Dodaj do ulubionych

Ojciec roku

07.07.22, 10:42
tvn24.pl/krakow/malopolska-libiaz-ojciec-porzucil-dzieci-w-lesie-znalazl-je-policjant-po-pracy-5778868 jak Jaś i Małgosia. Dlaczego kobiety wiążą się z takimi debilami?
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Ojciec roku 07.07.22, 10:56
      Nie zawsze da się przewidzieć, jak zachowa się drugi człowiek w obliczu konfliktu spowodowanego rozstaniem. Owszem, czasem można się zadumać, na przykład dlaczego pani świadoma faktu, że pan skacze z kwiatka na kwiatek i zdradza aktualne partnerki na prawo i lewo, wierzy, że jej to będzie wierny jak męska wersja Penelopy. Czasem widać, że facet nie nadaje się do normalnego związku, ale czasem to naprawdę wychodzi dopiero w obliczu konfliktu. W dodatku w sytuacji rozstania te zachowania mają charakter kuli śnieżnej. Zaczyna się dość niewinnie, kończy- czasem nawet tragicznie.
      • daniela34 Re: Ojciec roku 07.07.22, 11:02
        No naprawiła błąd i prawdopodobnie pan dlatego zrobił to co zrobił, z artykułów wynika, że chciał wyciągnąć od dzieci jakiej informacje, a jak odmówiły, to zostawił je w lesie. O co zakład, że owe informacje dotyczyły mamusi?
          • daniela34 Re: Ojciec roku 07.07.22, 11:25
            Tak, ma szanse ograniczyć, pan się sam podłożył. A ile potrwa to już zależy, gdzie mieszkają dzieci (facet w Kętach, dzieci-nie wiadomo). Jak mniejszy sąd, nie tak obłożony, to może szybko pójść.
      • aqua48 Re: Ojciec roku 07.07.22, 11:13
        woman_in_love napisała:

        > Clickbait: bo jedno z tych dzieci miało 16 lat.

        Ale miało pod opieką przerażonego 11 latka i perspektywę spędzenia samotnie (kilku) nocy w lesie? Bez jedzenia, picia i być może ciepłych okryć dla siebie i rodzeństwa?
        • mister-monster Re: Ojciec roku 07.07.22, 11:19
          aqua48 napisała:
          > Ale miało pod opieką przerażonego 11 latka i perspektywę spędzenia samotnie (ki
          > lku) nocy w lesie? Bez jedzenia, picia i być może ciepłych okryć dla siebie i r
          > odzeństwa?

          Kilka nocy w lesie? To nie był środek puszczy, tylko parking. A a na parkingach parkują też inne samochody.
          Mężczyzna podjechał samochodem do lasu w okolicach ulicy Chrzanowskiej w Libiążu. "Na parkingu leśnym próbował 'wyciągnąć' od swoich dzieci w wieku 16 i 11 lat prywatne informacje.
            • arthwen Re: Ojciec roku 07.07.22, 13:00
              Pan jest debilem, co do tego to nie ma wątpliwości, ale temat artykułu clickbaitowy wręcz przykładowo.
              Czytałam o tym przedwczoraj, więc może jakies informacje się zmieniły, ale temat brzmiał: Ojciec porzucił dzieci w lesie. I w skrótowcu coś w deseń, że płaczące dzieci błąkały się po lesie, aż znalazł je policjant. Tyle, że w treści artykułu było już, że nie w lesie, tylko na leśnym parkingu przy ulicy, która miała nazwę (czyli nie ileś tam km od miasta), a dzieci miały 16 i 11 lat.
              Średnio wierzę, że 16-latka nie miała telefonu ze sobą albo że trafili na jedyne miejsce w okolicy bez zasięgu. Powrót z pewnością utrudniony, ale przecież 16 lat, to jest 2 klasa LO, ja już sama po Polsce jeździłam w tym wieku i to bez telefonu (owszem, po przyjeździe się szukało automatu i meldowało, że dotarło do celu bezpiecznie).
              • triss_merigold6 Re: Ojciec roku 07.07.22, 13:04
                Było tak: ojciec dostał agresywnego wzmożenia fochów i zostawił dzieci zdenerwowany i wystraszone jego atakami. Wracały roztrzęsione, spotkany policjant się zainteresował, odwiózł na komendę, sporządził notatkę służbową i wniosek do Sądu rodzinnego. Ktoś z komendy wrzucił temat lokalnemu dziennikarzowi i poszło.
                • arthwen Re: Ojciec roku 07.07.22, 13:11
                  Owszem, też tak obstawiam. Czyli jest to właśnie clickbait.
                  Tym niemniej pan debil, ale z drugiej strony zrobił własnie mega przysługę matce i w sumie dzieciom też - sąd bez problemu powinien klepnąć ograniczenie praw (bo pewnie całkowitego pozbawienia to się nie uda - ale może jakby to dobrze rozegrać, że jest niebezpieczny dla dzieci i tak dalej), a że ostatnio klepnęli, że drugi rodzic nie odpowiada, jak dzieci nie chcą się spotykać z pierwszym i tego kontaktu w ogóle odmawiają, to pan może dzieci nie zobaczyć już do końca życia.
              • cegehana Re: Ojciec roku 07.07.22, 20:34
                Ojciec nadal porzucił dzieci w lesie - mogło im się mnóstwo rzeczy stac. Tym bardziej że byli tam inni ludzie wokół. Emocjonalny bajzel do tego. Jak najbardziej jest to szokujące.
                • mister-monster Re: Ojciec roku 07.07.22, 20:37
                  cegehana napisał(a):

                  > Ojciec nadal porzucił dzieci w lesie - mogło im się mnóstwo rzeczy stac. Tym ba
                  > rdziej że byli tam inni ludzie wokół.

                  No inni ludzie mogli zaatakować dzieci i je porwać albo zjeść.
            • mister-monster Re: Ojciec roku 07.07.22, 11:33
              hanusinamama napisała:
              > Juz cie widzę Rambo jak radzisz sobie wywieziony do lasu którego nie znasz.
              >

              Specjalnie wpisałem w mapy google ulicę Chrzanowską w Libiążu, żeby sprawdzić czy bym sobie poradził.
              Parking jest jakieś 500 metrów od najbliższych zabudowań do których prowadzi szeroka asfaltowa droga.
              Tak więc poradziłbym sobie w wieku 16 lat. A może nawet w wieku 11 lat.
            • mister-monster Re: Ojciec roku 07.07.22, 12:38
              hanusinamama napisała:
              > Ale moze w miejscu którego dzieci nie znają.
              >

              Dzieci? Jedno miało 16 lat.
              Jest wątek o współzyciu seksualnym czternastoletniego chłopca z piętnastolatką a tu nagle szesnastoletnie dziecko.
              • hanusinamama Re: Ojciec roku 07.07.22, 12:49
                Ty nasz Rambo...mieszkam przy takim lesie, ze jakbym cie wyprowadziła i zostawiła to byś kwiczał jak małe prosię. Nie ośmieszaj się. Juz tu wyjasniono, ze dzieci płakały przez tytuacje- ojcu odjebało, zapewne pytał o zycie osobiste matki, potem dzieciom zrobił scene, zostawił i odjechał...a nie przez las. Ale kretyn który nie ogarnia, ze dzieci z zaburzeniami były zawsze...tylko kiedyś ich nie diagnozowano nie pojmie tak prostej rzeczy. Ale rozumie, ciebie też nikt nie zdiagnozował, nie dał szansy
        • cosmetic.wipes Re: Ojciec roku 07.07.22, 15:54
          aqua48 napisała:

          >perspektywę spędzenia samotnie (ki
          > lku) nocy w lesie? Bez jedzenia, picia i być może ciepłych okryć dla siebie i r
          > odzeństwa?


          Akurat znam libiąskie lasy i nie jest to puszcza amazońska. Godzina drogi w każdą stronę i jesteś w cywilizacji.
          • mister-monster Re: Ojciec roku 07.07.22, 17:46
            cosmetic.wipes napisała:
            > Akurat znam libiąskie lasy i nie jest to puszcza amazońska. Godzina drogi w każ
            > dą stronę i jesteś w cywilizacji.
            >

            Z parkingu jest dziesięć minut spacerkiem.
            • znowu.to.samo Re: Ojciec roku 07.07.22, 19:30
              Ja uważam że nie ma żadnego znaczenia czy puszcza amazońska czy nie
              Postępowanie ojca podchodzi pod paragraf koniec kropka. Zj*eb powinien być pozbawiony praw
                • mister-monster Re: Ojciec roku 07.07.22, 19:40
                  fragile_f napisała:
                  > Następnym razem wywali je z domu zimą bez kurtek albo porzuci ki
                  > lkaset km od domu.
                  >

                  I za chwilę po nie wróci, jak w przypadku porzucenia na tym parkingu.
                • tt-tka Re: Ojciec roku 07.07.22, 19:48
                  fragile_f napisała:

                  > Dokladnie tak. Następnym razem wywali je z domu zimą bez kurtek albo porzuci ki
                  > lkaset km od domu.
                  >

                  Przypuszczam, ze nastepnym razem dzieci nie wsiada do samochodu tatusia, a i na widzenia beda sie umawiac pod wlasnym domem/w poblizu domu. I tez tylko do chwili, w ktorej zostana z widzen z ojczulkiem zwolnione.
                  • mister-monster Re: Ojciec roku 07.07.22, 19:52
                    tt-tka napisała:
                    > Przypuszczam, ze nastepnym razem dzieci nie wsiada do samochodu tatusia, a i na
                    > widzenia beda sie umawiac pod wlasnym domem/w poblizu domu. I tez tylko do chw
                    > ili, w ktorej zostana z widzen z ojczulkiem zwolnione.
                    >
                    >

                    No chyba że go będą chciały wrobić w następną nieprzyjemną sytuację.
                    Niektóre dzieci lubią i potrafią manipulować. Zwłaszcza jeśli matka ich tego nauczy.
                  • triss_merigold6 Re: Ojciec roku 07.07.22, 20:03
                    Ależ nie muszą się z nim widywać, jeśli nie zechcą
                    www.infor.pl/prawo/nowosci-prawne/5514443,Kontakty-z-dzieckiem-wyrok-TK.html
                    TK uznał za niezgodne z konstytucją stosowanie sankcji finansowych wobec rodzica, który nie wykonuje obowiązków dotyczących kontaktu dziecka, ale z powodu uwzględniania woli samego dziecka.
                    • mister-monster Re: Ojciec roku 07.07.22, 20:07
                      triss_merigold6 napisała:
                      > TK uznał za niezgodne z konstytucją stosowanie sankcji finansowych wobec rod
                      > zica, który nie wykonuje obowiązków dotyczących kontaktu dziecka, ale z powodu
                      > uwzględniania woli samego dziecka.


                      Zatwierdziła to nielegalna pani Przyłębska?
                      • paskudek1 Re: Ojciec roku 08.07.22, 08:16
                        mister-monster napisał:

                        > triss_merigold6 napisała:
                        > > TK uznał za niezgodne z konstytucją stosowanie sankcji finansowych wob
                        > ec rod
                        > > zica, który nie wykonuje obowiązków dotyczących kontaktu dziecka, ale z p
                        > owodu
                        > > uwzględniania woli samego dziecka.

                        >
                        > Zatwierdziła to nielegalna pani Przyłębska?

                        Raz się kucharce udało coś sensownego zrobić. Jak to mówią raz do roku to i kij sam strzela. Skoro musimy się stosować do wyroków zakazujących aborcję to tym bardziej to takiego należy.
              • arthwen Re: Ojciec roku 07.07.22, 21:43
                Ale to są dwie odrębne sprawy.
                Jedna: ojciec psychol (i jak najbardziej powinien być pozbawiony praw rodzicielskich)
                Druga: opisywanie tej sytuacji w sposób tak rażąco przejaskrawiony przez partaczy gazeciarskich (bo na miano dziennikarzy przecież nie zasługują), że wręcz ośmieszają takie sytuacje, które mogą być jednak groźne, jeśli to jednak będzie miejsce trochę bardziej oddalone od jakiejś miejscowości, czy tez pogoda będzie gorsza, dzieci młodsze, czy cokolwiek innego. Pomijam tu sytuację emocjonalną, bo ta byłaby porównywalna, niezależnie od tego gdzie ten ojciec na dzieci wsiadłby w taki sposób. Nawet we własnym domu byłoby to niefajne.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Ojciec roku 07.07.22, 11:20
      Parking w mieście przy lesie! I 16-latka! - to ci porzucenie dzieciątek w lesie!
      Karygodne, zapewne dostanie za to dożywocie, bo się dzieciątka mogły na śmierć w tym strasznym lesie zapłakać.
      • fragile_f Re: Ojciec roku 07.07.22, 18:47
        Ciekawe w jakim byłabyś stanie, gdyby mąż wywiozl Cie za miasto, zrobił turbo awanturę a potem odjechał z piskiem opon, pozbawiajac telefonu.

        To jest jakaś potwornie przemocowa akcja, nawet jeśli uczestniczą w niej dwie pełnoletnie osoby. Jesli ofiara sa nastolatek i dziecko - jest to totalne skur*synstwo.

        Pomijam juz to, ze jakis zboczeniec albo handlarz zywym towarem mógł sie dzieciakami "zaopiekować" sad(
        • mister-monster Re: Ojciec roku 07.07.22, 19:14
          fragile_f napisała:
          > Ciekawe w jakim byłabyś stanie, gdyby mąż wywiozl Cie za miasto, zrobił turbo a
          > wanturę a potem odjechał z piskiem opon, pozbawiajac telefonu.

          A w jakim by była szoku gdyby mąż wrócił za chwilę?
          ojciec przyjechał z powrotem na miejsce, kiedy dzieci były już pod opieką policjanta.
          • fragile_f Re: Ojciec roku 07.07.22, 19:22
            Nadal nie rozumiesz? Czy po prostu byles porzucany przez rodziców i uwazasz to za normę? Podpowiem: to nie jest norma, to jest przemoc i narazanie wlasnych dzieci na potworny stres i niebezpieczeństwo, w imię zbadania dostępu innych samcow do waginy swojej ex.
          • cegehana Re: Ojciec roku 07.07.22, 20:46
            Przypomninasz jedną forumke która nie wie co może stać się dziecku jak ona zostawia je idąc na stację benzynowa. Mnóstwo rzeczy. I to czy rodzić wróci nie zależy tylko od jego woli a od czynnikow losowych. Dzieci mogą zostać pobite, okradzione, potrącone. Była taka scena w Gotowych na wszystko ze Lynette zostawia dzieci i za chwilę ich nie ma. Jaki plan na taką okoliczność? Rozumialabym gdyby to dzieci oddalily się od rodzica z powodu jakiegoś focha, ale Stary chłop to jednak powinien mieć trochę odpowiedzialności za swoje decyzje.
            • mister-monster Re: Ojciec roku 07.07.22, 20:51
              cegehana napisał(a):
              Dzieci mogą zostać pobite, okradzione, potrącone.

              Dzieci mogą byćpotrącone pod okiem trosklkiwej mamusi. A głównie z jej winy. Są fimiki na youtube.



              Była taka scena w Gotowych na wszystko ze Lynette zostawia d
              > zieci i za chwilę ich nie ma.


              Filmy to nie życie. Zwłaszcza amerykańskie.
            • mister-monster Re: Ojciec roku 07.07.22, 21:47
              szara.myszka.555 napisał(a):
              > Po takiej akcji od razu dostałby papiery rozwodowe, niezależnie od tego, czy by
              > po mnie wrócił, czy nie.

              Ale wcześniej byś zrobiła sobie z nim dwójkę dzieci?
              • szara.myszka.555 Re: Ojciec roku 07.07.22, 21:58
                Ale wcześniej byś zrobiła sobie z nim dwójkę dzieci?
                Piszę o sytuacji, gdyby zostawił MNIE w takim miejscu mąż, i wrócił po iluś-tam minutach. Sorry, tak się po prostu nie robi. I nie ma znaczenia dla mnie fakt, czy jest asfalt, czy jest przystanek w odległości 500metrów, czy cokolwiek innego.

                Poza tym, a propos "robienia sobie dzieci":
                Czy uważasz, że ludzie są niezmienni, dokładnie tacy sami w wieku 20, 30, 40 lat? No nie. U niektórych pojawiają się różne zaburzenia, nałogi, nie wszystko da się przewidzieć.
    • maslova Re: Ojciec roku 07.07.22, 11:20
      > Dlaczego kobiety wiążą się z takimi debilami?

      Aha, czyli znowu wina kobiety, że ojciec zachowuje się jak debil.
      Dziaders nigdy z ciebie nie wyjdzie.
          • kloi0505 Re: Ojciec roku 07.07.22, 12:37
            Pani wybrała im takiego a nie innego ojca. Nie wierzę, że wcześniej był normalny i nagle mu odwaliło. No chyba, że zapadł nagle na chorobę psychiczną. Znam wiele kobiet które wychodzą za mąż za pierwszego lepszego, bo muszą na siłę mieć męża i dzieci. A potem płacz, lament i walka o alimenty. Tylko dzieci szkoda.
            • triss_merigold6 Re: Ojciec roku 07.07.22, 12:52
              Skup się. Pan strzelił pierwsze dziecko jak miał 19 lat, teraz pan ma 36, a dziecko 16. Planowane raczej nie było. Matka pewnie jego rowiesnica więc rodzina zorganizowała ślub, jak to na prowincji. Drugi dzieciak był pięć lat później, teraz nie są już para I nie mieszkają razem.

              Owszem, panom zostawionym potrafi walić na dekiel, zwłaszcza jak eks żona zaczyna spotykać się z kimś nowym.
      • tanebo001 Re: Ojciec roku 07.07.22, 11:29
        Znam kilku takich zjebów. Ze szkoły najczęściej. I za Chiny cesarskie nie uwierzę że dobrze się kryją. To że są debilami widać ze 100 km.
        • lauren6 Re: Ojciec roku 07.07.22, 11:34
          Do łóżka z nimi poszedłeś, że wiesz jak się zachowują w relacjach z kobietami.

          Wyjdź trochę poza wrodzony autyzm. To, że Ty wiesz, że facet jest zyebem, nie oznacza, że z automatu cały świat o tym wie. Jeżeli nie poszedłeś do tych kobiet z konkretnymi informacjami to one mają święte prawo wierzyć, że partner jest taki jaki im się prezentuje.
          • triss_merigold6 Re: Ojciec roku 07.07.22, 11:38
            Policjant spotkał dzieciaki zaryczane po kłótni że sfochowanym ojcem, zainteresował się, sporządził notatkę, ktoś z lokalnej komendy podrzucił info mediom. Ot i cała tajemnica chwytliwego opisu.
        • kloi0505 Re: Ojciec roku 07.07.22, 12:42
          <Znam kilku takich zjebów. Ze szkoły najczęściej. >

          Ja też znam takich. I każdy w promieniu iluś tam km wiedział, że ten czy tamten to psychol, pijaczyna, sknera albo wszystko razem. Znam kobiety, którym przyszła teściowa tłumaczyła, żeby dla swojego dobra trzymały się od ich synusia z daleka. Bez skutku.
    • nangaparbat3 Re: Ojciec roku 07.07.22, 11:38
      Eeee, myślałam że to jakieś 4-6latki. Szesnastolatek/tka zostawiona /y z drugim, jedenastoletnim dzieckiem na leśnym parkingu powinna/powinien sobie poradzić. To nie maluchy porzucone w gąszczu.
      Ojciec jakby niedojrzały nieco, oczywiście.
      • nenia1 Re: Ojciec roku 07.07.22, 11:41
        nangaparbat3 napisała:

        > Eeee, myślałam że to jakieś 4-6latki. Szesnastolatek/tka zostawiona /y z drugim
        > , jedenastoletnim dzieckiem na leśnym parkingu powinna/powinien sobie poradzić.
        > To nie maluchy porzucone w gąszczu.
        > Ojciec jakby niedojrzały nieco, oczywiście.
        >

        to wyobraź sobie teraz, ze to są romskie dzieci, może ci empatia wróci.
      • milva24 Re: Ojciec roku 07.07.22, 11:44
        Nieco niedojrzały? Ty jesteś dorosła, jakby Cię mąż zostawił w lesie na parkingu po kłótni to tez byś wyszła z założenia, że jest "nieco niedojrzały" i właściwie nic się nie stało? Pan jest zdrowo popieprzony i należy mu się ograniczenie praw rodzicielskich.
      • daniela34 Re: Ojciec roku 07.07.22, 11:49
        Nie, ojciec nie jest "jakby nieco niedojrzały" tylko robi dzieciom piekło przy okazji kontaktów. A potem będzie bardzo zdziwiony, że dzieci tych kontaktów z tatusiem nie chcą. To nie chodzi o to, że tym dzieciom groziło przy tej drodze niebezpieczeństwo w postaci drapieżnych wilków, niedźwiedzia brunatnego i kojotów, ale ojciec wywiózł je w obce miejsce i po awanturze zostawił, zdenerwowane awanturą z ojcem, który taką metodę postanowił zastosować w ramach kary za to, że dzieci nie spełniły jego oczekiwań. On nie jest "jakby nieco niedojrzały" tylko nie nadaje się do kontaktów z dziećmi bez nadzoru innej osoby dorosłej.
          • daniela34 Re: Ojciec roku 07.07.22, 19:13
            No a jak mam to przeczytać? Nieco niedojrzały ojciec to karmi dziecko wyłącznie pizzą podczas kontaktów i łupie z nim całymi dniami w gry komputerowe. Ojciec zostawiający dzieci po awanturze na leśnym parkingu to ojciec przemocowy i tyle🤷‍♀️
            • mister-monster Re: Ojciec roku 07.07.22, 19:18
              daniela34 napisała:
              Ojciec
              > zostawiający dzieci po awanturze na leśnym parkingu to ojciec przemocowy i tyl
              > e🤷‍♀️

              Przemocowy ale jednak wrócił po nie. Wilcy ich nie zdążyły zjeść.
                • mister-monster Re: Ojciec roku 07.07.22, 19:33
                  fragile_f napisała:
                  > Łaskawy pan, a mógł je przeciez zostawić w srodku kampinosu na trzy dni.

                  No mógł.
                  A nie zostawił, tylko za chwilę wrócił po nie.
                  Co nie znaczy że pochwalam zachowanie tego typa.
                  • triss_merigold6 Re: Ojciec roku 07.07.22, 19:41
                    Chwila była na tyle długa, że zdążyły spotkać policjanta i opowiedzieć dlaczego są zdenerwowane. Na tyle przekonująco, że policjant pojechał z nimi na komisariat zamiast oddać dzielnemu tacie.
                    • mister-monster Re: Ojciec roku 07.07.22, 19:43
                      triss_merigold6 napisała:
                      > Chwila była na tyle długa, że zdążyły spotkać policjanta i opowiedzieć dlaczego
                      > są zdenerwowane.

                      Gdzie można wyczytać, jak opowiadają dlaczego były zdenerwowane?
        • znowu.to.samo Re: Ojciec roku 07.07.22, 19:35
          daniela34 napisała:

          > Nie, ojciec nie jest "jakby nieco niedojrzały" tylko robi dzieciom piekło przy
          > okazji kontaktów. A potem będzie bardzo zdziwiony, że dzieci tych kontaktów z t
          > atusiem nie chcą. To nie chodzi o to, że tym dzieciom groziło przy tej drodze n
          > iebezpieczeństwo w postaci drapieżnych wilków, niedźwiedzia brunatnego i kojotó
          > w, ale ojciec wywiózł je w obce miejsce i po awanturze zostawił, zdenerwowane a
          > wanturą z ojcem, który taką metodę postanowił zastosować w ramach kary za to, ż
          > e dzieci nie spełniły jego oczekiwań. On nie jest "jakby nieco niedojrzały" tyl
          > ko nie nadaje się do kontaktów z dziećmi bez nadzoru innej osoby dorosłej.

          Ten tu nie powinien mieć żadnych kontaktów
      • strumien_swiadomosci Re: Ojciec roku 07.07.22, 11:52
        Tu nawet nie chodzi o porzucenie w gąszczu, bo to media w durny sposób podchwyciły. Chodzi o zrobienie awantury i zostawienie dzieci w kiepskim stanie psychicznym samych. Podejrzewam, że one nie były zaryczane, bo las, tylko bo tatuś odjaniepawlił jakąś scenę i kij wie, co im naopowiadał. I myślę, że nawet dorosłe baby by były w takiej sytuacji skołowane, więc tak, należy docenić, że 16latka się jednak jakoś ogarnęła.
        • daniela34 Re: Ojciec roku 07.07.22, 11:55
          Oczywiście, że o to chodzi. Dorosły, zostawiony w tych okolicznościach "za karę" bo nie zrobił tego, czego oczekiwała druga strona, też byłby zdenerwowany.
        • hanusinamama Re: Ojciec roku 07.07.22, 12:18
          Oczywiście ze o to chodzi ale jak widac jeden tu odstawia Rambo a inne Pani swoje znane "dawniej to myśmy 20km z buta przez śnieg zaspy i bagna do szkoły szli ...;"