Dodaj do ulubionych

Marcin Matczak i etos pracy

    • extereso Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 13:30
      No wiem jedno, nie mogłabym być z takim ani sama taka być.
      Jestem osobą która kocha swoją pracę, ale zaakceptowałam, że osiągnęłam tyle ile osiągnęłam ( wystarczająco dużo, ale nie sukces na miarę emamy), bo nie chcę dawać więcej. Mój mąż tak samo. To znaczy według mnie osiągnął bardzo dużo, ale jego koledzy pracują właśnie wiele godzin, a my po pracy sauna, rowerek, serial.
      Z tym, że gdyby zapytać czy chciałabym naszego życia dla moich dzieci, to tak, poproszę.
      Najgorzej, jeśli wartości partnerów są inne, wtedy życie koło siebie bardziej niż że sobą.
    • arwena_11 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 16:15
      Słoneczko ja wiem dużo "o tej imprezie". Mam męża prawnika i 4 innych prawników w rodzinie. Doskonale wiem jak wygląda ta praca. I doskonale też wiem, że bez pomocy żony/rodziców - pan albo by przestał pracować 16h na dobę, albo by nie miał rodziny. Więc niech pan nie pie..przy, że sam sobie wszystko zawdzięcza i że tylko leniwi nie zapieprzają 16h na dobę.
      • waleria_s Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 20:43
        Byłam kiedyś z prawnikiem. Kluczowe jest tu słowo byłam, bo ten związek został przekreślony głównie przez pracę wieczorami, dłubanie przy pismach w każdy weekend. Nie dla mnie coś takiego, nie chciałam nigdy dzieci, ale z taką osobą nie wyobrażałam sobie nawet wspólnego mieszkania. Zmierzam do tego, że aktualnie mam partnera od wielu lat, pracuje 8h dziennie i tyle. Żadnych zarwanych weekendów itd. Popołudniami lenimy się, spacerujemy. Byłemu prawnikowi wybija 40-tka i nadal sam. Nawet nikogo nie ma na horyzoncie. Gawędziłam z nim ostatnio i serio mnie pytał, kiedy on ma randkować i budować z kimkolwiek relację, jeśli ma raptem z godzinę-dwie wolnego czasu w ciągu dnia. No nijak. I jak piszesz Arwena, gdy już się wie o 'tej imprezie' człowiek wie, że tam jeśli facet ma dzieci, logistyka okołodomowa spada na kobietę. Jeśli nie ma, kolorowo też to nie wygląda, widzę na przykładzie byłego, że pochłonięcie pracą upośledziło go w pewien sposób w relacjach z kobietami.
        • marta.graca Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 20:59
          Nie przesadzajmy, cała masa prawników pracuje krócej i ma normalne życie rodzinne.
          • mlodyniedowziecia Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 13:56
            Dokładnie. Częśc na etacie 16h tydzień, a realnie jeszcze mniej (normalne urlopy , sanatoria, zwolnienia). Oczywiście wtedy wyrabiają średnią krajową, ale mają luz.
        • zonkli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 21:22
          raczej po prostu od zawsze był pracoholikiem
    • volta2 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 17:11
      nie przebrnęłam przez cały wątek ale to co ja widzę, to nic szczególnego

      gdyby pan osiągnął to, co osiągnął, w 6 godzin pracy tygodniowo to by można mu gratulować, po tym co teraz o nim wiadomo, to to, że jest pracowity, ale żeby szczególnie jakoś lotny to bym nie ryzykowała opiniując.

      szkoda że synowi nie serwuje tych mondrości, i w macku chłopak nie zaczyna od półtora etatu, można by sprawdzić, i napisać, jak wrażenia

      • volta2 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 19:58
        errata: 6 dziennie a nie tygodniowo
      • kropkaa Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 23:13
        >  ale żeby szczególnie jakoś lotny to bym nie ryzykowała opiniując

        Gdzież mu tam do ciebie, o pani!
      • iwles Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 23:22

        Od kiedy "pracowitość" to wada?
    • alexis1121 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 17:35
      Oj, znam (znałam) taką osobę. Niesamowicie pracowity, uwielbiający to co robi i jeszcze dawał radę prowadzić dwa równoległe związki przez parę lat. Rzeczywiście w pracy osiągnął wiele, rokował od początku, jest gdzieś tam dyrektorem i pewnie kiedyś będzie w zarządzie.
      • zonkli Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 18:11
        e, to się ustawił. Oporządzona chata w dwóch miejscach, on albo u jednej albo u drugiej kochanki a każdej mówi - w pracy jestem od 24 godzin! big_grin
        • alexis1121 Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 08:13
          A, zapomniałabym wspomnieć- w domu też pomagał, po prostu nie był leniem. Jedna to była żona, a druga stała partnerka wink
    • vivi86 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 23:05
      Absolutnie nie. to działało- tyle, że w l. 90-tych i to tych wczesnych. Dziś mamy zupełnie inne realia. Facet po prostu jest z pokolenia gdzie trzy słowa po angielski i odpalenie excela gwarantowały stołek dyrektorski. Dziś wielu umiejąc ten program na poziomie eksperta i angielski na C2 nie załapie się nawet na staż. Trafiło się ślepej kurze ziarno i myśli, że zjadła wszystkie rozumy.
      • vivi86 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 23:08
        angielsku*
      • kropkaa Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 23:15
        >Trafiło się ślepej kurze ziarno i myśli, że zjadła wszystkie rozumy.
        O kim piszesz? O Matczaku?
        • vivi86 Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 16:44
          Takim i jego pokoleniu. Zapieprzali, bo w perspektywie była super kariera. Dziś tego nie ma więc ludzie chcą pracować, a nie harować. I mają prawo.
      • iwles Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 23:20
        vivi86 napisał(a):

        > Absolutnie nie. to działało- tyle, że w l. 90-tych i to tych wczesnych. Dziś ma
        > my zupełnie inne realia. Facet po prostu jest z pokolenia gdzie trzy słowa po a
        > ngielski i odpalenie excela gwarantowały stołek dyrektorski. Dziś wielu umiejąc
        > ten program na poziomie eksperta i angielski na C2 nie załapie się nawet na st
        > aż. Trafiło się ślepej kurze ziarno i myśli, że zjadła wszystkie rozumy.


        Ty kiedyś się chwaliłaś, że kończyłaś coś z prawem związanego.
        I gdzie pracujesz? Co robisz?
      • daniela34 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 23:25
        vivi86 napisał(a):

        > Absolutnie nie. to działało- tyle, że w l. 90-tych i to tych wczesnych. Dziś ma
        > my zupełnie inne realia.


        We wczesnych latach 90-tych to Matczak był w liceum (rocznik 1976). Coś Ci się pomyliło. Studia prawnicze to on skończył we wczesnych latach 2000 i wtedy ani angielski ani Excel nie były żądny osiągnięciem, uczyli tego w szkole na informatyce
        • kropkaa Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 23:36
          A pytając serio - prawnikowi potrzebny jest Exel na jakimś zaawansowanym poziomie?
          • daniela34 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 23:47
            kropkaa napisała:

            > A pytając serio - prawnikowi potrzebny jest Exel na jakimś zaawansowanym poziom
            > ie?


            😃😃😃 No mnie zupełnie nie. Zostałam z moim poziomem licealnym i od tej pory nie był mi ani raz potrzebny. Edytory tekstu to owszem, ale arkusze kalkulacyjne nie.
          • marta.graca Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 10:10
            Nie na zaawansowanym, ale podstawowym już tak. Zwłaszcza pracującym w windykacji, czy przy obsłudze dużych podmiotów, gdzie często są potrzebne różne zestawienia do audytów itd.
            • daniela34 Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 10:14
              Matczak chyba nie pracował w windykacji, w obsłudze podmiotów pewnie tak, ale jak vivi stwierdziła- podstawy miał smile a więcej nie potrzeba. Ani do zdania egzaminu radcowskiego ani do profesury belwederskiej .
    • ludzikmichelin4245 Re: Marcin Matczak i etos pracy 25.10.21, 23:46
      Na szczęście może dożyjemy dominacji azjatyckiej kultury pracy i się skończy opierdalańsko. #teammatczak
    • brubba Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 09:01
      Nie zgadzam się z Matczakiem.
      Po pierwsze, taki niby mądry, a pusto i bez sensu mówi. Wygłasza bardzo radykalne sądy i podaje konkretne miary w kwestii tak ogólnej, że wręcz wytwarza niezrozumiały bełkot.

      Co to znaczy "osiągnąć coś ponad przeciętność"? O co konkretnie chodzi? O jakie nieprzeciętności?

      Nieprzeciętne zdolności? Te są wrodzone ( i tych brak Matczakowi i jego potomkowi, co nadrabiają ogromną ambicją i pracowitością).
      Nieprzeciętna uroda?" Może można pieniądzem zapracowanym w 16-godzinnym trybie i skalpelem osiągnąć coś a la, ale czy rzeczywiście?...
      Nieprzeciętne dochody? Pewnie o tu mu chodzi. Biedna sierota po neoliberałach próbuje wmówić, że ktokolwiek będzie harował 16 na dobę, w efekcie będzie krezusem. G prawda, jeden będzie, drugi mimo to nie będzie.

      Nieprzeciętne dzieła? Historia pokazuje, że człek z tzw. "iskrą Bożą" w jedną noc stworzy coś, co zapamięta świat, a mierny ambicjusz będzie stukał swą robotę 16 godzin na dobę - i i tak szybko przebrzmi, i nie pomoże żaden lans, i książka, jak to wielki artysta wzrastał pod okiem wielkiego ojca, tylko czasowo się dobrze sprzedadzą reklamując fast-foody.
      Doprawdy, mierny talent się nie obroni, gdyż to wszystko wysilone jest i sztuczne i d.. nie urywa, ale ambicja i pracowitość jest w stanie pociągnąć takie rzeczy przez jakiś czas.

      A i tak świat zapomni Matę wyglądającego z billboardów a zapamięta Taco Hemingwaya, który swoje utwory udostępnia za free. Mata to mierny talent i wysilony ambicjusz, Taco to naturalny talent, urodzony artysta.

      Rym: 16 godzin dobowego zapitolu nie pomoże, gdy brak fartu, startu, iskry bożej. Fajne.
      • kosmos_pierzasty Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 09:42
        Bardzo ciekawy aspekt tego tematu poruszyłaś. Talent to jest coś niesamowitego. Kiedy widać, z jaką łatwością ktoś tworzy coś świetnego... Oczywiście, że do tego dochodzi mnóstwo pracy, ile to już raczej indywidualne, ale zdecydowanie ten kto ma talent zawsze będzie w takiej sytuacji do przodu wobec kogoś, kto nadrabia tylko pracą... Tak już jest i tego się nie przeskoczy. To jest dar. Naprawdę.

        A to wyskakiwanie Matczaków z lodówki, już właściwie dosłownie, robi bardzo złe wrażenie. Jedyne sensowne wytłumaczenie, że następnym krokiem ma być np. polityka i cały ten szum ma czemuś służyć. Jak "gwiazdy" z Big Brothera, kurczę... Trudno żywić jakiś szczególny podziw i szacunek.
        • jedn0raz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 14:09
          No nie, to jest nieprawda z tym talentem. To nie just Tak, ze się go ma i dzięki temu się tworzy z łatwością. Bez pracy się nic nie wskóra i ta praca to jest 80-90% sukcesu. O talent trzeba dbać. Jasne że potem wyjdzie ktoś na scenę i z lekkością coś zaśpiewa ale ta lekkość go kosztuje masę ćwiczeń poza sceną.
          • jedn0raz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 14:12
            tzn chodzi mi o łatwość. Za łatwością są lata pracy. I osoba bez talentu ale pracowita może coś zrobić z równą łatwością i to może być nawet fajne, tylko np. niekoniecznie będzie nowatorskie.
          • kosmos_pierzasty Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 14:16
            Ale ja napisałam, że praca jest konieczna (tyle że w różnym wymiarze). Jednak ten kto ma talant+wkład pracy zawsze będzie do przodu wobec tego, kto może mieć tylko "wkład pracy".
            I owszem - talent daje łatwość wykonywania tego, do czego masz talent. Bezsprzecznie. I nie masz na to wpływu. Oczywiście nie każdy talent jest na miarę geniusza, ale jest zasadnicza różnica jeśli dane zadanie wykonują dwie osoby i jedna jest utalentowana w tym kierunku, a druga nie. Sorry, tak to działa.
            • kosmos_pierzasty Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 14:20
              I nie, za łatwością nie muszą stać lata pracy. Np. ja mam zdolności lingwistyczne. I już przy pierwszych tłumaczeniach kabinowych (symultanicznych) na kursie, różnica między mną a resztą grupy była ogromna (nie chcę się chwalić, ale tak po prostu było)... Kolegom szczęki opadły, prawdę mówiąc. I nawet niektórzy podłączali się do moich słuchawek, żeby posłuchać. Potem jak tłumaczylam coś dla koleżanki a vista, to widziałam tylko jak jej się oczy robią coraz większe i większe, aż w końcu zapytała: Jak ty to robisz?
              A ja to po prostu to robiłam. Ot tak. Bez problemu, żadnego. Inni po latach lraktyki mogli dojść do tego, od czego wychodziłam.
              Btw. już od lat się tym nie zajmuję smile Ale chyba nadal dość sprawnie się wypowiadam - w zasadzie bez żadnego wysiłku.
              • jedn0raz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 14:27
                ale co, urodziłaś się że znajomością tych języków czy jednak musiałaś się ich nauczyć?
                • kosmos_pierzasty Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 14:41
                  Znajomość języków jest tu jak alfabet - bez tego ani rusz. Innych rzeczy trzeba się nauczyć/wyćwiczyć (albo się je po prostu ma).
            • jedn0raz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 14:33
              Najwybitniejszy malarz musi ćwiczyć ręce i oczy, wokalista musi regularnie ćwiczyć żeby utrzymać głos w formie, do niektórych arii się przygotowuje głos przez dekady. Różnica między tym utalentowanym i pracowitym a tym po prostu zdolnym i pracowitym jest taka, że ten pierwszy stworzy coś co będzie inspiracją dla pokoleń, ten drugi będzie to, być może sprawnie, pięknie i z lekkością, kopiował.
              • kosmos_pierzasty Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 14:40
                I to jest zasadnicza różnica.
                A abstrahując od geniuszy, to w codziennym życiu może się przekładać np. na czas i zaangażowanie, potrzebne, by mieć ten sam efekt.
        • brubba Re: Marcin Matczak i etos pracy 27.10.21, 08:52
          Polityka KO z Matczakiem na sztandarach?...
          W takim razie PiS będzie rządził wiecznie.
          Dziwię się, że tak wiele światłych przecież osób w ematkowym typie nie pojmuje, że to, co mamy, to właśnie społeczna odpowiedź na dogmat zapitolu a la Matczak. To nie obrona życia poczętego, nie resentyment każący nienawidzić Niemca, nie żadne polityki historyczne i religijne kazały aż tylu ludziom odwrócić się od PO, tylko dokładnie to, co głosi Matczak. I strach przed powrotem tego, co głosi Matczak, zdecyduje o kolejnej wygranej PiS.
          Gdyby opozycja miała odrobinę sensowniejszych doradców, schowałaby Matczaka i zakazałaby mu gadać.
          • iziula11 Re: Marcin Matczak i etos pracy 27.10.21, 09:11
            Zgadzam się z każdym słowem.
            A ponieważ PO jest ślepa,głucha i ma poczucie elitarności, to PIS będzie wieczny.
            Moja prywatna opinia jest taka,że jeśli upadnie PO przestanie także istnieć PIS.

            Mam nadzieję, że kiedyś będziemy mieć lewicowy socjalistyczny rząd - absolutnie nie mylić z SLD... Tfu...
            • triss_merigold6 Re: Marcin Matczak i etos pracy 27.10.21, 09:16
              Macie, w Norwegii.
          • taje Re: Marcin Matczak i etos pracy 27.10.21, 09:37
            10/10
          • jedn0raz0w0 Re: Marcin Matczak i etos pracy 27.10.21, 11:53
            brubba napisał(a):

            > Gdyby opozycja miała odrobinę sensowniejszych doradców, schowałaby Matczaka i z
            > akazałaby mu gadać.

            poprawka: gdyby opozycja miała najmniejszy zamiar wygrać, ale nie ma.
          • araceli Re: Marcin Matczak i etos pracy 27.10.21, 11:59
            brubba napisał(a):
            > Gdyby opozycja miała odrobinę sensowniejszych doradców, schowałaby Matczaka i z
            > akazałaby mu gadać.


            Litości - Matczak polemizuje z Zandbergiem. Może czas przestać stawiać znak równości między opozycją a PO?
      • mae224 Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 11:12
        Oczywiście o kasę i sukces zawodowy.
      • iziula11 Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 11:51
        Swietn podsumowanie, Brubba.
      • mlodyniedowziecia Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 13:15
        Nie zgadzam się, że prof. Matczak brak zdolności nadrabia pracowitością. To właśnie mega zdolny prawnik, ale z tego powodu solidnie pitoli.
        Założenie: ciężka praca po 16h = sukces, to oczywiście kompletna bzdura.
        Jak słusznie zauważyłaś sukces dla każdego ma inne znaczenie. Dla kogoś z duszą przedsiębiorcy stary Maty to przegryw, bo całe życie pracuje dla kogoś innego (na uczelni i kancelarii firmowanej cudzym nazwiskiem). Dla menela spod sklepu też - nie warto tak harować. Dla Triss sukcesem jest wyciąganie 8k w budżetówce, gdzie nie musi się namęczyć, dla młodego aplikanta samo adw. czy r.pr. przed nazwiskiem.
        Kompletnie nie podzielam zdania, że "wysilone jest sztuczne". Zawodowo jeden jest świetnym rzemieślnikiem, inny artystą i dla obu jest miejsce w pracy i na rynku.
        Książkę o wychowywaniu rapera czytałem z męką. I tu jest właśnie dowód na oderwanie prof. Matczaka. Już sam pomysł, że ojciec na 450 stronach analizuje genialne teksty syna i tłumaczy skąd się wzięły, skazywał na porażkę, a widoczna gołym okiem manifestowana wyższość dopełniła reszty.
        • extereso Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 13:45
          Ale serio to są analizy tekstów Maty w odniesieniu do taty? Czyli on zaklada, że życie młodego kręci się wokół Słońca ? Nie, chyba coś źle zrozumiałam, to już byłyby Himalaje żenady.
          • mlodyniedowziecia Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 13:48
            Nie. Ojcio jest interpretatorem tekstów rapcia.
            Pisze jak Feldman o Mickiewiczu.
            • triss_merigold6 Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 13:53
              Facepalm.
              • kamkaklamka Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 14:01
                Przyszłość może być taka że takie Matczaki zastąpi algorytm który będzie bardzo szybki oraz nieomylny i nie będzie już na świecie bohaterów którzy ciężko harują przyswajając pamięciowo informacje po kilkanaście godzin na dobę.
                • kamkaklamka Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 14:05
                  A jeśli technologia ich nie wyprze tak szybko to znacznie przyśpieszy ich pracę.
                  • kamkaklamka Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 14:08
                    Na twoim miejscu triss też bym nie była taka butna, urzędnicze odtwórcze prace może czekać to samo, bo po co człowiek ma zajmować się wydawaniem np wniosków w urzędach, może to robić algorytm, szybko skutecznie i nieomylnie.
                    • kamkaklamka Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 14:10
                      miało być przyjmowaniem wniosków wink
                • marta.graca Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 14:14
                  Praca prawnika to znacznie więcej czynności, niż pamięciowe przyswajanie informacji
                  • kamkaklamka Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 14:18
                    Ale bazuje na danych wiedzy przyswojonej pamięciowo którą wykorzystuje, technologia zrobi to szybciej i nie będzie popełniała błędów takich jak człowiek bo ludzki mózg ma ograniczone możliwości.
                    • marta.graca Re: Marcin Matczak i etos pracy 27.10.21, 15:15
                      Jasne, na pewno wykorzystywane będą w dużym zakresie rozwiązania technologiczne, np. do przeszukiwania baz orzeczeń.
        • brubba Re: Marcin Matczak i etos pracy 27.10.21, 09:13
          Bo zdolności to też szerokie pojęcie, które różnie się manifestuje w różnych sytuacjach. Starszy pan Matczak może być zdolnym prawnikiem - tego nie wiem, nie korzystałam z jego usług w tym zakresie. Problem polega na tym, że ów pan pragnie uchodzić za omnibusa: równie zdolnego prawnika, jak erudytę, felietonistę, pisarza, filozofa... A tu już, niestety, zdolności brak. Wygłaszane przez niego sądy budzą awersję (a mają służyć karierze politycznej - to ma być świadome kreowanie wizerunku?..), felieton aspirujący do ujawnienia prawdy objawionej jest płytki intelektualnie (Hartman określił to delikatniej), a książka parentingowo-krytycznoliteracka (cóż za miks!), to nudny i żenujący wytwór. Nie, Matczak nie jest Leonardem da Vinci, za jakiego pragnie uchodzić. Napracował się wiele i pewnie zna się na prawie - to może tak.
          Młody Mata i jego teksty i artystyczna kreacja... Może to rzecz gustu, ale dla mnie niczego oryginalnego, lotnego, zgrabnego i głęboko artystycznego w nich nie ma. Są to produkty wtórne, poskładane z różnych mniemań o tym, jakie nastroje, klimaty, tematy winien poruszać raper i jakim czynić to słowem. Sorry, ale ja jako stara baba, gdybym dostała z 500 zł, mogłabym w godzinę wyartykułować z siebie taki "głos zbuntowanej młodzieży". Żadna to sztuka. Dosłownie. A Taco Hemingwaya nie umiałabym podrobić. Jest wyjątkowy. To jest artysta. Prawdziwie zdolny.
          Jest jeden jedyny pożytek płynący z przyglądania się przez ogół takim Matom: Zdolni ale leniwi, jakich mnóstwo, mogą dojść do wniosku, że mogą bardziej ruszyć tyłek do samorealizacji, skoro mniej utalentowani od nich aż tyle wkładają w coś, co oni mogliby mieć o połowę mniejszym wysiłkiem. Maty mogą lekko podkręcić zdolnego lenia, ale z pewnością nie porwą zwykłego Kowalskiego, który wie, ze nie ma żadnych szczególnych zdolności, do 16-godzinnego zapitolu "w imię zasad".
          • agonyaunt Re: Marcin Matczak i etos pracy 27.10.21, 11:51
            >Zdolni ale leniwi, jakich mnóstwo, mogą dojść do wniosku, że mogą bardziej ruszyć tyłek do samorealizacji, skoro mniej utalentowani od nich aż tyle wkładają w coś, co oni mogliby mieć o połowę mniejszym wysiłkiem.

            Tyle że dzisiaj talent i praca to za mało, trzeba jeszcze umieć to sprzedać. Takim utalentowanych i pracowitych jest mnóstwo, ale nie wszyscy potrafią się z tym przebić tam, gdzie ma się więcej prestiżu, kasy i w ogóle innych możliwości.
          • sumire Re: Marcin Matczak i etos pracy 27.10.21, 11:58
            No bo nie ma niczego oryginalnego. To wszystko, co robi Matczak junior, już było wcześniej w hiphopie, tylko nieprzyodziane w szatki bananowego buntu. Dla mnie to jest nieautentyczne, ale ja już raczej nie należę do jego publiczności tak czy inaczej.
    • igge Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 10:35
      Nie zgadzam się.
      Myślę podobnie jak Jan Hartman. Jego reakcja na te słowa Matczaka jest w Polityce. I na blogu profesora.
      ( Hartman.blog.polityka 23 października)
      • kosmos_pierzasty Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 10:40
        Dzięki. Fajne.
      • sumire Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 11:18
        I Matczak w odpowiedzi na felieton Hartmana dostał jeszcze większego wzmożenia, i wyprodukował naćkany długimi zdaniami i nazwiskami filozofów esej, w którym właściwie nie wiadomo, co chciał powiedzieć.
        A mógł po prostu przyjąć do wiadomości, że nie każdy chce mieć tak, jak on.
        • kosmos_pierzasty Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 11:18
          Bo to prosty chłopak jest 🙃
        • triss_merigold6 Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 11:45
          Hartman napisał "Socjalizm tak, wypaczenia nie". tongue_out
          Matczak niestety został dotknięty przypadłością chwilowo medialnych profesorów, którzy - nagle doznawszy popularności - czują się w obowiązku wypowiadać wszędzie i na każdy temat. Wcześniej taki lot zaliczyli m.in. Czapinski (diagnoza społeczna), Mikołejko, covidowy team Gut-Simon-Grzesiowski.
          • amast Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 11:50
            Mikołejko to akurat zawsze miał potrzebę gadania o wszystkim i o niczym. Tylko nie zawsze był "chwilowo medialny".
      • mlodyniedowziecia Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 13:51
        Hartman w punkt. Rozłożył na czynniki pierwsze, a przy okazji na łopatki Matczaka-felietonistę. Zrobił to bez darcia łacha tylko rzeczowo.
    • mae224 Re: Marcin Matczak i etos pracy 26.10.21, 11:11
      Całe życie żyję z pracoholikami i tak to właśnie wyglada.
    • mimfa Re: Marcin Matczak i etos pracy 27.10.21, 08:01
      Po prostu jeśli się bierze udział w takim czy innym wyścigu szczurów i chce się wygrać to trzeba przyspieszyć, nie ma wyjścia. Niemoralne jest tylko, jeśli na mecie są dobra podstawowe i wmawianie, że każdy może, tylko musi „bardziej”.
      • marta.graca Re: Marcin Matczak i etos pracy 27.10.21, 08:13
        Jest dobry mem na tę okoliczność smile
    • pyza-wedrowniczka Re: Marcin Matczak i etos pracy 27.10.21, 15:12
      Po pierwsze - czym jest "ponad przeciętność".
      I jak bardzo trzeba być tym "ponad". Czy to, że mam mieszkanie 120 metrów i nowy samochód, ale z niższej półki to juz jestem ponad przeciętność? Czy dopiero jak mam willę 300 metrów?

      Po drugie - to zależy od zawodu. Są takie zawody, gdzie na starcie masz stawkę za godzinę 3x większą od przeciętnej, więc musisz pracować 3x mniej na taki sam efekt.

      Po trzecie - każdy ma swoje priorytety. I nic nie trzeba, tylko się chce.

      Po czwarte - znam jeszcze dużo innych czynników czynników, które wpływają na sukces - znajomości, charakter, szczęście, talent... Nie od samego pracowania 16 godzin osiąga sie sukces.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka