Dodaj do ulubionych

Metamorfozy Szelagowskiej

    • novembre Re: Metamorfozy Szelagowskiej 10.05.22, 19:59
      Stołu w salonie po prostu nie ma gdzie postawić, bo co, telewizor wystawisz na środek czy kanapę? A stolik u dzieci stoi tak pod sesję zdjęciową, przecież wiadomo, że zaraz przestrzeń na dywanie zostanie zaanektowana do zabawy, a stolik będzie przesuwany gdzieś na bok. Bez przesady.
      Chociaż styl właścicielki mieszkania, bo to pod nią było robione, nooo... mocny jest. Łazienka mnie pokonała, kryształowy żyrandol, żółta tapeta i złocenia wszędzie. Nie moje klimaty smile.
      Mirucia lubię oglądać, ale za chiny ludowe bym w jego wnętrzach nie chciała mieszkać - za dużo czarnego i glamour, za mało funkcjonalności i prostoty. Ale to też reklama jest, nie ma się co dziwić. Oraz "podaruj sobie odrobinę luksusu".
    • ga-ti Re: Metamorfozy Szelagowskiej 10.05.22, 20:45
      Mirucia lubię oglądać, bo ma fajne pomysły, czasem jakieś odjechane, ale dla mnie za bardzo ęą, za mało praktycznie. Szelągowska bardziej praktyczna, stara się znaleźć miejsce do przechowywania. Ale oboje nieco mi się przejedli.
      Szalone i niepowtarzalne pomysły ma pan Tomasz Pągowski smile

      A w mieszkaniu z metamorfozy zastanawia mnie, jak doczyścić te krzesła z oparów kuchennych i z dziecięcych odcisków palców. Mieszkanie, w którym mieszka dwójka małych dzieci, w tym jedno niepełnosprawne, musi być praktyczne, funkcjonalne, wygodne i jak najmniej brudzące się.
      • pepsi.only Re: Metamorfozy Szelagowskiej 10.05.22, 21:47
        ga-ti napisała:

        > Mirucia lubię oglądać, bo ma fajne pomysły, czasem jakieś odjechane, ale dla mn
        > ie za bardzo ęą, za mało praktycznie. Szelągowska bardziej praktyczna, stara si
        > ę znaleźć miejsce do przechowywania. Ale oboje nieco mi się przejedli.
        > Szalone i niepowtarzalne pomysły ma pan Tomasz Pągowski smile

        TAK!
        To samo miałam napisać.
    • barbibarbi Re: Metamorfozy Szelagowskiej 10.05.22, 21:11
      Ja mam stół na środku salonu, przylega jednym bokiem do narożnika, ale ja mam salon 35 m i kuchnia jest oddzielnie. Przy takim układzie jak na zdjęciu to faktycznie nie jest praktyczne rozwiązanie.
    • pepsi.only Re: Metamorfozy Szelagowskiej 10.05.22, 21:44
      Tak, stół mam ustawiony tak, że można go obejść z każdej strony, ale nie jest w punkcie centralnym, nie stoi w głównym miejscu tego pomieszczenia

      (pokój ma też funkcję wypoczynkową, i chyba kanapa jednak dominuje w pomieszczeniu, jest też inny kącik wypoczynkowy- niemniejszy niż część, w którym stoi stół, do tego kwiaty- kwiaty wprawdzie wciśniete w kąt, ale zajmują podobną powierzchnię co stół).

      Bardzo wygodny układ.


      Jakbym miała stół wciśnięty w kąt pod ścianę, nieużywany i odstawiany zaledwie kilka razy w roku, to znaczy, że co?, że pomieszczenie jest niewielkie, a stół jest przez prawie cały rok zbędnym klamotem,
      to może warto zrezygnować z niego totalnie,
      a na te kilka okazji w roku przynosić stół rozkładany?
      • 35wcieniu Re: Metamorfozy Szelagowskiej 10.05.22, 21:50
        No tak ale oprócz wciśniętego w kat i nieużywanego można mieć po prostu ustawiony przy ścianie i używany i raczej o takiej sytuacji mówimy.
    • bene_gesserit Re: Metamorfozy Szelagowskiej 10.05.22, 22:40
      Ja to nie rozumiem, po co w domu z dwójką małych dzieci takie eleganckie tapicerowane krzesła. Przecież to zostanie natychmiast ufajdane wszystkim.

      Chociaż ucieszyło mnie, że mamy chyba pierwsze mieszkanie w tym sezonie bez czarnych ścian. Zdziwko.

      A, i w Metamofozach podobają mi się metamorfozy, ale nie podoba mi się ta cała słodkopierdząca emocjonalna otoczka. 'Zasługujesz na to, pora zebyś w to uwierzył'. 'Tyle ludzi tyle ci zawdzięcza, dbasz o innych, a chodzi o to, zebyś zadbała o siebie'. 'Jesteś taka wspaniała, pozwól że świat zwróci ci to, co mu dałaś'. Itd itd. Paulo Cohelo, który udaje ze maluje ściany i wstawia nowe meble, a tak naprawdę siedzi i twierdzi oraz wydaje mu się, ze jest terapeutą.
    • 3-mamuska Re: Metamorfozy Szelagowskiej 11.05.22, 01:38
      Tu foty z wczorajszego odcinka - przyznaje nie lukałam, ale w necie jest dziś o tym artykuł.
      Strasznie mi się nie podoba, ze zagraca te małe pokoiki, jakie ma większość Polaków (ja też) stołami na środku. Kurcze, w takim rozkładzie ja bym miała zawsze posiniaczone nogi od obijania się od krzeseł i stolików. Imo, brak miejsca na swobodne przejście.

      Nie wiem gdzie ty wiedziesz brak miejsca na przejście.

      Powinnaś się przejść do lekarza skoro masz taka słaba koordynację ruchową.
      Pokoje w są do mieszkania, a nie biegania jak po boisku i te meble wiecznie upchane pod ścianami brrr.
      Koszmar, wiecznie jeździć ze stolikami stołem pod ścianę , na balkon, pod sofę bo goście przyszli.
    • kocynder Re: Metamorfozy Szelagowskiej 11.05.22, 11:55
      Nie przepadam za jej pomysłami, chociaż faktycznie dawno nie oglądałam, mogło jej się zmienić. Przede wszystkim projektowała bardzo mało miejsc do przechowywania, blatów roboczych itp. Poza tym odrzucała mnie jej kolorystyka - wszystko, z pokojami dziecinnymi włącznie ciemno, buro i szaro - ponuro. Wisienką na torcie jest fakt, że strasznie mnie drażni sama prowadząca - jej "natchnione" sentencje "Jesteś wyjątkowa", "wyraź swoją osobowość" wypowiadane ze sztuczną afektacją sprawiają, że mnie zęby bolą.
      Stół na środku pomieszczenia jest świetnym pomysłem - ale wyłącznie z dużych wnętrzach - plus nie przeznaczonych do zabaw dziecięcych. Jeśli ktoś ma typowo blokowy metraż "apartamentu" - to zdecydowanie lepiej się sprawdzi stół dosunięty do ściany. Acz dla mnie stół jako taki jest absolutnie niezbędny! I nie, ława "podnoszona" to NIE JEST stół! Miałam tak przez czas jakiś w wynajmowanym mieszkaniu (czyli właśnie brak normalnego stołu, a tylko ława, którą można było podnieść o kilkanaście centymetrów i przy niej spożyć posiłek) i jest to dla mnie opcja dno dna i ostateczna ostateczność.
      • 35wcieniu Re: Metamorfozy Szelagowskiej 11.05.22, 12:07
        projektowała bardzo mało miejsc do przechowywania, blatów roboczych itp. Poza tym odrzucała mnie jej kolorystyka - wszystko, z pokojami dziecinnymi włącznie ciemno, buro i szaro - ponuro
        E, chyba już dawno tak nie robi (ja nie pamiętam żeby w ogóle). Nawet tu kilka osób pisało że woli ją niż innych projektantów z tv, bo jako jedyna bierze pod uwagę miejsce do przechowywania i że uznaje wyłącznie biele i szarości.
        • kocynder Re: Metamorfozy Szelagowskiej 11.05.22, 12:14
          Napisałam, że dawno nie oglądałam i mogło jej się zmienić. smile Acz co do szarości - to chyba nawet nie tak dawno widziałam jej program (być może jednak odcinek archiwalny, nie roszczę sobie pretensji do znajomości wszystkich sezonów), gdzie projektując pokój dla około pięcioletniej dziewczynki zdecydowała się na dwie ściany białe, trzecią jasno szarą a czwartą ciemnoszarą. Dość pogrzebowe to było, jak na pokój małej dziewczynki...
          Inna kwestia, że większość projektantów projektuje wnętrza do katalogu a nie do mieszkania - czyli mają się ładnie prezentować na zdjęciach, a jak z używalnością, to już nic nikomu do tego.
          • 35wcieniu Re: Metamorfozy Szelagowskiej 11.05.22, 12:24
            No czyli się zgadza z tymi bielami i szarościami. Mnie się to akurat w dziecięcych pokojach bardzo podoba, tam i tak jest zwykle raczej nadmiar niż niedobór kolorów, no ale rzecz gustu.
    • sonnija70 Re: Metamorfozy Szelagowskiej 11.05.22, 17:14
      A gdzie ogladac te rozne projekty wnetrz, poleccie prosze strony , kanaly YouTube o urzadzaniu wnetrz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka