Dodaj do ulubionych

Problem z finansami w związku

05.05.22, 16:45
Nick jednorazowy.

Jesteśmy małżeństwem od 10 lat, dwoje dzieci 8 i 3 latka. Pracuje tylko mąż. Ja zajmuję się domem i dziećmi.
Mieszkamy w mieszkaniu, którego formalnym właścicielem jest mąż, ruszyliśmy z budową domu (mąż i teść się tym zajmują).
Moja mama jest wdową, ma emeryturę po tacie, ale jej nie wystarcza. W zeszłym roku upadła z złamała nogę, wyszły powikłania, opłaciliśmy jej operację, rehabilitację i opiekę - jest nam za to bardzo wdzięczna.

Od jakiegoś czasu mamie nie starcza na życie, więc ją wspomagamy.
Mąż ostatnio ma z tym problem, bardzo się pokłóciliśmy. Dzisiaj mi oznajmił, że założył sobie swoje konto, na które będzie wpływała jego wypłata. Będzie regulował rachunki, robił podstawowe zakupy i jak będę potrzebowała na uzasadnione wydatki, to oczywiście dostanę.
Dla mojej mamy nie przewiduje pomocy, jego zdaniem moja siostra też powinna się dokładać (sama ledwie wiąże koniec z końcem).
Usłyszałam, że mogę iść do pracy i mamusię finansować. Synek może iść jego zdaniem do przedszkola, a jak będzie chorował, to moja mama powinna awaryjnie się nim zaopiekować. Mama jest schorowana i nie da rady z biegającym trzylatkiem.
Jestem w szoku. Nie zostawię mamy bez pomocy. Upokarzające będzie dla mnie proszenie go o pieniądze.
W złości mi powiedział, że jak mi źle, mogę się wyprowadzić i żyć na swój koszt, nie będzie tęsknił za pasożytem. Budowę domu też wstrzyma, bo mu się odechciało. Wiem, że teściowe go podburzają przeciwko mnie i mamie. Teściowa mi pomagała przy starszym synu i teraz mi wypomina, chociaż wie, że był i jest bardzo wymagającym dzieckiem.
Nigdy nie mieliśmy problemów z pieniędzmi, bo na wszystko starczało.
Jakie jest wyjście z tego problemu?
Obserwuj wątek
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 16:48
      Trol?
      Jak nie, to idź do pracy.
      • astomi25 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 16:49
        Pojscie do pracy.
      • kryzys_wieku_sredniego Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 16:53
        Dodam, ze jak pójdziesz do pracy to pamiętaj że nie masz robic na 2 etaty!
        W domu ma być BURDEL!
        Na obiad zupka cienka albo pizza jak maż kupi.
        Pranie raz w tygodniu, maż niech zmywa i tez gotuje.
        Trzeba się szanować, jak facet.
        • 35wcieniu Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 16:56
          Albowiem wszyscy pracujący mają w domu burdel i nie jadają.
          • kryzys_wieku_sredniego Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:00
            A nie pracowalas przez 10 lat i nie nauczylas faceta ze wszystko jest piękne?
            Bo ja mialam taką koleżankę, ona po powrocie do pracy odkryla ze to jest sen jej życia, mąż jej chcial placic dodatkowo 5 tysi, żeby tylko wrócila do "siedzenia" w domu ;P Biedny misio, dzis juz są po rozwodzie, bo dziewczyna miala dośc nie ogara ;P
          • arwena_11 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:01
            Tu raczej chodzi o to, że pewnie teraz ona robi całą logistykę domową. Zajmuje się dziećmi, sprząta, gotuje itd. Facet tylko zarabia.
            Jak pójdzie do pracy - to będą musieli się podzielić obowiązkami domowymi, czego pewnie pan nie bierze pod uwagę.
            • daszka_staszka Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:03
              No o dobrze ona idzie do pracy i olewa obowiązki domowe. Pan niech zatrudnię sprzątaczkę, nianie i kucharkę ,- ciekawe jak mu się opłaci. Z drugiej strony nie wyobrażam sobie być od kogokolwiek zależna finansowa. A co jak on zejdzie na zawał albo ja kopnie w dupę? Zostanie gola i wesoła
              • anilorak174 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:06
                No niestety wiele pań ląduje goła i wesoła bo pan znalazł nową miłość, albo tkwi w toksycznej relacji bo jest zależna od pana i wladcy.
              • arwena_11 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:07
                No ona tu jest całkowicie zależna od męża. Nie pracuje, nie ma własnego mieszkania ani żadnego zabezpieczenia. W rodzinie też nie ma oparcia.
                Powinna pracować nawet na pół etatu, aby w razie czego mieć cokolwiek.
                Takie układy są różne i różnie się ludzie dogadują - ale u nich to niestety układ przemocowy. Inna rzecz, że akurat mąż ma racje - on nie ma obowiązku utrzymywania jej matki.
                • umi Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 01:15
                  Ciekawe, czy to samo by powiedzial, gdyby to o jego matke chodzilo suspicious Czy wtedy jednak to by nie byla "inna sytuacja".
                  • zosia_1 Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 09:24
                    Już nie przesadzaj, własną matka to co innego niż teściowa, szczególnie, że żadna z córek (krew z krwi) nie ponosi tych kosztów
                    • umi Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 11:50
                      No ale sa malzenstwem. Wiec jesli jednej nie pomagaja, to i drugiej. Jak cos sie stanie, patrza jak zdycha, przeciez to jakis starszy czlowiek suspicious

                      Moim zdaniem to trolling, natomiast niezle tu wychodzi jak niektore sie daja dymac i wmawiac sobie, ze ich praca jest nic nie warta.

                      BTW, nikt (chyba?0 nie zmusi do alimentacji siostry, ktora ledwie wiaze koniec z koncem. I zmusi ta corke, ktora ma duzo kasy. Wszystko jedno kto w malzenstwie zarabia, kasa jest wspolna. Jak jest rozdzielnosc, to strona ktora siedzi w domu poswiecajac sie dla dzieci jest glupia. Za rozdzielnosc sie nie siedzi. Jak dzieciom cos bedzie (zwykle i tak nie jest, dzieci samotnych matek jakos zyja i maja sie dobrze, a czasem nie sa zbyt zaopiekowane, poza tym nie ma obowiazku miec w zyciu idealnei, jak sie ma glupszych rodzicow, to ma sie gorzej i tez mozna przetrwac) podziekowac mozna chciwszemu rodzicowi, ktory mial je w doopie i wolal pieniadze. Kopanie sie z koniem nie ma moim zdaniem sensu.
              • kryzys_wieku_sredniego Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:12
                Tu nawet nie chodzi o olewanie tylko po pracy czasu nie ma żeby poodkurzac, ugotować porzadny obiad, wyprać, pobawić się z dziecmi, jechać na zakupy.
                Jak bylam na macierzynskim to mialam sporo czasu dla siebie i dla dziecka, pies wyspacerowany był, w lodówce pełno a potem wrócilam do pracy i maż miał opór, ze znowu musi robić zakupy, znowu zmywarka na jego glowie i jeszcze musi odwozić dziecko rano.
                A miał "dobrze przez nie caly rok i szybko zapomniał ze on też coś musi po pracy.
                • 35wcieniu Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:16
                  Bez przesady. Ogromna większość pracujących ludzi z dziećmi nie ma w domu syfu, jada normalne posiłki i bawi się z dziećmi. Magia jakaś.
                  • arwena_11 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:18
                    Jak dwie osoby robią. Tutaj pan przyzwyczajony pewno ( w sumie logiczne skoro ona nie pracuje ), że nic nie musi w domu robić. Jak ona pójdzie do pracy - będzie musiał część obowiązków na siebie wziąć. A tego pewnie nie przewidział.
                    • 35wcieniu Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:20
                      Nie przewidział bo? Wydaje się że jest jedyną kumatą osoba w tej rodzinie, którą musi samodzielnie utrzymywać.
                      • arwena_11 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 19:02
                        Bo jest mu dobrze tak jak teraz. Gdyby nie kasa odpływająca do teściowej - dalej byłby zadowolony. Bo teraz pracuje, utrzymuje rodzinę, buduje dom - a wszystkie sprawy przyziemne jak pranie, sprzątanie, gotowanie i opieka nad dziećmi - idzie własnym torem. Jak ona pójdzie do pracy - to będzie musiał pomóc, albo kogoś zatrudnią do pomocy. Bo samo się nie zrobi.
                        • tt-tka Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 19:10
                          arwena_11 napisała:

                          > Bo jest mu dobrze tak jak teraz. Gdyby nie kasa odpływająca do teściowej - dale
                          > j byłby zadowolony.

                          Chyba niekoniecznie. Bo jesli dla niego "zona moze sie wyprowadzic, on nie bedzie tesknic" - to tam nie tylko finanse nie graja. I to raczej nie od wczoraj.
                          • arwena_11 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 19:21
                            Jak ktoś wqr..wiony to wiele rzeczy powie. Facetowi się ulało. Są trzy opcje
                            - facet nie chce utrzymywać teściowej, ale sam układ w domu mu pasuje
                            - faceta nie stać już na utrzymywanie samemu rodziny i wstydzi się do tego przyznać - wiec szuka pretekstu aby ograniczyć wydatki i żonę wysłać do pracy
                            - jest drugie dno w postaci buntującej go dziuni.
                        • kamin Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 22:05
                          Czemu miałby być zadowolony z samodzielnego zarabiania na żonę, dzieci, teściową, mieszkanie i budowę domu? Nawet jeśli nie chce mu samodzielnie wykonywać swojej części zadań okołodomowych wystarczy, że za 100/tydzień zatrudni panią, która zamiast niego poodkurza, zmyje podłogi i wyprasuje koszule. Stać go.
                      • kocynder Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 00:40
                        Bo 90% mężczyzn "ustawionych" w domu tak, że on zarabia a ona "dba o dom" - kompletnie nie liczy się z takimi prozaicznymi duperelami jak fakt, iż:
                        a. koszule się same nie piorą i nie prasują.
                        b. obiad z dwóch dań z deserem sam się nie gotuje.
                        c. zakupy samoczynnie nie pączkują w lodówce i szafkach.
                        d. odkurzacz i ścierki same z siebie nie chcą latać po chałupie.
                        e. dziecko nie jest autkiem na pilota z którym tatuś się pobawi pół godzinki, a potem "jest zmęczony" więc dziecko oddaje żonie i matce tegoż a sam może zalec z piwkiem przed telewizorem.
                        Oraz i tak dalej.
                        Bo po prostu przywykł, że to wszystko "samo się" robi. Bez jego udziału i jego świadomości. I owszem, może sobie nie życzyć finansowania teściowej - tu może mieć rację. Ale stawianie żony przed faktem "od dziś MOJA kasa jest tylko moja, zapłacę rachunki za MOJE mieszkanie, a jak chcesz coś kupić to błagaj, a może ci dam" jest przemocą ekonomiczną.
                        Jeśli to nie troll (jak podejrzewam) to babka powinna jak najszybciej szukać pracy i wiać od padalca nie troszcząc się o kierunek.
                        • hanusinamama Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 13:15
                          Ale ze znasz 90% mężczyzn ze sie tak wypowiadasz?
                        • mlodyniedowziecia Re: Problem z finansami w związku 11.05.22, 05:12
                          Tu jest jak zwykle kilka problemów.
                          Pierwszy - wspomaganie teściowej. Nie wiemy jak procent środków na to idzie, ale zwłaszcza jeśli relacje teściowa-zięć były średnie - nic dziwnego, że małżonek się buntuje.
                          Drugi - układy w małżeństwie. Tu znowu niewiele wiadomo. Powiedzenie "idź do pracy, utrzymuj mamusie" zazwyczaj poprzedzone będzie jakimiś sygnałami. Przy trzylatku i przedszkolu w okolicy, to zazwyczaj ostatni moment powrotu do etatu. Przy czym inaczej to "zazwyczaj" wygląda w wielkim mieście, a inaczej w stosunkach wiejskich. A w przypadku "drugiego dna" rada dziewczyn o własnym dochodzie jak najbardziej na miejscu.
                          I trzeci - odniesienie do "90% mężczyzn". Tu już kocynder popłynęłaś. Nie znam domu, poza 60+, w którym żona prasuje koszule, nawet jeśli (zazwyczaj przejściowo) zostaje w domu z dzieckiem. Odkurzacz jak najbardziej sam lata po chałupie - są roboty. Żaden znany mi facet nie zalega z piwkiem przed TV tylko albo pracuje dodatkowo albo włącza się w życie domu (gotuje, sprząta, ogarnia ogród, wozi na zajęcia dodatkowe, robi zakupy itp.). W ogóle tzw. prowadzenie domu (o ile nie mówimy o organizowaniu przyjęć w każdy czwartek, przyjmowaniu na obiadach kontrahentów męża, zarządzaniu 10-tką służby, lecz raczej standardowym ogarnianiu rodziny 2+2) jest demonizowane. Ja sam dwupokojowe mieszkanie na wynajem sprzątam w 3 godziny, ze zmianą pościeli, myciem okien, łazienką, szafkami w kuchni i ogólnie dokładnie, bo nie chcę mieć potem negatywnych opinii. Oczywiście 2 pokoje to nie kilkupiętrowy dom.
                          Mój kumpel został sam z 2 synami (nastolatkami), bo żona wybrała innego, gotuje, pierze, sprząta, wozi do szkoły, na 4 treningi w tygodniu, sam ma czas trenować (w czasie treningu dzieci) i pracuje na to wszystko razem z dorabianiem - alimenty wynoszą 300 zł. Owszem, czasem spóźni się do pracy, ale szef to toleruje, bo wie jak jest. Działał tak w trakcie małżeństwa, żona siedziała na kanapie ze smartfonem po powrocie z gówno-pracy i kumpel nawet kolację młodemu robił po powrocie z treningu. Ponieważ jeszcze miała lekką rękę do wydawania to wbrew pozorom, w efekcie rozwodu, pomimo tych śmiesznie niskich alimentów, facet deklaruje poprawę sytuacji materialnej. To tyle na temat "90% facetów".
                    • hanusinamama Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 13:13
                      A skąd wiesz ze nie przewidział? Poza tym jak dzieci będą w przedszkolu i szkole to taki obiad odpada. Dzieciak wraca na podwieczorem i kolację (lub obiadokolację).
                      Nie wiemy kto te dzieci wozi do przedszkola i szkoły. U znajomych ona siedzi w domu...ale nie ma prawka, wiec wozi tata. Tata tez robi zakupy i np myje okna czy robi grubsze porządki.
                      Nie wiemy jaki tu jest układ.
                      • arwena_11 Re: Problem z finansami w związku 10.05.22, 16:41
                        No nie wiem. Moje po powrocie z przedszkola/szkoły zjadały obiad w domu. Obiad w przedszkolu jest ok 12. Dziecko odbierane o 17 jest głodne.
                • tt-tka Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:28
                  kryzys_wieku_sredniego napisał(a):

                  > Tu nawet nie chodzi o olewanie tylko po pracy czasu nie ma żeby poodkurzac, ugo
                  > tować porzadny obiad, wyprać, pobawić się z dziecmi, jechać na zakupy.

                  matko jedyna, naprawde ? jakim cudem mysmy dawaly rade ?
                  No to, skoro nie ma czasu po pracy, trzeba to wszystko zrobic przed praca. Nie ma przebacz.
                • nena20 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 18:13
                  Bez przesady. Mój mąż gotował i robił zakupy przez pół roku po urodzeniu się dziecka. Układ był taki, że ja wstawałam w nocy i jak dziecko spało w dzień ja również odpoczywałam. Jeszcze nie oszalałam aby wszystko w domu robić.
                • hanusinamama Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 13:11
                  To nie wiem w wiekszości znanych mi domów te rzeczy chyba robią krasnoludki. Bo obiady są (albo obiadokolacje, sprzatniete jest, wyprasowane jest)...ale trzeba szukać powodu aby nie iśc do pracy...
            • milva24 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:07
              No to będzie musiał wziąć. A i pani o ile nie jest trollem, stanie pewniej na nogach gdy będzie miała własną kasę. Koleżankę mąż dwa lata temu wyganiał wręcz do pracy, tylko u nich starczać starczało ale się nie przelewało. Z płaczem wracała z wychowawczego do roboty, po dwóch latach inna dziewczyna i męża też zaczęła ustawiać że się obiad sam nie robi a gacie same nie piorą.
            • mebloscianka_dziadka_franka Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:41
              Facet "tylko" zarabia. Piękne.
            • hanusinamama Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 13:02
              Ale za chwile co to bedzie za logistyka? Jedno w przedszkolu, drugie w szkole. Obiad tam jedzą, wracaja ado domu podwieczorek i kolacja.
              Poza tym nie wiemy kto wozi. Bo moze ojciec dzieci.
              Nadal wolałabym isc do pracy i być niezalezna finansowo...a nie prosić o kase na tampony i modlic aby była to prośba uzasadniona...
          • fogito Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 07:47
            No z tego co wiem to moje koleżanki z pracy w tygodniu nie gotują. Jedza w stolowkach. A burdel to w wiekszosci domow jest gdzie sa dzieci wiec raczej tak bedzie.
            • umi Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 11:54
              No owszem, wielu ludzi je poza domem, sprzata akcjami i generalnie poki sa male dzieci dziala na autopilocie. gdyby maz z watku istnial, to niezle sie ustawil unikajac calego tego zapprzu, inni nie mieli tak fajnie. Sprawiedliwosc nakazuje, zeby autorka pozwolila mu zobaczyc jak to jest NAPRAWDE miec male dziecko, poki przy tym drugim jeszcze sie da suspicious
              • hanusinamama Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 13:10
                A jak to robią rodziny gdzie oboje pracuje?? I rozumiem, ze rzeczony 3 latek nie wybiera sie do przedszkola? Bo jak sie wybiera to nie wiem co takiego ma w domu do robienia autorka...
              • aamarzena Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 19:08
                Kurcze, facet pracuje i ogarnia budowę. Jasne, że to jest logistycznie prostsze, kiedy żona w domu przypilnuje dzieci, lekcji, odwozi na basen, zrobi obiad i posprząta. Zresztą pan nie ma problemu z niepracujaca żona, ale z finansowaniem teściowej, podczas, gdy druga córka ma to w nosie. Pan nawet nie ma problemu z finansowanie teściowej, pod warunkiem, że żona zabierze się za zarabianie na to. Nie wiemy jakie są dochody ich, ani matki. Może matka ledwie przedzie, a może jeździ 3x w roku do sanatorium, które resztę rozwala na pierdoly. Znam takich co teściowej pomagają, a ma tesciowa ma niemałe potrzeby, lubi się ubrać, wyjsc do restauracji, wyjechać. Z emerytury też by jej brakowało. Szczęściem corka dobrze zarabia, jej maz macha reka. Dzieci maja odchowane i wykształcone i spore oszczędności, mogą sobie pozwolić na utrzymywanie armii balujących staruszek.
                • mlodyniedowziecia Re: Problem z finansami w związku 11.05.22, 05:20
                  No tak aamarzena. Budowa to 2-3 lata wyjęte z życiorysu (dlatego wolałem kupić dom), widziałem parę takich sytuacji (a nie wspominam o sytuacjach osobistego machania kielnią). Teraz dodatkowo wszystko podrożało w sposób nieprzewidywalny - 2-3 krotnie. Nie znam nikogo, kto ciągnąłby budowę z bieżących jednych dochodów i jeszcze dokładał staruszkom. W ogóle układ, w którym dwie córki wypięły się na finansową pomoc matce, a zarobić ma zięć, uważam za pasożytniczy.
    • 35wcieniu Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 16:51
      Dziecko do przedszkola, ty do pracy, problem solved.
      • milva24 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 16:57
        Zgadzam się.
    • anilorak174 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 16:53
      Dziecko do placówki, Ty do pracy. Problem solved.
      • angazetka Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 18:57
        Nie, bo zostaje jeszcze problem z mężem chamem.
        • anilorak174 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 19:16
          Jak będzie miała swoją kasę to i z mężem chamem będzie łatwiej sobie poradzić.
        • zosia_1 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 19:20
          Jest camembert, bo nie zgadza się na dorzucanie się teściowej do życia, gdy szwagierka matki nie wspomaga finansowo? Argument, że siostrze ledwo starczavhest z dudy, niech siostra weźmie dodatkową pracę, a nie ze najlepiej obcemu chłopu wrzucić problem na głowę, skoro jest zaradny
          • anilorak174 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 19:25
            Camembert!
            Autokorekta jest boska 🤣🤣🤣
            • bib24 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 19:47
              a co to miało być?
          • zosia_1 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 19:47
            Camembert=chamem
    • nota_bene0 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 16:54
      Powiem tak, jak to i niektórzy powiadają - można się ustawić w życiu? Można! Ale widać nic nie trwa wiecznie. Cóż tu radzić, praca nie jest upokarzająca dla niektórych w zawodzie "żona przy mężu".
      • arwena_11 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 16:59
        Bez przesady - wszystko zależy od relacji w związku. Finanse to jej najmniejszy problem.
        Co nie zmienia faktu, że facet ma racje i siostra powinna pomagać matce również. Do alimentacji są obie zobowiązane.
        I tak, powinna iść do pracy, jak chce pomagać matce. Może też mężowi przypomnieć, że nie mają rozdzielności i tak naprawdę połowa jego wypłaty jest jej big_grin
        • zerlinda Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:10
          A może mają rozdzielczości? Mieszkanie jest męża, ciekawe jak dom.
          • milva24 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:12
            Domu jak na razie jeszcze nie ma, wcale nie zdziwiłabym się jakby był budowany na działce męża albo teściów.
          • anilorak174 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:13
            Rozdzielność jeśli już 😉
            • zerlinda Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:16
              Faktycznie.
          • arwena_11 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:14
            O mieszkaniu ani domu nie piszę. Ale wątpię aby mieli rozdzielność.
            • hanusinamama Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 13:17
              Ale wystarczy ze mieszkanie maz miał przed slubem. A dom budowany jest na tesciów. Ona zobaczy okrągłe nic...
          • primula.alpicola Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:39
            zerlinda napisała:

            > A może mają rozdzielczości? Mieszkanie jest męża, ciekawe jak dom.
            Męża i teścia, zapewne.
          • homohominilupus Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 19:15
            zerlinda napisała:

            > A może mają rozdzielczości?

            Co mają?
            • muireade Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 19:33
              No rozdzielczości małżeńskie tongue_out
          • krokodil123 Re: Problem z finansami w związku 07.05.22, 05:48
            Rozdzielność.
            Pytanie, na czyja działkę będzie budowany dom?
        • hanusinamama Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 13:16
          Nie...w sytuacji, gdzie mieszkasz w mieszkaniu mężą, mąż zarabia na dom...ona ma okrągłe nic.
          Jak jest dobrze to jest dobrze...co jak sie związek posypie?
          Podziwiam takie kobiety za stalowe nerwy...
    • ritual2019 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 16:55
      🤣🤣🤣 troll? Jesli nie to tak, do pracy.
      • nota_bene0 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 16:57
        Myślę, że to może nie być troll, sporo się słyszy o takich wygodnych żonach.
        • basiastel Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 18:10
          zawiść przez was przemawia
          • alicia033 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 18:47
            basiastel napisała:

            > zawiść przez was przemawia

            poza tym wszyscy u ciebie zdrowi?
          • arwena_11 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 19:06
            Żartujesz? Ja długo nie pracowałam - ale ja mam swoje zaplecze, mieszkanie, dobry zawód - w każdej chwili mogłam wrócić do pracy, pomoc rodziny. Ona się prosi o kłopoty - pan już pokazuje rogi - czemu się nie dziwię, bo na utrzymanie teściowej się nie pisał. Ona broni siostry - bo tej nie stać na pomoc matce, ale nie widzi, że ich też nie stać.
    • alpepe Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 16:56
      iść do pracy?
    • zerlinda Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 16:57
      Jeżeli ten post to na serio, to rusz du.ę i idź do pracy. Wcale nie dziwię się mężowi i jego rodzicom. Ich syn ma utrzymać dzieci (co zrozumiałe), żonę i jeszcze jej mamusię. I to ma być na stałe. No to idź do pracy i pomagaj.
      • zocha0zocha Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:01
        To nie jest mamy wina, że potrzebuje pomocy. Mama ma emeryturę. W dużej części sama siebie utrzymuje.

        Jak pójdę do pracy, to z braku czasu zaniedbam dzieci.
        • 35wcieniu Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:03
          No wcale nie troll. Wcale. XD
        • anilorak174 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:03
          W jakim sensie zaniedbasz dzieci? Starsze chodzi do szkoły, młodszemu przedszkole nie zaszkodzi.
        • laura.palmer Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:04
          Durne trolliszcze, większość dzieci 3 letnich i starszych ma pracujących rodziców i nie kończy się to ich zaniedbaniem. 🤦‍♀️
        • zerlinda Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:08
          Sama napisałaś że matka ma emeryturę po ojcu. Też miałaś nadzieję że kiedyś historia się powtórzy i będziesz miała emeryturę po mężu? Może to się nie udać. Różnie bywa.
          • alfa36 Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 21:38
            Ale może ma po ojcu, bo była większa, niż sama wypracowała?
        • arwena_11 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:08
          Bez przesady. Idź na pół etatu. Akurat skończysz i odbierzesz dzieci ze szkoły i przedszkola. No i pogoń siostrę do pomocy mamie. Ona też ma obowiązek alimentacyjny.
          • zocha0zocha Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:12
            Siostra nie pomoże mamie. Nie ma możliwości
            • arwena_11 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:16
              No to niech zdobędzie. Dlaczego rozgrzeszasz siostrę a mężowi każesz pomagać swojej matce? Naprawdę idź na pół etatu do pracy.
              Pytanie też o jakich kwotach mówimy, że mąż się zbuntował.
              • 35wcieniu Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:18
                O jakich byśmy nie mówili. Facet ma na samodzielnym utrzymaniu 4 osoby. Plus piątą, którą trzeba dofinansowywać.
                Taka sytuacja to proszenie się o tragedię.
              • vivi86 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 18:55
                Na pół etatu to zarobi na przedszkole lub nawet nie tyle i po wypłacie.
                • arwena_11 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 19:09
                  Nie wiemy gdzie mieszka. W Warszawie podobno są darmowe ( nie wiem, nie sprawdzałam, jak moje dzieci były małe - to kosztowały i to wcale nie mało ).
                  Pół etatu to zawsze więcej niż nic - będzie miała z czego pomóc mamie.
                  • hanusinamama Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 13:20
                    Co jest darmowe w warszawie??
                  • vivi86 Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 18:38
                    Przedszkole w Warszawie to 1500 zł. Akurat ponad połowę kasy na którą może liczyć pani nie pracująca x lat.
                    • tt-tka Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 19:13
                      vivi86 napisał(a):

                      > Przedszkole w Warszawie to 1500 zł.

                      Chyba dwu- albo trojjezyczne. Bo ja bez trudu i od reki znalazlam kilka za polowe tej kwoty, a w przedziale 800-900 zeta miesiecznie wiecej niz kilka.

                      >Akurat ponad połowę kasy na którą może licz
                      > yć pani nie pracująca x lat.

                      To pani zaplaci ponad polowe, a reszte dolozy mamusi, w czym problem ?
                    • aamarzena Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 19:13
                      Chyba prywatne. Miejskie przedszkole kosztuje złotówkę z każdą godzinę ponad 5h podstawy programowej plus wyżywienie, ewentualne wyjścia do kina czy inne wycieczki. To się zazwyczaj w 200 zł na miesiąc zamyka, tym bardziej, że gminy często stawkę żywieniowa liczą tylko za produkty, a cała usługa gotowania jest wliczona w prowadzenie placówki. U mnie nawet 6-latki nie płacą nawet za te godziny ponad podstawę. Zerowka kosztowała mnie jakieś grosze w porównaniu do przedszkola prywatnego.
                      • tt-tka Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 19:56
                        oczywiscie pisalam o prywatnych wobec wieszczen wizjonerskiej vivi, ze pani na pewno, ale to na pewno miejsca w publicznym przedszkolu nie dostanie
                        • aamarzena Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 20:23
                          Ja tez do vivi pisałam 😉
                          • tt-tka Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 20:25
                            OKI big_grin - czytam od najnowszych, nie zawsze widac, do kogo odpowiedz
                • kamin Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 22:10
                  Przedszkole kosztuje zwykle ok. 300 zł miesięcznie. Pół etatu przy pensji minimalnej to 1100 zł.
                  • arwena_11 Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 12:09
                    No czyli zostaje jej jakieś 800 zł na pomoc mamie - nie jest źle.
                    • hanusinamama Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 13:21
                      I nadal musi sie prosic męża o kase na podpaski?? Brawo ty
                      • arwena_11 Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 18:47
                        No to da mamie 400 i kupi sobie podpaski. Nigdy nie prosiłam męża o kasę. Co lepsze - jego pensja wpływała latami na tylko moje konto, bo jemu się nie chciało iść do banku i się dopisać. Więc w sumie on mnie prosił o kasę big_grin
                  • vivi86 Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 18:47
                    Państwowe. Bo prywatne 1500. I z państwowymi jest straszny problem bo chyba odejść w nich jest dla 10% dzieci.
                    • aamarzena Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 19:17
                      Nieprawda, każdemu dziękuję należy się miejsce w przedszkolu. Owszem są problemy lokalne, szczególnie na młodych osiedlach, gdzie jet duzo małych dzieci. Wtedy gmina proponuję miejsce w innym przedszkolu, przy czym nie zawsze to jest po drodze do pracy. Czasem zupełnie w odwrotnym kierunku, jednak większość znanych ki osób ma dzieci w przedszkolach z sensownym dojazdem. Dawniej było gorzej z dostępnością przedszkolu, ale 10% to zdaje się jest współczynnik "użłobkowienia", a i to sprzed kilku lat.
            • megwhite25 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 19:23
              Ale Ty też nie masz możliwości pomagać. Nie pracujesz , zajmujesz się dziećmi.
            • muireade Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 19:46
              zocha0zocha napisała:

              > Siostra nie pomoże mamie. Nie ma możliwości

              A możesz napisać coś więcej o tym braku możliwości?
            • pruszynkaaa Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 19:51
              Ale Ty też nie masz możliwości pomagać mamie... będziesz miała, jak pójdziesz do roboty i coś zarobisz. Na razie to Twój mąż pomaga, nie Ty.
          • vivi86 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 18:54
            Ciężko znaleźć pracę na pół etatu.
          • hanusinamama Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 13:20
            Mhm i za te pół etatu ile dostanie??
            Plus jej matka ma emeryture po ojcu...czyli sama tez nie pracowała a teraz jej nei starcza. Ile autorka wypracuje emerytury na te pół etatu?
            • arthwen Re: Problem z finansami w związku 07.05.22, 00:15
              Skąd wiesz, że nie pracowała? Wystarczy, że ojciec autorki zarabiał dobrze, a matka słabo. Mogła i 40 lat pracować, a emerytura po mężu jej się może bardziej opłacać. Moja babcia ma emeryturę po dziadku (pracowała normalnie do 60-tki), babcia męża ma emeryturę po mężu (nie wiem dokładnie ile pracowała, ale na pewno pracowała, bo milion razy słyszałam historie o jej pracy)
              • m_incubo Re: Problem z finansami w związku 07.05.22, 00:20
                No gdyby ojciec dobrze zarabiał, to żona z renty rodzinnej po nim mogłaby się raczej utrzymać, a póki co to zięć jej musi jeszcze dokładać.
                • arthwen Re: Problem z finansami w związku 08.05.22, 18:53
                  To nie renta rodzinna, emerytury po małżonku dostaje się 85% bodajrze. Ale fakt, jakby dobrze zarabiał, to ta emerytura być może by jej wystarczała. Ale nadal - wystarczy, że 85% emerytury męża to więcej niż 100% jej własnej i też się opłaca - a że nie wystarcza to inna sprawa, może obie marne po prostu.
                  • nocnamagia Re: Problem z finansami w związku 08.05.22, 19:16
                    Renta rodzinna to jest właśnie formalna nazwa emerytury po mężu
                    • arthwen Re: Problem z finansami w związku 09.05.22, 00:21
                      A to nie tylko wtedy jak dostajesz tę rentę rodzinną ZANIM masz prawo do własnej emerytury?
                      Jak już masz własną, mąż ma własną i mąż umiera to chyba jest inaczej? (Ale nie będę się kłócić, nie znam się, nigdy mi to potrzebne nie było - no, na razie wink )
                      • panna.nasturcja Re: Problem z finansami w związku 09.05.22, 01:25
                        Jak mąż umiera to można wybrać czy się chce jego emeryturę (nie 100%) czy swoją, wielu kobietom bardziej opłaca się emerytura po mężu niż własna.
        • hummorek Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:23
          🤣🤣🤣
        • primula.alpicola Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:41
          To są wasze wspólne dzieci, mąż jest zobowiązany do opieki nad nimi tak samo jak ty.
          • tt-tka Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 18:15
            primula.alpicola napisała:

            > To są wasze wspólne dzieci, mąż jest zobowiązany do opieki nad nimi tak samo ja
            > k ty.

            A ona jest zobowiazanie do wspolutrzymywania tych dzieci tak samo jak maz...
            • primula.alpicola Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 18:19
              Do tej pory sprawowała opiekę osobiście i zajmowała się domem- zakładamy, że ten układ działał przy aprobacie męża? Teraz sytuacja się zmieniła, i faktycznie, autorka powinna iść do pracy.
        • zosia_1 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 19:25
          To nie jest także wina męża, że Twoja matka jest chora. I nie, jak się pójdzie do pracy to nie zaniedbuje się dzieci. Uważasz, że dzieci oracjących matek są zaniedbane?
        • umi Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 01:22
          No to zaniedbasz. Podziekuja tacie i tyle. Idz do pracy, bo jak znajdzie nowa babe, zostaniesz bez srodkow do zycia i dachu nad glowa.
          Lepiej zeby byly zaniedbane w taki sposob, niz patrzyly jak ojciec sie pastwi nad matka. Usamodzielnij sie i pogon gada do pracy w domu, o ile jestes prawdziwa. Gwarantuje, ze interesy juz nie beda szly tak spiewajaco i kolejne inwestycje tez nie, jak mu energia zacznei schodzic na latanie po lekarzach, niedosypianie, pichcenie obiadu po pracy, zakupy, pranie i etat po etacie suspicious A gdy juz osiagniesz ten stan, ze Twoja kariera nabierze rozpedu,a jego zwolni, to nie daj sie znow wpedzic w kanal.
        • iberka Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 07:44
          😂😂😂😂😂
        • moze_sprobowac_inaczej Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 12:46
          zocha0zocha napisała:

          > To nie jest mamy wina, że potrzebuje pomocy. Mama ma emeryturę. W dużej części
          > sama siebie utrzymuje.
          >
          > Jak pójdę do pracy, to z braku czasu zaniedbam dzieci.

          Mama ma emeryturę po tacie ale jej nie starcza - tak napisałaś. Zatem zakładam, że mama też nie pracowala.
          Zatem spójrz na te sytuację inaczej. Chcesz dalej nie pracować, potem mieć emeryturę po mężu? Albo jedna emeryture (jego) na dwoje? A co, jeśli nie będzie Ci starczać?
        • hanusinamama Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 13:18
          No i wyszło ze 90% forum zaniedbuje dzieci...
    • daszka_staszka Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 16:59
      Czas iść do roboty i zacząć się szanować a nie być panią przy mężu
      • vivi86 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 18:56
        A czemu pani przy mężu ma się nie szanować? Jak obojgu pasuje to czemu masz problem?
        • arwena_11 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 19:11
          Widać, że przestało pasować. Jej męża wyraźnie nie stać na utrzymanie 5 osób i budowę domu, albo mu się ulało.
        • daszka_staszka Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 21:16
          Ja nie mam problemu. Problemmma watkodajaka. Dziękować się można jak się nie jest od nikogo zależnym. Teraz pani robi za służbę i ani mąż jej nie sznauje ani nikt. Smutna prawda ale prawda nietesty.
    • bambzgrozja Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:04
      Iść do pracy,. Mąż oczywiście przejmuje połowę obowiązków domowych.
      • bylam.stara.mostowiakowa Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:08
        A co na to twoja mama? Pasuje jej że zięc ją finansuje?
        • zerlinda Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:14
          Matka ma emeryturę po mężu więc jest możliwe, że nigdy nie pracowała. Wcześniej utrzymywał ja mąż, teraz zięć. Co ma jej nie pasować?
        • zocha0zocha Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:14
          Mama jest nam bardzo wdzięczna. Bez naszej pomocy nie da sobie rady
          • zerlinda Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:18
            Ale jak nie da sobie rady? Z głodu umrze? Są tysiące kobiet z małymi emeryturami i muszą sobie radzić.
          • blasckbird13 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:25
            Nie "waszej" tylko Twojego męża.
            • agaagaaga123 Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 13:52
              Dochód męża jest wypracowany dzięki autorce, która umożliwia mu swoją nieodpłatną pracą domową bycie dyspozycyjnym i pełnym energii w pracy / firmie. Także są to jak najbardziej jej pieniądze i powinna móc nimi także dysponować, przynajmniej pewną ich częścią, na swoje potrzeby i fanaberie, niezależnie czy są to drogie ciuchy czy utrzymanie jej mamy.
              • sumire Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 13:56
                Dochód męża jest wypracowany dzięki jego pracy. Tylko i wyłącznie.
                Naprawdę ciekawe, jak zdaniem fanek utrzymywania rodzin radzą sobie single lub samotni rodzice, którym nikt nie umożliwia swoją nieodpłatną pracą domową bycia dyspozycyjnym i pełnym energii.
                • agaagaaga123 Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 14:11
                  sumire napisała:

                  > Dochód męża jest wypracowany dzięki jego pracy. Tylko i wyłącznie.
                  > Naprawdę ciekawe, jak zdaniem fanek utrzymywania rodzin radzą sobie single lub
                  > samotni rodzice, którym nikt nie umożliwia swoją nieodpłatną pracą domową bycia
                  > dyspozycyjnym i pełnym energii.

                  Single nie mają do opieki nikogo poza sobą i sami dysponują swoim czasem, podczas kiedy czas na pracę rodziców = przez wiele lat zajęty czas kogoś innego, kto się opiekuje ich dzieckiem w tym czasie.

                  Samotni rodzice wynajmują nianie i płacą za to pieniądze. Albo wysyłają starsze dziecko do przedszkola i też płacą za to przedszkole, a żeby móc bez kosztów niani odbierać i zaprowadzać dziecko, muszą mieć pracę 8:00-16:00, w tych godzinach na ogół robi się szaloną karierę w polskich warunkach i zarabia kupę hajsu.

                  Może autorka powinna wystawić mężu rachunek wg stawek niań i pomocy domowych (minimum 20-25 zł/h) i z tego sobie spokojnie żyć?
                  • tt-tka Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 14:15
                    Nie sobie, nie sobie, bo ma obowiazek wspolutrzymywac ich wspolne dzieci, pisze po raz kolejny.
                  • sumire Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 14:42
                    agaagaaga123 napisała:

                    > Single nie mają do opieki nikogo poza sobą i sami dysponują swoim czasem, podcz
                    > as kiedy czas na pracę rodziców = przez wiele lat zajęty czas kogoś innego, kto
                    > się opiekuje ich dzieckiem w tym czasie.

                    No. Ale muszą sami oporządzać swoje realia, sami prać swoje skarpetki, sami sobie gotować, sami sobie odkurzać i nikt im nawet za to nie podziękuje.

                    > Samotni rodzice wynajmują nianie i płacą za to pieniądze.

                    No. Ta niania przeważnie nazywa się mama, brat albo ktoś życzliwy z otoczenia, kto się zajmie bachorem przez parę godzin, bo samotnych rodziców tak bardzo stać na nianię w polskich realiach big_grin Muszę to opowiedzieć moim znajomym samotnym matkom.

                    > Może autorka powinna wystawić mężu rachunek wg stawek niań i pomocy domowych (m
                    > inimum 20-25 zł/h) i z tego sobie spokojnie żyć?

                    Za co ma mu wystawiać rachunek? On ją utrzymuje. Utrzymuje dzieci. Ona mieszka w jego mieszkaniu. On jej buduje dom. A teraz jest oczekiwanie, że pan będzie utrzymywać również mamusię.
                    No, ale oczywiście możemy rozmawiać na poziomie "ach, drogi mężu, spójrz, uprasowałam ci koszulę, żebyś mógł iść realizować się w pracy".
              • tt-tka Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 14:01
                Swoimi pieniedzmi, czyli polowa zarobkow meza, powinna sie przyczyniac do utrzymywania swojej rodziny, czyli tegoz meza i wspolnych dzieci. Ma taki obowiazek prawny, wyobraz sobie.
                • agaagaaga123 Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 14:13
                  tt-tka napisała:

                  > Swoimi pieniedzmi, czyli polowa zarobkow meza, powinna sie przyczyniac do utrzy
                  > mywania swojej rodziny, czyli tegoz meza i wspolnych dzieci. Ma taki obowiazek
                  > prawny, wyobraz sobie.
                  >

                  Nieprawda. Świadczenie osobistej opieki nad dziećmi jak najbardziej liczone jest w sądach jako wkład równy finansowemu.
                  • tt-tka Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 14:20
                    Poza osobista opieka sa koszty utrzymania mieszkania, a rownosc czy nierownosc wkladow zalezy od wymagan tej opieki i od zarobkow drugiej strony. Pani nawet rachunkow domowych nie prowadzi, jej wiedza zatrezymala sie na poziomie "dotad na wszystko starczalo".
                    kazda organizacja feministyczna wyliczy ci godzinowa wartosc jej pracy jako nianki, sprzatczki, kucharki czy co tam ona robi (odliczajac rzecz jasna to, co robia w tym zakresie inni, np maz zaopatrzeniowiec) i okaze sie, czy wklad jest rowny.
                    • lauren6 Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 15:09
                      Od cennika niani, gosposi i sprzątaczki należy odjąć połowę kosztów stałych, połowę kosztów utrzymania dzieci, połowę kosztów budowy domu, całość kosztów utrzymania autorki i całość darowizn na matkę autorki. Wtedy będziemy mieć obraz kto jest prawdziwym jeleniem w tym związku.
          • aamarzena Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 22:51
            Ja tu trochę nie rozumiem. Mama ma emeryturę po mezu. Czyli póki twój ojciec żył to we dwoje się z tej emerytury utrzymywali. Emerytura po małżonku to zdaje się 85% tego co otrzymywał zmarły. I z tego się nie da wyżyć, jeśli ze 100% utrzymywało się 2 osoby?
            • asia_i_p Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 23:45
              Emeryturę po mężu można wziąć też zamiast swojej, jeżeli jest niższa. Więc mogło być tak, że jej emerytura to 80% emerytury męża, wzięła te 85% jego emerytury, bo to zawsze trochę więcej, ale wtedy mielibyśmy dwie osoby utrzymujące się ze 180%, a obecnie jedną z 85%. A nie wiadomo, jaką część utrzymania stanowił czynsz za mieszkanie, którego tylko nieliczne składniki są zalezne od liczby osób w mieszkaniu.
              • aamarzena Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 06:52
                Moze tak być, jak piszesz.
                Co nie zmienia faktu, że dokladac matce powinny obie córki. No i nie wiemy ile jest tego dokładania i czy faktycznie jest uzasadnione, a nie na zasadzie "ziec ma to mi da".
    • elsa.the.dog Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:06
      Strasznie chamskie te wypowiedzi. Myślę jednak że powinnaś iść do pracy sama dla siebie, to cię wzmocni, da pewność siebie i będziesz mogła pomóc mamie.
      • astomi25 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:19
        W jakim sensie zaniedbasz dzieci?
        Miliony rodzicow pracuje i dzieci jakos dobrze sie chowaja. Cud?
        Arwena...z praca na pol etatu nie jest latwo. Moze probowac szukac, ale jak nie znajdzie niech idzie na normalny caly etat.
        • vivi86 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 18:58
          Poza tym jak pisałam z połowy pensji starczy jej na przedszkole lub nawet nie tyle. Na pomóc mamie już nie starczy.
          • iliri Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 21:28
            To chyba zależy, gdzie. Ja za przedszkole płacę około 230zl. Dziecko w przedszkolu zwykle od 8 do 16
          • iliri Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 21:28
            To chyba zależy, gdzie. Ja za przedszkole płacę około 230zl. Dziecko w przedszkolu zwykle od 8 do 16.
          • astomi25 Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 06:55
            Ale otwieraja sie jej perspektywy. Ile to dziecko bedzie w przedszkolu?
            W koncu trzeba zaczac.
        • arwena_11 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 19:12
          Przy sprzątaniu znajdzie. Nie wiemy jakie ma wykształcenie i na ile szybko może wrócić na rynek.
    • gama2003 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:19
      Iść do pracy to jedno.
      I z tej kasy mamę wspomagać.

      Dodam jeszcze cuś.
      Jeśli do tej pory mąż wspomagał teściową chętnie i bez marudzenia, pracę w domu by żona doceniał i z zadowoleniem chwalił pomysł ,, siedzenia,, w domu, to problemy finansowe/ odniechcenie budowy domu mają imię z nazwiskiem.

      W otoczeniu mam na szybko licząc dwie takie historie. Plus jedną, gdzie pani poszła do pracy i ulożyło się jak u większości ludzi. Na kilka lat.
      A potem się okazalo, że drugie dno istniało jak u powyższych.
      Mimo wszystko lepiej pracować niż nie pracować i takich ludzi znam większość.
      • milva24 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:25
        Ja jestem ciekawa jakie dochody pan ma, jakie mają koszty stałe i ile przeznaczają na pomoc teściowej. Bo może budżet przestał się spinać.
        • noc_na_pustyni Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:28
          I jeszcze jest opcja, by urywać małe kwoty dla mamy z codziennych wydatków, ale takie kręcenie jest jednak słabe i też coś mówi o relacji między małżonkami.
        • zocha0zocha Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:38
          Jak rozpoczęliśmy budowę zaczęły się problemy
          • milva24 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:59
            A wiesz jak rosną ceny materiałów budowlanych?
        • palacinka2020 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 19:23
          Na pewno przestal przy budowie domu, koszty ida w gore jak szalone...
          • gama2003 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 19:39
            A tu macie rację.
            To może być zapalnik tej sytuacji.
      • zocha0zocha Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:30
        Pisałam, że teściowie go buntują.
        • milva24 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:33
          Jakie macie dochody i ile z tego jest przeznaczane na pomoc Twojej matce?
          • przystanek_tramwajowy Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:34
            Ciekawe też, jaką emeryturę ma mamusia? Może nie taką niską, tylko przep....dala większość na głupoty. Trudno sie dziwić, że facet ma dość. Utrzymuje 5 osób, buduje dom a rachunki coraz wyższe.
            • noc_na_pustyni Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:39
              Jest jeszcze właśnie opcja, że źródłem problemu jest mamą, która "wisi" na córce. A ta zamiast się odciąć, to czuje odpowiedzialność za matkę i brnie, narażając małżeństwo. To byłoby megatoksyczne, ale tak też się zdarza. Tu mąż mógłby szybciej się połapać, że układ jest chory niż żona. Ale wtedy żona byłaby do konkretnej terapii...
            • hanusinamama Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 13:35
              Oraz pytanie czemu siostra pomóc nie moze? Moze tez nie pracuje...moze taka rodzina, ze Pani wiszą na kim się da.
        • daszka_staszka Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 21:39
          Dziolcha idź do pracy dla swojego dobra. Nie chcę być złym prorokiem ale zostaniesz na lodzie. Nie bądź od nikogo zależna
        • aamarzena Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 23:00
          Słuchaj, moze buntuja, może nie buntują. Prawda jest raka, że tesc pomaga przy budowie, teściowa pomagała przy dziecku. Twoja matka tylko bierze, siostra się nie zamierza dokladac, ty nie chcesz iść do pracy, chociaż dzieci coraz starsze, jednocześnie uważasz, że matce musisz pomagać, a właściwie to maz ma jej pomagać.
          • hanusinamama Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 13:26
            Amen. Tez by mnie szlag trafił jakby sie któas z moich córek z takim skarbem związała.
        • hanusinamama Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 13:24
          No tak bo fakt, ze on robi na wszystko nie jest zadnym problemem....
    • noc_na_pustyni Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:22
      Tak właśnie panowie potrafią trzymać w szachu nie tylko żonę, ale i jej rodziców. Generalnie syf.
      Oczywiście po pierwsze rodzice powinni zadbać o siebie , mieć zabezpieczenia na starość. To po pierwsze i najważniejsze.
      Po drugie, niepracująca żona też powinna mieć zabezpieczenia. Na wypadek, gdyby mąż okazał się nieidealny...
      Po trzecie w kochającej rodzinie się siada i rozmawia, a możliwe że tej rodziny po prostu nie stać na niepracującą żonę i wtedy nie ma rady, life is brutal, pani musi zacząć zarabiać.
      Po czwarte szantaż kwalifikuje pana do spławienia.
      Ergo, nadszedł moment prawdy w Waszej relacji, a co z tym zrobisz i co zdecydujesz, to już twoja sprawa. Tylko pamiętaj, że wszystko ma swoje konsekwencje.
      • login.na.raz Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 09:53
        Tak,najlepiej niech posłucha twojej rady i spławi męża 😀 Bo mu się znudziło utrzymywanie rodziny żony 😀
    • hummorek Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:36
      Ależ finansuj dalej mamusię, tyle, że ze swojego. Idź do roboty.
      • berdebul Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 22:18
        Jak nie maja rozdzielczości, to kasa jest wspólna. Nie ma moje/twoje.
        • tt-tka Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 22:37
          berdebul napisała:

          > Jak nie maja rozdzielczości, to kasa jest wspólna. Nie ma moje/twoje.

          Ale i lozenie na utrzymanie ich, dzieci, mieszkania, budowe domu jest wspolne. A nie ze jedna osoba wyprowadza pieniadze poza dom i rodzine.
        • m_incubo Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 22:42
          Czego nie mają?
          • chatgris01 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 22:47
            Pikseli cool
        • maleficent6 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 23:42
          berdebul napisała:

          > Jak nie maja rozdzielczości, to kasa jest wspólna. Nie ma moje/twoje.


          Czego nie mają?
          • berdebul Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 10:20
            Rozdzielności😩
    • primula.alpicola Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:38
      Może z pieniędzmi nie mieliście problemów, ale z masą innych rzeczy, tak.
      Współczuję Ci, koszmarna sytuacja.
      • zocha0zocha Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:43
        Dzięki za zrozumienie
        • hanusinamama Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 13:30
          A ty wiesz ile teraz kosztuje budowa domu? Nigdy sie nie zastanawiałaś ze jak wam nie wyjdzie to zostajesz z niczym? Mieszkanie pewnie jest meżą...na kogo dom budowany?
          I tak serio....to szkoda mi twojego męża. Pieniądze z nieba nie spadają, on zarabia, teśc pomaga w budowie, tesciowa ci pomagała przy dziecku...Ile tak można?
    • zerlinda Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:41
      Od jakiegoś czasu mamie nie starcza na życie, więc ją wspomagamy.

      A tak właściwie co się wydarzyło, że mamie przestało starczać na życie? I ile ma lat? Bo jak 90 to ok, rozumiem, że może potrzebować opiekunki.
    • mae224 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:46
      ty do pracy
      rozmowa z siostrą o opiece i pomocy matce.
    • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:46
      Pójście do pracy?
    • anvalley Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:48
      Bez rozpisania ile mąż ma dochodu, ile kosztuje utrzymanie ciebie i dzieci, ile emerytury ma twoja matka i ile jeszcze mąż jej dopłaca nie ma za bardzo jak ocenić tej sytuacji - bo jak np. mąż zarabia miesięcznie 20tys a matce daje 500zł to nie jest to problem, ale podejrzewam że jednak kwoty są inne. Więc napisz jak to wygląda, to wtedy realnie ocenimy.
      A swoją drogą dlaczego nie możesz zarabiać? Nie masz niemowlęcia na stanie więc nie bardzo rozumiem. Przy czym zapowiedz mężowi że jak synek będzie chorował, to albo zostajecie z nim na zmianę, albo zatrudniacie niańki - tak samo jak on nie ma obowiązku dofinansowywać teściowej, tak samo teściowa nie ma obowiązku opiekować się waszym dzieckiem (zwłaszcza chorym) - problem solved.
      • zocha0zocha Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:54
        O to się też pokłóciliśmy. Mąż twierdzi, że skoro sfinansowaliśmy mamie leczenie i jej pomagamy, to ona powinna w sytuacji awaryjnej pomóc. Zwłaszcza że jego mama pomagała przy starszym.
        Za opiekunkę stwierdził, że zapłaci, ale wtedy niech mama sobie radzi sama.
        • anvalley Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:58
          No ale o co tu się kłócić - jeśli mama czuje się na siłach to może się tak zrewanżować za pomoc. Jeśli nie, to trudno, zatrudnicie nianię. W każdym przypadku tak czy inaczej mąż nie ma obowiązku finansować twojej mamy. Nie napisałaś o kwotach (chociażby procentowo), ale jeśli pójdziesz do pracy to mąż nie będzie miał podstaw do odmawiania pomocy twojej mamie.
        • palacinka2020 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 19:27
          Ja nie mam ani nianki ani babci pod reka, a jakos sobie radzimy. Po pierwsze dziecko malo choruje, po drugie przedszkole prywatne przymyka oko na gluty, po trzecie istnieje praca zdalna. W ostatecznosci bierzemy na zmiane zwolnienie na dziecko, sle to kwestia 2-3dni w roku.
          • biala_ladecka Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 09:14
            I to jest najlepsza rada: niech twoje dziecko malo choruje! Ze tez ja na to nie wpadlam 10 lat temu!
            • palacinka2020 Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 09:27
              Autorka nawet nie spróbowała posłac do przedszkola, więc nie wiemy czy jej dzieci chorują w ogóle.
        • hanusinamama Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 13:32
          Ale ma racje. Jego rodzice tylko dają, twoja mama tylko bierze.
          A na koniec mieskzanie po miamie dostanie w połowie siostra....jelenia z męża chcesz zrobic?
        • 3-mamuska Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 17:54
          zocha0zocha napisała:

          > O to się też pokłóciliśmy. Mąż twierdzi, że skoro sfinansowaliśmy mamie leczeni
          > e i jej pomagamy, to ona powinna w sytuacji awaryjnej pomóc. Zwłaszcza że jego
          > mama pomagała przy starszym.
          > Za opiekunkę stwierdził, że zapłaci, ale wtedy niech mama sobie radzi sama.


          No i bardzo dobrze ci powiedział. Za darmo nikt nikomu kasy nie daje. Zajmie się chorym dzieckiem dostanie kasę a raczej formę wypłaty/zapłaty za opiekę.
          Jak nie chce się zająć nie dostanie kasy.
        • banicazarbuzem Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 22:33
          I ma chłop rację.
          Zaraz się okaże, że trzeba też wspierać finansowo twoją siostrę...
          • czanka Wspieranie 07.05.22, 11:40
            banicazarbuzem napisała:

            > I ma chłop rację.
            > Zaraz się okaże, że trzeba też wspierać finansowo twoją siostrę...

            Przeczytałam wszystkie tu wpisy i taką mam hipotezę: mama autorki ze swojej emerytury już pomaga drugiej córce. Dlatego jej nie wystarcza.
            • tt-tka Re: Wspieranie 07.05.22, 11:53
              czanka napisała:

              > Przeczytałam wszystkie tu wpisy i taką mam hipotezę: mama autorki ze swojej eme
              > rytury już pomaga drugiej córce. Dlatego jej nie wystarcza.

              Calkiem mozliwe. Ale tego raczej maz nie wie i sie nie dowie smile
              • volta2 Re: Wspieranie 07.05.22, 12:10
                też o tym pomyślałam....
      • zerlinda Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 17:55
        Mąż opłacił teściowej operację, rehabilitację i opiekę. A od jakiegoś czasu teściowa przestała sobie radzić i zaczęła oczekiwać stałej pomocy finansowej. Czyli daj palec...
        • umi Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 01:31
          Tyle, ze to tak wyglada w rodzinach wielopokoleniowych raczej. tzn dzieci pomagaja rodzicom. I sie nei wylicza, na czyich rodzicow lozymy, a na czyich nie.
          Znam jedno malzenstwo z rozdzielnoscia, gdzie kazde dba o swoich rodzicow, a drugie palcem nie kiwnie, nawet jak tesc/tesciowa w szpitalu. Wnuki jezdza i pomagaja razem z rodzicem, ktory jest od danej pary dziadkow. Gryza sie bez przerwy, nie tylko o to. Sa tacy ludzie, ktorzy po prostu do siebie nie pasuja, albo jedna strona jest zbyt egoistyczna albo druga i robia sie problemy.
          • hanusinamama Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 13:34
            No to w takiej sutuacji niech mama np. przepisze mieszkanie na nich. Siostry nie stać na pomaganie wiec mieszkania nie dostanie.
            Oni teraz pomagaja ale mieszkanie bedzie ich.
            Bo ja tu zaczynam widzieć rodzinkę "dej".
            Siostry nie stać na pomoc mamie? Czemu?
            Mamy nie stać na utrzymanie się? A wczesniej było stać? Mama pracowała kiedykolwiek?
            Tu pomagają tylko tesciowie, zarabia tylko mąż....już widzę jak e-matki synuś trafia na taką żonkę z taką rodzinką i e-matka zachwycona, ze ten ma tyrać na całe tworzystwo.
    • pepsi.only Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 18:07
      zocha0zocha napisała:

      > Jakie jest wyjście z tego problemu?

      Wyjście masz jedno: dorosnąć!

      Nie, nie dziwię się mężowi, że jest wkurzony, pracuje, i utrzymuje 5 osób i jeszcze finansuje budowę domu. Tak, powinnaś iść do pracy, w trybie natychmiastowym. A dziecko do przedszkola, albo opiekunka.
      Tak, albo wstrzymujesz pomoc mamie, albo ustalacie z siostrą po równo.

      Niestety twoją rodziną teraz jest mąż i dzieci. To o swojej rodzinie musisz myśleć w pierwszej kolejności. Mamie można pomóc, oczywiście, ale nie kosztem własnej rodziny, inaczej ją zwyczajnie okradasz.
      • anvalley Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 18:09
        Zgadzam się z tobą, ale jeszcze żeby MOPS przy zabieraniu kasy na DPS tak na to patrzył to by było pięknie... Oczywiście matka autorki w DPS nie jest ale znam przypadek gdy MOPS ogołocił rodzinę ze wszystkiego powyżej kryterium i w dudzie miał że rodzina ma duże potrzeby.
        • abecadlowa1 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 20:52
          Mops ogołocił rodzinę?
          Miesięczny pobyt w DPS, to koszt ok 6 tys. złotych. To jest koszt który obciąża mieszkańca dpsu lub jego rodzinę (z uwagi na obowiązek alimentacyjny jaki ludzie mają wobec swoich rodziców). W sytuacji gdy mieszkaniec i jego rodzina są biedni koszt pobytu w dpsie ponosi gmina ze środków własnych. To jest duży koszt i wszyscy się do niego dokładamy.
          • anvalley Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 22:33
            Załóżmy że babcia ma 2tys emerytury. Zabierają jej 70%. Resztę czyli ponad 4tys ma pokryć rodzina. Rodzina 2+1 czyli według kryterium mają przeżyć za coś koło 4,5tys. I tak mops ogołocił tę rodzinę. Rodzice zarabiali łącznie 8tys, więc 3,5tys kazali im dopłacać. Mimo że rodzice pracują i zarabiają na wszystko mają na styk. Sam kredyt na mieszkanie, opłaty itd zabiera sporo z tych 4,5 tys. - mogą zapomnieć o zajęciach dodatkowych dla dziecka, prywatnym leczeniu itd. Myślą nad rzuceniem pracy i przejściem na zasiłki albo tylko część etatu - bo w tym kraju nie opłaca się mieć niczego.
            • panna.nasturcja Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 01:16
              Jeśli faktycznie koszt pobytu seniora w DPS to 6 tysięcy to polecam prywatny.
              Wyjdzie im taniej, a opieka będzie znacznie lepsza.
              • daszka_staszka Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 11:01
                To prawda prywatne zaczynają się od 4 tys.
    • nena20 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 18:08
      Mąż ma rację. Idź do pracy a dziecko do przedszkola.
    • tt-tka Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 18:08
      przypomnial mi sie watek "Nie bede utrzymywac tesciowej" big_grin
      nie chcesz isc do pracy i nie chcesz przestac finansowac mamy, to pozostaje zredukowac wlasne wydatki - ciuchy, perfumy, ksiazki, na co tam wydajesz
    • em_ka_krk Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 18:35
      Wszyscy tacy mądrzy, bo na forum nikt nke ens podpisany z imienia i nazwiska.
      Jakoś mężowi autorki postu nie przeszkadzało tyle lat, że żona nie pracuje. Pewnie ma posprzątane, dzieci ogarnięte, obiady, zakupy o wszystko. Tak bardzo jesteście ograniczone, że nie rozumiecie, że ktoś może żyć w takim układzie? To nie usprawiedliwia męża autorki, że teraz zaczyna stosować przemoc ekonomiczną i wyznaczać pieniądze i jej nie szanować - wprost mówi, że może się wyprowadzić itp.
      Trochę więcej empatii drogie cudowne ematki.
      Do autorki - dużo zależy od tego jaka jest wasza sytuacja finansowa, czy faktycznie z pensji meza braknie na pomoc mamie. Może opcją będzie praca na pół etatu, żebyś mogła zachować niezależność od meza. Oczywiście wtedy maz zajmuje się więcej dziećmi i domem. Powodzenia!
      • alicia033 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 19:01
        em_ka_krk napisał(a):

        >Jakoś mężowi autorki postu nie przeszkadzało tyle lat, że żona nie pracuje.

        Co było a nie jest nie pisze się w rejestr.
        I nie, oczekiwanie, że kobieta także będzie zarabiać na utrzymanie rodziny to nie jest przemoc finansowa.
      • pepsi.only Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 19:10
        "Wszyscy tacy mądrzy, bo na forum nikt nke ens podpisany z imienia i nazwiska."
        Oczywiście, że tak, najlepiej zapytać kogoś obcego, kto nie jest związany emocjonalnie, bo mu łatwiej spojrzeć z boku i z dystansem na pewne sprawy. Zobaczyć coś, co osoba zaangażowana może nie dostrzegać.


        Jak widać wszystko jest do czasu.
        Prawdopodobnie mężowi przeszkadzało od dawna, bo jaka to musi być presja, i wysiłek, mieć wszystko na swoich barkach, ale to teraz ulało się:
        przyszła inflacja, są podwyżki dosłownie wszystkiego, raty kredytów rosną, teraz brakuje materiałów budowlanych . To naprawdę może dobić.
        A autorka jest matką 3 latka i 8lata, to nie są malutkie dzieci, a ona nadal nie pracuje, i jest zdziwiona, że "Nigdy nie mieliśmy problemów z pieniędzmi, bo na wszystko starczało.Jakie jest wyjście z tego problemu?"
        No może starczało, a teraz nie starcza, czas zabrać się za pracę. Bo życie z jednej pensji, 5 osób, i jeszcze budowa domu, to ja cię broszę , ten mąż musiałby być co najmniej prezesem w banku, żeby nadal na wszystko starczało.

        ZOCHA, do roboty! Powodzenia!
      • arwena_11 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 19:16
        Ale jemu nie przeszkadza niepracująca żona - przeszkadza utrzymywanie teściowej. I tego nie chce dalej robić. Utrzymania żony i dzieci nie odmówił.
        • anilorak174 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 19:18
          Będzie wydzielał kasę na "uzasadnione potrzeby", oj chyba utrzymywanie żony tez się panu opatrzyło.
          • arwena_11 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 19:25
            Podejrzewam, że pana przestało być stać na utrzymanie niepracującej żony. Nie wiemy też ile kasy mieści się w pojęciu "uzasadnione potrzeby " i co to oznacza dla pani a co dla pana. Bo to może być kurtka dla dziecka, jak wyrośnie z poprzedniej albo 10 para butów, które założy 1 raz i zaraz będą za małe.
            Pamiętaj, że pan powiedział, że będzie opłacał rachunki i robił zakupy.
          • tt-tka Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 19:27
            anilorak174 napisała:

            > Będzie wydzielał kasę na "uzasadnione potrzeby", oj chyba utrzymywanie żony tez
            > się panu opatrzyło.

            "Bedzie regulowac rachunki i robic podstawowe zakupy", glodem jej brac nie zamierza smile

            ciekawe swoja droga, jakie jej wydatki poza mamusia uznal(by) za nieuzasadnione
          • 3-mamuska Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 18:00
            anilorak174 napisała:

            > Będzie wydzielał kasę na "uzasadnione potrzeby", oj chyba utrzymywanie żony tez
            > się panu opatrzyło.

            PENWIE dlatego tak powiedział ,aby pani cichaczem matce kasy nie dawała.
          • kocynder Re: Problem z finansami w związku 07.05.22, 08:02
            A może być i tak, że "uzasadnione potrzeby" to to, co jest dla ich dzieci i dla niej samej w pełnym dotychczasowym zakresie, natomiast nieuzasadnione potrzeby - to zakupy dla mamusi, rachunki za chatę mamusi i temu podobne. Nie wiemy też, bo tego wątkodawczyni nie pisze, czy wcześniej mąż nie podejmował prób rozmowy, że warunki się zmieniają i powinny się też zmienić zasady, a żona albo nie przyswoiła, albo od razu nastawiła się, że "nie bo nie".
      • purchawka2020 Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 08:13
        "posprzątane, dzieci ogarnięte, obiady, zakupy o wszystko."
        To robią też osoby pracujące i nie jest to wielka filozofia.
      • krokodil123 Re: Problem z finansami w związku 07.05.22, 05:56
        Tak, ale dzieci podrosły już. To do liceum będzie ich niańcic w domu? Jedno jest jak masz 4 latka i noworodek. A co innego 8 i 3 latka.
      • iberka Re: Problem z finansami w związku 07.05.22, 07:48
        Może żyć i zapewne u autorki tez byłoby ok gdyby nie oczekiwanie, że jeden pracujący utrzyma 5 osób, 2 domy i jeszcze kolejny wybuduje.
    • kafana Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 18:40
      No niestety tylko iście do pracy. I to nie dlatego ze Pan tak każe. Okazał się totalnym dnem i chyba nie ma co zbierać. Tylko żeby być niezależna osoba.
    • hande Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 18:45
      Po zdaniu-możesz się wyprowadzić, nie będę tęsknił za pasożytem byłby to dla mnie całkowity koniec małżeństwa
      • kafana Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 18:46
        Dokładnie
      • alicia033 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 18:49
        hande napisała:

        > byłby to dla mnie całkowity koniec małżeństwa

        zdaje się, że autorki wątku na to nie stać.
      • primula.alpicola Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 18:57
        hande napisała:

        > Po zdaniu-możesz się wyprowadzić, nie będę tęsknił za pasożytem byłby to dla mn
        > ie całkowity koniec małżeństwa


        Prawda?
        • alicia033 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 19:03
          primula.alpicola napisała:

          > Prawda?

          Spoko, niech autorka wątku rozwiedzie się w najbliższym możliwym terminie.
          Jej sytuacja finansowa z pewnością się od tego poprawi!
        • tt-tka Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 19:16
          primula.alpicola napisała:

          > hande napisała:
          >
          > > Po zdaniu-możesz się wyprowadzić, nie będę tęsknił za pasożytem byłby to
          > dla mn
          > > ie całkowity koniec małżeństwa
          >
          >
          > Prawda?

          Byc moze dla was prawda. Dla autorki nie. Dokad ona pojdzie, do mamusi ? Mieszkanie jest meza, a domu jeszcze nie ma.
          Z czego bedzie zyc, z tej emerytury po ojcu, ktora nawet samej mamie nie wystarcza ? Ona nie zarabia, nie wiadomo nawet, czy kiedykolwiek pracowala, a maz alimentowac musi dzieci, ale nie ja, gdyby sie rozstali.
          No wiec ?
          • arwena_11 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 19:51
            Obstawiam, że dom też męża. Może na spółkę z jego rodzicami - skoro pomagają w budowie.
            • zerlinda Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 20:19
              Albo tyko rodziców. Skoro pani nie pracuje. W razie rozwodu nie będzie czego dzielić.
          • primula.alpicola Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 22:14
            Macie rację, mie stać jej. W każdym razie koniec więzi uczuciowej🤷‍♀️
      • angazetka Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 19:00
        Owszem. Dziwię się, że masa odpowiedzi w tym wątku to omija.
        • gajmal Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 19:14
          Bez względu na decyzję w kwestię małżeństwa powinnaś iść do pracy. Twoja mama ma emeryturę po mężu czyli też prawdopodobnie nie za bardzo pracowała (bo jej świadczenie musiało być jeszcze niższe), a Ty być może kopiujesz jej zachowania. Tylko, że to nie są czasy na takie zachowania. Teraz mało kto może pozwolić sobie na nie realizowanie życia zawodowego.
          Pomyślałaś co się stanie jak Twój mąż nie będzie mógł z jakiś powodów pracować, jakie to jest dla niego obciążenie psychiczne, że jest jedynym żywicielem Twoim, dzieci i Twojej mamy (w jakimś stopniu)?
          Zapytałaś go w czasie tej awantury co się stało, czemu tak reaguje? Może coś się wydarzyło? Może ma jakieś kłopoty ma w pracy, może zdrowie mu szwankuje? Spytałaś się? Nerwy mu puściły, ale nikt z nas nie wie dlaczego. Jak się kogoś kocha to się go nie skreśla tak po prostu.

          • allegropajew Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 22:06
            Morał
        • lauren6 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 19:22
          Niech tupnie nogą, spakuje walizki i pójdzie do mamusi by żyć we dwie z emerytury po ojcu. Dzieci zostaną z ojcem, bo matki nie stać na ich utrzymanie. Wychowa je teściowa.
          Grunt unieść się honorem 👍
      • pepsi.only Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 19:21
        Kurcze, nazwał Zochę pasożytem prawdopodobnie pod wpływem emocji, ale jakby nie patrzeć, ona... jest pasożytem.
        Mieszkanie, w którym mieszkają - jego, on- pracuje, on- utrzymuje ją, dzieci, i jej matkę, oraz...tadam, finansuje budowę domu ... A ona zajmuje się domem i dziećmi, przy czym starsze dziecko i tak było pilnowane przez teściową. I teraz Zocha ani myśli iść do pracy, ba, ona jest zaskoczona, że wcześniej starczało pieniędzy, i co ona ma zrobić?.

        Trzeba się umieć urządzić w życiu!
        • bistian Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 19:24
          pepsi.only napisała:

          > Kurcze, nazwał Zochę pasożytem prawdopodobnie pod wpływem emocji, ale jakby nie
          > patrzeć, ona... jest pasożytem.

          Nie wiemy, jak wygląda komunikacja w związku? Być może, po "odsłuchaniu taśmy", większość byłaby zszokowana? wink
        • em_ka_krk Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 19:26
          Nie ma usprawiedliwienia dla nazywania żony pasożytem jeśli nie pracowała. Jak można obrażać kogoś, kto jest matką dzieci, kogo się kocha?!
          Obiad sam się zrobił? Porządki same sie zrobiły? Dzieci same się wychowują? Jestem pewna, że 99% obowiązków domowych i zw. Z wychowaniem dzieci jest po stronie autorki postu.
          • lauren6 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 19:28
            > Jestem pewna, że 99% obowiązków domowych i zw. Z wychowaniem dzieci jest po stronie autorki postu

            Biorąc pod uwagę pretensje teściowej nie dałabym sobie ręki uciąć za te 99% obowiązków po stronie autorki wątku.
          • hanusinamama Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 13:42
            NO ja nie jestem taka pewna. Tesciowa pomaga przy dzieciach, zeby sie nie okazało ze tez obiady gotuje...
            • agaagaaga123 Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 14:06
              hanusinamama napisała:

              > NO ja nie jestem taka pewna. Tesciowa pomaga przy dzieciach, zeby sie nie okaza
              > ło ze tez obiady gotuje...
              >

              Niektóre teściowe pomagają przy dzieciach w taki sposób, że raz zostaną z młodszym chorym, zebyś mogła odebrać starsze z przedszkola/szkoły i zrobić zakupy i potem ci to wypominają przez 4 lata i żądają dozgonnej wdzięczności. A niektóre nawet tego nie zrobią, tylko jak wnuk jest z wizytą u babci to się każdorazowo liczy jako pomoc.
              Z drugą teściową, jeżeli jest niesprawna ruchowo po operacji, nie zostawiłabym w życiu trzylatka ze względu na jego bezpieczeństwo a nie na komfort babci. Mąż w tym momencie jest idiotą, jeżeli tego wymaga.
              • hanusinamama Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 14:25
                Nie autorka napisała jasno ze pomagała przy starszymbo był wymagjący. Oraz ze pomaga przy młodszym. Druga babcia nie pomagała przy dzieciach i przed chorobą...
                Nie wiemy jak sie czuje druga mama, moze po operacji i rehabilitacji (za która zapłącił mąż) jest całkiem sprawna....moze zwyczajnie nie chce się zajmować.
                • nimaletko Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 16:03
                  Nie wiemy co robiła mama autorki przed chorobą, autorka napisała jedynie, że mama jest schorowana. Ta rehabilitacja, o której autorka pisała, mogła być związana z jakimś jednym urazem, a chorób może być więcej i mogą one wykluczać zajmowanie się dziećmi - i mogły się zacząć jeszcze zanim dzieci pojawiły się na świecie.

                  Nie bronię ani nie oceniam - ale może w dyskusji trzymajmy się informacji, które znamy.
                  • aamarzena Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 19:39
                    Ja podejrzewam, że skoro maz uważa, że matka autorki może posiedzieć z dzieckiem od czasu do czasu, to nie jest ona w tak tragicznym stanie. Facet wydaje się być bardziej ogarnięty od dziuni, która świat postrzega jedynie przez "do tej pory na wszystko starczalo". Matka autorka pewnie z tych wiecznie stekajacych i niedysponowanych, bo tu zylaczek się zaczyna robic, tam główka rozbolała, a dziś ciśnienie spada, wczoraj miala wiatry, a dzis zaś zatwardzenie.
        • rosapulchra-0 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 20:22
          No nie bardzo. Domem i dziećmi ktoś się zajmuje, jedzenie zrobione, poprane, poprasowane, posprzatane, zakupy zrobione, dzieci zaopiekowane - to są wymierne kwoty, a ona to robi za darmo. Pan po pracy przychodzi na gotowe.
          • sumire Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 20:32
            Pracujące żony i matki też domem zajmują się za darmo, jeśli już używamy tego ogranego argumentu. Poza tym pytanie, ile pan musi zaiwaniać w tej pracy, żeby utrzymywać siebie, żonę, dwójkę dzieci, rodzinę żony i jeszcze budować temu towarzystwu dom.
            • rosapulchra-0 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 21:28
              Nie zrozumiałaś. Mnie chodziło o to, że takie zajmowanie się domem i dziećmi to wymierny koszt, więc autorka wątku nie jest żadnym pasożytem.
              A ile pan musi pracować na utrzymanie swojej rodziny? To zależy, kim jest w pracy. Może zarówno być budowlańcem, programistą, czy prezesem dużej firmy konsultingowej, więc na twoje pytaniem moją odpowiedzią jest nie wiem. Bo po prostu nie wiem.
              Poza tym po przeczytaniu wątku dochodzę do wniosku, że autorka trolluje, nie odpowiada na pytania i jak zdarta płyta pisze o biednej i chorej matce i siostrze, która nie może się dołożyć do pomocy finansowej matce.
              • tt-tka Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 21:56
                rosapulchra-0 napisała:

                > Nie zrozumiałaś. Mnie chodziło o to, że takie zajmowanie się domem i dziećmi
                > to wymierny koszt, więc autorka wątku nie jest żadnym pasożytem.

                Jednak jest. Traktujac meza jako sponsora swojej matki i to w sytuacji, gdy nie jest tej matki jedynym dzieckiem.
                • rosapulchra-0 Re: Problem z finansami w związku 05.05.22, 22:52
                  Doczytałaś do końca mój post?
              • hanusinamama Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 13:44
                Ale nie wiemy ile robi...bo skoro jej wypomniał, ze tesciowa pomaga jej w domu to równie dobrze, moze sie okazać ze tesciowa dziecmi się zajmuje, obiad ugotuje.
                • m_incubo Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 14:13
                  Po jaką cholerę klepiesz to samo zdanie w 10 kolejnych postach??
                  • hanusinamama Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 14:28
                    Do ciebie pisze? Tobie nie odpisuje. Nie pasuje ci wygaś mnie. Odetchniesz...
                    • m_incubo Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 14:53
                      Ale kto pisze i kto odpisuje? big_grin
                  • chatgris01 Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 14:30
                    Ona sie tak w prawie kazdym watku zacina i powtarza w kolko.
                    Przylaczam sie do pytania.
            • umi Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 12:01
              Nienienie.
              jak sie pracuje, to sie nie jest w dwoch miejscach na raz. Obiad poza domem to sa wymierne koszty - zwykle drozej za gorzej, z mojego doswiadczenia.
              placowki dla dzieci kosztuja, nawet jesli grosze to jednak trzeba te grosze zaplacic. kosztuja tez czas, bo te dzieci trzeba wozic i przywozic - powio oboje rodzicow, nie tylko matka, bo oboje pracuja.
              pranie zre czas, sprzatanei tez. mona wynajac babe, ktora zrobi to wszystko, ale znowu - trzeba jej zaplacic, nei posprzata i nie popierze za darmo, poza tym moze to zrobic hooyowo i wtedy trzeba szukac innej.

              jesli pracujace zony i matki SAME zajmuja sie domem za darmo, to sa tak samo naiwne jak autorka watku. Jesli dwie osoby pracuja, obie ogarniaja dom.
          • purchawka2020 Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 08:15
            " Domem i dziećmi ktoś się zajmuje, jedzenie zrobione, poprane, poprasowane, posprzatane, zakupy zrobione, dzieci zaopiekowane -"
            A kto to robi u osób pracujących?
            Samo się nie posprząt i nie ugotuje.
            • umi Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 12:02
              Placa za to. Albo pieniedzmi, albo brakiem odpoczynku i przemeczeniem.
          • hanusinamama Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 13:43
            Ale jestes pewna ze ona to robi? Tesciowa pomaga przy dzieciach...nie wiesz czy nie gotuje też. Nie wiemy czy autorka robi zakupy, moze maz wracajac z pracy robi....
            • arthwen Re: Problem z finansami w związku 10.05.22, 16:04
              Nic nie wiemy na ten temat, może robi, a może nie. Ale nie masz podstaw, żeby podejrzewać, że nie.
              Coś ty taka cięta na niepracujące? Przecież to wszystko jest kwestia układu (tu ten układ się obecnie nie sprawdza, to oczywiste, ale nie wiemy jak się państwo wcześniej umawiali).
              • tt-tka Re: Problem z finansami w związku 10.05.22, 16:41
                arthwen napisał(a):

                Przecież to wszystko jest kwestia układu (tu
                > ten układ się obecnie nie sprawdza, to oczywiste, ale nie wiemy jak się państw
                > o wcześniej umawiali).

                Zapewne umawiali sie na niepracowanie pani, ale na pewno nie na dlugofalowe, byc moze dozywotnie i wylaczne finansowanie tesciowej. Przeciez pan nie domaga sie, by pani zarabiala na domowe wydatki, ona ma isc do pracy, jesli chce wspomagac matke.
            • ukulelerege Re: Problem z finansami w związku 10.05.22, 16:25
              hanusinamama napisała:

              > Ale jestes pewna ze ona to robi? Tesciowa pomaga przy dzieciach...nie wiesz czy
              > nie gotuje też. Nie wiemy czy autorka robi zakupy, moze maz wracajac z pracy r
              > obi....
              >

              PomagaŁa, w czasie przeszłym. Milionom matek pomaga mama/teściowa.

              "Teściowa mi pomagała przy starszym synu i teraz mi wypomina, chociaż wie, że był i jest bardzo wymagającym dzieckiem".
      • m_incubo Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 10:33
        Tak i walizki za drzwi!
        Oh, wait... najpierw trzeba znaleźć pracę, później dopiero ogłaszać definitywny koniec małżeństwa.
        • ixiq111 Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 10:36
          >> Tak i walizki za drzwi!

          Yyyyy, ale jak?
          Sobie ma wystawić?
          Dobrze zrozumiałam? To męża mieszkanie?
          • m_incubo Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 11:34
            🤦🏻‍♀️
      • hanusinamama Re: Problem z finansami w związku 06.05.22, 13:40
        Tak i co byś zrobiła? Wyprowadziła się do mamusi i zyła za jej marną emeryturę?
        Tak to powinien być koniec małżeństwa...jak się ma coś swojego, jak sie jest niezależnym finansowo.
        Przeciez ona nie ma nic...mieszkanie jest męża. Dom pewnie budowany na tesciów.
        W sumie to nic dziwnego, on zawsze zarabiał, pomagali tylko tesciwie. Mamusia autorki tylko brać potrafi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka