Dodaj do ulubionych

Nastolatek po próbie S

26.10.22, 17:06
Większość z Was to mądre babki więc liczę na pomoc.
Syn nastolatek, po ciężkich przejściach, od ok roku jest pod opieką psychiatry, chodzi na terapię.
W niedzielę połknął dużą dawkę leków.
Pojechaliśmy do szpitala psychiatrycznego (po uprzedniej rozmowie telefonicznej).
Na Izbie odesłali nas na pediatrię (chcieli wezwać karetkę ale mieliśmy samochód), żeby sprawdzili czy nie ma uszkodzeń wewnątrz narządowych.
Od razu psychiatra powiedziała nam jakie są procedury .
Mają zrobić badania i jeśli wszystko jest ok przewieźć syna (pod pieką rodzica) do placówki zamkniętej
Tymczasem wczoraj, po ok 12 godzinach od przyjęcia kierownik oddziału poinformował, że mogę zabrać dziecko do domu, zapisać na terapię dzienną bo wszystko jest w porządku
Powiedziałam, że syn ma myśli samobójcze i boi się sam siebie (to jego słowa).
Lekarz z pretensją powiedział, że zostawiam im problem na głowie, bo muszą zamówić konsultacje psychiatryczne a to trwa do 3 dni.
Co syn będzie w tym czasie robił u nich na oddziale?
Powiedziałam o procedurach, stwierdził, że oni nie mają obowiązku ani szukać placówki ani tym bardziej zapewnić transportu do szpitala specjalistycznego, bo pacjent trafił do nich na badania tylko.
Psychiatra ma być jutro. Dla dorosłych, bo tylko z takim współpracuje szpital.
W międzyczasie zadzwoniłam na 112, żeby dopytać o procedury w takim przypadku.
Osoba rozmawiająca ze mną powiedziała to samo co usłyszeliśmy w szpitalu psychiatrycznym.
Tylko teraz jak rozmawiać z kierownikiem oddziału o tych procedurach, żeby do niego dotarło, że muszą zapewnić bezpieczny dla pacjenta transport?
Jeśli przyjedziemy sami, nawet że skierowaniem, może być problem z przejęciem na oddzial bo brak miejsc no. A pacjenta z karetki muszą przyjąć
Martwię się bardzo i nie wiem co robić
Macie doświadczenie? A może lekarki forumowe podpowiedzą jak to ogarnąć?
Obserwuj wątek
    • milva24 Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 17:11
      Nie pomogę ale napiszę tylko, że bardzo Ci współczuję i życzę siły.
      • igge Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 17:23
        Podpiszę się.
        Tulę wirtualnie i Ciebie i Twoje dziecko.

        Czemu uważasz, że szpital może pomóc?
        Ja słyszałam same najgorsze info o takich szpitalach i bałabym się powierzyć dziecko.
        Wszystko, co szpital może zrobić da się raczej przeprowadzić ambulatoryjnie i bez wyrywania ze środowiska, szkoły, ( ewentualnych) dodatkowych traumatycznych przeżyć.
        Czy Twój syn zgadza się na leczenie szpitalne?
        • nie_ma_niebieskich Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 17:27
          Igge, to samo pomyślałam, ale reka mi drgnęła przed napisaniem. Mnie by się wydawało, że w takiej sytuacji bym została z dzieckiem w domu i faktycznie leczyła ambulatoryjnie. Nasza opieka psychiatryczna, przy tym tłoku i brakach personelu, może budzić wątpliwości.
          • hanusinamama Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 17:34
            Ale oni go leczą "ambulatoryjnie" przecież. A jest gorzej.
            • igge Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 20:00
              Nie upieram się przy swoim zdaniu i pytaniu, to najtrudniejsza decyzja i indywidualna i zawsze obarczona ryzykiem, trudno jednoznacznie powiedzieć, co gorsze, co lepsze. Może nigdy nie wiesz i tyle.
              Psychiatrzy to nie alfa i omega i też często nie wiedzą do końca.
              Skierowanie do szpitala to też wyraz bezradności lekarza i jego poczucia, że już nie ma pomysłów, co dalej może wymyślić, żeby pomóc. Jak trafisz na szczerego psychiatrę to Ci powie, że też nie uważa, że szpital czarodziejsko uleczy dziecko, któremu on ( czy inni specjaliści) nie potrafią (na razie) pomóc więc niech szpital próbuje dalej. Ustawiać leku, diagnozować, pomagać. Próbować trzeba czego się da. Decyzja jest rodziców, dziecka też, o ile ma już 18 czy koło tego.

              Zdaję się, że w przypadku autorki, ten rok leczenia nie oznacza, że jest GORZEJ ?
              Jest tak samo.
              W trudnych przypadkach, przez nawet kilka lat może być tak samo.
              Mimo ogromnej pracy lekarzy i rodziny i otoczenia.
              Nie wiem nawet czy jest diagnoza i czy to np depresja, czy coś innego.
              Czy próba samobójczą jest pierwszą taką próbą dziecka.
              Czy ma/ miał inne jakieś autoagresywne zachowania np tnie się itp.
              Mnie ręka nie drgnęła tylko dlatego, że to forum tylko i trza mieć tego świadomość. Żadna wyrocznia. Dużo śmieciowego kontentu. Szkodliwego jeśli ktoś jest wrażliwszy , czy w trudnej sytuacji.
              Mam prawo mieć swoje zdanie.
              Mam prawo napisać, co ja bym zrobiła. Napisałam o ryzyku.
              Niestety pobyt w szpitalu ( polskim, państwowym, na NFZ) może być też w jakiś sposób traumatyczny dla młodego wrażliwego człowieka.
              Nie piszę, że nigdy nie może pomóc bo pewnie może.
              Są sytuację gdzie nie da się inaczej.
              Z krótkiego posta autorki nie wynika czy nie da się inaczej.


              • hanusinamama Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 22:17
                NO jednak wynika. Nie miałas w otoczeniu dziecka z podobnymi problemami? Nie wiesz jak to jest nie oddać do szpitala a potem dzwonić po karetkę bo sobie zyły podcieło??
                Do ilu prób byś czekała?
              • honeycandies Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 22:32
                Nie masz pojęcia o czym piszesz
                • panna.nasturcja Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 22:50
                  Ona zawsze tak plecie, nie czytaj tego.
              • panna.nasturcja Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 22:49
                Jest gorzej, dziecko podjęło próbę samobójczą, to definitywnie znaczy, że jest gorzej.
                Posłanie do szpitala jako wyraz bezradności lekarza? Mam nadzieję, że jak będziesz mieć zapalenie wyrostka to Twój lekarz nie będzie bezradny i nie wyśle Cię do szpitala tylko odeśle do domu.
                Piszesz koszmarne bzdury w tym wątku, mam nadzieję, że Cię wytną.
                • hanusinamama Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 23:37
                  Bo szpital psychiatryczny to wstyd.
                  Jak ci pęknie wyrostek to idziesz na chirurgie, jak zerwiesz więzadła w kolanie na ortopedię...jak choruje głowa na psychiatrię. Ale widać nie do wszystkich dotarło
              • eriu Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 23:03
                Naprawdę niech ktoś to skasuje proszę, bo to jest tak złe co zostało napisane przez Igge że tego się nie da wyrazić. Żeby ktoś się tym nie daj kiedyś nie zasugerował, bo ktoś przez to jeszcze zginie.
                • sol_13 Re: Nastolatek po próbie S 29.10.22, 20:56
                  To głupi troll, nawet nie potrafi normalnie się wysłowić, nie da się jej czytać.
              • pepsi.only Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 23:35
                igge napisał:

                > Nie upieram się przy swoim zdaniu i pytaniu i.....

                i tu igge powinna zamilknąć

                Błagam niech moderacja skasuje post igge. Mnóstwo szkodliwej treści!
                • milva24 Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 09:05
                  Zgłosiłam do usunięcia.
                  • pepsi.only Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 14:52
                    No też zgłosiłam, z wszystkich dostępnych i nicków chyba, i nic...

                    MODERACJO? ŚPISZ?!
                    • panna.nasturcja Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 19:38
                      Tez zgłaszałam, mają gdzieś, byle ruch na forum był.
                      • arwena_11 Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 13:24
                        Jak nie dotyczy polityki, tęczowych itd ( czyli jak nie są to posty pochwalne dla literek ani nie wielbią opozycji ) - moderacja ma gdzieś wszystkie jatki.
                        A już takich tekstów jak wyżej nawet nie zauważa.
                    • mamamisi2005 Re: Nastolatek po próbie S 29.10.22, 06:32
                      Przecież nigdy nie kasują, jak ktoś powiela szkodliwe treści. To idzie po prostej linii typu ch.uj w treści. Tu i tak dobrze, że jest sprzeciw. Bo np. sformułowanie agresywny- bo- z-ADHD to już niestety chyba nawet nikogo w oczy nie zakłuje, tyle razy zostało to powtórzone.
          • eriu Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 17:37
            I nie będziesz spać w ogóle obserwując dziecko żeby sobie nic nie zrobiło? Przecież się można wykończyć.
            • bene_gesserit Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 18:34
              Myślisz, że w szpitalu ktoś będzie przy nim czuwał przez całą dobę? Nic bardziej mylnego.
              • geoardzica_z_mlodymi Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 18:35
                Oczywiście, będzie na sali obserwacyjnej.
              • nieeznaajoomaa Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 18:45
                bene_gesserit napisała:

                > Myślisz, że w szpitalu ktoś będzie przy nim czuwał przez całą dobę? Nic bardzie
                > j mylnego.
                >

                Nie, ale w szpitalu są kraty w oknach, nie można mieć przy sobie żadnych leków, ostrych narzędzi, kabli itd.
              • eriu Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:07
                W szpitalu może dostać leki, których nie można brać w domu chociażby.
              • panna.nasturcja Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:42
                Są sale obserwacyjne dla takich osób, zawsze jest nieśpiący personel, bezpieczne otoczenie, brak ostrych narzędzi, dostepnych leków.
              • abidja Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 15:47
                bene_gesserit napisała:

                > Myślisz, że w szpitalu ktoś będzie przy nim czuwał przez całą dobę? Nic bardzie
                > j mylnego.
                >

                Beda lekarki, pielegniarze,inni pacienci. Brak dostepu do okien,lekow,ostrych narzedzi i atmosfera "odciecia" od swiata zew.
                Plus brak emocjonalnie zaangazowanych rodzicow ktorzy bardzo chca pomoc ale nie potrafia tego zrobic na chłodno. I czesto "szkodza" bez intencji.
            • igale1 Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 21:30
              Dokładnie. Trzeba by było mu zapewnić całodobowy nadzór. Nie podjęłabym się
            • dorota_g1972 Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 17:55
              Ale taka jest rzeczywistość. Okropna, ale jest.
          • abidja Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 15:38
            nie_ma_niebieskich napisała:

            > Igge, to samo pomyślałam, ale reka mi drgnęła przed napisaniem. Mnie by się wyd
            > awało, że w takiej sytuacji bym została z dzieckiem w domu i faktycznie leczyła
            > ambulatoryjnie. Nasza opieka psychiatryczna, przy tym tłoku i brakach personel
            > u, może budzić wątpliwości.

            To bardzo ryzykowne przy nastolatku po probie samobojczej. Nie zapewnisz 24h dyzuru bez własnego snu,lazienki, bez koniecznosci zakupow. Nie przewidzisz co moze zrobic dzieciak a wachlarz prob s moze byc szeroki.
            Nie,odradzam takie rozwiazanie.
            Ze wzg na ciezki stan dziecka i obecny stan emocjonalny matki.
        • honeycandies Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 17:30
          Tak, on bardzo się boi, że w domu znowu zrobi "głupotę".
          Terapeutka też uważa, że w jego stanie szpital jest bezpieczniejszy niż zostawienie go w domu.
          Ona pracuje w jednym z takich szpitali i przegadaliśmy temat krążących opinii.
          Jest jak z każdym szpitalem, brak lekarzy odpina się na pacjentach ale syn musi mieć ustawione leki a ciężko będzie to zrobić bez jego obserwacji
          • nangaparbat3 Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 20:08
            Szpital "wyjmuje" pacjenta ze środowiska, gdzie musi ał mierzyć się z problamami, z którymi sobie nie radził - taki reset, chwila wytchnienia. Zobaczy tam, że nie jest jedyny, że inni dzielą jego problemy - to bardzo ważne. Jest pod stałą obserwacją, można dobrać leki.
            • geoardzica_z_mlodymi Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 20:57
              Tak. Nawet na korytarzu szpitalnym w oddziale psychiatrycznym młodzieżowym usłyszałam niedawno dialog dwójki nastolatków:
              "- Jesteś nowy. Standard czy coś innego?
              - A co to jest standard?
              - No, wiesz, próba "S"..
              - Tak, standard."
              To najczęstsza przyczyna hospitalizacji obecniesad
          • dorota_g1972 Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 17:56
            Szpital psychiatryczny owszem. Interna/pediatria -nie.
        • hanusinamama Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 17:33
          Nie pisz bzdur, nei wszystko mozna załatwić poza szpitalem.
          • geoardzica_z_mlodymi Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 17:53
            Dokładnie.
        • anatewka11 Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:09
          Nie straszcie dziewczyny , syn koleżanki był w szpitalu psychiatrycznym prawie 3 miesiące i generalnie mieli bardzo pozytywne opinie. Nie odważyłabym się nikogo namawiać do rezygnacji z leczenia szpitalnego ponieważ w mojej rodzinie, 25 lat temu taki przypadek odesłania do domu skończył się udaną próbą samobójczą. Oddział psychiatryczny to nie koniec świata. Wspomniany na początku chłopak studiuje aktualnie psychologię i radzi sobie bardzo dobrze.
          • nangaparbat3 Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 20:11
            Mieliśmy tai przypadek kilkanaście lat temu - dziewczyna pełnoletnia, więc wyszła ze szpitala wbrew opinii lekarzy, ewidentnie pod naciskiem rodziców. Po paru dnia nie było jej ani w szpitalu, ani nigdzie indziej.
        • panna.nasturcja Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:41
          Igge, nie pisz takich rzeczy, bo możesz mieć na sumieniu czyjeś życie.
          Wezmą dzieciaka do domu i co? Zwolnią się z pracy i będą 24 godziny na dobę bo pilnować? Nie śpiąc?
          Następnym razem się powstrzymaj jednak.
    • nie_ma_niebieskich Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 17:24
      Bardzo współczuję.
    • eriu Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 17:35
      Dzwoń do rzecznika praw pacjenta i zgłaszaj sprawę do dyrekcji szpitala.
      • honeycandies Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 17:37
        O to jest myśl, dzięki.
        • eriu Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 17:43
          Ewentualnie szukaj po rodzinie znajomych, prawnika. Niech przyjedzie do szpitala i niech rozmawia z ordynatorem na jakiej podstawie chce chłopaka wypisać. I niech prawnik z nim rozmawia, że to jest Wasz prawnik. I niech on rozmawia właśnie z dyrekcją. Ludzie zazwyczaj inaczej rozmawiają z prawnikiem. Ale wciągnięcie prawnika zmieni rozmowę na pewno.
        • nuka_2 Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 17:44
          Ja bym uderzała do dyrekcji szpitala, na piśmie.
          Rady, żeby lepiej leczyć w domu są niebezpieczne, nie da się być z dzieckiem z myślami S 24 h/dobę. Jeśli psychiatra widzi wskazania do hospitalizacji, to trzeba dążyć do niej. Znajomy corki wypuszczony na przepustkę ze szpitala, zabił się, gdy mama poszła na chwilę do pokoju obok.
          • eriu Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 17:49
            No ja jakbym mogła to bym prawnika nawet zatrudniła i zastraszyła nim ordynatora oraz dyrekcję szpitala. Żeby wiedzieli, że dobrze wiem jakie jest prawo i użyję prawnika do moich celów.
            • eriu Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 17:49
              Tzn jak postąpią niezgodnie z procedurami to idzie zawiadomienie do prokuratury narażenia życia pacjenta.
            • eriu Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 18:10
              I dla podpowiedzi: prawnicy odbierają telefony do 19 godziny bez problemu (przynajmniej do 19 albo i dłużej). Szukaj cywilnego.
              • eriu Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 18:11
                Tzn od prawa cywilnego bo to od odpowiedzialności cywilnej. No chyba że Ci ten prawnik powie że masz wziąć kogoś od karnej.

                Ale szczerze to ja bym nawet do prokuratury okręgowej zadzwoniła i zapytała czy to się nie kwalifikuje do ich interwencji, że lekarz odmawia postępowania zgodnie z procedurami. Ale byś musiała mieć świadka.
                • nie_ma_niebieskich Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:49
                  Są prawnicy specjalizujący się w sprawach medycznych, ze szpitalami
                  • eriu Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 20:29
                    Wiesz chodziło mi o to żeby jak najszybciej ściągnęła prawnika dziś już do tego szpitala. Kogoś kto zada kilka dobrych pytań i postraszy. Właściwego prawnika może załatwić jutro. Wszystko żeby chłopaka mie odesłali do domu.
    • alicjamagdalena Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 17:45
      Skąd jesteś- miasto? Szukaj specjalistycznej placówki i nie słuchaj że jest trudno. Na cito go przyjmą .
      Olej ten szpital bo w takin miejscy raczej mu się tylko pogorszy.
      • honeycandies Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 22:36
        Najbliższy szpital mam w Warszawie. Nie poddam się i zrobię wszystko żeby pomóc mojemu dziecku
        • geoardzica_z_mlodymi Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 22:39
          Spróbuj w IPiN
        • panna.nasturcja Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 22:51
          Próbuj na Sobieskiego
          • dorota_g1972 Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 17:58
            To ten sam szpital.
            • panna.nasturcja Re: Nastolatek po próbie S 29.10.22, 02:00
              Drzewko ogarnij.
              • dorota_g1972 Re: Nastolatek po próbie S 29.10.22, 15:59
                Sobieskiego=IPiN
                • panna.nasturcja Re: Nastolatek po próbie S 30.10.22, 01:29
                  Przecież wiem, ale odpisywałam na post wyżej, gdy zaczęłam odpowiedzi o IPIN jeszcze nie było.
                  • dorota_g1972 Re: Nastolatek po próbie S 30.10.22, 13:55
                    Ok, na telefonie czasem trudno ogarnąć drzeweko.
    • dramatika Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 17:53
      honeycandies napisała:


      > Tymczasem wczoraj, po ok 12 godzinach od przyjęcia kierownik oddziału poinformo
      > wał, że mogę zabrać dziecko do domu, zapisać na terapię dzienną bo wszystko jes
      > t w porządku

      Zadzwoniłabym na policję. Serio.
      • honeycandies Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 22:30
        To też rozważam
    • geoardzica_z_mlodymi Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 18:00
      Miałam trochę inna sytuację ale chcieli mi wypisać dziecko ze szpitala z lekami, których przyjmowanie stwarzało zagrożenie życia, w zaawansowanej chorobie, zamiast przekazać do bardziej specjalistycznej placówki. W ciągu dwóch dni poruszyłam niebo i ziemię - dyrekcja, rzecznik praw pacjenta, prawnik oraz skontaktowałam się z upatrzonym szpitalem (ordynatorem oddziału), prosząc jednocześnie ordynatora aktualnego oddziału o taki kontakt z tym drugim. Zdzwonili się, na drugi dzień był transport między placówkami. I nagrywałam wszystkie rozmowy odkąd zaczął się problem lub prosiłam o o odmowę na piśmie.
      Nigdy wcześniej nie byłam tak zdeterminowana. Najważniejsze, ze zadziałało.
      Trzymam kciuki. Wspieram.
      • eriu Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 18:08
        Dokładnie. Żeby czuli, że zbierasz na nich haki i po prostu ich pogrąży prokuratura, bo tak dobre są dowody. I prawnik na miejscu żeby zastraszyć skoro do procedur nie chcą się stosować. Procedury po coś istnieją! A pewnie jeśli się zgodzisz to Ci podsuną dokument, że się zgadzasz ze wszystkimi ryzykami i bierzesz na siebie odpowiedzialność za dziecko.
    • berdebul Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 18:10
      Poproś o odmowę na piśmie i zapytaj, czy ma świadomość, ze jeżeli coś się stanie, to on będzie za to odpowiedzialny. Zawsze działa. Jeżeli nie masz na to siły, to rzecznik praw pacjenta.
    • alicjamagdalena Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 18:16
      Gdyby chciał powtórzyć próbę to w szpitalu nie są rady...ja gwazam że jednak rodzice lepiej upilnują niż szpital.
      • geoardzica_z_mlodymi Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 18:25
        Nie zgadzam się!
      • pani_tau Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 18:55
        Acha, na pewno.
      • triss_merigold6 Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:23
        No to jesteś po prostu głupia, piszesz szkodliwe rzeczy.
        • kropkacom Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 20:37
          Dokładnie. To powinno by ścigane.
      • panna.nasturcja Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:44
        Moderacjo, proszę o kasowanie tych postów, to jest narażanie cudzego życia!
      • malia Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:50
        Piszesz bzdury, albo jesteś głupia, albo celowo.
        Rodzic nie jest w stanie wyleczyć dziecka, ani go pilnować 24 godziny na dobę
        • alicjamagdalena Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 21:35
          Przecież ona pisze o dziennym ośrodku plus pewnie leki.
          Wiesz jak wygląda oddzial? Myślisz że tam hest opieka 1:1?
    • livia.kalina Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 18:19
      Bardzo współczuje i mogę tylko podpowiedzieć, żeby zadzwonić do swojego oddziału NFZ i spytać, co w takiej sytuacji.
      • nangaparbat3 Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 20:13
        Też uważam, że to najprostsza droga.
    • b.bujak Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 18:31
      czasami wystarczy poprosić o formę pisemną odmowy wykonania procedury
      w praktyce czasem łatwiej przejąć inicjatywę i samemu załatwić przyjęcie do innej placówki i transport - i na to liczą w tym szpitalu....
      może skonsultuj się z psychiatrą, który prowadzi dziecko,

      koszmarna sytuacja, trzymajcie się dzielnie
      • eriu Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:04
        Tego się nie da zrobić jeśli chodzi o szpitale psychiatryczne dziecięce. Bo szpitali psychiatrycznych dziecięcych brakuje. I jak nie przywiozą dziecka karetką po próbie to nikt nie przyjmie, bo brakuje miejsc, lekarzy. Dlatego to taki dramat. Nie ma jak fizycznie "załatwić" miejsca w szpitalu psychiatrycznym dla dziecka. Przyjmują tylko bezpośrednie zagrożenia życia. Do tego została dziecięca psychiatra w Polsce doprowadzona. A kolejne szpitale zamykają.
        • geoardzica_z_mlodymi Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:07
          Ja zaklepywalam miejsce w młodzieżowym psychiatrycznym. 6 miesięcy temu.
          • eriu Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:09
            To miałaś szczęście, bo jest dramat. A szpitale zamykają co jakiś czas któryś.
            • alicjamagdalena Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:32
              Bo się robi tak jak gdzie indziej. Idzie na prywatną konsultacje do lekarza z danego szpitala.
              • geoardzica_z_mlodymi Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:40
                Za dużo zachodu i marnotrawstwo czasu. Ja znalazłam mejla i telefon kierownika kliniki i cisnęłam.
                • alicjamagdalena Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 21:30
                  Jedz do Krk babinski.pl
        • b.bujak Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:28
          eriu napisała:

          > Tego się nie da zrobić jeśli chodzi o szpitale psychiatryczne dziecięce.

          da się - wiem (niestety) z autopsji....
        • mari614 Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 11:26
          Pewnie dlatego, że skuteczność tych czubkowni nie jest duża xD To po co to komu.
    • cegehana Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 18:42
      Nie wiem, czy Cię to pocieszy, ale rzadko zdarza się natychmiastowe ponowienie próby samobójczej (jeśli już, to odbywa się to po dłuższym czasie), więc parę dni oczekiwania na konsultację nie powinno nieść dramatycznych skutków. Ryzyko widzę w tym, że dziecko na oddziale może czuć się dodatkowo osamotnione, zagubione, zestresowane, a jednocześnie nie ma wsparcia psychiatry. Plusem jest natomiast to, że konsultację będziecie mieć względnie szybko (mniejsza już o to, ze psychiatra dla dorosłych). Czy możesz w szpitalu być z dzieckiem? Póki co spróbuj obdzwonic możliwie dużo szpitali psychiatrycznych, nawet w dużej odległości, być może usłyszysz bardziej optymistyczne możliwości.
      • geoardzica_z_mlodymi Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 18:44
        Tak, tak. Ja z moim problemem obdzwoniła/pisałam do wszystkich oddziałów spełniających kryteria w całej Polsce. Pozytywnie odpowiedziały dwa.
        • cegehana Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 18:51
          Dobrze, że chociaż dwa. Chciałabym coś mądrzejszego poradzić, serio. Przychodzi mi do głowy jeszcze to, żeby obdzwonic/odwiedzic możliwie dużo ambulatoryjnych psychiatrow, przedstawić sytuację i być może ktos doradzi kombinację lekowa, dzięki której dziecko przetrwa czas oczekiwania.
        • alicjamagdalena Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:31
          Babiński w Krakowie?
          • geoardzica_z_mlodymi Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:41
            Lublin i IPiN w Wawie
      • geoardzica_z_mlodymi Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 18:52
        Jeżeli ktoś był zdecydowany na "S" a nie tylko wolał o pomoc, to może powtórzyć dość szybko. Zależy co jest przyczyną. Może być depresja, może być psychoza lub inny kryzys.
      • eriu Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:06
        Ale na jakiej podstawie twierdzisz o tym ponowieniu próby samobójczej? Dziecko samo mówi, że się siebie boi bo nie wie co zrobi.
        • geoardzica_z_mlodymi Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:08
          Samo się siebie boi - to już jest podstawa.
        • cegehana Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:18
          Na podstawie typowego przebiegu depresji, którego tu oczywiście nie musi być i oczywiście sprawy nie należy lekceważyć, czego nie napisalam, bo sądzę, ze autorka to wie, ma zalecenia z izby przyjęć i nie ma potrzeby przekonywać osoby już przekonanej do hospitalizacji.
          • panna.nasturcja Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:57
            On nie musi mieć depresji, różne są przyczyny prób samobójczych.
            • cegehana Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 20:04
              Nie musi, jest wiele potencjalnych scenariuszy. Serio, chciałabym coś bardziej precyzyjnego i pomocnego napisać.
    • nieeznaajoomaa Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 18:43
      Jeżeli ma myśli samobójcze, to muszą go przyjąć, a w przypadku braku miejsc odesłać do innego szpitala, mówię o oddziale psychiatrycznym teraz
    • angazetka Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 18:47
      Z dekadę temu byłam świadkiem, jak dzieciakowi po próbie s zrobili płukanie żołądka i powiedzieli, żeby spadał (albo sam poszedł do szpitala psychiatrycznego). Rzecz się działa na izbie przyjęć, w towarzystwie jeszcze kilku przyjętych. Od tamtej pory zero zdziwienia.
      Ale przytulam. Ciebie i młodego.
    • kozica111 Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:03
      Plecak, urlop bezpłatny na poł roku i razem w Bieszczady, weźcie leki.
      • extereso Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:28
        No wiesz, na Twoją odpowiedzialność?
      • panna.nasturcja Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:58
        Zamilknij! Chcesz mieć na sumieniu życie czyjegoś dziecka?
      • nojabrina88 Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 20:12
        Jesteś idiotką
        • hanusinamama Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 22:17
          Tak jest
        • abidja Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 23:49
          nojabrina88 napisała:

          > Jesteś idiotką

          .No,ale jest przeciw aborcji . To najwazniejsze. Z calej reszty kozica moze kpic.
      • 18lipcowa3 Re: Nastolatek po próbie S 30.10.22, 17:45
        Kretynka
    • kropkacom Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 20:49
      Czyli syn wylądował na pediatrii?
      • igge Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 21:08
        Kiedyś chyba jeszcze gorzej było z psychiatrią dziecięcą. Lata temu dzieci po ps trafiały na pediatrię na płukanie żołądka. Potem pod kroplówkę.
        Tydzień w szpitalu dziecięcym.
        A potem rodzice odbierali do domu z zaleceniem, że dziecko do psychologa powinno trafić.
        Nikt tego nie monitorował, czy trafiło czy nie bo np rodzic miał uprzedzenia. Odratowane to odratowane i koniec na tym.
        • panna.nasturcja Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 22:53
          Takie uprzedzenia jak Ty kilka postów wyżej?
          • igge Re: Nastolatek po próbie S 29.10.22, 01:32
            Ja z pewnością nie mam żadnych uprzedzeń. Mam sporo szacunku i współczucia do osób, a już do dzieci najbardziej, w kryzysie psychicznym.



            Zarzucaj komuś innemu uprzedzenia. Np ludziom nazywających szpital " czubkownią", a osoby w kryzysie - czubami.
            Nawet w tym wątku była " czubkownia". Liczne występy triss w innych wątkach.
            Swoją drogą to forum od lat jest pełne tego typu uprzedzeń.
            • panna.nasturcja Re: Nastolatek po próbie S 29.10.22, 02:01
              I dlatego, że nie masz uprzedzeń to odradzasz szpital dla dziecka po próbie samobójczej pisząc do tego koszmarne bzdury?
    • aagnes Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 22:11
      A może w tym konkretnym szpitalu jest rzecznik praw pacjenta?
      Są jeszcze prywatne placówki, ale wiadomo, drogo.
      Trzymaj się i walcz!
      • eriu Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 22:31
        Nie musi być nawet z tego szpitala. Regionalny czy wojewódzki.
        • honeycandies Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 22:46
          Dziękuję za wszystkie słowa otuchy i dobre rady..
          To jest jego druga próba. O pierwszej nie wiedzieliśmy, bo wziął za mało leków
          Mieszkamy ok 100 km od Warszawy
          Ja mogę zawieźć go wszędzie tylko, żeby otrzymał pomoc
          Wszystkie Wasze rady sobie zapisałam
          Zobaczę co będzie jutro po konsultacji.
          Moja siostra popełniła samobójstwo w wieku 18 lat, Bart męża miał 16 lat dlatego tak bardzo boję się o moje dziecko
          • panna.nasturcja Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 22:54
            Walczcie o niego koniecznie, dzwoń od rana do Warszawy, 100 km to tak dużo.
            Trzymajcie się!
            • geoardzica_z_mlodymi Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 23:00
              W Warszawie oddziały psychiatryczne mają dyżury rotacyjnie (trzeba sie dowiedzieć, nie ma prawidłowości, w sieci też trudno to znaleźć). Ja się umówiłam na przyjęcie w dniu dyżuru ale transport oddziały ustaliły między sobą.
              • panna.nasturcja Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 00:24
                Dlatego piszę żeby dzwoniła, z mojego doświadczenia rozmowa z żywym człowiekiem daje większą szansę na dogadanie się, ustalenie czegoś niż maile i szukanie w necie.
                • geoardzica_z_mlodymi Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 06:48
                  Nie wasze da się dodzwonić. Mi odpowiedziano na mejle.
            • panna.nasturcja Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 00:25
              To nie tak dużo - tak miało być
          • eriu Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 23:11
            Trzymam kciuki!
    • abidja Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 23:32
      O bogini...wspolczuje Wam i synowi.
      Co do procedur sie nie wypowiem ale jak przeczytalam to co opisalas to mnie wkur...strzelil.
    • wena-suela Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 08:58
      Nie opuszczaj szpitala. Bardzo dziwne jest to co opisałaś. Mieliśmy parę tygodni temu w zasadzie identyczna sytuacje, ale nam na pediatrii powiedzieli, że córka prosto z oddziału pojedzie do szpitala psychiatrycznego dla młodzieży. Jeżeli się sprzeciwimy i ja zabierzemy, to zawiadomią sąd. Biliśmy się z myślami, ale szalę przeważyło to, że córka sama miała chęć "spróbować" szpitala.. Została tam przewieziona karetką. I prawdą jest to, co ktoś wyżej napisał. Szpital, to nie leczenie i spotkania z psychiatrami/psychologami, ale reset, ocięcie od środowiska, mediów. Sztywne, choć nie drakońskie reguły. Szansa na spotkanie z rówieśnikami w innej niż szkolna rzeczywistości. Córka nie czuła się tam źle, szybko nawiązała relacje, poznała historie innych. Dzieci są bezpieczne, obserwowane(kamerki, a nie żadne kraty) 24/24. Nie mają przy sobie nic co mogłoby stwarzać zagrożenie. To nie było złe doświadczenie, przeciwnie, możliwość nawiązania kontaktów w innej niż szkolna rzeczywistości było dobrą odmianą. Dzieci też wspierały się wzajemnie w różnych sytuacjach. Córka jest otwarta, więc czasami "załatwiała" sprawy innych z personelem. Nie ma czegoś takiego jak sensowna opieka psychiatryczna ambulatoryjna, przynajmniej w Warszawie. Szpitalny pobyt trwał 10 dni, bo jak nam lekarz wyjaśnił "to taki SOR".
      • honeycandies Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 09:36
        Dziękuję za ten wpis.
        Upewnił mnie, że nie mogę odpuścić a szpital nie jest tragedią.
        Mogę wiedzieć, w którym szpitalu było Twoje dziecko?
        • wena-suela Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 09:52
          Józefów
        • joszka30 Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 09:57
          Nie odpuszczaj! Mozesz ten szukac pomocy u pracownika socjalnego w szpitalu, oni pomagają umieszczac pacjentow w innych placówkach. Czasami bywaja bardzo pomocni
        • geoardzica_z_mlodymi Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 09:59
          Moje było i w Józefowie, i na Sobieskiego. Akurat te szpitale dość dobrze wspomina. Było też w innych i z tymi gorzej.
    • aga_sama Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 10:03
      Kochana, bardzo tulę.
      Konstancin wznawia na dniach przyjęcia, dzwoń tam.
      • geoardzica_z_mlodymi Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 10:08
        Czyli znaleźli lekarza? Mam nadzieję, ze będzie teraz lepiej, bardziej po ludzku, bo to co było to ma książkę się nadaje.
      • blaszany_dzwoneczek Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 12:56
        Moja była w Konstancinie w tym roku. Bardzo źle nie było. Tzn, jej było źle, bo się źle czuła. Poza tym była tam 5 tygodni bez wizyt, bo covid był. Pobyt pomógł o tyle, że ustabilizował stan, dobrano leki, minęły myśli samobójcze. Ale zaczęła się tam samookaleczać. Co z tego, że nic ostrego nie można mieć, nawet długopisy ze sprężynką zakazane i zszywki w zeszytach. Paznokcie każdy ma. Taki efekt uboczny pobytu w szpitalu sad
        Koleżanka córki z kolei ma za sobą dwa pobyty na Sobieskiego, nie wspomina bardzo źle. Z kolei znajomy chłopiec ma traumę po pobycie w Józefowie, ale on młodszy 11-latek i z tego co wiem źle trafił, była szkarlatyna na oddziale, brakowało personelu.
        U nas z przyjęciem tez była cała historia. Najpierw na izbie przyjęć na Żwirkach stwierdzono, że dawka nietoksyczna i u nich nie ma potrzeby hospitalizacji, ale była konsultacja psychiatryczna i psychiatra stwierdziła, że oddział psych. niezbędny. Dostaliśmy papier, że mamy się udać tego samego dnia samodzielnie na Sobieskiego, bo tam był dyżur. Tak też uczyniliśmy zahaczając o dom, żeby zabrać rzeczy. Na Sobieskiego po wielu godzinach oczekiwania odbyła się kolejna konsultacja psychiatryczna i stwierdzono, że hospitalizacja konieczna, ale jej nie przyjmą, bo przyjecia wstrzymane z powodu covidu na odddziale (a przypominam, że szpital pełnił tego dnia dyżur). ale skoro stan taki, że hospitalizacja konieczna, to znaleźli jej wolne miejsce (jedyne w tym momencie w całej Polsce) gdzieś pod Zieloną Górą. I że karetką zawiozą i tam gdzieś sobie będzie, a my jej będziemy rzeczy pocztą dosyłać. Co za różnica zresztą, i tak odwiedzin nie ma nigdzie, bo covid uncertain
        Nie zgodziliśmy się, podpisaliśmy cyrograf, że będziemy dziecka pilnować 24/24 i szukać dla niej miejsca dalej, i pozwolono nam się nie zgodzić. Nazajutrz pojechaliśmy na kolejny dyżur, tym razem w Konstancinie, i tam ją przyjęli. Choć miejsc nie mieli. Na 30 miejsc na oddziale, było tam stale podczas pobytu córki 50-60 pacjentów uncertain
        • blaszany_dzwoneczek Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 13:05
          Trzymam kciuki za syna, żeby dobrze trafił, i pobyt w szpitalu pomógł.
        • geoardzica_z_mlodymi Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 13:06
          Wygląda na to, ze nasze dzieci mogły być w tym samym czasie w Konstancinie. Cóż, świat jest mały.
          • blaszany_dzwoneczek Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 13:07
            Córka była mniej więcej od połowy lutego do połowy marca.
            • geoardzica_z_mlodymi Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 13:10
              To syn tam akurat listopad- styczeń i marzec- kwiecień. Tyle, ze on z powodu ostrej psychozy.
              • abidja Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 15:53
                Blaszany dzwoneczek i Gepardzica,bardzo Wam wspolczuje i podziwiam za sile walki.
                Kurcze,dziewczyny trzymajcie sie❤️
    • asia_i_p Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 13:42
      Ja znam sytuację, gdzie była forma pośrednia. Dziecko między szpitalami przewieźli rodzice, ale że skierowaniem na oddział psychiatryczny w garści, a szpital psychiatryczny był uprzedzony, że jadą. Tak że rodzice robili tylko za transport.
      • honeycandies Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 15:46
        Więc tak, lekarz dyżurny znowu zaczął temat, że mamy zabrać dziecko i szukać miejsca w szpitalu.
        Zadzwoniłam do rzecznika praw pacjenta i na infolinii Pani kazała uderzać do dyrektora, no tak być nie może.
        Zadzwoniłam na Sobieskiego, Pani powiedziała, że dyżur ma Józefów i pod żadnym pozorem mam nie odbierać dziecka ze szpitala.
        Oni muszą zapewnić bezpieczny transport. Lekarz dyżurny na pediatrii powiedziała, że bez sensu upieram się przy tym transporcie bo syn może przez to zostać kolejne dni bez sensu u nich na oddziale
        Od Pani z Sobieskiego wiedziałam, że to nie prawda o transport będzie już dzisiaj.
        W międzyczasie pojawił się ordynator, unikał mnie jak ognia
        W końcu go złapałam, dosłownie za ramię, żeby zwrócił na mnie uwagę. Powiedział, że skoro nie chce zabrać dziecka do domu bo boje się odpowiedzialności to oni mi ten transport załatwili.
        I nie musiałam uderzać do rzecznika.
        Chyba w życiu nie widziałam tak wkurzonego lekarza
        Ratownicy w karetce powiedzieli, że musiał dostać po nosie od dyżurnego że szpitala psychiatrycznego i od dyrekcji.
        Trudno.
        Jeszcze przyszła pielęgniarka i powiedziała, że jestem dziwna bo po próbach S rodzice nie cudują tylko zabierają dzieci do domu i szukają pomocy u specjalisty. Zapytałam czy ma statystki ile z tych doczeka żywych skoro sam ordynator powiedział do mnie, że za którymś razem próba i tak będzie skuteczna
        Boje się pobytu syna w szpitalu ale to jego druga próba q dość krótkim czasie.
        Ktoś pisał, że dziecko w szpitalu zaczęło się somookaleczać.
        Syn miał z tym problem rok temu.
        Teraz się pociął przed wzięciem leków.
        Mam nadzieję że tam się to nie nasili.
        A nawet jeśli to pot będziemy nad tym pracować.
        Teraz najważniejsze, żeby ustawili leczenie



        • abidja Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 15:50
          Honey, jestes bardzo ale to bardzo dzielna.
          Pamietaj ze ty tez potrzebujesz teraz wsparcia,oddechu,snu,posiłku.
          Dbaj o siebie.
          • honeycandies Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 16:14
            Dziękuję ❤️
        • gaskama Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 16:15
          Honey, przyjmą go w końcu w Warszawie?
          • honeycandies Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 16:40
            Właśnie rozmawia z psychiatrą, ja czekam
            • nuka_2 Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 16:49
              Trzymam kciuki, żeby została przyjęta i udało się dobrze ustawić leki. Mam w otoczeniu dziewczynę, która wymagała 3 hospitalizacji w wieku 15-16 lat , teraz jest studentką, wszystko u niej ok.
              • nuka_2 Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 16:57
                Żeby został przyjęty.
            • gaskama Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 17:15
              Trzymaj się mocno. Zostajesz tez w Warszawie? Wracasz do domu?
        • geoardzica_z_mlodymi Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 16:33
          Dobrze zrobiłaś. Rozumiem, ze jedzie do Józefowa? Będzie Ok. Jakbyś miała pytania to zapraszam, bo z rym szpitalem mieliśmy to czynienia. Z IPiN też. W Józefowie dziecko miałam w czasie największych obostrzeń, w sumie z pół roku, znalazłam dojścia przez personel, by się dowiadywać czegoś więcej niż od lekarzy, prosić o specyficzną pomoc (moje dziecko nie mówi).
          • honeycandies Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 16:41
            Mogę na email pisać jakby co? Masz pocztę gazetową?
            Widzę, że u was trudniejsza sytuacja skoro dziecko nie mówi 😟
            • geoardzica_z_mlodymi Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 16:47
              Jasne. Poczty od dawna nie używałam. Sprawdzę, czy działa.
              • geoardzica_z_mlodymi Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 16:56
                Poczta dziala
            • alicjamagdalena Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 16:56
              Możesz napisać co było powodem próby? Problemy szkolne,brak akceptacji, zawiedziona miłość czy nic z tych rzeczy ?
              • blaszany_dzwoneczek Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 17:31
                U córki nic z tych rzeczy. Powodem była depresja , która się wzięła tak jakby z niczego, dziecko od zawsze bezproblemowe, mega zdolne, chwalone przez wszystkich, aktywne, z zainteresowaniami... Rozwijała się powoli, jak się zorientowaliśmy co się święci, to był już ostry zjazd w dół. Jak się okazuje przyczynkiem do depresji prawdopodobnie były niezauważone (bo też ciężko je było zauważyć) zaburzenia, córce zdiagnozowano w szpitalu ZA. Plus do tego okres dojrzewania, zawirowania hormonalne, a i ponad rok na zdalnym nie pomógł, jak sądzę.
                • honeycandies Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 19:23
                  Mój syn ma podobnie, chociaż jest po ciężkich przejściach ale długo mówił, że jest ok, potem sam poprosił o pomoc z psychiatrą o też niby było ok.
                  Poświęcam mu sporo czasu, rozmawiamy o różnych sprawach ale i tak nic nie zauważyłam🙁
                  • geoardzica_z_mlodymi Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 19:32
                    I jak sytuacja?
              • joszka30 Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 17:45
                alicjamagdalena napisała:

                > Możesz napisać co było powodem próby? Problemy szkolne,brak akceptacji, zawiedz
                > iona miłość czy nic z tych rzeczy ?


                To w ramach podtrzymywania iluzji, ze mozna zapobiec, przewidzieć, wytłumaczyć wszystko?
                • blaszany_dzwoneczek Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 18:22
                  Kurczę, ja to już teraz myślę, że właśnie szczególnie trzeba się przyglądać takim bezproblemowym, grzecznym, wszechstronnie uzdolnionym, super "udanym" dzieciom, szczególnie dziewczynkom uncertain
                  • 18lipcowa3 Re: Nastolatek po próbie S 30.10.22, 17:51
                    Popieram, również z doświadczenia.
                • alicjamagdalena Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 19:12
                  Zazwyczaj jakieś przyczyny są często szkola, problemy z rówieśnikami, zaburzenia orientacji i niezrozumienie...inne też
                  • gaskama Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 19:38
                    A czasem są przyczyny czysto fizjologiczne.
                  • abidja Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 19:40
                    alicjamagdalena napisała:

                    > Zazwyczaj jakieś przyczyny są często szkola, problemy z rówieśnikami, zaburzen
                    > ia orientacji i niezrozumienie...inne też

                    Tak,ciezka i przebiegla choroba.
                    To jest przyczyna .
                  • abidja Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 20:40
                    alicjamagdalena napisała:

                    > Zazwyczaj jakieś przyczyny są często szkola, problemy z rówieśnikami, zaburzen
                    > ia orientacji i niezrozumienie...inne też

                    Zaburzenia orientacji? Co masz na mysli?
                    Bo jesli orientacje seksualna to nie sa to zaburzenia. I bycie homoseksualnym nie prowadzi do chorob psychicznych,natomiast dyskryminacja,przesladowanie, wykluczenie - jak najbardziej tak.
                • alicjamagdalena Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 19:43
                  Nie zapibiegniesz wszystkiemu ale najpierw są sygnały np samookaleczenie
                  • abidja Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 19:50
                    alicjamagdalena napisała:

                    > Nie zapibiegniesz wszystkiemu ale najpierw są sygnały np samookaleczenie

                    Ale nadal glowna przyczyna jest choroba.
                    Tak,nie zapobiegniesz, nie przewidzisz.
                    Dlatego tak wazna jest opieka psychiatryczna i pedagogiczna, szczegolnie w szkołach.
                  • blaszany_dzwoneczek Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 19:58
                    Moja córka się nie okaleczała przed próbą s. Do głowy nam nie przyszło, że jest z nią aż tak źle . A samookaleczanie nie jest sygnałem zwiastującym zamiary samobójcze.
                  • honeycandies Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 20:32
                    Nie masz pojęcia o czym piszesz
                  • abidja Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 20:37
                    alicjamagdalena napisała:

                    > Nie zapibiegniesz wszystkiemu ale najpierw są sygnały np samookaleczenie

                    Nie,nie sa. To nie pakiet. Kazde dziecko jest inne i kazde zaburzenie i choroba objawia sie specyficznie. Poza tym konstrukcja psychiczna dziecka jest inna niz doroslego. Dlatego jest b.trudno wylapac sygnaly,polaczyc tzw kropki i pomoc w odpowiednim momencie.
                    • alicjamagdalena Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 21:21
                      Nikt nie jest w stanie wszystkiego ukryć a bliscy czesto WYPIERAJĄ ze strachu. Tak jak tutaj próba "s" strach przed nazwaniem.
                      Sygnały są zawsze mniejsze czy większe,ale są . Tyle w temacie i nie chodzi aby kogoś oskarżać, poprostu tak jest .
                      • tiffany_obolala Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 21:26
                        Próba "s" to jest termin medyczny, a nie strach przed nazwaniem.
                        A depresja to ciężka, podstępna, przewlekła i czasem śmiertelna choroba, a nie zawód miłosny.
                        • nuka_2 Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 21:59
                          Tak jak w oficjalnej dokumentacji medycznej pisze się myśl S.
                      • abidja Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 21:56
                        alicjamagdalena napisała:

                        >
                        > Sygnały są zawsze mniejsze czy większe,ale są . Tyle w temacie i nie chodzi aby
                        > kogoś oskarżać, poprostu tak jest .

                        Skoro sa "zawsze" i "poprostu tak jest" to je wymien zamiast ciagnac matki chorych dzieci za jezyk. I zmuszania ich do zastanawiania sie,czy moze cos przypadkiem przegapiły,zawiodły.
                        W obliczu tego co napisalas,dochodze do wniosku ze twoje pytania o powody/sygnaly mialy brzydkie podstawy.

                      • honeycandies Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 22:14
                        Ty sama potrzebujesz pomocy
                        Gdybym cokolwiek wypierała syn nie byłby pod opieką specjalistów
                        A S to już ktoś pisał, skrót medyczny w przypadku próby samobójczej.
                        Żałosna jesteś bardzo
                        • alicjamagdalena Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 11:32
                          Jak na razie pomocy potrzebuje Twoje dziecko i na tym poprzestanę.
                          Depresja też nie bierze się z powietrza.
                          • tiffany_obolala Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 12:34
                            Co się bawisz w wojnę podjazdową, walnij tak wprost: jesteś beznadziejną matką, zniszczyłaś bombelkowi życie, a potem niczego nie zauważyłaś, bo masz wywalone na bombelka, chcesz się pozbyć problemu, podrzucając bombelka do szpitala, na pewno go nie kochasz, nic więc dziwnego, że nie chce żyć, ja to bym nigdy do czegoś takiego nie doprowadziła, a takim jak ty trzeba dzieci zabierać.

                            Na pewno to pomoże autorce. Na pewno się ogarnie i weźmie w garść, bo to przecież w zupełności wystarczy, i cudownie naprawi błędy wychowawcze.
                            • alicjamagdalena Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 13:10
                              Co ty pier...sz
                              • tiffany_obolala Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 13:42
                                Nie chromolę, tylko dokładnie tak odbieram Twoje pytania i stwierdzenia. Jako oceny pod płaszczykiem troski.
                                Rodzic dziecka po próbie wystarczająco dużo się biczuje, nie potrzebuje do tego jeszcze forum.
                              • bi_scotti Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 14:05
                                alicjamagdalena napisała:

                                > Co ty pier...sz

                                Exactly to, co Ty sugerujesz/imputujesz w swoich postach powyzej uncertain Tiffany spelled out to, co gdzies podskornie kazda z nas czula/czuje czytajac Twoje pytania & comments w tym watku. Byc moze Twoje intencje zostaly zle odczytane. I tak bywa. Ale nawet jesli tak sie stalo, to masz "material do przemyslenia" jak popracowac nad werbalizacja swojego point of view zeby uniknac tego typu interpretations. Life.
                                • alicjamagdalena Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 14:30
                                  Każdy interpretuje tak jak mu wygodnie.
                                  • gaskama Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 16:30
                                    Tez tak cie zinterpretowałam. Chyba więc masz problem z wysławianiem się.
                                  • jeste_m_sobie Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 20:30
                                    Ja też tak zinterpretowałam, niestety. Więc jest nas ju.ż spora grupa.
                          • abidja Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 16:37
                            alicjamagdalena napisała:

                            > Jak na razie pomocy potrzebuje Twoje dziecko i na tym poprzestanę.
                            > Depresja też nie bierze się z powietrza.

                            Cos sugerujesz? Ktos depresja zaraża,truje, wywoluje celowo?
                            Depresja to choroba, jak kazda inna. Ma swoje przyczyny w zaburzonej pracy biochemi mozgu.
                            Jaka jest etiologia? Naukowcy sie spieraja, badaja, publikuja wnioski.
                            I wyobraz sobie,ze w zadnej z tych prac nie padlo "wina matki". No ale ty drazysz chyba juz na ponad 30 wpisow...
                          • banicazarbuzem Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 17:43
                            Ja wiem doskonale skąd się wzięła depresja u mojego dziecka. Dlatego jest pod opieką psychiatry o psychoterapeuty
                            Łyso ci?
                            • alicjamagdalena Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 21:07
                              Jak wiesz to połowa sukcesu.
                      • blaszany_dzwoneczek Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 23:04
                        alicjamagdalena napisała:

                        > Tak jak tutaj próba "s" strach przed nazwaniem.

                        Tak, na wypisie mojej córki też stoi próba "s", najwyraźniej lekarz prowadzący też wypierał i odczuwał strach przed nazwaniem.
                  • myelegans Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 23:24
                    alicjamagdalena napisała:

                    > Nie zapibiegniesz wszystkiemu ale najpierw są sygnały np samookaleczenie

                    Bys sie zdziwila....
              • honeycandies Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 19:35
                To chyba nie ma tutaj znaczenia.
        • joszka30 Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 17:44
          . Powiedzia
          > ł, że skoro nie chce zabrać dziecka do domu bo boje się odpowiedzialności (...)
          >
          > Jeszcze przyszła pielęgniarka i powiedziała, że jestem dziwna bo po próbach S r
          > odzice nie cudują tylko zabierają dzieci do domu i szukają pomocy u specjalisty
          > . Zapytałam czy ma statystki ile z tych doczeka żywych skoro sam ordynator powi
          > edział do mnie, że za którymś razem próba i tak będzie skuteczna

          Nie to jest wazne w tej chwili, ale napisałabym skargę na te komenatrz e i to, ze nie znają procedur NFZ. Młoty totalne pracujące na pediatrii.. Kompletnie odwracają znaczenie, co jest odpowiedzialnością i dbaniem
        • extereso Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 17:44
          Honey jesteś matka lwica! Może każda z nas by była, nie wiadomo, ale i tak przesyłam wyrazy podziwu i życzenia zdrowia doda młodego.
          • honeycandies Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 19:49
            Dziewczyny dziękuję wam za każde słowo, mądre 😏i za wszystkie rady.
            Jutro będę pisała email do dyrekcji szpitala.
            Wiecie co? Psychiatra z konsultacji wpisał źle nazwy leków, które przyjął syn, leki którymi nic by sobie nie zrobił (nie pamiętam nazwy ale tak jakby połknął 10 tabletek aspiryny
            W wypisie barany napisały, że oni jako szpital zalecili konsultacje i pobyt w ośrodku zamkniętym.
            Ale już w Józefowie pielęgniarka się wygadała, że jakiś lekarz z Radomia dzwonił do nich, że mają matkę pieniaczkę i jak jej wytłumaczyć, że ma zabrać dziecko do domu.
            I telefon przejął lekarz dyżurny i wtedy szybciutko udało się wszystko załatwić.
            Ktoś pytał czy będę w Warszawie
            Gdyby była taka potrzeba to bym wzięła wolne w pracy, ale odwiedziny są tylko w wybrane dni i max 30 minut.
            Więc bardziej mi się opłaca po prostu pojechać.
            I wiecie co? Niby wiem, że dużo młodych ma problemy ale dzisiaj poczułam, że nie jestem sama.
            Odezwę się dzisiaj do jednej z Was ( zapomniałam nick), bo mam kilka pytań odnośnie pobytu w szpitalu.
            Aaa i jeszcze jedno w Polsce jest ok 450 psychiatrów dziecięcych....
            • nuka_2 Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 22:15
              Tu rozmowa z jedną z tej niecałej 500.
              Może komuś się przyda wysłuchanie.
              youtu.be/o1Qsdxs-H7E
            • ponis1990 Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 23:00
              Masakra to co piszesz. Współczuję i cieszę sie, że nie dałaś sie spławić. Przytulam. I trzymajcie się.
            • eriu Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 02:48
              Bo kryją sobie tyłki żeby nie było, że nie pracują zgodnie z zaleceniami. Gdyby nie napisali w wypisie zalecenia takiego to by mogła ich spotkać odpowiedzialność. Już widzieli, żeby z Tobą nie pogrywać!
              • eriu Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 02:57
                I dodam, że się bardzo cieszę, że się udało z tym miejscem! Mam nadzieję, że pobyt przyniesie dużo dobrego synowi. A Wam trochę spokoju i oddechu.
        • panna.nasturcja Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 19:45
          Najważniejsze, że udało się syna przewieźć do szpitala psychiatrycznego.
          Dzielna jesteś, że walczyłaś i nie dałaś się wyrzucić.
          To jest tak, że dziecko w szpitalu to dziecko w systemie a jak zabierzesz do domu to potem sama masz problem żeby gdzieś przyjęli.
          • blaszany_dzwoneczek Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 20:12
            A dokładnie. Jak córka wyszła ze szpitala w marcu z zaleceniem wizyty u psychiatry w ciągu miesiąca, receptę na leki ze szpitala dostała na 28 dni, to oczywiście nie było opcji kontynuacji leczenia na nfz, a prywatną wizytę w odpowiednim czasie miała tylko dlatego, że wizyta czekała ponad miesiąc wcześniej zapisana . Na wizytę na nfz doczekaliśmy się w końcu sierpnia, tylko dlatego, że zapisałam już w styczniu, i tak fuksem jakimś, bo w większości miejsc mówiono, że miejsc do końca roku nie ma, a zapisów na następny jeszcze nie ma i kiedy będą nie wiadomo.
            To tak a propos rad, by leczyć ambulatoryjnie.
            • nuka_2 Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 22:04
              Jeden z psychiatrów leczący dorosłych i szkolacy lekarzy POZ na temat depresji mawia, że szczęśliwy jest ten kto ma w swoim telefonie prywatny numer do psychiatry, a los na loterii wygrał ten kto ma do psychiatry dziecięcego.
              • b.bujak Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 22:19
                nuka_2 napisała:

                > a los na loterii wygrał ten kto ma do psychiatry dziecięcego.

                mam, ale traktuję to raczej jako szczęście w nieszczęściu; muszę przyznać, że w tym wszystkim nasza psychiatra jest darem bogów, właśnie dzisiaj byliśmy na wizycie....
                • nuka_2 Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 22:26
                  Zdrowia dla Twojego dziecka! Myślę ze ten dr psychiatra miał bardziej na myśli ze jak ma się kolegę, przyjaciela psychiatrę i jego prywatny numer, to człowiek może czuc się bezpieczniej, bo prawie każdy z nas w swoim życiu będzie potrzebował psychiatry dla siebie lub kogoś bliskiego
            • jakis.login Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 08:20
              blaszany_dzwoneczek napisała:

              > a prywatną wizytę w odpowiednim
              > czasie miała tylko dlatego, że wizyta czekała ponad miesiąc wcześniej zapisana

              Dziewczyny, podpowiem, bo może się komuś przyda. Jest taka siec gabinetów psychologiczno-psychiatrycznych, kilka lokalizacji w Warszawie i trochę w innych miastach, w których można na wizytę zapisać się praktycznie z dnia na dzień, Psychomedic.pl. Minusem są wyższe niż gdzie indziej ceny (psychiatra ok. 450 zł), no ale czasem nie ma wyjścia.
              • honeycandies Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 09:44
                Może miałam pecha ale na 6 umówionych wizyt nie odbyła się żadna, nawet on line.
                Każda wizyta była odwołana bo: lekarza wezwały sprawy rodzinne, lekarz pojechał na szkolenie, ma zaproszenie na sympozjum w tym terminie itp...
                Sami proponowali dogodne terminy i w ostatniej chwili przekładali lub odwoływali.
                Nie muszę wspominać że ja czasem musiałam kombinować w pracy, żeby mieć wolne a tu klops
                • tiffany_obolala Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 09:59
                  Jeszcze podpowiem że są tzw. ośrodki pierwszej referencyjności czy jakoś tak, jest cała lista na gov.pl, one mają umowy z NFZ i tam można stosunkowo szybko doczekać się terapii. Która - uwaga - obejmuje też rodzica. Jeśli możesz sobie pozwolić raz na dwa tygodnie przyjechać do Wwy, to raz na dwa tygodnie jest otwarta grupa wsparcia dla rodziców nastolatków, bezpłatna, w Uniwersytecie Rodziców. I jest grupa dla rodziców dzieciakow z depresją na FB, tam jest dużo wsparcia i know-how.
                  Szukaj wsparcia również dla siebie - można się doczekać nawet na NFZ, szybciej, jeśli ktokolwiek z Twoich bliskich miał problemy z alkoholem (jest mnóstwo fundacji itd. dla osób DDA/DDD, współuzależnionych etc). Wsparcie jest Ci potrzebne.
                  • blaszany_dzwoneczek Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 10:32
                    W tych ośrodkach to jest kilka miesięcy czekania co najmniej. Stosunkowo szybko są początkowe trzy wizyty diagnostyczne (chociaż u nas ponad dwa miesiące od kiedy zadzwoniłam zapisać córkę, jeszcze te wstępne wizyty nieskończone), a potem się czeka do pół roku na terapię, jeśli taka zostanie przyznana. Więc jest to opcja dla kogoś, kto może czekać. My właśnie przechodzimy ten proces z nastawieniem, że a nuż przyznany terapeuta okaże się sensowny i kompatybilny z córką, jak się już doczekamy. Póki co córka na terapii płatnej.
                    Uniwersytet dla rodziców też polecam, są grupy wsparcia, warsztaty umiejętności rodzicielskich - mój mąż chodził na takie dotyczące nastolatków, poza tym terapia indywidualna dla rodziców, również dla par.
                    • honeycandies Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 10:51
                      W moim wielkim mieście jest 3 psychiatrów dziecięcych, w tym jedna nie przyjmuje nowych pacjentów, jeden z nich przywitał moje dziecko słowami: ej, no nie mów, że masz depresję, takie ładne dziecko, z pięknym uśmiechem, nie wygłupiaj się ...
                      I dalej w sumie olał dziecko, chciał rozmawiać tylko ze mną i było po wizycie.
                      W specjalista przyjmuje od października ale nie ma na razie wolnych terminów.
                  • alicjamagdalena Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 13:18
                    I tu jest pies pogrzebany bo każdy szuka psychiatry a on mimo że czasami jest też psychoteraoeuta przepisze leki i tyle nie zajmuje się tym co najważniejsze psychoterapia.
                    A terapia musi objąć cała rodzinę a nie tylko dziecko o czym wiele tutaj zapomina.
                    Leki i psychiatra ok na początek ale potem psychoterapia niedoszłego samobójcy i rodziny - całej.
                    Żadne leki nie wyleczą babelka tylko zamaskują objawy chyba że to kwestia typowo psychicznych chorób.
                    • bi_scotti Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 14:21
                      alicjamagdalena napisała:

                      > Żadne leki nie wyleczą babelka tylko zamaskują objawy chyba że to kwestia typow
                      > o psychicznych chorób.

                      No przeciez zesz wez na wstrzymanie! Slowotok jak slinotok suspicious C'mon, piszesz rzeczy totalnie irresponsible & nikomu niepotrzebne. Just for you: wise (wo)men, when in doubt whether to speak or to keep quiet, give themselves the benefit of the doubt, and remain silent. Peace.
                      • alicjamagdalena Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 14:33
                        Ja wątpliwości niw mam whec...
                        Akurat napatrzylam się wystarczająco. na rodziny z nastolatkami po próbach samobójczych . Niestety na terapie rodzin mało kto uczęszczał z różnych przyczyn.
                        • kropkacom Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 14:37
                          Co masz na myśli? Terapia rodziny? Rodzina zawsze bierze udział w terapii. Tylko może masz coś innego na myśli? Że chodzą jak na terapię małżeńska?
                          • alicjamagdalena Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 14:54
                            Czym innym jest terapia indywidualna a czym innym terapia rodzin.
                            Rodzina to system gdzie każdy z członków oddziaływuje na drugiego.
                            Terapia.rodzin prowadzoną jest w różnych konfiguracjach- całe rodziny, " podzespoly" , nie każdy psychoterapeuta prowadzi terapia rodzin.
                            I niestety wielu psychoterapeutów którzy prowadzą terapia. Dzieci/ młodzieży wogole proponuję taką formę.
                            Z różnych przyczyn- brak umiejętności, koszty, czas, zaangażowanie, czesc nie widzi powodu, choć przy próbach samobójczych to akurat zawsze jest wskazane ale piszd o innych probl.z którymi zgłaszają się rodzice z dzieckiem.
                          • alicjamagdalena Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 14:55
                            Co masz na myśli " rodzina zawsze bierze udzial"?
                            • kropkacom Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 15:00
                              Nie wiem jak w Polsce ale tu gdzie mieszkam rodzina zawsze uczestniczy w terapii pacjenta w szpitalu. Na wspólnej terapii.
                              • alicjamagdalena Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 15:04
                                U nas kraj III świata więc nie porównuj
                                • kropkacom Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 16:03
                                  Nie, nie mieszkam w kraju pierwszego świata.
                        • bi_scotti Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 16:06
                          alicjamagdalena napisała:

                          > Ja wątpliwości niw mam whec...
                          > Akurat napatrzylam się wystarczająco. na rodziny z nastolatkami po próbach samo
                          > bójczych .

                          Strzec sie nalezy ludzi, ktorzy nie maja watpliwosci! Very dangerous attitude!
                          A skoro napatrzylas sie na rodziny z nastolatkami po probach samobojczych (gdzie? w jakich okolicznosciach? ile tych rodzin? w jakim czasie? kim bylas patrzac?) a wciaz brak Cie basic compassion & distance, to w sumie stracilas czas patrzac - niczego sie nie nauczylas uncertain Life.
    • myelegans Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 23:49
      Honey, sledze watek, bo mam w kilkoro znajomych/przyjaciol z dziecmi/nastolatkami/mlodymi ludzmi z chorobami psychicznymi: eating disorders, depresje, anxiety, bi-polar. Nie poradze w kwestii leczenia w Polsce, bo tu nie mieszkam. I mam anteny wyczulone, bo sama mam tez takiego bezproblemowego, nadambitnego ze sklonnnosciami do perfekcji nastolatka, ktoremu przygladam sie podejrzliwie.

      Trzymaj sie, i zadbaj tez o siebie, bo to choroba chroniczna calej rodziny. Masz czas/warunki/energie na terapie rodzinna? nie wiem jaka masz sytuacje rodzinna; inne dzieci, maz, rodzina itd. jaka by nie byli podpora, terapia dla Ciebie/ dla was bylaby bardzo wskazana.

      Kurcze, trzymaj sie i jak ci zle to przychodz tutaj. Jestes bardzo dzielna, walczysz o dziecko jak mama niedzwiedzica, jak ogarniesz ten kryzys, postaraj sie zresetowac... jakos.

      Sciskam wirtualnie...
      • honeycandies Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 08:06
        Dziękuję ...
        • gama2003 Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 09:56
          Czytam ten wątek i pięści z bezsilności same mi się zaciskały.
          Jesteś wielka i tak trzymaj !
          Przytulam 🍀.
          Trzymam kciuki i ślę ciepłe myśli, żeby szło ku dobremu i Twoje dziecko dostało skuteczną pomoc.
    • thank_you Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 13:23
      Zadzwoń do NFZ i opowiedz to, co nam - oni skontaktują się z tym oddziałem i wytłumaczą czym się kończy wprowadzanie w błąd.
      • joana012 Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 14:43
        Trzymaj się dziewczyno, w końcu będzie ok. Niech się przyjrzą młodemu pod kątem zaburzeń rozwojowych czyli ADHD czy ZA. Czasem objawy są niespecyficzne ale w okresie dorastania zaczynają mocno dokuczać. Dziecko czuje się niezrozumiane, inne, dziwne i samo nie rozumie o co chodzi, nie potrafi nazwać problemu. Po rozpinaniu i właściwej terapii jak ręką może odjąć takie problemy
    • dorota_g1972 Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 17:54
      Psychiatrii dziecięcej właściwie nie ma. Oddziały pediatryczne i/lub internistyczne nie mają mozliwości zapewnienia opieki i bezpieczeństwa pacjentowi po próbie S.
      Lekarz pediatra lub chorób wewnętrznych, który nie ma pojęcia o psychiatrii ( i mieć nie musi, nie jest to profil jego oddziału). 1-2 pielęgniarki na kilkudziesięcio łóżkowy oddział. Co mają robić? Podłączać kroplówkę? Pobrać badania czy pilnować pacjenta o profilu psychiatrycznym?
      Salowych nie ma. Są firmy sprzątające.
      Opiekunowie medyczni? Zwykle są przedpołudniami. Zresztą i oni mają co robić.
      Oddziały inne niż psychiatryczne jak ognia boją się pacjentów psychiatrycznych, bo kto będzie odpowiadał ( także prawnie) jak taki pacjent wyskoczy przez okno, potnie się nożem/szkłem, połknie leki swoje i współ pacjentów albo zrobi komuś krzywdę.
      Jak takiemu choremu zapewnić bezpieczeństwo nie mówiąc już o leczeniu?
      Psychiatrow jest niewielu. Jeśli szpital nie jest wieloprofilowy ( nie ma oddziału psychiatrycznego) specjalista może przyjść za kilka dni. Co przez ten czas?
      Jeśli nawet przyjdzie bezzwłocznie ( tu trzeba mówić o szczęściu) to jednorazowa konsultacja, nawet najlepszego psychiatry, niewiele da.
      Co robić?
      Dobrego wyjścia nie ma. leczenie prywatne ambulatoryjne a w domu , leki zlecone przez specjalistę i pilnowanie nastolatka 24/24. Tylko to zapewni mu bezpieczeństwo.
      może jestem brutalna, ale taka jest tragiczna rzeczywistość polskiej ochrony zdrowia a psychiatrii szczególnie. O psychiatrii dziecięcej nie wspominam. I nie jest to ani zła wola ani bezduszność kogokolwiek tylko dramat, do którego doprowadzili decydenci.
      A ponieważ zdrowie i bezpieczeństwo dziecka jest naważniejsze nie pozostaje nic innego. Ta choroba, podobnie jak każda inna ciężka i trudna rujnuje zdrowie, zycie i finanse całej rodziny.
      Trzymaj się. I daj znać.
      • banicazarbuzem Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 18:16
        Więc tak, syn jest na obserwacji.
        Rano było mu ciężko, po południu powiedział, że jest ok. Lekarze spoko.
        Miał rozmowę lekarzem prowadzącym.
        Zresztą ku mojemu zaskoczeniu Pani dr zadzwoniła do mnie i podzieliła się swoimi pierwszymi spostrzeżeniami. Zaprosiła mnie na rozmowę osobistą oraz na rozmowę z psychologiem.
        Dzisiaj będę pisała E mail do dyrekcji i NFZ.
        Dorota g napisała, że pediatrzy nie musza się znać na psychiatrii itd. większością tego co piszesz zgadzam się ale sorki pacjent po połknięciu tabletek najpierw trafia do nich na oddział i powinni znać procedury
        We wtorek kierownik powiedział, żebym miała świadomość, że młodemu za którymś razem próba uda się skutecznie a w tej samej rozmowie każe mi zabierać dziecko do domu.
        Gdzie logika? O empatii i takcie nie wspominając
        • dorota_g1972 Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 18:52
          Pediatria jest ogromną dziedziną wiedzy zajmującą się dziećmi od urodzenia do, teoretycznie, 18 roku życia. Pediatra nie jest wstanie opanować wszystkiego i nikt od niego tego nie wymaga. Podobnie jak od lekarza chorób wewnętrznych ( tam też trafiają pacjenci po próbie S tyle, że nieco starsi), chirurga ( równiez po samookaleczeniach), ortopedy ( po skokach połamani).

          Pediatrów też jest zatrważająco mało ( zaraz, zaraz ktoś chyba powiedział "niech jadą..."). Na oddział trafiają dzieci z rotawirusem, zapaleniem płuc, bólami brzucha nieznanego pochodzenia, gorączką, po drgawkach itd. Od miesiąca do kilku(nastu)lat. I trafia nastolatek po próbie S. Każdy jest chory, każdy potrzebuje pomocy, ale pediatra się nie podzieli. Zapewniam, że będzie dzwonił na kardiochirurgię, zeby jak najszybciej przyjęli dziecko z wadą zastawkową ( sinieje) do pilnej operacji , a nastolatek po próbie S poczeka. I co gorsza będzie pacjentem nad którym pediatra pochyli się na końcu. Słusznie czy niesłusznie, nie mnie to oceniać, psychiatria i choroby (F) traktowane są po macoszemu.Pediatra zleci leki psychiatryczne ( po konsultacji z psychiatrą, o ile taki jest dostępny) lub z karty informacyjnej z poprzednich pobytów. Zleci leki nasenne i zacznie się zastanawiać jak , przepraszam za brutalną szczerość, pozbyć się pacjenta, bo, jak pisałam wcześniej pacjentów psychiatrycznych boi się każdy oddział o innym profilu. I wykorzysta każdą okazję, żeby to zrobić i nie trząść się ,że pacjent zrobi krzywdę sobie lub komuś. Bo szpitale nie psychiatryczne nie mają warunków do leczenia takich chorych.
          Gdy pacjent będzie pobudzony, niespokojny to pozostanie rzecz najgorsza- unieruchomienie, spasowanie. Procedury, z których wytłumaczy się każdy lekarz, nawet gdyby pisało się sto tysięcy skarg. Procedury , które upodlają, odczłowieczają, ale jednocześnie gwarantują jedno - bezpieczeństwo. Dyżurny wie, że pacjent nie popełni samobójstwa i nie zrobi krzywdy innym, a co dalej to juz inna kwestia.
          I nie oskarżajmy tu lekarza dyżurnego, ordynatora czy nawet dyrekcji. Tu winien jest system, brak specjalistów i dramatycznie nieodpowiedzialne decyzje, które pogrążyły polska psychiatrię a już dziecięca sięgnęła dna.
          Trzeba wśród złych rozwiazań wybrać najlepsze - czego szczerze i serdecznie życzę.
          • banicazarbuzem Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 19:18
            Nikt tutaj nie neguje zasług pediatrii bo robią wielką robotę, ale jak wszędzie trafiają się bufony myślące, że pozjadali wszystkie rozumy.
            Od załogi karetki też się dowiedziałam o kwiatkach z tego oddziału
            I załoga karetki lepiej znała procedury niż 2 pediatrów
            • dorota_g1972 Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 20:30
              Kochana, bufony są wszędzie- w banku i kancelarii adwokackiej, na pediatrii, psychiatrii i politechnice. Procedury to ważna rzecz, ale życie często odstaje od najznakomitszych nawet procedur, bo po pierwsze wszystkiego nie przewidzisz a po drugie nie zawsze są warunki i mozliwości, zeby te procedury wdrożyć.
              Z uporem godnym, być może lepszej sprawy przedstawię przykład.
              W mieście 500 000 + mieszkańców jest oddział psychiatrii dziecięcej, ale nie da się tam już połozyć ani jednego pacjenta. Ściany z gumy nie są. Odmowa.
              Przyjęcie kolejnej może stanowić zagrożenie życia i tego nowego i pozostalych. Psychiatra szuka bezskutecznie. Po prostu nie ma.
              Przyjmuje więc pediatria i , załózmy, że pediatra pamięta to i owo ze studiów i jeszcze mniej z kursów w ramach specjalizacji i teoretycznie wie, że takiemu pacjentowi trzeba zapewnić dozór, tylko pytanie jak to zrobić skoro nie ma ludzi.
              Kim ma się zająć i tak przeciązony personel? Zważywszy, że pacjent po próbie S musi być odpowiednio pilnowany. Jakie warunki są na pediatrii, żeby zapewnić bezpieczeństwo? Kto będzie odpowiadał karnie jeśli taki pacjent coś złego zrobi innemu pacjentowi ( a może nawet zamordować inne dziecko)?
              Kto odpowie gdy popełni samobójstwo?
              Na oddziałach pediatrycznych są co prawda , najczęściej kraty ( dzieci też mogą wypaść przez okno), są utrudnienia w opuszczaniu oddzialu, ale sa i rodzice innych dzieci, którzy nawet nieświadomie, w dobrej wierze mogą pacjenta po próbie S wypuścic z oddziału ( nie ma napisane na czole).
              A co będzie jesli taki pacjent będzie miał np. zespół odstawienia? Kto to opanuje? Na pediatrii nie ma wyszkolonych sanitariuszy ani pielęgniarek/pielęgniarzy psychiatrycznych?
              Czy chciałabyś, żeby Twoje dziecko np. z rotawirusem czy zapaleniem płuc leżało koło dziecka po próbie S?
              Pacjent psychiatryczny ma takie same prawa jak każdy inny( pediatryczny, chirurgiczny, onkologiczny), jest tak samo chory i w żadnym razie nie może być ani stygmatyzowany ani gorzej traktowany. Na to nie ma mojej zgody i chyba zgody żadnego normalnego człowieka. Tym nie mniej pacjent powinien być leczony w oddziale dedykowany danej chorobie. Odwracając - czy gdyby na psychiatrii/neurologii/okulistyce było duzo miejsc ktokolwiek o zdrowym rozsądku kładłby tam pacjentów po złamaniu nogi, z niewydolnością nerek czy dziecko z zapaleniem płuc? Tam z pewnością nie otrzymałby pomocy choc każdy psychiatra liznął nieco interny ( niewydolność nerek) choćby w ramach stażu podyplomowego i do specjalizacji.
    • szczotedzka01 [...] 29.10.22, 10:38
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • banicazarbuzem Re: Nastolatek po próbie S 29.10.22, 13:03
        Nie było jakich głupot? Samobójstw wśród młodzieży? Owszem, że były. Tylko mało widziałaś.
        Jeśli masz dzieci to współczuję im bardzo, zresztą jeśli ktoś z twojego otoczenia cierpi na depresję lub inne zaburzenia to również współczuję.
      • banicazarbuzem Re: Nastolatek po próbie S 29.10.22, 13:04
        I jeszcze jedno, właśnie przez takie osoby jak ty wielu wstydzi się szukać pomocy
      • dorota_g1972 Re: Nastolatek po próbie S 29.10.22, 16:13
        Za moich czyli????? Samobojstwa, nieważne czy wśród młodziezy czy nie nie są głupotą. Nie, nie, nie nie wolno tak pisać. Samobójstwa czy też próby S były od zawsze tylko nie zawsze się o tym mowilo. Co więcej samobójstwa były traktowane jko rzecz wstydliwą a osoby chore psychicznie albo tylko a może aż potrzebujące pomocy psychiatry stygmatyzowane.
        Psychiatria była od zawsze niedostatecznie doceniana, także na studiach medycznych.
        Psychiatria jest niedoinwestowana. Szybciej zrobi się remont szpitalnego barku niż oddzialu psychiatrycznego.
        Kształcenie podyplomowe też leży. Brakuje specjalistów. Inna sprawa, ze psychatra powinien posiadać szczególne cechy, wyjątkowo dużo empatii i być po prostu dobrym człowiekiem. Niestety, wsród psychiatrów bardzo wielu specjalistów ma kłopoty ze sobą. Znalezienie dobrego graniczy z cudem, ale jak już się znajdzie to ów cud może zdziałać cuda.
        Gdzieś kiedyś przeczytałam, że XXI wiek będzie wiekiem chorób psychicznych. I cos w tym jest.
        Nie wiem jaka jest recepta na ratowanie polskiej, a szczególnie dziecięcej, psychiatrii, bo pacjenci psychiatryczni to nie tylko ci po próbach S.
        Lecznie w przepełnionych oddziałach niespełniających nie tylko standardów, ale zwyczajnie warunków bezpieczeństwa jest fikcją.
        Brak specjalistów. Brak nowoczesnych metod ksztalcenia. Negatywny dobórna specjalizację ( nie dostal sie na pediatrię/neurologię/ dermatologię a na psychiatrii są miejsca na rezydenturach to czemu nie....).
        I rzecz najgorsza - stygmatyzowanie, fatalny stosunek do chorych psychicznie, brak zrozumienia i....hospitalizowanie ich na oddziałach dedykowanych innym chorobom ( tak jak w tym watku - zupełnie nieprzygotowanej pediatrii).
        • alicjamagdalena Re: Nastolatek po próbie S 30.10.22, 13:47
          A może by tak zacząć od źródła...? Psychiatria dziecięca leży ok. Ale leżą też szkoly, podejście nauczycieli, brak empatii, zaburzone relacje rówieśnicze na które szkoly mają wywalone, przemęczenie młodzieży i wiele innych.
          • dorota_g1972 Re: Nastolatek po próbie S 30.10.22, 14:33
            Ależ oczywiście, że trzeba zacząć od źródła. Nie, nie źródła, wielu, wielu źródeł.
            Bo ze 150 przyczyn szkoła leży ( winni są nauczyciele, ale nie tylko).
            Bo nikt nie sprowadzi do pionu ( już w przedszkolu) dziecka o sadystycznych skłonnościach.
            Bo z empatią jest pod górkę, ale nikt nie uczy dzieci asertywności.
            Bo jest pajdokracja przez co finalnie młodzież traci poczucie bezpieczeństwa.
            Bp są bagatelizowane problemy i problemiki dzieci i młodziezy.
            Bo rodzice nie rozmawiają z dziećmi ( ze 150 różnych, czasem nawet obiektywnie waznych , powodów)
            Bo nie ma odpowiedniej bazy psychologów i pedagogów szkolnych.
            Bo programy są do dudy.
            Bo upadły stosunki koleżeńskie ( kto dziś wpada do kumpla????).
            Bo nie ma wzorców i autorytetow.
            Bo jest nagonka na innych ( zbrodniarze z kościoła napadający na LGBT)
            O tym wiemy, ale co mamy z tym zrobić?
            • alicjamagdalena Re: Nastolatek po próbie S 30.10.22, 19:16
              No właśnie gadanie o psychiatrii dziecięcej....wciąż, wkolko ale trzeba też zapobiegać, nie tylko leczyć.
              Szkolnictwo też u nas leży, dzieci nie są traktowane w domu po partnersku...ok u Was są ale w większości społeczeństwa wciąż na końcu hierarchii gdzieś koło psa i kota.
              • dorota_g1972 Re: Nastolatek po próbie S 30.10.22, 19:43
                Zgodzę się z Tobą i....nie zgodzę. Bo
                - oczywiście, że lepiej zapobiegać niż leczyć ( i w skali mikro i makro)
                - szkolnictwo leży, ale wina jest w 80% po stronie rządzących ( takiej kaszany chyba nigdy nie było), ale nie bez winy są nauczyciele, rodzice i uczniowie.
                - rodzice bardzo ciężko pracują, żeby nauczyciele nie mieli autorytetu, nauczyciele tyrają, żeby młodzież ( i dzieci) miała wstręt do szkoły a i dzieci potrafią pokazać na co ich stać. NIE WSZYSCY I NIE WSZĘDZIE, CZĘSTO TAK NIE JEST.
                - mam spore zastrzeżenia co do partnerstwa. Dziecko /nastolatka trzeba traktować z szacunkiem, nie deptać jego godności, nie upokarzać, nie stosować przemocy ( w tym słownej i ekonomicznej), zapewniać warunki adekwatne do mozliwości w danym środowisku, kochać, ale dziecko nie jest partnerem. Innymi słowy- w wojsku, służbie zdrowia, szkole nie ma demokracji. W rodzinie - partnerzy na równych prawach decydują i odpowiadają. Parnterstwo rodziców i dzieci nie jest dobrym pomysłem. To ciężar, którego dziecko nie jest wstanie udźwignąć. Dziecko musi mieć poczucie bezpieczeństwa a zbt szeroko rozumiane partnerstwo, brak określonych reguł to zaburza. A stamtąd tylko krok do psychiatry.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka