27.09.22, 11:58
a właściwie lotnisko Modlin.
Ponieważ wielokrotnie spotykałam sie tu z wątkami pt. jak dojechac na lotnisko Modlin itp, domyslam się, że wiele matek z niego korzysta. Postanowiłam więc podzilic sie swoimi refleksjami. Właściwie mojego męża.
Otóż zdarzyło się, że szwagierka nagle musiała przylecieć do Warszawy (pogrzeb) a potem w miare jak najszybciej wrócic do domu. Do tej pory zawsze korzystała z lotniska Chopina, skad odbierał ją, samochodem, mój mąż, a potem zawoził w drodze powrotnej. Tym razem udało jej się załatwić przylot na Chopina ale juz wrócić musiała z lotniska Modlin.
Akurat w dniu powrotu w Warszawie odbywał sie jakis maraton, który unieruchomił całe Śródmieście miasta (i nie tylko) i dosyc utrudniał wydostanie sie w kierunku Modlina. Mąż stwierdził, że nie będzie pchał sie opłotkami, skorzystają z pociagu na lotnisko.
I tu zaczął się armagedon...
Dodam tylko, że mąż ma jedną rękę półsprawną (po wypadku w młodości) a w drugiej naderwał właśnie miesień i też musiał ją oszczędzać. Jego starsza siostra, 60+, też zdrowotnie niezbyt sprawna. Przyleciała z 20 kg walizką.
Schody, nomen omen, zaczęły sie juz przy dostaniu się do pociagu na jednym z warszawskich dworców. Otóż...windy nieczynne. Nie bo nie. Musieli targać tę walize po schodach. Pomogła im jakaś młoda dziewczyna, która zlitowała się nad dwójką "kalek". Przy wejsciu do pociągu musieli już tę walize wciągnąć po schodkach sami.
Dojechali do Modlina, wysiedli na peron, a tam im oczom ukazały się schody, jedyne ktorymi mozna wydostać sie z peronu. Jak stwierdził mąż, jakies 40 schodów do góry a potem 40 schodów w dół. Oczywiscie, zadnych wind. 40 schodów to, na moje oko, jakieś 3 piętro...no, moze drugie. Walizę targała siostra 60+ bo mąż nie był w stanie. Obok usiłowała wydostać sie z peronu rodzina z 3 wózkami dzieciecymi i, odpowiednio do liczby wózków, bombelkami oraz bagażami. Wózki, bagaże, dzieci i reszta, przemieszczali się na raty. Siostra też jakos dała radę (bo wyjścia nie miała). Dobrze że mąż zaplanował podróż z duzym zapasem czasowym.
Potem weszli do autobusu na lotnisko. Przy czym 'weszli" to sporo na wyrost. Wepchneli sie do juz upchnietego autobusu. I wtedy nagle pojawiła sie owa rodzina z 3 wózkami, która stwierdziła, że też wejdzie bo musi. I jakos wepchneli się. Cały autobus to, dosłownie, jak szprotki upchniete w puszce a mój maz całą podróż, na szczęście niedługą bo jakieś 10 min., przebył z jednym z wózków wepchnietych pod żebrem, swoim żebrem.
Po odprawie na lotnisku, sprawnej mimo braku podziału na kierunki podrózy, siostra męża, wraz z innymi podróżnymi, została 'wypędzona" na plyte lotniskowa, skąd piechotą musiała pokonac kilkusetmetrowy odcinek do samolotu (jakieś pół kilometra). Dzwoniła w tym czasie do męża i mówiła, że widzi pola i biegajace zające...No...takie obrazki to ja pamietam sprzed 40 lat lat, kiedy musiałam nagle (też na pogrzeb) dostać sie do innego miasta w Polsce. Poleciałyśmy z matka samolotem, DO SŁUPSKA! lokalnego lotniska a nie miedzynarodowego lotniska via Warszawa. tam wtedy też ladowałyśmy niemal w szczerym polu, potem z samolotu piechotą doszłyśmy do "baraku" lotniskowego, a potem taksówka dostałyśmy sie do miasta. Ale, na boga! było to 40 lat temu! na malutkim prlowskim lotnisku!
A co gdyby padał ulewny deszcz? była burza? sniezyca? wtedy do samolotu wchodza przemoczeni na wskros ludzie? oblepieni jak bałwany?
W każdym razie mój mąż wrócił do domu ledwo żywy, stwierdził, ze to lotnisko dla młodych ludzi 20-30 lat, podróżujacych jedynie z plecaczkiem, i nigdy więcej! O refleksjach siostry nic nie wiem, póki co, ale nie sądzę zeby były lepsze.
Ja, naiwnie, wyobrażałam sobie, że skoro robi sie zastepcze, dla Warszawy, lotnisko to tam pociag ze stolicy podjeżdża pod lotnisko. A nie, że ludzie z bagażami, wózkami, dziećmi, starsi czy niepełnosprawni, musza przechodzic "ścieżke zdrowia" zanim wejda do samolotu.
Obserwuj wątek
    • simply_z Re: Modlin 27.09.22, 12:01
      a propos zajacow...na okeciu widzialam krazacego jastrzebia, generalnie lotniska sa polozone czesto wsrod pol.
      • triss_merigold6 Re: Modlin 27.09.22, 12:08
        Jastrzębie na Okęciu pracują.
      • hanusinamama Re: Modlin 27.09.22, 12:21
        Tam są te jastrzebie specjalnie przecież...
        • simply_z Re: Modlin 28.09.22, 09:26
          no teraz juz wiem polyglotko hanusino
      • berdebul Re: Modlin 27.09.22, 13:42
        Widziałaś pracownika lotniska, a nie jakiegoś zwykłego jastrzębia suspicious
        • simply_z Re: Modlin 28.09.22, 09:26
          o patrzcie, nie wiedzialam. Rzadko stamtad latam
          • efka_454 Re: Modlin 28.09.22, 11:26
            Wiele lotnisk, jak nie wszystkie (nie tylko w PL) zatrudniają sokolników z ptakami drapieżnymi. Sokoły, jastrzębie polują na zające i odstraszają inne ptaki, które moga stwarzać zagrożenie dla samolotów
    • melikles Re: Modlin 27.09.22, 12:03
      Okęcie się zakorkuje w perspektywie do 10 lat. Modlin na fatalne skomunikowanie z Warszawą. W zasadzie Radom mógłby przejąć rolę CPK (na poważnie).

      A od tematu CPK nie uciekniemy, bo takie lotnisko jest potrzebne, ile by nie produkować dowcipnych memów.
      • dariamax Re: Modlin 27.09.22, 12:33
        Nie, no łatwiej i taniej jest wybudować nowe lotnisko od podstaw niż usprawnić dojazd do Modlina
      • sumire Re: Modlin 27.09.22, 12:46
        CPK nikomu nie jest potrzebne. Nigdy zresztą nie powstanie.
        • melikles Re: Modlin 27.09.22, 12:56
          Dlaczego niepotrzebny? Co proponujesz?



          sumire napisała:

          > CPK nikomu nie jest potrzebne. Nigdy zresztą nie powstanie.
          • sumire Re: Modlin 27.09.22, 13:11
            Rozwój lotnisk regionalnych, które już mamy i które bardzo dobrze funkcjonują mimo tego, że PiS ciśnie na ten swój mokry sen o potędze (do której powstania nie dojdzie).
            • melikles Re: Modlin 27.09.22, 13:22
              A co z zakorkowanym Okęciem?

              I dlaczego Niemcy cisnęli na mokry sen o potędze budując Brandenburg?

              I dlaczego Hiszpanie zwijają się z lotnisk regionalnych i rozbudowują Barajas?
              • sumire Re: Modlin 27.09.22, 13:40
                Okęcie można odkorkować, używając lotnisk już istniejących. A CPK nigdy się nie wydarzy.
                • melikles Re: Modlin 27.09.22, 13:53
                  Których lotnisk? Chociaż czemu nie, Warszawskie ematki podróżujące na Karaiby i Seszele zapraszamy do Radomia big_grin
    • barattolina Re: Modlin 27.09.22, 12:08
      Ale wiesz, ze takie takie lotniska jak Modlin istnieją dlatego, żeby można było latać taniej.
      Można lecieć z lotniska w centrumie dużymi liniami lotniczymi, a można budżetami z lotnisk poza miastem.

      Na całym świecie tak jest.
      • melikles Re: Modlin 27.09.22, 12:13
        Jest i inaczej. Lotniska w centrum to mniejszość. A tanie linie latają tam gdzie wynegocjują dogodne warunki, także z głównych lotnisk.
        • mava1 Re: Modlin 27.09.22, 12:26
          >Jest i inaczej. Lotniska w centrum to mniejszość

          ale nie twierdzę, że nie. Tyle ze te podmiejskie lotniska nie muszą być na poziomie totalnego prymitywu i majac całkowicie w zadzie pasażerów. Przecież chocby Modlin jakos tam zarabia na tym lotnisku wiec mógłby dostosowac infrastukturę do potrzeb pasażerów.
          • melikles Re: Modlin 27.09.22, 12:28
            Nie zarabia, lotnisko przynosi straty.
            • langsam Re: Modlin 27.09.22, 13:19
              Ponieważ jest dławione.
              • melikles Re: Modlin 27.09.22, 13:24
                Kto je dławi? Przy obsłudze tanich linii musieliby mieć ponad 3 miliony pasażerów, aby zacząć zarabiać.
        • barattolina Re: Modlin 27.09.22, 13:10
          Są lotniska A i B. Pisałam o centrumie, żeby to podkreślić, a nie dosłownie.
      • mava1 Re: Modlin 27.09.22, 12:17
        >Można lecieć z lotniska w centrumie dużymi liniami lotniczymi, a można budżetami z lotnisk poza miastem.

        ale nie zawsze "mozna" jesli zalezy ci na czasie. Jak wspomniałam, szwagierka nie miała innej alternatywy a na pewno wolałaby skorzystac z lotniska Chopina.
        • mia_mia Re: Modlin 27.09.22, 12:29
          Miała wybór albo lotnisko takie jak Modlin albo w mniej dogodnym terminie Chopin, część z problemów można było wyeliminować sprawdzając w internecie jak wygląda dojazd.
          • mava1 Re: Modlin 27.09.22, 12:42
            >w mniej dogodnym terminie Chopin,

            tiaaa...szczególnie jesli chodzi o pogrzeb to terminy można sobie dowolnie wybierać...
            Przecież pisałam, że sytuacja była wyjątkowa a nie chodziło o urlop na bahamach.
            • netlii Re: Modlin 27.09.22, 12:50
              mava1 napisał(a):

              > tiaaa...szczególnie jesli chodzi o pogrzeb to terminy można sobie dowolnie wybi
              > erać...

              Ano można. Sama organizowałam m.in pogrzeb ojca i z terminem wstrzymywałam się do momentu przylotu siostry z Luksemburga.
              • mava1 Re: Modlin 27.09.22, 12:58
                >Ano można. Sama organizowałam m.in pogrzeb ojca i z terminem wstrzymywałam się do momentu przylotu siostry z Luksemburg

                wiesz...naprawdę nie chce dyskutować o pogrzebie, moze ojciec był skremowany? akurat u nas tak to wygladało i nie dało sie inaczej. Nie jest to sprawa pogrzebu tylko lotniska w Modlinie i jego "funkcjonowania". Nie sprawa pogrzebu
                • netlii Re: Modlin 27.09.22, 13:10
                  mava1 napisał(a):

                  >
                  > wiesz...naprawdę nie chce dyskutować o pogrzebie, moze ojciec był skremowany? a
                  > kurat u nas tak to wygladało i nie dało sie inaczej. Nie jest to sprawa pogrzeb
                  > u tylko lotniska w Modlinie i jego "funkcjonowania". Nie sprawa pogrzebu

                  Nie, nie był skremowany.
                  Nie wiem na którym etapie u Was pojawiło się "nie da się" u nas normalnie dostosowały się wszystkie czynniki od jego parafii po zakład pogrzebowy. Wiązało się to m.in z wyższymi kosztami za chłodnie, ale w ogólnym rozliczeniu to i tak były realnie grosze.

                  A co do Modlina to przecież lotnisko niskobudżetowe i co za tym idzie otrzymuje się cenę adekwatną do ceny. Realizuje tak z założenia loty w kierunkach mocno turystycznych gdzie ludzie lecą na weekend/kilka dni i co za tym idzie bagaże mają skromne.

                  Jeśli pasażerka miała wielką walizkę to znaczy, że przyleciała nie na dobe-dwie i co za tym idzie zapas czasu był na organizacje pogrzebu, można było pokombinować z dogodniejszym terminem.
              • mia_mia Re: Modlin 27.09.22, 13:20
                Tam nic nie trzeba było opóźniać, wystarczyło wsiąść w samochód/taxi/ubera i podjechać pod drzwi lotniska, a pogoda w niedzielę była ładna, nawet kilometr można było się przespacerować po tej płycie, gdyby padało, można użyć parasolki, jak to robią ludzie, którzy muszą przejść kawałek w deszczu.
                • mava1 Re: Modlin 27.09.22, 14:17
                  oczywiscie, że "wszystko mozna". Mozna nawet zabrac ze soba śpiwór, zakładajac, ze samolot nie odleci, a to dzis wcale nie jest rzadkie.
                  Gdyby babcia miała wąsy to byłaby dziadkiem...
                  Natomiast raczej chodziło mi o pokazanie rzeczywistosci, kiedy pasażer spodziewa sie cywilizowanych warunkow i niekoniecznie komfortowych.
                  Zapewniam, ze gdyby mąz miał świadomosc tego, co go spotka to pojechałby opłotkami swoim samochodem/zamówił ubera. Nie miał takiej świadomosci bo to było pierwsze doswiadczenie. I ostatnie.
                  • angazetka Re: Modlin 27.09.22, 14:18
                    > Natomiast raczej chodziło mi o pokazanie rzeczywistosci

                    Tyle że w jej opisie mijasz się z prawdą. Nie jesteś jedyną osobą, która leciała ostatnio z Modlina... a nie, czekaj, ty nawet nie leciałaś tongue_out
                    • mava1 Re: Modlin 27.09.22, 14:23
                      >Tyle że w jej opisie mijasz się z prawdą.

                      gdyz albowiem...?
                      nie leciałam, na szczęście. Latam wyłącznie z Chopina ale najczęściej "latam" własnym samochodem.
                      • angazetka Re: Modlin 27.09.22, 14:31
                        Gdyż albowiem wszyscy ci już napisali: windy są. Koleją jedzie się szybko i bezproblemowo. Autobusy z dworca w Modlinie na lotnisko jeżdżą co 20-30 minut. Można też podjechać z centrum Warszawy pod drzwi lotniska Flixbusem albo czymś tam drugim (o taksówkach nie wspominając, są nawet takie, które mają niezbyt zaporowe ceny). A najśmieszniejsze jest to, że wszystko jest napisane na stronie lotniska, więc nikt (poza tobą i mężem) nie powinien być zdziwiony.
                        • palacinka2020 Re: Modlin 28.09.22, 09:16
                          Kolejna ktora Modlin zna z opowiesci. Otoz nie ma zadnego regularnego polaczenia autobusowego z centrum warszawy na samo lotnisko. Byly modlinbusy, juz nie ma. Jest jakis Flixbus z marymontu ale albo rano albo wieczorem, jakos przez 6h nie na nic.

                          Wiem bo dlugo szukalam polaczenia by dojechac z dzieckiem. Taksowka 100 ale to bez fotelika "bo nie trzeba". Korporacje oferujace fotelik chcialy 230 zl. Pojechalam w koncu pociagiem.
                          • angazetka Re: Modlin 28.09.22, 11:52
                            Uhm, jasne. Są dwie firmy jeżdżące na lotnisko, z kilku punktów Warszawy, tak całkiem regularnie.
                            • palacinka2020 Re: Modlin 28.09.22, 12:06
                              Jakie? Flixbus jedzie o polnocy, potem dopiero o 10, 11 i potem o 14 (z zachodniej, na miejscu o 15) Mialam lot o 15. Albo moglam wyjechac tym o 11 I kwitnac 2godziny na hali bez krzesel albo wziac taksowke za ponad 200 zl (bo chcialam fotelik dla dziecka) albo pociag z przesiadka na autobus.
                              • mia_mia Re: Modlin 28.09.22, 13:22
                                Autobusy jeżdżą o tych godzinach, kiedy jest najwięcej chętnych. Lot o 15.00, zalecane dwie godziny wcześniej to 13.00, więc jeśli rusza o 11.00, jest na 12.00 to nie ma tragedii.
                                Przy czym jeśli ma się taką sytuację, że dojazd na lotnisko jest drogi to czasem bardziej opłaca się kupić bilet z Okęcia.
                                • palacinka2020 Re: Modlin 28.09.22, 15:09
                                  To nie byly czasy zalecanych 2h wczesniej, przyjazd na 12 oznaczal przejscie kontroli o 12.15. A Modlin to nie miejsce gdzie wysiedze tyle czasu z dzieckiem.

                                  Poradzilam sobie- pojechalam pociagiem. Shuttle z dworca byl taki jak opisywany. Winda w Modlinie jest, jedna, miesci sie tam jedna osoba i bagaz, nie probowalam. Bylam jedna z pierwszych w busie wiec musialam stoczyc jedynie walke o powietrze. Miejsce mialam, bo siedzialam.
                              • ichi51e Re: Modlin 28.09.22, 15:18
                                chyba na inne flixbusy patrzymy
                                • palacinka2020 Re: Modlin 28.09.22, 21:21
                                  Masz autobus o 15.40 i potem o 17, czestotliwosc nie powala. To nie sa 4 autobusy, to są dwa tylko wyświetlaja ci sie różne przystanki. Zaden nie jedzie z centrum Warszawy.

                                  Dojechanie wczesniej niż o 11 rano w ogole nie jest możliwe flixbusem, chyba ze bedziesz na lotnisku o 1 w nocy. Między 11 a 15 też jest dłuuuga przerwa. Pech chcial, ze moje polaczenie samolotowe jest jakos po 15.

                                  Dlatego zawsze albo biorę taksowkę (jak lece sama) albo pociag (z dzieckiem). Pociągiem to cała wyprawa z przeszkodami. Nie narzekam i nie tworze wątków na ten temat, latanie z Modlina to mój wybór bo jest 4x taniej niż z Okęcia. Ale nie mówcie, ze tam się da łatwo i wygodnie dojechać. Sam pomysł przesiadki przeczy "wygodnie".
                                  • angazetka Re: Modlin 28.09.22, 21:25
                                    Jest jeszcze jakieś drugie, Conti czy jakoś. Nie wiem, brałam pod uwagę tylko pociąg, bo bus w piątek po południu to w Warszawie niezbyt dobry pomysł.
                                    PS Contbus. Dwanaście połączeń.
                                  • ichi51e Re: Modlin 29.09.22, 09:25
                                    no ale co z tego ze to nie jest z jednego przystanku? jak mieszkam na Kabatach to i tak muszę dojechać bez roznicy czy na Zachodnia czy na Mlociny. Fakt jest przerwa między 11:50 a 14. Dla mnie z Południowej Wwy Modlin jest po prostu strasznie daleko - dojazd tam zbiorkomem zajmuje prawie 2 godziny - to dłużej niż człowiek leci na południe Francji. I dlatego mimo ze bilet Wwa-wieden kosztuje nawet i 50 zeta często wybieram kolej a na Modlin tylko latam - wysiadasz czeka Flexibus (kolejne 50zeta za mnie i dziecko) i w godzinkę jesteśmy w centrum big_grin Na pociąg ani razu jeszcze nie udało nam się złapać bo akurat ucieka nastepny za godzine.
                                    • chococaffe Re: Modlin 29.09.22, 09:34
                                      Tyle, że to dotyczy chyba większości tzw tanich lotnisk. Zawsze dojazd to czas, niewygoda, pieniadze
                                  • mia_mia Re: Modlin 29.09.22, 09:29
                                    Przy kilkudniowych wyjazdach najbardziej się tam opłaca jechać samochodem, bo parking jest tańszy niż taksówki. My jeśli korzystamy z tego lotniska to tak robimy.
                                    • ichi51e Re: Modlin 29.09.22, 10:52
                                      moi rodzice tez tak robili - i wtedy faktycznie to jest bardzo wygodne świetnie maja system parkingowania w okolicy rozwiązany.
                      • basiastel Re: Modlin 27.09.22, 16:04
                        Gdyż twierdzisz, że w Modlinie nie ma wind, a to nieprawda.
                  • mia_mia Re: Modlin 27.09.22, 14:42
                    Dla zdrowej osoby wyprawa do Modlina nie jest specjalnie uciążliwa, jest kilka możliwości, które można dopasować do swoich potrzeb i możliwości. Lotnisko jak lotnisko, bywają gorsze. Na przyszłość będziecie się lepiej przygotowywać. Ja nauczkę miałam w Rzymie, wybrałam się z wielką walizą i dzieckiem w wózku, hotel przy samym metrze, co mogło pójść nie tak? Ano 100 metrów, które były do przejścia były po czymś co udawało chodnik, a na stację prowadziły schody i korytarze. Od tamtej pory przed podróżą zaczęłam sprawdzać rzeczy na które nigdy wcześniej nie zwracałam uwagi. Generalnie podróżując trochę po świecie z wózkiem to jednak Warszawa i jej dostosowanie do wózków i niepełnosprawnych wcale nie jest złe, na jakimś małym lotnisku spadł na obok mnie kawałek blachy z dachu, obsługa spojrzała i poszła dalej.
                  • efka_454 Re: Modlin 27.09.22, 15:04
                    mava1 napisał(a):

                    > [...]
                    > Zapewniam, ze gdyby mąz miał świadomosc tego, co go spotka to pojechałby opłotk
                    > ami swoim samochodem/zamówił ubera. [...]

                    Ja się zastanawiam jakimiż to opłotkami musiałby był mąż jechać i skąd?
                  • marianna211272 Re: Modlin 27.09.22, 18:56
                    latalam z modlina i do wielokrotnie i az taki h cyrkow nie bylo.Mam 50 lat czyli nie lapie sie w Twoj przedzial wiekowy .Jezdzilam autobusami a ostatnio taksowkami z Modlina na Mokotow mam godzine .Wygodniej mi z Chopina bo mam 10 minut ale czasami godziny mi nie odpowiadaja a w Modline tak.Bez przesady cudow nie ma ale nie ma tez jakiegos wielkiego problemu a przejscie z lotniska do pawilonu nie jest dlugie ja to nawet wole niz jazde tymi autobusami lotniskowymi.Problem z dudy
                    • mava1 Re: Modlin 29.09.22, 13:52
                      >Mam 50 lat czyli nie lapie sie w Twoj przedzial wiekowy

                      mąz ma 55 lat, uważasz że to "inny" przedział wiekowy?
                      • angazetka Re: Modlin 29.09.22, 13:57
                        Chodziło zapewne o przedział, dla którego zdaniem twego męża jest lotnisko Modlin.
                • frytulek Re: Modlin 27.09.22, 14:46
                  mia_mia napisał(a):

                  > Tam nic nie trzeba było opóźniać, wystarczyło wsiąść w samochód/taxi/ubera i po
                  > djechać pod drzwi lotniska,

                  Ja tak wlasnie robie. Dojeżdżam pociągiem na Nowy Dwór Mazowiecki i wsiadam w taksówkę pod sam terminal lotniska. Kosztuje grosze.
                  • taki-sobie-nick Re: Modlin 28.09.22, 00:34
                    DO Nowego Dworu.
            • mia_mia Re: Modlin 27.09.22, 12:53
              Ale co w związku z tym, że u was była to sytuacja wyjątkowa? Jest lotnisko A i B, mają swoje wady i zalety, na coś trzeba się zdecydować. Na Okęciu też mogła trafić na lot, który nie korzysta z rękawa.
    • sumire Re: Modlin 27.09.22, 12:10
      Ale tak poza wszystkim, cóż dziwnego w tym, że lotnisko otaczają pola i zające? To chyba dość naturalna rzecz, w najbliższym sąsiedztwie lotniska raczej nie spodziewałabym się drapaczy chmur.
      • mava1 Re: Modlin 27.09.22, 12:12
        no drapaczy chmur moze nie ale juz rękawa doprowadzajacego do samolotu to spodziewałabym sie na miedzynarodowym lotnisku. To nie jest duzy koszt.
        • melikles Re: Modlin 27.09.22, 12:13
          To duży koszt.
          • mava1 Re: Modlin 27.09.22, 12:19
            dla ciebie pewnie tak, dla lotniska nie.
            • mia_mia Re: Modlin 27.09.22, 12:22
              Chopin ma rękawy, a i tak tanie linie i czartery z nich nie korzystają, a z Modlina korzystają tylko low costy i chartery. Na wielu lotniskach gdzie latają stamtąd samoloty też rękawów nie uświadczysz.
            • melikles Re: Modlin 27.09.22, 12:24
              Dla lotniska tak, dla linii także. Korzystanie z rękawa oznacza podniesienie cen biletów. Poza tym na lotniskach typu Modlin często po prostu idzie się po płycie do samolotu. Co ma dać ten rękaw?
              • mava1 Re: Modlin 27.09.22, 12:29
                >Co ma dać ten rękaw?

                że nie bedziesz szła do samolotu w ulewie?
                zreszta na Chopina też kiedys nie było rękawów ale do samolotu dowoził cie autobus a nie że drałowało się pół kilometra przez płytę. Zamiast rękawa może być autobus. To chyba taniej?

                • melikles Re: Modlin 27.09.22, 12:30
                  U ulewie dowozi autobus.
                • kk345 Re: Modlin 27.09.22, 12:39
                  Ale ten rękaw czy autobus nie zależy przecież od wielkomiejskości lotniska, ale od tego, czy przewoźnik za to zapłacił, czy nie. To tak, jakbyś się dziwiła, ze jedna sąsiadka miała wesele na 300 osób, a druga tylko obiad na 25...
        • sumire Re: Modlin 27.09.22, 12:18
          No nie wiem, czy to nie jest duży koszt smile zresztą w PL są chyba tylko dwa lotniska, gdzie są rękawy i korzystają z nich tylko wybrane linie (czytaj - te, które za to płacą, co sobie potem odbijają w cenach biletów).
          • melikles Re: Modlin 27.09.22, 12:25
            Więcej.
        • palacinka2020 Re: Modlin 28.09.22, 21:24
          Rekaw w przypadku samolotu linii ryan air? (bo tylko takie lataja teraz z Modlina)? Buahahaha
          • chococaffe Re: Modlin 28.09.22, 21:29
            samoloty Ryanaira zwykle mają wlasne wbudowane schodki, nawet schodów na lotnisku nie muszą zamawiać.

            Ale to nie przez Ryanaira w Modlinie nie ma rękawów - nie ma ich z założenia. Przed słynnym problemem ze oświetleniem przeciwmgielnym lotnisko zostało opuszczone przez wszystkie linie, po naprawie wrócił tylko Ryanair (a może w ogóle się nie wycofał, nie pamiętam). Pewnie z góry wiedziano, że tzw tanie linie będą wybierać najtańsze opcje odprawy itd, więc po co rękawy.
            • chococaffe Re: Modlin 28.09.22, 21:31
              p.s. jak mi źle w Modlinie, to przypominam sobie Etiudę big_grin I wtedy czuję się jak w Ritzu.
      • aqua48 Re: Modlin 27.09.22, 13:00
        sumire napisała:

        > Ale tak poza wszystkim, cóż dziwnego w tym, że lotnisko otaczają pola i zające?


        Widziałam masę zajęcy (albo dzikich królików, nie przedstawiały się) na lotniskach Stansted oraz Charles de Gaulle.
    • mia_mia Re: Modlin 27.09.22, 12:19
      Do Modlina jeżdżą autobusy z centrum i taksówki, to tak na przyszłość, a samochodem można się dostać omijając centrum.
      To typowe tanie lotnisko, przejście po płycie dla większości ludzi to nie problem, dla mnie przejażdżka autobusem do charteru na obrzeżach Okęcia jest bardziej męcząca czasem.
      Na przyszłość niech mąż kogoś poprosi o pomoc, ludzie najczęściej nie odmawiają, jeśli sami nie zaproponują bez proszenia.
      Na tym lotnisku najbardziej denerwuje mnie brak miejsc do siedzenia.
      • mava1 Re: Modlin 27.09.22, 12:35
        >Na tym lotnisku najbardziej denerwuje mnie brak miejsc do siedzenia

        to też...pusta hala na której nic nie ma.
        Tu akurat była specyficzna sytuacja, że w Warszawie odbywał sie maraton, blokujacy miasto. Mąż nie chciał jechać gdzieś przez Wołomin, myslał, że podróż pociągiem będzie prostsza. Pomylił sie ale nie mielismy doswiadczenia z Modlinem.
        Na przyszłość to raczej nigdy nie skorzystamy z tego lotniska.
        • mia_mia Re: Modlin 27.09.22, 12:43
          Gdzie Modlin, a gdzie Wołomin? Do Modlina można dojechać po jednej albo drugiej stronie Wisły, maraton był tylko po lewej chyba.
          • mava1 Re: Modlin 27.09.22, 12:54
            >maraton był tylko po lewej chyba.

            nie tylko, po prawej też (stadion narodowy)
            • mia_mia Re: Modlin 27.09.22, 13:10
              Spojrzałam na trasę maratonu, można ją było ominąć na wiele sposobów, korków w niedzielę nie było, wystarczyło wyjść wcześniej i nadrobić trochę kilometrów.
              • mava1 Re: Modlin 27.09.22, 14:20
                pewnie tak by zrobił gdyby miał świadomośc, co go czeka.
                • aqua48 Re: Modlin 27.09.22, 15:32
                  mava1 napisał(a):

                  > pewnie tak by zrobił gdyby miał świadomośc, co go czeka.

                  Świadomość ważna sprawa.
        • basiastel Re: Modlin 27.09.22, 16:41
          I z tą pustą halą to też nieprawda, miejsca siedzące są, ale nie starcza dla wszystkich, to oczywiste.
    • krypteia Re: Modlin 27.09.22, 12:38
      z Modlina latają low-costy, to hangar pośrodku niczego a nie międzynarodowe lotnisko. Poza tym nic wspólnego z Warszawą nie ma, mimo że na tablicach w kierunku tegoż jest napisane lotnisko Warszawa/Modlin. Należy to zaakceptować a nie jojczyć że nie ma rękawów i że inwalidzi muszą drałowac kilkaset metrów do samolotu. Starsi ludzie niech latają rejsowymi z Chopina. Drożej ale bardziej komfortowo.
      • sumire Re: Modlin 27.09.22, 12:41
        Można też sobie wykupić usługę assistance na lotnisku - każde taką oferuje, jeśli ktoś nie czuje się na siłach, by samodzielnie dotrzeć na swoje miejsce w samolocie.
      • mava1 Re: Modlin 27.09.22, 12:52
        > Starsi ludzie niech latają rejsowymi z Chopina. Drożej ale bardziej komfortowo.

        Przecież pisałam, że sytuacja wyjątkowa - pogrzeb. Mąż i tak opóźnił pogrzeb ile sie dało, żeby siostra/córka mogła dotrzeć na pogrzeb matki. Takie sytuacje też się zdarzają, samoloty nie są tylko dla urlopowiczów.
        Dotychczas szwagierka korzystała z "drożej ale komfortowo'.
        A i tak uważam, ze minimalny komfort powinien zostac zapewniony pasażerom. I bardziej na dworcu w Modlinie niz lotnisku - zajace to akurat najmniejszy problem, raczej folklor. Natomiast pokonywanie stu tysiecy schodów, przez pasażerów z dziećmi i bagażami, kiedy wiadomo, ze są to klienci lotniska, jest dla mnie nie do przyjecia. I głównie o to chodzi.
        • melikles Re: Modlin 27.09.22, 12:57
          przecież w Modlinie nie ma schodów.
          • mava1 Re: Modlin 27.09.22, 13:04
            na dworcu? to chyba mąż miał jakąś fatamorganę bo uparcie twierdził, że z peronu musiał pokonac wiadukt, w górę i w dół, z 40 schodami. W dodatku widział obok wielodzietna rodzinę, także zmagająca się z tymi schodami. Chyba musze go dokładnie wypytac, co zażył przed podróżą...
            • melikles Re: Modlin 27.09.22, 13:07
              W Modlinie nie ma schodów.
              • profes79 Re: Modlin 27.09.22, 13:09
                Kobieto, na dworcu w Modlinie jak najbardziej są schody i kładka nad peronami. Tylko windy też są.
              • palacinka2020 Re: Modlin 28.09.22, 09:20
                Na dworcu kolejowym sa, I jest jedna mala winda. Tam sie idzie kladka, nie znosze kladek... Czesto zepsuta.
            • basiastel Re: Modlin 27.09.22, 16:45
              Bo tak się pokonuje ten wiadukt, tylko są windy, więc mąż mało rozgarnięty, że nie zauważył.
              • taki-sobie-nick Re: Modlin 28.09.22, 00:36
                Windy były nieczynne. Sama jesteś mało rozgarnięta, że nie doczytałaś.
                • basiastel Re: Modlin 02.10.22, 18:58
                  Kolejna nierozgarnieta widzę. Autorka się upiera, że windy nie było.
        • mia_mia Re: Modlin 27.09.22, 13:00
          Jak latałam sama z dzieckiem, wózkiem i walizką to sprawdzałam jakie są warunki na lotnisku, żeby nie mieć niespodzianek. Ludzie o których się martwisz też w większości sprawdzili i zaakceptowali takie, bo było taniej, bo pasowała im godzina, bo coś tam.
          Jak ktoś napisał, do wykupienia są różne usługi, czasem nie trzeba wykupywać wystarczy zgłosić, że się potrzebuje pomocy.
    • profes79 Re: Modlin 27.09.22, 13:01
      Akurat skomunikowanie z Modlinem jest ok. Z Warszawy albo jeżdżą autobusy na samo lotnisko albo jest transport kolejowy do Modlina i stamtąd shuttle bus. To, co sobie autorka posta wyobrażała to akurat jak to zwykle bywa rozmija się z rzeczywistością, której w dobie XXI wieku jakoś nie było czasu sprawdzić.

      Powiem więcej - w Modlinie akurat jest winda na peron i jest winda na miasto ( z drugiej strony jest podjazd bo było miejsce); dworzec był przebudowywany właśnie ze względu na to, że zaczął służyć jako punkt przyjazdu na lotnisko w Modlinie (na zupełnym marginesie - pociągi na Okęcie bezpośrednio dojeżdżają dopiero od 2012 roku). Nie wiem też, gdzie te zające i kilkaset metrów do samolotu skoro od terminala do samolotu jest góra metrów sto (Znaczy w zające uwierzę; Modlin jest na skraju pól) i nie jest to nie wiadomo jaki dystans a wręcz powiedziałbym nie odbiegający od typowego dla lotnisk, gdzie nie ma rękawów pasażerskich (a nie są one oczywistością) albo gdzie stanowiska dla samolotów są tak daleko, że bez busa się nie obędzie.

      Owszem, Modlin ma swoje wady, wynikające w dużej mierze z oporu PPL i forsowania CPK i to też warto mieć na uwadze. M.in należy do nich niewielki terminal. W co najprędzej uwierzę to w brak wind na warszawskich dworcach bo to akurat jest smutna codzienność chyba na każdym dworcu poza Centralnym i odnowionym Gdańskim.
      • mava1 Re: Modlin 27.09.22, 13:22
        profesorku a ty gdzie mieszkasz?
        Moje "doniesienia" są sprzed kilku dni więc "na pewno" rozmijają sie z prawdą...
        Nawet zakładając, że mój mąż to zgrzybiały stary i tępy 50-latek, który nie zauważyłby windy/podjazdu to jednak domniemywam, że młoda rodzina obok, z bagażami, wózkami i bombelkami, jednak "zauważyłaby" windę, zamiast wpie***ielać się, kilka razy pod rząd, schodami, zamiast skorzystac z domniemanej windy/podjazdu.
        100 m do samolotu??? to tam jeden samolot ląduje/startuje???
        ja rozumiem, że każdy "mundry" musi zabrać głos w dyskusji (musi bo sie udusi) ale jednak trochę realiów przydałoby się.
        I akurat na lotnisku Chopina ZAWSZE byłam dowozona do samolotu autobusem, bez wzgledu na odległośc od niego.
        • profes79 Re: Modlin 27.09.22, 13:27
          No z tego wniosek, że nie zauważyli. Zdjęć wklejał nie będę; wejdź sobie na google maps i sobie obejrzyj. Z lotniska modlińskiego korzystałem dwa razy; ostatni raz w 2020 i najbardziej we znaki daje się przylot o późnej godzinie bo wtedy może być problem z wydostaniem się stamtąd.
        • profes79 Re: Modlin 27.09.22, 13:34
          Tu masz bardzo ładnie pokazane windy:
          https://2.bp.blogspot.com/-lJLKq4TpzVA/XArasIlQ_kI/AAAAAAAAi0g/V66ZWV6HodYbOVWee5qprFfkCZiHnyIOQCLcBGAs/s400/modlin_4_.jpg
          • mava1 Re: Modlin 27.09.22, 14:02
            no i właśnie po tych "windach" targała swoją walizę szwagierka.
            • profes79 Re: Modlin 27.09.22, 14:05
              Kobieto przestań p.lić. Kolumna widoczna z lewej strony od strony budynku stacyjnego to winda; windę widać także nad schodami na wprost tylko z poziomu peronów wejście do niej jest od drugiej strony. Koło schodów widać też prowadzący do tejże windy chodnik.

              Kolejna k.wa konfabulantka którą można w dzisiejszych czasach zdemaskować w 30 sekund.
            • mia_mia Re: Modlin 27.09.22, 14:13
              Jeśli się nie rozejrzała i nie zauważyła wind to targała

              pon., 06/02/2017 - 10:23
              Wygodniej do Modlina

              Szybkie i tanie połączenie kolejowe ze stolicy do lotniska w Modlinie sprawia, że coraz więcej osób wybiera podróż pociągiem zamiast samochodem. W 2016 r. Koleje Mazowieckie sprzedały prawie 350 tys. „Biletów Lotniskowych”, a pasażerowie odbyli prawie pół miliona przejazdów w ramach tego biletu. Ponadto, na stacji PKP Modlin zamontowano nowe windy, co znacznie ułatwia podróżnym dostęp do peronu, a tym samym poprawia jakość podróży.
            • aqua48 Re: Modlin 27.09.22, 15:36
              mava1 napisał(a):

              > no i właśnie po tych "windach" targała swoją walizę szwagierka.

              No jeśli tak jak Ty nie zauważyła windy która jest za schodami to tragała...
              • panna.nasturcja Re: Modlin 27.09.22, 18:09
                I zapadła cisza, jakoś autorka nie odpisała.
        • mia_mia Re: Modlin 27.09.22, 13:35
          Modlin to małe lotnisko, z jednym pasem, tam nie ma wielkich odległości do przejścia. Jeśli nie wierzysz to zerknij sobie na plan.

        • angazetka Re: Modlin 27.09.22, 14:13
          Windy są. Do samolotu się podchodzi, kawałeczek, kierują, gdzie iść, więc każdy sobie poradzi. W Bolonii czy na którymś z podlondyńskich lotnisk też wychodziłam na płytę z samolotu, nadal żyję.
          Dane z piątku i z wczoraj.
          UPS.
        • basiastel Re: Modlin 27.09.22, 16:48
          Rodzina pewnie szła, jak te barany, za mężem, bo tez się nie rozejrzeli.
        • palacinka2020 Re: Modlin 28.09.22, 21:28
          Nie "windy" a winda- jedna. Szczerze to jest możliwe ze ktoś idzie "za tłumem" i nie patrzy a tłum pcha sie po schodach (bo przecież nie będą stali w kolejce do tej malenkiej windy). W przypadku rodziny z dziecmi to akurat dziwne, bo z wózkiem bym stała i czekała.
          • basiastel Re: Modlin 02.10.22, 19:04
            Jednak windy, nie winda, bo na peron zjezdza sie inną windą. Trzeba przejsc po kladce do drugiej.
      • palacinka2020 Re: Modlin 28.09.22, 09:22
        Nie ma juz shuttle busa z Warszawy. A ten z dworca w Modlinie jest taki jak opisala autorka.
    • szafireczek Re: Modlin 27.09.22, 13:17
      Rzeczywiście naiwniesmile
      To jest kwestia modelu biznesowego - tanie linie chcą maksymalnie wykorzystać samoloty, maksymalnie unikając kosztów. Poza tym - Modlin to inny rodzaj połączeń - point-to point, gdzie wycyzelowany i ograniczony jest czas powrotu, co z kolei ma przełożenie, że linia nie zakłada oczekiwania na pasażerów przesiadających się, dowozu ich opóźnionego bagażu i długiego stania w kolejce na start - zyskuje, gdy płynnie lata w tę i z powrotem przy załadowaniu do oporu pasażerami.
      Twoje wymagania spełniają za to huby, które z kolei maja inną strategię biznesową - jednak generuje to dla linii sporo wyzwań i dla samego lotniska też (m.in. trzeba organizować fale przylotów" i fale odlotów i jeszcze - oczywiście by efektywnie zarabiać - opracować system slotów - bardzo drogie prawa do startów i lądowań o określonych godzinach). To, że huby są fajne dla pasażera wcale nie oznacza, że tam jest tak bajecznie - coś za coś - przy tak ogromnej infrastrukturze trzeba pokonywać kilometrowe trasy (nie wliczając w to przejazdów pociągami pomiędzy terminalami). Swoje trzeba odstać w kolejkach do kontroli bezpieczeństwa. Poza tym, tak wielka infrastruktura jest też bardzo narażona na wszelkie zaburzenia, w tym atmosferyczne, co może wpływać i wpływa na sprawność podróży. Otwarcie każdego połączenia to przede wszystkim decyzja biznesowa obarczona dużym ryzykiem i poprzedzona tabunem analiz, np. liczy się potencjał ruchu, sezonowość, kalkulacje kosztowe, w tym taryfy, zgody na przeloty nad terytoriami państw (to wcale nie jest oczywiste, bo regulują to umowy bilateralne i jeszcze inne parametry, typu zgoda na przelot ale bez możliwości lądowania, co oczywiście pociąga za sobą inne zmienne), itd.... Jak widać - wyobraźnia pasażerów i twardy biznes to jednak nie w 100% te same perspektywysmile
      • sumire Re: Modlin 27.09.22, 13:41
        No w Polsce to raczej żaden hub nie spełnia wymagań, gdyż takowego zasadniczo nie mamy smile
        • szafireczek Re: Modlin 27.09.22, 13:54
          Chcemy mieć niby w formule CPK 😁
          Tak na serio - w formule biznesowej - jednym z mierników jest liczba pasażerów origin destination - czyli, że nie zlicza się pasażerów z miejsca pochodzenia (tylko takich, którzy nie rozpoczeli podróży w hubie, a w innym mieście, z którego dolecieli do hubu).
        • melikles Re: Modlin 27.09.22, 13:54
          Mogą mieć Niemcy, nam nie wolno mieć big_grin
          • sumire Re: Modlin 27.09.22, 13:58
            Wolno, tylko nie bardzo jest po co, zresztą o ile wiem, to od 7 lat na łące nie wydarzyło się zupełnie nic.
            • melikles Re: Modlin 27.09.22, 14:02
              Może po to aby mieć centralny hub blisko warszawy, a Okęcie przekwalifikować na lotnisko regionalne.
          • szafireczek Re: Modlin 27.09.22, 14:07
            Nie Niemcy, tylko Lufthansa, która jest światowym gigantem i bardzo dobrze zarządzaną linią lotniczą. I nie chodzi o godność, tylko racjonalność ekonomicznąsmile
            • melikles Re: Modlin 27.09.22, 14:13
              gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/8531084,niemcy-piloci-lufthansa-strajk-wynagrodzenia.html

              www.dw.com/pl/strajk-pilot%C3%B3w-lufthansy-800-odwo%C5%82anych-lot%C3%B3w/a-62988625

              www.pulshr.pl/zarzadzanie/przez-braki-w-personelu-lufthansa-odwoluje-setki-lotow,90402.html

              polskiobserwator.de/aktualnosci/lufthansa-odwoluje-loty-strajk-ostrzegawczy-27-lipca-2022-ponad-1000-lotow-odwolanych/

              "Wiceszefowa Verdi, Christine Behle, która jest również negocjatorem w sporze płacowym, poprosiła pasażerów o zrozumienie. Wskazała na niezwykle problematyczną sytuację pracowników, która została „spowodowana głównie przez złe zarządzanie”. big_grin

              www.tripadvisor.com/ShowUserReviews-g1-d8729113-r747221915-Lufthansa-World.html

              ivypanda.com/essays/organisational-issues-at-lufthansa-airlines/
              • szafireczek Re: Modlin 27.09.22, 14:26
                Chyba nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi - Lufthansa versus LOT - w kontekście hubów: niemieckiego i planowanego CPK.
                No wybacz, ale to co się dzieje z LOTem, to chyba wiedzą od lat wszyscy...w tym także z odnoszącymi się do pozwów personelu polskiego. Rada nadzorcza ŁOT to łup polityczny, a i reszta...szkoda pisać. Nie warto przytaczać linków, bo stron na emamie by zabrakło 😂😂😂
                • melikles Re: Modlin 27.09.22, 14:30
                  Linie lotnicze nie mają nic wspólnego z lotniskami pod względem organizacyjnym i własnościowym

                  To tak na początek, aby dalej nie pisać bzdur.

                  Polecam epicką epopeję Berlin Brandenburg jako przykład perfekcyjnego niemieckiego zarządzania big_grin
                  • szafireczek Re: Modlin 27.09.22, 14:34
                    Nie ośmieszaj się - nadal nie łapiesz, że ja nie pisze o liniach tylko spółkach. Rozumujesz potocznie i nie znasz realiów biznesowych.
                    Dobrych wylotów i przylotów z CPK - z pierwszeństwem dla apologetów jedynej słusznej linii.
                  • sumire Re: Modlin 27.09.22, 14:36
                    Oczywiście, że mają.
                    Poza tym CPK było reklamowane jako przyszły hub PLL LOT, który miał się stać wielką europejską linią lotniczą po przejęciu Condora. Jak się skończyło to przejęcie, wszyscy wiedzą.
                    • melikles Re: Modlin 27.09.22, 14:47
                      Zapraszamy do Radomia, specjalistko od "realiów biznesowych" big_grin

                      "Budowa CPK od samego początku stała się kontrowersyjnym tematem, który od dłuższego czasu skupia zainteresowanie nie tylko branżowych mediów, ale i też opiniotwórczych dzienników, w wyniku czego poglądy na ten temat dostają się do mainstreamu. To z kolei sprawia, że dyskusje w tej kwestii podejmują osoby nie posiadające specjalistycznej wiedzy o rynku lotniczym, które często nie rozumieją jak istotnym ogniwem dla gospodarki jest transport powietrzny. Ponadto przekaz w mediach jest okrojony, a rządzący też nie starają się by był on jasny i zrozumiały. Główny problem polega na braku planu działania, w myśl którego chcą postępować planiści. Nieznane są źródła finansowania, brak jest też jednolitej strategii rozwoju rynku lotniczego w Polsce. To sprawia, że tworzy się szereg nieporozumień, a pomysł budowy portu lotniczego nie ma szerokiego poparcia. Sytuację dodatkowo pogarszają rywalizujące między sobą partie, które upolityczniają problem i zamiast zostawić kwestię budowy CPK specjalistom, sprawiają, że staje się ona przedmiotem ogólnonarodowej debaty, która niewiele ma wspólnego z obiektywizmem i chłodnymi kalkulacjami. W związku z tym, celem artykułu będzie zlikwidowanie problemów komunikacyjnych powstałych na linii rząd – społeczeństwo i przedstawienie analizy, która zobiektywizuje kwestie budowy CPK.

                      Pomysł budowy dużego lotniska dla Warszawy, wbrew temu co wiele osób myśli, nie jest pomysłem obecnie rządzącej partii. Idea budowy Centralnego Portu Lotniczego narodziła się już w latach 70. XX wieku, w głowie Bogusława Jankowskiego, który jako ekspert z dziedziny transportu, a także fan lotnictwa zauważył, że takie lotnisko będzie wcześniej lub później potrzebne. Co ciekawe, jako najlepszą lokalizację wskazał miejsce, które jest obecnie rozpatrywane przez rząd, czyli okolice Baranowa, pomiędzy Warszawą a Łodzią. Jankowski, lotnisko planował połączyć koleją dużych prędkości, która miałaby ułatwiać dostanie się do portu. Wszystko to argumentował tym, że ówczesne Okęcie znajduje się zbyt blisko miasta, a dynamicznie rozwijający się Ursynów i rosnąca liczba mieszkańców stolicy, sprawiały, że funkcjonowanie ciągle rozwijającego się lotniska może być samo w sobie problematyczne, a dla warszawiaków uciążliwe. Ostatecznie pomysł na wiele lat trafił do szuflady, gdyż jak wspomniał sam autor, w okresie pogłębiającego się kryzysu gospodarczego zrealizowanie go było w zasadzie niemożliwe m.in. ze względów finansowych.

                      emat wrócił blisko trzy dekady później za rządów Leszka Millera, kiedy to został powołany międzyresortowy zespół mający na celu ustalić najlepszą lokalizację pod przyszłe lotnisko. Spośród takich lokalizacji jak Babsk koło Skierniewic, Nowe Miasto nad Pilicą, Radom, Sochaczew, Wołomin, Mszczonów i Modlin, rząd wybrał dwie ostatnie, jako potencjalne miejsce budowy portu. Mszczonów miał dużo lepsze atuty niż Modlin, który był słabo skomunikowany, a także boryka się (trwa to po dziś dzień) z problemami środowiskowymi, które istotnie ograniczają jego rozwój. Główną zaletą tej lokalizacji była dostępność powierzchni pod zabudowę oraz sąsiedztwo gruntów odrolnionych, co miało ułatwić cały proces realizowania inwestycji. Dużo lepiej wypadł Mszczonów, który jest oddalony zaledwie o 20 km od wspomnianego wcześniej Baranowa. Do zalet Mszczonowa zaliczono korzystne położenie między dwoma dużymi aglomeracjami – Warszawą i Łodzią – oraz korzystne połączenie z siecią kolejową oraz drogową.

                      W 2005 r. Urząd Lotnictwa Cywilnego zlecił konsorcjum INECO-SENER, wykonanie analizy wpływu Centralnego Lotniska (bo tak wtedy nazywano ten projekt) na rozwój kraju. Ekspertyzie towarzyszyło wiele nieścisłości, a wnioski były dla zleceniodawców nieprzekonywujące. To sprawiło, że projekt budowy dużego lotniska po raz kolejny spoczął w szufladzie."
                      • melikles Re: Modlin 27.09.22, 14:49
                        zybko jednak wznowiono debatę nad słusznością realizacji projektu. Już następny rząd w latach 2006-2007, pod przywództwem Jarosława Kaczyńskiego, rozważał zasadność budowy lotniska. Prawo i Sprawiedliwość nie zdążyło jednak projektem się zająć, gdyż nastąpiło rozwiązanie Sejmu VI kadencji.

                        Następcy z koalicji PO – PSL, którzy rządzili w latach 2007 – 2015, przejęli pomysł budowy CPK. Zlecili firmie PwC wykonanie ekspertyzy dotyczącej zasadności budowy portu. Z dokumentu wynikało, że budowa nowego lotniska jest konieczna ze względu na wyczerpującą się przepustowość Lotniska Chopina. Inicjatorem zlecenia analizy był ówczesny minister infrastruktury, Cezary Grabarczyk, który był wielkim entuzjastą budowy dużego portu przesiadkowego. Koszty budowy lotniska w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego oszacowano na nieco ponad 3 miliardy euro.

                        W międzyczasie, po wyborach w 2011 r., doszło do zmian personalnych wewnątrz koalicji. Następca ministra Grabarczyka, Sławomir Nowak, nie był już tak zapalonym zwolennikiem tego typu inwestycji zwłaszcza, że władze mocno rozwijały porty regionalne budując na Mazowszu m.in. Modlin oraz Radom. To sprawiło, że ewentualne prace na realizacją inwestycji zostały odroczone do 2025 r.

                        W 2015 r. wybory parlamentarne wygrało Prawo i Sprawiedliwość, które bardzo szybko powróciło do pomysłu budowy dużego lotniska dla Polski. Początkowo była to idea Centralnego Portu Lotniczego. Niedługo później została jednak przemianowana na Centralny Port Komunikacyjny, w którego skład wchodziłoby lotnisko wraz z komponentem kolejowym. Projekt hubu przesiadkowego stał się kluczową inwestycją władz, porównywaną przez nich do budowy Centralnego Okręgu Przemysłowego w dwudziestoleciu międzywojennym.

                        Z założeń rządu wynika, że lotnisko ma powstać pomiędzy Warszawą a Łodzią, około 35 km od stolicy. Przyszły port ma zostać pobudowany na wyznaczonym przez rząd obszarze obejmującym ponad 66 km kwadratowych. Obszar ten będzie zlokalizowany na terenie trzech gmin: Baranów, Teresin i Wiskitki. Co ciekawe każda z gmin położona jest na terenie innego powiatu. Pewnym jest, że poza wyznaczonym terenem lotnisko nie powstanie. Całkowita powierzchnia portu ma wynosić 30 km kwadratowych co sprawi, że będzie on blisko czterokrotnie większy niż Lotnisko Chopina w Warszawie. W tym planie można dostrzec wiele podobieństw z planem Bogusława Jankowskiego sprzed 40 lat. Nie jest to więc koncepcja autorska rządu PiS, a raczej adaptacja do dzisiejszych potrzeb pomysłu, który narodził się w głowach planistów wiele lat temu i na przestrzeni kolejnych lat ewoluował.

                        CPK początkowo ma obsługiwać 45 milionów pasażerów, a nie jak często zakładają media i politycy – 100 mln. Ta druga liczba to maksymalna przepustowość do jakiej lotnisko może zostać przystosowane w przyszłości. Jest to też jedna z nieścisłości w dużej mierze wywołująca chaotyczną i zażartą dyskusję, w której słychać zarzuty o gigantomanii władz i wyrzucaniu w błoto publicznych pieniędzy. Należy pamiętać, że CPK ma zacząć funkcjonować za niespełna dekadę – w 2027 r., a do tego czasu ruch pasażerski w naszym kraju, zgodnie z prognozami, będzie regularnie wzrastał. Dla przykładu można podać statystyki z ostatniej dekady, kiedy to w 2007 r. Lotnisko Chopina obsługiwało 9,2 mln pasażerów. W 2018 r. było to już 17,75 mln, a należy pamiętać, że w międzyczasie miał miejsce kryzys gospodarczy, który zahamował rozwój światowego lotnictwa. Dla jeszcze bardziej jaskrawego przykładu można wspomnieć, że w 2015 r., stołeczne lotnisko obsłużyło 11,2 mln pasażerów, co oznacza, że na przestrzeni trzech następnych lat, zwiększył liczbę obsłużonych podróżnych o 58 proc.

                        Warto również wspomnieć, że maksymalna przepustowość terminali wynosi około 22 mln podróżnych. Może się więc okazać, że popularne Okęcie zacznie mieć problemy z przepustowością jeszcze przed 2025 rokiem. To oznacza niezbędną przebudowę, która tylko odroczy problem zapychania się portu.

                        W tym miejscu wiele osób z pewnością zadaje sobie pytanie: po co budować nowe lotnisko skoro można rozbudować Lotnisko Chopina lub wykorzystać istniejące lotniska w Modlinie, albo Radomiu. Odpowiedź na to pytanie brzmi: nie można. Żeby wszystko było jasne należy zacząć od początku. Dlaczego nie można rozbudować Lotniska Chopina? Rozbudowa Lotniska Chopina jest problematyczna ze względu na ekspansywny rozrost Warszawy oraz błędy popełnione kilkanaście lat temu przy planowaniu sieci dróg wokół stolicy. To sprawiło, że lotnisko zostało zamknięte w ringu drogowym, który ograniczył bardzo mocno jego rozbudowę. Kolejna istotna rzecz hamująca rozwój stołecznego portu, to szereg norm środowiskowych związanych z jego funkcjonowaniem. Pierwszym lepszym przykładem może być core night (znany bardziej jako „curfew”), czyli tzw. cisza nocna, która weszła w życie kilka miesięcy temu. Wprowadziła ona absolutny zakaz lotów pomiędzy 23:30 a 5:30, w celu poprawy jakości życia ludzi mieszkających niedaleko lotniska. To sprawiło, że port, który miał problemy z przepustowością, w tej chwili ma je jeszcze większe.
                        • melikles Re: Modlin 27.09.22, 14:51
                          Władze lotniska najwięcej problemów mają ze strefą non-schengen. Jej przepustowość to +/- 1400 osób. Oznacza to, że jednorazowo jest ona w stanie obsłużyć 4 – 5 samolotów szerokokadłubowych takich jak np. Boeing 787 Dreamliner. Już w tej chwili w popołudniowym szczycie nakłada się na siebie obsługa siedmiu takich samolotów, a PLL LOT kupuje kolejne maszyny, które będą musiały zostać sprawnie odprawione. Port lotniczy zapowiedział inwestycje w nową strefę non-schengen, która będzie po przeciwnej stronie tej, która już istnieje. To obrazuje problem z przestrzenią na stołecznym lotnisku, gdzie „upycha” się kolejne inwestycje tam, gdzie jest miejsce, a nie tam gdzie byłoby to najkorzystniejsze. To z kolei sprawia, że czas przesiadki się wydłuża, co utrudnia sprawne funkcjonowanie liniom lotniczym. Kilka lat temu władze Lotniska Chopina odmówiły liniom Emirates obsługi największego pasażerskiego samolotu na świecie – Airbusa A380 – argumentując to tym, że nie ma na niego po prostu miejsca, gdyż potrzebowałby on dwa stanowiska, a w kolejce do odprawy czekałoby jednorazowo blisko 600 osób. Zważywszy na to, że samolot przylatuje w szczycie ruchu na lotnisku, a na płycie stoi cztery godziny, to jeszcze bardziej zapchałoby to strefę non-schengen. To wszystko sprawia, że wszelkiego rodzaju inwestycje na Lotnisku Chopina są konieczne, ale nie rozwiążą problemu związanego z brakiem miejsca. Jest to tylko chwilowe rozwiązanie, które odracza problemy w czasie.
                          • melikles Re: Modlin 27.09.22, 14:52
                            Wiele osób zadaje sobie pytanie, dlaczego nie można stworzyć duoportu, w skład którego wchodziłoby popularne Okęcie oraz któreś z lotnisk w Radomiu lub Modlinie. Odpowiedź jest bardzo prosta. Blisko 30 proc. pasażerów na Lotnisku Chopina to pasażerowie tranzytowi (ta liczba z roku na rok rośnie), którzy przylatują do Warszawy, gdzie kontynuują swoją podróż innym samolotem. Ponadto PLL LOT sam kreuje się na przewoźnika transferowego, który zwozi swoich pasażerów w jedno miejsce, po czym przesiadają się oni do innych jego samolotów. Taką praktykę prowadzi wiele linii lotniczych.

                            Należy sobie w tym miejscu wyobrazić sytuację, w której funkcjonują dwa lotniska jako duoport. Świetnym przykładem obrazującym problem takiego funkcjonowania może być wspomniana przesiadka. Pasażerowie chcąc lecieć z Bukaresztu do Nowego Jorku mają przesiadkę w Warszawie. Nie jest to nic nadzwyczajnego, w przypadku gdy lądują i kontynuują swoją podróż z tego samego lotniska. Co jednak w sytuacji gdy samolot z Bukaresztu wyląduje w Modlinie lub Radomiu, a lot do Nowego Jorku będzie z Lotniska Chopina?

                            Rozwiązanie zakładające funkcjonowanie dwóch lotnisk, w zasadzie zatrzyma rozwój PLL LOT, który z założenia ma być linią transferową jak Lufthansa, KLM, czy też British Airways. Przesiadka, która wymaga podróży z jednego lotniska na drugie sama w sobie jest problematyczna. Jednak, gdy te lotniska dzieli kilkadziesiąt kilometrów, a podróż trwa często ponad godzinę, to w zasadzie lotnisko całkowicie traci charakter hubu przesiadkowego, a LOT de facto przestaje się rozwijać.

                            W opinii publicznej pojawiają się również głosy o tym, że zamiast budować CPK należałoby zaadaptować jedno z istniejących lotnisk w Modlinie lub Radomiu. Niestety jest to kompletnie nieopłacalne.

                            Lotnisko w Modlinie od planowanego CPK różni się w zasadzie wszystkim. Do bycia hubem przesiadkowym konieczne jest wybudowanie go od nowa. Modlińskie lotnisko ma za krótką drogę startową, brak dróg kołowania, a płyta postojowa jest zbyt mała. Ponadto terminal nie jest w żaden sposób przystosowany do obsługi ruchu tranzytowego, co sprawia, że najprawdopodobniej nadaje się on do zburzenia. Wnioski są więc proste. Lotnisko w Modlinie aby stać się CPK musi zostać wybudowane od nowa, czyli w zasadzie nie poczynione zostaną żadne oszczędności.

                            Poza tym z logistycznego punktu widzenia, położenie Modlina jest nieodpowiednie – z dala od głównych szlaków transportowych, za to blisko doliny Wisły i Narwi, co w przypadku rozbudowy, może być znacznym utrudnieniem ze względu na liczne siedliska ptaków występujące w okolicy. Dodatkowo w porcie operuje Ryanair, który ze względu na bardzo korzystną ofertę cenową ma w zasadzie monopol na loty, co również mocno komplikuje sytuację tego lotniska.

                            Lotnisko w Radomiu natomiast oprócz tego, że również nie jest przystosowane do bycia hubem przesiadkowym, co wiąże się z olbrzymimi inwestycjami, to jeszcze dodatkowo jest oddalone od Warszawy o ponad 100 km. A to właśnie odległość od stolicy jest bardzo często podnoszonym argumentem przeciwko CPK w Baranowie, które ma się znajdować 35 km od Warszawy.

                            Oddalenie obu miast – Modlina i Radomia – od głównych osi transportowych Polski, które krzyżują się w centrum kraju oraz brak przystosowania do bycia nowym CPK sprawiłoby, że uczynienie któregoś z lotnisk nowym Portem Centralnym niosłoby za sobą równie duże koszty co budowa od podstaw, a lokalizacja byłaby mimo wszystko wyraźnie gorsza. Obydwa porty na chwile obecną mogą jedynie spełniać rolę odciążającą Lotnisko Chopina, przejmując część lotów linii niskokosztowych lub czarterowych.

                            Jako jeden z argumentów przeciwko CPK podawane są znaczne koszty budowy portu, które wynoszą 35 mld złotych. Kwota ta może wydawać się istotna i obciążająca budżet. Należy mieć jednak na uwadze, że koszty te zostaną rozłożone na dziesięć lat i być może część z nich pokryje zagraniczny inwestor. Oznacza to, że średnioroczny koszt budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego nie powinien przekroczyć 3,5 mld złotych. Dla porównania, roczny koszt programu Rodzina 500+ wynosi 45 mld, a więc obciążenia nie są tak duże jakby się mogło wydawać, zwłaszcza gdy weźmie się pod uwagę możliwość stania się istotnym punktem na logistycznej mapie świata. Co innego, jeśli koszty wybudowania CPK (w kwotę tę nie są wliczane koszty budowy infrastruktury kolejowej w reszcie kraju) okażą się znacznie wyższe, wówczas należy rozważać zasadność realizowania inwestycji. Jeśli zamiast 35 mld, obciążenia dla budżetu wzrosną do 70 mld, co w przypadku publicznych inwestycji jest możliwe, to należy jeszcze raz poważnie się zastanowić na realizacją tego przedsięwzięcia. Rozważań nie ułatwiają jednak enigmatyczne deklaracje rządzących oraz brak jasnego planu działania z ich strony. Osoby decyzyjne podają liczby, które nie są poparte rzetelnymi argumentami, co jeszcze bardziej powoduje, że cała inwestycja jest źle odbierana. Za tą inwestycją powinny iść chłodne kalkulacje oparte o szczegółowe analizy, które przedstawią społeczeństwu realną strategię działania i koszty jakie są z tym związane. Zamiast tego, liczby które znamy nie do końca wydają się pochodzić z kompetentnych analiz, co sprawia, że budowa CPK nie ma poparcia społecznego.

                            Mówiąc o korzyściach gospodarczych, koniecznym jest by wspomnieć o szansie rozwoju dla Polski i regionu. Pewnym jest, że realizacja tak dużej inwestycji, pobudzi regionalną gospodarkę Mazowsza. Jest to bardzo istotny czynnik z punktu widzenia makroekonomicznego, ponieważ województwo mazowieckie poza Warszawą, ma słabe wskaźniki gospodarcze od PKB per capita zaczynając, a na bezrobociu kończąc. Dlatego budowa dużego hubu przesiadkowego może okazać się dla regionu bardzo ważna inwestycją, ponieważ przyczyni się do stworzenia pośrednio i bezpośrednio tysięcy miejsc pracy.
                            • melikles Re: Modlin 27.09.22, 14:54
                              By dowiedzieć się jakie to będą wielkości, należałoby policzyć na ilu obsłużonych pasażerów przypada jeden etat. Do wyliczenia wskaźnika posłużą: roczna liczba obsłużonych pasażerów podzielona przez liczbę osób zatrudnionych na lotnisku. Aby uzyskać możliwie najbardziej obiektywne informacje, należy pod uwagę wziąć dane z lotnisk o strukturze podobnej do CPK. Odpowiednimi kandydatami wydają się być Changi Airport w Singapurze, Dubai Airport, Port Lotniczy w Monachium oraz Port lotniczy we Frankfurcie. Porównanie danych z czterech wymienionych portów lotniczych, pozwoli uzyskać przybliżoną liczbę miejsc pracy, które może stworzyć obecność CPK.
                              W Singapurze w 2017 r. przez lotnisko przewinęło się 59,4 mln pasażerów, którzy zostali obsłużeni przez 50 tysięcy pracowników lotniska. Oznacza to, że w Singapurze jeden etat przypada na 1188 pasażerów. W Dubaju natomiast zatrudnionych jest 90 tys. osób, którzy odpowiadają za obsługę 70,4 mln podróżnych (dane za 2014 r.). To daje jedno miejsce pracy na 782 obsłużonych pasażerów. W Munich Airport w 2017 r. na 44,6 mln podróżnych przypadało 35 tys. pracowników lotniska. Oznacza to, że jedno stanowisko to 1274 przyjętych przez port lotniczy pasażerów. Z kolei na lotnisku we Frankfurcie te same statystyki wynoszą odpowiednio 64,5 mln pasażerów i 81 tys. zatrudnionych, co daje 796 pasażerów na jedno miejsce pracy.

                              Średnia dla czterech omawianych lotnisk wynosi 1010 pasażerów na jedno miejsce pracy. Przy założeniu, że CPK w momencie oddania będzie obsługiwać 30 mln pasażerów, czyli znacznie poniżej progu maksymalnej przepustowości, to okaże się, że potencjalne zatrudnienie wyniesie na lotnisku około 30 tys. osób. W przypadku maksymalnego wykorzystania przepustowości byłoby to już około 44 tys. pracowników. Podobne wnioski, co do liczby etatów w stosunku do liczby obsłużonych pasażerów przedstawia dr Sonia Huderek-Glapska w pracy pt. „Wpływ portu lotniczego na rozwój gospodarki regionu”.
                              Ponadto szacuje się, że nawet drugie tyle miejsc pracy jest generowane pośrednio, czyli w łańcuchu dostaw, oznacza to więc, że początkowo CPK może wygenerować około 50 – 60 tys. nowych etatów. Odpowiedzialne za to mogłoby być tzw. Airport City. Lotniska starają się dywersyfikować źródła swoich przychodów i bardzo często rozwijają pozalotniskową działalność, która nierzadko prowadzi do stworzenia wspomnianego Airport City. Obecnie jest to powszechny trend w światowym lotnictwie, który pomaga zwiększyć przychody portów. Tak też może się stać w przypadku CPK, które będąc usytuowanym w samym centrum naszego kraju, pomiędzy dwoma dużymi miastami, może wywołać impuls rozwojowy dla tej części Polski.

                              Mówiąc o kwestiach ekonomicznych, koniecznym jest wspomnienie o bezpośrednich korzyściach finansowych pochodzących z zysków portu lotniczego. Huby przesiadkowe są najbardziej dochodowymi lotniskami co oznacza, że same na siebie zarabiają. CPK w początkowej fazie działalności, z uwzględnieniem zaplecza gospodarczego będzie lotniskiem podobnym do portu w Wiedniu, czy też Helsinkach. Oba porty w 2017 r. odnotowały odpowiednio 127 i 38 mln euro zysku netto. Oznacza to, że CPK, również ma szanse stać się dochodowym przedsięwzięciem, które oprócz stworzenia dobrego otoczenia makroekonomicznego przyniesie dodatkowe wpływy do budżetu.
                              Tutaj należy też wspomnieć o argumentach przeciwników, którzy twierdzą, że jeśli inwestycja w ogóle się spłaci to nastąpi to za wiele lat. Bardzo ważnym jest, by nie patrzeć na budowę CPK tylko w kategoriach twardej gotówki. Taki port lotniczy oprócz tego, że przynosi zyski, to ponadto generuje tysiące miejsc pracy, napędza krajową gospodarkę, a także jest ważny ze strategicznego punktu widzenia. Ponadto zdaniem Instytutu Sobieskiego jest silna korelacja pomiędzy liczbą obsłużonych pasażerów a współczynnikiem globalnego usieciowienia biznesowego. Z ich raportu dot. CPK wynika, że Warszawa ma bardzo dobrą pozycję w rankingu usieciowienia (lub jak kto woli zglobalizowania) w stosunku do liczby obsłużonych pasażerów co sprawia, że łatwo może tę pozycję stracić. Autorzy dostrzegają, że budowa CPK nie gwarantuje awansu cywilizacyjnego, ale z kolei brak tej inwestycji w zasadzie zapewnia zmarginalizowanie Polski oraz Warszawy, a co za tym idzie spowalnia rozwój gospodarczy kraju.
                              • melikles Re: Modlin 27.09.22, 14:56
                                Przy analizowaniu zasadności budowy CPK konieczne jest spojrzenie na kwestie demograficzne i ekonomiczne regionu Europy Środkowej i Wschodniej. Przede wszystkim w tej części Europy nie ma ani jednego lotniska, które na chwilę obecną spełniałoby funkcję hubu przesiadkowego. Mieszkańcy regionu chcąc skorzystać z większości kierunków transkontynentalnych, zmuszeni są do latania z Berlina, Frankfurtu, Monachium, Amsterdamu, czy nawet Wiednia.
                                Oznacza to, że takie lotnisko może okazać się potrzebne m.in. ze względu na zapychanie się portów w Europie Zachodniej. Potwierdzają to również słowa dyrektora generalnego IATA Aleksandra de Juniaca, który stwierdził, że infrastruktura lotniskowa nie nadąża z rozwojem za szybko rosnącym ruchem lotniczym, a 2/3 lotnisk w Europie ma problem z należytym skoordynowaniem slotów. Ponadto IATA szacuje, że liczba pasażerów przewiezionych na świecie w ciągu najbliższych 18 lat podwoi się. Z kolei prognozy dla Polski są jeszcze lepsze. Urząd Lotnictwa Cywilnego szacuje, że liczba obsłużonych w naszym kraju pasażerów wzrośnie z 40 mln w 2017 r. do 94 mln w roku 2035. Oznacza to, że ruch lotniczy w Polsce będzie rósł szybciej niż na świecie.

                                W krajach tzw. Nowej Unii (nie licząc Słowenii, Malty i Cypru) oraz na Białorusi i Ukrainie mieszka blisko 160 milionów ludzi, co w połączeniu z szybko bogacącymi się obywatelami tych krajów sprawia, że jest to rynek bardzo perspektywiczny. Potwierdzają to również dane Eurostatu z 2016 r. Według tejże instytucji badawczej w większości krajów tzw. Nowej Unii współczynnik pasażerów ruchu lotniczego w stosunku do mieszkańców kraju, jest niższy niż 1.35. Ponadto dla dwóch największych krajów regionu – Polski i Rumunii – wynosi on odpowiednio 0,85 i 0,77. Warto zauważyć, że najwyższe współczynniki są na Islandii, Malcie, Cyprze oraz w Irlandii, jednak ze względu, że są to kraje wyspiarskie, to zawyżają one statystyki, w związku z tym zostaną pominięte w rozważaniach. Poza nimi najwyższy współczynnik podróży na jednego mieszkańca kraju jest w Norwegii – ponad siedem – oraz w Szwajcarii – ponad sześć.
                                Średnia dla całej UE wynosi 1,9 i jest istotnie zaniżana przez Europę Środkową i Wschodnią. Gdyby jednak przyjąć, że ten region Europy będzie dalej bogacił się w dobrym tempie, na co wskazują wszelki dane instytucji międzynarodowych, to poziom dwóch podróży na mieszkańca jest jak najbardziej realny. Przy tym założeniu, w tej części Europy w perspektywie najbliższych kilkunastu lat, może zostać obsłużonych blisko 300 mln pasażerów.

                                Tak znaczny wzrost liczby pasażerów będzie musiał zostać obsłużony przez nowe lub rozbudowane lotniska, które są coraz bardziej potrzebne. Firma CAPA zajmująca się analizami rynku lotniczego ogłosiła, że obecnie na świecie na budowy i rozbudowy lotnisk wydaje się w sumie 1,1 bln dolarów. Co ciekawe większość tych inwestycji ma miejsce w Azji oraz Ameryce Północnej. W przypadku Europy inwestycje nie są tak spektakularne, a przecież w ciągu najbliższych dwóch dekad ruch lotniczy na świecie ma się podwoić, co odczuje również Europa. Urośnie też wspomniana Europa Środkowo – Wschodnia, gdzie oprócz lotniska w Stambule, jedyną większą inwestycją ma być CPK, które początkowo ma mieć przepustowość 45 mln pasażerów, a więc znacznie mniej niż spodziewane wzrosty. To z kolei oznacza, że CPK ma szansę znaleźć miejsce dla siebie.
                                By całe przedsięwzięcie się udało ważne jest spełnienie jednego warunku: lotnisko powinno być istotnym hubem dla przewoźnika, który by na nim operował. Najpewniejszym kandydatem wydaje się być PLL LOT. Nie jest to jednak konieczność. W przypadku udziału w inwestycji zagranicznego podmiotu, głównym przewoźnikiem może być jedna z zagranicznych linii lotniczych. W związku z tym pod uwagę można brać chińskie linie lotnicze, które inwestując w budowę portu mogłyby chcieć stworzyć w Polsce swój europejski hub. Bez dominującego przewoźnika inwestycja może się nie udać. Z punktu widzenia rynku lotniczego jest to najprawdopodobniej największe ryzyko. Jeśli chodzi o PLL LOT, to przyjął on bardzo agresywną strategię, która w warunkach dobrej koniunktury przynosi korzyści, lecz w okresie spowolnienia gospodarczego może okazać się problematyczna. Od 2015 r. LOT rozwija się bardzo dynamicznie, podwaja obroty oraz liczbę przewiezionych pasażerów, sukcesywnie realizując strategię. To jednak ma swoją cenę. Tak szybki rozwój sprawia, że polski przewoźnik musi zmierzyć się z zmaksymalizowanym do granic możliwości wykorzystaniem floty, a także radzić sobie z opóźnieniami wywołanymi jej niedoborami. Na tę chwilę sytuacja wygląda stosunkowo dobrze, a perspektywy są pozytywne. Pytanie, czy pozytywne perspektywy obecnie, aby na pewno będą adekwatne do stanu faktycznego za dziesięć lat. W przypadku niepowodzenia rozwoju LOT, idea Centralnego Portu Komunikacyjnego może okazać nietrafioną. Problem w tym, że gdy to niepowodzenie nadejdzie, prace nad inwestycją mogą być na tyle zaawansowane, że na odwrót będzie za późno.
                                Centralny Port Komunikacyjny jest potrzebny pod wieloma względami i pod wieloma względami może przynieść dla polskiej gospodarki korzyści. Położenie Polski w centrum Europy na zbiegu szlaków północ – południe, wschód – zachód jasno wskazuje, że Polska jest ważnym miejscem dla europejskiej logistyki, a rządzący zamierzają to wykorzystać. Nie będzie to więc tylko hub przesiadkowy, ale również ważny ośrodek o strategicznym znaczeniu dla kraju, w którym również będzie rozwijany ruch cargo. Inwestycja pomimo tego, że dla wielu kontrowersyjna, jest gospodarczo potrzebna. Trzeba jednak dążyć do przedstawienia analiz i strategii rozwoju rynku, które w sposób jednoznaczny wyjaśnią na czym chce się opierać rząd realizując tak dużą inwestycję. Społeczeństwo najważniejszą rzeczą, której powinno się domagać to transparentność przedsięwzięcia. Zamiast dyskutować nad zasadnością inwestycji, należałoby się upomnieć o jasno sprecyzowany plan działania. Z kolei jako świadome społeczeństwo nie możemy pozwolić na akcje, które będą nietransparentne. Dlatego to w jakiej formie i przy jakich kosztach zostanie zbudowane CPK, zdecyduje społeczna świadomość i potrzeba kontrolowania władzy."
                            • lajtova Re: Modlin 27.09.22, 14:55
                              Rainer czy ty naprawdę aż nie masz co robić w tym urzędzie?
                          • profes79 Re: Modlin 27.09.22, 15:00
                            Tylko Polska nie jest dużym krajem. W promieniu 150 km od Warszawy masz trzy duże lotniska, które po odpowiedniej modernizacji i modernizacji infrastruktury komunikacyjnej mogłyby odciążyć Okęcie - Radom, Łódź-Lublinek i Modlin. Zamiast tego planuje się budowę portu lotniczego w szczerym polu, gdzie nie ma kompletnie nic. Szczególnie istotna jest kwestia komunikacji - przecież gdyby do Modlina dało sie bezpośrednio dojechać z centrum Warszawy (bez konieczności przeskakiwania na shuttle busa, która jednak jakąś uciążliwością jest) to lotnisko tylko na tym by zyskało. To samo dotyczy Lublinka, gdzie koło lotniska jest stacja kolejowa (około 3-4km). Nie mam pojęcia jak to wygląda w Radomiu. Lublinek zresztą robi czasami za lotnisko zapasowe dla Okęcia jak sa kiepskie warunki pogodowe.
                            • melikles Re: Modlin 27.09.22, 15:10
                              Modlin nigdy nie zastąpi Okęcia jako duży port. Położenie i warunki naturalne. O Łodzi i Radomiu można dyskutować, ale to dłuższy temat. Na tym forum nie przyjęcia, która warszafffska wonska specjalistka będzie latać na swoje cotygodniowe brejki i comiesięczne wakacje z Radomia wink
                              • profes79 Re: Modlin 27.09.22, 15:23
                                Nie mam nic przeciwko lotom z Radomia czy Modlina o ile będzie można odpowiednio łatwo na te lotniska się dostać. Owszem, na Okęcie mam blisko ale tez z kolei dostanie sie na Okęcie dla kogoś mieszkającego na Bielanach czy Pradze wcale nie jest takie proste. W tej chwili z Modlina korzystam niechętnie po prostu ze względu na bardziej uciążliwy dojazd (zwłaszcza ze względu na wspomniane połączenie z Okęciem gdzie jestem w stanie dotrzeć w ciągu pół godziny).
                                Zresztą to samo jest przecież np. w Londynie czy Paryżu - Stansted jest położone ponad 60 km od centrum Londynu; Beauvais jest około 90.
                                Budowa CPK wymusi zamknięcie istniejących mniejszych lotnisk - bo władze będą forsować żeby wszystko co się da latało stamtąd. Dokładnie taki sam trend mamy na liniach kolejowych gdzie w imię Pendolino wycina sie równo z trawa połączenia tańsze albo przekierowuje je na objazdowe trasy.
                              • mia_mia Re: Modlin 27.09.22, 15:41
                                Nie odległość jest kluczowa, a czas dojazdu i komfort. Natomiast Warszawa i okolice to ponad dwa miliony ludzi, którzy latają na te brejki i wakacje plus ludzie, którzy przyjeżdzają, żeby zobaczyć Warszawę lub tu odbyć spotkania, bo jest blisko dużo miejsc, gdzie można je zorganizować. Ile osób mieszka blisko Radomia?
                                Jakbym miała jechać samochodem do Radomia to dziękuję za ten brejk, jeśli ktoś miałby lecieć do Radomia i na spotkanie w Warszawie, to jest wiele lepszych lokalizacji w Europie. Część ruchu na Okęciu jest generowana przez to, że jest w Warszawie, jaka oczywiście nie wiem.
                                No chyba, że dojazd z umownego centrum Warszawy będzie trwał i kosztował tyle co z centrum na lotnisko.
                                • pyza-wedrowniczka Re: Modlin 27.09.22, 16:38
                                  Nadal Warszawa to 2 miliony z ponad 37 mieszkających w kraju. Pozostałe 35 milionów musi dojeżdżać na lotniska. I ja z Łodzi mam podobny dojazd do Modlina, na Okęcie czy do Pyrzowic.
                                  • mia_mia Re: Modlin 27.09.22, 16:48
                                    Te 2-3 miliony mają blisko, nie ma innego miejsca w Polsce, gdzie 2-3 miliony mają blisko.
                                    Ja mogę jeździć do Radomia i w każde inne miejsce jeśli dostanę się tam szybko i wygodnie. Poza Polakami są ludzie, którzy przyjeżdzają do Polski, teraz można rano przylecieć do Warszawy, a kolację zjeść w swoim kraju, z Radomiem tak się nie da. Wiem, że można wprowadzić szybką kolej do potencjalnego nowego lotniska, ale to moim zdaniem jeszcze mniej realne co budowa samego lotniska.
                              • szafireczek Re: Modlin 27.09.22, 16:41
                                smilesmilesmile
                                Ja byłam w Radomiu, bo tam jest fajny skansen, a ja uwielbiam skanseny.

                                Tak na marginesie - można sobie sobie pisać uzasadnienia, na co tylko się chce, bo papier przyjmie wszystko. Jak naucza historia - dużo zależy od tego, kto zamawia. Gorzej jest zawsze z wykonaniem.

                                Poza tym, rzeczywistość szybko zweryfikowała te wklejone założenia, na które poszły już, jak wynika z oficjalnych informacji - miliony złotych - inflacja, ogólnoświatowy kryzys, a już wkrótce znaczące zubożenie społeczeństwa, zwłaszcza tego, które próbowało nadrobić do poziomu krajów zamożniejszych - wystarczyły, by te nadęte wyliczenia wypełniły kubły ze śmieciami.
    • anel_ma Re: Modlin 27.09.22, 13:21
      W Modlinie na stacji są windy i nawet działają, nie wiem jak można nie zauważyć, bo są przy schodach.
      • mava1 Re: Modlin 27.09.22, 13:59
        nie byłam, opieram sie na tym, co mąz opowiadał. Z peronów jest przejście wiaduktem, wyniesionym ponad poziom trakcji. Windy miałyby wozic na ten wiadukt? czy do nieba? czy moze do hadesu?
        • profes79 Re: Modlin 27.09.22, 14:03
          Dokładnie tak - windy wożą na wiadukt nad torami. Zdjęcie masz wyżej.
        • angazetka Re: Modlin 27.09.22, 14:04
          Windy są spod budynku dworca na wiadukt. Wiem, widziałam wczoraj.
        • basiastel Re: Modlin