Dodaj do ulubionych

chore dziecko na placu zabaw

05.10.22, 16:50
tak/nie/o boże jaki problem?
Czy covid cos mienił w waszym postrzeganiu odwiecznego problemu?
Obserwuj wątek
    • g.r.uuu Re: chore dziecko na placu zabaw 05.10.22, 16:59
      Sensorysie to sala zabaw a nie plac zabaw. Na otwartym placu zabaw nie widzę problemu
      • anilorak174 Re: chore dziecko na placu zabaw 05.10.22, 17:01
        To tak jak ja.
      • little_fish Re: chore dziecko na placu zabaw 05.10.22, 17:08
        I to raczej sala, w której prowadzone są zajęcia dla dzieci, a nie dzieci bawią się indywidualnie. W tym wypadku w zasadzie nie różni się niczym od żłobka...
        • ichi51e Re: chore dziecko na placu zabaw 05.10.22, 17:31
          sala tylko z animatorami. Można korzystać bądź nie.
          • little_fish Re: chore dziecko na placu zabaw 05.10.22, 18:19
            A to ja widziałam tylko coś w rodzaju zajęć grupowych. Może to jedna z ofert
    • maleficent6 Re: chore dziecko na placu zabaw 05.10.22, 17:01
      Przez takie troszkę tylko chore dziecko później ja z moimi zdycham ze dwa tygodnie.
      Jestem na nie. Jeśli dziecko jest chore to siedzi w domu i się je leczy. Gorączka i kaszel to objawy choroby.
      Covid nic nie zmienił, zawsze tak uważałam.
      • g.r.uuu Re: chore dziecko na placu zabaw 05.10.22, 17:02
        Dorośli z katarem nie siedzą w domu, to dlaczego dziecko ma siedziec?
        • maleficent6 Re: chore dziecko na placu zabaw 05.10.22, 17:13
          Gdzie masz słowo katar w moim poście, wskażesz?
      • mamkotanagoracymdachu Re: chore dziecko na placu zabaw 05.10.22, 17:16
        To może popracuj nad Wasza odpornością? Bo to nie jest normalne.
        • maleficent6 Re: chore dziecko na placu zabaw 05.10.22, 17:21
          Co nie jest normalne? Że gorączkujące i kaszlące dziecko zaraża moje dziecko? Skoro się razem bawią i wymieniają te zarazki, często dość bezpośrednio.
          • g.r.uuu Re: chore dziecko na placu zabaw 05.10.22, 17:26
            Zwykła infekcja to nie jest powód do izolacji jak przy chorobie zakaźnej
            • maleficent6 Re: chore dziecko na placu zabaw 05.10.22, 17:37
              Zwykła infekcja czyli co? Moje podziębione dziecko funkcjonuje normalnie i nie zaraża się też byle przeziębieniem. Ale gorączka i kaszel, dodatkowo katar czy inne objawy, których nie widać (np ból gardła) to nie jest drobna infekcja tylko choróbsko, z którym to siedzi się w domu i nie rozsiewa. Także ja w takiej sytuacji swoje dzieci zostawiam w domu i leczę. Ty futrujesz ibuprofenem w szatni przedszkolnej?
              • g.r.uuu Re: chore dziecko na placu zabaw 05.10.22, 17:42
                Katar i kaszel, jeśli dziecko czuje się dobrze to dla mnie nie jest powód do kiszenia się w domu, szczególnie że na powietrzu się dużo lepiej oddycha w takiej sytuacji.
                • maleficent6 Re: chore dziecko na placu zabaw 05.10.22, 17:47
                  Gruuu! Nie było mowy o powietrzu, w starterze masz salę zabaw. Czyli adekwatnie do przedszkola.
                  Moje też chodzą z kaszlem poinfekcyjnym. Jak są chore chodzą na spacer, jeśli nie goraczkują i czują się dobrze.
                  Po drugie odniosłam się do startera jako całości. Czyli kaszel, katar, gorączka RAZEM plus inne objawy.
          • zuzanna_a Re: chore dziecko na placu zabaw 05.10.22, 17:40
            Ze zaraza to nic dziwnego. Dziwne jest to ze zdychasz bo ktos na ciebie kichnie. Oczywiscie rozumiem ze jasnie pani chcialaby aby w sklepach, szkolach i placach zabaw przebywali w 100% zdrowi ludzie aby niechcacy jakis zarazek nie mial z toba stycznosci / ale to w tobie jest klopot.
            Ja pracuje czesto z chorymi ludzmi i zadna choroba zakazna ani normalna jakos mnie nie bierze. Dzieci mialy w przedszkolu i szkole klasowe epidemie ospy, szkarlatyny, grupy i innych chorob i tez jakos byly zawsze w gronie kilku zdrowych osob. A juz na pewno nie lapią od nikogo kataru zeby przyplacac to jeszcze zdychaniem. Wiec troche nas wasza odpornoscia popracuj bo jest tragiczna.
            • maleficent6 Re: chore dziecko na placu zabaw 05.10.22, 17:43
              Nie, jaśnie pani nie zdycha dlatego, że ktoś na mnie kichnie. Jaśnie pani zdycha, bo ma duży niedobór odporności, a dlaczego to nie będzie tłumaczyć. Resztę jaśnie pani napisała wyżej.
              • arista80 Re: chore dziecko na placu zabaw 05.10.22, 17:50
                Jak pani ma niedobór odporności, to pani musi w swoim zakresie zatroszczyć się o siebie. Moje dziecko chodzi z katarem od października nawet do końca stycznia i ma tak od zawsze. Poza kichaniem i siąkaniem czuje się dobrze, więc nie widzę powodu, by trzymać go w domu.
                • maleficent6 Re: chore dziecko na placu zabaw 05.10.22, 17:54
                  Czy ktoś tu jeszcze czyta całość? Czy komentuje po jednym zdaniu?
                • ichi51e Re: chore dziecko na placu zabaw 05.10.22, 18:12
                  Mi się wydaje ze to nie jest kwestia „odporności” tylko ludzie różnie przechodzą. Po mnie spływa jak po kaczce dziecko dzięki Bogu również pochrumka i tyle - za to ilekroć zarazimy TZ to jest armagedon on zawsze ma ponad 40 stopni i generalnie nie wiem czy pogotowie czy zakład pogrzebowy ściągać…
                  • maleficent6 Re: chore dziecko na placu zabaw 05.10.22, 18:21
                    ichi51e napisała:

                    > Mi się wydaje ze to nie jest kwestia „odporności” tylko ludzie różnie przechodz
                    > ą. Po mnie spływa jak po kaczce dziecko dzięki Bogu również pochrumka i tyle -
                    > za to ilekroć zarazimy TZ to jest armagedon on zawsze ma ponad 40 stopni i gene
                    > ralnie nie wiem czy pogotowie czy zakład pogrzebowy ściągać…
                    >
                    Ichi, to też. Chociaż mój mąż np też zawsze przy rodzinnym chorowanie(raz na kilka lat choruje) przechodzi najgorzej. Z tym, że on ma 37 stopni i umiera 🤣
            • maleficent6 Re: chore dziecko na placu zabaw 05.10.22, 18:08
              Jeszcze do Zuzanny. Moje dzieci mają dobrą odporność. Pierworodny pierwszy raz się pochorował jak miał 5 lat, później niestety zarażał się od dzieci przyprowadzanych na ibuprofenie. I co z tego, że było widać że dziecko źle się czuje, że panie tłumaczyły i prosiły, skoro zawsze znalazła się mądra mamusia, która oceniła to właśnie na takie tam kichanie. Później spora część grupy chorowała, nie tylko moje.
              Moje też nie łapią zakaźnych, są zaszczepione i zawsze się ostały. Co z tego?
              Chciałabym, żeby społeczeństwo odpowiedzialnie podchodziło do tematu zdrowia, nie tylko ze strachu przed covidem. Sam katar nie jest chorobą, mówimy o całym wachlarzu objawów. Jak stoję w kolejce w sklepie i pani z gorączką na mnie kaszle to się nie zarażam. Od swojego dziecka od razu.
          • kamin Re: chore dziecko na placu zabaw 05.10.22, 17:47
            Z goracżkującym dzieckiem wiadomo, że się nie chodzi nigdzie, bo dziecko się źle czuje.
            Ale z katarkiem nie widzę przeciwwskazań, zwłaszcza na odkryty plac zabaw.
            • ichi51e Re: chore dziecko na placu zabaw 05.10.22, 18:14
              Ale dlaczego w sumie jak gorączka nie jest dowodem „ze jest bardzo zle” tylko normalna reakcja organizmu. Ktoś bez gorączki może pięknie zarażać dokładnie tak samo jak gorączkujący. Nawet lepiej bo goraczkujacy sam nigdzie wychodzić nie chce tylko się kuruje w domu.
    • laura.palmer Re: chore dziecko na placu zabaw 05.10.22, 17:05
      Chore dziecko zostaje w domu, wiadomo. Natomiast samego kataru nie traktuję jako choroby, podobnie jak kaszlu poinfekcyjnego.
      • lauren6 Re: chore dziecko na placu zabaw 05.10.22, 18:17
        Sale zabaw tzw kulki uchodzą za największe siedlisko zarazków pewnie dlatego, że chodzą tam same dzieci z niechorobowym katarem i kaszlem poinfekcyjnym big_grin
        • laura.palmer Re: chore dziecko na placu zabaw 05.10.22, 18:22
          Raczej dlatego, że większość infekcji zaraża jeszcze przed wystąpieniem jakichkolwiek objawów, a te kulki są rzadko myte.
        • mebloscianka_dziadka_franka Re: chore dziecko na placu zabaw 05.10.22, 19:39
          No i to jest ciekawe, bo tez zawsze słyszę o kulkach-siedlisku zarazy a moje chorowite dziecko zanim poszło do przedszkola, będąc częstym gościem sal zabaw i NIGDY się nie tam nie zaraziło, to samo w wakacje - jest zdrowe jak ryba, mimo że jeździmy komunikacją i chodzimy w tłoczne miejsca. Za to w roku szkolnym zarówno w przedszkolu, jak i teraz w szkole regularnie ma infekcje i niestety póki co, nie widzę, żeby wyrastało z chorowania uncertain
          • maleficent6 Re: chore dziecko na placu zabaw 05.10.22, 20:23
            U mnie podobnie. Krótka styczność z chorym - w poczekalni, w sklepie(np jak przychodzi okres, kiedy praktycznie każdy w sklepie albo smarka albo kaszle) etc również nie wywołują choroby, natomiast od chorego kolegi w placówce się zaraża. Może to kwestia bezpośredniej ekspozycji i długości tejże?
    • arista80 Re: chore dziecko na placu zabaw 05.10.22, 17:06
      Przedszkole, do którego uczęszcza mój syn, oficjalnie wyraziło zgodę na uczęszczanie dzieci do placówki nawet jeśli są przeziębione (tzn. mają katar i lekki kaszel). Warunkiem jest brak gorączki i dobre samopoczucie dziecka.
    • annaboleyn Re: chore dziecko na placu zabaw 05.10.22, 17:17
      Przprszm, ale muszę.
      SENSORYSIE.
    • arthwen Re: chore dziecko na placu zabaw 05.10.22, 17:44
      Ale to nie chodzi o plac zabaw tylko o salę zabaw - to co innego jednak. I owszem, jeśli nie chodzi do przedszkola bo chore to na taką salę zabaw też nie powinno.
      Na plac zabaw na otwartym powietrzu, jeśli nie ma gorączki, to spoko.
    • leosia-wspaniala Re: chore dziecko na placu zabaw 05.10.22, 17:46
      Sensorysie - chcę poznać człowieka, który wymyślił tę nazwę!
      • annaboleyn Re: chore dziecko na placu zabaw 05.10.22, 17:56
        Ja nawet mam pomysł na logo wink
    • ewcia.1980 Re: chore dziecko na placu zabaw 05.10.22, 17:49
      W tytule wątku piszesz o placu zabaw a wklejasz regulamin z sali zabaw.

      Covid NIC nie zmienił w moich poglądach.
      Od zawsze uważałam, że osoby chore lub posiadające oznaki infekcji powinny siedzieć w domu i nie rozsiewać wirusów/bakterii.

      I z SALI zabaw powinny być wypraszane.
    • eliszka25 Re: chore dziecko na placu zabaw 05.10.22, 17:54
      No ale ty nie piszesz o placu zabaw przecież.

      Dla mnie sprawa jest prosta - jeśli dziecko jest na tyle chore, że nie idzie do szkoły czy tam przedszkola, to nie idzie też na plac zabaw, w gości, na zakupy, urodziny kolegi czy salę zabaw. Poza tym co innego spacer czy plac zabaw na powietrzu, a co innego sala ze zorganizowanymi, jak rozumiem, zajęciami dla dzieci. Nie, nie posłałabym do takiej sali przeziębionego/chorego dziecka.
    • ela.dzi Re: chore dziecko na placu zabaw 05.10.22, 18:29
      Wy się śmiejecie, ale widziałam prawdziwy apel, żeby na plac zabaw na powietrzu nie przyprowadzać dziecka z katarem. Mąż był nawet w takiej sytuacji, że kobieta oburzyła się, że śmiał się pojawić z dzieckiem z gilem na placu zabaw. Oczywiście parsknął śmiechem.
      • bajgla Re: chore dziecko na placu zabaw 05.10.22, 19:03
        Też widziałam, z klasycznym pierdzieleniem, że dla niektórych dzieci ten katar to szpital od razu.
    • rb_111222333 Re: chore dziecko na placu zabaw 05.10.22, 19:19
      Uważam, że chore dziecko nie powinno chodzić na place zabaw, może chodzić na spacery jeśli czuje się na siłach. Niemniej jednak, postawa innych rodziców i w dupiemanie zdrowia pozostałych dzieci nauczyły mnie tego, że też robię tak, jak jest wygodniej czy korzystniej dla mnie.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: chore dziecko na placu zabaw 05.10.22, 19:22
      Zawsze uważałam i nadal uważam, że jak ktoś jest chory to powinien siedzieć w domu, dla dobra swego i innych ludzi.
    • strumien_swiadomosci Re: chore dziecko na placu zabaw 05.10.22, 19:59
      O, temat na czasie dla mnie. Od września moi obaj synowie są obsmarkani - starszy zaliczył przy tym 2 dni gorszego samopoczucia, młodszy szaleje jak zawsze.
      Starszy chodzi normalnie do szkoły (poza tymi 2 dniami+ weekend), młodszego zostawiam w domu jak katar zaczyna wymagać częstszego wycierania nosa, bo akurat mam taką możliwość (ostatni tydzień właściwie...).
      W zamknięte miejsca ich wtedy nie zabieram (więc sala zabaw odpada), ale na spacery plus place zabaw chodzimy. Bo oni nie czują się chorzy, są pełni energii, mają apetyt i kiszenie ich w domu tygodniami jest po prostu bez sensu.
      Dopiero jak się któryś zaczyna pokładać i robi się marudny albo dostaje temperatury (starszy po mamusi "zdycha" mając 37.2) to zostaje w domu.
    • mrsacola Re: chore dziecko na placu zabaw 05.10.22, 20:00
      Choroba w tym katar do pasa - siedzenie w domu ewentualnie krotki spacer na świeżym powietrzu jak nie ma goraczki
      Lekki katar lub lekki kaszel poinfekcyjny - można do przedszkola, szkoły, sale zabaw, sklep

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka