Dodaj do ulubionych

Wspólna kasa

03.12.21, 08:39
" oddam mężowi pieniądze za sluchawki"...
Serio ludzie wiążący sie na " zawsze" maz i żona, mają oddzielną kasę , konta?
Po co?
Z zalozenia co moje tp moje?
Nie wpadlabym na to aby coś M oddawać lub on mi wink serio niepojęte.
To takie relacje bardziej kolezenskie niż partnerskie.
Rozumiem jeszcze kolejne małżeństwo,partner i brak zaufania.
Dla mnie chore i jeszcze to tlumaczenie się.
A juz laski ukrywajace po szafach nowe sukienki wink żenada.
Obserwuj wątek
    • juzjesien Re: Wspólna kasa 03.12.21, 08:47
      My mamy osobne konta i jedno wspólne na wspólne opłaty, moi rodzice od 35lat maja podobny model. Nigdy niczego nie musiałam oddawać narzeczonymi ale oddzielne konta sa wygodne dla nas smile
    • lotka_5 Re: Wspólna kasa 03.12.21, 09:11
      Mój mąż zawsze po zakupie kolejnego niepotrzebnego sprzętu/gadżetu/zachcianki z przepraszającym oczkami mówi, że "odda kasę" wink co jest tym dziwne, że kasa jest wspólna więc pojęcia nie mam jak miałby mi coś oddać. Oczywiście nigdy do owego oddania nie dochodzi, co nie przeszkada mu się tak tłumaczyć raz za razem po kolejnym pojechaniu na myjnie i powrocie z nowym odkurzaczem/karcherem/tosterem/gadżetem do Xboxa itd tongue_out
    • mama-ola Re: Wspólna kasa 03.12.21, 09:43
      My z mężem mamy wspólne konto od zawsze, jeszcze przed ślubem mieliśmy. Współczujemy tym, którzy mają osobne (sorry).
      Sytuacje, gdzie jednej osoby na coś nie stać, a drugą by było, albo komuś zabrakło do końca miesiąca i musi prosić współmałżonka o przelanie paru stów - to jest upokarzające.
        • mama-ola Re: Wspólna kasa 03.12.21, 10:08
          > A nie przyszło Ci do głowy, że może mieć login do jego konta i samemu sobie przelać te parę
          > stów? (informując oczywiście).

          Pisałam o sytuacji "komuś zabrakło do końca miesiąca i musi prosić współmałżonka o przelanie paru stów", a nie o takiej, którą podałaś Ty (ta Twoja właściwie bliska jest wspólnemu kontu).
          • chatgris01 Re: Wspólna kasa 03.12.21, 10:23
            hanusinamama napisała:

            > To po wuj osobne?
            >

            Np. po to, żeby korzystać z dwóch bankowych ułatwień, z których przy jednym koncie trzeba wybrać tylko jedno tongue_out
            (bank nam też proponował wspólne, a jakże wink ).
              • chatgris01 Re: Wspólna kasa 03.12.21, 11:23
                metro_mh napisała:

                > Hmmm, a jakież to ułatwienia bankowe?

                Różne są. Np. płatności kartą przelewane tylko ostatniego dnia miesiąca, rozłożenie większych płatności kartą (wysokość kwoty ustawia się samemu) na trzy części przelewane przez 3 kolejne miesiące, ilość dni autoryzowanego debetu na koncie.
          • aamarzena Re: Wspólna kasa 03.12.21, 10:56
            Bo tak jest wygodniej, tzn. wiem ile mam i czy płacąc za coś nie przekrocze limitu
            Nie zaskoczy mnie brak kasy na stacji paliw, bo maz np. kupił cos wiekszego (co było wczesniej ustalone, ale nie ustalamy nigdy dokładnej daty - po prostu, jak trzeba kupić np tablet czy telewizor to jedno z nas za wyszukanie się bierze i jak trafi odpowiednią ofertę to kupuje) i zapomniał pieniędzy uzupełnić. Dla wyjaśnienia- część wypłaty idzie od razu na konta oszczędnościowe, jak się trafi większy wydatek, to się stamtąd przelewa.
            Po prostu, łatwiej tak monitorować stan konta.
            Co nie znaczy, że nie mamy upowaznien/współwłasności do kont małżonka.
        • memphis90 Re: Wspólna kasa 03.12.21, 20:48
          Święte słowa...

          Mieliśmy wiele lat konto wspólne, potem osobne, teraz 1 wspólne na życie plus osobne firmowe i za każdym razem jest to dostosowane do aktualnych potrzeb i tego, co w tej chwili najlepiej się sprawdza.
      • sy28 Re: Wspólna kasa 03.12.21, 09:59
        To u nas jest galimatias nad którym staram się panować. Kasa od zawsze wspólna, jeszcze przed ślubem. Ale konto każdy ma swoje i to prywatne swoje i służbowe czyli w sumie 4. Kasa ze służbowych po rozliczeniu kosztów na moje prywatne, a dla męża „kieszonkowe” czyli określona kwota miesięczna na prywatne jego konto. Moja wypłata na moje prywatne i ja płacę rachunki i zakupy albo mąż moją kartą. Jeśli kupi ze swojej puli to mu oddaję i jak ktoś posłucha to też myśli że mamy osobną kasę. Ale jego kwota to jego paliwo do pracy i jedzenie. Wyliczona skromnie i jeśli zrobi zakupy do domu to później ciężko mu się wyrobić. Działa to wszystko Ok. Każdy zadowolony
    • maly_fiolek Re: Wspólna kasa 03.12.21, 10:04
      Z mężem mamy wspólne konto, to mocno ułatwia codzienne życie.
      Mąż ma jeszcze osobne konta firmowe, co zrozumiałe.
      Poza tym, co moje to męża i wice versja wink.
      • hanusinamama Re: Wspólna kasa 03.12.21, 10:23
        Tu chyba chodzi o wspólna kase. Tez mamy osobne konta ale kazdy ma login do tych kont. Chodzi o to ze jak robie przelew ze swojego to do mnie sms przychodzi, jak mąz jest w pracy i płąciłabym jego musiałabym czekac na ten sms od niego. Kasa wspólna. Nigdy sie nie musiałam o nic prosić ani on mnie
        Wspólnie ustalamy wieksze wydatki typu budowa domu, zakup samochodu, mieszkania itd...
        • aamarzena Re: Wspólna kasa 03.12.21, 11:01
          Do jednego konta można mieć dwa loginy, czy pięć nawet, dla każdego z wspolwlascicieli/pełnomocników. SMS tez przychodzi do osoby, do której przypisany jest login. Nie powinno się używać danych logowania innej osoby tak jak dawać karty i pinu - ja wiem, że tak się robi, ale jak ktoś się wam na konto włamie to może być problem, bo bank uzna, że dane logowania zostały udostępnione osobom trzecim.
    • arista80 Re: Wspólna kasa 03.12.21, 10:17
      My mamy osobne konta, ale też kasa wspólna i w przypadku wydatków rodzinnych "płaci ten, kto ma pod ręką". Wydatków osobistych (ubrania, książki, inne duperele) nie konsultuję z mężem, bo nie widzę potrzeby, dlatego też kompletnie nie pojmuję rozterek "pożycz, czy mogę?"
    • conena Re: Wspólna kasa 03.12.21, 10:19
      nigdy bym nie chciała mieć osobnych kont i użerać się z rozliczeniami co ile kosztowało.
      owszem, żyjemy sobie luksusowo, bo wystarcza nam na opłaty, jedzenie i rozrywki, mamy też oszczędności. gdybyśmy mieli problem ze związaniem końca z końcem to tym bardziej nie wyobrażam sobie rozdziału kasy. przecież i tak wszystkie decyzje są wspólne bo gramy do jednej bramki.
      mój stary czasami za głośno mruga, ale w takich strategicznych tematach mamy wspólny front.
        • conena Re: Wspólna kasa 03.12.21, 10:49
          no ale zakładam, że ewentualne problemy pojawią się dopiero przy wydatkach powyżej jakiejś określonej kwoty (dla każdego budżetu domowego innej). można więc podejmować decyzje wspólnie albo tkwić w impasie albo mieć np. dwie kanapy w dużym pokoju, bo każdy kupi se swoją.

          kanapa jest tu tylko przykładem, ale chyba dobrym, bo w polskich warunkach małżeństwa częściej kupują kanapę niż większościowe pakiety akcji spółek z new connecta.
      • chatgris01 Re: Wspólna kasa 03.12.21, 10:29
        conena napisała:

        > nigdy bym nie chciała mieć osobnych kont i użerać się z rozliczeniami co ile kosztowało.


        Ale przecież posiadanie osobnych kont wcale nie jest jednoznaczne z rozliczeniami, co ile kosztowało (nie mówiąc już o użeraniu).
        • araceli Re: Wspólna kasa 03.12.21, 10:32
          chatgris01 napisała:
          > Ale przecież posiadanie osobnych kont wcale nie jest jednoznaczne z rozliczenia
          > mi, co ile kosztowało (nie mówiąc już o użeraniu).

          Osobne konta to ZAWSZE konieczność ustalania co-kto (rachunki, oszczędności itd.) + 99% pewności nierówności. Każdy ekspert od finansów osobistych powie ci, że podstawa dobrego zarządzania kasą to przejrzystość - osobne konta to po prostu utrudniają (nie - nie uniemożliwiają tylko utrudniają).
            • araceli Re: Wspólna kasa 03.12.21, 10:44
              chatgris01 napisała:
              > Przecież wystarczy raz ustalić, kto co (stałe opłaty), a potem lecą przelewy au
              > tomatyczne.


              Nie wszystkie opłaty da się zautomatyzować bo są zmienne.
                • araceli Re: Wspólna kasa 03.12.21, 10:50
                  chatgris01 napisała:
                  > To u nas jest taka tylko jedna (za wodę). Nie powoduje komplikacji.

                  I rozumiem, że suma twoich opłat = idealnie sumie męża? I że wasze zarobki są idealnie równe, przez co zostaje wam tyle samo? big_grin
                • araceli Re: Wspólna kasa 03.12.21, 10:52
                  chatgris01 napisała:
                  > To u nas jest taka tylko jedna (za wodę). Nie powoduje komplikacji.


                  PS. Prądu też zużywacie zawsze tyle samo i ceny się nie zmieniają? Ogrzewania nie macie? Spożywka zawsze stałą kwotą jest tongue_out
                          • chatgris01 Re: Wspólna kasa 03.12.21, 11:27
                            Osobne konta w najmniejszym stopniu nam nie przeszkadzają w wiedzy i zarządzaniu ani nie powodują niewygody. Jak komuś przeszkadzają i powodują niewygodę, to wtedy robi wspólne, gdzie problem?
                            • araceli Re: Wspólna kasa 03.12.21, 11:38
                              triismegistos napisała:
                              > W jaki sposób robienie przelewu z jednego konta jest mniej wygodne niż z drugie
                              > go? W jaki sposób stan jednego konta jest mniej widoczny niż stan drugiego?

                              No jasne - łatwiej jest zalogować się na 2 konta niż na 1. Bicz pliz.


                              Idę o zakład, że po prostu nie zarządzacie finansami i tyle.
                              • triismegistos Re: Wspólna kasa 03.12.21, 11:53
                                Ani łatwiej, ani trudniej. Chociaż wyobrażam sobie że jeśli ktoś ma pamięć złotej rybki faktycznie może mieć problem z zapamiętaniem dwóch haseł, ale to jednak margines.
                                • araceli Re: Wspólna kasa 03.12.21, 11:57
                                  triismegistos napisała:
                                  > Ani łatwiej, ani trudniej. Chociaż wyobrażam sobie że jeśli ktoś ma pamięć złot
                                  > ej rybki faktycznie może mieć problem z zapamiętaniem dwóch haseł, ale to jedna
                                  > k margines.


                                  A teraz pyknij do regulaminu banku i sprawdź czy podawanie loginów i haseł jest legalne tongue_out Ktoś tu pisał o płaceniu kartą małżonka - to już kryminał ale co tam!

                                  Nie - 2 konta nie są wygodniejsze i nie sprzyjają zarządzaniu kasą i tyle. Jak kto "lubi" ale nie zaklinajmy rzeczywistości.
                                    • araceli Re: Wspólna kasa 03.12.21, 12:07
                                      triismegistos napisała:
                                      > Toć przecież piszę, że nie są wygodniejsze, ani mniej wygodne tylko tak sam.

                                      Nie - nie tak samo - MNIEJ wygodne. 2 logowania, w loginy, 2 hasła jest ZAWSZE mniej wygodne od jednego. Nie pal głupa.
                                      • triismegistos Re: Wspólna kasa 03.12.21, 12:14
                                        Dla mnie nie są. Zaszokuję cię, mam również różne loginy i hasła do ematki, sklepów internetowych, allegro, booksy, Facebooka, discorda, ba, nawet konta maliowe mam trzy.
                                        Ale oczywiście rozumiem problemy złotych rybek, chociaż, co chyba zrozumiałe, nie identyfikuję się
                                        • araceli Re: Wspólna kasa 03.12.21, 12:20
                                          triismegistos napisała:
                                          > Dla mnie nie są. Zaszokuję cię, mam również różne loginy i hasła do ematki, skl
                                          > epów internetowych, allegro, booksy, Facebooka, discorda, ba, nawet konta malio
                                          > we mam trzy.

                                          I oczywiście masz bezpieczne, dugie, losowe hasła, które cyklicznie zmieniasz!


                                          Bicz pliz - możesz mnie wyzywać od "złotych rybek" ale robisz z siebie idiotkę próbując udowodnić, że pamiętanie więcej jest tak samo wygodne jak pamiętanie mniej. Że zbieranie źródeł informacji w wielu miejscach jest tak samo wygodne jak w jednym. Tak tak - więcej pracy jest tak samo wygodne jak mniej.
                                      • aamarzena Re: Wspólna kasa 03.12.21, 13:22
                                        Dla mnie 2 są wygodniejsze. Jak jeden bank nawali bo ma przerwe techniczna albo coś to wybieramy, płacimy z drugiego kota. Nie warto trzymać wszystkiego w jednym miejscu.
                                  • chatgris01 Re: Wspólna kasa 03.12.21, 16:11
                                    araceli napisała:


                                    > A teraz pyknij do regulaminu banku i sprawdź czy podawanie loginów i haseł jest
                                    > legalne tongue_out

                                    Jak się ma formalne upoważnienie do zarządzania czyimś kontem, to przecież jak najbardziej legalne.



                                    >Ktoś tu pisał o płaceniu kartą małżonka - to już kryminał ale co tam!

                                    Kto? Bo chyba przeoczyłam.
                                    • araceli Re: Wspólna kasa 03.12.21, 16:32
                                      chatgris01 napisała:
                                      > Jak się ma formalne upoważnienie do zarządzania czyimś kontem, to przecież jak
                                      > najbardziej legalne.

                                      Może w twoim kraju. W PL pełnomocnictwo nie upoważnia do korzystania z czyjegoś loginu i hasła bo po tym bank 'rozpoznaje' kto dokonuje transakcji. Pełnomocnik dostaje swoje dane do logowania a w placówce podpisuje dyspozycje swoim imieniem i nazwiskiem.


                                      > >Ktoś tu pisał o płaceniu kartą małżonka - to już kryminał ale co tam!
                                      >
                                      > Kto? Bo chyba przeoczyłam.

                                      forum.gazeta.pl/forum/w,567,172793283,172793283,Wspolna_kasa.html?p=172793688
                                      • chatgris01 Re: Wspólna kasa 03.12.21, 16:40
                                        No to jedna w wątku (faktycznie przeoczyłam).

                                        Jeszcze co do logowania, to jeśli jest na kompie (IP wspólne) i właściciel konta siedzi obok i widzi operację, to jaka różnica, kto z nich konkretnie wystukuje ten login? Przecież to czysto techniczne.
                                        No i logowanie niekoniecznie służy do transakcji, najczęściej to zwykłe sprawdzanie, co się dzieje na koncie.
                                        • araceli Re: Wspólna kasa 03.12.21, 16:43
                                          chatgris01 napisała:
                                          > Jeszcze co do logowania, to jeśli jest na kompie (IP wspólne) i właściciel kont
                                          > a siedzi obok i widzi operację, to jaka różnica, kto z nich konkretnie wystukuj
                                          > e ten login? Przecież to czysto techniczne.

                                          Prawnie jest różnica ale luz - jaka to wygoda musieć stać nad mężem, który loguje się do twojego konta, żeby sobie przelać kasę bo mu zabrakło tongue_out tongue_out tongue_out
                  • chatgris01 Re: Wspólna kasa 03.12.21, 11:32
                    araceli napisała:

                    > chatgris01 napisała:
                    > > To u nas jest taka tylko jedna (za wodę). Nie powoduje komplikacji.
                    >
                    >
                    > PS. Prądu też zużywacie zawsze tyle samo i ceny się nie zmieniają? Ogrzewania n
                    > ie macie? Spożywka zawsze stałą kwotą jest tongue_out
                    >
                    >
                    >
                    >

                    Prąd i gaz lecą co miesiąc zaliczkowo przelewem automatycznym, pod koniec roku jest rozliczenie i niewielka nadłata/niedopłata. Spożywka leci z konta z ustawieniem płatności na koniec miesiąca.


                    araceli napisała:

                    > I rozumiem, że suma twoich opłat = idealnie sumie męża? I że wasze zarobki są i
                    > dealnie równe, przez co zostaje wam tyle samo? big_grin
                    >

                    Tak, opłaty podzieliliśmy między siebie mniej więcej po połowie, dochody też mamy zbliżone (co zresztą nie ma większego znaczenia, bo jak już napisałam, kasa jest wspólna).
                    • araceli Re: Wspólna kasa 03.12.21, 11:40
                      chatgris01 napisała:
                      > Prąd i gaz lecą co miesiąc zaliczkowo przelewem automatycznym, pod koniec roku
                      > jest rozliczenie i niewielka nadłata/niedopłata. Spożywka leci z konta z ustawi
                      > eniem płatności na koniec miesiąca.


                      Nie płacicie za spożywkę przez cały miesiąc? I z czeskiego konta ona "leci" big_grin
                      • sy28 Re: Wspólna kasa 03.12.21, 11:50
                        U nas geneza jest w dawnych czasach kiedy mieliśmy mało kasy i trzeba było się bardzo pilnować. Każdy brał określoną kwotę na miesiąc i starał się w niej zmieścić żeby była szansa że resztę uda się odłożyć żeby mieć jakiekolwiek oszczędności. To się naprawdę sprawdzało. Teraz nie brakuje ale system podobny. Tylko zamiast gotówki konta. Kasa wspólna ale do codziennych wydatków każdy ma swoją pulę na swoim koncie. Reszta na oszczędnościowym. Rachunki i opłaty z mojego bo tam wpada wszystko i stąd przerzucamy na oszczędnościowe i do męża. Zostawiamy sobie kieszonkowe na codzienne wydatki i tyle. Mężowi starcza na piwo i na obiad na mieście. Także spoko, a dostęp i podgląd mamy do wszystkich. Ale taka miesięczna pula ładnie pokazuje ile trzeba na życie codzienne i pozwala zaplanować duże wydatki bo naprawdę sporo można odłożyć
            • metro_mh Re: Wspólna kasa 03.12.21, 10:54
              Ale po co to ustalać? Co do zasady te konta i tak są wspólne o ile nie ma rozdzielności majątkowej małżeńskiej. Po co utrudniać sobie życie jakimiś wzajemnymi rozliczeniami, przelewami, itd.
              No zupełnie tego nie rozumiem
            • conena Re: Wspólna kasa 03.12.21, 11:03
              chatgris01 napisała:

              > Przecież wystarczy raz ustalić, kto co (stałe opłaty), a potem lecą przelewy au
              > tomatyczne.
              >

              dla mnie to niepotrzebne komplikowanie życia. dlaczego ja mam płacić wodę, a mąż podatek od nieruchomości? kto ma finansować awarię samochodu albo nowy samochód albo ubezpieczenie samochodu? korzystamy równo ze wszystkiego, a zarabiamy zupełnie inaczej. jedno zarabia mniej, ale zdecydowanie więcej robi w domu, zabezpiecza zaplecze domowe, a drugie w tym czasie siedzi w robocie. w moich oczach oboje muszą mieć dostęp do wypracowanych pieniędzy.
                • aamarzena Re: Wspólna kasa 03.12.21, 13:32
                  Normalnie za naprawę płaci ten, kto wybiera auto u mechanika. Za zakupy spożywcze ten, kto poszwdl do sklepu. Za weterynarza ten, który poszedl tam ze zwierzem. Za leki ten, kto przechodzi obok apteki. Za składki szkolne ten, kto poszedl na wywiadówkę. Rachunki płaci się z tego konta, gdzie są zapisane szablony. I tak łatwiej ogarnąć co było zapłaconej a co nie. Za duże zakupy typu samochod czy cegła to z oszczednosciowego. Co do zasady pieniądze są wspólne, więc nie ma problemu, że komuś zabraknie. Bierze się z drugiego konta jeśli jest taka potrzeba. Zwykle nie ma.
                  Moze innym osobom jest wygodniej korzystać z 1 konta, nam wygodniej korzystać z niejednego.
                  A poza tym to każdy ma swój system domowego rozliczania taki jak mu się sprawdza w praktyce, więc nie rozumiem tej dyskusji o wyższości babci nad dziadkiem.
                  • chatgris01 Re: Wspólna kasa 03.12.21, 14:21
                    aamarzena napisała:

                    > Normalnie za naprawę płaci ten, kto wybiera auto u mechanika. Za zakupy spożywc
                    > ze ten, kto poszwdl do sklepu. Za weterynarza ten, który poszedl tam ze zwierze
                    > m. Za leki ten, kto przechodzi obok apteki. Za składki szkolne ten, kto poszed
                    > l na wywiadówkę. Rachunki płaci się z tego konta, gdzie są zapisane szablony. I
                    > tak łatwiej ogarnąć co było zapłaconej a co nie. Za duże zakupy typu samochod
                    > czy cegła to z oszczednosciowego. Co do zasady pieniądze są wspólne, więc nie
                    > ma problemu, że komuś zabraknie. Bierze się z drugiego konta jeśli jest taka po
                    > trzeba. Zwykle nie ma.
                    > Moze innym osobom jest wygodniej korzystać z 1 konta, nam wygodniej korzystać z
                    > niejednego.
                    > A poza tym to każdy ma swój system domowego rozliczania taki jak mu się sprawdz
                    > a w praktyce, więc nie rozumiem tej dyskusji o wyższości babci nad dziadkiem.


                    No dokładnie.
    • ritual2019 Re: Wspólna kasa 03.12.21, 10:29
      Mamy z partnerem osobne konta,on oplaca wszystkie oplaty, plus takze moje auto, wakacje, prezenty na swieta dla dzieci, wyjscia itd. Ja kupuje jedzenie, odziez itp dla syna, paliwo do mojego auta oraz ubezpieczenie za auto. Reszta ktora zostaje (wiecej niz polowa mojej wyplaty) to sa moje oszczednosci i on chcial zeby tak bylo zanim ze soba zamieszkalismy. Ostatnio byly urodziny corki, a ja wspomnialam ot tak bez powodu ze teraz jest sporo wydatkow bo jej urodziny i swieta. A on od razu mnie zapytal czy mam problem z pieniedzmi. Powiedzialam ze nie ma absolutnie zadnego tylko stwierdzilam ze w tym okresie jest sporo wydatkow. Nam taki uklad pasuje.
    • chococaffe Re: Wspólna kasa 03.12.21, 10:31
      IMHO takie rozważania sa bez sensu bo przemoc ekonomiczna, niesprawideliwość, zaufanie/brak zaufania mogą mieć miejsce przy każdym ukłądzie kont/rozliczeń
      • araceli Re: Wspólna kasa 03.12.21, 10:34
        chococaffe napisała:
        > IMHO takie rozważania sa bez sensu bo przemoc ekonomiczna, niesprawideliwość, z
        > aufanie/brak zaufania mogą mieć miejsce przy każdym ukłądzie kont/rozliczeń

        Mogą ale pewne układy im sprzyjają. Na przykład: 100% przypadków, gdzie np. żona nie wie ile zarabia mąż to przypadki osobnych kont - przy wspólnym nie da się ukryć.
        • chococaffe Re: Wspólna kasa 03.12.21, 10:41
          moim zdaniem sprzyją nastawienie - jak ktoś chce ukryć zarobki to i tak ukryje bez względu na konta. Poza tym jeżeli np wspólnie się rozliczją to i tak wiadomo
          • araceli Re: Wspólna kasa 03.12.21, 10:45
            chococaffe napisała:
            > moim zdaniem sprzyją nastawienie - jak ktoś chce ukryć zarobki to i tak ukryje
            > bez względu na konta.

            Nie ukryje na wspólnym koncie. Ale masz rację - jak ktoś chce to szuka sposobu - np. osobnych kont tongue_out
            • chococaffe Re: Wspólna kasa 03.12.21, 10:51
              Jeżeli ma stałą pensję to raczej wspólnie się rozliczają.

              Jeżeli ma działalność to nie trzeba osobnych kont, żeby druga strona nie wiedziała ile się zarabia.

              Naprawdę nie w kontach tkwi diabeł
              • araceli Re: Wspólna kasa 03.12.21, 10:54
                chococaffe napisała:
                > Jeżeli ma stałą pensję to raczej wspólnie się rozliczają.

                Stała pensja może i owszem ale premie i dodatki też istnieją.


                > Naprawdę nie w kontach tkwi diabeł

                Nie - osobne konta tylko działowi służą.
                  • araceli Re: Wspólna kasa 03.12.21, 12:27
                    chococaffe napisała:
                    > premie i dodatki też się liczą do podatkusmile

                    No i? Nie każdy rozlicza się wspólne, zeznanie może składać osoba chcąca ukryć dochody a kwota brutto z PIT11 niewiele mówi, bo można mieć sporo opodatkowanych dodatków pozapłacowych.

                    Dalej - zaciemnianie i doszukiwanie się w różnych źródłach zamiast przejrzystości.
                    • chococaffe Re: Wspólna kasa 03.12.21, 12:51
                      Wiem, że nie każdy, ale wiele tak. I do wspólnego PIT składasz wszystkie swoje dochody, nawet "pozapłacowe"

                      Powtórzę, jak ktoś chce oszukać to wspólne konto nie wiele zmieni a odrebne ułatwią minimalnie, na zasadzie, że mniej wysiłku trzeba włożyć.

                      "Centrum" zaufania i sprawiedliwości finansowej leżey jednak gdzieś indziej
        • aamarzena Re: Wspólna kasa 03.12.21, 11:17
          Ależ da się, wystarczy, że maz ma dzialalnosc i nie upoważni żony do konta firmowego. I jeśli żona nie ma dostępu do dokumentów firmy to nie wie ile zarabia maz. I nawet jak będą mieć konto wspólne to bez wglądu do dokumentów finansowych firmy, żona będzie guzik wiedzieć. Co maz przeleje i powie, że to jego zysk, to musi wierzyc na słowo. Wspólne konto tu niczego nie załatwia.
    • kropkacom Re: Wspólna kasa 03.12.21, 10:51
      Mamy wspólną. Jedno co mnie dziwi w układach innych te te dziwne podziały - ty płacisz za to a ja za tamto. Po co? Chyba, że to tylko taki podział "na papierze" a tak naprawdę to i tak kasa jest wspólna.
      • kamin Re: Wspólna kasa 03.12.21, 20:53
        Podział jest po to, żeby nie zapomnieć czegoś opłacić. Ja płacę czynsz, prąd, gaz, mąż ratę kredytu, przedszkole dzieci i internet.
        Dzięki temu nic nam nie umknie.
    • pyza-wedrowniczka Re: Wspólna kasa 03.12.21, 10:55
      My mamy wspólne konto, ale to trochę wynik przeszłości. Jak zaczęliśmy razem mieszkać, to ja studiowałam i tylko dorabiałam jakieś grosze. Więc mieliśmy wspólne konto, bo i tak większość kasy do domu przynosił mąż (wtedy jeszcze niemąż). Ale nie analizuję wyciągów z konta, nie patrzę na co wydał i ile wypłacił. I tak samo on - nie patrzy i nie wypomina nic. Jak chcę wydać bardzo dużą kasę, to pytam, na zasadzie przegadania, czy nas stać i czy np. on nie ma w planach czegoś kosztownego (ale nie mówię tu o butach za 300 zł, tylko jakbym chciała laptopa nowego kupić).
    • mikams75 Re: Wspólna kasa 03.12.21, 10:56
      zgadzam sie, niezaleznie od tego jak sobie pary zorganizuja konta, takie oddawanie jest bardzo dziwne. Wieksze wydatki uzgadniamy a raczej sie o nich informujemy, ale mamy podobne podejscie do wydawania kasy i nikt nikomu niczego nie wylicza ani nie wytyka.
    • iwoniaw Re: Wspólna kasa 03.12.21, 11:10
      To, ile kto ma kont i czy wspólnych, osobnych i upoważnionyvh, to jest sprawa wtórna. Historia o słuchawkach jest dla mnie straszna z innego powodu - dla męża jest ważniejsze 140 zł (ktore zdecydowanie NIE jest w ich budżecie, wspólnym czy osobnym, znaczacą kwotą, bo gdyby tak było, to autorka wszak nie byłaby w stanie tego ukryć) niż relacje z żoną, która już ma wizję (opartą na doświadczeniu, przypuszczam), jak to jej żyć chłop nie da i przez najblizsze 10 lat będzie sluchać o (nomen o.en) słuchawkach za 500. To jest klasyczna przemoc psychiczna .
    • enigma81 Re: Wspólna kasa 03.12.21, 11:58
      My mamy konta wspólne i osobne, różne do różnych celów.
      To są sprawy czysto techniczne - konta wspólne czy osobne, kto za co płaci. Jak w głowie kasa jest wspólna, to reszta nie ma znaczenia. Jeśli w małżeństwie dwie osoby uważają, że kasa jest osobna - i obojgu to pasuje, to też ok.

      Nie ma co zaglądać innym do portfela.
    • koko8 Re: Wspólna kasa 03.12.21, 12:27
      Mamy wspólne konto od czasów narzeczeństwa, nie wyobrażam sobie inaczej. Każdy bierze ze wspólnego wora ile chce, nikt nikogo nie rozlicza z wydatków i nie kontroluje.
    • zuzanna_a Re: Wspólna kasa 03.12.21, 13:20
      Mamy wspolne od zawsze i nigdy nie rodzilo
      to zadnych problemow ani niedomowien.
      Robie co chce z pieniedzmi, maz tez. Oboje mamy swiadomosc wydatkow, kosztow, pensji.
      Po cholere kombinacje z osobnymi nie wiem, skoro wspolny jest dom oplaty i troje dzieci.
      Zeby sobie co, torebke kupic?
      Moge kupowac ile chce. 20 lat mamy zwiazku i jeszcze nie slyszlam zadnego wyrzutu.
    • magdallenac Re: Wspólna kasa 03.12.21, 13:43
      Rozwiązanie na 2 konta- twoje, moje może funkcjonować przy podobnym poziomie dochodów. Kiedy ten poziom jest drastycznie różny- pan z budżetówki, pani deweloper😉, nie wyobrażam sobie, jak by to miało funkcjonować.
    • nenia1 Re: Wspólna kasa 03.12.21, 13:50
      Ja na szczęście mam bogatą wyobraźnie wink więc wyobrażam sobie zarówno posiadanie
      konta wspólnego jak i dwóch oddzielnych. Z banalnego powodu. Ludzie i związki są różne.
      Jak ktoś mała zarabia, czy nie ma do końca zaufania do drugiej osoby, nie prowadzi działalności,
      albo jedna strona zarabia mało druga dużo, to sensowniejsze jest wspólne konto.
      Ale przy dobrych zarobkach dwóch stron, czy przy działalności, dwa konta to normalność.
      I oczywiście, że da się w spokojny sposób prowadzić budżet przy dwóch kontach.
      U nas jest to banalnie proste. Po prostu mamy z góry przyjęty podział ile wydajemy na miesiąc
      np. na jedzenie, opłaty, koty, ciuchy, paliwo
      a ile odkładamy na konta oszczędnościowe, które mają swoje nazwy. Wakacje, emerytura, nowy samochód itd. Każdy wie gdzie ma zrobić przelew i na ile. Do tego każdy ma swoją kartę z odroczonym terminem płatności i sam ją sobie spłaca. Żadna filozofia.