14.11.21, 11:06
Czy rację ma córka mówiąc że z kolejnym psem powinnam poczekać aż ten zejdzie(15 lat), żeby się nie denerwował na starość ani nie poczuł odstawiony czy też może on zyskać przez towarzystwo szczeniaka? Ten jest i będzie dla mnie kochany i ważny.
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: Nowy pies 14.11.21, 11:14
      Widziałam staruszka, który ozdrowiał (na rok) dzięki wakacjom spędzonym z młodą suczką. Serio. Ale suczka miała własną właścicielkę, więc mniej zazdrości.
      Szczeniaka bym nie brała, bo są okropnie namolne i upierdliwe, poza tym staruszek czułby się odstawiony na 100%, w tej kwestii córka ma rację.
      • umi Re: Nowy pies 14.11.21, 11:21
        Tez widzialam takie odmladzanie, nie jednego. I ogolnie do starszych psow maluch to raczej dobry pomysl, ale zalezy jak starszych tongue_out Nalezy wziac pod uwage jeszcze czy ten starszy maly czy duzy (wielkosc psa, mikropsy nie przepadaja ogolnie za szczeniakami i dziecmi, chociaz sa tez wyjatki) i jakiej plci ma byc ten nowy. Oraz jakiej wielkosci. I czy ten starszy lubi maluchy i czy bylaby mozliwosc zapewnienia mu odpoczynku gdyby maly byl za duzym wulkanem energii. I w jakiej jest formie (zdrowie). Jak to przemyslisz, bedziesz mogla ocenic, czy warto czy nie. 15 lat to juz duzo u psa jest.
        • nangaparbat3 Re: Nowy pies 14.11.21, 16:58
          Suczka nie była "maluchem", tylko młodą suczką, w pełni dojrzałą smile
          Inna sprawa, że staruszek zaczął chorować na raka niedługo po śmierci starej suczki, z którą przez kilka lat mieszkał. Najpierw demolował mieszkanie (pomogły antydepresanty), potem zachorował.
      • igge Re: Nowy pies 14.11.21, 11:43
        U nas staruszka na pewno nie czuje się odstawiona, na 100%.
        Ale z drugiej strony ona nigdy nie była psem kochająvym bliskość, a już nadmiar bliskości to w ogóle dla niej koszmar.
        Nawet leżeć blisko ludzi to rzadko. Głaskanie przez obcych odpada. Głaskanie przez najbliższych i każdy dotyk tylko i wyłącznie wtedy kiedy ona ma rzadko tę potrzebę. Jak siedzi pod ręką w kuchni i my za długo głaszczemy- pokazuje zęby choć nie odchodzi. Vzasem wejdzie na kanapę koło człowieka i wtuli się. Kiedyś co rano musiała długo popatrzeć w oczy swojemu człowiekowi. I to tyle. Koniec. Więcej bliskości nie cierpi.

    • fibi00 Re: Nowy pies 14.11.21, 11:15
      Hmmm.... Nie wiem czy staruszek nie będzie zmęczony towarzystwem szczeniaka, który będzie go zaczepiał zachęcając do zabawy. Pamiętam jak rodzice mieli owczarka, staruszek już z niego był i postanowili wziąć szczeniaka (również owczarka). Psy świetnie się dogadywały ale niestety po kilku miesiącach stary owczarek zdechł. Pamiętam jak młody wtedy wył i rozpaczał po stracie starszego kompana. Rodzicom tak go żal było że przygarnęli małego kundelka. Tak więc ja bym chyba poczekała z adopcją drugiego psa...
    • igge Re: Nowy pies 14.11.21, 11:34
      Zależy od psa.
      My na wszelki wypadek woleliśmy nie ryzykować zaczepiania nonstop staruszki przez 1 szczeniaka i mamy dwa szczeniaki, które mogą bawić się ze sobą.
      Ale starsza sunia jest uwielbiana i zaczepiana w celu obcałowania oblizania pyska też żywiołowo i musi się od nich ogarniać.
      Lubi z nimi biegać bardzi. Dołącza się do gonitw. Nawet inicjuje. Wtedy latają za nią. Wszystkie mają radochę.
      Ale potrafi zdecydowanie skarcić szczenięce i wymagać skutecznie granic. Czasem wręcz przesadza niestety.

      Poznanie jej z młodymi było celowo na neutralnym terenie.
      Nie chciała ich poznawać.
      Potem musiała xrozumieć, że i tak mieszkają w jej domu. Trochę jakby bała się młodych, starała się unikać, nawet ulubiony taras czy ogród z nimi w tle był fuj.
      I stopniowo, powolutku przyzwyczaiła się. Spacery liczne z nimi były extra bo ona bardzo lubi liczne spacery w nowe miejsca pełne ciekawych nieznanych zapachów.
      W końcu nawet je polubiła.
      Już akceptuje nawet momenty ciasnoty i nadmiarowej bliskości przez moment w wiatrołapie jak wchodzimy czy w aucie zanim się rozlokują. Wcześniej była natychmiastowa negatywna reakcja.
      Bały się jej. Może i teraz się odrobinę czasem boją. Na pewno wzbudza w młodych respekt choć urosły i ją teraz już przerastają.
      Ale musiały dużo się nauczyć i szanować jej wymagania I być w stanie zauważyć bardzo dyskretne, prawie niewidzialne sygnały jej niezadowolenia albo ustalanua granic. Zupełnie jak nasze koty.
      Na pewno sunia staruszka rządzi resztą zwierząt, całą piątką. Choć niedowidzi i niedosłyszy, 14 lat ma.

      • igge Re: Nowy pies 14.11.21, 17:23
        Ale ona mega asertywna jest. I zdecydowanie realizuje swoją wolę I pomysły choć to bardzo łagodny, subtelny, delikatny psiaków. Wolnościowa jest bardzo i bardzo inteligentna i ma setki nowych pomysłów od zawsze i na starość też.
        Mimo wieku na razie zdrowie jej dopisuje choć na weterynarza wydajemy spore sumy bo profilaktyka i lecimy z każdym drobiazgiem o każdej porze dnia i nocy, w święta też.
        Spacery wspólne u nas są możliwe, to nadal sportowy pies choć wiekowy.
        Ale znajomych młodsza od naszej sunia musi mieć minimalne krótkie spacerku i nawet do nas ( sąsiadów) na spacerek podwożona jest autem choć to żaden dystans.
        Zdajemy sobie sprawę, że w każdym momencie WSPÓLNE spacery mogą przestać być możliwe. I z każdym psem autorko możesz musieć chodzić oddzielnie.
    • igge Re: Nowy pies 14.11.21, 11:46
      Będziesz autorko musiała mieć dwa razy więcej czasu dla psów albo jeszcze więcej nawet ( bo szczenięce absorbujące jest). Bo zmuszona będziesz zaspokajać zupełnie inne potrzeby piesków w różnym wieku.
        • igge Re: Nowy pies 14.11.21, 17:13
          Trochę nie kumam ..czemu?
          Nasze szczeniaki docelowo będą większe. Już jeden jest większy od starej husky.
          A płeć czemu istotna?
          Nasz szczeniak to piesek i suczka, niedługo kastracja. Najpierw faceta.
          Staruszek od lat wysterylizowana.
          • solejrolia Re: Nowy pies 14.11.21, 20:16
            igge napisał:

            > Trochę nie kumam ..czemu?

            Więc może zwizualizuj sobie sytuację:
            że jest mały a starszy piesek, często miewający już swoje schorzenia, ale wciąż asertywny i przyzwyczajony do tego, że wiele lat był jedynym zwierzęciem
            -moja pani, mój fotel, moja zabawka, moje zabawy, zwyczaje, przyzwyczajenia-
            on nie musiał z nikim rywalizować o nic, ani o niczyją uwagę- no król w domu .
            I pojawia się się szczeniak, i szczeniak rośnie, nie dość , że młody, silny, zdrowy, energiczny, skory do zabaw, to w dodatku większy gabarytowo. Przychodzi ten moment, że młody zaczyna sobie ustawiać towarzystwo w stadzie,r ównież ludzi, bo on chce być tym ważniejszym, i mieć wyższą pozycję.
            Rywalizacja kończy się to tak, że ups pogryzły się, a tak naprawdę to mały, i stary pies zostaje pogryziony.
            Pierwsze starcie może być szokiem dla obu- młodszy tak naprawdę nawet może nie zdawać sobie sprawy, co zaszło, a to tylko instynkt wziął górę. Ale jeśli już raz było, to drugie, kolejne pójścia na zwarcie będą z większą precyzją wycelowane. Pieski mogą na co dzień lubić się, tolerować, akceptować, spać przy sobie, z jednej miski pić, itp, no ale ta pozycja w stadzie... A to jest moment, zjeżona sierść na grzbiecie, podniesiony ogon, ty nawet nei zwrócisz uwagi na te sygnały, i w dosłownie w sekundę psy się gryzą, mniejszy,starszy nieważne ile by nie miał jeszcze werwy nie da rady z tym młodziutkim, zdrowym, silnym i większym gabarytowo osobnikiem.
            CZY TERAZ POTRAFISZ SOBIE TO WYOBRAZIĆ?
            Nie twierdzę, że tak zawsze musi być. Ale tak bywa.
            BYWA.
            • aamarzena Re: Nowy pies 15.11.21, 08:54
              Psom wydziela się własne przestrzenie, gdzie drugi nie ma wstępu i w razie potrzeby każdy może iść do siebie. To raz. Dwa plec nie ma znaczenia, są psy, które wola przedstawicieli swojej płci, jak i jest im płeć obojętna. Z tego co widzę, to częściej uprzedzenia właścicieli i stereotypy biorą górę, niż faktyczne nielubienie psow określonej płci przez inne psy.
              I owszem starszy pies może mieć focha na nowego, tym bardziej jeśli był jedyny przez wiele lat. Ale to nie znaczy, że zaraz się pogryza i do tego młodszy wygra. Duże psy długo nie zdają sobie sprawy ze swoich gabarytów i myślą, że są malutkie. Starszy ,doświadczony, dobrze socjalizowany pies, bez problemu malucha sobie podporządkuje, albo otoczy go opieka, w zależności od charakteru. Oczywiście nie obejdzie się bez pracy właścicieli, ale, no ludzie, masa osob bierze drugiego psa i jakoś te psy funkcjonują razem bez ofiar.
              • igge Re: Nowy pies 15.11.21, 17:40
                U nas jest trochę tak jak pisze aamarzena.
                Ale my dobrze znamy swoje zwierzęta, obserwujemy je i poświęcamy im dużo czasu, zabawy, przestrzeni, dogadzamy im.
                Biorąc nowe psy musieliśmy też zapewnić jak najmniej stresu kotom.
                Staramy się dbać o psychikę zwierząt.
                W zasadzie nigdy nie mieliśmy tylko jednego zwierzęcia.
                Solejrolia opisała sytuację, która u nas nie ma prawa się zdarzyć.
                Nie zapominamy o naszych kocich i psich seniorach, przeciwnie.
                Ale tyle wiemy ile nas sprawdzono.
                Zwizualizowałam sobie😉
                Dzięki.
    • nenia1 Re: Nowy pies 14.11.21, 12:19
      Zwierzęta są tak samo różne jak ludzie. Chyba ty najlepiej powinnaś znać swojego psa?
      Jeśli jest towarzyski, lubi się bawić z innymi psami, to pewnie lepiej zniesie nowego domownika
      niż pies, który jest bardziej introwertyczny albo zazdrosny.
    • extereso Re: Nowy pies 14.11.21, 12:33
      Hmm, poczytałam Was ( dziękuję) i jednak chyba odłożę plan. Mógłby być dobry, ale chyba nie mam dwa razy więcej czasu i sił...
      • lumeria Re: Nowy pies 14.11.21, 14:02
        A moze adopcja kilkuletniego, spokojnego pieska ze schronu wchodzi w gre? Wtedy rezydenta mozna zapoznac z kandydatem i zobaczyc czy im po drodze. Taki dojrzaly piesek to tez mniej roboty niz szczeniak, i tez charakter i cechy latwiej poznac.
      • igge Re: Nowy pies 14.11.21, 17:08
        Przestrzeń też jest ważna.
        U nas zrobiło się sporo legowisk.
        Wcześniej tylko wiatrołap był zajęty.
        Teraz i w salonie dwa duże legowiska leżą. Wielki kennel w drugim dużym dziecięcym salonie.
        Pudła z zabawkami duże w każdym pomieszczeniu.
        Miski z wodą...
        • igge Re: Nowy pies 14.11.21, 17:10
          Auto też nie rośnie razem ze szczeniakiem😉
          Będziesz wozić dwa psy.
          Starszy może chcieć mieć dystans id młodszego i żeby mały nie wchodził mu pod łapy , nie dotykał bokiem...
    • berdebul Re: Nowy pies 14.11.21, 15:58
      Starsze psy mają słabsza odporność, są mniej aktywne, więcej śpią i odpoczywają. Ciężko to pogodzić ze szczeniakiem. Swojemu psu bym tego nie zrobiła.
    • 3-mamuska Re: Nowy pies 14.11.21, 17:18
      Tak ma racje i więcej zdrowego rozsądku.
      Nowy pies jest dobry dla staruszka ale nie na samej końcówce życia. W okolicy 10-12 lat zależy od stanu zdrowia.
      Do tego starszy pies wymaga ciszy spokoju, a nie jakiegoś małolata co się bawić chce.
      Córka jest mądrzejsza, bo spacery stają się kłopotliwe. Starszy pies idzie wolno na krótsze dystansy, młodszy potrzebuje ruchu szkolenia. Do tego faktycznie może poczuć się odrzucany jak młody będzie się wam pchał na kolana , a on nie ma siły.
      Jednym słowem córka ma racje.
      • igge Re: Nowy pies 14.11.21, 17:30
        Ale pamiętaj extereso, że cokolwiek ktokolwiek nie napisze i nie doradza to Ty i tylko Ty i Twoi domownicy podejmujesz/ podejmujecie decyzję🙂.

        Ważne jest też ile Ty plus Twoją ekipa domowa jesteś chętna zrobić dla psa.
        I ile szczęścia, mimo wysiłku i trudności, dostaniecie gratis.
        • lumeria Re: Nowy pies 14.11.21, 18:13
          >Ważne jest też ile Ty plus Twoją ekipa domowa jesteś chętna zrobić dla psa.
          >I ile szczęścia, mimo wysiłku i trudności, dostaniecie gratis.

          Wazne jest tez by wziac pod uwage na trzezwo (czyli bez litowania sie nad slicznymi szczeniaczkami) potrzeby calej rodziny, w tym psow rezydentow.

          Znam kilka przykladow, gdzie rodziny przygarnely rozkosznego szczeniaczka, ktory okazal sie koszmarem dla rodziny oraz - z powodu niedopasowania - nie byl rowniez szczesliwy. Np. rodzina o siedzacym trybie zycia z psim staruszkiem na stanie poszukiwala spokojnego kanapowca. Ale schron wzial ich na litosc i wzieli slicznego sczczeniaczka duzej rasy (matka jakis pies mysliwski). Suka okazala sie super dominujaca i agresywna, potrzebujaca bardzo duzo ruchu, uciekajaca w pogoni za zwierzyna. Wlasciciele wrecz ja znienawidzili (chodz starali sie opiekowac, krzywdy nie robili), bo przysparzala ogromnych problemow, w koncu zyla w wiekszosci w kojcu. Kilkanascie lat niedobrych dla ludzi i dla psa.

          I jest duzo takich przykladow.
          • aamarzena Re: Nowy pies 15.11.21, 09:04
            No niestety że schroniskami bywa różnie. A czasem też zależy na kogo sie trafi w danym schronie. Najgorzej właśnie jak wciskaja co mają pod ręką, niekoniecznie psa dopasowanego do rodziny.
            Jeśli autorka ma w okolicy fajna fundację czy odpowiedzialne schronisko to warto rozważyć adopcje. Jeśli ma takie jak zazwyczaj, czyli wydające psy bez uwzględniania potrzeb psow i rodzin, to lepiej kupic psa z hodowli lub wstrzymać się na razie i nie robić staruszkowi rewolucji.
            • lumeria Re: Nowy pies 15.11.21, 18:26
              Schroniska chcą wszystkie psiaki "sprzedać" do domów. To jest ich misja, wiec presja jest duża by brać co jest i człowiek czuje sie jak oprawca, ze ślicznego psiunia nie chce uratować.

              Trzeba być dosyć zdeterminowanym by się nie ugiąć, wybierać według własnych potrzeb i uznania. I w ten sposób można wybrak prawdziwy skarb. ♥

              • igge Re: Nowy pies 15.11.21, 19:08
                Znam taki skarb. Wygląda jak ON.
                Bezproblemowy. Widuję na spacerach. Ze schroniska. Przepiękny w dodatku.

                Ale te inne psy schroniskowe które znam z opowiadań i ogłoszeń i które są dziesięć i dłużej lat od szczeniaka w schronie - wymagają dużej pracy, której się przestraszyliśmy.
                Kompetencji też wymagają, których nie mamy. I spokoju. Większego niż nasz dom i ogród zapewnia.
                Nie sądzę by wolontariusze na siłę wciskali komukolwiek zwierzaka bo wielu ludzi chcących psa i uważających się za psich znawców, zwyczajnie tych kompetencji nie posiada i upierają się na konkretnego psa i "psują" psa i efekty cierpliwej pracy wolo. Takie adopcje często nie są finalizowane.

                " Sprzedać" do domów to może jest cel pierwszego ogłoszenia czy fotki psa.
                Ale potem proces adopcyjny to nie jest żadne wypychanie na siłę bo tutaj obu stronom zależy na powodzeniu adopcji i zadowoleniu opiekunów nowych i samego psiaka, o którego chodzi.
                Dla mnie zdziwieniem było, że nawet szczeniaki nie znajdują chętnych i potem kończą stare w sektorze psów trudnych, lękliwe i nie zsocjalizowane.
                Dorosłego psa że schronu to raczej wzięłabym jako jedynaka albo od razu w zaprzyjaźnionym dwupaku.
                I nie do trójki kotów bo one też są rezydentami i mają prawo do braku stresu. A z dorosłym psem i jego stosunkiem do kotów może być różnie.

    • extereso Re: Nowy pies 14.11.21, 18:21
      Litowanie w ogóle nie wchodzi w grę jako moja motywacja. Nie wiem skąd ta myśl czy wątek. Też myślę że trzeba zadbać o wszystkie potrzeby, dzięki.
      • elf1977 Re: Nowy pies 15.11.21, 13:32
        extereso napisała:

        > Litowanie w ogóle nie wchodzi w grę jako moja motywacja. Nie wiem skąd ta myśl
        > czy wątek. Też myślę że trzeba zadbać o wszystkie potrzeby, dzięki.
        Wg mnie może być problem. To już starszy pies. Jeśli weźmiesz drugiego, pamiętaj, że pies rezydent ma pierwszeństwo we wszystkim, żeby zbudować hierarchię od początku.
        • extereso Re: Nowy pies 15.11.21, 18:39
          Tak, ale postanowiłam poczekać.i tak pies będzie miał traumę bo jego ukochana pani( starsza córka) wiosna się wprowadzi, jasne że będzie go brała czasem do siebie, będzie przyjeżdżać, brać go na spacery, ale dotąd z nią spał- jak nie było to że średnia, też jej nie będzie. Albo będzie spał z synem albo na podłodze w sypialni ( na łóżko nasze nie może wchodzić i na to nie pozwolę). Oczywiście codzienne leży ze mną na kanapie, maz go bierze też i na fotel, ale to nie zmienia faktu, że pani która codziennie się z nim bawi, karmi, leczy itd- wyprowadza się.....
          • igge Re: Nowy pies 15.11.21, 18:52
            Moi seniorzy i kot i pies bardzo tęsknią za synem.
            Choć syn dawno na swoim.
            Kota, wiadomo, nie wozimy do niego. Cieszy się z odwiedzin. Ale pies bywa tam na imprezach i na kilka dni. Niestety szybko się uczy, że u mojego dziecka wolno na kanapach, na łóżkach, na fotelach, na poduszkach wylegiwać się. I potem u na nie ma zmiłuj, po 14 latach innych zasad, które w zasadzie nie wymagały wielkiej nauki bo były oczywiste sunia wprowadza nowe, te od syna.
            Ciągle prać i sprzątać i zmieniać kapy itd trzeba przez to.
            Bo skoro ma już 14 lat to my nie będziemy jej odmawiać czegoś co sobie wyraźnie zaczęła życzyć.
            Szczeniakom nie wolno i nie będzie wolno. Mają pisania, kennel, będzie drugi kennel i w nich też posłanka, koce. Bez przesady.

    • thea19 Re: Nowy pies 14.11.21, 20:26
      to zależy, moja suczka, która odeszła nie lubiła "nowości" i obrażała się za każdego nowego zwierza. Maluszki kilka razy przekładałam aż odpuściłam. W lipcu odeszła po długiej chorobie a w piątek odebrałam dwa szatany.
        • thea19 Re: Nowy pies 14.11.21, 20:38
          ta duża to przytulanka rozkoszna, jest naprawdę urocza ale ta mała jest strasznie zazdrosna, uparta, zawzięta, głośna, czujna strasznie szczeka na kota. Kota zestresowana okrutnie, ciągle prycha, warczy, chowa się do kennela ze starszym psem. Puściłam jej relaksacyjną muzykę dla kotów i nawet działa. Obie kombinują jak uciec z zagrody, obfajdać cały dom oraz dorwać się do cudzych misek i szczekać na kota.
            • thea19 Re: Nowy pies 14.11.21, 21:01
              dla kota to było zaskoczenie bo ona się wprowadziła do psów, które na nią nie szczekały i z którymi razem śpi a tu pojawił się 10tyg gówniarz wielkości pomarańczy, który rzuca się jak lew. Kot siedział głównie na górze i na schodach obserwując sytuację. Po postawieniu zagrody przeniosła się na parter i obserwuje smarki z poziomu półki na kominku albo pufy.
                • igge Re: Nowy pies 15.11.21, 18:33
                  Sorry, jednym okiem patrzyłam na pierwszą naszą od 4 miesięcy stratę materialną odszczeniakową. Nie byłam skoncentrowana bo mąż w stresie bo szczenior na spacerze większy podarł mu drogą puchową kurtkę.
                  Z radości.
                  Teraz musi kupić drugą.
                  Zrobił coś głupiego. Wracali już z dwójką w trójkę i on znienacka wskoczył mu na plecy i za tę kurtkę złapał. Na smyczy był.

                  Ja zwykle jak wracam że spaceru to nadal szkołę młode i one na mnie są skupione. A mąż wracał po prostu I temu większemu maluchowi coś odbiło zabawowo.
            • igge Re: Nowy pies 15.11.21, 18:23
              Sensownie, że kocina sobie maksymalnie Z GÓRY patrzy na szczekającą smarkaterię.

              My sporo uczyliśmy psy pożądanych dla kotów zachowań.
              W zasadzie nie było prychania czy większego kociego stresu.
              Gabaryty są onieśmielające psie dla kotów chyba ale jest dobrze i na szczęście na koty nie szczekają.
              • thea19 Re: Nowy pies 15.11.21, 19:29
                tutaj gabaryty psie są mikre - lew waży 1,5kg. Wszystkiego się teraz będziemy uczyć. Druga jest miesiąc starsza ale zupełnie inny charakter. Kotu trochę przechodzi bo poza dziamganiem nie ma atakowania ale pierwszego dnia to kocina ze stresu nie jadła.
      • igge Re: Nowy pies 15.11.21, 18:16
        Słodkie aniołki nie szatany😘

        U nas ponad rok temu w czerwcu odszedł po dłuuugiej chorobie brat naszej staruszki husky. Całe życie razem. Nierozłączne były.
        Ten to dopiero dał nam popalić, szatan był z niego.
        Siostrunia ułożona i grzeczna i generalnie marzenie nie pies. Asertywna jednak i wręcz megazarządzająca ale bardzo dyskretnie, niedostrzegalnie niemal dla człowieka. Kociaki sobie ułożyła i nowe szczeniaki też.
        Od początku jak tylko obserwowała biegi po górce szczeniaków ( jeszcze ich nie lubiła) miała błysk w oku, taką zainteresowaną minę. Tylko z bratem kiedyś mogła tak szybko biegać jak z nimi teraz. Ona ceni bieganie. Bardzo. Bieganie, wąchanie i łamigłówki i pomysły, kreatywność to podstawa. Zero zabawek, przysmaków całe życie bo nie lubi. Kontakt z człowiekiem czy bliskość nie za bardzo lubi. To nie labrador. Kocia jest. Niezależna. Człowiek dla niej to powolny ślimak, rower jest zbyt wolny. Od samego początku z małymi psiakami dostrzegła w nich potencjał. I korzysta teraz.
        Jej największym wrogiem jest nuda. Kreatywnie wymyślała pułapki na koty dla zabawy. Ona lubi zarządzać większą zgrają, lubi też posiadać przeróżne zasoby, wymyślać reguły, gierki, pies ogrodnika z niej też.
        Naszym zdaniem ma max spokoju, tyle ile potrzebuje i swoje miejsca na każde zawołanie. Jest mega komunikatywna. Szczeniaki dodały atrakcji do jej życia, a ona lubi atrakcje. I sama je zawsze wymyślała i wymyśla.
        Ona teraz, po dokooptowaniu szczeniaków, ma wszystkiego nie mniej tylko więcej niż miała. I i tak jak zawsze robi to, co chce bo to pies ogarnięty, wolnościowy, decyzyjny i piekielnie inteligentny, jest jak kot tylko bardziej. Początkowo zaskoczona szczeniakami była ale jest z nimi tylko tyle i tam gdzie sama chce. Widać, że jej standard życia i jego jakość nie spadła, nie pogorszyła się, przeciwnie.
        Akurat w naszym przypadku zostawienie jej samej jako jedynego psa w domu przez kilka lat jeszcze niekoniecznie byłoby dobrym pomysłem chyba. Dla niej. Dla seniorki.
        Ale każdy ma inną sytuację i innego psa.



        • thea19 Re: Nowy pies 15.11.21, 18:31
          każdą sytuację należy rozpatrywać indywidualnie. Pies senior, który zawsze był jedynakiem, zwyczajnie może nie mieć ochoty na harce szczeniaka. Mam w domu dziadka 9l i on się z dzieciorami pobawi ale chwilę i sobie idzie do klatki, one go zaczepiają, chcą się wepchać ale na nie warczy. Jedynie kot może bezboleśnie wejść. Większość dnia przesypia a dla szczeniaków to żadna rozrywka. M.in dlatego mam dwie młokoski, co prawda różnych ras ale z jednej grupy.
          • igge Re: Nowy pies 15.11.21, 18:42
            Zgadzam się.
            Masz rację.
            U nas też różne istoty równolegle różne rzeczy robią ( I w różnych podgrupach też🙂, nie tylko indywidualnie) nie tylko w tym samym domu ale i w tym samym największym pokoju.
            Dokupiliśmy kilka dni temu ogromny drapak, żeby koty z góry w ulubionym miejscu przy oknie patrzyły sobie na harce gówniaków.
            Ten drapak to konkurencja dla kompa/ tv czy książki dla mnie bo dużo na nim się dzieje, lubię patrzeć. Nawet psy ryją w zabawkach w drapakowym hamaku i ogonami świeczki gaszą.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka