Dodaj do ulubionych

wstyd mi: tchórz

05.11.21, 13:05
Sytuacja z zeszłego tygodnia.

Mały, osiedlowy sklepik. Często za sklepem siedzą żule sącząc piwo.
Idę 1 listopada po szynkę, chleb itp bo własnie wrocilismy z weekendu i tylko ten sklep jest czynny.
Jestem sama w sklepie z ekspedientką, ktora zaczyna kroic szynkę.
Wchodzi menel i chce piwo. Ekspedientka do niego po imieniu "xxxx nie sprzedam Ci bo jestes pijany"na co posypały sie epitety " ty ku, stara ru...etc'
Ona cos mu odpowiedziała a gosc szybkim ruchem ręki zrzuca wszystko co było na ladzie, lekko uerzają ją pudelka w oko...ja 3 kroki do tyłu.
Sprzedawczyni wkurzona mowi ze wzywa policje, menel łapie na butelkę piwa i juz chce ja rozbic o podłogę - ja oczami wyobrazni widzę rozbitą butelkę-tulipan i dalszą akcję.
Wycofuję sie ze sklepu 2 kroki w tyl...jestem sparalizowana a wydawało mi sie zawsze ze szybko wezwałabym pomoc lub powaliła łajzę pijaną.
Byłam tak przerazona tym szkłem w jego ręku ze nawet nie krzyczałam nie wzywałam pomocy, na szczęscie zaraz wszedł inny lokalny przesiadywacz pod sklepem i wyprowadził siłą delikwenta, potem przyszli inni ludzie.
Wstyd mi ze nie zareagowałam tylko wycofałam się...mógł tej kobiecie krzywdę zrobić...
Obserwuj wątek
    • heniek.8 Re: wstyd mi: tchórz 05.11.21, 13:10
      Dla ciebie to było zaskoczenie, a ten komandos który wyciągał opresora z obiektu regularnie odbywa ćwiczenia. Zakładam że gdyby sytuacja eskalowała to byś wezwała policję czy coś.

      Może więcej ćwiczeń na poligonie za sklepikiem by się przydało? smile
    • nenia1 Re: wstyd mi: tchórz 05.11.21, 14:07
      no cóż, powiedzenie, że człowiek kamienieje ze strachu, czy że nogi wrastają w ziemię bierze się właśnie z takich dość naturalnych reakcji fizjologicznych, nie zawsze da się zachować zimną krew. Mnie kiedyś dawno dawno temu człowiek wszedł na balkon, jak się okazało schodził z góry, nie wiadomo dlaczego szedł po balkonach. Było to późno w nocy, gdyby nie hałas nie zwróciłabym uwagi, facet zaczął do mnie coś machać i pokazywać żebym milczała (kładł palec na ustach) a sumie nie musiał tego robić bo dosłownie "głos uwiązł mi w gardle" nie umiałam słowa wypowiedzieć tylko czułam jak mi się włosy jeżą na głowie.
      • rb_111222333 Re: wstyd mi: tchórz 05.11.21, 14:28
        Jak mnie napadnięto, to też miałam taką reakcję - nie mogłam się ruszyć ani nic powiedzieć. Przez długi czas miałam takie koszmary, że ktoś mi robi krzywdę, a ja nic nie mogę zrobić
          • antonina.n Re: wstyd mi: tchórz 05.11.21, 18:53
            Raz mnie napadnięto. Naćpany, podchmielony obrzydliwiec. Szarpal się z nim nie wiem jak długo w bramie kamienicy. Nie wydusiłam z siebie słowa, nie wzywałam pomocy. Uratowało mnie to, ze w mieszkania na pietrze otworzyły się drzwi i ktoś zaczął schodzić.

            To było najbardziej traumatyczne zdarzenie w moim życiu i do dziś nie mogę pojąć, czemu nie krzyczałam.
      • nightdream Re: wstyd mi: tchórz 06.11.21, 08:46
        Mnie kiedyś napadł zboczeniec na klatce schodowej. Zaczęłam się szarpać i krzyczeć wiec uciekł. Wezwałam policję i powiedzieli mi potem, że taka reakcja to 10%, w większości wypadków ludzie napadnięci kamienieją i nie reagują uncertain
    • ritual2019 Re: wstyd mi: tchórz 05.11.21, 14:20
      Nie rozumiem zachowania tej ekspedientki, odmowila doroslej osobie sprzedazy alkoholu bo tak uznala? To nie usprawiedliwia jego zachowania, ale ona zdecydowanie nie miala takiego prawa. Chyba ze to jej sklep to wtedy ok
    • ida_listopadowa Re: wstyd mi: tchórz 05.11.21, 23:04
      Wbrew temu co myslisz postapilas prawidlowo Zasady sa takie: ucieczka, deeskalacja, negocjacje , konfrontacja - tylko jezeli nie ma innej drogi do ratowania zdrowia i zycia. Czyli najpierw wiejemy i ratowanie innych i mienia zostawiamy sluzbom. Jezeli to jest niemozliwe staramy sie uspokoic konflikt, potem negocjowac a dopiero kiedy wszystko zawiedzie i zycie jest zagrozone bronimy sie aktywnie jakims przedmiotem (nie gola reka).
      Porozbijanie paru rzeczy nie jest problemem, eskalacja agresji moze byc zagrozeniem nieodwracalnym.
      Narąbany menel to jedno, ale obecnie po ulicach chodzi sporo ludzi po dopalaczach, ktorzy dostaja nadludzkiej sily. Generalnie wiać nalezy albo sie nie odzywac jak nie ma drogi ucieczki. Dobrze zrobilas.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka