kamkaklamka
02.02.22, 13:34
Wierzycie ż istnieje coś takiego jak gen rozwiązłości? Mam na myśli skłonności do niewierności. Czy może bliższa jest wam teoria że to okoliczności kreują sytuacje i wszystko zależy od sytuacji w jakiej się znajdziemy więc każdy ma potencjał na zdradzacza.
Pytam bo mam przyjaciókę która ma męża z rodziny w którą zdrady są jakby na stałe wpisane. Opowiadała mi że dziadek jej męża był ogromnym babiarzem do tego stopnia że wpędził babcię w chorobę psychiczną. Kobieta miała pernamentne załamanie nerwowe co kończyło się tak że nie ogarniała życia, zaniedbywała obowiązki i dzieci.
Oczywiście te dzieci tj min. matka męża mojej przyjaciółki miały do niej o to żal, ponieważ jako dzieci nie wiedziały co się tak na prawdę dzieje w związku rodziców. Finalnie widziały tylko ciągle rozsypaną matkę i ojca który z niewiadomo jakiego powodu trzaskał drzwiami a tak na prawdę zmywał się do kolejnej kochanki. Gdy dorosły zrozumiały ale ich matka skończyła bardzo źle. Co ciekawe mimo tej sytuacji, matka męża mojej przyjaciółki w dorosłym życiu postąpiła podobnie, zdradziła ojca, było z tego nieślubne dziecko które on zaakceptował, faceta jak to facet pewnie miał żal ale nie zareagował skrajnie emocjonalnie był to typ faceta który jakoś sobie z tym poradził psychicznie.
No i teraz kolejne pokolenie mąż mojej przyjaciółki, niby kochający i starający, bo ta rodzina taka jest a co jakis czas wychodzą kłamstwa związane z innymi paniami. Niby nie złapała go na zdradzie ale przesłanek było wiele. Oczywiście bardzo ją to przygniata życiowo, nie jest może w depresji że nie ogarnia życia choć jak tak na nią patrzę moim zdaniem kilka razy było blisko. Ta rodzina jest ogólnie bardzo ciepła nie są to bezwzględni narcystyczni ludzie i ten dziadek i ta teściowa i mąż ale oni mają chyba po prostu pojemne serduszka. Tyle że to jest męczące dla innych, a już na przykładzie babci która skończyła w psychiatryku przez męża powiedziałabym że destrukcyjne. Czy to się przekazuje w genach? Słyszałyście o rodzinnych skłonnościach do zdrad? Bo dla mnie to dośc ciekawa historia.