Dodaj do ulubionych

Kryzys mam ogromny

23.10.21, 14:40
..czytelniczy, nie cieszcie się, co poniektórzy wink
Nic mi nie pasuje.
Nic nie podchodzi.
Zaczynam i nie kończę.
Szukam i nie znajduję.

Potrzebuję czegoś kojącego i świetnie napisanego.
Jeżeli ma być mało kojące - to musi być jeszcze lepiej napisane.
Żadnej krzywdy dzieci, z drugiej strony - "Kąkol" Papużanki to było to.
Żadnej pseudoludowszczyzny, choć "Stara Słaboniowa i spiekładuchy" było świetne.
Zaczęłam "Fuerte" Bajona, niby wszystko doskonale, ale nie chwyciło mnie za serce.
Durrellowie już nie cieszą jak kiedyś (książki).
Tęsknię za Tomaszem Cromwellem.
Nie mogę przeczytać siedemsetny raz "Chłopów" i "Ziemi obiecanej", bo właśnie skończyłam.
Śliwińska robi najlepszą robotę na świecie, ale właśnie popłakałam się nad śmiercią licznych sióstr Pareńskich, potem Żeleńskiego, czy ona nie może sprokurować szczęśliwych zakończeń? wink
Trudno mi w tej sytuacji zabrać się za "Wyspiańskiego", przecież wiem, że wesoło nie będzie.
Zresztą czy ja chcę, żeby było wesoło? wink

Jak widzicie - foch, meh, kaprysy, niewiemocomichodzi.
Czy na podstawie niewielkiej próbki wskazanej powyżej - możecie mi coś podrzucić?
Obserwuj wątek
    • primula.alpicola Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 14:43
      Tak. "Anna Karenina" albo "Grona gniewu" Średnio kojące, za to doskonale napisane.
      • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 14:51
        primula.alpicola napisała:

        > Tak. "Anna Karenina" albo "Grona gniewu" Średnio kojące, za to doskonale napisa
        > ne.

        O, do "Gron" całe lata nie wracałam, może znów pora?
        Niestety, do Anny w pewnym momencie nabrałam niezdrowego stosunku, mianowicie mam ochotę wrzucić ją pod pociąg, tyle że znacznie wcześniej, niż to sie wydarzyło.
        • andaba Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 20:35
          annaboleyn napisała:


          > Niestety, do Anny w pewnym momencie nabrałam niezdrowego stosunku, mianowicie m
          > am ochotę wrzucić ją pod pociąg, tyle że znacznie wcześniej, niż to sie wydarzy
          > ło.


          O rany, to znaczy nie tylko ja tak mam?!
          • daniela34 Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 20:53
            andaba napisała:


            > O rany, to znaczy nie tylko ja tak mam?!

            Ja trzecia. Z tym, że to nie jest jakiś nowy stan. Mam tak gdzieś od drugiego czytania smile
            • andaba Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 20:56
              Ja też od drugiego, pierwszy raz czytałam siksą będąc, to miałam do romansowych historii inny stosunek smile
              • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 21:45
                andaba napisała:

                > Ja też od drugiego, pierwszy raz czytałam siksą będąc, to miałam do romansowych
                > historii inny stosunek smile

                Jak dobrze, że nie tylko ja bym ją lała, aż by jej woalka latała wink
                A jak zobaczyłam ekranizację, w której Jude Law gra Karenina, to już w ogóle dostałam histerii, jak Anna, tylko w drugą stronę. ON BYŁ TAKI SZLACHEEETNYYYY!!!
            • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 21:48
              daniela34 napisała:

              > andaba napisała:
              >
              >
              > > O rany, to znaczy nie tylko ja tak mam?!
              >
              > Ja trzecia. Z tym, że to nie jest jakiś nowy stan. Mam tak gdzieś od drugiego c
              > zytania smile

              Ja też od drugiego, ale to dlatego, że pierwszy raz przeczytałam to jako trzynastolatka i oczywiście uznałam za najpiękniejszą historię miłosną ever, dobrze, że dookoła były głównie pola rzepaku i krowie placki, bo weszłam na taki poziom egzaltacji, że gotowa byłam rzucić się nawet pod lokomotywę z miejscowego muzeum kolejnictwa.
              A drugi raz był jak byłam już zdrowo po trzydziestce i dostalam oczu na pół twarzy ze zdumienia nad sobą trzynastoletnią. I szczękościsku z irytacji.

              Z tego wniosek, ze jest to lektura dla młodych panien całkowicie nieodpowiednia wink
              • daniela34 Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 21:56
                Coś w tym jest. Byłam w podobnym wieku jak czytałam pierwszy raz i wtedy mi się podobało. Za drugim razem moja reakcja sprowadzała się do: "Co wyrabiasz, głupia babo???"😃
                • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 21:57
                  daniela34 napisała:

                  > Coś w tym jest. Byłam w podobnym wieku jak czytałam pierwszy raz i wtedy mi si
                  > ę podobało. Za drugim razem moja reakcja sprowadzała się do: "Co wyrabiasz, głu
                  > pia babo???"😃

                  A może.... może to właśnie dla trzynastolatek?
                  • daniela34 Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 22:01
                    annaboleyn napisała:


                    > A może.... może to właśnie dla trzynastolatek?

                    Najwyraźniej smile
    • chatgris01 Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 14:45
      Poczytaj serię o chińskim sędzi Di z VII wieku Roberta van Gulika, właśnie wyszło w formie ebooków. Genialne.
      • chatgris01 Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 14:49
        A, i jeszcze, jeśli lubisz biografie, to polecam Araela Zurli, ma świetne pióro (Wyspiańskiego akurat męczę, bo ciekawi mnie jego życie, ale lekkością pióra Araelowi do pięt nie dorasta, czuję się, jakbym czytała podręcznik).
        • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 14:52
          chatgris01 napisała:

          > A, i jeszcze, jeśli lubisz biografie, to polecam Araela Zurli, ma świetne pióro
          > (Wyspiańskiego akurat męczę, bo ciekawi mnie jego życie, ale lekkością pióra A
          > raelowi do pięt nie dorasta, czuję się, jakbym czytała podręcznik).

          Bardzo lubię. Śliwińską męczysz? Oj. A inne jej rzeczy Ci weszły?
          >
          • chatgris01 Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 14:58
            annaboleyn napisała:

            > chatgris01 napisała:
            >
            >. Śliwińską męczysz? Oj. A inne jej rzeczy Ci weszły?
            > >

            Właśnie zaczęłam od Wyspiańskiego i, szczerze mówiąc, zniechęcił mnie do innych jej pozycji, choć wcześniej się przymierzałam. Warto? ("Panny z Wesela" i o pannach Pareńskich).
            • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 15:05
              Tak, obie książki świetne. Naprawdę świetne. Ale może po prostu nie lubisz jej stylu? Spróbuj te "Panny".
              • chatgris01 Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 15:28
                To spróbuję. Dzięki smile
                • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 20:40
                  chatgris01 napisała:

                  > To spróbuję. Dzięki smile

                  Daj znać, czy smile
                  >
            • paola.brunetti Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 16:04
              Wyspiański jest najtrudniejszy z książek Śliwińskiej, może to przez trudny charakter bohatera? Panny z Wesela są super.
              • chatgris01 Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 20:39
                paola.brunetti napisała:

                > Wyspiański jest najtrudniejszy z książek Śliwińskiej, może to przez trudny char
                > akter bohatera? Panny z Wesela są super.

                Dzięki smile
                Czyli wygląda, że zaczęłam od najcięższej. Dam jej więc jeszcze szansę.
      • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 14:52
        chatgris01 napisała:

        > Poczytaj serię o chińskim sędzi Di z VII wieku Roberta van Gulika, właśnie wysz
        > ło w formie ebooków. Genialne.
        >

        Brzmi dobrze, dziękuję smile
    • pani_tau Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 14:50
      "Ptak dobrego Boga", prawdziwa literatura, fantastyczna rozrywka.
      • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 14:53
        pani_tau napisał(a):

        > "Ptak dobrego Boga", prawdziwa literatura, fantastyczna rozrywka.

        Przeczytałam opis, brzmi smacznie, dziękuję!
    • afro.ninja Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 15:00
      Jak lubisz czytać ematkę, polecam ksiażkę "pod śniegiem".
      • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 15:05
        afro.ninja napisała:

        > Jak lubisz czytać ematkę, polecam ksiażkę "pod śniegiem".

        Czy lubię, hm smile
    • potworia116 Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 15:22
      Wężowe serce przeczytane? Ijasz? Pamięci pamięci?
      • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 15:30
        potworia116 napisała:

        > Wężowe serce przeczytane? Ijasz? Pamięci pamięci?


        "Wężowe serce" tylko. Zupełnie mnie nie porwało sad
        • lella_two Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 16:32
          Dzięki, że też Cię nie porwało i napisałaś o tym🤔 albowiem już myślałam, żem jedyna i ułomna😶 W ramach wdzięczności wspomnę o "Dziewczynie, kobiecie, innej" Evaristo i "Ewangelii według węgorza" Patrika Svenssona- obie to ni to, ni sio, zgodnie z wytycznymi postu założycielskiego😎
          • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 16:36
            lella_two napisała:

            > Dzięki, że też Cię nie porwało i napisałaś o tym🤔 albowiem już myślałam, żem j
            > edyna i ułomna😶 W ramach wdzięczności wspomnę o "Dziewczynie, kobiecie, innej
            > " Evaristo i "Ewangelii według węgorza" Patrika Svenssona- obie to ni to, ni si
            > o, zgodnie z wytycznymi postu założycielskiego😎

            Skoro nie porwało nas to samo, to może to samo porwie, dziękuję smile
            >
    • panna.w.paski Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 15:24
      To może dwie głośne książki - nagrodzone Bookerem i wydane w Polsce w tym roku: Shuggie Bain i Bratnia dusza? W pierwszym niemoc i beznadzieja, w drugim zapewne niemoc, beznadzieja i morze krwi - wesoło nie będzie na pewno..
      • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 16:08
        panna.w.paski napisała:

        > To może dwie głośne książki - nagrodzone Bookerem i wydane w Polsce w tym roku:
        > Shuggie Bain i Bratnia dusza? W pierwszym niemoc i beznadzieja, w drugim zapew
        > ne niemoc, beznadzieja i morze krwi - wesoło nie będzie na pewno..

        Oj. Brzmi... ciężko wink
        >
        • blue_meerkat1 Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 20:18
          Shuggie Bain nie skonczylam, czulam jak wysysa ze mnie energie i chec do zycia... bleee.
          • lella_two Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 20:57
            Dla mnie ta książka to cud. Opowiada o rzeczach trudnych ale, jednocześnie, jest w niej morze miłości. Polecam jak najbardziej, ale w lepszych okolicznościach nastrojowych.
            PS. Z serca radzę pominąć pierwszy rozdział. Douglas miał tego ponad osiemset stron, redakcja je ścięła, ale nie pojmuję zamysłu, by zostawić ten początek. Jest wyrwany z czasu, kontekstu i rozczarowujący;-P
            • blue_meerkat1 Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 09:14
              Dzieki - moze jeszcze kiedys sprobuje smile
    • interstate95 Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 15:39
      Panno Mary, kapryśnico! Odwróć zagniewane lico, opowiem ci co mnie odblokowało kiedy nadąsałam się i wszystko w książkach było nie tak, nie tak, nie to.
      O dziwo, wcale nie wielka literatura. Ale literatura ładna. Książka została tak plastycznie napisana, zionęło z niej taką feerią barw, że czytając, biegnąc przez nią, dostałam omalże zadyszki z zachwytu i zachłanności. Na pewno nie dopadłaby mnie gdybym nie sięgnęła po nią w wersji papierowej, to książka z gatunku " muszę czuć ciężar, muszę ją trzymać w dłoni"
      To " Milczący zamek" Kate Morton. Według mnie kawałek rzetelnej historii i pomysł, a jeśli czyta się nieuważnie, nie oglądając historii po kolei, nie znajdzie się kilku kluczyków w tajnych schowkach. Bardzo przyjemna i naprawdę fajnie utkana ze słów.

      Ale wiadomo jak jest z lekarstwem. Jednym pomoże, drugim zaszkodzi : D
      Mnie pomogło. Wstrzeliła się.
      Inne jej książki nie, tylko ta.

      Z powieści łotrzykowskich z kolei kiedyś zgarnął mnie Scott Lynch - kiedyś tu polecany - i jego seria Niecni Dżentelmeni. Kłamstwa Locke'a Lamory, Na szkarłatnych morzach i Republika złodziei.
      Wciągałam tak, jak wciąga się kokainę i dejcie mi tych kresek co to je Scott usypał wincyj.


      • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 16:04
        Wyjątkowo trafiłaś, ponieważ właśnie kończę "Milczący zamek" po raz kolejny smile W ogóle lubię jej wcześniejsze książki. Spróbuję w takim razie tego, co polecasz, dziękuję smile
        (I gdzie, do cholery, są moje róże, dzwonki i bławatki??)

        • chatgris01 Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 16:24
          Panna Mary kapryśnica z różami, dzwonkami i bławatkami kojarzy mi się z "Tajemniczym ogrodem" big_grin

          A znasz książki Mary Stewart? Trochę z myszką, ale świetne. Najbardziej lubię "Dom czarownic", ale "Prządki księżycowe" i "Ogary Gabriela" też się dobrze czyta.
          I jeszcze Rumer Godden i "Inspektorze na pomoc" i "Indyjska wiosna Uny".
          I "Lampa w mroku" Frances Murray, cud, miód i orzeszki.
          • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 16:35
            chatgris01 napisała:

            > Panna Mary kapryśnica z różami, dzwonkami i bławatkami kojarzy mi się z "Tajemn
            > iczym ogrodem" big_grin

            Gdyż albowiem właśnie do tego nawiązałyśmy smile
            >
            > A znasz książki Mary Stewart? Trochę z myszką, ale świetne. Najbardziej
            > lubię "Dom czarownic", ale "Prządki księżycowe" i "Ogary Gabriela" też się dobr
            > ze czyta.

            Kiedyś mi te książki mignęły, również chwalone, spróbuję smile


            > I jeszcze Rumer Godden i "Inspektorze na pomoc" i "Indyjska wiosna Uny".
            > I "Lampa w mroku" Frances Murray, cud, miód i orzeszki.

            A tego w ogóle nie znam i też sprawdzę smile
            >
            • chatgris01 Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 16:41
              annaboleyn napisała:

              > chatgris01 napisała:
              >
              > > Panna Mary kapryśnica z różami, dzwonkami i bławatkami kojarzy mi się z "
              > Tajemn
              > > iczym ogrodem" big_grin
              >
              > Gdyż albowiem właśnie do tego nawiązałyśmy smile
              > >


              Aaa, to nie załapałam, myślałam, że jest też w tym "Milczącym zamku" (nie czytałam jeszcze).
              • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 17:14
                chatgris01 napisała:

                >
                > Aaa, to nie załapałam, myślałam, że jest też w tym "Milczącym zamku" (nie czyta
                > łam jeszcze).

                Co zabawne - Kate Morton napisała, można powiedzieć, własną wersję genezy "Tajemniczego ogrodu" lubimyczytac.pl/ksiazka/250039/zapomniany-ogrod
                >
                >
                • chatgris01 Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 17:56
                  O, dzięki! Widzę, że muszę się bliżej zapoznać z tą autorką smile
                  • lella_two Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 20:59
                    Ja też, jeszcze jej nie czytałam, a właśnie sprawdziłam i w mojej bibliotece są obiecujące złoża do fedrowaniasmile Rezerwuję.
                  • chatgris01 Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 10:39
                    chatgris01 napisała:

                    > O, dzięki! Widzę, że muszę się bliżej zapoznać z tą autorką smile
                    >

                    Właśnie zaczęłam "Milczący zamek". Podoba mi się. Styl i atmosfera całkiem jak u Mary Stewart big_grin
            • ewa_mama_jasia Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 17:20
              "Inspektorze na pomoc" jest świetna, ale czy również dla dorosłej kobiety? Czytałam to jako rowieśnica głównej bohaterki a później jako rówieśnica jej starszej siostry i było ok. Teraz nie wiem, czy odebrałabym tak samo
              • chatgris01 Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 17:58
                Wg mnie tak. Odświeżam sobie regularnie co parę lat i nadal mi się podoba, a dorosła już jestem mocno.
                • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 18:08
                  chatgris01 napisała:

                  > Wg mnie tak. Odświeżam sobie regularnie co parę lat i nadal mi się podoba, a do
                  > rosła już jestem mocno.

                  Polecam, zwłaszcza jej wcześniejsze rzeczy, potem zaczyna odrobinę zjadać własny ogon smile
                  >
              • zona_glusia Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 13:16
                Przeczytałam tę książkę jako dorosła i mi się podobała. Tytuł jest bardzo nieadekwatny do treść i chyba w oryginale jest całkiem inny.
                • chatgris01 Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 13:25
                  W oryginale jest "Renklodowe lato".
        • interstate95 Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 17:10
          <33 Cholera, odpisywałam, odpisywałam i zamknęłam stronę, strasznie to człowieka zniechęca : D

          Czuję się nieswojo, kiedy nie dorwę Milczącego Zamku mniej więcej co dwa lata, jestem wszystkimi siostrami Blythe po kolei : ))

          Sarę Waters pewnie czytałaś, ale, jakby co, "Ktoś we mnie" ( znowu: ponure, stare domiszcze, no pasjami te klimaty, dlaczego ja dziedziczką starych, francuskich fortun nie jestem, to musi być przeoczenie losu) sprawił, że do dzisiaj, bywając nocami sama w domu, boję się nawet patrzeć na domofon, a dobrowolnie wtedy słuchawki nie podniosę za nic : D

          Bożeboże, próbuję gorączkowo poszukać w głowie, co z nowości mogłoby przełamać twoją złą passę i za cholerę mi nic do głowy nie przychodzi. Same starocie mi się wiją.

          " Kąkol" ci zażarł, a " Gorzko, gorzko" Bator pewnie też już czytałaś?
          Uwielbiam świetnie napisaną matkę bohaterki i jestem boleśnie świadoma, że gdyby nie dwa, trzy uskoki rzeczywistości w dobrą stronę losu mojej młodości, mogłabym zacząć dryfować przez życie w nieco podobnym schemacie, przerażające do osiwienia ze zgrozy : D


          W temacie rąbniętych mamusiek ( temat wchłania mi się tak, jak ponure domiszcza) w stylu tej napisanej przez Bator, tych z " Kochanków mojej mamy" i " Wesele mojej mamy" Zającówny ( ramoty z okresu PRL wciągam od zawsze jak szalona, im więcej realizmu i balzakowskich omalże szczególików tym lepiej, mogę przez trzy strony czytać jak oczko w nylonach poszło i co w związku z tym) właśnie jestem na początku audiobooka " Firefly Lane" Kristin Hannah. Czyta Dereszowska i matkę jednej z bohaterek głosem robi tak, że w zasadzie, jeśli o mnie chodzi, mogłaby tylko o tej matce, chcę to, chcę to!
          Póki co sama książka idąca przez uszy - dobrze. Jako odstresowanie i plasterek. Też wyczerpujące opisy jak trzeba. No ale. Bohaterki jeszcze u mnie młode, wszystko być może.
          Ale ta matka! O-mój-panie-bogu-książek! Ta matka, którą Dereszowska głosem tak rozumie w interpretacji!

          ( No gdzie, w twym ogródku, conie. I uwielbiam cię, to oficjalne!)

          Idę szukać książek Mary Stewart polecanych niżej przez chatgris. Nie masz u mnie lepszej rekomendacji niż " z myszką", a twórczości kobiety nie znam.
          " Lampa w mroku" Murray faktycznie, cudności jak na moje potrzeby " niech porządnie wszystko opiszą" : ))


          • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 17:24
            interstate95 napisała:
            >
            > Sarę Waters pewnie czytałaś, ale, jakby co, "Ktoś we mnie" ( znowu: ponure, sta
            > re domiszcze, no pasjami te klimaty, dlaczego ja dziedziczką starych, francuski
            > ch fortun nie jestem, to musi być przeoczenie losu) sprawił, że do dzisiaj, byw
            > ając nocami sama w domu, boję się nawet patrzeć na domofon, a dobrowolnie wted
            > y słuchawki nie podniosę za nic : D

            Czytałam, ale nie to! Doskonała rekomendacja smile
            A, zapytam wzajem - Edith Wharton?
            >
            > Bożeboże, próbuję gorączkowo poszukać w głowie, co z nowości mogłoby przełamać
            > twoją złą passę i za cholerę mi nic do głowy nie przychodzi. Same starocie mi
            > się wiją.
            >
            > " Kąkol" ci zażarł, a " Gorzko, gorzko" Bator pewnie też już czytałaś?
            > Uwielbiam świetnie napisaną matkę bohaterki i jestem boleśnie świadoma, że gdy
            > by nie dwa, trzy uskoki rzeczywistości w dobrą stronę losu mojej młodości, mogł
            > abym zacząć dryfować przez życie w nieco podobnym schemacie, przerażające do os
            > iwienia ze zgrozy : D
            >
            Trochę sie boję tej Bator, bo mówią, że ryje głowę, ale może czas przestać się bać smile
            >
            > W temacie rąbniętych mamusiek ( temat wchłania mi się tak, jak ponure domiszcza
            > ) w stylu tej napisanej przez Bator, tych z " Kochanków mojej mamy" i " Wesele
            > mojej mamy" Zającówny ( ramoty z okresu PRL wciągam od zawsze jak szalona, im w
            > ięcej realizmu i balzakowskich omalże szczególików tym lepiej, mogę przez trzy
            > strony czytać jak oczko w nylonach poszło i co w związku z tym)
            właśnie jestem

            To polecam "Zawsze jakieś jutro" Janiny Wieczerskiej, będzie pani zadowolona!
            > na początku audiobooka " Firefly Lane" Kristin Hannah. Czyta Dereszowska i matk
            > ę jednej z bohaterek głosem robi tak, że w zasadzie, jeśli o mnie chodzi, mogła
            > by tylko o tej matce, chcę to, chcę to!

            Więc oczywiście "Małe ogniska" już były?


            >
            > ( No gdzie, w twym ogródku, conie. I uwielbiam cię, to oficjalne!)

            Dziękuję, to bardzo miłe, ale uczciwie ostrzegam, że tracę przy bliższym poznaniu big_grin


            >
            > Idę szukać książek Mary Stewart polecanych niżej przez chatgris. Nie masz u mni
            > e lepszej rekomendacji niż " z myszką", a twórczości kobiety nie znam.
            > " Lampa w mroku" Murray faktycznie, cudności jak na moje potrzeby " niech porzą
            > dnie wszystko opiszą" : ))
            >

            Idę szukać Murray smile
            >
    • mondaymorning1987 Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 15:40
      Właśnie skończyłam "Zło w cmentarnej górze", akcja die dzieje na przełomie 2004/5 kiedy internet dopiero raczkuje, ostra zima, mała wioska ( sto chałup ) tajemnicze morderstwa i liczne samobójstwa, w tle kult Swaroga i Pramatki. Nieustraszony policjant z pobliskiego miasteczka został wezwany do poszukiwań zaginionego ojca bogatego badylarza, dzień przed wigilią. Od tego sie zaczyna....... mnie sie podobało
      • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 16:08
        Zerknę, dziękuję smile
    • wapaha Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 15:41
      Pisałam w wątku czytelniczym- zafiksowałam się na Marku Krajewskim - naprawdę kawał dobrego pisania i czytania, odnajduję wszystko co lubię w książce : historię, która nie jest nudna, ciekawe ale nie nużące opisy, relacje międzyludzkie, a pod kątem kryminalnym : zapierająca nieraz dech brutalność opisana oszczędnie, bezkrwawo niemal-aż niemożliwe że to jest możliwe tongue_out no i - za mną 5 części i w każdej byłam zaskoczona rozwiązaniem. Ponadto coś z czym pierwszy raz sie spotykam : nie lubię w książkach i w filmach skakania po czasie-tu przeszłość,tu początek, ta seguel itd. Ksiązki Krajewskiego-co jest mega dziwne ale też niesamowite- można czytać bez względu na kolejność- od końca, środka, od początku, z wyrwą itd
      Dawno nie czytałam czegoś - o czym pomyślałam : oho, chętnie poznałabym głównego bohatera

      Mam jeszcze 3 do przeczytania póki co ale potem uderzam w inny cięższy kaliber bo potrzebuję odmiany- zakupiłam : Fabrizio Battistelli - Niewidzialne kolegium i Konklawe. Ciut obawiam się ale bardzo chcę przeczytać Viktor E. Frankl, Aleksandra Wolnicka - Człowiek w poszukiwaniu sensu. Głos nadziei z otchłani Holokaustu
      • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 16:07
        Niestety, Krajewski przestał być dla mnie strawny mniej więcej w tym okresie, kiedy porzucił pracę na uczelni i skupił się tylko na pisaniu. Żałuję, bardzo go lubiłam. I oglądając "Babylon Berlin" pomyślałam sobie, że byłby szczęśliwy, gdyby go tak zekranizowano.
        • wapaha Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 16:35
          annaboleyn napisała:

          > Niestety, Krajewski przestał być dla mnie strawny mniej więcej w tym okresie, k
          > iedy porzucił pracę na uczelni i skupił się tylko na pisaniu. Żałuję, bardzo go
          > lubiłam. I oglądając "Babylon Berlin" pomyślałam sobie, że byłby szczęśliwy, g
          > dyby go tak zekranizowano.

          A który to moment ( pisarsko ?)
          • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 17:13
            Niestety, "Głowa Minotaura". Czyli dość wcześnie.
            • wapaha Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 17:21
              annaboleyn napisała:

              > Niestety, "Głowa Minotaura". Czyli dość wcześnie.


              Ha wink
              Przeczytałam Mocka przed a teraz zaczęłam po. Głowy Minotaura nigdzie nie mogę dostać w ebooku.
              • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 17:25
                wapaha napisała:

                >
                > Ha wink
                > Przeczytałam Mocka przed a teraz zaczęłam po. Głowy Minotaura nigdzie nie mogę
                > dostać w ebooku.

                www.swiatksiazki.pl/glowa-minotaura-5771535-e-book.html
                • wapaha Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 17:27
                  Dzięki, wrócę jak skończę to co mam
                  Na ten miesiąc limit finansowy wyczerpany
        • lizzybennett Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 16:16
          Miałam tę samą myśl - Babylon Berlin idealnie oddaje klimat Krajewskiego.
          • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 19:01
            lizzybennett napisał(a):

            > Miałam tę samą myśl - Babylon Berlin idealnie oddaje klimat Krajewskiego.

            Bardzo bym chciała wiedzieć, czy podzielał smile
            • lizzybennett Re: Kryzys mam ogromny 25.10.21, 19:35
              Trzeba by zapytać na jakimś spotkaniu autorskim, chociaż wolę przyjąć, że zdanie czytelniczek ma pierwszorzędne znaczenie 😉
      • lella_two Re: Kryzys mam ogromny 26.10.21, 10:05
        Nie obawiaj się książki Frankla, to nie jest typowa literatura obozowa, która ryje beret. Czytałam ją jakoś na początku pandemii, zresztą z polecenia jakiejś ematki i ustawiła mnie wtedy do pionu.
        • kosmos_pierzasty Re: Kryzys mam ogromny 26.10.21, 10:08
          Wg mnie to jest jedna z mądrzejszych książek, jakie napisano. Jednak fragmenty obozowe są nieuniknione. Ja musiałam na trochę odłożyć, jak czytałam tę część.
    • ursydia Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 15:43
      Gogola opowiadania petersburskie.
      • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 16:02
        ursydia napisała:

        > Gogola opowiadania petersburskie.

        O, a ostatnio myślałam o Gogolu, czemu nie smile
        • ursydia Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 17:37
          👍
    • bi_scotti Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 15:47
      Go back to ... moze ...
      1. Eco
      2. Kundera
      3. Munro
      To takie moje (of course, obok always loved "Znaczy Kapitan" & "HMS Ulysses"!) czule kola zamachowe gdy zaczyna brakowac czytelniczej pary smile Good luck. Cheers.
      • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 16:03
        Powrót do Eco, to jest dobry trop smile
    • paola.brunetti Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 16:07
      Przeczytałam kojąco poszukiwaną "Kasię i inne", teraz mam przed sobą Musierowicz "Na Jowisza 2". Ona nie ma najlepszej prasy ostatnio, ale te wspomnienia czyta się bardzo przyjemnie. Dużo jest nawiązań do Raszewskiego, Miłosza i oczywiście Barańczaka. W kolejce mam właśnie Muzy Młodej Polski i trzecią część Silva Rerum.
      • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 16:14
        I jak Ci "Kasia" weszła po latach?
        • paola.brunetti Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 16:46
          Bardzo przyjemnie! Bohaterka mało się zestarzała, spokojnie można by zmienić niektóre realia i wyobrazić sobie tę historię współcześnie. Nie do wiary, że akcja rozgrywa się w 1962 roku. I szkoda, że nie ma dalszego ciągu, bo jakoś ta historia jest niedokończona.
          • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 17:12
            paola.brunetti napisała:

            > Bardzo przyjemnie! Bohaterka mało się zestarzała, spokojnie można by zmienić ni
            > ektóre realia i wyobrazić sobie tę historię współcześnie. Nie do wiary, że akcj
            > a rozgrywa się w 1962 roku. I szkoda, że nie ma dalszego ciągu, bo jakoś ta his
            > toria jest niedokończona.

            Miałam te same odczucia smile A czytałaś "Gdzie mój dom"? To moja druga ulubiona książka Glińskiej-Gałczyńskiej smile
    • daniela34 Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 17:07
      Nie pomogę, ale chociaż z Tobą powspółodczuwam. Ja niestety przeczytałam Wyspiańskiego (nadal dobra, choć cięższa w odbiorze od pozostałych) i niestety jakoś mnie tak...dobiło. I teraz nie mogę sobie znaleźć czytelniczego miejsca, zaczęłam kryminał, odłożyłam, zaczęłam powieść, odłożyłam. Dobrze, że nie mam teraz zbyt wiele czasu- mam wymówkę, dlaczego nie czytam.
      • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 17:11
        daniela34 napisała:

        > Nie pomogę, ale chociaż z Tobą powspółodczuwam. Ja niestety przeczytałam Wyspia
        > ńskiego (nadal dobra, choć cięższa w odbiorze od pozostałych) i niestety jakoś
        > mnie tak...dobiło. I teraz nie mogę sobie znaleźć czytelniczego miejsca, zaczę
        > łam kryminał, odłożyłam, zaczęłam powieść, odłożyłam. Dobrze, że nie mam teraz
        > zbyt wiele czasu- mam wymówkę, dlaczego nie czytam.

        A ja tak na Ciebie liczyłam! To pozostaje mi się cieszyć, że przynajmniej kryzys dzielimy. Może to ta jesień, może nie my wink
        Coś jest z tymi ciężkimi zakończeniami, "Panny" przecież nie kończyły się optymistycznie (bo nie mogły), ale jakoś mniej na sercu było mi czarno, niż po "Muzach". Wyobrażam sobie, że Wyspiański nie będzie łatwiejszy.

        Może nam jeszcze wróci dobra lektura? Muu?
        • daniela34 Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 17:19
          annaboleyn napisała:


          > ch". Wyobrażam sobie, że Wyspiański nie będzie łatwiejszy.

          Jest gorszy, przynajmniej ja gorzej zniosłam sad
          >
          > Może nam jeszcze wróci dobra lektura? Muu?

          Muuuusi wrócić. Muuu...
          • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 17:26
            To wiesz co, ja go odłożę, nie mam siły na kolejne rozczarowanie i smuteksad Dziękuję, że uprzedziłaś!
            • daniela34 Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 17:27
              Zostaw, zostaw. Niech odczeka trochę!
              • tt-tka Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 17:34
                Ja na odtrutke i ogolne zniechecenie zawsze biore Jerzego Kibica tongue_out
                Jest pare rzeczy na gryzoniu, formy krotkie i szalenie podnoszace na duchu. Mnie. Ale ja mam podly charakter, niemniej sprobowac mozna.
                • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 17:39
                  tt-tka napisała:

                  > Ja na odtrutke i ogolne zniechecenie zawsze biore Jerzego Kibica tongue_out
                  > Jest pare rzeczy na gryzoniu, formy krotkie i szalenie podnoszace na duchu. Mni
                  > e. Ale ja mam podly charakter, niemniej sprobowac mozna.
                  >
                  Od Jerzego Kibica rozpoczęłam znajomość z Urbanem, miałam chyba 12 lat i zdaje się, że to były reportaże sądowe wink
                  A charakter miałam kryształowy i wcale mi się przez to nie zmienił! wink
                  • tt-tka Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 17:50
                    Czesciowo reportaze sadowe, czesciowo zmyslenia - dla mnie od zawsze i na zawsze kawal dobrej obyczajowki z humorem !
                    A jak mi sie chce myslec, a nie tylko pocieszac, to i z podtekstemsmile
                    • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 17:56
                      Ogromnie go cenię za inteligencję i inteligentną złośliwość, mnóstwo razy byłam za to potępiana smile
    • extereso Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 17:46
      Elizabeth Strout pewno dawno obcykana ?
      • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 18:08
        extereso napisała:

        > Elizabeth Strout pewno dawno obcykana ?

        Otóż nie, zaczęlam od "Olive" i nie zażarło - czy powinnam dać szansę?
        • extereso Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 18:12
          To nie wiem, bo u mnie zażarło. Lubię też Anne Tyler bardzo.
    • sanciasancia Re: Kryzys mam ogromny 23.10.21, 20:59
      "Polowanie na małego szczupaka"? Happy end jest, ale mało hollywoodzki, pięknie napisane, i z folklorem, a do tego cudownie przetłumaczone
      • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 02:41
        sanciasancia napisała:

        > "Polowanie na małego szczupaka"? Happy end jest, ale mało hollywoodzki, pięknie
        > napisane, i z folklorem, a do tego cudownie przetłumaczone
        >
        Legimi ma, pobieram! smile
    • fragile_f Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 04:43
      Gombrowicz...?

      A Dagome Iudex i Raz w roku w Skirolawkach Nienackiego panna ma zaliczone? Bo jak nie, to biegusiem, gdyz jest to tluste jak nie wiem co.
      • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 11:16
        fragile_f napisała:

        > Gombrowicz...?
        >
        > A Dagome Iudex i Raz w roku w Skirolawkach Nienackiego panna ma zaliczone? Bo j
        > ak nie, to biegusiem, gdyz jest to tluste jak nie wiem co.

        Gombrowiczem leczyłam się ostatnio smile)
        Nienacki? Po latach ze względu na dzieci wróciłam do Samochodzików, przeraził mnie ładunek grafomanii, choć jako wczesna nastolatka przepadałam. Czy dla dorosłych było lepiej?
        >
        • chatgris01 Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 11:19
          annaboleyn napisała:

          > Czy dla dorosłych było lepiej?
          > >

          Zdecydowanie. A "Skiroławki" to zaskakująco dobra powieść o realiach lat 70 (i wcześniejszych), w dzisiejszych czasach nie uchodziłaby za skandaliczną obyczajowo.
          • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 11:26
            chatgris01 napisała:

            > annaboleyn napisała:
            >
            > > Czy dla dorosłych było lepiej?
            > > >
            >
            > Zdecydowanie. A "Skiroławki" to zaskakująco dobra powieść o realiach lat 70 (i
            > wcześniejszych), w dzisiejszych czasach nie uchodziłaby za skandaliczną obyczaj
            > owo.
            >
            No wiecie co? To może go dla mnie uratujecie. Bo jak kupiłam parę sztuk na allegro, żeby zaprezentować dzieciom i przerzuciłam, to mnie wykręciło aż.
            >
            • chatgris01 Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 11:29
              Bo w "Panach Samochodzikach" jest za dużo smrodku dydaktycznego. W powieściach dla dorosłych tego nie ma.
              • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 11:33
                chatgris01 napisała:

                > Bo w "Panach Samochodzikach" jest za dużo smrodku dydaktycznego. W powieściach
                > dla dorosłych tego nie ma.

                Nieustanny. Plus to jest jakoś kulawo, niezręcznie, fałszywie napisane. Zły warsztat. Naprawdę nie widziałam tego cielęciem będąc. I dobrze smile
                >
                • chatgris01 Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 11:38
                  On tam też stale wmontowuje fragmenty geograficzne i historyczne, dając wrażenie, jakby przepisywał fragmenty przewodników czy podręczników, to też bardzo psuje całość (podobnie jak w serii Szklarskich o Tomku Wilmowskim, to to po latach stało się dla mnie kompletnie niestrawne, niektóre "Samochodziki", np. "Niesamowity dwór" jeszcze ścierpię, choć zgrzytając zębami, Tomka już wcale-a kiedyś uwielbiałam).
                  • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 11:40
                    Tak, dziękuję smile Tomka też kupiłam i też leży, co za ramota sad
                    >
                • daniela34 Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 11:47

                  > Plus to jest jakoś kulawo, niezręcznie, fałszywie napisane. Zły war
                  > sztat. Naprawdę nie widziałam tego cielęciem będąc. I dobrze smile


                  O rany, tak! To jest kulawe. Tylko jak człowiek ma lat kilka -kilkanaście, to czyta "przygodowo" (nawet jeśli matka człowieka zerka na lekturę z lekką dezaprobatą z uwagi na głównego bohatera, jak wiadomo należącego do ORMO 😃)
                  Po latach moja kuzynka-zamiast kwiatów na ślub- poprosiła o to, żeby goście z najbliższej rodziny kupili po tomie przygód Pana Samochodzika, bo narzeczony był wielbicielem. Podczas odwiedzin wzięłam sobie z półki jako lekturę do poduszki i okazało się, że czar prysł sad

                  • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 11:54
                    Prawda? Dziwne jest to, że ja naprawdę większość swoich książek z dzieciństwa i młodości bardzo lubię i nadal z przyjemnością czytam. A tu nie weszło. Nawet ulubiona "Złota rękawica". Dzieci to w ogóle obśmiały. Sic transit gloria mundi sad
                    • simply_z Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 14:43
                      samochodzik zawsze mi trochę zgrzytał..mizgonistyczny bohater,pozujący na prl-owskiego Bonda. Co do Tomka..Tomka uwielbiałam, ale nie jego samego, tylko Bosmana i Smugę. W Smudze to się nawet kochałam tongue_out
                      • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 18:56
                        simply_z napisała:

                        > samochodzik zawsze mi trochę zgrzytał..mizgonistyczny bohater,pozujący na prl-o
                        > wskiego Bonda.

                        Muszę przyznać, że jak miałam 11 lat, to nie znałam pojęcia mizoginii wink Ale to było dawno, inne czasy, słusznie minione.
        • fragile_f Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 17:57
          Oj tak, tak, tak! Plus książki sa bardzo nieobyczajne tongue_out
    • hannah_weaver Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 07:59
      tess gerritsen studentka

      Nie jest to arcydzieło ale dobrze napisane i wciągające, w są raz na kryzys smile
      • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 11:18
        hannah_weaver napisała:

        > tess gerritsen studentka
        >
        > Nie jest to arcydzieło ale dobrze napisane i wciągające, w są raz na kryzys smile

        Jestem słaba w kryminały, ale ostatnio z polecenia Danieli wciągnęłam Ann Cleeves jak kluseczkę, to może i tu smile Dzięki smile
        • extereso Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 12:50
          Ja też cleeves. Jest dobra bo ciekawa nieźle napisana, a nie trzeba do tego się skupić, fajne na wieczór. Ale już mi tęskno do jakiejś Anny Kareniny czy lalki...
          • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 12:58
            extereso napisała:

            > Ja też cleeves. Jest dobra bo ciekawa nieźle napisana, a nie trzeba do tego się
            > skupić, fajne na wieczór. Ale już mi tęskno do jakiejś Anny Kareniny czy lalki

            "Ziemia obiecana" się kompletnie nie starzeje! Namawiam goraco, uczta za każdym razem.
            Ale "Lalka" też evergreen.
            > ...
            • chatgris01 Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 13:13
              O, to może "Noce i dnie"? Też się nie starzeją.
              I jeszcze "Kariera Nikodema Dyzmy", nie jest to wielka literatura, ale smaczne bardzo.
              • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 13:15
                chatgris01 napisała:

                > O, to może "Noce i dnie"? Też się nie starzeją.

                Nie, choć rozważania religijno-filozoficzne NADAL doprowadzają mnie do szału smile

                > I jeszcze "Kariera Nikodema Dyzmy", nie jest to wielka literatura, ale smaczne
                > bardzo.

                A, właśnie, czytałaś "Złotą maskę" i "Wysokie progi" tegoż? Pycha smile
                >
                • extereso Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 13:24
                  Ja czytałam chyba wszystko tego autora trochę już pod koniec dla zabawy bo wiadomo że tych momentów słabszych jest tam więcej niż mniej.Ale raz na wakacjach taki ciąg miałam.
                • chatgris01 Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 13:29
                  annaboleyn napisała:


                  > A, właśnie, czytałaś "Złotą maskę" i "Wysokie progi" tegoż? Pycha smile
                  > >

                  "Maskę" jakoś mętnie kojarzę, "Wysokich progów" na pewno nie. Dzięki, popatrzę smile
                  O, i jeszcze mi się przypomniało, z takich starych dyżurnych czytadeł lubię i co jakiś czas sobie odświeżam "Macierz" Rodziewiczówny.
                  • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 13:32
                    chatgris01 napisała:

                    > annaboleyn napisała:
                    >
                    >
                    > > A, właśnie, czytałaś "Złotą maskę" i "Wysokie progi" tegoż? Pycha smile
                    > > >
                    >
                    > "Maskę" jakoś mętnie kojarzę, "Wysokich progów" na pewno nie. Dzięki, popatrzę
                    > smile
                    > O, i jeszcze mi się przypomniało, z takich starych dyżurnych czytadeł lubię i c
                    > o jakiś czas sobie odświeżam "Macierz" Rodziewiczówny.

                    Wysokie progi to druga część Maski smile
                    Też czasem lubię zarzucić Rodziewiczównę, ale jak źle trafię... ostatnio mnie wykonczyła, boże, jaki gniot to był!
                    >
                    • chatgris01 Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 14:59
                      annaboleyn napisała:


                      > Wysokie progi to druga część Maski smile

                      Możliwe, że gdzieś kiedyś dorwałam trę pierwszą część, a drugiej nie było.


                      > Też czasem lubię zarzucić Rodziewiczównę, ale jak źle trafię... ostatnio mnie w
                      > ykonczyła, boże, jaki gniot to był!
                      > >

                      Rodziewiczówny ogólnie nie trawię, tylko ta "Macierz" mi tak jakoś trwale przypadła do gustu.
                      Większość jej pozostałych powieści przeczytałam raz-i nigdy więcej!
                • zona_glusia Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 17:32
                  Czy w "Wysokich progach" był romans, który polegał na tym, że bohaterowie tego romansu siedzieli sobie całymi popołudniami na werandzie? Czy ja dobrze kojarzę?
                  • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 18:55
                    zona_glusia napisał(a):

                    > Czy w "Wysokich progach" był romans, który polegał na tym, że bohaterowie tego
                    > romansu siedzieli sobie całymi popołudniami na werandzie? Czy ja dobrze kojarzę
                    > ?

                    A wiesz, że tak tego nie pamiętam? Ale czytałam dawno.
                    • zona_glusia Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 20:27
                      Szkoda, że nie pamiętasz, bo ja też czytałam bardzo dawno i pewnie coś pokręciłam i teraz będzie mnie to męczyć.
            • extereso Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 13:21
              To prawda. Ja klasyki znam, teraz nowego czegoś jak i Ty szukam.
              • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 13:33
                extereso napisała:

                > To prawda. Ja klasyki znam, teraz nowego czegoś jak i Ty szukam.

                A może Zola?
                • extereso Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 13:44
                  On u mnie jakoś nie bierze. Znać znam ale. po lekturze robi mi się gorzej. Widzisz Twoja kapryśność jest Twoja, ale każdy ma swoją łatwo nie jest 😬
                  • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 14:15
                    extereso napisała:

                    > On u mnie jakoś nie bierze. Znać znam ale. po lekturze robi mi się gorzej. Widz
                    > isz Twoja kapryśność jest Twoja, ale każdy ma swoją łatwo nie jest 😬

                    No nie jest i w pełni rozumiem! Zola mnie bierze, ale bardzo wybiórczo.
                    • chatgris01 Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 15:04
                      Z takich "biorących" to Dumas jest, czytadła, ale jakie wciągające!

                      Z bardziej ambitnych to Balzak, ten to był genialnym kronikarzem, i do tego wciąga, że hej.

                      Ja jeszcze kocham Colette miłością wielką, ale jej jest mało po polsku (nie ukrywam, że głównym, choć nie jedynym, motywem mojego parcia na naukę francuskiego była chęć czytania Colette-w oryginale, oraz licznych dzieł nie przetłumaczonych na polski). Pisarka, a posługuje się piórem jak malarz pędzlem, coś pięknego. Delektuję się.
                      • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 19:04
                        chatgris01 napisała:
                        > Ja jeszcze kocham Colette miłością wielką, ale jej jest mało po polsku (nie ukr
                        > ywam, że głównym, choć nie jedynym, motywem mojego parcia na naukę francuskieg
                        > o była chęć czytania Colette-w oryginale, oraz licznych dzieł nie przetłumaczon
                        > ych na polski). Pisarka, a posługuje się piórem jak malarz pędzlem, coś piękneg
                        > o. Delektuję się.

                        To przyznam Ci się, że ponieważ przed wojną tłumaczono u nas Colette obficie, a po wojnie - dużo mniej - wydałam potworną sumę na przedwojenne wydania po antykwariatach. To znaczy zwykle to była okropna kasa, ale parę rzeczy trafiłam za normalne, albo nawet śmieszne pieniądze! W ten sposób pozyskałam "Cherie" - zanim wydano w Polsce, "Ich dwoje", "Kotkę" i dwa tomy "Minny". Wszystko przedwojenne, czasem przedziwnie tłumaczone, ale w sumie - uczta. Niestety, potem się ta kopalnia dobra na Allegro jakoś wyczerpała sad
                        I tak jak Ty wielbię ją od dekad, uważam, że jest szalenie niedoceniana i bardzo Ci zazdroszczę możliwości czytania w oryginale.
                        >
                        • chatgris01 Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 21:28
                          annaboleyn napisała:

                          >
                          > I tak jak Ty wielbię ją od dekad, uważam, że jest szalenie niedoceniana
                          > >
                          smile

                          To jeszcze (jeśli jeszcze nie czytałaś) polecam jej biografię, to istna powieść przygodowa.
                          Mam paręnaście francuskich, ale przynajmniej jedna po polsku też wyszła lubimyczytac.pl/ksiazka/224920/colette-biografia
                          • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 21:39
                            chatgris01 napisała:

                            > annaboleyn napisała:
                            >
                            > >
                            > > I tak jak Ty wielbię ją od dekad, uważam, że jest szalenie niedoceniana
                            > > >
                            > smile
                            >
                            > To jeszcze (jeśli jeszcze nie czytałaś) polecam jej biografię, to istna powieść
                            > przygodowa.
                            > Mam paręnaście francuskich, ale przynajmniej jedna po polsku też wyszła lubimyczytac.pl/ksiazka/224920/colette-biografia

                            Czytałam chyba wszystkie biografie Colette, jakie w Polsce wydano, jedna była godna pożałowania, istna praca magisterska. Ta, którą linkujesz jest rzeczywiście najlepsza. Jestem trochę jej psychofanką, bardzo czekałam na ten film z Keirą, ale mnie nie porwał sad
                            >
                            >
                            >
                            • chatgris01 Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 22:02
                              Mini serial z Marie Trintignant jest bardzo udany (Colette, une femme libre).

                              Z biografii najbardziej mi się podobają "Colette : L'éternelle apprentie" Jeana Chalon, "Colette" Claude Pichois i Alaina Brunet, "Colette : La vagabonde assise" Hortense Dufour, ale one chyba nie były przetłumaczone...
                              • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 22:35
                                chatgris01 napisała:

                                > Mini serial z Marie Trintignant jest bardzo udany (Colette, une femme libre).
                                >
                                > Z biografii najbardziej mi się podobają "Colette : L'éternelle apprentie" Jeana
                                > Chalon, "Colette" Claude Pichois i Alaina Brunet, "Colette : La vagabonde assi
                                > se" Hortense Dufour, ale one chyba nie były przetłumaczone...
                                >
                                Dlaczego ja sie nie uczyłam porządnie tego francuskiego? sad((
                                • chatgris01 Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 22:57
                                  Nic straconego cool
                                  Jeszcze się możesz nauczyć.
                    • loginwieczniezajety Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 20:17
                      A opowiadania Guy de Maupassanta? "Księżna de Cleves" Marie de La Fayette (wspomniałam w wątku czytelniczym)?
                      I znów z innej (trochę Twojej) beczki: Marek Sołtysik, "Klan Kossaków" - podobno zarzuca się, że za mało tam Kossaków. Otworzyłam w samym środku i anegdoty z malowania panoram zrobiły mi popołudnie. Zatem - gawęda o pewnym świecie i czasach.
                      • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 21:18
                        loginwieczniezajety napisał(a):

                        > A opowiadania Guy de Maupassanta? "Księżna de Cleves" Marie de La Fayette (wspo
                        > mniałam w wątku czytelniczym)?
                        > I znów z innej (trochę Twojej) beczki: Marek Sołtysik, "Klan Kossaków" - podobn
                        > o zarzuca się, że za mało tam Kossaków. Otworzyłam w samym środku i anegdoty z
                        > malowania panoram zrobiły mi popołudnie. Zatem - gawęda o pewnym świecie i cza
                        > sach.

                        Brzmi doskonale, wciągam na listę smile Jesteście świetne po prostu, tyle dobra smile
        • hannah_weaver Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 20:59
          Ja łyknęłam dosłownie na raz, w jeden wieczór, choć to też nie jest moj ulubionych gatunek literacki wink
    • senoj Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 08:24
      W takim przypadku sięgam po książki, które się same czytają. Z ostatnich mogę polecić Ekstazę Anny Gacek - początek lat 90-tych w popkulturze. Opisy tej książki sugerują plotkarską zawartość, co nie jest prawdą. Druga to czytadło idealne - taki dobry serial Netflixa na papierze - Anomalia Le Tellier Herve.
      s.
      • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 11:19
        senoj napisała:

        > W takim przypadku sięgam po książki, które się same czytają. Z ostatnich mogę p
        > olecić Ekstazę Anny Gacek - początek lat 90-tych w popkulturze. Opisy tej książ
        > ki sugerują plotkarską zawartość, co nie jest prawdą. Druga to czytadło idealne
        > - taki dobry serial Netflixa na papierze - Anomalia Le Tellier Herve.
        > s.

        Nie mów mi o tej cholernej Gacek, całą noc na nią zarwałam, nie mogłam się oderwać!! Chodziłam jak zombie potem. Jak tak można. Niby nic, a wciągnęło jak bagno.
      • lella_two Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 12:45
        O, ja właśnie krążę wokół "Anomalii", chyba dolałaś kroplę, która przelała czarę chciejstwa😎
    • loginwieczniezajety Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 11:10
      Nie wiem czy trafię w Twój literacki gust, ale historycznie rzecz ujmując (spojrzałam co czytasz) ze staroci polecam Singera: "Rodzina Muszkatów", "Dwór", "Spuścizna". Nie Tobie, to innym. Na mnie czekają "Polki na Montparnassie", polecam, nie polecam, nadmieniam.
      • loginwieczniezajety Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 11:13
        A tak zupełnie z innej beczki: Agneta Pleijel, "Wróżba" i "Zapach mężczyzny". Lubię takie rozbieranie przeszłości własnej na części. Czytałam powoli, ale wracałam po więcej.
        • lella_two Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 12:39
          Czytałam jej "Lorda Nevermore"- też świetny.
      • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 11:14
        loginwieczniezajety napisał(a):

        > Nie wiem czy trafię w Twój literacki gust, ale historycznie rzecz ujmując (spoj
        > rzałam co czytasz) ze staroci polecam Singera: "Rodzina Muszkatów", "Dwór", "Sp
        > uścizna". Nie Tobie, to innym. Na mnie czekają "Polki na Montparnassie", poleca
        > m, nie polecam, nadmieniam.

        Dziękuję smile
        • loginwieczniezajety Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 12:23
          To jeszcze dołożę polecenie od kolegi, a on czyta tylko dobrze napisane książki: powieści Zapolskiejwink
          • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 12:34
            loginwieczniezajety napisał(a):

            > To jeszcze dołożę polecenie od kolegi, a on czyta tylko dobrze napisane książki
            > : powieści Zapolskiejwink

            Czytam "Kaśkę Kariatydę" właśnie smile Przekaż koledze, że spoczko gust smile
            • loginwieczniezajety Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 12:39
              On również...
              • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 12:47
                loginwieczniezajety napisał(a):

                > On również...

                Ha big_grin
    • zona_glusia Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 13:09
      Też mam kryzys czytelniczy i leczę go fantastyką (young adult?) czytając "Trylogię zimowej nocy". Przeczytałam dwa tomy, drugi lepszy. Całość oparta jest o baśnie i folklor rosyjski. Słabsze to od "Starej Słaboniowej i spiekładuchów", ale bardzo przyjemnie i szybko się czyta.
      • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 14:16
        zona_glusia napisał(a):

        > Też mam kryzys czytelniczy i leczę go fantastyką (young adult?) czytając "Trylo
        > gię zimowej nocy". Przeczytałam dwa tomy, drugi lepszy. Całość oparta jest o ba
        > śnie i folklor rosyjski. Słabsze to od "Starej Słaboniowej i spiekładuchów", al
        > e bardzo przyjemnie i szybko się czyta.

        Przepraszam, to będzie zupełnie nie na temat, ale Twój nick mnie nieodmiennie uśmiecha smile
        • zona_glusia Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 17:34
          Dziękuję. Zawsze do usług big_grin
    • kosmos_pierzasty Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 14:09
      Pogoda dla bogaczy przeczytana? Nie wiem czy jest kojąca (bo to chyba dla każdego co innego znaczy), ale z pewnością dobrze napisana i zasysa, jak chyba wszystko I.Shawa.
      Jeszcze z takicj lekkiej klasyki mi Balzac przychodzi do głowy.
      Albo Goethe, ale nie dramaty czy wiersze a dzienniki. Dla mnie były ciekawe, ale czytałam raczej dawno.
      Van Gogha Listy do brata - to nie jest raczej kojące, ale znów: bardzo ciekawe i poruszające.
      Ewentualnie Herbert - Martwa natura z wędzidłem lub Barbarzyńca w ogrodzie.
      • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 14:16
        Wiesz co? Nigdy nie czytałam Balzaca.
        NIC.
        NIGDY.
        ŻODYN.
        I to jest bardzo dobry trop. Dziękuję smile
        • simply_z Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 14:38
          tylko nie czytaj Ojca goriot..nie polecam, nudna ramota
          • raczek47 Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 14:53
            "Filary ziemi" Folleta, nie ma mowy, by nie wciągnął.
            • chatgris01 Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 15:06
              raczek47 napisała:

              > "Filary ziemi" Folleta, nie ma mowy, by nie wciągnął.

              O tak! I inne z tej serii.
          • andaba Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 20:41
            I Kobiety trzydziestoletniej, bo się zniechęcisz na wieki wieków.
            Eugenię Grandet rekomenduję.
            • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 20:51
              andaba napisała:

              > I Kobiety trzydziestoletniej, bo się zniechęcisz na wieki wieków.
              > Eugenię Grandet rekomenduję

              Dziękuję za uprzedzenie, tak właśnie zrobię smile
              • daniela34 Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 20:55
                annaboleyn napisała:

                > andaba napisała:
                >
                > > I Kobiety trzydziestoletniej, bo się zniechęcisz na wieki wieków.
                > > Eugenię Grandet rekomenduję


                A ja "Stracone złudzenia"- mój pierwszy raz z Honoriuszem to właśnie nad "Straconymi złudzeniami"
                • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 21:20
                  daniela34 napisała:

                  > annaboleyn napisała:
                  >
                  > > andaba napisała:
                  > >
                  > > > I Kobiety trzydziestoletniej, bo się zniechęcisz na wieki wieków.
                  > > > Eugenię Grandet rekomenduję
                  >
                  >
                  > A ja "Stracone złudzenia"- mój pierwszy raz z Honoriuszem to właśnie nad "Strac
                  > onymi złudzeniami"

                  Dziękuję! <3
        • kosmos_pierzasty Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 15:29
          Proszę uprzejmie 🙂
    • fandorina Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 15:25
      John Irving smilechoć pewnie czytałaś już. Ja planuje powrócić do Regulamnin tłoczni win.
      • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 18:54
        fandorina napisała:

        > John Irving smilechoć pewnie czytałaś już. Ja planuje powrócić do Regulamnin tłoc
        > zni win.

        Pewnie smile Czy też Ci tak ryje głowę, mimo dekad?
    • lizzybennett Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 16:39
      Hosseini Tysiąc wspaniałych słońc, pewnie znasz? Ale bardzo na czasie, niestety.
      Polecaną już wyżej B. Evaristo Dziewczyna, kobieta, inna - koniecznie.
      Coś z Lisy Genowy np. Lewa strona życia. Autorka jest neurologiem, więc medycznie nie ma cudownych ozdrowień, a pisze moim zdaniem wciągająco.
      Z kryminałów polecałabym Charlotte Link - ostatnia Bez winy z powodu jednego z wątków siedzi mi w głowie.
      I Nie ma Szczygła - mniej czytadło, ale każdy rozdział to zamknięty temat, więc można krok po kroczku iść przez kryzys.
      Przełamania kryzysu życzę, sama w tym roku się z takim borykam 😉
      • lewkonia14 Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 18:20
        Jakub Małecki "Święto ognia" .Dla mnie książka roku
        • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 18:54
          Małecki jest po prostu świetny. Ale ciężki dla ducha.
          • lewkonia14 Re: Kryzys mam ogromny 25.10.21, 00:33
            ta ksiązka uskrzydla.taki mam moment w zyciu ,ze sie wpisała idealnie.
      • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 18:54
        Lisa Genova, nie znałam, brzmi dobrze, dziękuję!
    • sumire Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 18:16
      "Soroczka" Kuźniak - niby o umieraniu, ale jednak na swój sposób kojąca.
      • zona_glusia Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 18:40
        Kojącą książką o śmierci jest również "Jestem, jestem, jestem. Siedemnaście przelotnych spotkań ze śmiercią" Maggie O"Farrell.
        • annaboleyn Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 18:53
          O śmierci chwilowo nie wchodzi w rachubę, ale będę pamiętać o polecankach.
          • neospasmina Re: Kryzys mam ogromny 24.10.21, 22:38
            mnie swego czasu jakoś tak ożywiły dwa teksty Marcina Wichy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka