Dodaj do ulubionych

Antydepresanty

30.08.22, 23:23
Mam gorszy okres w życiu , pewnie efekt długofalowego stresu , nie mogę się na niczym skupić , płacz na czubku nosa , ciagle rozmyślanie o złych przejściach i strach o przyszłość , mam problemy ze spaniem ,to najczęściej , po czym są dni, ze jest lepiej i wtedy wydaje mi się, ze te gorsze juz minęły i tak w kółko . Poszlam do lekarza psychiatry i dostałam lek antydepresyjny Vekaxin , wybrałam w aptece i sobie na razie leży .
A ja sama nie wiem czy poczekać jeszcze , ze może minie samo , czy jednak wziąć bo może być jeszcze gorzej .
Co byście doradzily ?

Obserwuj wątek
    • eriu Re: Antydepresanty 30.08.22, 23:46
      A co się stanie samo, że to minie samo? Tak na logikę? Pluszaki zaczną chodzić po ulicach i zaczną nam sprzedawać uściski żeby nam poprawić samopoczucie? Znikną wszystkie nasze problemy w sposób magiczny? Niestety nic takiego się nie stanie.

      Jeśli lekarz stwierdził, że potrzebny Ci jest lek przeciwdepresyjny to warto go zacząć brać, bo jak sama piszesz masz objawy. Jeśli teraz nie podziałasz to będzie tylko gorzej i potem Tobie trudniej będzie wrócić do zdrowia. Proces będzie trwał dłużej i będzie trudniejszy dla Ciebie. To normalne, że możesz mieć dni lepsze i gorsze także w chorobie. Ciesz się, że w chwili obecnej tak czujesz, że jest a nie że tylko leżysz i nie masz na nic siły i ciągle myślisz o najgorszych rzeczach na świecie. Bo niektórzy dochodzą do takiego stanu. A Ty nie chcesz do niego dojść.
    • malgosiagosia Re: Antydepresanty 31.08.22, 00:02
      Szukalabym innego rozwiazania. Depresanty to pozorna latwizna. Znam ludzi, ktorzy zawsze juz beda na antydepresantach. bo sie uzaleznili.
      • taki-sobie-nick Re: Antydepresanty 31.08.22, 00:09
        A ty co proponujesz?

        Depresanty (i inne leki) to także przejściowa pomoc w trakcie psychoterapii.
        • malgosiagosia Re: Antydepresanty 31.08.22, 00:22
          No wiec kurcze, nie zawsze. Ludzie czesto laduja sie w to na cale zycie.
          • taki-sobie-nick Re: Antydepresanty 31.08.22, 00:24
            Napisałam "także". Może ci, co się ładują na całe życie, mają po prostu całe życie depresję?
            • malgosiagosia Re: Antydepresanty 31.08.22, 00:39
              Jak jestes cale zycie na lekach, to nie wiesz, czy masz depresje, czy nie.
              • taki-sobie-nick Re: Antydepresanty 31.08.22, 00:54
                Guzik wiesz. Leki mogą ją tylko osłabiać, a nie całkiem likwidować.
                • malgosiagosia Re: Antydepresanty 31.08.22, 00:57
                  taki-sobie-nick napisała:

                  > Guzik wiesz. Leki mogą ją tylko osłabiać, a nie całkiem likwidować.

                  Widze, ze to TY guzik wiesz. big_grin
                  • taki-sobie-nick Re: Antydepresanty 31.08.22, 00:59
                    Aha. Czyli nie ma takich przypadków, jak te, o których piszę?
                  • taki-sobie-nick Re: Antydepresanty 31.08.22, 01:00
                    A ja widzę, że trollujesz.
                    • malgosiagosia Re: Antydepresanty 31.08.22, 01:06
                      Jasne, to jest takie oczywiste, ze pukawka "trollujesz" musiala wystrzelic. Nie masz argumentow.
        • princesswhitewolf Re: Antydepresanty 31.08.22, 01:32
          >Depresanty (i inne leki) to także przejściowa pomoc w trakcie psychoterapii.

          Tylko jesli psychoterapia na to wskazuje. A aby wskazala trzeba ja zaczac

      • eriu Re: Antydepresanty 31.08.22, 00:13
        Dla niektórych to jest rozwiązanie: nie być w stanie funkcjonować w ogóle, podejmować próby samobójcze a brać leki. To już lepiej brać leki co?
        • pomozeciepomozemy Re: Antydepresanty 31.08.22, 14:44
          A jeśli nie podejmujesz prób samobójczych, wstajesz z łóżka, nawet się wykąpiesz, coś zjesz, dom/dziecko ogarniesz - a żyjesz tak, jak opisała wątkodajka - to brać czy nie brać?
          (Psychoterapia na NFZ, pierdu pierdu latami, bez wskazówek, konkretów, technik, psychoterapeuci - no, mili ludzie, tylko kompletnie bez pomysłu jak pomóc ci ogarnąć życie/wrócić do życia w coraz bardziej złożonym świecie).
      • swinka-morska Re: Antydepresanty 31.08.22, 00:18
        Kosz.
        • taki-sobie-nick Re: Antydepresanty 31.08.22, 00:22
          Ależ nie, niech zaproponuje to inne rozwiązanie.

          • taki-sobie-nick Re: Antydepresanty 31.08.22, 00:22
            Bo doradzać COŚ INNEGO to każdy potrafi.
            • malgosiagosia Re: Antydepresanty 31.08.22, 00:38
              To nie zalezy od Ciebie, a od autorki watku, czy zaproponuje inne rozwiazanie.
              • swinka-morska Re: Antydepresanty 31.08.22, 00:49
                Nie masz nic do zaproponowania
                • malgosiagosia Re: Antydepresanty 31.08.22, 00:59
                  swinka-morska napisała:

                  > Nie masz nic do zaproponowania

                  Tobie proponawac nie bede.
                  • taki-sobie-nick Re: Antydepresanty 31.08.22, 01:01
                    Nie masz nic do zaproponowania Q.E.D.

                    Trollujesz za to jak cholera.
              • taki-sobie-nick Re: Antydepresanty 31.08.22, 00:56
                Chyba nie zauważyłaś - ja o inne rozwiązania pytałam CIEBIE i czekam, aż jakieś wyliczysz.

                To nie osoba cierpiąca ma proponować rozwiązania, tylko jej lekarz. Jeśli dodatkowo ty się w to wtrącasz - ty podaj jakieś alternatywy.
                • malgosiagosia Re: Antydepresanty 31.08.22, 01:03
                  Lekarz, zwlaszcza psychiatra, nie ma nic do zaproponowania oprocz depresantow. Life
                  • mamkotanagoracymdachu Re: Antydepresanty 31.08.22, 01:05
                    malgosiagosia napisała:

                    > Lekarz, zwlaszcza psychiatra, nie ma nic do zaproponowania oprocz depresantow.
                    > Life

                    No nie ma. A Ty co proponujesz?
                    • malgosiagosia Re: Antydepresanty 31.08.22, 01:09
                      Tylko jak Marysia zapyta, wysile sie i napisze.smile
                      • lea_233 Re: Antydepresanty 31.08.22, 01:21
                        Przecież Marysia zapytała. W ostatnim zdaniu swojego posta. Szczerze to sama bym się dowiedziała co mogłabyś podpowiedzieć zamiast antydepresantów
                        • princesswhitewolf Re: Antydepresanty 31.08.22, 01:30
                          P s y c h o t e r a p i a

                          Ot magiczne slowo. Acz lepiej zalatwic tabletka od razu?
                          • turzyca Re: Antydepresanty 31.08.22, 05:19
                            1) psychoterapia potrzebuje czasu, żeby zadziałać, a w międzyczasie trzeba jeść, spać i ogólnie ogarniać choćby podstawową opiekę nad własnym ciałem, o takiej koncepcji jak praca zawodowa czy życie rodzinne nie wspominając.
                            2) często ciężka depresja uniemożliwia w ogóle pracę psychoterapeutyczną. Leki pozwalają osiągnąć stan, w którym ta praca jest możliwa.
                            • princesswhitewolf Re: Antydepresanty 31.08.22, 10:19
                              >często ciężka depresja

                              A tu wiesz czy ciezka?
                    • taki-sobie-nick Re: Antydepresanty 31.08.22, 21:36
                      Bzdura, lekarz proponuje terapię.
                  • 1matka-polka Re: Antydepresanty 31.08.22, 08:37
                    malgosiagosia napisała:

                    > Lekarz, zwlaszcza psychiatra, nie ma nic do zaproponowania oprocz depresantow.
                    > Life

                    Od tego jest psychiatra, zeby dawac leki a terapeuta od przemodelowania psychiki przy pomocy terapi i cwiczen. Tak ortopeda jest od robienia zastrzykow ze sterydem i operacji, podczas gdy temat da sie w wiekszosci przypadkow opedzic fizjoterapią i cwiczeniami🙄
        • malgosiagosia Re: Antydepresanty 31.08.22, 00:52
          swinka-morska napisała:

          > Kosz.

          A czemuz to?

          "ciagle rozmyślanie o złych przejściach i strach o przyszłość (...)
          po czym są dni, ze jest lepiej i wtedy wydaje mi się, ze te gorsze juz minęły i tak w kółko"

          Nie wyglada to na depresje, a na nieradzenie sobie z rzeczywistoscia.
          • nangaparbat3 Re: Antydepresanty 31.08.22, 08:02
            Cóż, rzeczywistość u nas skrzeczy. I warczy.
          • turzyca Re: Antydepresanty 31.08.22, 09:18
            >>ciagle rozmyślanie o złych przejściach i strach o przyszłość (...)
            po czym są dni, ze jest lepiej i wtedy wydaje mi się, ze te gorsze juz minęły i tak w kółko"

            >Nie wyglada to na depresje, a na nieradzenie sobie z rzeczywistoscia.


            Nie wygląda na to, że znasz objawy depresji.
            • princesswhitewolf Re: Antydepresanty 31.08.22, 10:20
              I na podst paru tych slow.wnioskujesz ze to depresja? To wiekszosc spoleczenstwa ma depresje
    • swinka-morska Re: Antydepresanty 31.08.22, 00:09
      marysia460 napisała:

      > Co byście doradzily ?

      Posłuchać się lekarza i nie cudować, że samo przejdzie.
      Bo nie przejdzie i będzie jeszcze gorzej.

      Co jeszcze musiałoby się stać, żeby wziąć leki? Próba samobójcza? Dzień, w którym nie wstaniesz z łóżka, bo nie będziesz w stanie kiwnąć palcem?
      • marysia460 Re: Antydepresanty 31.08.22, 00:22
        Niby to wszystko wiem , ale tez trochę boje się
        • taki-sobie-nick Re: Antydepresanty 31.08.22, 00:26
          Długo masz to brać?
        • liliawodna222 Re: Antydepresanty 31.08.22, 00:32
          Nie ma czego się bac. A jakosc życia nieporownywalna.
        • nangaparbat3 Re: Antydepresanty 31.08.22, 07:45
          To że się boisz, może być po prostu objawem Twoich problemów.
          Kiedyś na zaburzenia lękowe dawano benzodiazepiny, leki szybko i silnie uzależniające - było się czego bać. Antydepresanty tak nie działają, tylko ważne, żebyś brała jak lekarz zalecił - stopniowo zwiekszając dawkę i stopniowo zmniejszając, kiedy będziesz odstawiać.
      • bi_scotti Re: Antydepresanty 31.08.22, 00:30
        W swietle ostatnio (April 2022) publicated wynikow badan, to akurat ("bedzie jeszcze gorzej") nie jest az tak oczywiste. journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371/journal.pone.0265928

        Co zrobic? Czemu nie look for second opinion? Szczegolnie jesli pacjent sam ma watpliwosci ... Good luck. Cheers.
        • swinka-morska Re: Antydepresanty 31.08.22, 00:44
          bi_scotti, z całym szacunkiem i sympatią, ale to polska specyfika, że pacjenci nie ufają lekarzom, nie ufają lekom i poradom profesjonalistów, za to ulegają przekazom z youtube'a i internetowym płaskoziemcom.

          Jeśli ktoś poczuł się już tak źle, że poszedł do tego strasznego psychiatry i dostał leki, to look for second opinion będzie oznaczało najprawdopodobniej albo wydanie kolejnych 300 zł na wizytę, albo odroczenie leczenia, albo jego całkowite zarzucenie. Niezależnie od tego, co powie drugi lekarz - pacjentka znowu będzie pytać po necie co ma robić. Bez sensu, bez efektu...
          • bi_scotti Re: Antydepresanty 31.08.22, 00:56
            Moze. Aczkolwiek, again, w swietle najnowszych badan, effectiveness of antidepressants nie jest az tak oczywista, szczegolnie long-term, jak do tej pory sadzono wiec pewnie warto poszukac lekarza, ktory jest na biezaco z najnowszymi publikacjami i ... watpliwosciami smile To wcale nie znaczy, ze polecam konsultacje u "Doctor Google" czy "Professor Youtube" - definitely not! Ale jednoczesnie jestem zdania, ze jesli ten zapisujacy lekarstwo psychiatra nie zaoferowal na tyle skutecznej consultation, ze pacjent nie ma 100% pewnosci, ze winien lekarstwo brac, to second opinion jest jak najbardziej uzasadniona. Life.
            • nangaparbat3 Re: Antydepresanty 31.08.22, 07:36
              Na razie nie wchodzi w grę long-term, bo Marysia nigdy jeszcze antydepresantów nie brała.
              Z tego co sama widziałam i doświadczyłam, jak najbardziej działają, stawiają na nogi, i wtedy warto coś pozmieniać w swoim życiu, żeby nie wracało. Jeśli budzisz się nad ranem i całą energię zużywasz na walkę o przetrwanie, nie masz jak go zmienić.
              Owszem, widywałam też osoby, na które antydepresanty nie działały - po pierwsze chore na nierozpoznaną poważną chorobę somatyczną (konkretnie: nowotwór, uszkodzony mięsień sercowy, zespół Marfana), po drugie zyjące w środowisku, które jest dla tej osoby niszczące.
              Jak mówi moja przyjaciółka, psychiatra od lat 30, antydepresanty to taka laseczka, a leczy psychoterapia. Czasem warto się wesprzeć laseczką.
          • princesswhitewolf Re: Antydepresanty 31.08.22, 01:29
            >Jeśli ktoś poczuł się już tak źle, że poszedł do tego strasznego psychiatry

            No niekoniecznie tak zle. Mam taka znajoma co chodzi prywatnie do psychiatry sie wygadac i dzieki mu za to ze znowu nie do mnie przylezie...

            Ja bym poszla do terapeuty i na testy zanim zaczelabym brac leki. Psychiatra z marszu wydaje leki jak ktoś powie tylko parę objawów bo mu sie spieszy i nastepny w kolejce czeka.
            • lauren6 Re: Antydepresanty 31.08.22, 09:57
              > Psychiatra z marszu wydaje leki jak ktoś powie tylko parę objawów bo mu sie spieszy i nastepny w kolejce czeka.

              Psychiatra zdiagnozował u niej depresję. Kim ty jesteś by podważać taką diagnozę.

              Zachowanie autorki wątku idealnie wpisuje się w diagnozę. Wszelkie idiotki do "dobrych" rad typu "odstaw leki, idź na terapię", "leki uzależniają/otumianiają/zrobią z ciebie zombie" tylko i wyłącznie opóźniają leczenie tej, jak by nie było, śmiertelnej choroby.

              Ogarnijcie się. Nie jesteście lekarzami. Zarówno ty i bi_scotti słynięcie na forum z wypisywania głupot. Ale ten wątek sobie odpuśćcie. Autorka nie potrzebuje Waszych mUndrości na chłopski rozum, tylko leczenia.
              • princesswhitewolf Re: Antydepresanty 31.08.22, 10:22
                Jestem corka lekarza ktory pracowal w wojewodzkim szpitalu neutopsychiatrycznym. Wiem cos o tym.

                Lekarze wypisuja leki i maja po parenascie minut na pacjenta. Prawdziwe leczenie to terapia

                >Ogarnijcie się. Nie jesteście lekarzami. Zarówno ty i bi_scotti słynięcie na forum z wypisywania głupot.

                Terapie juz dawno powinnas zaczac i nie konczyc na lekach
                • princesswhitewolf Re: Antydepresanty 31.08.22, 10:22
                  r
                • eriu Re: Antydepresanty 31.08.22, 10:35
                  Lekarze wypisują leki, bo tym się zajmują. I wielu pacjentom w ten sposób ratują życie albo zmieniają na lepsze.

                  Za sprawą spermy taty nie posiadasz wiedzy medycznej ani wiedzy z zakresu leczenia więc nie opowiadaj nieprawdziwych informacji.
                  • princesswhitewolf Re: Antydepresanty 31.08.22, 10:38
                    Moj ojciec byl chirurgiem. Mowie o matce.

                    I to ona wysyłała na terapie i testy a nie siedziala nad receptami wypisując kazdemu jak leci a to ma miejsce w Polsce. Wypisujac bez nawet dodatkowych badan hormonalnych czy ukladu trawiennego i bez zastanowienia jak wpłynie to na zdrowie
                    • marta.graca Re: Antydepresanty 31.08.22, 10:45
                      Nigdy nikomu nie wypisała recepty na leki? Nawet jak ktoś przyszedł z psychozą, schizofrenią czy myślami samobójczymi?
                      • princesswhitewolf Re: Antydepresanty 31.08.22, 10:49
                        >Nigdy nikomu nie wypisała recepty na leki? Nawet jak ktoś przyszedł z psychozą, schizofrenią czy myślami samobójczymi

                        Jesli tak to przeczytałaś to moze faktycznie idz do psychiatry.🤦

                        Napisalam wyraznie: nie zapisywala z marszu kazdemu nowemu kto przyszedl antydepresantow ale wysylala na dalsze badania i terapie. Wiele objawow depresji ma podloze hormonalne, wiele sytuacyjne a i musi znac zdrowie pacjenta by wiedziec co zapisac by nie kolidowalo z innymi lekami
                        • 152kk Re: Antydepresanty 31.08.22, 11:09
                          Aha - czyli Twoja matka była dobrym lekarzem - bo badała pacjentów zanim zdiagnozowała pacjenta zaleciła leki, a wszyscy inni (a na pewno psychiatra u którego była wątkodajka) to partacze i tylko zapisują leki, żeby jak najszybciej pozbyć się pacjenta - tak?
                          Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, jak wygląda obecnie opieka psychiatryczna w Polsce (bo sama mieszkasz od dawna poza Poską) - ale jeżeli watkodajka jest w Polsce (a tak zakładam, skoro nie napisała inaczej) - to najprawdopodobniej konsultowała się z psychiatrą na wizycie płatnej / prywatnej (nie w szpitalu). I to wyglądało najprawdopodobniej inaczej, niż sugerujesz - tj. psychiatra prywatnie nie ma 5 minut na pacjenta, tylko trochę więcej (zwykle co najmniej pół godziny na jedną wizytę) i liczy się z tym, że zostanie oceniony przez pacjenta, co przełożyć się może na jego późniejsze zarobki. Sugestia, że lekarz nawet nie zapytał o inne brane leki (aby antydepresant nie kolidował) to już w ogóle kuriozum. Przecież psychiatra to nie internista / chirurg - liczy się z tym, że choroby psychiczne często są przewlekłe i pacjent prawdopodobnie będzie do niego wracał - po kolejne konsultacje / recepty - więc i tak się pacjenta nie pozbędzie po wypisaniu recepty?
                          Ja nie twierdzę, że wątkodajka ma koniecznie brać leki, jak najbardziej może się jeszcze skonsultować jeśli ma wątpliwoście. Ale sugerowanie, że absolutnie nie powinna ufać lekarzowi - bo to na pewno partacz, który tylko chce mieć ją z głowy, jest nie w porządku i może jej zaszkodzić.
                        • marta.graca Re: Antydepresanty 31.08.22, 11:10
                          No, ale na jakiej podstawie twierdzisz, że lekarz autorki nie znał jej zdrowia, nie przeprowadził wywiadu, nie postawił prawidłowej diagnozy, tylko z marszu zapisał leki? Siedziałaś na tej wizycie?
                        • lauren6 Re: Antydepresanty 31.08.22, 11:38
                          > Wiele objawow depresji ma podloze hormonalne, wiele sytuacyjne

                          Myślisz, że lekarz o tym nie wie? Lol.

                          To lekarz przeprowadził z nią rozmowę, nie forum. Leki wypisał na podstawie swojej wiedzy medycznej i doświadczenia, których TY NIE POSIADASZ.

                          Przestań wypisywać debilizmy w tym wątku.
                        • eriu Re: Antydepresanty 31.08.22, 13:59
                          Nie no jasne, psychiatra nie wziął pod uwagę, że poczucie jego pacjentki może mieć podłoże sytuacyjne (ironia). Lepiej od lekarza wie córka lekarki hehehe.
                    • samawsnach Re: Antydepresanty 31.08.22, 15:02
                      "Wypisujac bez nawet dodatkowych badan hormonalnych czy ukladu trawiennego i bez zastanowienia jak wpłynie to na zdrowie"
                      O tak! Obserwuję to zwłaszcza w leczeniu dzieci i młodzieży. Jak po raz pierwszy do tej pory spotkałam psychiatrę ( do tego na NFZ), który zleca najpierw badania laboratoryjne wtedy, gdy leki nie są bezwzględnie wskazane na " już", to tylko do niej kieruję pacjentów.
                      • princesswhitewolf Re: Antydepresanty 31.08.22, 15:07
                        Wlasnie samawsnach. A tu uwaza wiekszosc ze tabletki antydepresyjne bez zmruzenia oka. A to moze byc menopauza i HTZ potrzebna a nie antydepresanty albo niska wit D itd itp
                  • nangaparbat3 Re: Antydepresanty 31.08.22, 14:36
                    Faktem jest, że niektórzy lekarze poświęcają pacjentowi 10-15 minut, nie przeprowadzają porządnego wywiadu i przepisują leki. To jest i skandaliczne, i niebezpieczne - a piszę o lekarzach przyjmujących prywatnie.
                • lauren6 Re: Antydepresanty 31.08.22, 11:32
                  princess, rzekomo absolwentko historii sztuki. Bardzo dziękuję za forumową amatorską diagnozę psychiatryczną i psychologiczną. Rozumiem, że bardzo Ci zależy by udowodnić moją ocenę twojej inteligencji? Tak trzymaj 👍
            • 152kk Re: Antydepresanty 31.08.22, 10:50
              "Ja bym poszła do terapeuty i na testy zanim zaczelabym brac leki. Psychiatra z marszu wydaje leki jak ktoś powie tylko parę objawów bo mu sie spieszy"
              Jeszcze nie spotkałam się z psychiatrą, który by nie zbadał pacjenta (czyli nie przeprowadził testów, o których piszesz przeprowadza się właśnie na pierwszej wizycie, bo to podstawowe narzędzie wstępnej diagnozy depresji) tylko od ręki wypisał antydepresanty. Może i takie przypadki są, ale Marysia nic nie napisała, że lekarz jej nie badał, więc sugerowanie, że się spieszył i zaniedbał badania jest nie w porządku. Terapeuta nie zastąpi lekarza bo nie od tego jest. Ale oczywiście nie w każdym przypadku lekarz i leki są niezbędne - w tym zakresie się z Tobą zgadzam - skoro wątkodajka nie jest przekonana do terapii zaproponowanej przez lekarza - to może spróbować skonsultować się z innym specjalistą np. psychoterapeutą.
              • princesswhitewolf Re: Antydepresanty 31.08.22, 10:52
                Ja nic nie czytalam.tu o szeroko zakrojonych testach psychologicznych, badaniach hormonalnych i ogolnego zdrowia itd. Ja przeczytalam tylko ze byla u psychiatry i zapisal
                • 152kk Re: Antydepresanty 31.08.22, 11:17
                  Przeprowadzenie testów to podstawa pierwszego badania psychiatrycznego w przypadku podejrzenia depresji, więc ja bym jednak założyła, że lekarz - specjalista - je przeprowadził. Badań hormonalnych rzeczywiście psychiatrzy standardowo nie zlecają (chyba że są wyraźne przesłanki), ale nie wiem skąd Twój wniosek, ze akurat objawy wątkodajki wskazują na zaburzenia hormonalne. Bo jak nie - to miał ją badać pod każdym możliwym kątem (przecież może mieć też inne somatyczne problemy zdrowotne, wcale nie związane z hormonami - ale to już trzeba lekarzowi dokładnie opisać i nie wiemy, czy wątkodajka to zrobiła)?
                  Oczywiście, że jeśli są wskazówki, że źródłem problemów wątkodajki są zaburzenia fizyczne - to warto się pod tym kątem przebadać. Ale czy wątkodajka takie przesłanki lekarzowi wskazała? Bo wszystkiego absolutnie nie da się przebadać - bada się to, co jest prawdopodobne / na co wskazują objawy. Zakładasz, że zawsze objawy depresji mają inne źródło niż depresja?
                  • princesswhitewolf Re: Antydepresanty 31.08.22, 11:22
                    >więc ja bym jednak założyła, że lekarz - specjalista - je przeprowadził.

                    Ja nie, bo nigdzie o tym nie przeczytałam tu a przez moja matke wiem jak wyglada praca lekarza w Polsce. Pare minut na pacjenta.


                    > Badań hormonalnych rzeczywiście psychiatrzy standardowo nie zlecają (chyba że są wyraźne przesłanki), ale nie wiem skąd Twój wniosek, ze akurat objawy wątkodajki wskazują na zaburzenia hormonalne.

                    Nie wnioskuje ze je ma ale sugeruje by to wyeliminowac. Czy wiesz ile kobiet ma depresje w okresie perimenopauzalnym a ile ma niedoczynnosc tarczycy?
                  • princesswhitewolf Re: Antydepresanty 31.08.22, 11:23
                    >przecież może mieć też inne somatyczne problemy zdrowotne, wcale nie związane z hormonami
                    Moze i o tym pisalam w kontekscie badan ogolnozdtowotnych i jak antydepresant wplynalby na zdrowie i czy kolidowal z innymi lekami
                    • 152kk Re: Antydepresanty 31.08.22, 16:40
                      Ale nie odniesiesz się już do tego, iż lekarz, żeby skierować na badania powinien mieć jakieś przesłanki do tego, że może być jakieś inne źródło problemu niż depresja? Czy wątkodajka wskazała jakiekolwiek okoliczności które sugerują zaburzenia hormonalne czy inne problemy somatyczne? Moim zdaniem nie. Nawet nie wiemy w jakim jest wieku, a ty sugerujesz menopauzę, na jakiej podstawie? Zarzucasz lekarzowi niekompetencję / lekceważenie pacjenta, a sama wymyślasz, co może dolegać wątkodajce, nie mając żadnych przesłanek ku temu. Czy lekarz podejrzewając depresję powinien zlecić wszystkie możliwe badania, nie mając ku temu przesłanek? No tak to nie działa, niestety, m.in. dlatego że każde badanie to koszt. Ale podejrzewam, że jakby wątkodajka chciała zapłacić sama, to ze skierowaniem problemu by nie było (zresztą w Polsce wiele badań z krwi można zrobić odpłatnie bez skierowania) To może, skoro wiesz lepiej niż lekarz czego jej potrzeba - napisz konkretnie jakie badania ma wykonać bo nie ma czegoś takiego, jak badania "ogólnozdrowotne" (hormonalne -jakie?, inne?) i ona sobie podejmie decyzję czy je zrobić?
                    • marion.marion Re: Antydepresanty 31.08.22, 16:55
                      Mój ma więcej niż kilkanaście minut na pacjenta. Pierwsza wizyta trwała jakieś 40 minut. Byłam w bardzo złym stanie, przestałam wychodzić z domu, w nocy budziłam się o 3.00 i dalej nie spałam. A do psychiatry pokierowała mnie psychoterapeutka, gdy widziała w jakim jestem stanie i jakie mam lęki. To był jakiś koszmar a nie życie. Dopiero teraz wiem, co znaczy spać w nocy i być wypoczęta, bo problemy ze snem miałam od dzieciństwa.
                    • marion.marion Re: Antydepresanty 31.08.22, 17:00
                      Dodam, że miałam porobione badania, bo psychiatra był w sumie ostatnim przystankiem na mojej trasie - tak więc tarczycę, rezonans głowy, rezonans kręgosłupa (czułam okropne bóle kregosłupa). Wcześniej bywałam wiele razy u neurologa, którego wręcz nachodziłam co kilka dni, bo bolało i bolało a rezonans czysty. Byłam u dr rehabilitacji, fizjoterapeutów, etc. Po antydepresantach bóle przeszły - po jakichś 2 tyg zredukowały się o jakieś 80-90%, niedługo potem całkiem zniknęły.
    • princesswhitewolf Re: Antydepresanty 31.08.22, 01:25
      Ja bym poszla do psychoterapeuty i pogrzebala z nim w sobie. Czy to podswiadomosc i costam sprawia to? A takze zbadala hormony.

      No ale ja to ja a ty to ty. Kazdy jest inny.

      Ja ( i tylko o mnie mowie i nie zalecam nikomu) cenie sobie zasade uodparniania sie bez znieczulania ale u mnie to nigdy nie bylo endogenne ani tez samobojczych mysli nie miewam. Np w trakcie meno widzialam hustawke nastrojow nad ranem. Przeszlo. Hormony.
    • nangaparbat3 Re: Antydepresanty 31.08.22, 07:21
      Wzięłabym i kiedy bym się poczuła lepiej, wprowadziła jakieś stałe zmiany w moim życiu, które by miały szansę spowodować, że będę się lepiej czuła. No i może psychoterapia?
    • jeste_m_sobie Re: Antydepresanty 31.08.22, 07:26
      Za mało napisałaś, by sensownie radzić. Alternatywą do leków przeciwdepresyjnych może być psychoterapia. Badania wskazują, że może powodować podobne zmiany w funkcjonowaniu mózgu, co leki. Ale czasami jest zbyt źle, by sama psychoterapia zadziałała. Jeśli czujesz, że dasz radę, spróbuj tak. Na pewno od nicnierobienia i samego "mania" leków nic ci się nie poprawi. Musisz zacząć działać.
      • nangaparbat3 Re: Antydepresanty 31.08.22, 07:40
        Ależ skąd, od samych leków jak najbardziej może się poprawić, i to radykalnie. Dadzą siłę na zmianę, psychoterapię, przeorganizowanie codziennego życia. Dadzą odwagę, by zmieniać. Bo fakt, że poprzestanie na lekach stałej poprawy nie da.
        • jeste_m_sobie Re: Antydepresanty 31.08.22, 09:35
          Od ssamego "mania" leków - miałam na myśli to, że kupiła i leżą smile
          • nangaparbat3 Re: Antydepresanty 31.08.22, 14:30
            Acha, rozumiem, zgadzam się smile
      • sueellen Re: Antydepresanty 31.08.22, 08:06
        Ja bym poszła w jedno i drugie plus wysiłek fizyczny. Czyli ogarnąć to smutne życie kompleksowo. Uderzyć w depreche z każdej strony.
    • cegehana Re: Antydepresanty 31.08.22, 07:40
      Ja bym wzięła choćby z ciekawości czy i jak działają.
      • feniks_z_popiolu Re: Antydepresanty 31.08.22, 10:13
        cegehana napisał(a):

        > Ja bym wzięła choćby z ciekawości czy i jak działają.

        O, i to jest jakiś argument. Jeśli inne, racjonalne nie działają...

        Sama psychoterapia w przypadku dość zaawansowanego stanu depresji to jak leczenie anginy ziołami.
        • princesswhitewolf Re: Antydepresanty 31.08.22, 10:17
          Ja nie wiem czy na podst paru zdan mozna diagnozować zaawansowanie
          • marta.graca Re: Antydepresanty 31.08.22, 10:19
            Lekarz ją przecież zdiagnozował i uznał za wskazane branie leków.
            • princesswhitewolf Re: Antydepresanty 31.08.22, 10:23
              I nie skierowal na terapie?
              • marta.graca Re: Antydepresanty 31.08.22, 10:46
                Tego nie wiemy. Być może w oparciu o wywiad nie uznał tego za wskazane.
                • princesswhitewolf Re: Antydepresanty 31.08.22, 11:24
                  Nieskazana terapia? Przy regularnych poprawach?
                  • marta.graca Re: Antydepresanty 31.08.22, 12:57
                    I regularnych pogorszeniach. Serio, zachowujesz się, jakbyś w gabinecie siedziała przy jej badaniu i przestudiowała dokumentację medyczną, a nie masz nawet dyplomu lekarza. Nie ośmieszaj się.
                    • princesswhitewolf Re: Antydepresanty 31.08.22, 13:07
                      Nie to ty nie majac danych wnioskujesz ze tabletki zalatwia sprawe. Osmieszasz sie. Przeczytaj wpis suellen ponizej.
                      • lauren6 Re: Antydepresanty 31.08.22, 13:10
                        > Nie to ty nie majac danych wnioskujesz ze tabletki zalatwia sprawe.

                        Ja nie mam danych, ty nie masz danych. Lekarz je ma i wypisał receptę.

                        > Osmieszasz sie

                        Nie, to ty robisz z siebie idiotkę i podważasz DIAGNOZĘ lekarską, bo twoja mamusia jest psychiatrą.

                        Idź już lepiej do jakiegoś wątku preppersów tłumaczyć ludziom jak upychać cukier w listwach przypodłogowych.
                        • princesswhitewolf Re: Antydepresanty 31.08.22, 14:55
                          Lauren ty to sie leczysz psychiatrycznie, prawda? Twoje zachowanie na to wskazuje

                          Nigdy nie trzymalam sie jednego lekarza i zawsze ide do innego zanim podejme decyzje o leczeniu.

                          Trzeba byc stuknietym by tak bezmyslnie wszystko akceptowac


                          Powinny byc testy, badania hormonalne, badanie poziomu wit D, badania krwi a nie wspomne o terapii
                      • marta.graca Re: Antydepresanty 31.08.22, 13:22
                        Dane miał lekarz autorki, który ją badał, przeprowadzał wywiad i podjął decyzję o zapisaniu jej leków. Sama chodziłam na psychoterapię półtora roku i wiem, jak powoli działa i jakiego wysiłku psychicznego wymaga. Psychiatra mi zaleciła psychoterapię, ale leki również. Wg mnie bez leków psychoterapia byłaby o kant tyłka potłuc. A wpisy sueellen, podobnie jak twoje, nie są wpisami lekarza.
                        • princesswhitewolf Re: Antydepresanty 31.08.22, 14:57
                          >Dane miał lekarz autorki, który ją badał, przeprowadzał wywiad i podjął decyzję o zapisaniu jej leków.

                          Skad wiesz ze mial? Zlecil jakies badania?

                          >Wg mnie bez leków psychoterapia byłaby o kant tyłka potłuc

                          Projektujesz swoja sytuacje na innych. Nie wiesz jakie vadania byly i dane. Kazdy przypadek jest inny.

                          >wpisy sueellen, podobnie jak twoje, nie są wpisami lekarza.

                          Ani twoje
                          • marta.graca Re: Antydepresanty 31.08.22, 15:29
                            Lekarz już się wypowiedział, przepisując leki. Nie mamy żadnych podstaw, by twierdzić, że olewał, nie przeprowadził wywiadu, czegokolwiek zaniechał, czy zrobił źle. Żadna z nas nie jest lekarzem, ale wy dwie dajecie sobie prawo podważać jego decyzje, mimo że pacjentki na oczy nie widziałyście. Jak chcesz, to w ogóle nie chodź do lekarzy, lecz się słońcem, witaminą D, cieciorką w nodze czy przelewaniem jajka. Ale nie doradzaj takich głupot ludziom, którym brak leczenia może zaszkodzić, a pogorszenie stanu prowadzić nawet do zagrożenia życia. EOT.
                            • bib24 Re: Antydepresanty 31.08.22, 15:52
                              łączenie witaminy d i cieciorki w nodze jest sporym nadużyciem.
                  • banicazarbuzem Re: Antydepresanty 31.08.22, 14:54
                    No widzisz a ja znam takich, u których terapia pogłębiła stany depresyjne z różnymi skutkami. Dużo zależy od podejścia terapeuty.
    • sueellen Re: Antydepresanty 31.08.22, 07:58
      W podobnej sytuacji też bym brałam antydepresanty ALE
      1. Antydepresanty nie leczą, tylko maskują problemy
      2. Może i nie jesteś smutna ale nie potrafisz się cieszyć

      Generalnie jesteś trochę jak zombie. Na pewno nie będziesz sobą. Wiele rzeczy nie będzie Ci się chciało robić, ale plus jest taki, że przynajmniej będziesz spać. A to ważne. Tylko, że chwilowo bo po 3 miesiącach powinnaś je odstawić .i co dalej? Zmienisz na inne? Ja bym proponowała abyś zapisała się na jakiekolwiek ćwiczenia fizyczne. No i sesje z psychlogiem. Jeśli masz problem, to leki go nie rozwiążą. Poza tym zazwyczaj antydepresanty nie działają od pierwszego dnia. Musisz je brać tydzień - dwa by zauważyć efekty.
      • eriu Re: Antydepresanty 31.08.22, 08:42
        Po jakich 3 miesiącach odstawić. Tyle nie trwa skuteczna terapia według żadnego lekarza!
        • 1matka-polka Re: Antydepresanty 31.08.22, 08:51
          eriu napisała:

          > Po jakich 3 miesiącach odstawić. Tyle nie trwa skuteczna terapia według żadnego
          > lekarza!
          >

          No wlasnie🙄 co najmniej 6-9 mcy, a najlepiej 2 lata.
          • bib24 Re: Antydepresanty 31.08.22, 09:03
            a potem przedłużyć do końca życia.
            • 1matka-polka Re: Antydepresanty 31.08.22, 09:14
              bib24 napisała:

              > a potem przedłużyć do końca życia.

              No i? Mozna tez isc na terapie ale trzeba chciec zmiany swojego zycia. Łykanie antydepresantow jest latwiejsze. 🤷‍♀️
              • bib24 Re: Antydepresanty 31.08.22, 09:23
                a czy ja się z tobą nie zgadzam?
                • 1matka-polka Re: Antydepresanty 31.08.22, 09:34
                  bib24 napisała:

                  > a czy ja się z tobą nie zgadzam?

                  A ja wiem, taki kawalek zdania, bez znakow interpunkcyjnych...
                  • 1matka-polka Re: Antydepresanty 31.08.22, 09:35
                    W sumie to jest kropka...
              • 152kk Re: Antydepresanty 31.08.22, 09:37
                Gadacie szkodliwe bzdury.
                Branie antydepresantów nie jest łatwe, bo większość ludzi nie chce brać leków i decyduje się na wizytę u lekarza dopiero kiedy stan jest bardzo ciężki (zresztą taką postawę prezentuje też wątkodajka).
                Oczywiście najlepiej korzystać również z psychoterapii, ale trafić na psychoterapeutę, który pomoże nie jest łatwo, a i sama terapia jest zwykle długotrwała, często trwa latami. I wcale nie chodzi w niej zwykle o prostą receptę na zmianę swojego życia bo często życia przez terapię nie da się zmienić (a przynajmniej w tych aspektach, które wpłynęly na powstanie depresji np. nie da się zmienić przeszlości, wyleczyć siebie lub bliskiego z poważnych chorób, powstrzymać upływu czasu). Tylko chodzi o zmianę sposobu reagowania, poradzenie sobie z emocjami. A jakoś żyć do tego czasu trzeba i leki to życie często umożliwiają.
                Zresztą na depresję chorują też dzieci / młodzież i osoby w podeszłym wieku -im też wystarczy genialna rada -zmień swoje życie i wszystko będzie ok?
                • 1matka-polka Re: Antydepresanty 31.08.22, 09:42
                  "Branie antydepresantów nie jest łatwe, bo większość ludzi nie chce brać leków"

                  To ciekawe, bo jesli chodzi o wiele innych chorob, chociazby narządu ruchu, zoladka, watroby, ukladu krazenia, to ematki pragną magicznej tabletki, ktora je wyleczy przy zerowym wysilku psychicznym i fizycznym...
                  • 152kk Re: Antydepresanty 31.08.22, 09:49
                    No jest to ciekawe zjawisko, ale raczej nie zaskakujące - że do "zwykłego" lekarza idzie się bez oporów i " zwykle" leki większość ludzi bierze bez obaw. A do psychiatry rzadko kto idzie, nawet jak powinien. A już branie antydepresantów to koniec świata - co widać i w tum wątku.
                    • lauren6 Re: Antydepresanty 31.08.22, 10:03
                      A potem zdziwienie, że Polska na tle Europy przoduje w samobójstwach, szczególnie mężczyzn, dla których pojscie do psychiatry to jeszcze większy problemniż dla kobiety.

                      Tylu szkodliwych bzdur i mitów, jak te nagromadzone w tym wątku, dawno nie czytałam. Gdyby nie to, że temat jest poważny i nie do śmiechu wątek powinien być nominowany pod koniec 2022 jako zbiór idiotek roku.
                • 1matka-polka Re: Antydepresanty 31.08.22, 09:47
                  "I wcale nie chodzi w niej zwykle o prostą receptę na zmianę swojego życia... "

                  A po za tym, sama gadasz szkodliwe bzdury, bo nikt nie pisal o prostych receptach, bo psychiterapia jest po to, zeby nauczyc sie reagowac zdrowo, na to co sie wydarza w naszym zyciu, a jak sie czlowiek juz nauczy zdrowo reagowac, to jego zycie sie zmienia🙄
                  • 152kk Re: Antydepresanty 31.08.22, 10:22
                    "psychiterapia jest po to, zeby nauczyc sie reagowac zdrowo, na to co sie wydarza w naszym zyciu, a jak sie czlowiek juz nauczy zdrowo reagowac, to jego zycie sie zmienia🙄"
                    W pierwszej części napisałaś to samo co ja więc chyba bzdur nie piszę. Może napisałam za ostro - ale chciałam zwrócić uwagę, że nie można przeciwstawiać leków psychoterapii bo często i leki i terapia są potrzebne i inne są cele brania leków, a inne terapii. Więc terapia nie jest "alternatywą" dla leków. Podobnie w chorobach somatycznych - czasami potrzebna jest reachabilitacja/zmiana nawyków (czyli własna praca pacjenta), czasami operacja/leki (czyli coś czego pacjent sam nie zrobi), a czasami obie rzeczy. Nie wiem dlaczego akurat w przypadku chorób psychicznych takie założenie budzi kontrowersje.
                    A samo " zdrowe reagowanie" często nie zmienia życia -w sensie, że nie zmienia okoliczności zewnętrznych (czy wewnętrznych, związanych z finkcjonowaniem ciała pacjenta) które mają wpływ na powstanie depresji więc twoja teza z drugiej części zdania jest uproszczeniem. Są przypadki gdy branie leków jest niezbędne i tyle. I o tym decyduje lekarz, na podstawie badania/rozmowy z pacjentem. Oczywiście pacjent musi ufać lekarzowi a w przypadku psychiatriu to trudne. Wątkodajka -jeśli ma wątpliwości co do konieczności brania leków w jej konkretnej sytuacji -może skonsultować się z innym specjalistą psychiatrą lub psychoterapeutą jeśli da radę). Ale pisanie, że leki zawsze są złe, bo wszystko załatwi psychoterapia/ praca nad sobą/ zmiana życia jest szkodliwe bo nie wiecie jak ciężki jest stan wątkodajki - to wie tylko ona sama i ew.lekarz.
                • eriu Re: Antydepresanty 31.08.22, 10:26
                  „ I wcale nie chodzi w niej zwykle o prostą receptę na zmianę swojego życia bo często życia przez terapię nie da się zmienić (a przynajmniej w tych aspektach, które wpłynęly na powstanie depresji np. nie da się zmienić przeszlości, wyleczyć siebie lub bliskiego z poważnych chorób, powstrzymać upływu czasu).” - kolejna szkodliwa rzecz w tym wątku, która powinna iść do kosza.

                  Terapia ma za zadanie nam pokazać pewne rzeczy w naszym życiu w innym świetle, dać nam narzędzia do radzenia sobie z emocjami, z tym co się wydarza w naszym życiu. Na przykład jeśli całe życie jestem w roli ofiary to ma dać szansę z tej roli wyjść, dostrzec w sobie sprawczość, dostrzec, że mam wpływ na sytuacje, w których jestem. I to się też da zobaczyć w retrospektywie, że się mimo wszystko podejmuje decyzje robiąc coś bądź nie. Wiem, że wybrałam trudny przykład ale to da się dostrzec.
                  • 152kk Re: Antydepresanty 31.08.22, 17:09
                    Twierdzisz, że piszę szkodliwe rzeczy a jednocześnie z twojego tekstu w ogóle nie wynika, dlaczego się ze mną nie zgadzasz. Bo przecież to co zacytowałaś nie jest w sprzeczności z tym co ty napisałaś.
                    Mnie chodziło o to, że mogą być sytuacje, na które pacjent nie ma realnego wpływu (i wymieniłam jakie), natomiast NIIE NAPISAŁAM I NIE MIAŁAM NA MYŚLI, że nie da się wypracować narzędzi radzenia sobie z takimi sytuacjami emocjonalnie (tj. nie zmieniam życia tylko uczę się żyć w równowadze psychicznej takim życiem jakie mam). Zgadzam się, że tak zwykle się da (i temu służy terapia) . zdarzają się jednak przypadki, gdy się nie da i leki muszą być bo wyłącznie terapia nie pomoże żeby pacjent żył w równowadze psychicznej (i wtedy acjent bierze lek całe życie), a jeszcze częściej przypadki, gdy leki są konieczne , żeby pacjent mógł w ogóle rozpocząć terapię i dotrwał do momentu, kiedy przyniesie zadowalające skutku.
                    A podany przez ciebie przykład nie jest trudny tylko "pierwszy z brzegu" bo nie jest wcale charakterystyczny dla osób z depresją. Na depresję często zapadają osoby, które mają wręcz przeciwne podejście - są nadodopowiedzialne i zbyt wiele biorą na siebie.
          • sueellen Re: Antydepresanty 31.08.22, 10:47
            Nie jestem przeciwniczką antydepresantów, ale same antydepresanty bez terapii, bez zmiany stylu życia to droga donikąd. Można się tak leczyć całe życie i nigdy nie być szczęśliwym.
            • princesswhitewolf Re: Antydepresanty 31.08.22, 13:08
              Dokladnie sueellen.
            • evee1 Re: Antydepresanty 31.08.22, 14:01
              Zależy o czym mówimy, bo w depresji często nie chodzi o to, żeby być szczęśliwym, chodzi o to, żeby móc wstać i w ogóle być w stanie przeżyć dzień.
              • evee1 Re: Antydepresanty 31.08.22, 14:16
                ** w leczeniu depresji nie chodzi o to by być szczęśliwym
                • sueellen Re: Antydepresanty 31.08.22, 19:35
                  No właśnie o tym piszę. Jeśli ktoś jest w takim stanie że nie może wstać z łóżka to oczywiście potrzebuje antydepresantów. Ale sama farmakologia nie rozwiąże problemu. Może dać jedynie boostera na początek.
                  • evee1 Re: Antydepresanty 01.09.22, 08:57
                    Smiem sie nie zgodzic i jestem tego dobrym przykladem wink Nie kazda depresja/nerwica spowodowana jest problemami ze swiatem zewnetrznym czy z samym soba. Sa takie, ktore nie maja konkretnej przyczyny i w tych terapia jest o kant d... potluc, bo nie ma czego konkretnego na tej terapii przrabiac.
                    Ale to fakcztycznie dosc niewielki procent wszystkich przypadkow.
                    • 1matka-polka Re: Antydepresanty 01.09.22, 13:04
                      "Sa takie, ktore nie maja konkretnej przyczyny “

                      Nerwice natrectw juz operują:

                      www.wroclaw.pl/dla-mieszkanca/neurochirurdzy-pomagaja-chorym-z-nerwica-natrectw
                      • bib24 Re: Antydepresanty 01.09.22, 13:52
                        fantastycznie. szkoda tylko, że te metody mają bardzo mierną skuteczność.
      • lauren6 Re: Antydepresanty 31.08.22, 09:51
        Szkodliwe bzdury.
      • sundace46 Re: Antydepresanty 31.08.22, 10:08
        sueellen napisała:

        > . Tylko, że chwilowo bo po 3 miesiącach powinnaś je odstawić .i c
        > o dalej? Zmienisz na inne?

        Co to za bzdury? Skąd ty to wzięłaś? Podasz wiarygodne źródlo? big_grin
        • princesswhitewolf Re: Antydepresanty 31.08.22, 10:24
          Czytaj dalej co napisała. To bylo ironicznie
        • sueellen Re: Antydepresanty 31.08.22, 10:56
          Ulotka wielu medykamentow? Proponuje poczytac. Piszę wielu bo oczywiście wszystkich nie znam.
    • marta.graca Re: Antydepresanty 31.08.22, 08:08
      Pytanie, czy gdyby dokuczało Ci coś z dolegliwości fizycznych, to też byś się zastanawiała, czy samo minie, czy jednak brała leki?
    • lauren6 Re: Antydepresanty 31.08.22, 08:10
      Lecz się. Lekarze nie przepisują leków jak cukierków. Skoro zdecydowałaś się pójść do psychiatry to znaczy, że było już źle i samo patrzenie na leki nie pomoże.
      • sueellen Re: Antydepresanty 31.08.22, 10:58
        Przepisują, przepisują. Lekarze lubią medykamenty. I nie to że jestem przeciwna bo oczywiście pomagają. Ale farmakologia musi być tylko składnikiem terapii a nie cała terapia. Niestety wiele osób na tym poprzestaje.
    • 1matka-polka Re: Antydepresanty 31.08.22, 08:33
      Na terapie iść bysmy doradzily.
      • marysia460 Re: Antydepresanty 31.08.22, 09:33
        Dopiszę jeszcze , ze lekarz powiedział , ze to nerwica depresyjna . I na to dał antydepresant .
        Oprócz objawów psychicznych które opisałam mam objawy somatyczne - drętwienie lewej ręki , ból w klatce piersiowej , bóle brzucha , bóle kręgosłupa .
        Przeszłam ostatnio poważne choroby u najbliższych mi osób plus inne problemy .
        W tym momencie ta rzeczywistość nie jest ogólnie zła , ale ja teraz właśnie czuję się okropnie .
        Mam świadomość , ze nie jest dobrze bo nawet moja reakcja na wiele spraw ( np nie odwiedziła mnie kuzynka która przyjechała z zagranicy ) jest wyolbrzymiona , biorę wszystko bardzo do siebie , obwiniam się , przeżywam i analizuję .

        Któraś z Was napisała , ze po antydepresantach jest się jak zombie , dlatego tez się boję ich brać .

        Co do uzależnienia to lekarz powiedział , ze nie uzależnia , ten lek.
        • 1matka-polka Re: Antydepresanty 31.08.22, 09:37
          "Oprócz objawów psychicznych które opisałam mam objawy somatyczne - drętwienie lewej ręki , ból w klatce piersiowej , bóle brzucha , bóle kręgosłupa ."

          Tak, psychoterapia i opcjonalnie antydepresant, mozesz o braniu zdecydowac po paru sesjach terapetycznych. Chocbys sie wykręcała przez tysiąc postów, to samo sie nie naprawi🙄
          • eriu Re: Antydepresanty 31.08.22, 10:29
            Głupia sugestia. A jak ona sobie poradzi z sytuacją z jaką wiele osób ma do czynienia, że skuteczna terapia ją rozwala dosłownie? Skoro ona teraz się bardzo źle już czuje? Ma pogorszyć swój stan skuteczną terapią ignorując rady lekarza, który jej zdiagnozował chorobę a korzystając z leczenia proponowanego na forum?
            • 1matka-polka Re: Antydepresanty 31.08.22, 10:31
              " ona teraz się bardzo źle już czuje"

              Poczytaj co napisała o braniu lekoe a potem wsadz jej do gardła te antydepresanty. 🙄
              • lauren6 Re: Antydepresanty 31.08.22, 11:42
                > Poczytaj co napisała o braniu lekoe

                To co napisała o braniu leków wpisuje się w charakter jej choroby. Zdrowa osoba wzięłaby takie leki z myślą, że jeśli jej nie będą służyć to najwyżej je odstawi.

                W swoim obecnym stanie autorka nie wyniesie z terapii nic, okrągłe zero. O ile oczywiście na terapię trafi, bo coś czuję, że odwoła spotkanie dzień przed wizytą, bo będzie się bała by ktoś obcy oceniał jej życie.

                Najpierw leki i przywrócenie normalnych procesów w mózgu, potem można się zająć analizowaniem życia.
                • 1matka-polka Re: Antydepresanty 31.08.22, 12:57
                  "W swoim obecnym stanie autorka nie wyniesie z terapii nic, okrągłe zero...

                  Najpierw leki i przywrócenie normalnych procesów w mózgu, potem można się zająć analizowaniem życia.“

                  Lauren, jesteś kolejną ekspertką z Koziej Wólki🙄
        • 1matka-polka Re: Antydepresanty 31.08.22, 09:38
          "Któraś z Was napisała , ze po antydepresantach jest się jak zombie , dlatego tez się boję ich brać ."

          To tylko tabletka, nie spodoba ci sie, to pojdziesz po inna albo odstawisz zupelnie.
        • thea19 Re: Antydepresanty 31.08.22, 09:40
          ja biorę leki od tygodnia, skutki uboczne mam od kilku dni - jestem strasznie senna, mam mdłości, biegunkę, dziś dostałam wysypki na twarzy. Mam je brać mimo to a po miesiącu zaczynam psychoterapię. Wolę to, niż męczyć się kolejne miesiące bez sensu.
        • marta.graca Re: Antydepresanty 31.08.22, 09:43
          Nie, nie jest się jak zombie i teksty, że nie jest się sobą, to są szkodliwe brednie. Leki nie zmieniają charakteru i osobowości, tylko poprawiają nastrój.
        • 152kk Re: Antydepresanty 31.08.22, 09:45
          " Po antydepresantach jest się jak zombie "
          Znam sporo osób, które brał (m.in. Velaxin) i nigdy nikt takiej reakcji nie miał, te leki nie otępiają. Przeciwnie - leki często pomagają właśbie na takie "znieczulenie" czyli odcięcie od emocji występujące często przy depresji. Znam osoby, które odstawiły bez problemu po kilku latach (2-3 latach) i funkcjonują dobrze teraz bez leków.
          Ale gwarancji nigdy nie masz, każdy lek może zaszkodzić, nawet paracetamol, musisz być pod stałą kontrolą lekarza i zgłaszać wszystkie niepokojące objawy.
          I leki oczywiście nie załatwiają nauki radzenia sobie z trudnymi / teaumatycznymi sytuacjami - to najlepiej zrobić w terapii. Znam ludzi, którzy po wzięciu leków poczuli się na tyle dobrze, że sami sobie wypracowali takie narzędzia, ale to samodzielnie to bardzo trudne, czasami niemożliwe.
        • pampelune Re: Antydepresanty 31.08.22, 11:51
          marysia460 napisała:


          > Któraś z Was napisała , ze po antydepresantach jest się jak zombie ,
          > dlatego tez się boję ich brać.

          Przy dobrze dobranym antydepresancie (a często to jest pierwszy z przepisanych, psychiatra ma doświadczenie w ich dobieraniu) poczujesz się po prostu normalnie jak Ty, nieobarczona kołowrotkiem głupich myśli.
          Nie ma co się zastanawiać. Jak będziesz się po tym czuła źle, to zgłosisz lekarzowi i Ci zmieni na inny, to nie jest nieodwracalna operacja. Trzymam kciuki żebyś się odważyła i zrobiła następny krok ku zdrowieniu (pierwszy, chyba najtrudniejszy, to decyzja, że zgłaszasz się do psychiatry po pomoc).
        • banicazarbuzem Re: Antydepresanty 31.08.22, 15:01
          Macie słuchaj głupot. Mam doczynienia z mnóstwem ludzi, którzy biorą latami antydepresanty i nie wyglądają jak zombi. Na ogół nawet nie widać po nich, że zmagają się z depresją. Są tacy, l którzy po jakimś czasie mogli odstawić leki.
          Ale o tym decyduje lekarz
        • pomozeciepomozemy Re: Antydepresanty 31.08.22, 15:10
          W takim wypadku należałoby zapytać osobę, która napisała o "zombie" co ma na myśli. Bo może boisz się nie tego co trzeba? Brałam kiedyś lek i miałam wszystko w dupie. Pytanie, czy wdupiemanie i zombizm to jedno i to samo. I czy coś takiego pomogłoby Ci na etapie, na jakim jesteś, czy jednak zaszkodziło.
          Rozumiem, że wg lekarza ogólnego i po badaniach (USG brzucha, RTG kręgosłupa/odcinka szyjnego itp.) przyczyny somatyczne są wykluczone? Z tego co piszesz terapia by się przydała - terapia lub trening jak nie brać świata zbyt serio.
          Polecę Ci jeszcze jogę, najlepiej jakąś hatha, spokojną, z oddychaniem i respektowaniem granic własnych. Nie zaszkodzi, może pomoże.
    • ladymercury Re: Antydepresanty 31.08.22, 09:43
      Antydepresanty zaczynają działać mniej więcej po miesiącu od rozpoczęcia ich przyjmowania.
      Powinien ci o tym powiedzieć lekarz, zaczyna się też zwykle przez ok tydzień od połowy dawki.
    • sundace46 Re: Antydepresanty 31.08.22, 10:05
      Kochana, z doświadczenia ci powiem, nie minie. Ja od 2 tygodni jade na sulpirydzie i citalu, Balam się jak diabli. Bo to, ze skutki uboczne, że cos. Na razie skutków ubocznych brak, brak tez poprawy, biorę i czekam dalej.
      Ale nie minie samo, nie licz na to. Przytulam. Wiem, jak się czujesz.