Dodaj do ulubionych

O jedzeniu do szkoły

12.09.22, 11:42
Dziewczyny, co przygotowujecie dzieciom do szkoły i co jedzą chętnie?
Bąbelki to dziewczynki lat 10 i 12. Kanapki, tortille, owsianki, bułeczki odpadają. Myślałam o jakiś makaronowych sałatkach, w domu jedzą. Mozecie coś podpowiedzieć?
Obserwuj wątek
    • moze_sprobowac_inaczej Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 11:47
      Kanapki, tortille, owsianki, bułeczki odpadają - nie chcą jeść, obecnie nie lubią.
      • skumbrie Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 11:48
        No to wszystko inne 🤦‍♀️
        • moze_sprobowac_inaczej Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 11:50
          Poproszę o propozycje, ja się poddaję smile
          • memphis90 Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 12:12
            A co mówią dziewczynki? Coś chyba jedzą w domu na codzień? Co jadły przez 10 tygodni wakacji, skoro nie bułeczki, kanapki, tortille, owsianki? To już duże dzieci, jak „obecnie nie lubią” to niech sobie szykują same albo kilka dni siedzą głodne, to może odkryją, ze jednak coś im nadal smakuje…
            • moze_sprobowac_inaczej Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 12:24
              Przez 10 tygodni wakacji na sniadania jadly glownie jajka: jajecznicę, jajka na miękko, jajka ja twardo z sosem czosnkow, shakshukę + do tego sporo warzyw. Oraz naleśniki (muszą byc na cieplo), placki twarogowe, owoce polane jogurtem i posypane płatkami owsianymi, koktajle (robiły sobie same w TM). Część z tych rzeczy możnaby im zapakować do lunch boku, ale na zimno nie zjedzą.

              Dodatkowy problem: obie mają aparaty stałe, dochodzi problem wgryzania się.
              • memphis90 Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 12:36
                To rób im koktajle. Albo niech się ząbki przeproszą z plackami na zimno. Albo jak dzidziusiom - wyciskane danonki i musiki z owoców w tubce. Ja rozumiem, ze dziecko może konsekwentnie nie lubić pewnych rzeczy albo mieć restrykcje żywieniowe, ale takie wybrzydzanie to już trochę przesada…
              • glanaber Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 22:18
                owoce polane jogurtem i posypane płatkami owsianymi - to chyba zjedzą na zimno? Zapakuj takie mixy w szczelne pojemniczki i już masz jeden pomysł.
                U nas sprawdza się sałatka grecka z fetą i tuńczykiem/kurczakiem albo sałatka owocowa z orzechami, płatkami itp.
            • laluna82 Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 18:18
              Wyjęłaś mi to z ust.
    • 35wcieniu Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 11:51
      Jakichś 😩
      • eliza2016 Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 21:59
        Prawda?
    • magia Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 12:06
      sushi/kimbap - zrobione dzien wczesniej
      tosty z tostera + osobno w pojemniczku jakis dzem, maslo orzechowe
      tosty z sandwichmakera - zawartosc co tam lubia, moze byc ser i szynka, moze byc maslo orzechowe
      pankejki, nalesniki, dowolne placki

      Kup sobie ksiazke Lunchbox na kazdy dzien, mnostwo ttam pomyslow
      • hanusinamama Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 12:54
        Kimbap to jednak proponowałabym robic przed szkołą. MOja to je w szkole i po kilku godzinach nori sie jednak rozmiękczają.
        Wieczorem młoda szykuje ryż i "nadzienie", zawinięcie rolki czy trójkata rano zajmuje mało czasu
        • magia Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 13:08
          kwestia preferencji. Ja robiłam wieczorem, zeby rano dluzej pospać. Dziecko nie narzekalo smile
        • berdebul Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 20:44
          Ryż na drugi dzień jest ciężki do rozprowadzenia po wodoroście. Plus wgryźć się w rolke w aparacie będzie ciężko.
    • bei Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 12:08
      przepisyzpodrozy.pl/kanapki-ryzowe-onigiri/
      • magia Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 12:11
        onigiri tez polecam. Moja corka moglaby to codziennie jesc.
    • pepsi.only Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 12:09
      Kanapki, tortille, owsianki, bułeczki odpadają


      Serio?!
      Jabłko. Banan. Baton zbożowy.
      Chcą coś pożywniejszego, niech sobie robią kanapki, i nie wybrzydzają.
    • andaba Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 12:10
      Moje zawsze brały kanapki, po co sobie życie komplikować (dotyczy to zarówno przygotowywania, jak i spożywania).
    • eliza.hamilton Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 12:15
      Ja przygotowałam moim bufet śniadaniowy i biorą sobie z niego sami co chcą.
      W bufecie mam:
      - musy Tymbark (rózne rodzaje, sme owoce lub owoce z ryżem, owsianki, jogurt z musli)
      - batoniki: dobra kaloria, Fitness, owocowe (bez cukru z samych owoców sprasowanych)
      - owoce: nektarynki, banany, jabłka
      - ciasteczka Bellvita różne rodzaje
      - cheestrings, kabanosy
      - wafle ryżowe

      Dzieciaki biorą co im pasuje. Dodatkowo córce robię kanapki, syn nie chce.
      Próbowąłam przez długi czas robić kanapki, warzywa w pudełkach ale często wracały nietknięte i raczej nie nadawały się do ponownego użytku. Szkoda mi było wyrzucać jedzenie stąd pomysł raczej suchego i trwałego prowiantu.

      • moze_sprobowac_inaczej Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 12:30
        Musy cieszą się powodzeniem. Fajny Twój pomysl z bufetem.
      • perspektywa Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 22:14
        Belvita mają w składzie olej palmowy. W Biedronce są podobne Vitanella, ale z lepszym składem, o dziwo, i Sante mają lepszy skład. Kupuję moim do szkoły gdy nie chce mi się piec owsianych. Chociaż to proste. A jak piekę w domu owsiane to dodaję olej rzepakowy, orzechy, rodzynki, dynię, sezam. Można dodać przyprawę do piernika, cynamon, kakao. Można piec różne wersje smakowe.
        • eliza.hamilton Re: O jedzeniu do szkoły 13.09.22, 07:57
          Tu piszą że nie ma oleju palmowgeo w składzie:
          czytamyetykiety.pl/produkt-spozywczy/belvita-sniadanie-zboza-mleko-ciastka-z-pelnym-ziarnem-300-g-6-x-4-sztuki/
          Może to zależy który rodzaj ciastek, niektóre mają inne nie. Albo zmienili skład. Muszę sprawdzić na pudełku.
          • eliza.hamilton Re: O jedzeniu do szkoły 13.09.22, 08:04
            Hmm jednak Belvity słabe, dużo cukru mają. Dobrze wiedzieć, właśnie znalazłam w Rossmanie zamiennik z lepszym składem:
            czytamyetykiety.pl/produkt-spozywczy/belvita-sniadanie-zboza-mleko-ciastka-z-pelnym-ziarnem-300-g-6-x-4-sztuki/
            Kupie na próbę, ciekawe czy dzieciom będą smakować.
    • wapaha Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 12:31
      bułka z masłem +jogurt do picia+ coś ( owoc/warzywo/kabanos)
    • mama-ola Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 12:32
      Mój syn dostaje wodę, sok, jogurt pitny i drożdżówkę. Do tego je w szkole obiad.
      (Wiem, że dużo słodkiego, ale on, tak jak i córki autorki wątku, nie jada kanapek ani bułek).
    • triss_merigold6 Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 12:32
      Kanapka, jablko, pomidorki koktajlowe. Rano je śniadanie w domu, w szkole korzysta z obiadów. W żadne sałatki się nie bawię.
      • stephanie.plum Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 19:20
        tak samo.
    • dreg13 Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 12:35
      Jesli lubią jogurty, to polecam pojemnik na jogurt z wkładem
      m.ceneo.pl/55305884
      Czasem wyjmuje wklad i wkladam do torebki strunowej na pojemnik na salatke.
      • gajmal Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 12:44
        Ja robiłam córce:
        - ryż z warzywami i kurczakiem; rano gotowałam. Zawijałam pojemnik folią aluminiową, żeby nie tracił temperatury.
        - sałatki - np. makaron, tuńczyk, kukurydza, szczypiorek, majonez
        - paluszki surimini - takie po 3 pakowane
        - naleśniki
        - placki
        - makaron z truskawkami i jogurtem
        - sałatka owocowa
        - w dużym zamykanym pojemniku warstwowo - jogurt naturalny+owoce+jogurt+owoce itd., a w przykrywce do tego granola, albo bakalie
        • moze_sprobowac_inaczej Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 12:51
          Ooooo, ryż z warzywami i kurczakiem zjedzą i na zimno w formie sałatki, dziękuję, to już coś.
        • kandyzowana3x Re: O jedzeniu do szkoły 13.09.22, 06:37
          Ja kupiłam moim termosy i ryże, makarony itd dostawały na cieplo
    • extereso Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 12:37
      Moje córki kiedyś brały rano smoothie w zamykanym pojemniku, kaszę jaglaną z owocami itp. syn niestety nic nie bierze, jak jest głodny w trakcie to idzie do stołówki na tosta. Ale ja się tym nie przrejmuje już dawno: jeśli je trzy duże posiłkii to według snake chyba starczy.
    • hanusinamama Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 12:50
      Daje się to co dziecko chętnie je w domu. Moja starsza kanapkę na upartego zje...albo i nie zje w szkole. Za to uwiebia koreanskie kanapki ryżowe. Mam ryżowar, który młoda sama obsługuje. Wstawia sobie wieczorem ryż, rano zawije te swoje kanapki i prawie zawsze zjada wszystko (w zeszłym roku juz tak robiliśmy).
      Robić to co dziecko zje i jest wygodne do przeniesienia do szkoły ( moja by zjadła zupę ale jednak wole zeby brała "suchy" prowiant)
    • berdebul Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 12:51
      Zupy lubią? Można dać w szczelnym kubku termicznym.
    • kurt.wallander Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 12:52
      Moje, nosząc aparat, nie chciały nic jeść w szkole, bo dochodził problem ze czyszczeniem zębów po jedzeniu (bardziej kłopotliwy niż bez aparatu, a konieczny, by zachować higienę). Na szczęście, miały na tyle blisko do domu w tym wieku, że wytrzymywały od śniadania do obiadu w domu. Co najwyżej brały coś pitnego, po czym tylko płukały zęby, np. mleko, jogurt.
    • czarna_kita Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 13:20
      W tym wieku to moje dzieci już dawno robiły sobie same śniadanie do szkoły.
      Robią to co chcą / lubią.
      Zawsze biorą wodę do picia. Reszta to zależy od upodobania.
    • z_lasu Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 13:20
      Mój syn co najmniej od 4 klasy nie bierze nic co wymaga lodówki ani co się rozciapuje. Żadnych kanapek, nie mówiąc o sałatkach, owsiankach itp. Prowiant najbardziej suchy z suchych, taki "do ręki", ew. owoce. Pieczywo trwałe (wafle ryżowe, chleb chrupki itp.), paczuszka kabanosów, jakaś przekąska serowa (pakowana pojedynczo), mleko małe w kartoniku, z owoców to, co się da "czysto" zjeść (figi, jabłko pokrojone w ćwiartki). Kluczem jest, żeby niezjedzone można było zabrać i zjeść następnego dnia (bez uszczerbku na zdrowiu).
    • enigma81 Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 13:30
      Mój bombelek, chłopak lat 15 w domu je za czterech ale w szkole tylko wafle ryżowe + kabanos, tosty (opiekane kanapki) z szynką i serem + sok albo domowe drożdżówki na wytrawnie - pizzerinki albo jakieś faszerowane pieczarkami. I nic więcej nie chce. Z owoców to ew jabłko. Kiedyś mu zaproponowałam banana to mnie prawie wzrokiem zabił wink
    • arthwen Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 13:42
      Mój dostaje (nie na raz wink ):
      jogurty pitne, owoce, batoniki zbożowe (albo nawet płatki czy musli, które je na sucho i popija sobie tym jogurtem), kabanosy, mini kiełbaski czy salami, sery (takie w pałeczkach są albo wędzone), z warzyw: ogórek w słupkach, pomidorki małe, marchewki, rzodkiewki, placki bananowe, placki dyniowo-serowe, racuchy, naleśniki, tortille ze wszystkim (wiem, to odpada), quesadille, chrupki ryżowe i kukurydziane, pizzerinki, kaszotta różne, sałatki z ryżem lub makaronem różne.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 13:45
      Syn ma wykupione obiady, w sniadaniówxe nosi banana czy mufiny jak zrobię a w drugiej przegródce ma żelki albo kawalek batona, do tego bidon z piciem.
    • annaboleyn Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 18:31
      Jedzą to, co u Ciebie odpada. Ale też to, co poniżej:
      Naucz robić sałatki, albo proste, owocowe i warzywne, albo bardziej ąę - kuskus, ryż, kasza jęczmienna, gryczana, z mięsem, z warzywami, z jajkiem.
      Możesz ugotować (albo pokazać im - jak) wieczorem ryż czy kaszę, usmażyć/udusic/upiec kurczaka z warzywami. Rano mogą to sobie odgrzać i zabezpieczyć termicznie albo wziąć zimne. Do tego kefir, mus owocowy, mus warzywny (Biedra ma poręczne), jabłko, garść borówek albo winogron, banan, jakiś baton zbożowy, a co tam, mogą być ciastka w czekoladzie albo cokolwiek słodkiego smile Herbata/kawa w kubku termicznym.
      To brzmi jak kupa żarcia i roboty, ale jest do ogarnięcia i wyćwiczenia błyskawicznie. Dziewczyny mają jakieś ciągoty w stronę kuchni, czy zero?
    • ritual2019 Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 18:58
      Skoro lubia jajka to dobry pomysl. Moj syn czesto bierze ugotowane jaja do lunch box.
      A oorocz tego je to co lubi. Robi sam a ja sprawdzam czy pozywne. Salatki: couscous, makaron, ryz jako podstawa a pozostale skladniki w roznym skladzie np z tunczykiem, kurczakiem, chorizo, jajkiem, cieciorka plus warzywa. Czasem kanapki, lubi posmarowane avocado z dodatkami wg uznania np z szynka (rozne rodzaje), seremban tez rozne, z beconem , pomidorami i salata, do wyboru, rozne konfikguracje. Tortillas podobnie. Mieso w ciescie (ciasta rozne) czasem salami w ciescie francuskim. Owoce, jakis niewielki deser.
    • bakis1 Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 19:57
      W zeszłym roku do śniadaniówki pakowałam: kabanosy, wafle ryżowe, musy, jakieś ciastko z pełnego ziarna, paluszki serowe. Dziecko me kanapek nie jadło konsekwentnie od początku szkoły. W tym roku zażyczyła sobie tosta na śniadanie i do szkoły. Rano szykuję jje albo sama szykuje sobie dwa tosty z pieczywa pełnoziarnistego (jeden na śniadanie, drugi do szkoły), do tego jabłko, mus i woda.
      Zadziwia mnie, że kanapka to zło wszelakie, ale ta sama kanapka z tostera jest już OK.
      Ja całe życie szkolne przetrwałam na kanapkach i jabłkach i do dziś lubię taki zestaw, a tu proszę …
      • z_lasu Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 20:41
        Od czasów szkolnych nienawidzę kanapek. Tzn. świeżo zrobione - OK. Ale nie takie "w klapki" i trzymane przez kilka godzin w cieple. Odetchnęłam dopiero w dorosłym życiu, w pracy, gdzie zawsze była lodówka i można było sobie zrobić coś do jedzenia na bieżąco.
        • perspektywa Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 22:21
          To tak jak ja. Nienawidzę takich "przenoszonych" kanapek. Nigdy nie zjem kanapki przyniesionej przez dziecko ze szkoły. Brrr.... na szczęście moje dzieci je jedzą. A dojada mąż. On jest wszystkożerny.
          • moze_sprobowac_inaczej Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 22:51
            Kanapki z serem i wędlina można wsadzić do tostera, zapięć i zjeść po południu. Ale ileż można te tostu jeść sad
    • cisco1800 Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 22:09
      W tym roku postanowiłam chrzanić wszystko i zapisałam na obiady
      • manala Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 22:42
        Moja się nie dała..ale ma już 14 lat, zaczęła liceum - czas karmić się samemu wink Nie chce obiadów w szkole ani kanapek. Nikomu nie chce się robić rano sałatek, itd. Czasem weźmie mus, czasem ciasteczka, batonik. I tak do 15.
        • bakis1 Re: O jedzeniu do szkoły 12.09.22, 22:46
          Sałatki można zrobić dzień wcześniej.. dzieci w tym wieku mają fajne pomysły kulinarne. Ja bym ją zachęcała do robienia. Dla siebie i dla mamusi.
          • manala Re: O jedzeniu do szkoły 13.09.22, 23:08
            Tak. Szczególnie jak wraca się ok. 16, ma do ogarnięcia lekcje, itd. Ja muszę ogarnąć jakiś obiad na kolejny dzień, bo w domu jestem ok 17. Ale w weekend jakąś sałatkę wyprodukowała więc może rzeczywiście z czasem jej to przyjdzie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka