Dodaj do ulubionych

Pominięcie

14.05.22, 18:39
Ciekawa jestem Waszego zdania w takiej sprawie.

Kawaler, powiedzmy Bob, wielokrotnie zapraszany na urodziny dzieci brata, stale odmawia lub po prostu się nie pojawia. Po kilku latach przestają go zapraszać.
W międzyczasie Bob zakłada swoją rodzinę, pojawia się dziecko. Nadal nie dostaje zaproszeń na urodziny dzieci brata, ale na wielkie impry w stylu 40. na 100 osób, komunie, poprawiny tychże - owszem. Na urodzinach dzieci spotyka się cała rodzina, bez Boba i jego rodziny.
Nie są skłóceni, oficjalnie nikt mu nigdy nie wygarnął, nie zgłosił żali i pretensji.

Czy Wy, jako gospodarze, zachowałybyście tak samo, czyli skoro odmawiał, to z góry nie zapraszam?
Czy, jako że to bliska rodzina, dalej byście zapraszały, a decyzję pozostawiły Bobowi i jego rodzinie?

Mimo, że Bob i reszta rodziny są z zupełnie innych światów, dla mnie sytuacja niespotykana.
Wg mnie gospodarze zachowują się po szczeniacku i dodatkowo sieją ferment w reszcie bliskiej (dużej) rodziny, bo zarówno reszta rodzeństwa jak i rodzice, krótko mówiąc rżną głupa co roku w dniu tych imprez urodzinowych, a po nich też czeski film wink
A co myśli emama?
Obserwuj wątek
      • ukulelerege Re: Pominięcie 14.05.22, 19:59
        O nastroje społeczne 😀

        Głównie o to, czy jeśli brat kilkukrotnie nie był na urodzinach Twoich dzieci, to czy nadal co roku go zapraszasz, czy strzelasz cichego focha i nie zapraszasz, bo wcześniej odmawiał.
          • ukulelerege Re: Pominięcie 14.05.22, 20:15
            panna.nasturcja napisał(a):

            > Nie strzelam focha tylko nie zapraszam, skoro ńie jest zaninteresowany.

            Ale właśnie skąd wiesz, że nie jest, z czarodziejskiej kuli?
            Rok temu nie był. Ale rok to szmat czasu, wiele się może zmienić. Czyli decydujesz za niego.
            • arthwen Re: Pominięcie 14.05.22, 20:20
              Ale ten Bob to nadal na etapie przedszkolaka jest? Nie potrafi sam paszczy do brata otworzyć i zapytać o imprezę bratanka, bo w tym roku chętnie by wpadł?
              • ukulelerege Re: Pominięcie 14.05.22, 20:25
                arthwen napisał(a):

                > Ale ten Bob to nadal na etapie przedszkolaka jest? Nie potrafi sam paszczy do b
                > rata otworzyć i zapytać o imprezę bratanka, bo w tym roku chętnie by wpadł?

                A Ty tak chętnie się wpraszasz do ludzi?
                • arthwen Re: Pominięcie 14.05.22, 20:28
                  Przede wszystkim to ja nie olewam regularnie ludzi, na kontaktach z którymi mi zależy. Nawet jeśli muszę przecierpieć na nudnych imprezach, które dla moich bliskich są ważne tongue_out
                  • mamkotanagoracymdachu Re: Pominięcie 14.05.22, 20:38
                    No ale Bobwi nie zależało jak był kawalerem i miał lepsze rzeczy do roboty w sobotnie popołudnia. Teraz potrzebuje towarzystwa dla dziecka, wiec by nawet od biedy te chlejąca rodzine zniosł. Czego nie rozumiesz. 🤷🏻‍♀️
                      • ukulelerege Re: Pominięcie 14.05.22, 20:50
                        kicifura napisała:

                        > I najlepiej żeby tej watahy w swoim domu nie oglądać smile

                        Jak będzie miał dom, to będzie ogladał. Kurde, Wy serio takie no, żeby nie obrazić - niekumate?
                        Ale w swoim domu, Bob nie będzie serwował wódy na urodzinach dziecka.
                        • kicifura Re: Pominięcie 15.05.22, 15:39
                          ukulelerege napisał(a):

                          > kicifura napisała:
                          >
                          > > I najlepiej żeby tej watahy w swoim domu nie oglądać smile
                          >
                          > Jak będzie miał dom, to będzie ogladał.

                          Mydlenie oczu.

                          > Ale w swoim domu, Bob nie będzie serwował wódy na urodzinach dziecka.

                          Po co się wpraszasz do ludzi którymi aż tak pogardzasz?

                          • ukulelerege Re: Pominięcie 15.05.22, 15:51
                            kicifura napisała:

                            > ukulelerege napisał(a):
                            >
                            > > kicifura napisała:
                            > >
                            > > > I najlepiej żeby tej watahy w swoim domu nie oglądać smile
                            > >
                            > > Jak będzie miał dom, to będzie ogladał.
                            >
                            > Mydlenie oczu.
                            >
                            > > Ale w swoim domu, Bob nie będzie serwował wódy na urodzinach dziecka.
                            >
                            > Po co się wpraszasz do ludzi którymi aż tak pogardzasz?
                            >

                            Zacznijcie czytać ze zrozumieniem. Ja się nie wpraszam, jakbym się wpraszała, to bym po prostu poszła mimo braku zaproszenia.

                            Ja badam co kto myśli o takiej sytuacji.
                            • kicifura Re: Pominięcie 15.05.22, 15:59
                              Myślimy że rodzina Boba zachowuje się racjonalnie, a ty masz jakieś wydumane fochy.
                              Chcesz mieć relacje z rodziną to je odbuduj, a jeśli nie chcesz to przestań wreszcie truć.
                            • mamkotanagoracymdachu Re: Pominięcie 15.05.22, 16:00
                              No to wybadalaś. Forum jednogłośnie Ci mówi, ze szczeniackie zachowania Boba (czyżby był najmłodszym dzieckiem?) wszystkim się przejadły i jak Bob chce być traktowany jak dorosły, to niech zacznie się tak zachowywać.
                              • ukulelerege Re: Pominięcie 15.05.22, 16:14
                                mamkotanagoracymdachu napisała:

                                > No to wybadalaś. Forum jednogłośnie Ci mówi, ze szczeniackie zachowania Boba (c
                                > zyżby był najmłodszym dzieckiem?) wszystkim się przejadły i jak Bob chce być tr
                                > aktowany jak dorosły, to niech zacznie się tak zachowywać.

                                Dokładnie o to mi chodziło.
                                Utwierdziłam się w przekonaniu, że rodzina Boba jest dziwna. Nie Bob i Bobowa.
                                • kicifura Re: Pominięcie 15.05.22, 16:17
                                  ukulelerege napisał(a):

                                  > mamkotanagoracymdachu napisała:
                                  >
                                  > > No to wybadalaś. Forum jednogłośnie Ci mówi, ze szczeniackie zachowania B
                                  > oba (c
                                  > > zyżby był najmłodszym dzieckiem?) wszystkim się przejadły i jak Bob chce
                                  > być tr
                                  > > aktowany jak dorosły, to niech zacznie się tak zachowywać.
                                  >
                                  > Dokładnie o to mi chodziło.
                                  > Utwierdziłam się w przekonaniu, że rodzina Boba jest dziwna.

                                  Nareszcie trafiło! big_grin to teraz zrób coś z tym swoim dziwnym zachowaniem
                                • mamkotanagoracymdachu Re: Pominięcie 15.05.22, 16:17
                                  ukulelerege napisał(a):

                                  > mamkotanagoracymdachu napisała:
                                  >
                                  > > No to wybadalaś. Forum jednogłośnie Ci mówi, ze szczeniackie zachowania B
                                  > oba (c
                                  > > zyżby był najmłodszym dzieckiem?) wszystkim się przejadły i jak Bob chce
                                  > być tr
                                  > > aktowany jak dorosły, to niech zacznie się tak zachowywać.
                                  >
                                  > Dokładnie o to mi chodziło.
                                  > Utwierdziłam się w przekonaniu, że rodzina Boba jest dziwna. Nie Bob i Bobowa.

                                  Mimo ze całe forum jednogłośnie twierdzi inaczej? big_grin

                                  No to się nazywa pytanie z tezą 😂
                    • ukulelerege Re: Pominięcie 14.05.22, 20:48
                      mamkotanagoracymdachu napisała:

                      > No ale Bobwi nie zależało jak był kawalerem i miał lepsze rzeczy do roboty w so
                      > botnie popołudnia. Teraz potrzebuje towarzystwa dla dziecka, wiec by nawet od b
                      > iedy te chlejąca rodzine zniosł. Czego nie rozumiesz. 🤷🏻‍♀️

                      Nie odpowiadało, bo siedział jedyny trzeźwy w towarzystwie pijących. Czego nie rozumiesz?
                      • mamkotanagoracymdachu Re: Pominięcie 14.05.22, 20:52
                        ukulelerege napisał(a):

                        > mamkotanagoracymdachu napisała:
                        >
                        > > No ale Bobwi nie zależało jak był kawalerem i miał lepsze rzeczy do robot
                        > y w so
                        > > botnie popołudnia. Teraz potrzebuje towarzystwa dla dziecka, wiec by nawe
                        > t od b
                        > > iedy te chlejąca rodzine zniosł. Czego nie rozumiesz. 🤷🏻‍♀️
                        >
                        > Nie odpowiadało, bo siedział jedyny trzeźwy w towarzystwie pijących. Czego nie
                        > rozumiesz?

                        Mam uwierzyć, ze wszyscy chlali na 1/2/3 urodzinach dziecka? A dzieckiem zajmował się kto? To Bob powinien był zadzwonić po policję, bo dzieci na melinie nie są zbyt bezpieczne.
                  • latarnia_umarlych Re: Pominięcie 14.05.22, 20:58
                    arthwen napisał(a):

                    > Przede wszystkim to ja nie olewam regularnie ludzi, na kontaktach z którymi mi
                    > zależy. Nawet jeśli muszę przecierpieć na nudnych imprezach, które dla moich bl
                    > iskich są ważne tongue_out

                    Tak samo. Rzadko kiedy rodzinne imprezy są dla mnie ekscytujące, ale jestem dorosła i wiem, że nie zawsze mogę robić tylko to, na co mam ochotę.
                    Ten cały Bob jest albo nienachalnie inteligentny, albo ma jakieś zaburzenie i słabo się orientuje w relacjach międzyludzkich.
                    A najpewniej egoista, który nigdy nie miał interesu przyjść do dzieci rodzeństwa, a teraz łaskawie "mógłby pójść na trochę", ale sam nie zaprosi do siebie na żadną imprezę. Nie przyjmuję argumentów, że nie ma warunków, impreza poza domem nie jest żadnym problemem, jeśli się chce.
                    Gdyby Bob był bystrzejszy, albo miał mądrą żonę, to tak by zrobił, dając rodzinie czytelny sygnał, że dorósł i coś tam kuma.
                    • turzyca Re: Pominięcie 14.05.22, 22:40
                      >Ten cały Bob jest albo nienachalnie inteligentny,

                      Skoro autorka wątku tłumaczy, że w jego rodzinie wszyscy chleją równo, nawet ciężarne, o rodzicach małoletnich dzieci nie wspominając - Bob był przecież jedynym trzeźwym podczas imprez - to można podejrzewać, że pokolenie wcześniej sytuacja była podobna i Bob ma wręcz wrodzone powody, żeby być nienachalnie inteligentny.
        • smoczy_plomien Re: Pominięcie 17.05.22, 12:01
          Mój brat jest Bobem. Przestałam go zapraszać, ale to nie kwestia focha. Po prostu widziałam, że temat urodzin moich bombelków go nie interesuje. Teraz urodziło mu się dziecko i bąknął, że jakbym go zaprosiła, to może by przyjechał, więc go zaprosiłam i czekam, czy przyjadą. Nie mam focha, rozumiem, że jest sporo młodszy i bardziej interesowało go łapanie pokemonów niż "rozmowa" z roczniakiem. U nas dochodzi kwestia odległości, mieszkamy 3.5h drogi od siebie, więc to nigdy nie była kwestia wpadnięcia na godzinkę, tylko zwykle wyjazd na 2-3 dni. Mam jednego brata i dbam, żeby zbędne fochy nas nie dzieliły.
    • bene_gesserit Re: Pominięcie 14.05.22, 18:43
      A czy Bob nie powinien pierwszy odezwać się do rodziny i ich zaprosić do siebie na urodziny swojego dziecka zamiast czekać jak księżniczka w wieży? Ostatecznie to on nie przyjął serii zaproszeń.

      Ewentualnie - a czy nie pomyślał, że rodzina doszła w tzw międzyczasie do wniosku, że nie bardzo lubi jego towarzystwo ewentualnie nikt nie zauważa jego nieobecności? Tak, niestety, po prostu.
      • ukulelerege Re: Pominięcie 14.05.22, 20:03
        Bob nie organizuje urodzin dziecka, bo nie ma do tego warunków, bo jego najbliższa rodzina to kupa ludu.
        Nie wiem, na inne imprezy Bob dostaje zaproszenie.
        Oczywiście, że nie lubią jego towarzystwa, bo oni chleją a on nie.
          • ukulelerege Re: Pominięcie 14.05.22, 20:26
            latarnia_umarlych napisał(a):

            > ukulelerege napisał(a):
            >
            > >
            > > Oczywiście, że nie lubią jego towarzystwa, bo oni chleją a on nie.
            >
            > Oho, wypływa następna część dramy. Troll alert.
            >
            >
            Czyżbyś nie wierzyła, że są rodziny, w których się pije? Chyba niemożliwe.
      • ukulelerege Re: Pominięcie 14.05.22, 20:05
        Bob nie organizuje imprez, bo 1. nie lubi, 2. nie ma warunków.
        Czy na tym polega życie, że patrzy się, co robią inni (on mnie nie zaprasza, to ja jego też) czy na tym, co się czuje i wg tego postępuje?
          • ukulelerege Re: Pominięcie 14.05.22, 20:10
            kicifura napisała:

            > czy ten cały Bob ma w ogóle jakiś problem? imprez nie lubi (ani chodzić ani org
            > anizować) to po co mu te zaproszenia chcesz wymóc fochami?

            Fochami? Co Ty wypisujesz za bzdury😆

            Zastanawiam się tylko. Bo ja chyba bym brata zapraszała co roku, nawet gdyby odmawiał, decyzję zostawiłabym jemu.
                  • ukulelerege Re: Pominięcie 14.05.22, 20:27
                    arthwen napisał(a):

                    > Czyli Bob wcale nie chce, ale żona strzela focha i wywiera presję.
                    > Cześć żono Boba!

                    O baby. Ale się uparły na focha. Żona też nie lubi imprez stołowych, a już szczególnie imprez z Boba rodziną. Jest bardzo nieszczęśliwa, gdy musi na takową iść. Także foch pudło.
                    Pytanie jest z serii co kto myśli.
                    • arthwen Re: Pominięcie 14.05.22, 20:31
                      Ach, ach, akurat.
                      Jakby i żona i Bob nie lubili imprez to mieliby w nosie, że ich nie zapraszają, skoro i tak nie chcą skorzystać. A najwyraźniej ktoś tu jednak ma ból dupy.
                      I tak - jeśli ktoś uporczywie odmawia udziału w takich imprezach, to się go przestaje zapraszać. Jak chce być zapraszany, to musi się wykazać jakimś minimum zainteresowania, tudzież wzajemnością.
                      • ukulelerege Re: Pominięcie 14.05.22, 20:53
                        arthwen napisał(a):

                        > Ach, ach, akurat.
                        > Jakby i żona i Bob nie lubili imprez to mieliby w nosie, że ich nie zapraszają,
                        > skoro i tak nie chcą skorzystać. A najwyraźniej ktoś tu jednak ma ból dupy.
                        > I tak - jeśli ktoś uporczywie odmawia udziału w takich imprezach, to się go prz
                        > estaje zapraszać. Jak chce być zapraszany, to musi się wykazać jakimś minimum z
                        > ainteresowania, tudzież wzajemnością.

                        Nie lubią. Nie znoszą wręcz zakrapianych zasiadanych imprez wszelkiego typu. Czy tak ciężko w to uwierzyć, że aż trzeba wysrać elaborat o bólu dupy?
                        Mają w nosie, pytanie wzięło się stąd, że kilka osób przedstawiło w tym temacie różne zdanie i byłam ciekawa mojego ulubinego, typowego przekroju społeczeństwa, czyli forum emamy.
                    • m_incubo Re: Pominięcie 14.05.22, 20:55
                      Skoro pytasz, to myślę, że masz coś z głową.
                      Bob imprez nie lubi, nie chodzi, nie robi, do tego ma bucowatą babę, jeszcze gorszą od niego. Zapraszający nie chcą go zapraszać, bo ich olewa i w sumie po co mają to robić, ale skoro on i tak odmówi.
                      Ty jedno masz problem, bo uparłoś się, że boba na te urodziny zapraszać należy, bo tak, i jeszcze może czuć się zaszczyconym odmową.
                      • ukulelerege Re: Pominięcie 14.05.22, 21:00
                        m_incubo napisała:

                        > Skoro pytasz, to myślę, że masz coś z głową.
                        > Bob imprez nie lubi, nie chodzi, nie robi, do tego ma bucowatą babę, jeszcze go
                        > rszą od niego. Zapraszający nie chcą go zapraszać, bo ich olewa i w sumie po c
                        > o mają to robić, ale skoro on i tak odmówi.
                        > Ty jedno masz problem, bo uparłoś się, że boba na te urodziny zapraszać należy,
                        > bo tak, i jeszcze może czuć się zaszczyconym odmową.
                        >

                        Bardzo Ci dziękuję. Bucowata - wspaniale usłyszeć to z ust kogoś z tego forum.
                          • ukulelerege Re: Pominięcie 14.05.22, 21:23
                            m_incubo napisała:

                            > Myślę, że to samo usłyszałabyś z ust rodziny męża, ale przestali was zapraszać
                            > na urodziny 🤷‍♀️
                            >

                            Nadal widuję się z nimi dziesiątki razy w roku. Jakoś nie mówią, no popatrz.
                            • kicifura Re: Pominięcie 14.05.22, 22:11
                              ukulelerege napisał(a):

                              > m_incubo napisała:
                              >
                              > > Myślę, że to samo usłyszałabyś z ust rodziny męża, ale przestali was zapr
                              > aszać
                              > > na urodziny 🤷‍♀️
                              > >
                              >
                              > Nadal widuję się z nimi dziesiątki razy w roku. Jakoś nie mówią, no popatrz.

                              Chodzisz co tydzień do tych ochlejusów?
                              • tt-tka Re: Pominięcie 14.05.22, 23:03
                                kicifura napisała:

                                > ukulelerege napisał(a):
                                >
                                > > Nadal widuję się z nimi dziesiątki razy w roku. Jakoś nie mówią, no popat
                                > rz.
                                >

                                > Chodzisz co tydzień do tych ochlejusów?

                                Cos ty, co najmniej dwa razy w tygodniu. No bo jesli dziesiatki, to co najmniej dwie, a tygodni w roku mamy raptem 52 tongue_out
                                • ukulelerege Re: Pominięcie 15.05.22, 11:46
                                  tt-tka napisała:

                                  > kicifura napisała:
                                  >
                                  > > ukulelerege napisał(a):
                                  > >
                                  > > > Nadal widuję się z nimi dziesiątki razy w roku. Jakoś nie mówią, no
                                  > popat
                                  > > rz.
                                  > >
                                  >
                                  > > Chodzisz co tydzień do tych ochlejusów?
                                  >
                                  > Cos ty, co najmniej dwa razy w tygodniu. No bo jesli dziesiatki, to co najmniej
                                  > dwie, a tygodni w roku mamy raptem 52 tongue_out
                                  >
                                  >
                                  20, 30 razy to chyba dziesiątki.
                            • m_incubo Re: Pominięcie 14.05.22, 23:14
                              Chodzisz kilkadziesiąt razy w roku na imprezy, mimo iż:
                              Żona też nie lubi imprez stołowych, a już szczególnie imprez z Boba rodziną. Jest bardzo nieszczęśliwa, gdy musi na takową iść.
                              I do tego duda cię boli, że nie dostałaś zaproszenia na dziecięce urodziny, na które i tak byś nie poszła.
                              W domu u Boba wszyscy zdrowi?
                              • turbinkamalinka Re: Pominięcie 14.05.22, 23:30
                                No nie do końca. Bobowi kawalerowi nie odpowiadały imprezy, bo się nudził. Każda wtedy wymówka była dobra, żeby z imprezki cudzych bombelków zrezygnować. Jak Bob się ożenił, to żonka też tych imprez nie pochwalała. Dopiero jak się pojawił malutki Bobek, to państwo Bobowie zauważyli, że ich potomka sporo tortów ominęło
                                • ukulelerege Re: Pominięcie 15.05.22, 14:40
                                  turbinkamalinka napisała:

                                  > No nie do końca. Bobowi kawalerowi nie odpowiadały imprezy, bo się nudził. Każd
                                  > a wtedy wymówka była dobra, żeby z imprezki cudzych bombelków zrezygnować. Jak
                                  > Bob się ożenił, to żonka też tych imprez nie pochwalała. Dopiero jak się pojawi
                                  > ł malutki Bobek, to państwo Bobowie zauważyli, że ich potomka sporo tortów omin
                                  > ęło

                                  Dżizas. Czego Bobowa nie pochwalała, skoro nigdy nie została na te urodziny zaproszona?

                                  Malutka Bobkowa ma 4 lata, nie pojawiła się wczoraj. I nie brakuje jej tortów, bo na inne imprezy, a jest ich w ch**j, Bobowie są zapraszani i wpieprzają torty jak dziki, bo są za darmo.

                                  Bob był na kilku, gdy dzieci były malutkie. Potem nie odpowiadała mu forma - alkoholowa impreza wódkowa dla dzieci, więc przestał jeździć - miał takie prawo.
                                    • ukulelerege Re: Pominięcie 15.05.22, 14:52
                                      mamkotanagoracymdachu napisała:

                                      > A teraz już mu forma nie będzie przeszkadzała?

                                      Będzie. I nawet nie mówię, że by poszedł. A może by poszedł. Kto wie.

                                      Pytanie rozchodzi się o to, czy zapraszasz brata, mimo że kilka razy odmówił przyjazdu, czy decydujesz za niego, że nie przyjedzie i nie zapraszasz.
                                      • arthwen Re: Pominięcie 15.05.22, 14:55
                                        ukulelerege napisał(a):

                                        > Pytanie rozchodzi się o to, czy zapraszasz brata, mimo że kilka razy odmówił pr
                                        > zyjazdu, czy decydujesz za niego, że nie przyjedzie i nie zapraszasz.

                                        Nie zapraszasz, decydujesz, za siebie, że nie chcesz go zaprosić. Jak nawalił z relacjami rodzinnymi, to sam musi się ogarnąć i je naprawić, a nie liczyć, że czary-mary naprawi się samo.
                                      • tt-tka Re: Pominięcie 15.05.22, 15:03
                                        ukulelerege napisał(a):


                                        > Pytanie rozchodzi się o to, czy zapraszasz brata, mimo że kilka razy odmówił pr
                                        > zyjazdu, czy decydujesz za niego, że nie przyjedzie i nie zapraszasz.

                                        Dokad sie to pytanie rozchodzi, w kilku kierunkach ?
                                        ad rem - decyduje za siebie, ze nie zapraszam buca, ktory odrzucal wczesniejsze zaprosiny lub sie po prostu nie pojawial.
                                        na co zdecyduje sie buc, to jego sprawa.
                                      • mamkotanagoracymdachu Re: Pominięcie 15.05.22, 15:25
                                        ukulelerege napisał(a):

                                        > mamkotanagoracymdachu napisała:
                                        >
                                        > > A teraz już mu forma nie będzie przeszkadzała?
                                        >
                                        > Będzie. I nawet nie mówię, że by poszedł. A może by poszedł. Kto wie.
                                        >
                                        > Pytanie rozchodzi się o to, czy zapraszasz brata, mimo że kilka razy odmówił pr
                                        > zyjazdu, czy decydujesz za niego, że nie przyjedzie i nie zapraszasz.

                                        Decyduje za siebie - ze nie chce go widzieć na imprezie moich dzieci, jeśli latami te dzieci lekceważył, a teraz szuka darmowej opieki i animacji dla swojego bąbelka.
                                        • ukulelerege Re: Pominięcie 15.05.22, 16:16
                                          mamkotanagoracymdachu napisała:

                                          > ukulelerege napisał(a):
                                          >
                                          > > mamkotanagoracymdachu napisała:
                                          > >
                                          > > > A teraz już mu forma nie będzie przeszkadzała?
                                          > >
                                          > > Będzie.
                                          >
                                          > No to o co Ci chodzi????? big_grin

                                          O to, jak Wy byście postąpiły na miejscu rodziny Boba, zapraszały czy nie. Ile jeszcze razy mam to samo powtórzyć.
                              • ukulelerege Re: Pominięcie 15.05.22, 11:46
                                m_incubo napisała:

                                > Chodzisz kilkadziesiąt razy w roku na imprezy, mimo iż:
                                > Żona też nie lubi imprez stołowych, a już szczególnie imprez z Boba rodziną.
                                > Jest bardzo nieszczęśliwa, gdy musi na takową iść.

                                > I do tego duda cię boli, że nie dostałaś zaproszenia na dziecięce urodziny, na
                                > które i tak byś nie poszła.
                                > W domu u Boba wszyscy zdrowi?
                                >

                                Tak, co w tym dziwnego? Ty zawsze wszędzie z ochotą chodzisz?

                                Gdzie napisałam, że mnie coś boli? Pokaż.
                                • m_incubo Re: Pominięcie 15.05.22, 11:56
                                  ukulelerege napisał(a):

                                  > m_incubo napisała:
                                  >
                                  > > Chodzisz kilkadziesiąt razy w roku na imprezy, mimo iż:
                                  > > Żona też nie lubi imprez stołowych, a już szczególnie imprez z Boba ro
                                  > dziną.
                                  > > Jest bardzo nieszczęśliwa, gdy musi na takową iść.

                                  > > I do tego duda cię boli, że nie dostałaś zaproszenia na dziecięce urodzin
                                  > y, na
                                  > > które i tak byś nie poszła.
                                  > > W domu u Boba wszyscy zdrowi?
                                  > >
                                  >
                                  > Tak, co w tym dziwnego? Ty zawsze wszędzie z ochotą chodzisz?

                                  Dla mnie jest to bardzo, bardzo dziwne, żeby chodzić z przymusu co dwa tygodnie w miejsca, których nie lubię, do ludzi, których nie lubię i jeszcze domagać się częstszych zaproszeń.
                                  Nigdy tak nie robię, co dopieto kilkadziesiat razy do roku.
                                  Ale ja truskawki cukrem posypuję.

                                  > Gdzie napisałam, że mnie coś boli? Pokaż.

                                  To ja ci napisałam, że masz ból dupy, ty mi nie musisz potwierdzać, zaprzeczać tym bardziej.
                            • basiastel Re: Pominięcie 15.05.22, 09:03
                              Zaraz, zaraz, to widujecie się często, razem impezujecie, tylko urodziny dziecka były olewane? Masz dziecko, co bys czuła, gdyby rodzina notorycznie nie przychodziła na jego urodziny, a na inne imprezki chętnie?
                              • ukulelerege Re: Pominięcie 15.05.22, 11:48
                                basiastel napisała:

                                > Zaraz, zaraz, to widujecie się często, razem impezujecie, tylko urodziny dzieck
                                > a były olewane? Masz dziecko, co bys czuła, gdyby rodzina notorycznie nie prz
                                > ychodziła na jego urodziny, a na inne imprezki chętnie?

                                Olane kilka razy, na kilku był. My się wtedy nie znaliśmy.
                                Czułabym, że bie chcieli to nie przyszli, ja takich rzeczy nie rozgrzebuję.
                                  • ukulelerege Re: Pominięcie 15.05.22, 14:45
                                    m_incubo napisała:

                                    > A oni nie chcą, to nie zapraszają, więc po co to rozgrzebujesz?
                                    >

                                    I to rozumiem, że gospodarz może nie chcieć. Ale w tym przypadku jest to wg nich robienie Bobowi na złość, bo odmawiał kilka razy, to my mu pokażemy kto rządzi. Przypomnę, że na inne imprezy, oprócz tych nieszczęsnych urodzin, Bob jest zapraszany.
                                    • m_incubo Re: Pominięcie 15.05.22, 14:57
                                      Musisz być czarującą osobą na co dzień.
                                      Ja bym to zrozumiała inaczej - co niezapraszający czują się urażeni celowym i w sumie bardzo pewnie przykrym olewaniem ich dziecka, dlatego przestali zapraszać na urodziny bombelkai nie zamierzają ponawiać, inne imprezy to inne imprezy.
                                      Poza tym nie odpowiedziałaś, Bobowa, dlaczego raptem libacja na imprezie dziecięcej przestała was gorszyć, a zaczęła nęcić.
                                      • ukulelerege Re: Pominięcie 15.05.22, 16:17
                                        m_incubo napisała:

                                        > Musisz być czarującą osobą na co dzień.
                                        > Ja bym to zrozumiała inaczej - co niezapraszający czują się urażeni celowym i w
                                        > sumie bardzo pewnie przykrym olewaniem ich dziecka, dlatego przestali zaprasza
                                        > ć na urodziny bombelkai nie zamierzają ponawiać, inne imprezy to inne im
                                        > prezy.
                                        > Poza tym nie odpowiedziałaś, Bobowa, dlaczego raptem libacja na imprezie dzieci
                                        > ęcej przestała was gorszyć, a zaczęła nęcić.
                                        >

                                        Gorszy nas i będzie gorszyć zawsze. Dla mnie to w ogóle niedopuszczalne, ale w rodzinie Boba tak się praktykuje.
                                    • turbinkamalinka Re: Pominięcie 15.05.22, 18:12
                                      Jak rozumiem obraziła się powiedzmy siostra ze szwagrem i to oni nie zapraszają na urodziny swoich dzieci, oraz powiedzmy brat z żoną. Ale jest zapraszany na Święta Wielkanocne, Bożego Narodzenia czy rocznicę ślubu rodziców. Przecież to są różni gospodarze. Brat i siostra są źli za olewanie ich dzieci, co nie znaczy, że nie będą normalnie rozmawiać w trakcie rocznicy ślubu rodziców. Rodzice Boba mogą mieć żal do niego o olanie dzieci w rodzinie, ale na swoich uroczystościach chcą mieć syna blisko.
                                      Nie bardzo rozumiem dlaczego Bob nie porozmawia z rodzeństwem (w końcu to on się wymiksował), że słabo się zachował olewając urodziny dzieciaków. Że chciałby aby córka zżyła się z kuzynostwem. No ale to musi wyjść od niego.
                                      • ukulelerege Re: Pominięcie 15.05.22, 18:46
                                        turbinkamalinka napisała:

                                        > Jak rozumiem obraziła się powiedzmy siostra ze szwagrem i to oni nie zapraszają
                                        > na urodziny swoich dzieci, oraz powiedzmy brat z żoną. Ale jest zapraszany na
                                        > Święta Wielkanocne, Bożego Narodzenia czy rocznicę ślubu rodziców. Przecież to
                                        > są różni gospodarze. Brat i siostra są źli za olewanie ich dzieci, co nie znacz
                                        > y, że nie będą normalnie rozmawiać w trakcie rocznicy ślubu rodziców. Rodzice B
                                        > oba mogą mieć żal do niego o olanie dzieci w rodzinie, ale na swoich uroczystoś
                                        > ciach chcą mieć syna blisko.
                                        > Nie bardzo rozumiem dlaczego Bob nie porozmawia z rodzeństwem (w końcu to on si
                                        > ę wymiksował), że słabo się zachował olewając urodziny dzieciaków. Że chciałby
                                        > aby córka zżyła się z kuzynostwem. No ale to musi wyjść od niego.

                                        Ci sami gospodarze zapraszają Boba na swoje urodziny, komunie, rocznice, święta etc.
                                        • little_fish Re: Pominięcie 16.05.22, 10:01
                                          Najwidoczniej uznali że imprezy "dzieciowe" nie interesują Boba. Swojemu dziecku Bob również imprez nie urządza, co utwierdza rodzinę w tym, że Bob i imprezy dla dzieci nie współgrają. I tyle. Skoro co drugi tydzień jesteście na jakiejś rodzinnej imprezie, to te kilka dodatkowych robi Wam różnicę?
                            • basiastel Re: Pominięcie 15.05.22, 10:00
                              Czyli nie jesteście z rodziną skonfliktowani. Czy składacie życzenia temu dziecku, podrzucacie mu prze okazji jakiś urodzinowy prezencik, czy tylko chodzi Wam, by Wasz bąbelek spędził miło czas na zabawie? Bo jeśli tak, to raczej nigdy nie zostaniecie zaproszeni na urodziny tego dziecka, bo nie rozumiecie, kto tu ma być uhonorowany.
                • kicifura Re: Pominięcie 14.05.22, 20:22
                  ale do siebie nie zaprosi bo "nie musi" smile

                  Tak, takimi imprezami rządzi wzajemność, albo chociaż dobra wola. Jak chcesz go wkręcić na taką imprezę to niech zadzwoni do dziecka w dzień urodzin i da znać że mu zależy na kontakcie, bo skąd oni mają wiedzieć że mu się odmieniło.
                  • ukulelerege Re: Pominięcie 14.05.22, 20:29
                    kicifura napisała:

                    > ale do siebie nie zaprosi bo "nie musi" smile
                    >
                    > Tak, takimi imprezami rządzi wzajemność, albo chociaż dobra wola. Jak chcesz go
                    > wkręcić na taką imprezę to niech zadzwoni do dziecka w dzień urodzin i da znać
                    > że mu zależy na kontakcie, bo skąd oni mają wiedzieć że mu się odmieniło.

                    Nie, nie musi, a nie organizuje. I nawet nie miałby takiego stołu i tylu krzeseł, to już tak technicznie.
                    Nigdzie go nie chcę wkręcić, ja tam się cieszę, że nie musimy chodzić na pijane imprezy dla dzieci.
                    Ale dziękuję Wam za troskę, tak się przejęłyście moim losem😄
                    • m_incubo Re: Pominięcie 14.05.22, 20:59
                      Ale cieszyłabyś się jeszcze bardziej, gdybyś zaproszenie dostała i mogła ostentacyjnie odmówić, pokazując swoją wyższość, a tu nic z tego, pies z kulawą nogą nie chce was widzieć na urodzinach bratanków i nie można przygwiazdorzyć. 🤷‍♀️
                      • ukulelerege Re: Pominięcie 14.05.22, 21:06
                        m_incubo napisała:

                        > Ale cieszyłabyś się jeszcze bardziej, gdybyś zaproszenie dostała i mogła ostent
                        > acyjnie odmówić, pokazując swoją wyższość, a tu nic z tego, pies z kulawą nogą
                        > nie chce was widzieć na urodzinach bratanków i nie można przygwiazdorzyć. 🤷‍♀️
                        >

                        No co Ty, na żadną imprezę nie odmówiłam im. A uwierz mi, że to imprezowa rodzina i okazji było. Pamiętam, że byłam nawet na jednej tylko dosłownie na godzinę, bo mój tata wyszedł tego dnia z bardzo długiego pobytu w szpitalu i bardzo chciałam do niego pojechać. A że było blisko, to wpadłam chociaż na chwilę.
                    • basiastel Re: Pominięcie 15.05.22, 09:09
                      Sama sobie przeczysz, bo piszesz, że cieszysz się, że nie musicie chodzic na pijane imprezy dla dzieci, a w innym miejscu, że chętnie byście chodzili, bo Wasze dziecko się fajnie bawi i każda okazja byłaby dobra.
                    • little_fish Re: Pominięcie 15.05.22, 10:55
                      "nawet nie miałby takiego stołu i tylu krzeseł, to już tak technicznie." - podpowiem ci, urodzin dziecka nie trzeba koniecznie organizować we własnym salonie. Można w restauracji, sali zabaw. Można zrobić piknik w parku... Wystarczy chcieć i dać sygnał "chcemy obchodzić urodziny dzieci "
                      • ukulelerege Re: Pominięcie 15.05.22, 14:47
                        little_fish napisała:

                        > "nawet nie miałby takiego stołu i tylu krzeseł, to już tak technicznie." - podp
                        > owiem ci, urodzin dziecka nie trzeba koniecznie organizować we własnym salonie.
                        > Można w restauracji, sali zabaw. Można zrobić piknik w parku... Wystarczy chci
                        > eć i dać sygnał "chcemy obchodzić urodziny dzieci "

                        Kolezanko, córka ma urodziny w lutym, w jakim parku? A rodziny najbliższej jest 50 osób. Jeśli Ty lubisz wydawać co roki kasę na małe wesele, spoko. My nie.
                        Już nie mówią o tym, ze gdybym ja im zadundowała siedzenie na kocach, to by mnie chyba śmiechem zabili. To nie ten sort.
                          • ukulelerege Re: Pominięcie 15.05.22, 14:54
                            mamkotanagoracymdachu napisała:

                            > No ale naprawdę nie widzisz, jak egoistyczne jest, ze Ty „nie lubisz wydawać ka
                            > sy”, ale na torty „za darmo” chodzisz pasjami? Nie czujesz, ze to jest zwyczajn
                            > ie nie fair?

                            Nie. Po pierwsze, rodzina Boba może być zamożniejsza od mojej. Po drugie, nie ma obowiązku organizowania imprez. Rozumiem, że jeśli ktoś to robi, to lubi i tyle. A drugi nie lubi, i tyle. To może zaczniemy w ogóle wyliczać, ile na danej imprezie jest warty "talerzyk", bo wiesz, ktoś Tobie zaserwuje homara, a Ty tylko kurczaka, to zwyczajnie nie fair.
                            • mamkotanagoracymdachu Re: Pominięcie 15.05.22, 15:23
                              ukulelerege napisał(a):

                              > mamkotanagoracymdachu napisała:
                              >
                              > > No ale naprawdę nie widzisz, jak egoistyczne jest, ze Ty „nie lubisz wyda
                              > wać ka
                              > > sy”, ale na torty „za darmo” chodzisz pasjami? Nie czujesz, ze to jest zw
                              > yczajn
                              > > ie nie fair?
                              >
                              > Nie. Po pierwsze, rodzina Boba może być zamożniejsza od mojej. Po drugie, nie m
                              > a obowiązku organizowania imprez. Rozumiem, że jeśli ktoś to robi, to lubi i ty
                              > le. A drugi nie lubi, i tyle. To może zaczniemy w ogóle wyliczać, ile na danej
                              > imprezie jest warty "talerzyk", bo wiesz, ktoś Tobie zaserwuje homara, a Ty tyl
                              > ko kurczaka, to zwyczajnie nie fair.

                              Nie, to nie jest nie fair. Nie fair jest lata korzystać z cudzej gościny i dać od siebie ZERO. Ugoszczenie na miarę własnych możliwości jest bardziej niż fair.

                              A co do obowiązków - nie ma obowiązku zapraszania na imprezy nikogo, a już na pewno nie ludzi, którzy latami mieli nas w dupie.
                              • ukulelerege Re: Pominięcie 15.05.22, 16:20
                                mamkotanagoracymdachu napisała:

                                > Nie, to nie jest nie fair. Nie fair jest lata korzystać z cudzej gościny i dać
                                > od siebie ZERO. Ugoszczenie na miarę własnych możliwości jest bardziej niż fair
                                > .
                                >
                                > A co do obowiązków - nie ma obowiązku zapraszania na imprezy nikogo, a już na p
                                > ewno nie ludzi, którzy latami mieli nas w dupie

                                Nie ma również obowiązku organizacji imprez ani odstawiania się za nie. Skoro ktoś organizuje imprezę znaczy, że lubi. Z jakiej racji mam my dawać coś w zamian?! To jakaś transakcja wiążącą??
                                • mamkotanagoracymdachu Re: Pominięcie 15.05.22, 16:20
                                  ukulelerege napisał(a):

                                  > mamkotanagoracymdachu napisała:
                                  >
                                  > > Nie, to nie jest nie fair. Nie fair jest lata korzystać z cudzej gościny
                                  > i dać
                                  > > od siebie ZERO. Ugoszczenie na miarę własnych możliwości jest bardziej ni
                                  > ż fair
                                  > > .
                                  > >
                                  > > A co do obowiązków - nie ma obowiązku zapraszania na imprezy nikogo, a ju
                                  > ż na p
                                  > > ewno nie ludzi, którzy latami mieli nas w dupie
                                  >
                                  > Nie ma również obowiązku organizacji imprez ani odstawiania się za nie. Skoro k
                                  > toś organizuje imprezę znaczy, że lubi. Z jakiej racji mam my dawać coś w zamia
                                  > n?! To jakaś transakcja wiążącą??

                                  Tak!! big_grin

                                  Jezu, nareszcie dotarło!!
          • pierwszychleb Re: Pominięcie 14.05.22, 20:33
            kicifura napisała:

            > czy ten cały Bob ma w ogóle jakiś problem? imprez nie lubi (ani chodzić ani org
            > anizować) to po co mu te zaproszenia chcesz wymóc fochami?

            Moze zeby moc odmowic jak poprzednio.
            • ukulelerege Re: Pominięcie 14.05.22, 20:57
              pierwszychleb napisała:

              > kicifura napisała:
              >
              > > czy ten cały Bob ma w ogóle jakiś problem? imprez nie lubi (ani chodzić a
              > ni org
              > > anizować) to po co mu te zaproszenia chcesz wymóc fochami?
              >
              > Moze zeby moc odmowic jak poprzednio.

              A może żeby pójść? Kto wie, kto wie...
        • kachaa17 Re: Pominięcie 15.05.22, 10:28
          Tak, na tym też polega życie, że się patrzy jak inni postępują. Jeśli ktoś nie przyjmuje mego zaproszenia pora z kolejny to mi może być przykro i na tej podstawie mogę przestać ponawiać zaproszenie. Jeśli ktoś nie chce przyjść to dlaczego ja mam bez końca to zapraszać? Może właśnie przez te czyjeś działania już mi się nie chce. Jakoś tak bardzo jednostronnie patrzysz.
        • aqua48 Re: Pominięcie 15.05.22, 10:48
          ukulelerege napisał(a):

          > Czy na tym polega życie, że patrzy się, co robią inni (on mnie nie zaprasza, to
          > ja jego też) czy na tym, co się czuje i wg tego postępuje?

          Życie polega na tym, że każdy ma wybór i postępuje tak jak uważa za słuszne i właściwe.
        • szybki-lisek Re: Pominięcie 15.05.22, 11:22
          ukulelerege napisał(a):

          > Bob nie organizuje imprez, bo 1. nie lubi, 2. nie ma warunków.
          > Czy na tym polega życie, że patrzy się, co robią inni (on mnie nie zaprasza, to
          > ja jego też) czy na tym, co się czuje i wg tego postępuje?

          Nieźli jesteście ty z Bobem, naprawdę. Nie lubimy, nie mamy warunków, ale nas zapraszajcie. Mało znam osób w mojej rodzinie dla których przyjecia/ imprezy domowe to żywioł. Na ogół każdy przemęcza przygotowanie (coraz częściej katering), pożyczanie krzeseł jak nie starcza i zaprasza gości. Potem zaproszeni goście przychodzą i cześć z nich świetnie się bawi, a część ziewa z nudów. Można także takie spotkanie zrobić w droższej lub tańszej knajpie. W każdym razie tez oczekiwałabym jakiejś symetrii w kontaktach. Tłumaczenie że "nie lubię " jest... dziecinne. Do pracy większość tez nie lubi chodzić.
          • ukulelerege Re: Pominięcie 15.05.22, 11:43
            szybki-lisek napisał(a):

            > ukulelerege napisał(a):
            >
            > > Bob nie organizuje imprez, bo 1. nie lubi, 2. nie ma warunków.
            > > Czy na tym polega życie, że patrzy się, co robią inni (on mnie nie zapras
            > za, to
            > > ja jego też) czy na tym, co się czuje i wg tego postępuje?
            >
            > Nieźli jesteście ty z Bobem, naprawdę. Nie lubimy, nie mamy warunków, ale nas
            > zapraszajcie. Mało znam osób w mojej rodzinie dla których przyjecia/ imprezy do
            > mowe to żywioł. Na ogół każdy przemęcza przygotowanie (coraz częściej katering)
            > , pożyczanie krzeseł jak nie starcza i zaprasza gości. Potem zaproszeni goście
            > przychodzą i cześć z nich świetnie się bawi, a część ziewa z nudów. Można także
            > takie spotkanie zrobić w droższej lub tańszej knajpie. W każdym razie tez ocze
            > kiwałabym jakiejś symetrii w kontaktach. Tłumaczenie że "nie lubię " jest... dz
            > iecinne. Do pracy większość tez nie lubi chodzić.

            A gdzie ja napisałam, że pragnę, by nas zapraszano? Za to wielokrotnie pisałam, że my nie znosimy takich imprez, więc nam na rękę.

            Pytanie jest pytaniem. Tylko dlatego, że poznałam różne opinie i wrzuciłam rozkminę tutaj.

            Dla rodziny Boba to żywioł jedyny w życiu.
            • szybki-lisek Re: Pominięcie 15.05.22, 12:20
              Nadal nie dostaje zaproszeń na urodziny dzieci brata, ale na wielkie impry w stylu 40. na 100 osób, komunie, poprawiny tychże - owszem. Na urodzinach dzieci spotyka się cała rodzina, bez Boba i jego rodziny.


              Bo tak piszesz. Widać że ci zależy.
              • ukulelerege Re: Pominięcie 15.05.22, 14:49
                szybki-lisek napisał(a):

                > Nadal nie dostaje zaproszeń na urodziny dzieci brata, ale na wielkie impry w st
                > ylu 40. na 100 osób, komunie, poprawiny tychże - owszem. Na urodzinach dzieci s
                > potyka się cała rodzina, bez Boba i jego rodziny.
                >
                >
                > Bo tak piszesz. Widać że ci zależy.

                Zależy mi na próbie zrozumienia ich postępowania. Lubie takie rozkminy o ludzkich zachowaniach i co kto by zrobił w danej sytuacji.
                Ale chyba najlepiej będzie jak po prostu zapytam wink
                • szybki-lisek Re: Pominięcie 15.05.22, 15:09
                  No więc praktycznie wszyscy w tym wątku zrozumieliśmy to jednoznacznie - Bob lekceważył jubilatów oraz rodzinne przyjecia tak skutecznie, że przestał w końcu być zapraszany. Jeśli Bob chce jednak żeby ta sytuacja się odwróciła z powodu córki, sam powinien przemóc niechęć do zapraszania rodziny i dwie czy trzy imprezki urządzić. Przecież nie musi w domu.
                  • ukulelerege Re: Pominięcie 15.05.22, 16:22
                    szybki-lisek napisał(a):

                    > No więc praktycznie wszyscy w tym wątku zrozumieliśmy to jednoznacznie - Bob l
                    > ekceważył jubilatów oraz rodzinne przyjecia tak skutecznie, że przestał w końcu
                    > być zapraszany. Jeśli Bob chce jednak żeby ta sytuacja się odwróciła z powodu
                    > córki, sam powinien przemóc niechęć do zapraszania rodziny i dwie czy trzy impr
                    > ezki urządzić. Przecież nie musi w domu.

                    Zlekceważył kilka urodzin jednego syna.
                    Bob nie wyda iluś tysięcy, żeby zorganizować przyjęcie.
                    • mamkotanagoracymdachu Re: Pominięcie 15.05.22, 16:23
                      ukulelerege napisał(a):

                      > szybki-lisek napisał(a):
                      >
                      > > No więc praktycznie wszyscy w tym wątku zrozumieliśmy to jednoznacznie -
                      > Bob l
                      > > ekceważył jubilatów oraz rodzinne przyjecia tak skutecznie, że przestał w
                      > końcu
                      > > być zapraszany. Jeśli Bob chce jednak żeby ta sytuacja się odwróciła z p
                      > owodu
                      > > córki, sam powinien przemóc niechęć do zapraszania rodziny i dwie czy trz
                      > y impr
                      > > ezki urządzić. Przecież nie musi w domu.
                      >
                      > Zlekceważył kilka urodzin jednego syna.
                      > Bob nie wyda iluś tysięcy, żeby zorganizować przyjęcie.

                      No to nie będzie jadł tortu na cudzych przyjęciach, za które, UWAŻAJ TERAZ! KTOS INNY ZAPŁACIŁ.

                      To chyba jest uczciwe?
                      • szybki-lisek Re: Pominięcie 15.05.22, 17:45
                        mamkotanagoracymdachu napisała:


                        >
                        > No to nie będzie jadł tortu na cudzych przyjęciach, za które, UWAŻAJ TERAZ!
                        > KTOS INNY ZAPŁACIŁ
                        .
                        >
                        > To chyba jest uczciwe?


                        Chyba nie dla Bobowej. Ona dalej uważa że powinni być zapraszani na rodzinne przyjecia, ale nie widzi potrzeby zaproszenia tejże rodziny na własny koszt. No taki, nomen omen, chyttry lisek🙃
                        • ukulelerege Re: Pominięcie 15.05.22, 17:49
                          szybki-lisek napisał(a):

                          > mamkotanagoracymdachu napisała:
                          >
                          >
                          > >
                          > > No to nie będzie jadł tortu na cudzych przyjęciach, za które, UWAŻAJ TERA
                          > Z!
                          > > KTOS INNY ZAPŁACIŁ
                          .
                          > >
                          > > To chyba jest uczciwe?
                          >
                          >
                          > Chyba nie dla Bobowej. Ona dalej uważa że powinni być zapraszani na rodzinne pr
                          > zyjecia, ale nie widzi potrzeby zaproszenia tejże rodziny na własny koszt. No t
                          > aki, nomen omen, chyttry lisek🙃

                          Bob ma wielką rodzinę, ktorej Bobowa nie miałaby gdzie ugoscic. Boba i Bobowej nie stać na party w knajpie, a rodzina Boba nie usiądzie w parku na kocyku.
                          • mamkotanagoracymdachu Re: Pominięcie 15.05.22, 17:51
                            ukulelerege napisał(a):

                            >
                            > Bob ma wielką rodzinę, ktorej Bobowa nie miałaby gdzie ugoscic. Boba i Bobowej
                            > nie stać na party w knajpie, a rodzina Boba nie usiądzie w parku na kocyku.

                            No ale Bobowie bywają u tej wielkiej rodziny, prawda?
                            20-30 razy w roku. Czyli jedzą 20-30 razy tort, czy tam inna sałatkę warzywna.
                            Wiec jeśli raz zaprosza 20-30 osób, to akurat będzie po równo.
                            20-30 razy zjedli za darmo, wiec wyjdzie im na zero.
                          • szybki-lisek Re: Pominięcie 15.05.22, 18:55
                            ukulelerege napisał(a):


                            >
                            > Bob ma wielką rodzinę, ktorej Bobowa nie miałaby gdzie ugoscic. Boba i Bobowej
                            > nie stać na party w knajpie, a rodzina Boba nie usiądzie w parku na kocyku.

                            Czyli generalnie jedno wielkie Niedasię. Biedny, biedny Bob, Bobowa i Bobówna. Myślę że jednak jestes trollem, ale bardzo udolnym, wątek fajnie się rozwinął.
    • laura.palmer Re: Pominięcie 14.05.22, 18:49
      Czy Bob zaprosił rodzinę na roczek i późniejsze urodziny dziecka? Jeśli tak, to rzeczywiście rodzina zachowuje się kiepsko. Jeśli nie, to do kogo właściwie pretensje?
      • ukulelerege Re: Pominięcie 14.05.22, 20:07
        Tu nie ma żadnych pretensji, jest proste pytanie z ciekawości.
        Bob nie organizuje imprez. Czy musi? Dziwne dla mnie podejście.
        Ja też nigdy nie organizowałam świąt, a mimo tego, co roku mama mnie zaprasza.
        • iwoniaw Re: Pominięcie 14.05.22, 20:38
          Oczywiście, że nie musi niczego organizować - natomiast w ogóle mnie nie dziwi, że ktoś przestaje zapraszać na swoje imprezy osobę, która sama imprez nie urządza, a kilkukrotne zaproszenie odrzuciła.
          • turbinkamalinka Re: Pominięcie 14.05.22, 21:05
            iwoniaw napisała:

            > Oczywiście, że nie musi niczego organizować - natomiast w ogóle mnie nie dziwi,
            > że ktoś przestaje zapraszać na swoje imprezy osobę, która sama imprez nie urzą
            > dza, a kilkukrotne zaproszenie odrzuciła.

            I jeszcze rodzina zapewne wie, że Bob nie bardzo ma warunki na zapraszanie gości, więc rodzina pewnie przymknęłaby oko na brak wzajemności. Ale wielokrotne odmawianie przyjścia na urodziny dziecka z rodziny, to zwykłe olewanie. Przyszedłby, dałby dziecku drobiazg, zjadł kawałek tortu i po godzinie byłby wolny. Nikt pewnie nie wymagałby siedzenia przy stole godzinami i chlania.
        • turbinkamalinka Re: Pominięcie 14.05.22, 20:58
          ukulelerege napisał(a):

          > Tu nie ma żadnych pretensji, jest proste pytanie z ciekawości.
          > Bob nie organizuje imprez. Czy musi? Dziwne dla mnie podejście.
          > Ja też nigdy nie organizowałam świąt, a mimo tego, co roku mama mnie zaprasza.

          Święta, to trochę inna sprawa. Z reguły przyjęte jest, że na BN spotykamy się u cioci Krysi, a na Wielkanoc u ciotki Halinki.
          Jeżeli chodzi o u rodziny. Skoro Bob konsekwentnie odmawiał przyjścia na urodziny bratanka, to rodzice dziecka mogli mieć dość naprzykrzania się Bobowi. Ja zapraszając kogoś po raz 10 i słysząc odmowę, poczułabym się jak natrętna mucha.
          Co do wzajemności. Tak jest ważna. Dla dziecka też jest ważna zmiana otoczenia, zobaczenia zwyczajów w innym domu. To, że u wujka Boba nie ma litrów wódki na stole, większość dań jest bezmięsnych, że nie tylko siedzi się przy stole, a zamiast tortu jest ciasto marchewkowe. Z resztą kto powiedział, że urodziny muszą być w domu. Mam koleżankę, krucho u niej z kasą. Urodziny są zawsze w formie pikniku, gdzieś blisko jakiegoś placu zabaw. Tylko to wymaga wysiłku, na który Bob nie ma ochoty.
          Poza tym już tak po ludzku. Zapraszam Boba na urodziny dziecka do restauracji, chociażby organizacyjnie się nagimnastykuję żeby wszystkim było miło. A ty Bob wymyśla po raz 10 wymówki z du... I nagle zaskoczyło, że jego dziecko jest wykluczone, bo już nikt sobie Bobem głowy nie zawraca.
          Uważasz, że jak dziecko Boba urośnie i nie będzie nigdy zapraszać innych dzieci, to mimo wszystko będzie zapraszane? Uwierz mi że nie. W pewnym momencie te proszone imprezy się skończą właśnie przez brak wzajemności.
          • ukulelerege Re: Pominięcie 14.05.22, 21:14
            O, dzięki, wreszcie jakaś normalna odpowiedź.
            Teraz Bob faktycznie nie może sobie pozwolić na organizację czegokolwiek, ale jak wybuduje dom, to będzie zapraszał wszystkich na wszystkie okazje. Licząc oczywiście, że nikt nie przyjdzie, skoro ma działać zasada wzajemności😜
            • mamkotanagoracymdachu Re: Pominięcie 14.05.22, 21:21
              ukulelerege napisał(a):

              > O, dzięki, wreszcie jakaś normalna odpowiedź.
              > Teraz Bob faktycznie nie może sobie pozwolić na organizację czegokolwiek, ale j
              > ak wybuduje dom, to będzie zapraszał wszystkich na wszystkie okazje. Licząc ocz
              > ywiście, że nikt nie przyjdzie, skoro ma działać zasada wzajemności😜

              A dlaczego Bob nie może sobie teraz pozwolić?
            • turbinkamalinka Re: Pominięcie 14.05.22, 21:32
              Nie nikt nie przyjdzie, bo Bob przez lata olewał rodzinę i zaproszenia. Przecież w rodzinie zdają sobie sprawę, że Bob ma mieszkanie 40m i ciężko byłoby się pomieścić. Poza tym ludzie ze sobą rozmawiają i Bob miał milion okazji żeby dać do zrozumienia że u niego chwilowo się nie da. Normalna sprawa. Ale tu najbardziej organizatorom imprez przykrość sprawiły ciągłe odmowy, bo jest to lekceważenie solenizanta/jubilata.
              • ukulelerege Re: Pominięcie 15.05.22, 14:51
                turbinkamalinka napisała:

                > Nie nikt nie przyjdzie, bo Bob przez lata olewał rodzinę i zaproszenia. Przecie
                > ż w rodzinie zdają sobie sprawę, że Bob ma mieszkanie 40m i ciężko byłoby się p
                > omieścić. Poza tym ludzie ze sobą rozmawiają i Bob miał milion okazji żeby dać
                > do zrozumienia że u niego chwilowo się nie da. Normalna sprawa. Ale tu najbard
                > ziej organizatorom imprez przykrość sprawiły ciągłe odmowy, bo jest to lekceważ
                > enie solenizanta/jubilata.

                Przylecą jak na skrzydełkach, pewne jak w banku.
                  • ukulelerege Re: Pominięcie 15.05.22, 17:37
                    mondaymorning1987 napisała:

                    > Jak uprzedzisz, że alkoholu nie będzie, to wątpie, masz ich przecież za pijaków
                    > 😀
                    >

                    Nie ja ich mam za pijaków. To oni piją wódkę na umór na urodzinach dzieci.
                    Oni potrafią bez, chociażby w Wigilię. Ale w urodziny dzieci nie potrafią, może ksiądz nie zakazał.
        • homohominilupus Re: Pominięcie 14.05.22, 22:27
          ukulelerege napisał(a):


          > Bob nie organizuje imprez. Czy musi? Dziwne dla mnie podejście.

          Ojp i tak bez poczucia żenady...
          > Ja też nigdy nie organizowałam świąt, a mimo tego, co roku mama mnie zaprasza.



          Jak ja nie lubię takich pasożytów co tylko na gotowe chcą przychodzić ale do siebie nie zapraszają.
          Mnie byłoby wstyd.
          Nie chce mieć gości w domu to sama też nie chodzę. Jeśli zaś jestem gościem to naturalne jest zaprosić na rewizytę.
    • eriu Re: Pominięcie 14.05.22, 19:00
      Dlaczego niespotykana? Jeśli Bob nie przychodził nigdy na urodziny dzieci jakby nie istniały to szczerze mówiąc ja bym go na żadną uroczystość z nimi związana nie zaprosiła. Żadną komunię ani nic. Jeśli ktoś traktuje Twoje dziecko przez wiele lat jak gówno leżące na środku pokoju i po prostu udaje, że go nie ma to z jakiej paki ma być zapraszany na uroczystości rodzinne związane z tym dzieckiem?

      Jedyną osobą, która zachowała się po szczeniacku był Bob, który latami olewał te dziecięce uroczystości rodzinne jakby dzieci nie były członkami rodziny godnymi jego uwagi. I moim zdaniem powinien się cieszyć, że w ogóle rodzice tych dzieci go jeszcze na jakiekolwiek imprezy zapraszają.
      • ukulelerege Re: Pominięcie 14.05.22, 20:14
        Odmawiał, ponieważ na tych imprezach się nudził, były stratą czasu, bo wszyscy pili, a on nie. Na kilku był, potem doszedł do wniosku, że w sumie szkoda czasu. Dojazd długi, a pogadać nie ma z kim. A przecież animatorem nie jest, żeby całą imprezę z trzeźwymi dziećmi przesiedzieć.
        • turbinkamalinka Re: Pominięcie 14.05.22, 21:12
          Ale mógł pojechać innego dnia wręczyć prezent i pobawić się z dzieckiem. Jeśli to dość bliska rodzina, to mógł wprost powiedzieć, ze siedzenie przy stole 10 godzin to nie dla niego i ze wpadnie na godzinkę w ustalonym terminie. Argumentu o dojazdach nie rozumiem, dla mnie to olewanie lub głupia wymówka. Chyba że dojazd to 300 km, wtedy jeżdżę raz na jakiś czas
          • eriu Re: Pominięcie 14.05.22, 21:23
            Oczywiście, że to jest głupia wymówka i pokazanie, że dziecko rodzeństwa się w ogóle nie liczyło dla niego. A teraz "jego sytuacja się zmieniła", bo on sam ma dziecko i "jest ankieta społeczna" czyli zamiast się przyznać jakim gówniarzem był Bob i nadal jest to jest dorabianie teorii.
        • eriu Re: Pominięcie 14.05.22, 21:16
          Jakiś rekord w bucowatości odpowiedzi pobiłaś. Tam przynajmniej jedno dziecko było dzieckiem jego rodzeństwa. Zamiast się nudzić mógł spróbować z tym dzieckiem nawiązać jakiś kontakt/ więź i chwilę się pobawić. Naprawdę dla Boda wysilić się przez godzinę to problem?
        • basiastel Re: Pominięcie 15.05.22, 07:07
          Ale te imprezy miały być dla dziecka, nie dla Boba i gdyby wpadł na godzinkę, dwie, dał prezent dziecku i nie traktował tego w kategorii straty swojego czasu, to byłby ciagle mile widziany. Zresztą, rodzina się nie zmieniła i pewnie dalej pije, więc gdzie on teraz chce tam leźć z dzieckiem?
      • mamkotanagoracymdachu Re: Pominięcie 14.05.22, 20:31
        Pozwolę sobie się podpisać. Bob miał latami rodzine w dupie, u siebie „nie ma warunków”, ale nadal trzeba o obecność królewicza zabiegać.

        Tez bym Boba nie miała ochoty widzieć, relacje międzyludzkie opierają się na jakiejś tam wzajemności, albo zdychają.
        • iwoniaw Re: Pominięcie 14.05.22, 20:40
          mamkotanagoracymdachu napisała:

          > Pozwolę sobie się podpisać. Bob miał latami rodzine w dupie, u siebie „nie ma w
          > arunków”, ale nadal trzeba o obecność królewicza zabiegać.
          >
          > Tez bym Boba nie miała ochoty widzieć, relacje międzyludzkie opierają się na ja
          > kiejś tam wzajemności, albo zdychają.

          No dokladnie. Natomiast skoro Bob uważa te imprezy, na które nie chce i tak chodzić, za nudne i męczace, a gospodarzy za pijaków, z którymi mu nie po drodze, to już całkiem nie rozumiem, gdzie problem w braku kolejnego zaproszenia.