Kto jeszcze jest w takiej sytuacji? Jestem wkurzona, sobota to u mnie dzień porządków, prania, prasowania itp. A tu zero prądu, ciepłej wody, brudne gary i słabo z gotowaniem chociaż mam gaz. Za kilka godzin zmrok i będzie jazda

Chyba pojedziemy do CH czy do kina by po ciemku nie siedzieć...Wieje koszmarnie, drzewa wysokie zginają się, choinki tańczą, niedaleko złamane drzewo zablokowało drogę, była straż. Wszędzie połamane gałęzie. A jak u was?