Dodaj do ulubionych

Kot się zepsuł

23.06.22, 10:25
Kot się zepsuł i przestawił na nocny tryb życia.uncertain
Zacznę od tego, że kot ma bardzo mnóstwo atrakcji na balkonie - ptaszki w krzewach, poidełka i karmniki u sąsiadów, koty domowe wychodzące, które przychodzą na taras i miauczą do naszego, psy sąsiadów - szczekają na naszego, on się wyraźnie cieszy etc. I owady, owady też są więc je łapie. Balkon wielki, osiatkowany ofc, z drapakiem.

No i kot siedzi wieczorem, jak zamykam to po jakimś czasie jęczy, żeby go wpuścić, potem wali łapa, żeby wyjść i tak X razy. Przy upałach luz, może być otwarte całą noc, ale jak jest chłodniej to chcę mieć to okno balkonowe zamknięte, wtedy kot miauczy jak poyebany i żadne chrupki czy odwracanie uwagi go nie ruszają, zresztą średnio nadaję się do zabawiania kota w środku nocy. A, w dzień teraz odsypia.
Zimą było ok, bo trochę marzł i nie było gniazdek z ptakami.
Czy drugi kot w domu pomoże czy będą jęczec razem?
Obserwuj wątek
    • fiszrybna Re: Kot się zepsuł 23.06.22, 10:39
      Często drugi kot pomaga, ale niestety w internecie często przecenia się jego obecność. Tzn. magicznie nie rozwiązuje (nie musi rozwiązywać) wszystkich problemów z pierwszym kotem, w tych tych towarzyskich. A można nawet sytuację pogorszyć, jeśli koty się nie zgrają charakterami. Co do balkonu, to nie wiem czy ewentualnie moglibyście przeznaczyć jakiś budżet na zrobienie kocich drzwi w drzwiach balkonowych. Jest to droższe rozwiązanie, ale jak najbardziej możliwe. Upraszcza życie o tyle, że nie trzeba za każdym razem kocura wypuszczać, tylko wychodzi kiedy mu się podoba.
          • igge Re: Kot się zepsuł 23.06.22, 11:05
            Sąsiedzi mają taką klapkę dla kota ( I psów).
            Drugi kot może nie miauczeć pod drzwiami balkonowymi i tyle.
            Nasze wszystkie trzy nie miauczą. Nigdy.
            A co dopiero w nocy.
            U nas 1 ( ale tylko ta jedna) kotka miauczy czasem upierdliwie pod drzwiami ale sypialni dorosłej. Musi czasem spać z nami i nie da jej się przekonać, że to zły pomysł.
            Myślałam, że mąż za miękki i ulega kotu i wpuszcza. Ale kilka razy jak męża nie było próbowałam kota przetrzymać i nie wstawać w nocy do tych cholernych drzwi otwierania i ...poległam. Niewyspana byłam tylko przez to siłowanie się z kotem, który nie odpuszczał za żadne skarby.
            Musiałam pogodzić się z tym, że jak skomle i skuczy i drapie pod drzwiami sypialni to trzeba od razu wpuścić i spać dalej.
    • turbinkamalinka Re: Kot się zepsuł 23.06.22, 10:41
      Na dwa koty babka wróżyła. Może być tak, że zajmą się sobą. "Stary" kot może gnębić nowego. Mogą mieć najlepszą zabawę ganiając się po całym mieszkaniu, z trasą przelotową po twojej głowie smile. Co nie przeszkadza im jednocześnie drzeć ryjka, że chcą na balkon o 2 w nocy tongue_out
    • borsuczyca.klusek Re: Kot się zepsuł 23.06.22, 10:43
      Kota należy porządnie zawstydzić. W tym celu przygotuj tekturową plakietkę z hasłem "miauczę jak pojebany po nocach" i sru kotu zdjęcie. Następnie zaszantażuj siersciucha, że kompromitująca fota trafi do netu. Od ematki począwszy.
    • sabek81 Re: Kot się zepsuł 23.06.22, 10:45
      Drugi kot nie pomoze, moga ale nie muszą jeczec razem, chyba musisz na przeczekanie, zamykac balkon na noc i nie otwierac nawet w upal, ja mam taka jedna sztuke co drapie nad ranem okolo 3-4 wypuszczem i tyle, zima juz sie nauczyla ze nie wychodzi tak czesto.
    • kropkacom Re: Kot się zepsuł 23.06.22, 10:45
      Nasz kot też niestety się przestawia czasami big_grin U niego to jednak zależy od tego (za przeproszeniem) kiedy zrobi siku i kupę. Potem i przed musi swoje wybiegać. Jest hipisem i nie robi o jednej porze. Teraz robi na przykład w nocy... big_grin Może twój też tak ma?
    • b-b1 Re: Kot się zepsuł 23.06.22, 11:11
      Będą jęczeć razem. Koty nie pojmują że na chwilkę i że dzisiaj chłodniej i zamykamy, jutro upał i zostawiamy otwarte. Zaanektował na swój teren i chce mieć wolny dostęp.
      Rób klapkę🤣
      • jottka Re: Kot się zepsuł 23.06.22, 11:20
        mam drzwi balkonowe otwarte, póki nie ma dwudziestostopniowych mrozów... z kotem nie wygrasz, zwłaszcza jeśli znajduje się po niewłaściwej stronie drzwi. ale wzięcie koleżanki to ogólnie nie jest zły pomysł, tylko lepiej żeby była mała, bo wtedy ona czuje naturalny szacunek do starszego kolegi, on zaś nie rwie się do bicia, bo normalny kocur kociego dziecka nie leje. potem zapewne ona będzie nim pomiatać, ale to normasmile
        • tilijka123 Re: Kot się zepsuł 23.06.22, 11:37
          jottka napisała:

          > mam drzwi balkonowe otwarte, póki nie ma dwudziestostopniowych mrozów... z kote
          > m nie wygrasz, zwłaszcza jeśli znajduje się po niewłaściwej stronie drzwi. ale
          > wzięcie koleżanki to ogólnie nie jest zły pomysł, tylko lepiej żeby była mała,
          > bo wtedy ona czuje naturalny szacunek do starszego kolegi, on zaś nie rwie się
          > do bicia, bo normalny kocur kociego dziecka nie leje. potem zapewne ona będzie
          > nim pomiatać, ale to normasmile

          U mnie od tygodnia jest około półroczna kocia panienka. Wybrana jako towarzystwo dla 3-letniego kocura, ewidentnie spragnionego towarzystwa. Kocur przyjął ją entuzjastycznie, grucha do niej, miauczy do niej, wdzięczy się. Ona syczy, warczy i bije go łapką. On jest już sfrustrowany i czasem oddaje, czasem ją ściga. Czasem tylko siedzi smutny.
              • jottka Re: Kot się zepsuł 23.06.22, 12:01
                półroczna to już dużasmile ale poza tym sama mówisz, że to kocina po przejściach, ona na razie w każdym widzi wroga i zapewne konkurenta do jedzenia. ja musiałam wziąć ośmioletnią kocicę do zaprzyjaźnionych kocura i kotki, bałam się strasznie, bo jak wiadomo koty mają swoje zdanie i nie każdego przyjmą. kocur uznał, że kobieta może być, kotka była w furii, ale nowo przybyła okazała wielki rozum i mimo że mogła ją spokojnie zlać (ze 3x większa), to tylko pokazywała, że może, ale tak w ogóle chce się zaprzyjaźnić. pierwsze miesiące były niespokojne, ale w tej chwili (za 2 tygodnie będą 4 lata) jest dobrze, a nawet świetniesmile

                kiedyś, też z przypadku, wzięłam 2miesięczną koteczkę do 6letniego kocura - i wtedy właśnie wystąpił niespodziewany efekt starszeństwa. maleństwo wprawdzie było bojowe, ale bardzo podziwiało starszego kolegę, a jemu to nad wyraz dobrze na charakter zrobiło. reguły nie ma, ale jednak przy zwierzakach niewychodzących albo w bardzo ograniczonym zakresie kolega czy koleżanka się sprawdza.
                • tilijka123 Re: Kot się zepsuł 23.06.22, 12:21
                  jottka napisała:

                  > półroczna to już dużasmile ale poza tym sama mówisz, że to kocina po przejściach,
                  > ona na razie w każdym widzi wroga i zapewne konkurenta do jedzenia. ja musiałam
                  > wziąć ośmioletnią kocicę do zaprzyjaźnionych kocura i kotki, bałam się straszn
                  > ie, bo jak wiadomo koty mają swoje zdanie i nie każdego przyjmą. kocur uznał, ż
                  > e kobieta może być, kotka była w furii, ale nowo przybyła okazała wielki rozum
                  > i mimo że mogła ją spokojnie zlać (ze 3x większa), to tylko pokazywała, że może
                  > , ale tak w ogóle chce się zaprzyjaźnić. pierwsze miesiące były niespokojne, a
                  > le w tej chwili (za 2 tygodnie będą 4 lata) jest dobrze, a nawet świetniesmile
                  >
                  > kiedyś, też z przypadku, wzięłam 2miesięczną koteczkę do 6letniego kocura - i w
                  > tedy właśnie wystąpił niespodziewany efekt starszeństwa. maleństwo wprawdzie by
                  > ło bojowe, ale bardzo podziwiało starszego kolegę, a jemu to nad wyraz dobrze n
                  > a charakter zrobiło. reguły nie ma, ale jednak przy zwierzakach niewychodzących
                  > albo w bardzo ograniczonym zakresie kolega czy koleżanka się sprawdza.

                  Mój kocur ewidentnie pokazywał, że potrzebuje towarzystwa. Jak przygarnęliśmy go w lutym byliśmy zdecydowani, że zostanie jedynakiem. Bardzo próbował zachęcić psa do zabawy (a to już staruszek, który głownie śpi), za człowiekiem biegał jak pies. Przełomem było dla nas to jak zachowywał się gdy widział koty przez okno. Siadał przy szybie, obcy kot z drugiej strony i gruchały do siebie przez kilkadziesiąt minut.

                  O małej wiemy tylko, że została porzucona na początku maja pod miejscowym szpitalem. Była w ciąży, jest po sterylizacji aborcyjnej. W azylu ocenili ją na 7-8 miesięcy ale zdaniem weterynarza jest młodsza. Brakuje jej kawałka jednego ucha i ma infekcję dziąseł (prawdopodobnie pozostałość po kalciwirozie). Uwielbia być głaskana, wystarczy ją dotknąć i od razu uruchamia mruczenie. Ale jej pierwszy odruch jak zobaczy człowieka to ucieczka, można podejść i dotknąć jak leży zrelaksowana.

                  Z jedzeniem nie ma problemu. Często zostawia coś w misce, je małe porcje. Myślę, że nie głodowała i chyba bardzo szybko ją odłowili. Ludzie tam szybko zgłaszają koty do fundacji po tym jak otruto tam kilka kotów wolnożyjących.
                  Za to kocur trafił do nas wychudzony i chory (kalciwiroza) i on je bez opamiętania. Ile dasz to zje. Czy to będzie kocia karma, czy kromka chleba.
    • krypteia Re: Kot się zepsuł 23.06.22, 11:17
      Parę lat temu zamontowalam w drzwiach balkonowych drzwiczki, polecam. Ma to swoje wady zimą bo mimo tego że bramka dostosowana teoretycznie do warunków zimowych to jednak troszkę ciągnie szparami
    • djhenne Re: Kot się zepsuł 23.06.22, 11:18
      Będą jęczeć razem albo kot dalej sam.
      Ja mam rolety antywłamaniowe i robię tak, że mam otwarte drzwi na taras, ale rolety opuszczam prawie całkowicie, zostawiam tylko szparę na tyle dużą, żeby kot przelazł. Pizga wtedy mniej i da się przeżyć.
    • la_mujer75 Re: Kot się zepsuł 23.06.22, 11:43
      Weźmiesz drugiego, to bedziesz na przemian wstawała, aby wypuścić to jednego, to drugiego smile
      Ja tak ma. Tylko na ogród.
      Fakt, że kocica ma juz ponad 14 lat i bardzo rzadko się wypuszcza w nocy.
      I robi tylko do kuwety, więc jak jej się marzy wyjśc, to nie za potrzebą.
    • hanusinamama Re: Kot się zepsuł 23.06.22, 12:03
      U mnie pomogło. Ale ja miałam 2 koty i starszy musiał być uśpiony. I wtedy kotka została sama (w sensie bez drugiego kota, bo nas miała). I widziałam, ze jej się zwyczajnie nudzi. Mamy teraz znowu 2 koty i jest zdecyodwanie lepiej. Tłuką się a potem liżą wzajemnie i idą razem spać smile
    • mondaymorning1987 Re: Kot się zepsuł 23.06.22, 12:18
      Mam radę: zdjąć drzwi, niech kot wchodzi i wychodzi kiedy zechce, to on jest Panem, a Wy tylko u niego pomieszkujecie, bo Wam na to pozwala🙃 a tak serio to teraz maja być upały to problem sam sie chwilowo rozwiąże
    • barattolina Re: Kot się zepsuł 23.06.22, 12:51
      Będą jęczeć razem. I na zmianę też.
      Niezależnie od temperatury, gdyż kot znajduje się ZAWSZE nie po tej stronie szyby po której chce się znajdować.

      Znam ten problem i mam to samo.
      Zastanawiam się nad zamontowanie kratki w drzwiach, bo teraz jestem zatrudniona na stanowisku odźwiernego.
    • lumeria Re: Kot się zepsuł 23.06.22, 13:09
      Moze jednak zainstalować kocie drzwiczki - sa rożne opcje - najłatwiej byłoby wsadzić taki kawałek plastiku/grubej folii z drzwiczkami w okno, ale sa tez takie dostosowane do drzwi.

      https://cdn.shopify.com/s/files/1/0452/0371/8293/products/fullsizeoutput_8c7_540x_287ff37c-3efe-43d5-8c95-10ba48775cf6_540x.jpg?v=1648059553
    • 1matka-polka Re: Kot się zepsuł 23.06.22, 13:19
      Moj kot na noc idzie do kotlowni a stamtad ma klapke na dwor. Nie ma zadnego drapania i jojczenia po nocach, bo w nocy ludzie spia. Nie wiem, czy trzymalabym kota mieszkajac w bloku...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka