                                              29
                                              • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 18.10.21, 06:25
                                                Raczej zgodnie skoro tak ma.
                                          • volta2 Re: Pytanie do nauczycielek 18.10.21, 00:55
                                            i wszyscy przyszli z tak złych podstawówek, że pytanie o to, czy wszystko w porządku wprawiło ich w szok?
                                            paradne, ale ci nie wierzę

                                            da się rozmawiać jak z ludźmi? tu owszem, po selekcji już można, w podstawówkach zazwyczaj potrafią w jednej klasie być dzikusy i z takimi nie pogadasz, trzeba trzymać towarzystwo w ryzach. koleżanka pracująca w szkole coś mi o tym opowiadała, dzikusy zazwyczaj lądują gdzieś w samochodówkach właśnie
                                            • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 18.10.21, 06:19
                                              Ja nie piszę o wszystkich tylko o moim dziecku i jego odczuciach po przejściu że szkoły podstawowej do średniej i choćby się skichala MOJE dziecko uważa że w porównaniu do podstawowki w liceum jest luzik.

                                              Ciekawe ile kasy zostawiasz u tych dzikusow z samochodowki...
                                              • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 18.10.21, 06:46
                                                Ach i w podstawówce chodził do klasy wyselekcjonowanej co tak niektóre was lubia.
                                              • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 18.10.21, 08:02
                                                Jesli jest luz w liceum to znaczy ze to kiepskie liceum.
                                                • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 18.10.21, 08:20
                                                  na pewno, dlatego zdają bardzo dobrze maturysmile
                                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 18.10.21, 08:45
                                                    Pewnie wiekszosc na korkach leci. Wsrod znanych mi maturzystow wszyscy maja korki z przedmiotów maturalnych.
                                                  • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 18.10.21, 08:49
                                                    podobnie jak z przedmiotów z egzaminu 8 klasisty, od dawna wiadomo, że w szkole na zdalnym dzieci nie za wiele się nauczyły...
                                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 18.10.21, 09:14
                                                    Tez prawda. Ale matura ma wiekszy kaliber jednak. Oceny w liceum juz nie sa wazne. Ważny jest efekt koncowy. Stad wiekszy luz u nauczycieli..kto sie chce nauczyc to sie nauczy a kto nie to nie.
                                                  • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 18.10.21, 10:13
                                                    Oczywiście, że tak ale ja się akurat nie martwię specjalnie bo mam dziecko zdolne, ambitne i pilne i mocno skonkretyzowane na konkretny kierunek studiów, więc jak będzie naprawdę chciała tam się dostać to się będzie musiała nauczyć. W liceum jest o tyle fajnie, że sobie może odpuścić przedmioty które jej nie interesują i skupić tylko na tych które chce zdawać na maturze. Resztę po prostu zaliczyć a tu problemu nie przewiduję.
                                              • volta2 Re: Pytanie do nauczycielek 18.10.21, 16:21
                                                od nikogo jeszcze nie usłyszeli że są głupi i leniwi i nadają się tylko do samochodowki, nauczyciele z nimi rozmawiają jak z ludźmi, bez straszenia i ciaglego wydawania poleceń.

                                                używasz tu przypadkowo liczby mnogiej czy ja źle czytam?
                                                no patrz, i klasa wyselekcjonowana w złej podstawówce? paradne, dalej ci nie wierzę, ale z zaciekłości jaką prezentujesz w stronę fogito wynika, że każda szkoła krzywdzi twojego dziubka, jest dobra tylko taka, w której jest luzzzz. może trzeba było dziuku dać edukację domową, zdolny niesłychanie, po co mu słuchać o biżuterii albo że jest debilem
                                                • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 18.10.21, 16:36
                                                  alez sobie nie wierz, na zdrowie.
                            • hanusinamama Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 22:34
                              Ale to jest 4 klasa. Poczekamy do 7 czy 8 i zobaczymy co bedziesz pisac na forum
                      • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 18:47
                        makurokurosek napisała:

                        > Warto więc się zastanowić dlaczego dziecko przez 10 minut przepisuje zadanie.
                        > W pracy też oceniany jest efekt końcowy, jeżeli efekt końcowy ma wpływ na inne
                        > projekty wówczas analizuje się przyczynę.
                        > To samo w przypadku szkoły. Skoro twoje dziecko ma problemy w pisaniu, to zapew
                        > ne wcześniej czy późnie nauczyciel zwróci uwagę, że należy z nim się udać do PP
                        > P


                        Bzdura. Nauczyciele albo nie mają kompletnie pojęcia co dają dzieciom do przerobienia na sprawdzianie w ciągu ok 40 min i mniej (nigdy nie jest to godzina lekcyjna), albo korzystają z gotowców, które nie przewidują odpowiedniego czasu na ich rozwiązanie, często nawet zawierają błędy.
                        Na szczęście nauka zdalna obnażyła te prawdy.

                        Wyobraź sobie, że uczeń otrzymuje sprawdzian, dochodzi do pewnego momentu i zonk. Próbuje, coś wie , ale coś nie pasuje. Siedzi, myśli (nie każdy pójdzie dalej). Po czym po dłuższym czasie nauczycielka orientuje się, że jest błąd merytoryczny o zadania rozwiązać się nie da. I każe je opuścić. Dziecko traci na tym pół/ćwierć sprawdzianu.
                        Na zdalnej było to na tyle nagminne, że gdy syn pokazał mi zakładkę, w której pojawiają się sprawdziany już po napisaniu, do wglądu, ogromna część z nich była w połowie pusta. Na pytanie dlaczego przy prawie pustym sprawdzianie ma ocenę np dobrą odpowiadał, że reszta była błędna i pani nie kazała robić.
                        Jeśli tak samo wyglądają spr na żywo to tylko współczuć dzieciom.
                      • memphis90 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 19:45
                        >Warto więc się zastanowić dlaczego >dziecko przez 10 minut przepisuje >zadanie
                        Nie zadanie, a kilka zadań. A dlaczego? Bo w ciągu 3 lat mieli 6 nauczycielek i jak się okazało po fakcie ŻADNA znie wprowadziła nauki płynnego pisania. Poza tym dziecko ma zaburzenia motoryki malej i przetrwałe odruchy niemowlęce, będące przyczyną zaburzeń motoryki małej - ma zajęcia korygujące od 4 lat. Nie rozumiem jednak jak to się ma do umiejętności przeliczania odległości na mapie i przekształcania skal, co akurat umie na szóstkę.
                        • makurokurosek Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 20:32
                          "Nie zadanie, a kilka zadań. A dlaczego? Bo w ciągu 3 lat mieli 6 nauczycielek i jak się okazało po fakcie ŻADNA znie wprowadziła nauki płynnego pisania"

                          Owszem ma się, jeżeli dziecko nie opanowało płynnego pisania , czyli nie opanowało materiału klas wczesnoszkolnych, to zwyczajnie nie powinno dostać promocji do klasy IV.

                          "Nie rozumiem jednak jak to się ma do umiejętności przeliczania odległości na mapie i przekształcania skal, co akurat umie na szóstkę."

                          Proste , od ucznia klasy czwartej oczekuje się, że potrafi pisać twoje dziecko pisać nie potrafi, a nieumiejętność pisania uniemożliwia mu opanowanie materiału z wszystkich przedmiotów na tym poziomie edukacji.
                          Swoją drogą, jakim cudem nie zauważyłaś, że twój dziesięciolatek nie umie pisać
                          • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 23:50
                            Kartkówka ma sprawdzić wiedzę czy szybkość przepisywania? Jeśli to 2 to niepotrzebnie nauczycielka kazała dzieciom owe zadania rozwiązywać. Jesli zaś to 1 to powinna dać dzieciom kserowki. Koniec.
                            • julita165 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 22:18
                              W 4 kl juz w ogole nie powinno byc tematu ze dziecko za wolno pisze ( no zgodzmy sie-50 str na pewno nie kaza im przepisywac ). Jesli sobie z tym nie radzi to zaniedbanie kl 1-3. Bede tlukla do urzugu-w kl 1-3 dzieci za malo pisza. Pozniej zreszta tez. Moja najlepsza przyjaciolka polonistka przyznaje ze jak zaczynala prace 20 l temu pisalo sie wiecej. Za duzo cwiczen "polacz kropki" wstaw, uzupelnij, podpisz, a za malo pisania samodzielnie calymi zdaniami. Klodka na kserokopiarke to wg mnie najbardziej pozadana reforma nauczania w mlodszych klasach. Matka najlepszego kumpla mohego syna ma tez 2 dwoje starszych dzieci. Jedno juz po studiach, drugie w trakcie. Kiedys ogladalysmy ich zeszyty i porownywalysmy z zeszytami naszych mlodszych, wtedy 3kl. To dzien do nocy jesli chodzi o ilosc pisania. 100-150 znakow na kazdy temat na koniec 3 kl a reraz po kilka zdan co przrkladalo sie na 30-50 znakow.
                              • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 22:52
                                Sama przyznajesz, że to nie wina tego konkretnego dziecka, że wolniej przepisywalo tylko systemu. W takim razie nie można winić dzieci.
                                • makurokurosek Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 00:24
                                  "lotka_5
                                  Re: Pytanie do nauczycielek
                                  16.10.21, 22:52
                                  Sama przyznajesz, że to nie wina tego konkretnego dziecka, że wolniej przepisywalo tylko systemu. W takim razie nie można winić dzieci."

                                  Czy ty rozumiesz, że w klasie czwartej nie ma prawa być dziecka które jedno polecenie pisze przez 10 minut. Nauczyciel który przepuścić to dziecko do klasy czwartej powinien zostać wyrzucony ze szkoły.
                                  Kserówki, nie pomogą temu dziesięciolatkowi w opanowaniu umiejętności pisania.
                                  • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 00:57
                                    Rozumiem, że masz wiedzę iż było to tylko 1 polecenie?
                              • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 23:03
                                Moi uczniowie twierdzą ze pisza na angielskim wiecej niz na polskim. Ja jestem fanka uczenia sie poprzez przepiswanie.
                                • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 23:51
                                  Noi dlatego Polacy tak kaleczą języki. Bo się ich uczy przepisywania, a nie mówienia w tym języku.
                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 09:35
                                    Boziu kochany. Ja juz sie nje dziwie ze twój syn ma problemy w szkole. Ty tez nie jestes w stanke niczego zrozumiec co aie do ciebie pisze.
                                    • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 10:26
                                      Oj ja doskonale rozumiem wink w szczególności to, że strasznie ci się opowiastka nie klei o wymyślonym nauczaniu języka obcego.
                  • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 12:29
                    Jak to w pracy? to raczej ocenia cp robią po pracy bo jak pracuje uczeń na lekcji to chyba nauczyciel widzi i nie musi robić kartkówki żeby to ocenić? no ale ciągle uważam ,że z wiedzą tego jak ucnziowie opanowali materiał nikt nic nie robi,.
            • asia_i_p Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 12:48
              Po pierwsze - omawia sprawdzian i umożliwia jego poprawę. Więc uczniowie, którzy nie załapali dotychczas, podczas omawiania mają okazję załapać, a podczas poprawy sprawdzić, czy naprawdę załapali.
              Po drugie - może coś poćwiczyć więcej, jeżeli jest to potrzebne.
              Po trzecie - może zdecydować, że w tej chwili nie ćwiczy więcej, ale za jakiś czas, wracając "w okolice" tego tematu, zaczyna od powtórki.
              • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 12:55
                serio, nie spotkałam się jeszcze- lecą z tematami dalej z książki, nikt do niczego nie wrócił póki co nawet jak były prawie same pały (chemia, geografia, matma) , jak uczeń chce poprawić to oczywiście może ale musi się nauczyć tego sam na poprawę i sam zgłosić że chce ją napisać ...polonistka mojego syna wali im dyktanda za karę jak się źle zachowują, lecą same słabe oceny, szczęśliwie mój ich nie pisze bo dysortografik, wiec ma jedne z najlepszych w klasie ocen akuart z polaka który jest jego piętą achillesową smile
                • ladymercury Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 17:29
                  No to jest to niezgodne z prawem. Dysortogrsfik jak najbardziej pisze dyktanda, są one tylko oceniane wg złagodzonych kryteriów. Podobnie jest na egzaminach.
                  Czyli łamanie prawa jeśli bombelek ma piątki jest ok, jak rozumiem?
                  Kali się kłania.
                  • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 17:35
                    Dysortografik pisał zasady ortografii. Szkopul polega na tym że ma je w paluszki zatem dostawał z nich same celujące co jest słaba karą raczej zatem teraz nie pisze w ogóle dyktanda na ocenę i nie to nic nadzwyczajnego akurat przy dysortografii.
                    • ladymercury Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 18:31
                      I tu się mylisz. Dysortografik jest rozliczany również z błędów, może jedynie popełnić ich więcej niż uczeń bez dostosowań. Podobnie na egzaminach, jest to dwukrotność błędów 1 stopnia, błędy 2 stopnia nie są brane pod uwagę. Może też popełnić o jeden więcej błąd interpunkcyjny. I tak samo oceniam uczniów. Czyli nie ciesz się, bo przed rz, ż, ch, h, ó i u twoje dziecko nie ucieknie.
                      Taka prawda, a nauczycielka dała niewłaściwe dostosowania.
                      • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 18:36
                        cóz nie ona jedna bo to 3 nauczycielka od polskiego mojego dziecka, widac wszystkie nie mają pojęcia ...czemu mnie to nie dziwi...
              • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 19:17
                asia_i_p napisała:

                > Po pierwsze - omawia sprawdzian i umożliwia jego poprawę. Więc uczniowie, którz
                > y nie załapali dotychczas, podczas omawiania mają okazję załapać, a podczas pop
                > rawy sprawdzić, czy naprawdę załapali.
                > Po drugie - może coś poćwiczyć więcej, jeżeli jest to potrzebne.
                > Po trzecie - może zdecydować, że w tej chwili nie ćwiczy więcej, ale za jakiś c
                > zas, wracając "w okolice" tego tematu, zaczyna od powtórki.
                >


                Bzdura. Przy obecnym maratonie nie ma czasu na powtórki i wracanie do tematu.
                Przykładem jest sesja u syna w szkole z pewnego przedmiotu. Oczywiście obejmująca cały poprzedni rok. Całej klasie wyszła tragicznie o czym rodzice zostali poinformowani.
                Email brzmiał mniej więcej tak, że pani jest załamana wynikami i liczy na to, że rodzice zwrócą uwagę aby dzieci przerobiły i powtarzaly sobie materiał.
                Przy czym to nie w dzieciach jest problem. Przynajmniej z mojego pkt widzenia. Syn powtarzał przy mnie wszystkie zagadnienia. Umiał dobrze, część bardzo dobrze. Myślę, że większość dzieci była w podobnej sytuacji tylko ktoś kto układa te testy ma mocno nie tak pod kopułą.
                U mojego syna to akurat norma, że materiał ma przerobiony, umie, ale forma sprawdzania wiedzy z jakiegoś powodu go przerasta i niestety oceny marne. Ale cała klasa? I nie, duża część klasy wcale nie bimbala sobie na zdalnej.
                • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 20:11
                  Bzdura. Ja robie powtórki czasów z klasy 7 bo nie uczylam ich w ubieglym roku. Wszystko zalezy od nauczyciela.
                • asia_i_p Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 09:33
                  Napisałam, co robię z informacjami, które dostaję ze sprawdzianu. Regularnie, od 20 lat. Przepraszam, że nie pasuję do twojej wizji rzeczywistości.
                  • little_fish Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 10:08
                    Asiu, ja myślę też, że to kwestia specyfiki przedmiotu. Nauka języka przebiega w pewnym zapętleniu, wraca się do czasów, struktur gramatycznych. Powtórki/ćwiczenia można wpleść za jakiś czas do omawianych treści. W innych przedmiotach będzie z tym trudniej. Jak nauczyciel biologii poprawi sprawdzian z ryb i się okaże, że klasa słabo wypadła, to są z materiałem już gdzieś w połowie płazów. Jak wrócić do tych ryb? Kiedy? Pewne rzeczy się wplecie, choćby dokonując porównań - które tak naprawdę mają sens, jeśli uczniowie znają poprzedni materiał. I koło się zamyka.
                    • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 10:13
                      Dokladnie tak, w matmie czy angielskim ciagle sie wraca i cwiczy poprzednie tematy przy okazji następnych. Nie ma innej opcji.
                  • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 10:36
                    asia_i_p napisała:

                    > Napisałam, co robię z informacjami, które dostaję ze sprawdzianu. Regularnie, o
                    > d 20 lat. Przepraszam, że nie pasuję do twojej wizji rzeczywistości.
                    >

                    Nie wiem czego uczysz, ale w zdecydowanej większości nie ma szans robić powtórek z już omówionego materiału. Dzieci dostają gorsze oceny i nikt się nimi nie interesuje. leci się dalej.
                    • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 10:44
                      Angielskiego Asia uczy i jak najbardziej uczenie jezyka to non stop powtorki i powracanie do
                      tego samego..
                      • little_fish Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 10:51
                        Języka owszem, napisałam to wcześniej. Z biologii czy historii trzeba by po prostu jeszcze raz omówić te tematy, a na to po prostu nie ma czasu
                        • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 10:56
                          No nie ma. Bo biologii jest mniej niz religii. Ale jakos rodzice nie maja z tym problemu.
                          • little_fish Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 11:01
                            Ano. Moje szczęśliwie na religię nie chodzi, a szkoła niepubliczna, więc w tym roku sporo zdjęć dodatkowych/projektowych.
                            Niestety, czasem się mocno kumulują niektóre tematy i jest ciężko - zwłaszcza w przypadku "średniego" w nauce dziecka. Właśnie młody ma przed sobą taki skumulowany tydzień i przez to pracujący weekend 😐
                            • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 11:12
                              little_fish napisała:

                              > Ano. Moje szczęśliwie na religię nie chodzi, a szkoła niepubliczna, więc w tym
                              > roku sporo zdjęć dodatkowych/projektowych.
                              > Niestety, czasem się mocno kumulują niektóre tematy i jest ciężko - zwłaszcza w
                              > przypadku "średniego" w nauce dziecka. Właśnie młody ma przed sobą taki skumul
                              > owany tydzień i przez to pracujący weekend 😐


                              To samo u mojego uncertain masakra. 8 pisemnych w tym 3 spr. Ale kartkówki obejmują tematy nie mniejsze od sprawdzianu.
                              • little_fish Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 13:26
                                Mój w tym tygodniu ma trzy sprawdziany, trzy kartkówki, w tym jedna z lektury, a druga z symboli pierwiastków, więc do żadnej nie da się podejść z marszu. I jeszcze polonistka na weekend pracę pisemną zadała.
                                • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 16:33
                                  To naprawdę nie jest normalne
                      • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 11:02
                        Oprócz angielskiego jest jeszcze kilkanaście innych przedmiotów. Jeden wyjątek nie czyni z tego reguły.
          • hanusinamama Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 11:01
            I co jak ma 15 bomb z klasówki? Ano idzie dalej z materiałem. Serio przestałam wierzyć, ze te klasówki to są po to aby nauczyciel wiedział jak uczniowie opanowali materiał.
            • memphis90 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 12:29
              Ależ wie, że NIE opanowali. Co oznacza, że uczniowie głupi. Albo się nie uczą. Albo rodzice za mało się starają. Albo coś podobnego.
              • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 12:35
                ja tak sie kiedyś zastanawiałam czy jak na całą klasie (piątą wtedy bodajże) przy celującej za 100 % JEDEN uczeń ma na koniec bardzo dobry, trzech dobry a reszta tróje i dwóje to jest coś nie tak z tymi uczniami, czy może jednak sprawdzaniem wiedzy, wymaganiami czy może nauczycielem ale oczywiście wiadomo, że z uczniami nieukamiwink
                • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 12:39
                  oczywiście, nie muszę dodawać, że po zmianie nauczyciela uczniom w jakiś cudowny sposób przybyło tej inteligencji
                  • makurokurosek Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 13:30
                    "oczywiście, nie muszę dodawać, że po zmianie nauczyciela uczniom w jakiś cudowny sposób przybyło tej inteligencji"

                    Jak rozumiem w chwili zmiany nauczyciela, wyniki egzaminu końcowego również mocno podskoczyły do góry.
                    Jeżeli nie to oznacza, że jedynie nowy nauczyciel zaczął stawiać szóstki za byle co.
                    • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 14:57
                      Skoro nikt w klasie nie jest w stanie opanowac materiału na 100%, a tylko kilka osób opanowuje go na 80 procent a cała reszta na mniej to chyba coś nie tak nie jest z klasa. Pani w szkole uczy 3 przedmiotów(żaden póki co nie jest egzaminacyjny póki co), tych samych przedmiotów uczą trzy inne nauczycielki i jakoś dziwnie takie fantastyczne wyniki tylko u tej jednej.
                      • makurokurosek Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 15:39
                        "Skoro nikt w klasie nie jest w stanie opanowac materiału na 100%"

                        Ile osób z klasy twoje córki napisiało egzamin ósmoklasisty na 100%?
                        W OKE Poznańskim przy analizie wyników egzaminów zewnętrznych, wprowadzono modalną, sądzę że właśnie ten wynik najlepiej obrazuje jak te wasze wypłakane i wychodzone "szóstki" , mają odzwierciedlenie w faktycznej wiedzy waszych dzieci.
                        Twoja genialna córka, z tego co pamiętam raczej średnio wypadła na egzaminie ósmoklasisty, zwłaszcza z matematyki. Już jej oceny nieznajdujące potwierdzenia w wyniku egzaminu, powinny dać ci trochę do myślenia, zwłaszcza, że w rekrutacji na studia ważny jest wynik matury, a nie wybieganych ocen na świadectwie.

                        • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 15:51
                          Z tego przedmiotu nikt w Polsce bo nikt go nie pisał na egzaminie. Natomiast ponad połowa klasy z klasy mojej córki miala napisany egzamin z któregoś przedmiotu na 100% takie malo inteligentbe dzieciaki się trafiły. Ona z anglika na koniec miala dobry po raz pierwszy w życiu, egzamin napisała na 98%.
                          • makurokurosek Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 15:58
                            Ja wspomniałam o matematyce, a nie angielskim który w tym roku był najłatwiejszym egzaminem i który zawsze ma najwysze noty
                            Ile osób z klasy twojej córki napisało matematykę na 100%?
                            Wynik z matematyki twojej córki z tego co kojarzę nie polawa, chociaż biorąc pod uwagę oceny to powala tym, że był tak niski w stosunku do ocen
                            • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 16:06
                              Nie pisalam chyba nigdy o konkretnych wynikach z egzaminu mojej córki. Przykro mi bo te akurat zdała bardzo dobrze. Także matematykę więc cos pomyliłaś i przwałka Ci nie wyszła. Na koniec z matmy miała dobry i zdała adekwatnie do tej oceny, cóż tak się składa że w tym roku to było dużo powyżej średniego wyniku.... Znacznie lepiej niż się spodziewałam, bylam bardzo zadowolona z wynikow zwlaszcza patrzac jak wygladala sciema zdalna tyle że ona akurat matmy uczyła się na korkach a nie w szkole.
                              Owszem kilka osób zdało matematykę na 100 , kilka zdało polski na 100 a kilka angielsku, ba nawet dwie osoby zdały trzy przedmioty na 100% . Tępaki takie. Tyle że to klasa dobrana była, więc nic dziwnego że osiagala wysokie wyniki.
                              • makurokurosek Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 16:12
                                "Nie pisalam chyba nigdy o konkretnych wynikach z egzaminu mojej córki. Przykro mi bo te akurat zdała bardzo dobrze"

                                Owszem napisałaś co prawda nie podałaś konkretnej wartości, ale napisałaś że na poziomie średniej krajowej, nie trudno wiec stwierdzić że na napisała na poziomie piędziesięciu paru procent. Przejrzyj swoje wiosenne wypowiedzi.
                                • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 16:16
                                  Z żadnego przedmiotu więcej jak 20 procent zdających nie uzyskało wyniku lepszego od niej...wiec nie bardzo to średnie krajową raczej no chyba że masz aż taki problem z matma. Moje dziecko wyniki dostalo latem, może piszesz o próbnych?Tak próbne poszły jej średnio.
                        • little_fish Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 15:52
                          Mój syn pisze np na 100% egzaminu z przedmiotowców z których nie ma 6 😁 ani nawet 5 czasami. To czy jego oceny świadczą o wiedzy czy nie?
                          • natalia.nat Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 16:07
                            Dokładnie tak właśnie jest.
                            Trudno żeby wiedzę odzwierciedlała ocena, kiedy uczeń nie ma szans zrobić zadań w wyznaczonym czasie albo z jakimś zagadnieniem spotyka się pierwszy raz, co jest wcale nierzadkie. Ma się wrażenie że nauczycielowi zależy, żeby uczeń dostał jak najgorszą ocenę. A te łatwe szóstki to raczej w pierwszych klasach podstawówki.
                            • makurokurosek Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 16:15
                              "A te łatwe szóstki to raczej w pierwszych klasach podstawówki."

                              Poczytaj sobie wątki o średnich , w większości szkołach średnia klas jest powyżej 4,7, paski ma niemal każdy. Więc o czym my tu w ogóle mówimy.
                              Oceny wyłażona, wypłakane, latanie do nauczycieli bo za wysokie wymagania, a egzaminy zewnętrzne pokazują rzeczywistosć
                              • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 19:30
                                makurokurosek napisała:

                                > "A te łatwe szóstki to raczej w pierwszych klasach podstawówki."
                                >
                                > Poczytaj sobie wątki o średnich , w większości szkołach średnia klas jest powyż
                                > ej 4,7, paski ma niemal każdy. Więc o czym my tu w ogóle mówimy.
                                > Oceny wyłażona, wypłakane, latanie do nauczycieli bo za wysokie wymagania, a eg
                                > zaminy zewnętrzne pokazują rzeczywistosć



                                big_grin piszesz o 4 klasie sp czy jak??? Nie znam 7-8 klasy gdzie wszystkie dzieci miałyby paski przy obecnym programie.
                                • hanusinamama Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 19:39
                                  Ona ma jakis problem jak dzieci dostają 5 i 6. To jakąs fobią jest chyba
                                  • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 23:53
                                    Bo na pewno te 5 wylatane i wyproszone są wink i to zapewne przez rodziców. Jakoś ciężko uwierzyć w to, aby tłumy rodziców latało za nauczycielkami i na ładne oczy nauczyciel podnosił oceny.
                                    • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 01:08
                                      Wielu rodzicow lata lub wysyla maile. Nauczyciele notorycznie naciagaja oceny. Szczególnie w 8 klasach
                                      • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 11:15
                                        big_grin bardzo ciekawe. Jak to wygląda? Przychodzi rodzic i płacze "pani dej 5 dej" i nauczyciel wstawia 5? big_grin
                                        No bajeczki wymyślasz.
                                        • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 11:52
                                          Wysylaja maile. Mniej wiecej w takim lzawym tonie. Ja zwykle odpisuje ze ocena bedzie adekwatna do poziomu wiedzy i koncze dyskusje.
                                          Sa tez tacy co do dyrektora dzwonia ze zla pani nie chce oceny podwyzszyc. A i czesto przychodza wychowawcy zebym podniosla ocene bo mama tego ia tamtego lazi za wychowawca.
                                          Wiem. To żenujące.
                                          • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 11:57
                                            Oczywiście leniwe, patologiczne, nagminnie nieprzygotowane dzieci, piszący lzawe maile rodzice, inni nauczyciele podnoszący na ich rozkaz oceny i wymuszajacy to na bohaterskiej fogito ktora sprawia że nagle te leniwe dzieci zaczynają się uczyć i osiągają fantastyczne wyniki na egzaminie mimo ogromnych braków wiedzy z poprzednich klas. Serio myślisz że ktoś w to wierzy?
                                            • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 12:09
                                              Nie interesuje mnie czy uwierzy. Ja nie robie nic ponad to ze ucze i wymagam. U mnie na lekcjach jest cisza i dyscyplina. Duzo robimy i duzo mowimy. Nie ma czasu na wygłupy. Jest oczywiscie spora grupa ktora sie wcale na lekcjach nie pojawia. Ale to juz nie moj problem. Rodzice usprawiedliwiaja chodzenie w kratke. Uczen nie odrabia prac domowych. Lapie jedynki a potem ja dostaje maila od rodzica w lzawym tonie.
                                              • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 16:04
                                                fogito napisała:

                                                > Nie interesuje mnie czy uwierzy. Ja nie robie nic ponad to ze ucze i wymagam. U
                                                > mnie na lekcjach jest cisza i dyscyplina. Duzo robimy i duzo mowimy. Nie ma cz
                                                > asu na wygłupy. Jest oczywiscie spora grupa ktora sie wcale na lekcjach nie poj
                                                > awia. Ale to juz nie moj problem. Rodzice usprawiedliwiaja chodzenie w kratke.
                                                > Uczen nie odrabia prac domowych. Lapie jedynki a potem ja dostaje maila od rod
                                                > zica w lzawym tonie.


                                                Gdybyś tak dobrze uczyła to nikt by nie latał podwyższać ocen wink dopracuj te bajeczki bo ci się rozjeżdża
                                                • paniusiapobuleczki Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 17:52
                                                  „Gdybyś tak dobrze uczyła to nikt by nie latał podwyższać ocen wink dopracuj te bajeczki bo ci się rozjeżdża”
                                                  Ale tak na serio, to co ci nie pasuje tej bajeczce? Jak powinna uczyć aby wg. twoich kryteriów było dobrze?
                                                  • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 18:28
                                                    W bajeczce nie pasuje wiele. Bo z jednej strony pisze, że całe klasy ma zaburzone, dzieci głupie i leniwe. Z drugiej strony, że jest super nauczycielką z super wynikami, ale dziwnym trafem rodzice błagają o podwyższanie ocen tych "głupich", ale super nauczonych przez nią dzieci big_grin
                                                  • makurokurosek Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 20:47
                                                    "W bajeczce nie pasuje wiele. Bo z jednej strony pisze, że całe klasy ma zaburzone, dzieci głupie i leniwe. Z drugiej strony, że jest super nauczycielką z super wynikami, ale dziwnym trafem rodzice błagają o podwyższanie ocen tych "głupich", ale super nauczonych przez nią dzieci big_grin"

                                                    Na początku czwartej klasy sp do której chodziła moja córka na 28 osób o ile się nie mylę 14 czy 17 miało już papierki z PPP, jakiż był mój szok gdy na koniec semsetru okazało się, że klasa ma średnią 4,8.
                                                    Proponuję poczytać czerwcowe wątki dotyczące średnich i pasków, gdzi większość forumek przyzjane iż pasek w ich szkołach mają niemal całe klasy.
                                                  • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 21:00

                                                    > Proponuję poczytać czerwcowe wątki dotyczące średnich i pasków, gdzi większość
                                                    > forumek przyzjane iż pasek w ich szkołach mają niemal całe klasy.

                                                    Od razu wiadomo jak te zdalne wyglądały, u moich nie był to specjalny wyczyn.. .
                                                  • little_fish Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 21:09
                                                    A wiesz, z jakiego powodu mieli te "papierki"? Bo mój starszy syn ma np z powodu dysgrafii - to w żaden sposób nie przeszkodziło mu mieć świadectw z paskiem.
                                                  • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 21:10
                                                    Przecież według niej poradnia daje papierek każdemu kto chce. Rodzice mogą wszystko. Opinie i oceny załatwiać na luzaku.
                                                  • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 21:47
                                                    makurokurosek napisała:

                                                    > Na początku czwartej klasy sp do której chodziła moja córka na 28 osób o ile si
                                                    > ę nie mylę 14 czy 17 miało już papierki z PPP, jakiż był mój szok gdy na koniec
                                                    > semsetru okazało się, że klasa ma średnią 4,8.
                                                    > Proponuję poczytać czerwcowe wątki dotyczące średnich i pasków, gdzi większość
                                                    > forumek przyzjane iż pasek w ich szkołach mają niemal całe klasy.


                                                    Po 1 nie mówimy tu o 4 klasach bo fogito uczy ponoć 7-8 klasy, na młodsze dzieci nie ma cierpliwości i oddaje te klasy.
                                                    Pasek w 4 klasie to nie wyczyn. Tym bardziej po zdalnej big_grin
                                                    Klasa mojego syna po zdalnej nie miała naddatków w postaci fałszywych pasków. Mój też nie oszukiwał więc paska ni huhu.
                                                    Więc paski po zdalnej nijak mają się do rzeczywistości.
                                                  • hanusinamama Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 23:00
                                                    Aaaaaaaaaaaa i dlatego tak cie boli jak ktoś ma piatkowe dziecko?
                                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 18:43
                                                    Ona chyba nie jest zrownowazona obawiam sie. Zaczynam sie niepokoic ze ma destrukcyjny wplyw na swojego syna.
                                                  • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 19:16
                                                    Nie bój żaby. Skup się na swoich "głupich" i leniwych uczniach. Żebyś im życia swoją osobą nie zmarnowała.
                                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 19:31
                                                    Ciagle to powtarzasz. Ja jednakze nie nazywam uczniow glupimi nawet jesli maja niskie IQ. Zalew cie żółć i tracisz kontakt z rzeczywistością.
                                                  • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 20:18
                                                    big_grin poczytaj sobie swoje wypowiedzi o dzieciach z ostatnich wątków szkolnych. Amnezja niezbyt dobrze wróży nauczycielce.
                                                    Aha noi zapomniałam o upośledzonych dzieciach. Dzięki za przypomnienie.
                                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 23:05
                                                    Teraz sie mowi niepelnosprawnosc intelektualna.
                                          • little_fish Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 13:28
                                            No ale przecież nie podwyższasz oceny po tych mailach, prawda? To skąd te naciągane, wyproszone 5 i 6?
                                            • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 14:34
                                              U mnie nie ma naciagania. Ale u wiekszosci jest. Slysze rozmowy w pokoju nauczycielskim. W ubieglym roku tez naciskano na mnie, ale ja kazdej takiej osobie mowie ze moze uczen pisac test całoroczny i wtedy ocene zmienie jesli otrzyma wyżej. Nie zdarzylo sie ani razu. O zmianę ocen proszą glownie rodzice totalnych olewaczy.
                                              Nie każdy nauczyciel ma sile walczyc z namolnymi rodzicami.
                                              Ja mam, bo mnie niczego zarzucić nie moga od strony merytorycznej.
                                              • little_fish Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 15:05
                                                Ale jaka to walka? Już nie rób z siebie takiej bohaterki, jedynej prawej i sprawiedliwej, co to opiera się atakom rodziców.
                                                • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 16:03
                                                  little_fish napisała:

                                                  > Ale jaka to walka? Już nie rób z siebie takiej bohaterki, jedynej prawej i spra
                                                  > wiedliwej, co to opiera się atakom rodziców.


                                                  Aż dziw, że ta fogito trafia non stop na wszelkie możliwe patologie w tym kraju wink
                                                  Jednocześnie uczy głupie, leniwe i durne dzieci oraz zdobywa nagrody za zasługi nauczycielskie, osiąga ogromnie wysoki poziom nauczania i niezwykle wysokie wyniki na wszelkich egzaminach.
                                                  Które niby dzieci? Te "głupie" ?
                                                  Gdyby uczyła tak dobrze jak twierdzi to również żaden rodzic nie latałby podwyższać ocen wink choć generalnie w latających rodziców i tak nie wierzę.
                                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 18:46
                                                    W szkole masz przekroj calego społeczeństwa. Trafisz na kazdego przedstawiciela z danej grupy. To chyba oczywiste.
                                                  • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 19:21
                                                    U ciebie może oczywiste. Wszak twoi leniwi, głupi, zaburzeni uczniowie, którzy nie potrafią pisać - są tak dobrze wyuczenia, że egzaminu by zdają z palcem w de.

                                                    A nie....czekaj. To chyba zasługa ich korepetytorów racja? Wszak jak uczeń głupi i tak o nim mówi nauczyciel to rodzice krocie wydają na korki. Ma szczęście to już przynosi efekty.
                                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 19:29
                                                    Zawsze kilku ma korepetycje. To oczywiste. Istotne jest ze sredniaki osiagely 90%. To znaczy ze każdy może sie nauczyc nawet jak nie jest wybitmie uzdolniony albo nie ma korkow od zerówki.
                                                  • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 20:20
                                                    Mam nadzieję, że nie myślisz, że te "głupie" dzieci dzięki tobie dobrze zdały egzamin?
                                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 23:06
                                                    Jasne ze nie. Ja to wiem.
                                                  • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 00:59
                                                    big_grin nie ma to jak rozbuchane ego
                                                • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 18:45
                                                  Nie robie. Jestem po prostu asertywna i zaimpregnowana na glupote.
                                              • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 15:13
                                                Rany jacy biedni Ci nauczyciele. Nie daja rady oprzec sie lzawym mailom ...Wiesz co ja pracuje w oświacie , ponad polowa zenskiej czesci rodziny to nauczycielki i o takich rzeczach to tylko u Ciebie czytam. Zmień może szkole bo w jakiejś patologii pracujesz.
                                                • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 18:49
                                                  Musialabym z kraju wyjechac. W Polsce system szkolny jest patologiczny. Juz samo wtracanie sie rodzicow w metodyke nauczania jest patologiczne.
                                                  Na forum pięknie widac, ze wieloma matkami rzadzi histeria szkolna
                                                  • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 19:24
                                                    Ja się wcale rodzicom twoich uczniów nie dziwię, że kieruje nimi histeria. Przy takiej nauczycielce dzieci nie są bezpieczne, a co dopiero nauczone.
                                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 19:26
                                                    Tobą kieruje histeria bez watpienia.
                                                  • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 20:00
                                                    fogito napisała:

                                                    > Tobą kieruje histeria bez watpienia.

                                                    Na szczęście nie ma takiej potrzeby. Nie uczysz mojego dziecka.
                                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 09:37
                                                    I tu jest jego strata. Ale ty nie zrozumiesz. I nadal go będziesz trzymać w tej goovnianej szkole.
                                              • ren.s Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 19:33
                                                Fogito, może Ty merytorycznie jesteś DOKONAŁA, ale mam wrażenie, że jednak brakuje Ci kompetencji emocjonalnych i empatii, które są niezbędne w tym zawodzie. Poszukaj pracy w korporacji, tam zrobisz karierę. W szkole nie można być tak bezwzględnym, bez indywidualnego podejścia. Przypominasz mi moje koleżanki po 60. Straszne.
                                                • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 19:42
                                                  Ja jestem bezwzględna dla rodziców. Uczniowie mnie lubią i nie przeszkadzają im surowe zasady. Dzieciaki lubia czuć ze komus zalezy na nich i ze można osiagnac sukces poprzez ciezka prace. Moi absolwenci wracaja do mnie na korki. Więc wybacz ale interentowe byty nie sa dla mnie podstawą do zrobienia czegokolwiek.
                                                  • ren.s Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 19:55
                                                    Ciągle brzmisz, jak nauczyciel z ubiegłego wieku. Wszyscy uczniowie Cie lubią, czy tylko Ci bez problemów? Jak pracujesz z tymi problematycznymi? Wiem, dla ich rodziców jesteś bezwzględna. Chodzi mi pracę z problematycznymi uczniami. Z Twoich wpisów wynika, że traktujesz ich jak jedną masę - egzamin z całego materiału i basta. Ci z depresją też?
                                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 23:21
                                                    Nie wszyscy lubia bo to niemozliwe. Ale większość docenia moje lekcje. Co do uczniow problematycznych to zalezy o jakich problemach mowimy. U mnie na lekcji kazdy musi sie odezwać i kazdy musi cos przeczytać i powiedziec lub rozwiazac cwiczenie. Nie pozwalam im zasypiac z nudow. Uwazam ze kazdy dzieciak da sobie rade na przynajmniej 3.
                                                  • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 01:03
                                                    Nie znam uczniów, którzy w tym wieku "doceniają" lekcje. Nie licząc kilku kujonów,choć i u nich są to zupełnie inne emocje. Za dużo sobie dopowiadasz i przypisujesz zaslug.
                                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 09:39
                                                    Alez doceniaja. Ciesza sie ze zmiany nauczyciela bo widza różnice i mowia mi, ze wreszcie rozumieja i wreszcie ktos po angielsku na angielskim mowi. Nie pozwalam tylko na krytykowanie poprzedniego nauczyciela, choc sama mam ochotę.
                                                  • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 10:34
                                                    Z twoich opowiadań wynika, że większa część klasy jednak nie rozumie co tłumaczysz.
                                                  • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 19:59
                                                    A dzieciaki wiedzą jaką masz o nich opinię?? Nie sądzę. Raczej żadne z nich nie darzyłoby wówczas sympatią takiej nauczycielki.

                                                    Absolwentów w takim razie nie przygotowałaś na tyle dobrze na ile ci się wydaje skoro po twojej nauce potrzebują korków.
                                                    Wydumane ego nie zrobi z ciebie nauczycielki roku.
                                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 09:41
                                                    Potzrebuja korkow bo maja do doopy nauczycieli w liceach a nie chca spasc z poziomu. Przygotowuja sie do matury rozszerzonej a w liceach na lekcjach tez nauczyciele po angielsku nie mowia.
                                                  • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 10:37
                                                    fogito napisała:

                                                    a w liceach na lekcjach tez naucz
                                                    > yciele po angielsku nie mowia.

                                                    No popatrz ty się
                                                    Dziw nad dziwy big_grin ty za to każesz im przepisywać więcej niż na j polskim więc poziom takiej nauki również jest dyskusyjny.
                • hanusinamama Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 12:55
                  O to tak jak u mnie na fizyce w LO. Nagle sie okazało, ze ponad połowa klasy całkiem dobrze fizyke rozumie, 1/3 lubi i dobre 6 osób z klasy dobrowolnie, z pełną świadomością wylądowało na polibudzie (pierwszy wybór). Gdyby nam sie nie zmieniła fizyczka ja bym chyba na polibude nie poszła, reszta tez nie
                • makurokurosek Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 13:28
                  "ja tak sie kiedyś zastanawiałam czy jak na całą klasie (piątą wtedy bodajże) przy celującej za 100 % JEDEN uczeń ma na koniec bardzo dobry, trzech dobry a reszta tróje i dwóje to jest coś nie tak z tymi uczniami, czy może jednak sprawdzaniem wiedzy, wymaganiami czy może nauczycielem ale oczywiście wiadomo, że z uczniami nieukamiwink"

                  Dla mnie to raczej oznaka normalności, nienormalne to gdy cała klasa od góry do dołu ma piątki i szóstki. Nienormalne są średnie klas na poziomie 5,0, przy egzaminach zewnętrznych napisanych na poziomie średniej krajowej.
                  Czy ci się to podoba czy nie wiekszość osób jest średniakami
                  • hanusinamama Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 14:54
                    U mnie w LO jak sie zmieniła nauczycielka od fizyki to cała klasa miała 4 i 5. Rok wczesniej 2 i 3. I nie nowa babka nie była mniej wymagająca, ona uczyła.
                    • makurokurosek Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 15:43
                      Jeszcze raz napiszę wystarczy porównać średnie klas, z wynikami egazminów zewnetrznych by wiedzieć, jak bardzo sa one naciągane i nieadekwatne do wiedzy.
                      Wyniki egzaminów pokazują rzeczywsitość, w której tylko jednostki zdobywają 100%, uczniów z wynikiem 90-80% jest garstka, za to mamy ogrom uczniów która mieści się w przedziale 40-70% .
                      • hanusinamama Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 19:29
                        Ja ci pisze jeszcze raz. Z klasy która miała przez 2 lata 2 i 3 z fizyki, 6 osób poszło na polibude, a 7 dostało sie na medycynę. Wszyscy skonczyli. I to tylko dlatego ze sie nam w 3 i 4 klasie zmieniła nauczycielka. Wczesniejsza niczego nie uczyła.
                        Jest sporo nauczycieli, któzy nie powinni uczyć. Jak trafisz na dupowatego matematyka, to i fizyka ci idzie gorzej.
                        • kub-ma Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 23:35
                          hanusinamama napisała:

                          > Jest sporo nauczycieli, któzy nie powinni uczyć. Jak trafisz na dupowatego mate
                          > matyka, to i fizyka ci idzie gorzej.
                          >

                          Dokładnie. Ale to się niestety w najbliższym czasie nie zmieni
                  • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 15:53
                    Ale ja nie piszę o 5 i 6 dla całej klasy tylko o różnych ocenach w tym 6,5 i 4 które ma jednak po kilka osób w klasie a nie tyle że na palcach jednej ręki da się policzyć . Srednuaki to dla mnie uczniowie czworkowi. Tu takich było troje na 24 sztuki.
                    • grey_delphinum Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 15:56
                      Sredniaki to trójkowicze, uczniowie z czwórkami są dobrzy wink
                      • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 15:58
                        Dostateczny w szesciostopniowej skali to dla mnie nie jest średniak.
                        • makurokurosek Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 16:09
                          Uczeń trójkowy jak najbardziej jest średniakiem.
                    • makurokurosek Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 16:04
                      "Ale ja nie piszę o 5 i 6 dla całej klasy tylko o różnych ocenach w tym 6,5 i 4"

                      Jeżeli w klasie jest 24 uczniów, to MOŻE, z dużym naciskiem na słowo może trafić jeden wybitny który te szóstki będzie dostawał, dwóch/trzech którzy bez problemu dostana 5, i to samo w drugą stronę, w tej klasie może być 1 osoba lecąca na samych pałach, 2-3 na dopuszczających i reszta lecąca na trójkach, czwórkach

                      Taki rozkład widać również na egzaminach zewnętrznych.
                      Twoja córka jest tego najlepszym przykładem mimo piątek/szóstek egzamin napisała średnio.
                      Dziwi mnie, że nadal nie przejrzałaś na oczy i tak, kurczowo trzymasz się ocen, zamiast skupić się na wiedzy.
                      • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 16:27
                        Do 6 to już od ładnych kilku lat żadnym wybitnym nie trzeba byc, wystarczy ogarnąć podstawę programową.
                        • makurokurosek Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 16:48
                          "Do 6 to już od ładnych kilku lat żadnym wybitnym nie trzeba byc, wystarczy ogarnąć podstawę programową.:"

                          Jakoś twoja córka tej podstawy ogarnąć nie potrafiła skoro mimo piątek i szóstek egzaminów na 100% nie napisała, nie mówiąc już o matematyce którą przy takich ocenach napisała słabiutko. ( jak podałaś wyżej 20% zdających nie uzyskało wyniku lepszego, czyli mogła napisać na poziomie 72%, ja natomiast pamiętam twoja wypowiedz z maja o wyniku na poziomie średniej krajowej, tak czy siak dla piątkowo-szóstkowej uczennicy wynik na poziomie 70% jest słabiutki i daleko mu do 100%)
                          • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 16:52
                            Powtarzam moje dziecko z matematyki mialo dobry na koniec i adekwatnie do tej oceny napisalo egzamin, tak z matmy jest najslabsza i z matmy miala najnizszy wynik na egzaminie. ale tak się składa że w tym roku tak napisany egzamin pracował ja powyżej 80 centyla. Sredniawka jak nic.. pocwicz Ty lepiej ta matme ...
                            • makurokurosek Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 16:55
                              www.oke.poznan.pl/files/cms/689/sprawozdanie_kraj_matematyka_e8_2021.pdf
                              • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 17:02
                                No właśnie przyjrzyj się dobrze skoro sama wklejasz jaki sa średnie wyniki egzaminu i które to te powyżej 80 centyla. Dalej twierdzisz że to to samo?
                                • makurokurosek Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 17:06
                                  Cały czas powtarzam, ze wasze wybiegane oceny mają się nijak do egzaminu. Twoja szóstkowo-piątkowa córka, egzamin zdała ledwo na 70%.
                                  I tak taki wynik dla ucznia piątkowo-szóstkowego jest wynikiem słabym.
                                  Wyniki egzaminów najlepiej pokazują gdzie można wsadzić te twoje upragnione, wybiegane i wypłakane szóstki
                                  • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 17:11
                                    Kolejny raz powtarzam moje dziecko z matematyki mialo dobry. O tym ze pisałam że jest szostkowo piątkowa też zwyczajnie kłamiesz.
                                  • hanusinamama Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 19:31
                                    A skad ty wiesz czy jej dziekco ma wybiegane oceny?? Masz wyjątkowy ból dupy o te 5. Nie wiem sama jechałaś na 2 i 3 czy dzieciak trójkowy. Bo w kazdym takim poscie zaczynasz sie rzucać o to samo
                                  • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 19:37
                                    makurokurosek napisała:

                                    Twoja
                                    > szóstkowo-piątkowa córka,
                                    >


                                    Czy ty ślepa jesteś jak słonko pisze, że córa nie miała takich ocen?
                                    Co się dzieciom dziwić na wyniki z egzaminu skoro dorośli nie lepiej sobie radzą z tekstem pisanym, czytanym i wreszcie czytanym ze zrozumieniem...
                            • makurokurosek Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 17:02
                              Po pierwsze zgodnie z danymi OCE mogła uzyskać 81 centyl lub 78 centy, co oznacza że zdobyła albo 68% albo 72% z egzaminu.
                              W przeliczeniu na oceny, to trójka prawda, mocna ale nadal trójka smile, czyli jednym słowem średniak
                          • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 17:05
                            Na koniec maja to dzieci dopiero pisały egzamin a wyniki dostały w lipcu, nie kłam więc z łaski swojej, gdybym coś takiego napisała w lipcu po wynikach dawno już byś tu to wkleiła.
                            • makurokurosek Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 17:07
                              naprawdę, myślisz że nie mam co robić tylko szukać twojej wypowiedzi
                            • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 17:09
                              Przykro mi ale w przeluczeniu na oceny miala 4 i napisałam że to był wynik powyżej 80 centyla. Na tym egzaminie to akurat grubo powyzej sredniej. I nigdy nie twierdziłam że mam wybitne dziecko z matmy zawsze pisalam że jest z matmy akurat sredniakiem i jest to dziecko niematematyczne ale systematyczne i dużo ćwiczy. To też można sprawdzić a jeżeli gdzieś napisałam inaczej śmiało dawaj linka .... Tyle że takiego nie ma. .prawda?
                              • makurokurosek Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 18:09
                                Czwórka jest od 75% . Twoja córka mając nawet 81centyli zdobyła 72%, ale mniejsza z tym
                                Uwzględniając siatkę centylową mniej niż 20% osiąga wyniki dobre i bardzo dobre, a ty oczekujesz aby nauczyciel całej klasie stawiał minimum czwórki.
                                W twoich wypowiedziach brak logiki.
                                Jesteś tak maksymalnie skupiona na ocenach, że zatraciłaś ich sens
                                • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 18:35
                                  Ojej a w liceum, powtarzam liceum mojej córki jest od 72%. ŚREDNI wynik tegorocznego wyniku z egzaminu to 47 procent zatem moje niematematyczne dziecko napisało ten egzamin świetnie choćbyś się skichała a przypominam, że z matmy ma akurat najgorszą punktacjęsmile To jak tam znalazłaś już te wątki o samych 5 i 6 z matmy i słabym egzaminie mojej córki? chętnie poczytam...
                • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 16:35
                  Wiekszosc ludzi jest przecietna. Taka wlasnie na 3.
              • hanusinamama Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 12:55
                A wersji ze nauczyciel gówno uczy nie bierzesz pod uwage?
                • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 12:57
                  myślę, że bierze, tylko szkoła jakoś niekonieczniesmile
            • kub-ma Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 17:23
              hanusinamama napisała:

              > I co jak ma 15 bomb z klasówki? Ano idzie dalej z materiałem. Serio przestałam
              > wierzyć, ze te klasówki to są po to aby nauczyciel wiedział jak uczniowie opano
              > wali materiał.
              >
              Niekoniecznie.
              Zrobiłam ostatnio kartkówkę z matmy, oceny niestety słabe. Omówiłam jeszcze raz i na następnej lekcji ponowne pisanie (poprawa). Nie chodzi o to, by były kiepskie oceny, tylko o to, że nie odpuszczę, muszą umieć.
              • hanusinamama Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 19:38
                NO ale nie kazdy tak robi. Ja mam teraz 2 dzieci znajomych na korkach z fizyki, jeden z matmy. Juz ich wyciągnełam z zaległości. Pani zrobiła klasówkę, 1,2 i kilka 3. Hej i materiał następny. Taki system: przerobic, klasówka, kolejny temat
            • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 19:22
              hanusinamama napisała:

              > I co jak ma 15 bomb z klasówki? Ano idzie dalej z materiałem. Serio przestałam
              > wierzyć, ze te klasówki to są po to aby nauczyciel wiedział jak uczniowie opano
              > wali materiał.
              >


              Eeee tam. Przecież poprawę sprawdzianu robi tongue_out z tym, że to uczeń już sam/lub z rodzicami musi materiał, przerobić utrwalić i powtórzyć.
              • hanusinamama Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 19:38
                NO ale jak wiekszosc ma 1 i 2 tzn ze cała klasa nie umie tego materiału. Jaki sens isc dalej z materiałem. Z matmy czy fizyki zaległosci bedą się piętrzyć.
                • makurokurosek Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 22:00
                  "NO ale jak wiekszosc ma 1 i 2 tzn ze cała klasa nie umie tego materiału. Jaki sens isc dalej z materiałem. Z matmy czy fizyki zaległosci bedą się piętrzyć"

                  Nauczycielka matematyki mojej córki w takich sytuacjach powtarza i jeszcze raz tłumaczy młodzieży niezrozumiałe, a raczej olane przez nich tematy, efekt taki że towarzystwo od początku 2 klasy LO ma dodatkową godzine matematyki, teraz są w klasie 3 i dopiero kończą przerabiać materiał drugiej klasy.
                  Jaki według ciebie jest tego sens. Przy takim podejściu nauczyciela nie ma szansy aby przerobili cały materiał do matury, wiec w imię ciągnięcia za uszy tych którym się nie chce, stracą ci którym się chce, bo sami będą musieli nadrobić to czego w szkole nie zdążyli przerobić.
                  • hanusinamama Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 22:42
                    Ty bardzo nie lubisz dzieci co?? Własnych chyba też.
                    • makurokurosek Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 23:06
                      Mylisz się własne dzieci nie tylko lubie ale kocham i nie żałuje ani jednej minuty spędzonej z nimi. Natomiast nie lubię tracenia czasu na nietrafione inwestycje, jeżeli nastolatek uczyć się nie chce to i nie ma sensu go do tej nauki zmuszać.
                      Nie widzę sensu by nauczyciel ciągnął za uszy szesnasto czy siedemnastolatków skoro ci uczyć się nie chcą.
                    • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 23:56
                      hanusinamama napisała:

                      > Ty bardzo nie lubisz dzieci co?? Własnych chyba też.
                      >

                      Taka druga fogito, tylko zawodowo się nie zgrało wink ale podejście podobne
                      • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 01:12
                        Przyjmę to za komplement. Od zawsze twierdzę ze brak selekcji w polskich szkolach to dramat dla zdolnych dzieci.dlatego swojego syna poslalam do innego systemu zeby nie marnowal 10 lat na czekanie na tych ktorym nic sie nie chce.
                        • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 11:17
                          Trzeba było na ED go wysłać skoro miał się marnować z głupimi, leniwymi, bezczelnymi dziećmi.
                          • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 11:53
                            Stac mnie bylo na system brytyjski. Gdyby mial byc w polskim to faktycznie ED lepsza.
                            • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 16:34
                              Nie ma to jak ed. Sama to przyznajesz, a krzywdzisz własne dziecko.
                              • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 18:50
                                System brytyjski jest lepszy niz ED w Polsce. Czegoś jeszcze nie rozumiesz?
                                • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 19:28
                                  Na ED masz wpływ ty jako rodzic i to na tobie spoczywa obowiązek nauczania dziecka. Skoro taka świetna pani pedagog jesteś to chyba z 1 uczniem byś sobie poradziła śpiewająco.
                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 09:44
                                    W brytyjskich szkolach masz laboratoria chemiczne i pracownie do fizyki. Tego na ED nie masz. Poza tym moj syn ogarnia szkole więc po co mialabym to zmieniac.
                                    • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 10:39
                                      Więc ed nie jest aż tak wspaniale jak zachwalasz.
                                      • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 11:07
                                        W polskim systemie jest bo i tak niewiele szkol ma laboratoria tylko uczą sie z ksiazek.
                                        • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 22:21
                                          No toć w Polsce jesteś, to byś miała syna na ED w Polsce przecież
          • wapaha Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 10:36
            makurokurosek napisała:

            Zawsze tak było
            >

            wow..
        • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 12:12
          Ty jesteś matką od 7 boleści.
        • ladymercury Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 16:50
          Ty tak serio???
          • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 17:19
            Tak. Ale rozumiem ze nauczyciela mozna obrażać a rodzica juz nie?
            • ladymercury Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 17:30
              To było do hanusinej
      • amsterdama Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 16:07
        „Tyle w temacie” - chyba „ na temat”.
      • ladymercury Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 18:50
        Omówiony. Przerabia się ciuchy lub mięso na kiełbasę. Idealna nauczycielka sztuki i języka powinna to wiedzieć.
    • arthwen Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 08:54
      Nie jestem nauczycielką, ale moim zdaniem to wynika z tego (przynajmniej po części), że się boją, że zdalne wcześniej czy później wróci i chcą teraz zrobić jak najwięcej. U nas część nauczycieli zmieniła kolejność tematów - żeby zrobić jak najszybciej te, które są najbardziej problematyczne zdalnie (np z matmy geometrię, z geografii czytanie map itp, z wf mają wszystkie testy sprawnościowe po kolei teraz).
      • ladymercury Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 18:52
        Ja robię podobnie, omawiam najważniejsze zagadnienia teraz, aby dzieciakom było łatwiej na zdalnym i aby wszystko, co najistotniejsze dobrze wyćwiczyć i utrwalic. Wiedzę sprawdzamy na bieżąco, ale częstotliwość prac jest taka, jak zwykle na moich zajęciach.
    • little_fish Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 09:02
      U młodszego 7 klasa jest dużo sprawdzianów, ale to wynika w dużej części z tego, że jest po prostu dużo przedmiotów. I jak z każdego kończy się dział, to robią sprawdzian. Przedmiotów"sprawdzianowych" jest 9. W tygodniu mogą być 3 sprawdziany. Czyli już mamy rozłożenie na 3 tygodnie. W międzyczasie lektura, kartkówka i tak się zbiera.
    • chersona Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 09:11
      pewnie wynika to z jakichś dyrektyw i nie ma nic wspólnego z pandemią, bo sprawdzianozę pamiętam od kiedy syn poszedł do szkoły, czyli od ponad 10 lat. Srają tymi sprawdzianami, syn ma po kilkanaście ocen z jednego przedmiotu, ja kończyłam semestr mając maksymalnie 7 ocen z danego przedmiotu a czasem zaledwie 3.
      U nas nawet były przypadki dwóch sprawdzianów dziennie - dotyczy to podstawówki, gimnazjum. Syn z matematyki ma od września już pięć ocen (1 z kartkówki, 3 ze sprawdzianu, 1 z próbnej matury) a jedna ocena czeka na wstawienie, bo sprawdzian był w środę. Chodzi do jednego ze słabszych liceów warszawskich. Córka koleżanki z liceum ewidentnie lepszego ma ocen zdecydowanie mniej, ale oni nie piszą choćby sprawdzianów ze znajomości lektur, które uważam za idiotyzm.
      • grey_delphinum Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 09:21
        Nie jestem nauczycielką, ale się wypowiem 😉

        Przede wszystkim mój syn (1lo) ma na razie tylko 5 ocen ze wszystkich przedmiotów tzn. że do tej pory przez półtora miesiąca mieli tylko 5 różnych form sprawdzania wiedzy.

        Ja wolałabym, by tych ocen było znacznie więcej, bo jeśli do tej pory przytrafiły się jakieś kiepskie (jak u syna z jednego przedmiotu), to potem może ocena półroczna zostać wystawiona np. z trzech słabych ocen i wiadomo, jaki będzie efekt.

        A spr ma zapowiedziany tylko jeden (na 26 X), a poza tym w dzienniku elektronicznym pustki 😉
        • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 10:02
          Fakt pustki. 5 to u mnie maja z samego angielskiego.
          • grey_delphinum Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 10:11
            Nooo, z ang na razie ani jednej oceny. Nie wiem, co o tym sądzić.
            A liceum naprawdę niezle.
            • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 10:19
              Wow. No to niezle. Nie bede komentować.
            • biedronka195 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 10:22
              Mój syn dostał jednego dnia 7 ocen i jednego plusa. Jest w czwartej klasie, ma dwa ,trzy sprawdziany tygodniowo.
        • kochamruskieileniwe Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 10:38
          jak pisałam - 5 klasa. Ponad 40 ocen z 11 przedmiotów. 5 prac pisemnych (sprawdziany/kartkówki) w ocenianiu jeszcze.
          • ginger.ale Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 10:50
            Rzeczywiście bardzo dużo. Ja miałam tyle ocen w ciągu semestru (po 4-5 ocen z każdego przedmiotu), a nie w ciągu miesiąca od wystawiania ocen. Mój bąbelek ma po 1-2 oceny, w porywach do 3, póki co...
          • grey_delphinum Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 11:19
            O qwa!
            40 ocen???

            Ale liczysz każdego plusa czy tylko oceny wyrażone cyfrą?
            • kochamruskieileniwe Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 13:23
              oceny z cyfrą. nie liczyłam w-f. z plastyki, techniki i muzyki liczyłam po 1 stopniu z kartkówek suspicious
              rozmawiałam z matką dziecka z innej szkoły w dzielnicy obok (dziecko wczesniej chodziło do tej samej klasy co syn, ale sie przeniesli) - sytuacja podobna.

              zwykłe rejonówki. Jak dla mnie - to jakies szaleństwo...
        • la_mujer75 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 12:59
          Poczekaj, pierwszoklasistom często daje się wrzesień na adaptację i oprócz diagnoz nie mają sprawdzianów.
          Ale w liceach jest zdecydowanie mniejsze ciśnienie na zbieranie ocen, co ma swoje plusy i minusy, bo jak masz 3 gołe pały z przedmiotu, to robi się nerwowo smile Ale może lepiej 3 gołe pały niż kilkanaście smile
        • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 13:01
          aż sprawdziłam ile ma moja i ma 12 , młodszak 30 ale rok temu chyba miał jeszcze więcej o ile dobrze pamiętam a przedmiotów dużo mniej
          • little_fish Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 13:11
            U mnie mają równo (3 LO i 5 sp) - po 18 ocen
            • grey_delphinum Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 15:53
              Hmm... dziś został szóstą ocenę, szkoda, ze pałę wink
              • little_fish Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 16:33
                🙈
              • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 16:36
                He, he moja też dziś pierwsza pałka z chemii.
                • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 19:47
                  Późno wasze dzieci zaczynają : P
                  mój dostal pierwszą pałę w pierwszym tyg września (nawet wątek o tym niedawno założyłam bo próbował bezskutecznie poprawić).
                  • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 19:52
                    To pierwsza liceum. Myślę że ich mocno oszczędzam przez 1 miesiąc. U mojego w podstawówce 4 klasa przez miesiac żadnych pal nie może dostać więc myślę że tu może być coś podobnegowink
                    • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 19:52
                      Oszczędzali
          • zwyczajnamatka Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 06:57
            Moja ma 13, ale trzy oceny w tym są z muzyki więc hmmm
            Dwie kartkówki jeszcze nie sprawdzone, więc byłoby 15
      • asia_i_p Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 13:09
        W przypadku uczniów każdej klasy licealnej oprócz tegorocznych maturzystów, sprawdziany ze znajomości lektur nie są idiotyzmem,bo będą mieli takowy na maturze. Co już jest idiotyzmem, ale nauczyciel ma przygotować do matury niezależnie od tego, co myśli na jej temat.
        • la_mujer75 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 13:32
          Polonistka Starszego (III klasa L.O. po podstawówce, a więc będą pierwszym rocznikiem, zdającym nową maturę) na pierwszej lekcji powiedziała, że czarno widzi ich matury i że więcej nic nie doda, bo nie może smile
      • kub-ma Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 17:31
        Moi uczniowie mają po kilkanaście ocen na semestr. Sprawdzam ich wiedzę często i w różnych formach. Uważam, że powinni często stawać w sytuacji, kiedy muszą tę swoją matematykę "sprzedać". Bo jest różnica miedzy tym kiedy "wydaje mi się, że umiem", a tym, kiedy "umiem i umiem to wykorzystać w każdej sytuacji".
        • ladymercury Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 20:33
          Uważam podobnie- z języka polskiego też mają u mnie po kilkanaście ocen, niektórzy nawet około 20, jeśli korzystali z możliwości robienia prac dodatkowych, zadań dla chętnych itd.
    • makurokurosek Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 10:50
      Jest to normalne i wynika z ilości przedmiotów oraz siatki godzinowej. W klasie 5 masz 6 ważnych przedmiotów ,
      3 w większej ilości ( polski, matematyka, angielski) i trzy w mniejszej ilości ( historia, geografia, biologia),tak wiec w ciągu 1,5 miesiąca powinny odbyć się mniej więcej 2 sprawdziany z polskiego, matematyki i angielskiego i co najmniej po jednym sprawdzianie z pozostałych przedmiotów . Czyli w ciągu 6 tygodni uczeń powinien mieć 9 sprawdzianów, do tego dochodzi jeszcze informatyka, plastyka, technika i tu niektórzy nauczyciele również z tych przedmiotów robią sprawdziany.
      Tak więc średnio uczeń piątej klasy powinien mieć po 2 sprawdziany w tygodniu + kartkówki.
    • asia_i_p Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 10:54
      Chodzi głównie o to, że uczniowie ze zdalnego wynieśli dziurawą wiedzę, więc ta, którą nabywają stacjonarnie, w miarę możliwości nie powinna być dziurawa. Wtedy tego czasu przeznaczonego na powtórki starczy, bo jeśli nie, jeśli ta wiedza też będzie dziurawa, to na maturze leżymy.

      Ja się staram to zrównoważyć z ich możliwościami i mam w moich klasach jeden dzień w tygodniu, kiedy się mogą spodziewać kartkówki/ sprawdzianu, ale ten jeden raz na tydzień robię. Za to zadaję bardzo rzadko zadania domowe. Mam klasy, które mają bardzo dużo godzin 5-6, jedna z nich to klasa maturalna, pozostałe przedostatnie (trzecia klasa czteroletniego liceum) i ucząc przedmiotu, który wszyscy będą zdawać, bardziej odpuścić nie mogę.

      Maturalnej klasie to nie przeszkadza, bo jest na starej podstawie programowej i teraz ma głównie przedmioty maturalne. Trzecie liceum czteroletniego cierpią i ja im współczuję, bo ich podstawy programowe były pisane chyba na haju.
      • la_mujer75 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 13:33
        O, tak. Ja bym tego, co to ułożył podstawę programową dla liceum czteroletniego, $%#^#$%#^!!!
        • ladymercury Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 18:40
          W końcu gromy pod właściwy adtes.
          Ja też bym @$$_--)) tych, co zmienili podstawy, także i w sp. I dodatkowo @$$&_(=%*':/??+ za podstawę z języka polskiego.
          • ladymercury Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 18:42
            Adres
    • natalia.nat Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 13:22
      Multum kartkówek i sprawdzianów oraz przeładowane ponad 40-godzinne plany lekcyjne to nie jest nowość. Było tak długo przed zdalnym i wtedy, kiedy były jeszcze gimnazja. Najgorsze były całe 3 lata gimnazjum, totalny koszmar, nauka dosłownie non stop. Według statutu mogły być w tygodniu 3 sprawdziany i nieograniczona liczba kartkówek, więc nauczyciele wpisywali sprawdzian jako kartkówkę. Standardem było 20-30 ocen na semestr, kiedy ocenę końcową można wystawić z 3 ocen cząstkowych. W liceum już sprawdzianów mogło 5 w tygodniu, (jeden dziennie), kartkówek oczywiście ile kto miał ochotę, natomiast w związku z tym że to szkoła profilowana i jest inny rozkład przedmiotów (mniej a częściej) było już trochę lżej.
      Pół biedy, gdyby to ciągłe sprawdzanie uczniów było uczciwe i dostosowana do możliwości i faktycznie przekazanej wiedzy. Często kartkówki wykraczały poza 3 ostatnie lekcje albo było na ich napisanie za mało czasu (pani od matematyki miała zwyczaj robić kartkówki w czasie ostatnich 5-10 minut lekcji, a zadań było na co najmniej pół godziny czasu, więc uczniowie dość że nie byli w stanie zrobić wszystkiego, to jeszcze będąc pod presją czasu popełniali błędy w tych zadaniach, które zdążyli zrobić). Itp... Kiedy ktoś chorował ciężko było się wygrzebać z zaległości, bo cały czas na bieżąco były nowe sprawdziany i kartkówki a trzeba było zaliczyć stare. Nie było chwili wytchnienia.
      Polska szkoła jest mocno patologiczna, program niepotrzebnie przeładowany i przede wszystkim nie ma zdrowej równowagi między przekazywaniem wiedzy a jej sprawdzaniem oraz nie ma nad tym kontroli.
      • grey_delphinum Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 15:54
        Córka chodziła do gimnazjum, absolutnie nie było tak jak piszesz, zatem nie uogólniaj.
        • natalia.nat Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 16:14
          grey_delphinum napisał(a):

          > Córka chodziła do gimnazjum, absolutnie nie było tak jak piszesz, zatem nie uogólniaj.

          A ja piszę o twoim doświadczeniu czy swoim? I mało było tutaj wątków na ten temat i postów pokazujących podobne przykłady?
          • grey_delphinum Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 17:25
            Multum kartkówek i sprawdzianów oraz przeładowane ponad 40-godzinne plany lekcyjne to nie jest nowość. Było tak długo przed zdalnym i wtedy, kiedy były jeszcze gimnazja. Najgorsze były całe 3 lata gimnazjum, totalny koszmar, nauka dosłownie non stop.

            Z Twojego tekstu nie wynika, ze chodzi o osobiste doświadczenia.

            Bardzo żałuję, ze zlikwidowali gimnazja. Córka do tej pory gimnazjum wspomina bardzo miło, bo właśnie był to lajtowy czas na rozwijanie zainteresowań i pozaszkolne życie towarzyskie (w przeciwieństwie do liceum, gdzie mocno cisnęli). Miała czas na sport, harcerstwo, pasję artystyczną i pierwsze miłości wink

            • kub-ma Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 17:34
              Mój też dobrze wspomina gimnazjum
            • natalia.nat Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 17:55
              Oczywiście, że wynika, że chodzi o moje osobiste doświadczenia. Podaję dokładnie, ile sprawdzianów było zapisanych w statucie u mojego dziecka, zarówno w gimnazjum jak i w liceum, piszę o specyfice kartkówek z matmy, i że nie było czasu na normalne życie. Poza tym nie żyję w próżni, moi znajomi i rodzina mają dokładnie takie same zastrzeżenia, wiadomo że różniące się jakimiś tam szczegółami, ale ogólny zarys problemów jest bardzo podobny, i tutaj na forum też o tym czytam. Nie uważam więc, że uogólniam.
              Nie mam nic do gimnazjów, jako takich. Ten sam szał z kartkówkami i sprawdzianami odbywa się teraz w końcówce podstawówki. Odpowiadam na pytanie, czy ten szał zaczął się po nauce zdalnej. Nie. Był już wcześniej.
              • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 20:06
                Nie do końca. To co dzieci miałyby przyswoić przez 3 lata gimnazjum teraz muszą zrobić w dwa lata.
                U syna w szkole jest diametralna zmiana intensywności pisemnych i ustnych form w porównaniu do lat wcześniejszych. Dziwnym trafem nagle teraz po zdalnym wszyscy nauczyciele, którzy przez poprzednie 3 lata przyzwyczaili dzieci, że ocen jest na semestr kilka (biologia, historia, geografia itd) czyli sprawdziany i najwyżej 1-2 kartkówki na semestr. I oczywiście statut pozwala na stosowanie kartkówek nawet co lekcję. Ale nagle nauczyciele, którzy NIGDY tego nie robili- robią zapowiedziane i niezapowiedziane kartkówki średnio co 2 lekcję. Tych trudniejszych przedmiotów jest z 1. Łatwo wyliczyć co się wówczas dzieje w ciągu tygodnia kiedy dziecko dzień w dzień musi się nauczyć i przygotować pamięciowo łącznie do 6-7 lekcji. Nie ma możliwości rozłożyć sobie nauki w czasie i przygotować porządnie na każdy sprawdzian z przedmiotu tylko leci po łebkach ze wszystkiego bo doba za krótka.
                • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 20:08
                  Miało być: 10 trudniejszych przedmiotów*
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 14:45
      Przed zdalnym i żeby wpadli w rytm.
      Jeszcze dzieci 1-4 są ogarnięte, bo naukę mialy w szkole ale te 5 i wyżej ...masakra.
      • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 20:09
        Jak sobie pomyślę, że moj 7 klasista ostatni raz w prawdziwej szkole był na początku 5 klasy to nie ma się co dziwić zniechęceniu dzieci.
      • hanusinamama Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 22:43
        Dorosli nie umieli sie odnaleźć na zdalnym...a co dopiero dzieci
        • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 00:03
          Tzn wiedz, moje dziecie jak każdy nastolatek uwielbiało wink
          Z tym, że zdalna nauka w 5 klasie to jakiś kosmos był. Kilka ćwiczeń dziennie dostali i tyle. Cała 6 zdalnie, i tu już było ok z tym, że program odchudzony mocno, lekcje skrócone, mało sprawdzianów. Dużo zadań to fakt. Ale nic nie przygotowało dzieci na taki hardcore od 2 września. I jest ogromna różnica między pracami domowymi, a multum kartkówek i sprawdzianów dziennie/w tygodniu.
          • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 00:04
            Miało być, że zdalną uwielbiało moje dziecię
    • nena20 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 15:50
      Niestety u nas już po kartkowkach i sprawdzianach. Nawet dzieci musiały nadrobić zaległości z 4 klasy (mam dziecko w klasie 6). Musiał przyswoić część podręcznika z klasy 4. Dziecko daje rade ale sporo musi się uczyć. Przedmioty typu historia geografia i biologia strasznie zabierają czas. Niestety nauczyciel wymaga od deski do deski. Kompletnie bez sensu. Od listopada planuje nauczyciela do powtórek z hiszpańskiego i angielskiego, ja już nie mam weny.
      • hanusinamama Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 19:34
        Nie rozumiem wymagan aby dzieciak umiał podrecznik od eski do deski z biologii czy geografii. I sorry ale jak na co 2-3 lekcji jest kartkówka to keidy ten nauczyciel uczy? Chyba ze on tylko zadaje co ma uczen się nauczyć...ale to nie jest nauka przez nauczyciela.
    • lanola.x Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 17:46
      Widać u uczniów regres, mają duże problemy po nauce zdalnej. Pierwszy raz zdarzyło mi się aby połowa klasy dostała z kartkówki jedynki. Uczniowie mówią, że nie mogą się doczekać zamknięcia szkół i nauki zdalnej, bo w ogóle się nie uczyli. Widać tego niestety efekty. Muszę ich cisnąć do nauki i raz na tydzień robić kartkówki. Nie po to aby mieć więcej ocen ale aby systematycznie się uczyli, nie tylko na sprawdzian.
      • hanusinamama Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 19:33
        Sie nie uczyli?? Bo ja przypominam, ze to nauczyciel ma uczyć. Pytanie jak były prowadzone lekcje na zdalnym. I sorry ale jak połowa klasy dostaje jedynkę to jednak coś tu chyba nie halo na lekcjach. Chyba ze wykładasz na uczelni i tam sie wymaga głownie pracy własnej.
        • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 20:18
          Uczenie zakłada zaangażowanie dwoch stron. Nie zmusisz nikogo do niczego. Wielu w szkole siedzi za kare marząc tylko o powrocie do domu do gier. Obecni ciałem ale nie duchem.
          • ladymercury Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 20:35
            Zgadzam się, to częste zjawisko.
          • hanusinamama Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 22:44
            Taaaaaaaaaak tylko gry im w głowie. Z takim zdaniem o młodzierzy to ty sie do kółka różańcowego zapisz, bedziecie jojczeć przy kazdej zdrowaśce "oj ta dzisiejsza młodzież" a nie za nauke dzieci sie bierzes. Swoje dzieci masz? Bo gówno o dzieciach wiesz.
            • kub-ma Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 23:19
              W tej dyskusji trzeba jednak spotkać się w połowie, bo po pierwsze uczniowie rzeczywiście mają teraz większe problemy wejścia w rytm nauki stacjonarnej, większe niż dwa, trzy lata temu. Przeszli kawałek swojej edukacji w systemie w którym nie musieli być na każdej lekcji i po lekcjach mieli dużo czasu dla siebie. Ciężko po czymś takim wejść bez problemów w naukę stacjonarną.
              Po drugie naprawdę do nauki potrzebne jest zaangażowanie obu stron. Bardzo cieszę się, że moje dziecko chodzi stacjonarnie, bo bardzo dużo uczy się podczas lekcji.
            • escott Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 23:45
              No nie wiem, ja tam pamiętam ze szkoły, że przygniatającej większości moich kolegów i koleżanek niespecjalnie chciało się uczyć czegokolwiek, coś się zmieniło?
              • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 01:18
                Nic sie nie zmienilo ma lepsze. Jest jeszcze gorzej. Teraz matki tych leni skacza nauczycielom do gardel.
                • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 11:20
                  fogito napisała:

                  > Nic sie nie zmienilo ma lepsze. Jest jeszcze gorzej. Teraz matki tych leni skac
                  > za nauczycielom do gardel.


                  Rety, w strasznej patologii żyjesz. Nie stać cię na coś lepszego??
                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 11:55
                    Stac. Ale poza granicami tego kraju.
              • hanusinamama Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 12:23
                I dzisiaj młodziez tylko siedzi w komputerach i komórkach. Nic zupełnie ich nie interesuje? A tobie tak sie chce chdozić do pracy? Pracujesz codziennie z piesnią na ustach czy jednak robisz to aby zarobic?
                • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 14:37
                  Juz pisalam ze na kazda klase jest okolo 5 ambitnych. Ci maja cel i nie marnują czasu.
                  Ja lubie chodzic do pracy bo w domu bym z nudow padla. Kontakt z fajną młodzieżą jest stymulujacy. Szkoda ze większość niestety nauke ma w odwloku. No ale trudno.
                  • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 16:36
                    Czyli praca nie z powołania tylko z nudów big_grin no to widać zresztą...
                    • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 18:51
                      Powolanie to jest dobre w kosciele. W pracy lepszy jest profesjonalizm.
                      • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 19:30
                        Predzej z tym swoim profesjonalizmem to byś się do kościoła nadawała niż do pracy z dziećmi.
                    • hanusinamama Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 19:40
                      Ja podziwiam ze jej się chce. Jakb ym tak nienawidziła moich klientów to bym nie robiła tego co robię. Taka zdolna z niejdziewczyna podobno, niech robi co innego. Moze uczyc dorosłych, konwersjace w jezyku angielkim idą jak ciepłe bułeczki...ale czekaj, czekaj wtedy ten język trzeba bardzo dobrze znać i dobrze, płynnie mówić...
                      • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 20:25
                        Wiesz no, pomieszkiwala w stanach z facetem, nie pracując, nie obcując na codzien z językiem, filologii nie ukończyła więc tylko do dręczenia biednych dzieciaków ją przyjęli. Mąż anglojęzyczny to chyba jej jedyne osiągnięcie.
                        • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 09:53
                          Moj syn to moje osiagniecie. Obys ty kiedys tak o swoim mogla napisac. A cos sie obawiam ze bedzie z tym problem jesli nie zmienisz nastawienia do zycia. Strasznie sfrustrowana jesteś.
                          Jesli myslisz ze skończenie filologii robi z kogos dobrego nauczyciela to sie mylisz. I jesli myslisz ze jest to niezbedne do uczenia to tez sie mylisz. Wlasciwie mylisz się non stop.
                          • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 10:19
                            Znaczy osiągnięcia swojego syna przypisujesz sobie? Rozumiem że jakby urodził się niepełnosprawny albo poniżej sredniej inteligencji to bys się go wstydziła l? Ide o zaklad ze lotka kocha swojego syna, wspiera i i sie o niego martwi bez wzgledu na to czy osiagnie w szkole wybitne wyniki czy nie .bo to nie ma najmniejszego znaczenia.
                            • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 11:13
                              Moj syn wedlug polskiej nomenklatury bylby niepelnosprawny. Gdyby byl.w polskim systemie to pociągnąłby on go w dol. Mogl mieć orzeczenie ale nigdy nie wystąpiłam o takowe.
                              Kazde dziecko ma potencjal. Niestety rodzice dobijaja w domach ten potencjal, załatwiają papiery i zwalniają ze wszystkiego.
                              Co do milosci to trzeba zieci kochać mądrze a nie głupio. Upupianie to nie miłość.
                              • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 11:39
                                Orzeczenia to sie w polsce wydaje na zaswiadczenie lekarskie z diagnoza i wskazaniem, wiec nie nie mógł mieć orzeczenia z powodu Twojego widzimisię. Przestań więc pisać takie bzdury.
                                • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 12:03
                                  Mogl. Zeby dziecko mialo orzeczenie trzeba wystapic o to. Moj syn zostal zdiagnozowany w Stanach. Nigdy procedury orzecznictwa w Polsce nie przeszedl. Leczony byl tylko i wylacznie tam. Ale byl tez pod opieka poradni w Polsce na samym poczatku. Orzeczenie nie bylo do tego potrzebne.
                                  • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 12:12
                                    Nie, trzeba mieć zaświadczenie lekarskie z odpowiednią diagnoza. Mało tego jest wymieniony w rozporządzeniu nawet rodzaj tej diagnozy bo nie na wszystko nawet zaświadczenie lekarskie coś da. Potem owszem może z tym zaświadczeniem wystąpić rodzic. Przykro mi ale nie masz pojęcia o czym piszesz no ale to nie pierwszyzna.
                                    • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 12:20
                                      "Orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego wydawane są ze względu na:

                                      niepełnosprawność ruchową, w tym afazję
                                      niepełnosprawność intelektualną w stopniu lekkim
                                      niepełnosprawność intelektualną w stopniu umiarkowanym lub znacznym
                                      słabosłyszenie, niesłyszenie
                                      słabowidzenie, niewidzenie
                                      autyzm, w tym Zespół Aspergera
                                      niepełnosprawności sprzężone (czyli wtedy, gdy u dziecka występuje więcej niż jedna z powyższych niepełnosprawności)
                                      Zagrożenie niedostosowaniem społecznym
                                      Niedostosowanie społeczne."
                                      • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 14:06
                                        No i co w zwiazku z tym? Moj syn miesci sie w jednej z kategorii.
                                        • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 14:11
                                          I w jaki sposób choremu/niepelnosprawnemu dziecku orzeczenie przeszkadza a nie pomaga? Terapia na miejscu, dostosowanie wymagań i pomoc go ciągną w dół?
                                          • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 15:30
                                            Dostosowanie poprzez obniżanie wymagan, poblazanie i stawianie zawyzonych ocen wiecej szkodzi niz pomaga. To spisanie dziecka na straty od samego początku. Niedawno uslyszalam od wychowawcy zebym X sprawdzianu nie robila bo on i tak nic nie napisze. Rodzice sie boja ze 1 dostanie . Nie ma go na większości lekcji a chory nie jest. Zapytałam czy zdaja sobie sprawe ze dzieciaka na straty spisuja. Uslyszalam tylko ze moze do jakiejś branżowej pojdzie. I to jest dramat dla tych dzieci. Brak wiary w ich potencjal i mozliwosc rozwoju. Zalozenie z góry ze sobie nie poradzą jest straszne. Uczylam tego X przez rok na indywidualnych. Przy mnie czytal i mowil po angielsku. Potem uczyl go ktos inny przez 2 lata i znow trafil do mnie do klasy 8 we wrzesniu. Z angielakiego cofnął sie o jakies 5 lat do tylu przez 2 lata. Nie nadrobi juz braków. A to wszystko dzięki rodzicom, ktorzy uznali ze sobie nie poradzi. No i nauczyciel dostosowal wymagania do zerowych wręcz. Jakze mnie to wkurza.
                                            • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 15:46
                                              Dostosowania nie polegają na obniżeniu wymagań choć oczywiście może tak być z uwagi na rodzaj niepelbosprawnosci. Czemu dziecko z nieoelnosprawnoscia ruchową w normie intelektualnej mialoby miec obnizone wymaganua poza ewentualnymi ruchowymi? Wiele dzieci z KS w szkołach kończy świetne licea i studiuje. Balas sie ze w polskiej szkile beda sie smiac z dziecka z aparatami i moze slusznie aczkolwiek corka przyjaciol chodziła do zwykłej podstawówki, trzaskala olimpiady i póki co jest najlepsza w szkole średniej z górnej półki. Nijak KS z powodu niedosluchu jej w tym nie przeszkodził ale tak musiała mieć dostosowania choćby na egzaminie przy tekstach mówionych.
                                              • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 16:01
                                                Balam sie polskiego systemu ktory rowna w dol. Jako nauczyciel w polskiej szkole wiem doskonale ze to chory system niesprzyjający rozwojowi. Chcialam aby syn w każdej chwili mogl wyjechac i tak w koncu zrobil w wieku 16 lat.
                                    • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 14:05
                                      Tak. Masz racje ja nie wiem nic na temat orzeczeń w Polsce. Ale wiem wystarczająco aby nigdy nie wystepowac o takowe dla syna. Jak cos sie miesci w twojej malej główce to nie możesz tego zrozumiec.
                                      • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 14:25
                                        Bałaś się że tak jak Ty inne dzieci z orzeczeniami postrzegasz jak upośledzenie tak samo będzie postrzegane przez innych twoje dziecko?
                                        • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 15:38
                                          Hahaha. Moje dziecko w systemie brytyjskim nie potrzebowalo papieru z polskim orzeczeniem. Wystarczyla diagnoza ze Stanów. Jego wady nie da sie ukryć bo jest widoczna gołym okiem więc nie wiem coz mialabym ukrywać i przed kim.
                                          Mnie dzieci z orzeczeniami nie przeszkadzają. Przeszkadzaja mi ich rodzice, ktorzy przez swoja glupote nie pozwalaja na pelnie rozwoju.
                                          Ostatnio matka wsadzila do szkoly specjalnej swojego syna pomimo tego ze byl.w normie intelektualnej. Nie mogla sobie z nim poradzic podobno. Zdolny chłopiec. Uczyłam go 3 lata i mial 5 i 6 z angielskiego zwykle. Nie wrocil po wakacjach. Płakać mi się chcialo. On tam utonie i niczego juz nie osiągnie. Ktos na to pozwolil.w tym chorym.polskim systemie. Kolejne stracone dziecko.
                                          • little_fish Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 15:46
                                            Dziecko z ocenami 5, 6 nagle zostało zdiagnozowane jako niepełnosprawne intelektualnie i "wsadzone" do szkoły specjalnej???
                                            • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 16:04
                                              Nie musisz miec diagnozy o niepełnosprawności intelektualnej zeby trafic do szkoły specjalnej. Nie wiem jak to zrobila. Syn podobno uzaleznil.sie od gier i stal sie agresywny. Ja nigdy agresji u niego nie zaobserowalam ale moze jak mu zabrala pada to sie na nia rzucil. Nie mam pojecia. W każdym razie dramat.
                                              • little_fish Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 17:07
                                                No to zostaje jedynie niedostosowanie społeczne.
                                                • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 20:33
                                                  Zapewne tak. Ale to byl uczen 3 klasy. Masakra jakas.
                                            • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 22:23
                                              little_fish napisała:

                                              > Dziecko z ocenami 5, 6 nagle zostało zdiagnozowane jako niepełnosprawne intelek
                                              > tualnie i "wsadzone" do szkoły specjalnej???


                                              Coraz gorsze bajeczki...
                                          • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 15:50
                                            No ale Ty bys pozwoliła na pełnię rozwoju więc w czym dziecku przeszkadzało orzeczenie w szkole? Zwyczajnie go nie potrzebuje i tyle bo funkcjonuje bez niego i nie potrzebuje dostosowan.
                                            • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 16:06
                                              Mowisz o moim? Moje dziecko jest w polowie Amerykaninem i nie jest skazane na kulejacy polski system. Decyzja była prosta bo oferta szkoly amerykanskiej i brytyjskiej byla o niebo lepsza pod każdym względem
                                              • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 17:14
                                                No to jest oczywiste ale uczysz w polskim systemie i wiekszosc dzieci takze sie w nim uczy jednak i takie które mają orzeczenia i takie które są bardzo inteligentne i takie które są przeciętne i takie które sa mniej.
                                                • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 20:34
                                                  No i dlatego staram sie im pomoc w zyciu ciagle ich popychajac do przodu.
                                                  • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 22:26
                                                    fogito napisała:

                                                    > No i dlatego staram sie im pomoc w zyciu ciagle ich popychajac do przodu.


                                                    Chyba spychając w dół te "głupie, leniwe i upośledzone dzieci, którym nic się nie chce". A biedne zdolniachy przez tych głupków marnują się przez 8 lat.
                                                    Dziwnie pojmujesz popychanie do przodu mając taką opinię dla niegeniuszy.
                                                  • hanusinamama Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 23:03
                                                    Te głupie, niedorozwinięte i z niskiem IQ??? Tak pisałaś o swoich uczniach. Swoją drogą szkoda ze rodzice tych dzieci i dyrektor nie wie co myślisz o dzieciach.
                                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 23:16
                                                    Zacytuj bo komfabulujesz. Pisałam o niezbyt wysokim IQ. ktore niestety jest wypadkowa spoleczenstwa.
                          • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 10:44
                            fogito napisała:

                            > Moj syn to moje osiagniecie. Obys ty kiedys tak o swoim mogla napisac. A cos si
                            > e obawiam ze bedzie z tym problem jesli nie zmienisz nastawienia do zycia. Stra
                            > sznie sfrustrowana jesteś.
                            > Jesli myslisz ze skończenie filologii robi z kogos dobrego nauczyciela to sie m
                            > ylisz. I jesli myslisz ze jest to niezbedne do uczenia to tez sie mylisz. Wlasc
                            > iwie mylisz się non stop.


                            Mój syn już osiągnął więcej niż ty przez całe swoje życie i z tego jestem dumna. Mimo braku 5 i 6 w szkole. Bo są rzeczy ważniejsze w życiu. No ale osobie, która dzieci z gorszymi ocenami nazywa głupimi, upośledzonymi i zaburzonymi niełatwo jest to wytłumaczyć.
                            • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 11:09
                              Ja ich tak nie nazywam a zaburzona to ty sama jestes, bo wznosisz sie na wyżyny glupoty w tym wątku.
                              • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 21:46
                                Naprawdę masz amnezję.
                      • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 09:49
                        Nie ogarniasz ze ja lubie wiekszosc dzieciakow..a zniesc nie moge rodziców, bo oni zwykle ciągną w dol swoje wlasne dzieci.
                        Ucze jednego doroslego biznesowego angielskiego..Ale zdecydowanie wole mlodziez.
                        Myslisz ze po 20 paru latach z Amerykaninem w domu nie mowie po angielsku. Co jeszce wymyślisz zeby dokopac. Na mnie to nie dziala.
                        • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 10:46
                          fogito napisała:

                          > Nie ogarniasz ze ja lubie wiekszosc dzieciakow..a zniesc nie moge rodziców, bo
                          > oni zwykle ciągną w dol swoje wlasne dzieci.
                          > Ucze jednego doroslego biznesowego angielskiego..Ale zdecydowanie wole mlodzie
                          > z.
                          > Myslisz ze po 20 paru latach z Amerykaninem w domu nie mowie po angielsku. Co j
                          > eszce wymyślisz zeby dokopac. Na mnie to nie dziala.


                          Kiedy ty zrozumiesz, że do nauczania dzieci nie wystarczy umieć dogadać się z mężem amerykancem???
                          • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 11:16
                            Ty chora jestes chyba. Ja musialam uzupelnic edukację zeby uczyc. W Stanach mozna juz po 3 latach studiow uczyc. U nas papierow multum i egzaminow multum.a na koniec i tak ci rzygaja na glowe.
                            • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 22:27
                              big_grin taaaa ach ta podyplomowka big_grin
                            • hanusinamama Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 23:05
                              To po cholere meczysz sie w szkole. Z taka znajomoscią trzepałabyś kupe kasy na nauce dorosłych. Wiesz ile za godzinie płaci się za konwersacje?
                              • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 23:20
                                Lubię wyzwania. Ja naprawdę nie pracuje dla pieniędzy. Dorosli mnie nie kręcą. Lubie widzieć jak dzieciaki rozkwitaja jak im sie troche w tym pomoże.
                          • hanusinamama Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 23:04
                            Matkobosko....a rodzice tych dzieci wiedzą, ze uczysz angielskiego bo masz chłopa Amerykanina?? A potem sie dziwimy, ze kazde dziecko chodzi na prywatny angielski.
                            • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 23:23
                              Tak zatrudnili mnie bo mam meza Amerykanina. 🤣🤣🤣
                              Musze to dyrekcji sprzedać to padną. Litosci.
                              Zatrudnili mnie bo mam kwalifikacje do uczenia i wszystkie dyplomy zdobyte z wyroznieniem.
                              • hanusinamama Re: Pytanie do nauczycielek 18.10.21, 08:28
                                Z wyróżnieniem i meczysz sie z tępymi dziećmi. Bardzo szkoda tych wyróżnień...bardzo się marnują z takimi głupimi dziećmi te twoje wyróżnienia.
                                • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 18.10.21, 08:46
                                  No wiem. Ale jest troche fajnych dzieciaków. Osladzaja mi marazm szkolny.
                                  • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 18.10.21, 11:28
                                    fogito napisała:

                                    > No wiem. Ale jest troche fajnych dzieciaków. Osladzaja mi marazm szkolny.


                                    Frustracja aż kipi....
                                    • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 18.10.21, 13:02
                                      Chyba u ciebie
                                      • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 18.10.21, 15:22
                                        Naucz sie raz na zawsze pseudonauczycielko, że wszystkie dzieciaki są fajne. Jedne zdolne inne jeszcze nieodkryte lub stłamszone przez szkołę
                                        • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 18.10.21, 18:34
                                          Naucz sie pseudorodzicu ze ludzie sa różni i dzieci tez.
                                          • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 18.10.21, 20:52
                                            O toto. Różne, a nie głupie, uposledzone itd
                                            • paniusiapobuleczki Re: Pytanie do nauczycielek 18.10.21, 21:39
                                              Skąd się więc biorą głupi dorośli?
                                              • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 18.10.21, 22:00
                                                Spadaja z ksiezyca zapewne. Albo glupieja waz z wiekiem 🤪
                            • hanusinamama Re: Pytanie do nauczycielek 18.10.21, 08:27
                              Yhy a dzieci są głupie i niedorozwinięte. Jestes jak widac zbyt skąplikowana jak dla mnie. Mam tylko nadzieję, ze wzgledu na dobro twoich ewentualnych uczniów ze jednak zmyślasz z tym nauczaniem.
                              • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 18.10.21, 08:48
                                Skomplikowana jesli juz.
            • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 01:17
              Zapewne wiem wiecej od ciebie skoro moj syn robi mature w Anglii i nie ma problemu z ogarnianiem sie w swiecie. Ale ja go nigdy nie upupialam jak niektore mamuski synkow z tego forum.
          • wapaha Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 10:43
            fogito napisała:

            > Uczenie zakłada zaangażowanie dwoch stron. Nie zmusisz nikogo do niczego. Wielu
            > w szkole siedzi za kare marząc tylko o powrocie do domu do gier. Obecni ciałem
            > ale nie duchem.

            czyli normalna młodzież wink
            • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 11:14
              Zdecydowanie
        • lanola.x Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 21:30
          Właśnie jestem zdziwiona, bo uczę w ten sam sposób, interakcja jest, a nigdy takiej sytuacji nie miałam, muszę ich zapytać. Na zdalnych, przyznali się że jednocześnie byli na lekcji i grali, na wszystkich przedmiotach.
          • hanusinamama Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 22:47
            Ja ci powiem, ze masa dorołsych nie była w stanie sie skupić na zdalnej pracy. Wiem bo sporo znajomych pytało sie mnie jak sie skupiam, jak to robie ze robie co mam zrobic (sporą częśc pracy robie z domu, sama sobie decyduje co zrobić). To nie ejst łatwe. Dorośli nie potrafili, a wy od dzieciaków wymagacie?
            Nie wiem moze ty byłaś wyjatkiem ale prawda jest taka ze szkoła i nauczyciele polegli na zdalnym w znaacznej mierze. Sorry ale nie podołaliści (to dla was tez było trudne) a winę zrzuca sie na dzieci. To są dzieci.
            • escott Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 23:47
              Czego ty właściwie byś oczekiwała od nauczycieli big_grin? Że codziennie 8 godzin dziennie będą robić taki show, że dzieci będą bardziej zaciekawione niż zaprojektowanymi specjalnie po to, żeby mocno wciągać i angażować uwagę rozrywkami? Słuchając kogoś przez komputer? No dorośli nie potrafią, a dzieci ma się udać zaangazować? To nie jest kwestia winy, po prostu tak się stało, i było niemożliwe, żeby stało się inaczej. Zdalne to był kryminał.
              • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 15.10.21, 23:59
                Chciałam tylko nieśmiało zauważyć że 8 godzin dziennie to przed ekranem siedzieć musiały dzieci a nie nauczyciele... dzieci w tym kraju mają znacznie wyższe pensumwink
                • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 00:09
                  8 godzin to chyba w klasie 4 wink
                  U mojego syna zeszyt dzieci na oczy widziały 3 razy. Wszystko kazali robić na komputerze. Mnóstwo prac domowych i ślęczenia przed monitorem. Tak ok 12 godzin dziennie.
                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 01:21
                    Alez ty bzdury piszesz. Kto ci w te 12 godzin uwierzy.
                    • hanusinamama Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 11:17
                      Tobie za to nikt nie wierzy.
                      • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 11:55
                        A to juz nie moj problem.
                    • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 11:25
                      fogito napisała:

                      > Alez ty bzdury piszesz. Kto ci w te 12 godzin uwierzy.


                      big_grin W przeciwieństwie do ciebie reszta rodziców wie jak wyglądała nauka zdalna. Dziecko dostawało po każdej (!) lekcji zestaw plików z arkuszami do przerobienia, linki do ćwiczeń online przykładowo z angielskiego 10 linków z kilkudziesięcioma ćwiczeniami, wszystko było w chmurze. Jedynie z matematyki codziennie po kilkadziesiąt ćwiczeń papierowo robili. Reszta online i w plikach.
                      • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 11:58
                        Ja uczylam online wiec wiem jak wygladala nauka online na mojej lekcji. Wszystko w czasie rzeczywistym. Zadnych testow online. Odpytywanie na lekcji. Nie mogli sciagac bo nie mieli z czego.
                        Po pol roku takiej nauki uczniowie ktorzy regularnie byli na lekcji mieli 90-100% z egzaminu. Z palcem w nosie.
                        • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 16:41
                          Czyli tylko twoja perspektywa jest prawidłowa?
                          Nie, nauka zdalna wyglądała różnie w różnych szkołach. Więc nie pitol mi ile moje dziecko spędzało czasu przy komputerze bo wiem lepiej.

                          Dziwnym trafem te głupie dzieci mają dobre wyniki egzaminów? To albo ściemniasz, albo dzieci nie są takie głupie jak myślisz i oglądasz wszem i wobec.
                          • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 18:56
                            Glupie dzieci nawet sie na online nie łączyły. Wcale. Ich wyniki oscylujace wokol 30% byly odzwierciedleniem barku zainteresownia nauka. Takich bylo okolo 10% w skali szkoly.
                            • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 19:36
                              I jako nagradzany pedagog pozwalasz na to, żeby przez ponad rok czasu (2019 i 2020) dzieci w ogóle nie uczestniczyły w lekcjach ? I to w tak masowy, a nie jednostkowy sposób? Pięknie.

                              No takie kwiatki to tylko u ciebie big_grin nawet w klasie mojego syna zdarzały się tylko spóźnienia. Jeden chłopiec kilka razy opuścił zajęcia co było omówione na wywiadówce. Nie wyobrażam sobie aby interwencja w tej sprawie przez ponad rok nie przyniosła skutku. Bo interweniowałas prawda?
                              • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 09:57
                                Hahaha. Ja? Dyrekcja i rodzice pozwalają. I tak wyobraz sobie ze kazdy z nauczycieli sprawdza obecnosc. Wychowawca wydzwania do rodziców. Najczesciej bez skutku z drugiej strony. Sasiedni watek pokazal jak rodzice reaguja na telefony od wychowawcy.
                                Smieszna jestes naprawdę.
                                • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 10:48
                                  Ty jesteś śmieszna skoro nie zareagowałas na ponad roczną nieobecność masowej ilości uczniów.
                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 11:18
                                    To ty snieszna jestes wierzac ze dyrekcje albo rodziców to marwilo. Niektorzy papiery od psychiatry wysylali ze dzieciak sie onlinu boi.
                                    • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 11:29
                                      Rozumiem że masz rowniez wyksztalcenie medyczne że podwazasz diagnozy lekarza
                                      • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 12:05
                                        Alez gdziezbym smiala podwazac te diagnozy o strachu przed włączeniem mikrofonu. Minuta ciszy to uczcijmy.
                                        • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 22:29
                                          Jesuu kolejna bajeczka jak to fogito ma masę uczniów z orzeczeniem lekarskim na onlajnu big_grin
              • hanusinamama Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 11:15
                Biorąc pod uwage ile lekcji sie nie odbywało, tylko na librusa dostawali "proszę sobie przerobić to i to ". Tak było w wiekszosci szkół od pierwszego zamkniecia do konca roku szkolengo. Dzieciaki w 7, 8 klasie, w LO dostały do przerobienia samemu całe działy z matmy, fizyki czy chemii. Nie zarabiam juz na korkach. Szczerze mowiąc dawanie korków to dla mnie strata czasu i kasy, bo w godzinie zarabiam wielokrotność tego co mam z korków. Ale zdesperownai rodzice szukali kogoś kto wyjasni ich dzieciom nowy dział i ja nie miałam serca odmówić. Podobnie moj mąż - matme wziął na siebie. Od nowego roku niby lepiej ale masa nauczycieli nie dała jednak rady znowu. MOja wtedy 2 klasistka miała normalnie lekcje online po 35-40 minut wg planu. U znjaomej córki miały po 2 lekcje zdalne dzienne a były wtedy w 5 i 7 klasie.
    • alina460 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 08:37
      Autorko, artykuł dla Ciebie:

      kobieta.wp.pl/matka-przygotowuje-dziecku-sciagi-rodzice-helikoptery-zmora-w-szkolach-6694067967884096a
      • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 10:35
        Tekst "mama nie zapakowala mi ksiazek" od 5 klasistow to ja czesto slysze. Najczęściej te helikoptery to matki synkow niestety. I potem takie nedojdy rosna i ida w swiat.
        • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 10:51
          Taa i serio wierzysz w te kity? Jakby matka ten tornister panowała lub przypilniwala tego pakowania to byłoby tam wszystko a nie brak podstaw czyli książek i zeszytów.
          • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 10:59
            Tak wierzę. Bo zdarzyło mi sie otrzymac maila.od rodzica, zebym skasowala te 1 z pracy domowej bo to nie wina dziecka, ze nie zapakowalo ksiazek do szkoły tylko, ze mama zapomniala.
            • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 11:14
              Jasne...
              • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 12:00
                Trudno ci uwierzyc jak nisko upadaja rodzice, ktorzy chca bombelkowi kurz sprzed stop usunąć?
            • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 11:31
              fogito napisała:

              > Tak wierzę. Bo zdarzyło mi sie otrzymac maila.od rodzica, zebym skasowala te 1
              > z pracy domowej bo to nie wina dziecka, ze nie zapakowalo ksiazek do szkoły tyl
              > ko, ze mama zapomniala.


              Jezu, ależ ty masz wyobraźnię. Wszystkie sytuacje pasują do twojej pracy, wszystkie patologiczne przypadki tylko tobie się jakoś przytrafiają. W takie rzeczy akurat nikt ci nie uwierzy.
              • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 12:03
                Kazdy z nauczycieli dostaje takie glupie maile od czasu do czasu. Niektorzy nie odpowiadaja. Ja czasami tak. Ale tylko raz.
                Nie wiem dlaczego trudno ci uwierzyc skoro na forum pelno jest takich matek co skaczą nauczycielom do gardła o pierdolki.
                • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 14:04
                  fogito napisała:


                  > Nie wiem dlaczego trudno ci uwierzyc skoro na forum pelno jest takich matek co
                  > skaczą nauczycielom do gardła o pierdolki

                  Nie zauważyłam tych tłumów skaczacych do gardel biednych nauczycieli o pierdolki na tym forum.
                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 14:38
                    Najtrudniej dostrzec to co ma sie przed nosem.
                    • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 14:45
                      Zauważyłam natomiast że w Twojej szkole nauczyciele stawiają oceny dzieciom takie jakie rodzic chce, z wyjątkiem Ciebie od course, no ale ja akurat się nie spotkałam żeby tak gdzieś wystawiali bo rodzic lzawego maila napisze czy zadzwoni do dyrektora.
                      • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 16:44
                        slonko1335 napisała:

                        > Zauważyłam natomiast że w Twojej szkole nauczyciele stawiają oceny dzieciom tak
                        > ie jakie rodzic chce, z wyjątkiem Ciebie od course, no ale ja akurat się nie
                        > spotkałam żeby tak gdzieś wystawiali bo rodzic lzawego maila napisze czy zadzwo
                        > ni do dyrektora.
                        >


                        Pasowałoby spróbować big_grin a nuż biedactwa niepotrzebnie się uczą i wystarczy mejlik do nauczyciela tongue_out
                        • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 17:47
                          Ano mój głupi w sobotę stuka angielski a mogłabym maila napisać i cyk piateczkasmile
                          • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 18:33
                            Dokładnie. Ja to niestety muszę aż 8 mejlikow wykonać na przyszły tydzień. Ech roboty dużo bo trzeba się naplakac w mejlikach. Ale czegóż rodzic nie zrobi dla 5 wink
                      • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 18:57
                        Nie chodzi o oceny czastkowe tylko polroczne i roczne. Skad ty mozesz wiedziec co dzieje sie po drugiej stronie lustra.
                        • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 19:00
                          Och no co ty nie powiesz...teraz już rodzice błagają tylko o oceny na półrocze. Wersja zmienia się wraz z rozwojem dyskusji wink
                          • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 19:24
                            Ty po prostu nie wylapujesz kontekstu i stad ciagle zdziwiona jestes. W ciagu roku niepokoj wzbudzają zwykle jedynki. Na koniec roku zaczyna sie walka o 5 i 6 do paska.
                            • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 20:30
                              Twoimi opowieściami owszem, zdziwiona jestem i rozbawiona.
                              A walka o pasek i brakującą jedną 5 do paska jest od niepamiętnych czasów. Nie wiem, teraz się obudziłaś czy co? X lat to już trwa i nie oznacza, że dzisiejsi głupi rodzice robią coś innego niż przykładowo twoi.
                              • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 09:58
                                Moi nie musieli..ja mialam 5 od gory do dolu z palcem.w nosie.
                                • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 10:54
                                  Taaak, kiedyś to były szkoły.
                                  Nawet największe tłuki mogły liczyć na oceny pozytywne.
                                  Nie masz takiego wrażenia jak większość naszego pokolenia, że w życiu najlepiej się wiedzie tym 2-3kowym uczniom? A ci 5kowi kończą jak kończą. Np zostają sfrustrowanymi nieogarniętymi nauczycielami języka angielskiego.
                                  • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 11:19
                                    Lepsze to niz byc nieogarnietym rodzicem. Przynajmniej wlasne dziecko jest w lepszym stanie.
                                    • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 22:30
                                      Twoje chyba jednak nie za bardzo.
                                      • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 22:35
                                        Jak najbardziej. Wiem ze cie zazdrość skręca ale pamiętaj tez mozesz poprawić los swojego syna. Chociaz watpie abys cos zrobila.
                                        • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 22:43
                                          Ego cię zeżarło.
                                          Masz niepełnosprawne dziecko i ciągle wytykasz tę niepełnosprawność również mojemu dziecku. Gorzej ci czy co?
                                          Czego tu zazdrościć? Na miejscu twojego dziecka, mając tak złośliwą i sfrustrowaną matkę też bym chciała być jak najdalej. Może nie przypisuj sobie emigracji dzieciątka wyłącznie suksesowi rodzicielstwa.
                                          • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 23:02
                                            Sfrustowana i zlosliwa to ty jestes. Atakujesz mnie non stop. Ja nie wytykam nikomu niepelnosprawnosci, bo nie o to tutaj chozi. Twoj syn nie ma orzeczenia wiec jego problemy wynikają z czegos innego.
                                            W Polsce orzeczenia i opinie daje sie na lewo i prawo. W systemie brytyjskim tego nie ma a dzieciaki lepiej sie ogarniaja
                                            A syn ląduje jutro na obiedzie u mamusi, bo brytyjskje szkoly zaczely wlasnie przerwę semestralna. Nie martw sie wiec o nasze relacje, bo jest idealnie.
                    • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 14:47
                      No to gdzie te tłumy?
                • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 16:47
                  fogito napisała:

                  > Kazdy z nauczycieli dostaje takie glupie maile od czasu do czasu. Niektorzy nie
                  > odpowiadaja. Ja czasami tak. Ale tylko raz.
                  > Nie wiem dlaczego trudno ci uwierzyc skoro na forum pelno jest takich matek co
                  > skaczą nauczycielom do gardła o pierdolki.

                  Oczywiście, że nie wierzę w to, że ktokolwiek podnosi oceny tylko na prośbę rodziców.
                  Uwierzyłbym gdyby na ewentualnie na prośbę rodzica dziecko mogło coś poprawić pisząc/odpowiadając jeszcze raz.
                  Tu na forum nie zauważyłam aby matki błagały nauczycielki o lepsze oceny....coś przeoczyłam???
                  • paniusiapobuleczki Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 17:09
                    Chyba sobie nie wyobrażasz że ktokolwiek przyzna się do proszenia o podwyższenie oceny. Natomiast prośba o umożliwienie poprawy to często właśnie bardziej zawoalowane wymuszanie lepszej oceny. Moja koleżanka była w tym mistrzynią. Tak nawijała makaron na uszy nauczycielkom że w końcu zgadzały się na dopytanie i w rezultacie podnosiły ocenę. Tylko jeden facet i nauczycielka niemieckiego nie dali sobie wejść na głowę
                    • slonko1335 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 17:37
                      Biedni Ci nauczyciele jak nie wychowawca lub dyrektor ich cisnie to rodzice albo nawet uczniowie i muszą wystawiać tym leniom dobre oceny... No nie mają wyjściasmile
                    • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 18:35
                      paniusiapobuleczki napisała:

                      > Chyba sobie nie wyobrażasz że ktokolwiek przyzna się do proszenia o podwyższeni
                      > e oceny. Natomiast prośba o umożliwienie poprawy to często właśnie bardziej zaw
                      > oalowane wymuszanie lepszej oceny. Moja koleżanka była w tym mistrzynią. Tak na
                      > wijała makaron na uszy nauczycielkom że w końcu zgadzały się na dopytanie i w r
                      > ezultacie podnosiły ocenę. Tylko jeden facet i nauczycielka niemieckiego nie da
                      > li sobie wejść na głowę


                      Widocznie słusznie matka naciskała skoro dziecko umie na wyższą ocenę.
                      Dziecko w szkole ma święte prawo do poprawy ocen.
                      • kub-ma Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 19:27
                        lotka_5 napisał(a):



                        > Widocznie słusznie matka naciskała skoro dziecko umie na wyższą ocenę.
                        > Dziecko w szkole ma święte prawo do poprawy ocen.

                        Dziecko w szkole ma święte prawo na bycie traktowanym zgodnie ze statutem danej szkoły.
                        Najczęściej jest tam zapisane, że ocenę ze sprawdzianu można poprawiać w ciągu 2 tygodni od oddania tegoż sprawdzianu. Poprawianie na koniec roku np. sprawdzianu, który był 3 miesiące wcześniej nie jest świętym prawem. Przynoszenie zaległych pracy np. z techniki na tydzień przed radą klasyfikacyjną też nie jest świętym prawem
                        • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 20:35
                          kub-ma napisała:


                          >
                          > Dziecko w szkole ma święte prawo na bycie traktowanym zgodnie ze statutem danej
                          > szkoły.
                          > Najczęściej jest tam zapisane, że ocenę ze sprawdzianu można poprawiać w ciągu
                          > 2 tygodni od oddania tegoż sprawdzianu. Poprawianie na koniec roku np. sprawdzi
                          > anu, który był 3 miesiące wcześniej nie jest świętym prawem. Przynoszenie zaleg
                          > łych pracy np. z techniki na tydzień przed radą klasyfikacyjną też nie jest świ
                          > ętym prawem
                          >
                          >

                          Nie zauważyłam aby w opisie były podane przekroczone terminy popraw. Była tylko informacja, że na prośbę matki dziecko poprawiało oceny.
                      • paniusiapobuleczki Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 21:06
                        „Widocznie słusznie matka naciskała skoro dziecko umie na wyższą ocenę.
                        Dziecko w szkole ma święte prawo do poprawy ocen.” Z całym szacunkiem lotko ale to ja byłam świadkiem lub słuchaczem opisów akcji relacjonowanych mi właśnie przez tę koleżankę a nie ty. Robiła to w dobrej wierze, z troski o dziecko ale przy kolejnym sprawozdaniu coś mi zaczęło świtać, że koleżanka jest typową helicopter mom, chociaż grzeczną, nieawanturującą się tylko mega namolną.
                        • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 21:56
                          Bardzo dobrze. Niech uczy dziecko walczyć o swoje. Jeśli wie, że umie na więcej, a noga się potknęła to z jakiej racji ma nie móc poprawiać?
                          Może dziecko wyniesie jakaś lekcję na przyszłość i nie da się stłamsić światu. Nas wychowywali na takie ciapy, które głosu nie mają i dorosły (a w przełożeniu później pracodawca) może z nami zrobić wszystko i człowiek z szacunku powinien siedzieć cicho i nie dopominać się swoich praw.
                    • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 19:07
                      Oczywiscie ze nikt otwarcie sie nie przyzna. Czerwiec to korowod maili i telefonow od rodziców w sprawie ocen. Nacisk wywieraja wychowawcy oraz dyrekcja. Rady pedagogiczne klasyfikacyjne to czesto jatka w sprawie ocen. Bo wychowawcy non stop.chca podwyzszac bo maja oddech rodzicow na karku a przedmiotowcy sie buntuja i jeszcze dyrekcja wywiera nacisk aby te oceny byly wyzsze. Ubiegly rok poprzez online to byl istny cyrk.
                      Polska szkola została opanowana przez roszczeniowych rodzicow z zerowymi kompetencjami rodzicielskimi. To dramat dla dzieci bo one sa miedzy mlotem a kowadlem.
                      • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 20:33
                        Jak dobrze że choć ty masz nauczycielskie kompetencje. Nasze dzieci są uratowane. Rodzicom dzieci zabrać. Wszystkie w domach dziecka umieścić i to już.
          • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 11:29
            slonko1335 napisała:

            > Taa i serio wierzysz w te kity? Jakby matka ten tornister panowała lub przypiln
            > iwala tego pakowania to byłoby tam wszystko a nie brak podstaw czyli książek i
            > zeszytów.
            >


            big_grin Dokładnie.
            Gdyby było faktycznie tak jak większość błędnie zakłada, że to rodzice odwalają wszystko za dzieci - odrabiają zadania, pakują je, na zdalnej logowali się i pisali za dzieci to wszystkie miałyby 6 i pełne tornistry książek i zeszytów. Takich cudów jakoś nikt nie zanotował do tej pory.
            • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 12:04
              Pokladasz wiare w inteligencje rodzicow. Nie kazdy z nich jest tak madry jak mu sie wydaje. U nie kazdy ma w malym palcu program szkoly podstawowej.
              • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 16:48
                Haha i nie potrafi spakować dzieciaka do szkoły? Rety tacy rodzice to faktycznie tylko tobie mogą się przytrafiać big_grin
                • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 19:00
                  Ty jestes przykladem takiego rodzica wiec nie wiem z czego sie smiejesz. Dla mnie to zalosne tak upupiac wlasne dziecko.
                  • lotka_5 Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 19:05
                    Pakować?? Moja droga gdybym upupiala dzieciaka swojego to byłby najlepiej spakowanym dzieckiem na kuli ziemskiej. Łącznie z gotowaną marcheweczka pocięta w plastereczki oraz brokulkiem w pudełeczku śniadaniowym. Nie mówiąc o tym, że juz nigdy nie zdarzyłoby sie zapomnieć zeszytu/ćwiczeń/bloku/kredek itd.
                    • fogito Re: Pytanie do nauczycielek 16.10.21, 19:22
                      Jasne jasne.
      • kochamruskieileniwe Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 10:47
        alina460 napisała:

        > Autorko, artykuł dla Ciebie:
        >
        > kobieta.wp.pl/matka-przygotowuje-dziecku-sciagi-rodzice-helikoptery-zmora-w-szkolach-6694067967884096a

        Dopiero dzisiaj mam czas przesledzsić ten wątek. I dopiero teraz zauważyłam. I nie, nie uważam się za matkę helikopterową. Po prostu od czasu do czasu sprawdzam librusa. I widzę zapchany terminarz.
        Wystarczy tam zajrzeć i zajrzeć do ocen. A jak się czegoś więcej dowiedzieć - porozmawiać z dzieckiem I pyk - wszystko jasne.
        W dobie Librusa i innych elektronicznych dzienników, przepływ informacji jest szybki. (choć nie zawsze suspicious wychowawczyni syna prosiła mnie, przez dziecko, o dostarczenie pewnych informacji . Dostarczyłam je librusem. I zero odzewu od tygodnia. A sama prosiła)
        • hanusinamama Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 12:54
          Przede wszystkim bardzo widonczna jest ilośc kartkówej i sprawdzianów. Bo w kalendarzu zaznaczone są osobno. Koleżanka mi pokaząła u córki 7 klasistki. Świeci na czerwono. I to jest nauka od klasówki do klasówki. Pamieciówki mają tyle, ze 75% z tych informacji potem wyparuje...bo inaczej mózg by im sie przegrzał. Dodam ze ciągłe klasówki to tez jest ciągły stres. Ciekawe czy taka makurokursorek chciałaby pracowac w ciągłym strecie, co 2 dzien być sprawdzana i egzaminowana. A moze własnie tak ma i dlatego tak pluje jadem na dzieciaki
    • zuleyka.z.talgaru Re: Pytanie do nauczycielek 17.10.21, 21:50
      Semestr konczy sie przed swietami. Przynajmniej u nas. To malo czasu i duzo materiali i tlum szaleje.
    • zrozpaczona38 Re: Pytanie do nauczycielek 18.10.21, 15:46
      dzień nauczyciela - 4 dni wolnego - wiele szkół
      1 listopad wolne wiadomo
      11 listopad znów 4 dni wolnego wpadnie
      a potem na Mikołajki sie pobyczą potem znów święta więc wiele dni odpadnie no a potem ferie
      Kiedy ci biedni nauczyciele mają ocen nałapać he?
      Odpoczynek tez męczy big_grin
      • little_fish Re: Pytanie do nauczycielek 18.10.21, 16:29
        Jakie 4 dni wolnego na 14 X i 11XI? Z tego co wiem, to weekendy generalnie są wolne....
        P.s. 15 X moje dzieci były w szkole
      • kub-ma Re: Pytanie do nauczycielek 18.10.21, 16:54
        O i niespodzianka, bo ja w Dzień KEN pracowałam i byłam na wycieczce smile
        15 października pracowaliśmy normalnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka