Dodaj do ulubionych

Uratowałam bluzkę

02.01.22, 11:11
Z miesiąc temu kupiłam bluzkę - sweterek ze srebrną nitką. Trzymałam ją na jakąś okazję no i w Sylwestra ją nałożyłam. Na drugi dzień ją uprałam w 30 stopniach, program pranie ręczne ale wirowanie chyba na 800 obrotów było. I wyjęłam ją z pralki o 1/3 mniejszą. Bardzo mocno się skurczyła. Straszny żal był bo tylko raz ją założyłam a miałam plan ją założyć jeszcze na święta (za parę dni - jestem prawosławna) i potem już normalnie w niej chodzić. Ale poszukałam w Internecie informacji i zastosowałam metodę z odżywką do włosów choć byłam mocno sceptyczny. I się udało 😊. Bluzka wróciła do swoich rozmiarów a naprawdę była mocno skurczona. Skład materiału to 83% wiskoza i 17% włókno metaliczne. Jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło, żeby coś się tak mocno skurczyło.
Obserwuj wątek
    • milva24 Re: Uratowałam bluzkę 02.01.22, 11:15
      Super smile kiedyś też mi się sweterek skurczył ale to oddałam dziecku big_grin
      • kachaa17 Re: Uratowałam bluzkę 02.01.22, 11:36
        Ten mój też by się nadawał dla dziecka gdyby nie dekolt smile
      • mikams75 Re: Uratowałam bluzkę 02.01.22, 16:31
        ja dokladnie tak samo - akurat wstrzelilam sie z rozmiarem big_grin
    • la_felicja Re: Uratowałam bluzkę 02.01.22, 11:53
      Dzięki za to info, Kacha, na pewno kiedyś się przyda. Tylko co robić z tą odżywką do włosów, rozcieńczyć jak płyn do płukania?
      • kachaa17 Re: Uratowałam bluzkę 02.01.22, 12:40
        Odżywkę wlać, wcisnąć do ciepłej wody i tę wodę trzeba zabełtać tak, żeby odżywka się rozpuściła. Zamieszać ręką w wodzie. A i jeszcze ja dodałam 1/4 szklanki octu ale nie wiem czy do każdego materiału można.
        • la_felicja Re: Uratowałam bluzkę 02.01.22, 16:18
          Dzięki!
    • primula.alpicola Re: Uratowałam bluzkę 02.01.22, 16:31
      Cieszę się Twoim szczęściem.
      A ja zniszczylam top do ćwiczeń próbując pozbyc się resztek metki. Do jasnej cholery, czy nie można tych metek tak wszyć, żeby mozna się było ich łatwo pozbyć nie robiąc dziur!!!!>
      Co mi po bezszwowym ubraniu, jak mnie metka zjada żywcem!
      • kachaa17 Re: Uratowałam bluzkę 02.01.22, 16:59
        Napisałam bo może ktoś kiedyś skorzysta. Ja nawet nie wiedziałam, że można po czymś takim ubranie uratować.
    • nuclearwinter Re: Uratowałam bluzkę 02.01.22, 17:30
      Fajnie że ci się udało. Kiedyś próbowałam tego sposobu ze skurczoną sukienką z wiskozy, ale mi się nie udało 🤬 Co ciekawe prana była w zimnej wodzie, na programie do prania wełny, bez wirowania nawet (!) - mimo to skurczyła się do długości mini a rękawy do łokcia, grrrr. Zaniosłam ją do krawcowej i przerobiła na bluzkę, ale od tamtej pory nie ufam wiskozie za grosz wink
      • kachaa17 Re: Uratowałam bluzkę 02.01.22, 17:54
        Mnie się to pierwszy raz zdarzyło a mam sporo ubrań z wiaskozy. Po namoczeniu i wyjęciu z wody ja tę bluzkę rozciągałam.
        Wcześniej myślała nawet o zareklamowaniu bo co to za materiał, żeby tak się trzeba było cackać.
        • nuclearwinter Re: Uratowałam bluzkę 02.01.22, 18:00
          Ja w sumie też mam sporo wiskozowych ubrań, zwłaszcza sukienek, dobrze się to nosi latem. Ale zawsze je piorę podejrzliwie, zwłaszcza gdy to pierwszy raz.

          Czytałam kiedyś na jakimś blogu krawieckim, że zbiegają się materiały, które wcześniej, przed szyciem, nie zostały poddane dekatyzacji. I tu już ponoć nie ma wielkiego wpływu, możesz na uszach stanąć, a jak ma się skurczyć po pierwszym praniu, to się skurczy.
          • kira02 Re: Uratowałam bluzkę 03.01.22, 05:05
            O to to, producent chciał przyoszczedzic i nie zadbał o właściwe potraktowanie tkaniny przed szyciem. Tego nie wykryjesz przed praniem, możesz jedynie kupować wiskozę (bo to głównie z nią jest problem) w lepszych sklepach i konsekwentnie reklamowac.
        • kaki11 Re: Uratowałam bluzkę 02.01.22, 23:22
          A długo moczyłaś w tej wodzie z odżywką? wiesz może czy ona powinna być jakaś konkretna (zawierać coś lub czegoś nie )?. Totalnie nie znam tej metody, a może się kiedyś przyda.
          Cieszę się, że ci pomogła smile
          • kachaa17 Re: Uratowałam bluzkę 03.01.22, 07:37
            20 minut. Wzięłam odżywkę jaką miałam, chyba z Bielendy.
    • bei Re: Uratowałam bluzkę 02.01.22, 23:29
      Z wiskozy- wystarczy wyprasować i wraca rozmiar.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka