Dodaj do ulubionych

Siano, a nie włosy.

24.10.22, 14:11
Od 2-3 miesięcy na głowie mam siano, a nie włosy.
Włosy krótkie, do ramion. Myję co 2-3 dni, codziennie jem biotebal (bo wypadały strasznie), używam też suchego szamponu (bo bez tego musiałabym myć codziennie).
Czy to ten suchy szampon tak robi? Suchego szamponu używam już długo, nigdy nie miałam takich włosów. Nie psikam nie wiadomo ile, delikatnie i zawsze dokładnie wyczesuję.
Włosy, nawet przy użyciu odżywki czy jedwabiu w sprayu, strasznie się plączą jak są mokre, więc czeszczę szczotką detangler i to delikatnie jakbym lwa pod ogonem czesała.

Kupiłam odżywkę i szampon nawilżający, jak mam więcej czasu nakładam odżywkę przed myciem włosów.
Staram się jak najmniej używać suszarki, ale wiadomo czasami muszę, zwłaszcza jak pogoda średnia. Myję rano, nie śpię więc z mokrymi włosami.
Przy skórze się przetłuszczają, a jakieś 2 cm od skóry głowy suche siano i druty. Jak zmierzwię i podniosę palcami to tak zostają, zero sypkości czy miękkości.

Dodam, że cera też mi się zmieniła i wysuszyła, kiedyś zdecydowanie była tłuściejsza, teraz często mam wrażenie, że nie jest do końca nawilżona. Ale to mi mniej przeszkadza, bo przy okazji zniknęły syfy i wągry.

To starość już?

Obserwuj wątek
    • eriu Re: Siano, a nie włosy. 24.10.22, 14:14
      Nie masz jakiś problemów hormonalnych?
      • kamkaklamka Re: Siano, a nie włosy. 24.10.22, 14:43
        Słyszałam że tak działa na włosy stres bo to nie tylko wypadanie ale też właśnie problemy typu łamanie, suchość, mogą też to być hormony albo zła pielęgnacja, zazwyczaj jedno z tych trzech.
    • piataziuta Re: Siano, a nie włosy. 24.10.22, 14:16
      A jakiego konkretnie używasz szamponu i odżywki?

      Wrzucisz zdjęcie włosów?
      • backup_lady Re: Siano, a nie włosy. 24.10.22, 15:09
        Przerobiłam już chyba większość, łącznie z polecanym Onlybio, który jakoś specjalnie nie zachwycił.
        Teraz mam Garniera Ultimate Blends nawilżający.
        • piataziuta Re: Siano, a nie włosy. 24.10.22, 16:10
          O esu, ale dramatyzujesz!
          To są całkiem spoko włosy.

          U mnie suchy szampon pomaga na krótką metę - potem powoduje zwiększenie przetłuszczania skóry głowy i w ogóle coś dziwnego - chyba właśnie coś między sianem a drutami.

          Próbowałaś protein? Mnie się strasznie plączą włosy jeśli ich nie używam.
          Najbardziej lubię maskę (i odżywkę) Anwen winogrona i keratyna - mam po nich tafle (od góry od ucha, bo niżej wiadomo - gorzej) i gładkie, śliskie, sypkie włosy, które łatwo rozczesać. Nienajgorsza jest też Yope Boost proteinowa, ale mocniej dociąża włosy i czasem robi mi przyklap.

          Po nawilżających mam pusz, choć ostatnio używałam, po tym jak przedawkowałam Yope Boost.

          Co do Garniera Ultimete blends - każdy ich szampon, to rypacz. Jak już ograniczysz suchy szampon, to proponuję myć rypaczem włosy tylko od czasu do czasu, a na co dzień stosować coś delikatniej myjącego, bez sulfatów.
          Onlybio nie lubię, bo mi śmierdzi. W miarę zadowolona byłam z chmielowej i kończynkowej włosomyjki, a teraz wróciłam do Petal fresh. Nie są to idealne szampony, ale nie sama nie mam pomysłu na lepszy.
          • szarmszejk123 Re: Siano, a nie włosy. 24.10.22, 16:44
            No dokładnie, całkiem spoko, tylko rozczapierzone, to daje taki siankowy efekt ( do którego długo musiałam się przyzwyczajać:p)
          • szarmszejk123 Re: Siano, a nie włosy. 25.10.22, 08:17
            Ziuta, a twoje kudły jak się mają? Odrosły połamańce?
            Ja mam masakrę na łbie po tym ostatnim cięciu. Jak zaczęło odrastać, to się układa na gwiazdę rocka z lat '80 🤣
            No i nie wiem czy iść to wyrównać czy czekać aż całkiem odrośnie :p
            • piataziuta Re: Siano, a nie włosy. 25.10.22, 10:13
              Nie wiem, przestałam się przyglądać. tongue_out
              Część odrosła, ale co chwilę łamią mi się nowe. Jutro zobaczę po myciu.
              Ja miałam ściąć we wrześniu, ale jakoś do tej pory mi nie wyszło. 🙄

              Pokaż!
              • szarmszejk123 Re: Siano, a nie włosy. 25.10.22, 11:13
                Jak się postaram, to wyglądają tak:p

                • piataziuta Re: Siano, a nie włosy. 26.10.22, 12:04
                  A jak się nie postarasz?
                  Na zdj wyglądają ładnie, tylko końcówki do podcięcia.

                  Na jaką fryzurę masz teraz ochotę?

                  Mnie wątki włosowe jak zwykle motywują, więc dzisiaj będzie olejowanie i Mieciu będzie mnie ciął.
                  Strasznie się zapuściłam włosowo.
                  • szarmszejk123 Re: Siano, a nie włosy. 26.10.22, 15:22
                    A jak się nie postaram, to wyglądają jak goowno, ale wtedy sobie zdjęć nie robię 🤣
                    Boję się znów iść obcinać tutaj, bo zawsze mi robią nie to, co chcę. Chyba poczekam do świąt i we Włoszech obetne:p o ile pojedziemy.
                    • szarmszejk123 Re: Siano, a nie włosy. 26.10.22, 15:24
                      A, ja chcę nadal zapuszczać, ot po prostu. A przez to cieniowanie to mam taki frędzel spod spodu który jest do łopatek a reszta krótka:p czuję, jakbym cofnęła się do początku:p
                      • piataziuta Re: Siano, a nie włosy. 26.10.22, 16:38
                        to obetnij to!
                        męża zatrudnij, czy coś ;P
                        • szarmszejk123 Re: Siano, a nie włosy. 27.10.22, 07:06
                          Niee, mężowi to ja nie dam dotknąć włosów:p skoro 90% fryzjerów spieprza sprawę, to on spieprzy bardziej:p
                • mandre_polo Re: Siano, a nie włosy. 26.10.22, 21:42
                  O, wróciłaś
              • piataziuta Re: Siano, a nie włosy. 26.10.22, 20:41
                Sory za atenszyn hor w tle ;p.
                • snakelilith Re: Siano, a nie włosy. 26.10.22, 21:16
                  No i super. Tylko skrócić o jakieś 10cm. Nie wszystkie włosy nadają się na długie. Po co ci te wyliniałe długości? Pomiędzy górą a dołem masz spory kontrast. Gdybyś to obcięła, to masz 100 punktów do klasy.
                  • piataziuta Re: Siano, a nie włosy. 26.10.22, 21:23
                    "Wyliniałe długości" to moja własna praca, którą "osiągnęłam" jakieś dwa lata temu, czesząc się przerżniętym golarką grzebieniem.
                    Odrasta, ale wolno. ;P
                    • szarmszejk123 Re: Siano, a nie włosy. 27.10.22, 07:04
                      Faktycznie, zgadzam się że snejki, że jakbyś obcięła te wysiepy to od razu inna jakośc fryzury by była. Te ostatnie 10 cm wygląda jak zupełnie inne włosy :p po co ci to trzymać?
                      • piataziuta Re: Siano, a nie włosy. 27.10.22, 08:24
                        Wyliniale mam najbardziej włosy z przodu ("grzywka"). Żeby to tak uczciwie ściąć (a ścinam na prosto), to musiałabym się ściąć na krótko (do brody) albo ściąć krócej z przodu, a zostawić dłużej z tyłu - nieakceptowalne.
                        Poczekam aż trochę odrosną i zetnę. Kiedyś w końcu się tego pozbędę (o ile nie zrobię se nowego siepa :p).
                        • piataziuta Re: Siano, a nie włosy. 27.10.22, 11:07
                          kuśfa, przez was zachciało mi się opierdolić na krótko
                          • szarmszejk123 Re: Siano, a nie włosy. 27.10.22, 12:11
                            Tnij, co ci zależy:p
                            • piataziuta Re: Siano, a nie włosy. 27.10.22, 14:14
                              > Tnij, co ci zależy:p

                              Boję się, że doszczętnie zbrzydnę, przestaną mnie pytać o dowód i że moje ego ucierpi. tongue_out

                              Niby już się pogodziłam, że czas leci i że piękna już byłam, ale po co narażać ego na dodatkowe rozczarowania? wink
                              • szarmszejk123 Re: Siano, a nie włosy. 27.10.22, 14:17
                                Weś, ja zaczynam obwisać:p na twarzy :p jakoś tak w ostatnich miesiącach postarzałam się nagle :p
                                • piataziuta Re: Siano, a nie włosy. 27.10.22, 14:25
                                  Ja już z rok temu zaczęłam obwisać na ryju.
                                  Cóż, będzie tylko gorzej.

                                  Dobrze, że mam starsze siostry i starsze koleżanki na ematce - gromadzę dane na temat poprawek twarzy, celem wdrożenia tych najbardziej udanych.

                                  Już wiem, że botoks w lwią zmarszczkę to złoto (moja siostra - tylko jeden strzał w czoło, a wygląda jakby była zadowolona i zrelaksowana), że kwas w bruzdy nosowo wargowe może być odmładzajacy i niewidoczny (choć nie musi - u mojej matki wyszło źle, więc 50/50) i że na moje pogłębiające się bruzdy marionetki też jest rada - Magdalena ostatnio mi pokazywała.

                                  Także ten, nie ma co się dołować.
                                  🤣
                                  • szarmszejk123 Re: Siano, a nie włosy. 27.10.22, 14:29
                                    Mi się chyba robią sławne chomiki czy co.. tylko, kurde, ja mam dopiero 37 lat ( w sobotę:p), to już? Czy po prostu moja burzliwa młodość i lata fajek się teraz odzywają?:p kurde, tak zdrowo, jak teraz, to ja nigdy nie żyłam a tu taki zwis, o:p
                                    • szarmszejk123 Re: Siano, a nie włosy. 27.10.22, 14:45
                                      Wysłałam ci na priv cały ryj, bo tak, to nic nie widać:p
                                      • piataziuta Re: Siano, a nie włosy. 27.10.22, 15:16
                                        szarmszejk123 napisał(a):

                                        > Wysłałam ci na priv cały ryj, bo tak, to nic nie widać:p

                                        Nic tam prawie nie widać, ale łączę się w bólu, bo właśnie robiłam zdjęcia dla Ciebie i też goowno widać. big_grin

                                        Widzę to u siebie strasznie, jak próbuję sobie zrobić ładne zdj na wakacjach - ale te najgorsze od razu usuwam, żeby na nie nie patrzeć. tongue_out
                                        • szarmszejk123 Re: Siano, a nie włosy. 27.10.22, 17:58
                                          No to mnie rozumiesz:p
                                          Mnie się tak porobiło odkład schudłam chyba.. jednak tłuszcz wypełniał co nieco:p no cóż, wygląda na to, że w moim przypadku " albo duda albo twarz" przyszło szybciej niż myślałam:p
                                          • piataziuta Re: Siano, a nie włosy. 27.10.22, 18:16
                                            U mnie przyszło jak przytyłam, myślałam, że zniknie jak schudnę, ale niestety tak się nie stało. 😂
                                            • szarmszejk123 Re: Siano, a nie włosy. 27.10.22, 18:18
                                              Lol 🤣
                                    • piataziuta Re: Siano, a nie włosy. 27.10.22, 15:07
                                      No właśnie mi się chomiki zaczęły robić rok temu, czyli w wieku 35. tongue_out
                                      Zdążyłam już przejść tę żałobę i nie mam zamiaru sobie wytykać stylu życia. tongue_out
            • snakelilith Re: Siano, a nie włosy. 25.10.22, 10:27
              szarmszejk123 napisał(a):

              Jak zaczęło odrastać, to się ukł
              > ada na gwiazdę rocka z lat '80 🤣


              No ale tak to właśnie ma wyglądać.big_grin Ja z moją wycieniowaną fryzurą chodzę na przycinanie co 8 tygodni. Od razu robię sobie termin na następny raz. Idealnie byłoby nawet co 7 tygodni, ale mi taki dziki wolfscut nie przeszkadza. Z odrastającymi kudłami ala gwiazda rocka z lat '80 czuję się nawet lepiej niż z innymi odrastającymi, bo to wygląda jakby miało tak być. wink Ale to kwestia osobowa, dla mnie wreszcie idealna fryzura, pytanie o odczekanie by odrosły do równości, nawet się u mnie nie stawia.
              • szarmszejk123 Re: Siano, a nie włosy. 25.10.22, 10:59
                No tak, ale ja fryzjerkę prosilam o zupełnie inną fryzurę:p i o ile efekt do kilku tygodni po strzyżeniu mi się podobał, to teraz już nie za bardzo, muszę się natrudzić żeby to jakieś wyjściowe było :p
                • snakelilith Re: Siano, a nie włosy. 25.10.22, 11:47
                  No tak, ale do gwiazdy rocka z lat '80 to jeszcze dużo ci brakuje. I nie piszę tu o talencie muzycznym. wink Za to fale wyglądają teraz lepiej. Problemem przy cieniowanych fryzurach jest, że one niestety ale po kilku tygodniach wymagają przycięcia. Jak nie masz na to nerwów, to faktycznie przycięta prosto fryzura jest lepsza, ale to taka nudaaaaa.........wink
                  • szarmszejk123 Re: Siano, a nie włosy. 25.10.22, 11:49
                    Żeby fale tak wygladały, to ja się muszę teraz naugniatać, bo inaczej ogon z pod spodu wisi smętnie a wycieniowana góra to jeden wielki puch :p
        • widosna Re: Siano, a nie włosy. 25.10.22, 11:12
          Ty masz ładne włosy! Z połyskiem. Nie wygladaja jak siano
          • backup_lady Re: Siano, a nie włosy. 25.10.22, 17:03
            To jakiś efekt telefonu i zdjęcia. One w dotyku są jak druty.
        • majenkir Re: Siano, a nie włosy. 25.10.22, 15:01
          Nie przesadzaj.
    • kanga_roo Re: Siano, a nie włosy. 24.10.22, 14:48
      proponuję zrezygnować z suchego szamponu i suszarki. da się.
      kupić dobrej jakości odżywkę - ja ostatnio używam ONLYBIO, zresztą poleconą na forum, i naprawdę nie żal mi kasy, bo czyni cuda. j
      jeśli przy głowie włosy się przetłuszczają, a dalej suche, można je myć metodą omo, z użyciem szamponu przeciwłupieżowego, po nim dłużej włosy są świeże.
      czesać jak najrzadziej.
      no i może warto suplementować B12?
      • kamkaklamka Re: Siano, a nie włosy. 24.10.22, 14:52
        kanga_roo napisała:

        > proponuję zrezygnować z suchego szamponu i suszarki. da się.


        Według mnie nie ma to dużego znaczenia, ja nigdy nie używam suszarki ani suchego szamponu a te włosy nie chcą być inne, staram się je pielęgnować a mimo to ciągle jest tak samo, dlatego to musi być jakiś głębszy problem.
      • klaramara33 Re: Siano, a nie włosy. 24.10.22, 14:52
        Z suszarki nie trzeba rezygnować. Wystarczy kosmetykiem termoochronnym spryskać.
      • backup_lady Re: Siano, a nie włosy. 24.10.22, 15:14
        Miałam cały zestaw onlybio, szampon, dwie odżywki, wcierkę. I nie zauważyłam żadnej różnicy, nie zachwycił.
        • klaramara33 Re: Siano, a nie włosy. 24.10.22, 15:42
          Maskę do wysokoporów miałaś? Tej firmy szampon też mi nie odpowiada, odżywki nie używałam, gdyż koszytsamy z Anwen bez spłukiwania.
        • pasquda77 Re: Siano, a nie włosy. 24.10.22, 16:08
          Olejek do wysokoporów jest super, na moich rozjaśnianych włosach sprawdza się świetnie.
        • kurt.wallander Re: Siano, a nie włosy. 24.10.22, 17:02
          backup_lady napisała:

          > Miałam cały zestaw onlybio, szampon, dwie odżywki, wcierkę. I nie zauważyłam ża
          > dnej różnicy, nie zachwycił.

          A jaki miałas szampon i odżywki?

          Moim zdaniem odzywke powinnas kupić emolientową.

          Na końcówki włosów minimalne ilości serum liquid gold od Hairy Tale Cosmetics. Ale naprawdę malutko, dosłownie 2 krople rozetrzeć w palcach i nanieść na same końce.
          • kurt.wallander Re: Siano, a nie włosy. 24.10.22, 17:05
            A i odstaw koniecznie ten suchy szampon. Po prostu myj włosy codziennie lub co drugi dzień, jesli tego wymagają. Od czasu do czasu zrób sobie peeling skóry głowy np. marki Radical. Raz na tydzień szampon oczyszczający, mnie bardzo dobrze sprawdza się Only Bio Hair of the Day szampon oczyszczający. Na codzień coś łagodnego, ale przeznaczonego do tłustych włosów, od czasu do czasu na zmianę z szamponem PEH lub humektantowym.
        • eriu Re: Siano, a nie włosy. 26.10.22, 23:16
          No to nie miałaś całego zestawu, bo są 3 odzywki i trzeba stosować 3 żeby mieć równowagę PEH. Jeśli używałaś tylko 2 to ją właśnie mogłaś zaburzyć i włosy są w gorszej kondycji. Powinnaś dokupić ten 3 rodzaj, którego Ci brakowało i użyć. Pomoże włosom.
    • klaramara33 Re: Siano, a nie włosy. 24.10.22, 14:51
      Mi kiedyś od suchego szamponu zaczęły wypadać włosy po jakimś czasie, używaj tylko sporadycznie.
      • klaramara33 Re: Siano, a nie włosy. 24.10.22, 14:57
        Do tego maskę do wysokoprów, koniecznie na długo w turbanie, świetnie się psrawdza OnlyBio do tego z dodatkiem oleju z konopii. Moja córka ma wysokopory puszące się i ta maska św ietnie działą,( przestają si epuszyć.) Olejowanie polecam np.olejem lnianym czy z winogron. Czasami maska proteinowa, polecam Ziaja Kozie Mleko.
        • eriu Re: Siano, a nie włosy. 26.10.22, 23:17
          A może ona nie ma wysokoporów?
    • snakelilith Re: Siano, a nie włosy. 24.10.22, 15:01
      Włosy do ramion nie są krótkie, a półdługie. Mimo tego przy takiej długości nawet codzienne mycie nie szkodzi, robię tak od lat, włosy nie są suche. Suchy szampon włosom też nie szkodzi, zwykle nie ma w nim nic strasznego. Możliwym wytłumaczeniem stanu włosów jest pewno kombinacja kilku czynników. Z jednej strony włosy (i skóra) stały się bardziej suche i chyba słabsze. Powodem tego stanu oraz wcześniejszego wypadania mogły być np zmiany hormonalne i te wpływają też na wygląd włosów.
      Z drugiej strony zła pielęgnacja. Na przykład jedwab w sprayu nie jest żadnym jedwabiem a zwykle mieszanką protein i silikonów. Oba składniki mogą odkładać się warstwami na włosach i powodować ich szorstkość. Włosy wyglądają jak suche siano. Więc ja zdjęłabym najpierw te nawarstwienie emolientami, np, emolientową odżywką przed myciem, albo olejowaniem, ale to może trochę potrwać. A zamiast jedwabiu lepiej odżywkę (jeżeli jeszcze konieczna) bez spłukiwania (na długości) z dobrym składem, znaczy bez silikonów i najlepiej bez protein.
      • backup_lady Re: Siano, a nie włosy. 24.10.22, 15:13
        Wyżej wstawiłam zdjęcie, one są tak pomiędzy brodą a ramionami. Ja wiem, że nie szkodzi, tylko nie zawsze rano mam czas i chęci. Dlatego ten suchy szampon.
        Zmiany hormonalne - może to być trop.
        Ten jedwab w sprayu to bardzo rzadko, nie wiem czy raz na 5 myć.
        Odkąd mam ten genialny detangler, to prawie wcale, prędzej to była prawie jedyna opcja rozczesania włosów.
    • jednoraz0w0 Re: Siano, a nie włosy. 24.10.22, 15:11
      Nie, suchy szampon tak nie robi. Wypadanie włosów plus siano robi tarczyca.
      • klaramara33 Re: Siano, a nie włosy. 24.10.22, 15:48
        A mi wypadały po suchym szamponie. Skład suchych szamponów jest fatalny więc jak się często korzysta robią źle.
        • jednoraz0w0 Re: Siano, a nie włosy. 24.10.22, 16:08
          Powiedz no coś więcej na temat tego, jak skrobia powoduje wypadanie włosów smile
          • klaramara33 Re: Siano, a nie włosy. 24.10.22, 16:08
            Obok skrobi to są tam wysuszające dodatki.
            • klaramara33 Re: Siano, a nie włosy. 24.10.22, 16:09
              A co najważniejsze zatykają pory przez co włos nie może rosnąć.
              • jednoraz0w0 Re: Siano, a nie włosy. 24.10.22, 16:15
                Jeśli się stosuje tylko suchy szampon i nie myje w ogóle głowy to może… ale tam nie ma nic, co by się na stałe do włosów czy porów czy skóry przykleiło. To się samą wodą da spłukać, w przeciwieństwie do przeróżnych jedwabi i silikonów które raz na jakiś czas trzeba zmyć szamponem z SLS. No chyba ze używasz jakiegoś wyjątkowo badziewnego szamponu z Chin z nie wiadomo jakim składem, to może… ale przecież to jest zwykła skrobia, tyle, że się rozpyla cieniutką warstwą i człowiek nie jest cały na biało.
            • jednoraz0w0 Re: Siano, a nie włosy. 24.10.22, 16:10
              Jakie?
              • klaramara33 Re: Siano, a nie włosy. 24.10.22, 16:11
                Składniki (INCI): Butane, Isobutane, Propane, Oryza Sativa (Rice) Starch, Alcohol Denat., Parfum (Fragrance), Limonene, Linalool, Geraniol, Benzyl Benzoate, Distearyldimonium Chloride, Cetrimonium Chloride
                • jednoraz0w0 Re: Siano, a nie włosy. 24.10.22, 16:19
                  I większość tego alkoholu zostaje w powietrzu, poza tym tego się nie stosuje na całe włosy. Szampon z SLS wysusza bardziej.
    • betyskai Re: Siano, a nie włosy. 24.10.22, 18:09
      ile masz lat? moga być zmiany hormonalne.
      stosuj wcierki na skórę głowy, olejki do włosów-takie od fryzjera, czasem potrzymaj odżywkę dłużej pod ręcznikiem, itd
      pharmaceris ma jakąs serię na wypadanie włosów hormonalne

      kiedyś używałam incydentalnie suchego szamponu- okropne uczucie. brr
    • lauren6 Re: Siano, a nie włosy. 25.10.22, 09:41
      Dlaczego stosujesz suchy szampon zamiast po prostu umyć włosy?
      Przy odpowiedniej pielęgnacji ani suszarka, ani prostownica nie szkodzą włosom.
      Po pierwsze nie stosuj się do rady by trzymać włosy długo zawinięte w ręcznik. Tak się robi włosom gorzej. Ręcznik służy do osuszenia włosów z nadmiaru wody, a nie do robienia wilgotnego turbanu.
      Uniwersalna rada: dużo pij, minimum 3l wody. Woda działa cuda.
      Poeksperymentuj z odżywkami i szamponami, żeby dobrać takie, które służą Twoim włosom. Skorzystaj z wyszukiwarki forum, było wiele wątków na ten temat i polecajek. Mnie np odżywki anwen kompletnie nie służą i robiły z włosów siano, a jak widać po tym wątku niektóre ematki je lubią. Nie ma uniwersalnych kosmetyków, ale testując różne marki w końcu trafisz na swoje.
      • klaramara33 Re: Siano, a nie włosy. 25.10.22, 09:55
        Wilgotny turban przez 40 minut raz w tygodniu nie zaszkodzi, a pomoże na pewno ,jeśli na włosach będzie odpowiednia maska a nie odżywka. Odżywka nie służy do wzmacniana włosów lecz do kondycjonowania (lepszy wgląd-wygładzenie, połysk), natomiast to maski raz w tygodniu i olejowanie na wilgotne włosy poprawiają stan włosów. Nic dziwnego, że autorce tego wątku stan włosów nie poprawił się skoro używała samych odżywek .
        • snakelilith Re: Siano, a nie włosy. 25.10.22, 10:57
          klaramara33 napisała:

          > Nic dziwnego, że autorce tego wątku stan włosów nie poprawił się skoro
          > używała samych odżywek .

          Odżywka, maska, to wszystko pic na wodę, jeżeli włosy są faktycznie bardzo zniszczone i wysuszone na długościach. To się wszystko, czy prawie wszystko, wypłucze, nie zostanie na mocno porowatym włosie, niezależnie od tego, jak długo się to trzymało. Im mniej parszywy skład, tym mniej zostanie, bo naturalne składniki nie mają właściwości betonowego klejenia się do włosów, jak mają np. niektóre silikony. Do tego maski napchane są emolientami, co przy przetłuszczającej się skórze głowy daje na górze oklap, a na dole susz. Maski po myciu mogą więc u niektórych się sprawdzić, np do wygładzania długich, rzadziej mytych i niezbyt zniszczonych włosów, przy włosach autorki (i przy tej długości) przewiduję katastrofę.
          Chyba nic nie wpłynęło tak dobrze na kondycję moich coraz bardziej wysuszających się włosów (przy poodbnej długości) jak rezygnacja z maskowania, odżywkowania, turbanowania i innego cudowania na rzecz dobrze dobranej odżywki BEZ spłukiwania. Tą nakłada się w małej ilości, co jest po pierwsze bardziej ekonomiczne i ekologicznie, a po drugie precyzyjnie tylko tam, gdzie faktycznie potrzeba, na wysuszone długości. Gdzie ta odżywka zostaje do następnego mycia i robi miękkie, zadbane włosy. Nawet rypaczy do zmywania tłuszczu ze skalpu wtedy nie potrzeba, a im lepiej/delikatniej traktuje się odrastające z góry włosy, tym lepsze staną się długości. Do tego odżywka bez spłukiwania chroni przed ciepłym powietrzem suszarki. A jaka ulga z pozbycia się upierdliwych rytuałów i oszczędność czasu, to nawet nie chcę już pisać.
          • klaramara33 Re: Siano, a nie włosy. 25.10.22, 11:10
            Jednak jestem innego zdania co do maski,moja córka ma tenedencję do "sianowatości" włosów i dobra maska z dodatkiem oleju konopnego jej pomogła. Co do odżywki BS zgadzam się, i też takiej używam z córką oraz zabezpieczanie silikonami na sam koniec.
            • kurt.wallander Re: Siano, a nie włosy. 25.10.22, 11:40
              Moja córka ma kręcone włosy podobnej długości, co autorka wątku i maska raz w tygodniu robi jej świetnie.

              W ogóle, ja np. zdecydowanie wolę maski i odżywki spłukiwane - one właśnie tak działają, że wypełniają, gdzie trzeba, a reszta się spłukuje. Odżywki bez spłukiwania ciężej nałożyć jednocześnie równomiernie i w na tyle małej ilości, by nie obciążyły włosów.
              • klaramara33 Re: Siano, a nie włosy. 25.10.22, 11:54
                kurt.wallander napisała:

                > Moja córka ma kręcone włosy podobnej długości, co autorka wątku i maska raz w t
                > ygodniu robi jej świetnie.
                >
                > W ogóle, ja np. zdecydowanie wolę maski i odżywki spłukiwane - one właśnie tak
                > działają, że wypełniają, gdzie trzeba, a reszta się spłukuje. Odżywki bez spłuk
                > iwania ciężej nałożyć jednocześnie równomiernie i w na tyle małej ilości, by ni
                > e obciążyły włosów.
                Mojej córki włosy sąvdelikatne i falowane, które jest naprawdę trudno utrzymać w dobrej kondycji, a jednak się udało. Kiedyś miała kołtuny często, które tzreba było ścinać, codziennie szarpanie się z rozczesaniem, natomuiast ,teraz dzięki w dużej mierze dobrej masce, ma fajne falki sprężyste i lśniące. Udało się zapuścić na długość Elsy smile
              • snakelilith Re: Siano, a nie włosy. 25.10.22, 11:59
                kurt.wallander napisała:

                > W ogóle, ja np. zdecydowanie wolę maski i odżywki spłukiwane - one właśnie tak
                > działają, że wypełniają, gdzie trzeba, a reszta się spłukuje. Odżywki bez spłuk
                > iwania ciężej nałożyć jednocześnie równomiernie i w na tyle małej ilości, by ni
                > e obciążyły włosów.

                Kompletnie się z tobą nie zgadzam. Nałożenie małej ilości odżywki bez spłukiwania ogarnia się po kilku dniach. Pierwszy raz weźmie się zawsze za dużo, ale potem człowiek jest zaskoczony, jak mało potrzeba do super efektu. Rozciera się mikrokroplę w wilgotnych dłoniach i przeciąga przez długości, z większą koncentracją na końcówkach. Natomiast odżywki do spłukiwania, to zawsze jest niespodzianka. U mnie włosy zawsze pod tym padają, co nie jest wielką tragedią, bo mam z natury włosy mniej skłonne do oklapu, ale u kobiet z tym problemem robi się przylizanie na górze. Niektórzy tego właśnie chcą, np. przy długich, gładkich włosach, ale raczej nie przy cięciu jak u autorki wyżej. I nie, odżywki nie mają mózgów i nie analizują, gdzie muszą się zaczepić, a gdzie mogą sobie spłynąć. Chwytają się wszystkiego co nadaje się do chwytania i spłyną z wodą tam, gdzie nie uda im się zaczepić, często właśnie tam gdzie włos jest mega porowaty, więc nie ma mowy o inteligentnej pielęgnacji, nawet jak producenci o tym bajdurzą.
                • kurt.wallander Re: Siano, a nie włosy. 25.10.22, 12:49
                  Mam wrażenie, że przeczysz sama sobie. Odżywka zostaje właśnie tam, gdzie włos jest bardziej porowaty. Pomijając już fakt, że nie nakłada się jej przy samej skórze, szczególnie, jesli ktoś ma przetłuszczającą się skórę głowy.

                  Z jednym się zgodzę - masz inne włosy niż ja i pewnie większość forumek tutaj (przypuszczam, że bardzo cienkie niskopory). Bo to, co u ciebie się kompletnie nie sprawdza, u innych daje świetne rezultaty. Ale przeszkadza mi w tym, że wypowiadasz się z pozycji autorytetu od każdego typu włosów.
                  • snakelilith Re: Siano, a nie włosy. 25.10.22, 14:59
                    kurt.wallander napisała:

                    > Mam wrażenie, że przeczysz sama sobie. Odżywka zostaje właśnie tam, gdzie włos
                    > jest bardziej porowaty.

                    Nie ja przeczę, tylko ty nie rozumiesz. W wyobrażeniu odżywka zostaje tam gdzie włos jest bardziej porowaty, w rzeczywistości jest dokładnie tak jak z farbą. Z wysokoporowatych włosów szybciej się wypłukuje, bo nie ma się na czym trzymać. Mniej zniszczone partie wyżej zyskują z tendencją do przepielęgnowania, te niżej, bardziej zniszczone, ciągle wyglądają jak siano.
                    I nie wypowiadam się z pozycji autorytetu, cokolwiek chcesz mi tym insynuować, a zachęcam do spróbowania alternatywy, zamiast masowego pędu polegającego na laniu hektolitów odżywek do kanalizacji. .
                    I nie mam "bardzo cienkich niskoporów". A nałożenie odżywki do spłukiwania na krótkich długościach jak u autorki zawsze będze obciążać skórę głowy.

                    • klaramara33 Re: Siano, a nie włosy. 25.10.22, 15:19
                      Według mnie odżywki BS pomagają tylko częściowo, no it eż jak dla mnie są lepsze ,odpowiednio nałożone na nieodciśnięte włosy w małej ilości wczesywane. Wysokoporom pomaga zdecydowanie maska długo trzymana w cieple wcześniej wczesywana.
                      • snakelilith Re: Siano, a nie włosy. 25.10.22, 15:26
                        Ja nakładam odżywkę bez spłukiwania na dobrze odciśnięte włosy. Niekiedy nawet ciut na już wysuszone. Wtedy taka odżywka działa dodatkowo jako krem do stylizacji.
                        • klaramara33 Re: Siano, a nie włosy. 26.10.22, 12:10
                          Gdybym tak położyla odżywkę na swoje cienkie, to miałabym niezły przyklap.
                          • snakelilith Re: Siano, a nie włosy. 26.10.22, 12:30
                            Nie każda odżywka bez spłukiwania się do tego nadaje. Cała masa takich odżywek przeznaczona jest do włosów bardzo suchych, kręconych i one mogą delikatne włosy przeciążać. Dlatego mam dwie, jedną używam na mokre włosy (Alterra curly waves), a drugą mogę i na suche (Rasayana triphala Leave-In), bez żadnego oklapu i przetłuszczenia. Obie sprawiają, że włosy są miękkie, ta druga jednak sprawia, że są bardziej jedwabiste. Pierwsza robi więcej struktury i faktycznie podkręca fale. Już nie pamiętam kiedy użyłam odżywki do spłukiwania. Może miesiąc temu, czy jakoś tak. Mam ze starych zapasów jeszcze jedną butelkę i męczę ją tylko dlatego, że jest cytrusowa i trochę rozjaśnia mi włosy.
                            • klaramara33 Re: Siano, a nie włosy. 26.10.22, 12:40
                              Moja odżywka Anwen morela działa wspaniale więc nie zamierzam zmieniać.
            • snakelilith Re: Siano, a nie włosy. 25.10.22, 11:43
              Córka? Tendecja do "sianowatości" u młodziutkej kobiety z zdrowymi, łatwo regenerującymi się włosami, to jakby nie referencja dla dojrzałej kobiety. Silkonów, nawet na końcówki nie polecam. Nie bardzo wiem do czego są w ogóle potrzebne, zwłaszcza przy długościach i fryzurze jak u autorki. Po co? Przecież tam nic nie zdąży się rozdwoić. Tam chodzi o nadanie włosom miękkości. A przy silikonach zawsze istnieje zagrożenie, że będą się nawarstwiać, a potem przy zmywaniu rypaczami kruszyć, co robi wrażenie szorstkiego i matowego włosa. Ja potrzebowałam pół roku, by tego dziadowstwa z włosów się pozbyć, emolientami nakładanymi przed myciem. Dopiero po tym okresie włosy wyglądały znowu jak moje, a nie plastikowe włosy lalki.
              • klaramara33 Re: Siano, a nie włosy. 25.10.22, 11:51
                Tak bo ma falowane.
              • konsta-is-me Re: Siano, a nie włosy. 26.10.22, 23:51
                Silikon silikonowi nierówny.
                Dzisiaj juz rzadko stosuje się te ciężkie, gęste i trudne do zmycia.
                Niektóre się zmywają sama wodą...
                Czasem naturalny olejek ,np.kokosowy, może narobić więcej szkody, bo nadbudowuje sie pod łuską.
              • lauren6 Re: Siano, a nie włosy. 27.10.22, 09:49
                Autorce włosy plączą się po myciu, nie może ich rozczesać, a szarpiąc szczotką jeszcze bardziej niszczy włosy.

                W takim wypadku po umyciu włosów nakłada się maskę i delikatnie rozczesuje włosy palcami. Raz, że dzięki odżywce włosy dużo łatwiej się rozczesują, dwa preparat jest roznoszony na głębsze warstwy włosów, a nie tylko na wierzch.

                Ja zawsze używam odżywki/maski, a po spłukaniu i osuszaleniu włosów ręcznikiem nakładam odżywkę bez spłukiwalia lub/i olejek. Głównie stosuję marki Kerastase lub Wella.

                Po takim przygotowaniu włosów mogę je suszyć, prostować, a siana nie ma.
    • joyce_byers Re: Siano, a nie włosy. 25.10.22, 18:05
      Skóra głowy ci się przetłuszcza bo walisz szampony nawilżające. Stosuj normalny, łagodny szampon (balansujący z Onlybio jest fajny). A odżywkę nakładaj od 1/4 długości włosów.
    • nangaparbat3 Re: Siano, a nie włosy. 25.10.22, 18:10
      A zbadałaś tarczycę? Bez cienia ironii pytam.
    • piataziuta Re: Siano, a nie włosy. 26.10.22, 11:50
      Żadna z was, dziewczyny, nie wie, co to jest prawdziwe siano.
      Ja też nie wiedziałam.
      Do dziś.

      A potem weszłam na pudelka.


      https://v.wpimg.pl/MjAyMjEwYgsgGztZagxvHmNDbwMsVWFINFt3SGpBf145VisDKRI_DzEWYw03Aj0LNgljGilYLBooVjtbahMkGTEVLBNqEiAIJB1iX3ZAf1InTS9HcUMrDmxNeVNwWnQLdx1gCX0TeFggSH9Td04oSDw
      • klaramara33 Re: Siano, a nie włosy. 26.10.22, 12:03
        Natapirowane i co nie tlko nienaturalnie narobiono.
      • azalee Re: Siano, a nie włosy. 26.10.22, 12:23
        Moze to wina filtrow? Przeciez jej wszystkie rysy twarzy zniknely na tym zdjeciu surprised
        • piataziuta Re: Siano, a nie włosy. 26.10.22, 16:40
          Filtrów jest gruba warstwa.
          Niemniej, ...
          🤦
          Nawet nie wiem co napisać. tongue_out
          • piataziuta Re: Siano, a nie włosy. 26.10.22, 16:42
            Po prostu ogoliłabym to.
    • gorzka.gorycz Re: Siano, a nie włosy. 26.10.22, 12:47
      Też tak mam. Mam kręcone włosy, trzymają się w dniu mycia. Potem robi się siano. Nigdy tak nie miałam.
    • alicjamagdalena Re: Siano, a nie włosy. 26.10.22, 16:49
      Farbujesz, używasz suchego szamponu...to.masz takie włosy.
      Dlaczego nie myjesz codziennie?
      • jednoraz0w0 Re: Siano, a nie włosy. 26.10.22, 16:53
        Co wyście się tego suchego szamponu tak uczepili? Suszenie włosów suszarka codziennie bardziej wysusza włosy. A suchy szampon nie jest do stosowania codziennie i przede wszystkim nie leci się nim po całych włosach.
    • chococaffe Re: Siano, a nie włosy. 26.10.22, 18:19
      Nie chcę tworzyć nowego wątku włosowego. Często się pisze o tzw szamponach rypaczach. Czy trzeba ich od czasu do czasu używać?
      • klaramara33 Re: Siano, a nie włosy. 26.10.22, 22:52
        Tak
    • juztubylam Re: Siano, a nie włosy. 26.10.22, 21:03
      wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-toksyczny-zwiazek-w-popularnych-kosmetykach-moze-powodowac-r,nId,6371836
      • backup_lady Re: Siano, a nie włosy. 26.10.22, 23:12
        Czytałam, ale nie stosuję żadnego z tych. A produkty Dove mnie odrzucają od kiedy po ich żelu pod prysznic i nawilżającym balsamie do ciała moja skóra sypała się jak płatki śniegu. Wyglądałam na całym ciele jakbym miała łupież. Więc omijam.
        • klaramara33 Re: Siano, a nie włosy. 27.10.22, 11:00
          backup_lady napisała:

          > Czytałam, ale nie stosuję żadnego z tych. A produkty Dove mnie odrzucają od kie
          > dy po ich żelu pod prysznic i nawilżającym balsamie do ciała moja skóra sypała
          > się jak płatki śniegu. Wyglądałam na całym ciele jakbym miała łupież. Więc omij
          > am.
          Jaki to fałsz ztej firmy wychodzi bo się reklamują jako super delikatna dbająca o stan skóry firma, a tu się okazuje, że dodają rakotwórcze substancje. Niejedni się nabrali, ja na szczęście nie bo nauczyłam się kilka lat temu czytać składy, i jak najmniej chemicznych kosmetyków używam.
    • shmu Re: Siano, a nie włosy. 26.10.22, 21:22
      Czy Ty byłaś ostatnio w ciąży?
      Po ciąży, jakieś 4-6 miesiące po porodzie włosy wypadają garściami. Nic się na to nie zrobi, bo podczas ciąży nie wypadały prawie wcale i teraz muszą nadrobić. Zostają po tym dosłownie strąki. Po jakimś czasie się to normuje. To samo z cerą i z przetłuszczających włosami. Ja mam włosy w duzo lepszym stanie odkąd farbuje farbami naturalnymi, i używam szamponów w kostkach.
      • backup_lady Re: Siano, a nie włosy. 26.10.22, 23:09
        Byłam, ale nie tak ostatnio. Rodziłam w marcu 2021. Szampony w kostkach też przerabiałam. Mam wrażenie, że trop z tarczycą i hormonami może być właściwy.
        Mam kilka objawów od dłuższego czasu, które pasują i pod tarczyce i pod insulinooporność. Głównie problem ze zrzuceniem wagi, napady senności po posiłku, uczucie głodu zaraz po zjedzeniu, słodkie mogłabym jeść do mdłości. Walczę z tym, na ile mogę. Lekarz tu w UK zalecił mi jeść zdrowo i więcej się ruszać. I zero badań.
        Od marca zrzuciłam 10kg, ale wystarczy parę dni luzu i waga szaleje.
        • eriu Re: Siano, a nie włosy. 26.10.22, 23:21
          Nie zrzuciłabyś 10 kg gdybyś miała problemy z tarczycą. Zrzuciłabyś 3 max. A reszta by została choćbyś nie wiadomo co robiła i ile się ruszała.
        • klaramara33 Re: Siano, a nie włosy. 27.10.22, 11:36
          backup_lady napisała:

          > Byłam, ale nie tak ostatnio. Rodziłam w marcu 2021. Szampony w kostkach też prz
          > erabiałam. Mam wrażenie, że trop z tarczycą i hormonami może być właściwy.
          > Mam kilka objawów od dłuższego czasu, które pasują i pod tarczyce i pod insulin
          > ooporność. Głównie problem ze zrzuceniem wagi, napady senności po posiłku, uczu
          > cie głodu zaraz po zjedzeniu, słodkie mogłabym jeść do mdłości. Walczę z tym, n
          > a ile mogę. Lekarz tu w UK zalecił mi jeść zdrowo i więcej się ruszać. I zero b
          > adań.
          > Od marca zrzuciłam 10kg, ale wystarczy parę dni luzu i waga szaleje.
          Może karmisz piersią? Możesz mieć niedobory przy słabej diecie.
        • shmu Re: Siano, a nie włosy. 27.10.22, 22:57
          Rodzilysmy mniej więcej w tym samym czasie smile a nie karmię już ponad 6 miesiecy. Hormony dopiero teraz mi się zaczynają zachowywać jak wcześniej (ale nadal nie jest jak było). Jesteś na bardzo restrykcyjnej diecie? Śpisz wystarczająco? Karmisz jeszcze? Masz dużo stresu? U mnie to masakrycznie wpływa na kondycję skóry i włosów.
          Na napady senności po posiłku mam jedną radę - jeść mniej albo lżej. Mi to bardzo pomogło ale nie wiem co Ty jesz.
    • mandre_polo Re: Siano, a nie włosy. 26.10.22, 21:33
      Suchy szampon bardzo wysusza skórę głowy więc to siano jest pochodną. Odstaw i daj im wrócić do stanu normalnego
      • homohominilupus Re: Siano, a nie włosy. 27.10.22, 11:30
        Podczepię się pod wątek bo piszecie coś o wpływie hormonów na stan włosów. Napiszcie więcej!
        Nigdy nie miałam dobrych włosów ale był czas że wyglądały lepiej, unosiły się u nasady i były jakby lekko sztywniejsze a jednocześnie lejace. Miodzio.
        Natomiast od jakichś 3, 4 lat dramat. Jeszcze zaraz po umyciu jest ok ale pod koniec dnia takie pojedyncze włoski mi zaczynają sterczeć, jakby sprezynkowac. Mam proste włosy a pojedyncze jakby się kręciły. Płaczą się i mam przyklap mimo peelingów.

        Nie używam suszarki ani prostownicy, myje codziennie i farbuje raz w miesiącu farba bez amoniaku.

        Zaczynam obstawiać te zmiany hormonalne, jestem u progu menopauzy. Co robić?!
        • alpepe Re: Siano, a nie włosy. 27.10.22, 11:39
          Zgolić głowę., założyć perukę i konwertować na judaizm w wydaniu ortodoksyjnym.
          • kamkaklamka Re: Siano, a nie włosy. 28.10.22, 11:57
            Co się najlepiej sprawdzi przy takim suchym puchu? Humektantowe odżywki?
            Emolientowe?
            • klaramara33 Re: Siano, a nie włosy. 28.10.22, 12:03
              To zależy jaka przyczyna bo może zzbyt dużo wilgoci to na pewno nie humekantowe , a może wysuszone farbą to emolientowe. Co ostatnio działo się z włosami ?Po drugie odżywki nie pomogą zbytnio tylko dobrze dobrana maska.
            • konsta-is-me Re: Siano, a nie włosy. 28.10.22, 12:04
              Emolientowe.
              I "sprawdź czy się nie chcą kręcić"- jak masz ochotę.
            • snakelilith Re: Siano, a nie włosy. 28.10.22, 12:05
              Puuuuuu. Ja bym się nie męczyła, a ścięła na krótko i wyeliminowała wszystko, co do takiego włosa doprowadziło, by odrosły lepsze, bo to dosyć gęste włosy i wcale nie takie cienkie. Pojęcia nie mam jednak, co ci tak włosy niszczy. Stawiam na bardzo wysuszający szampon i złe traktowanie typu ostry grzebień, spanie z mokrą głową i gumki łamiące włosy.
              • kamkaklamka Re: Siano, a nie włosy. 28.10.22, 12:11
                Właśnie nie, używam tych najbardziej polecanych szczotek, nie śpię nigdy z mokrymi włosami a są puchem i się łamią.
                • klaramara33 Re: Siano, a nie włosy. 28.10.22, 12:12
                  Rozjaśniałaś bez Olaplexu?
                  • kamkaklamka Re: Siano, a nie włosy. 28.10.22, 12:15
                    Farby ale się wypłukują.
                    • klaramara33 Re: Siano, a nie włosy. 28.10.22, 12:22
                      No to od rozjaśniana farbą raczej tak masz, to długa kuracja bo włosy są po prostu zniszczone . Następnym razem dodaj Olapalexu do farby to będą w lepszym stanie. Co możesz zrobić? Idź do dobrego fryzjera na kurację Olaplexem bez farbowania, a później poczytaj jak pielęgnować włosy.
                • konsta-is-me Re: Siano, a nie włosy. 28.10.22, 15:31
                  Ale masz tak od zawsze czy czymś spowodowane?
                  To różnica, bo jak "od zawsze" to ewidentnie są wysokoporowate naturalnie i chcą się kręcić.
                  Od samych farb nie powinny aż tak wyglądać.Ew.b.mocne rozjaśnianie ( ale to byłyby białe ).
                  • kamkaklamka Re: Siano, a nie włosy. 28.10.22, 15:51
                    Nie od zawsze, zmieniły się na takie po trzydziestce, zawsze je podobnie traktowałam i farbowałam więc nie wiem.
    • morska-ton Re: Siano, a nie włosy. 28.10.22, 12:20
      Ja na twoim miejscu poszłabym do trychologa, to specjalista od włosów, może jesteś chora na coś, a o tym nie wiesz....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka