folivora
21.10.22, 13:42
Pobiegłam ostatnio do dermatolożki z pieprzykiem, który nagle zrobił się wypukły. Okazało się, że wszystko z nim ok, ale przy okazji lekarka obejrzała wszystkie inne pieprzyki i znalazła na plecach podejrzanego delikwenta. Przy poprzednich dermatoskopiach nigdy nie był podejrzany. Jestem już umówiona na wycięcie, ale dopiero za 3 tygodnie, potem 2 tygodnie czekania na wyniki histopatologiczne... Boję się. Jest szansa, że to nic takiego, staram się nie nakręcać, ale i tak się boję. To czekanie mnie przeraża.
Weźcie pocieszcie, wszelkie historie o podejrzanych zmianach, które okazały się nie być niczym strasznym mile widziane. W internecie nie znajduję za dużo uspokajających historii i postanowiłam już się nie dobijać i nie czytać.