kosmos_pierzasty
10.12.21, 20:58
Kto się mierzył z taką sytuacją?
I jak ją ułatwić temu, kto pozostał?
Czytałam net. Tępe patrzenie w ścianę ustąpiło nieśmiały machnięciom ogonem i łaskawym zjadaniem najpyszniejszych kąsków...
Kupiłam obrożę i smaczki poprawiające nastrój oraz zabawkę, która niby ma stanwić wywanie, ale tak średnio się chce...
Co jeszcze mogę zrobić dla naszego malucha? Poza myzianiem i przytualniem.