Dodaj do ulubionych

Nastolatek po próbie S

26.10.22, 17:06
Większość z Was to mądre babki więc liczę na pomoc.
Syn nastolatek, po ciężkich przejściach, od ok roku jest pod opieką psychiatry, chodzi na terapię.
W niedzielę połknął dużą dawkę leków.
Pojechaliśmy do szpitala psychiatrycznego (po uprzedniej rozmowie telefonicznej).
Na Izbie odesłali nas na pediatrię (chcieli wezwać karetkę ale mieliśmy samochód), żeby sprawdzili czy nie ma uszkodzeń wewnątrz narządowych.
Od razu psychiatra powiedziała nam jakie są procedury .
Mają zrobić badania i jeśli wszystko jest ok przewieźć syna (pod pieką rodzica) do placówki zamkniętej
Tymczasem wczoraj, po ok 12 godzinach od przyjęcia kierownik oddziału poinformował, że mogę zabrać dziecko do domu, zapisać na terapię dzienną bo wszystko jest w porządku
Powiedziałam, że syn ma myśli samobójcze i boi się sam siebie (to jego słowa).
Lekarz z pretensją powiedział, że zostawiam im problem na głowie, bo muszą zamówić konsultacje psychiatryczne a to trwa do 3 dni.
Co syn będzie w tym czasie robił u nich na oddziale?
Powiedziałam o procedurach, stwierdził, że oni nie mają obowiązku ani szukać placówki ani tym bardziej zapewnić transportu do szpitala specjalistycznego, bo pacjent trafił do nich na badania tylko.
Psychiatra ma być jutro. Dla dorosłych, bo tylko z takim współpracuje szpital.
W międzyczasie zadzwoniłam na 112, żeby dopytać o procedury w takim przypadku.
Osoba rozmawiająca ze mną powiedziała to samo co usłyszeliśmy w szpitalu psychiatrycznym.
Tylko teraz jak rozmawiać z kierownikiem oddziału o tych procedurach, żeby do niego dotarło, że muszą zapewnić bezpieczny dla pacjenta transport?
Jeśli przyjedziemy sami, nawet że skierowaniem, może być problem z przejęciem na oddzial bo brak miejsc no. A pacjenta z karetki muszą przyjąć
Martwię się bardzo i nie wiem co robić
Macie doświadczenie? A może lekarki forumowe podpowiedzą jak to ogarnąć?
Obserwuj wątek
    • milva24 Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 17:11
      Nie pomogę ale napiszę tylko, że bardzo Ci współczuję i życzę siły.
      • igge Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 17:23
        Podpiszę się.
        Tulę wirtualnie i Ciebie i Twoje dziecko.

        Czemu uważasz, że szpital może pomóc?
        Ja słyszałam same najgorsze info o takich szpitalach i bałabym się powierzyć dziecko.
        Wszystko, co szpital może zrobić da się raczej przeprowadzić ambulatoryjnie i bez wyrywania ze środowiska, szkoły, ( ewentualnych) dodatkowych traumatycznych przeżyć.
        Czy Twój syn zgadza się na leczenie szpitalne?
        • nie_ma_niebieskich Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 17:27
          Igge, to samo pomyślałam, ale reka mi drgnęła przed napisaniem. Mnie by się wydawało, że w takiej sytuacji bym została z dzieckiem w domu i faktycznie leczyła ambulatoryjnie. Nasza opieka psychiatryczna, przy tym tłoku i brakach personelu, może budzić wątpliwości.
          • hanusinamama Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 17:34
            Ale oni go leczą "ambulatoryjnie" przecież. A jest gorzej.
            • igge Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 20:00
              Nie upieram się przy swoim zdaniu i pytaniu, to najtrudniejsza decyzja i indywidualna i zawsze obarczona ryzykiem, trudno jednoznacznie powiedzieć, co gorsze, co lepsze. Może nigdy nie wiesz i tyle.
              Psychiatrzy to nie alfa i omega i też często nie wiedzą do końca.
              Skierowanie do szpitala to też wyraz bezradności lekarza i jego poczucia, że już nie ma pomysłów, co dalej może wymyślić, żeby pomóc. Jak trafisz na szczerego psychiatrę to Ci powie, że też nie uważa, że szpital czarodziejsko uleczy dziecko, któremu on ( czy inni specjaliści) nie potrafią (na razie) pomóc więc niech szpital próbuje dalej. Ustawiać leku, diagnozować, pomagać. Próbować trzeba czego się da. Decyzja jest rodziców, dziecka też, o ile ma już 18 czy koło tego.

              Zdaję się, że w przypadku autorki, ten rok leczenia nie oznacza, że jest GORZEJ ?
              Jest tak samo.
              W trudnych przypadkach, przez nawet kilka lat może być tak samo.
              Mimo ogromnej pracy lekarzy i rodziny i otoczenia.
              Nie wiem nawet czy jest diagnoza i czy to np depresja, czy coś innego.
              Czy próba samobójczą jest pierwszą taką próbą dziecka.
              Czy ma/ miał inne jakieś autoagresywne zachowania np tnie się itp.
              Mnie ręka nie drgnęła tylko dlatego, że to forum tylko i trza mieć tego świadomość. Żadna wyrocznia. Dużo śmieciowego kontentu. Szkodliwego jeśli ktoś jest wrażliwszy , czy w trudnej sytuacji.
              Mam prawo mieć swoje zdanie.
              Mam prawo napisać, co ja bym zrobiła. Napisałam o ryzyku.
              Niestety pobyt w szpitalu ( polskim, państwowym, na NFZ) może być też w jakiś sposób traumatyczny dla młodego wrażliwego człowieka.
              Nie piszę, że nigdy nie może pomóc bo pewnie może.
              Są sytuację gdzie nie da się inaczej.
              Z krótkiego posta autorki nie wynika czy nie da się inaczej.


              • hanusinamama Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 22:17
                NO jednak wynika. Nie miałas w otoczeniu dziecka z podobnymi problemami? Nie wiesz jak to jest nie oddać do szpitala a potem dzwonić po karetkę bo sobie zyły podcieło??
                Do ilu prób byś czekała?
              • honeycandies Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 22:32
                Nie masz pojęcia o czym piszesz
                • panna.nasturcja Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 22:50
                  Ona zawsze tak plecie, nie czytaj tego.
              • panna.nasturcja Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 22:49
                Jest gorzej, dziecko podjęło próbę samobójczą, to definitywnie znaczy, że jest gorzej.
                Posłanie do szpitala jako wyraz bezradności lekarza? Mam nadzieję, że jak będziesz mieć zapalenie wyrostka to Twój lekarz nie będzie bezradny i nie wyśle Cię do szpitala tylko odeśle do domu.
                Piszesz koszmarne bzdury w tym wątku, mam nadzieję, że Cię wytną.
                • hanusinamama Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 23:37
                  Bo szpital psychiatryczny to wstyd.
                  Jak ci pęknie wyrostek to idziesz na chirurgie, jak zerwiesz więzadła w kolanie na ortopedię...jak choruje głowa na psychiatrię. Ale widać nie do wszystkich dotarło
              • eriu Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 23:03
                Naprawdę niech ktoś to skasuje proszę, bo to jest tak złe co zostało napisane przez Igge że tego się nie da wyrazić. Żeby ktoś się tym nie daj kiedyś nie zasugerował, bo ktoś przez to jeszcze zginie.
                • sol_13 Re: Nastolatek po próbie S 29.10.22, 20:56
                  To głupi troll, nawet nie potrafi normalnie się wysłowić, nie da się jej czytać.
              • pepsi.only Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 23:35
                igge napisał:

                > Nie upieram się przy swoim zdaniu i pytaniu i.....

                i tu igge powinna zamilknąć

                Błagam niech moderacja skasuje post igge. Mnóstwo szkodliwej treści!
                • milva24 Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 09:05
                  Zgłosiłam do usunięcia.
                  • pepsi.only Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 14:52
                    No też zgłosiłam, z wszystkich dostępnych i nicków chyba, i nic...

                    MODERACJO? ŚPISZ?!
                    • panna.nasturcja Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 19:38
                      Tez zgłaszałam, mają gdzieś, byle ruch na forum był.
                      • arwena_11 Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 13:24
                        Jak nie dotyczy polityki, tęczowych itd ( czyli jak nie są to posty pochwalne dla literek ani nie wielbią opozycji ) - moderacja ma gdzieś wszystkie jatki.
                        A już takich tekstów jak wyżej nawet nie zauważa.
                    • mamamisi2005 Re: Nastolatek po próbie S 29.10.22, 06:32
                      Przecież nigdy nie kasują, jak ktoś powiela szkodliwe treści. To idzie po prostej linii typu ch.uj w treści. Tu i tak dobrze, że jest sprzeciw. Bo np. sformułowanie agresywny- bo- z-ADHD to już niestety chyba nawet nikogo w oczy nie zakłuje, tyle razy zostało to powtórzone.
          • eriu Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 17:37
            I nie będziesz spać w ogóle obserwując dziecko żeby sobie nic nie zrobiło? Przecież się można wykończyć.
            • bene_gesserit Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 18:34
              Myślisz, że w szpitalu ktoś będzie przy nim czuwał przez całą dobę? Nic bardziej mylnego.
              • geoardzica_z_mlodymi Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 18:35
                Oczywiście, będzie na sali obserwacyjnej.
              • nieeznaajoomaa Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 18:45
                bene_gesserit napisała:

                > Myślisz, że w szpitalu ktoś będzie przy nim czuwał przez całą dobę? Nic bardzie
                > j mylnego.
                >

                Nie, ale w szpitalu są kraty w oknach, nie można mieć przy sobie żadnych leków, ostrych narzędzi, kabli itd.
              • eriu Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:07
                W szpitalu może dostać leki, których nie można brać w domu chociażby.
              • panna.nasturcja Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:42
                Są sale obserwacyjne dla takich osób, zawsze jest nieśpiący personel, bezpieczne otoczenie, brak ostrych narzędzi, dostepnych leków.
              • abidja Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 15:47
                bene_gesserit napisała:

                > Myślisz, że w szpitalu ktoś będzie przy nim czuwał przez całą dobę? Nic bardzie
                > j mylnego.
                >

                Beda lekarki, pielegniarze,inni pacienci. Brak dostepu do okien,lekow,ostrych narzedzi i atmosfera "odciecia" od swiata zew.
                Plus brak emocjonalnie zaangazowanych rodzicow ktorzy bardzo chca pomoc ale nie potrafia tego zrobic na chłodno. I czesto "szkodza" bez intencji.
            • igale1 Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 21:30
              Dokładnie. Trzeba by było mu zapewnić całodobowy nadzór. Nie podjęłabym się
            • dorota_g1972 Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 17:55
              Ale taka jest rzeczywistość. Okropna, ale jest.
          • abidja Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 15:38
            nie_ma_niebieskich napisała:

            > Igge, to samo pomyślałam, ale reka mi drgnęła przed napisaniem. Mnie by się wyd
            > awało, że w takiej sytuacji bym została z dzieckiem w domu i faktycznie leczyła
            > ambulatoryjnie. Nasza opieka psychiatryczna, przy tym tłoku i brakach personel
            > u, może budzić wątpliwości.

            To bardzo ryzykowne przy nastolatku po probie samobojczej. Nie zapewnisz 24h dyzuru bez własnego snu,lazienki, bez koniecznosci zakupow. Nie przewidzisz co moze zrobic dzieciak a wachlarz prob s moze byc szeroki.
            Nie,odradzam takie rozwiazanie.
            Ze wzg na ciezki stan dziecka i obecny stan emocjonalny matki.
        • honeycandies Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 17:30
          Tak, on bardzo się boi, że w domu znowu zrobi "głupotę".
          Terapeutka też uważa, że w jego stanie szpital jest bezpieczniejszy niż zostawienie go w domu.
          Ona pracuje w jednym z takich szpitali i przegadaliśmy temat krążących opinii.
          Jest jak z każdym szpitalem, brak lekarzy odpina się na pacjentach ale syn musi mieć ustawione leki a ciężko będzie to zrobić bez jego obserwacji
          • nangaparbat3 Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 20:08
            Szpital "wyjmuje" pacjenta ze środowiska, gdzie musi ał mierzyć się z problamami, z którymi sobie nie radził - taki reset, chwila wytchnienia. Zobaczy tam, że nie jest jedyny, że inni dzielą jego problemy - to bardzo ważne. Jest pod stałą obserwacją, można dobrać leki.
            • geoardzica_z_mlodymi Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 20:57
              Tak. Nawet na korytarzu szpitalnym w oddziale psychiatrycznym młodzieżowym usłyszałam niedawno dialog dwójki nastolatków:
              "- Jesteś nowy. Standard czy coś innego?
              - A co to jest standard?
              - No, wiesz, próba "S"..
              - Tak, standard."
              To najczęstsza przyczyna hospitalizacji obecniesad
          • dorota_g1972 Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 17:56
            Szpital psychiatryczny owszem. Interna/pediatria -nie.
        • hanusinamama Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 17:33
          Nie pisz bzdur, nei wszystko mozna załatwić poza szpitalem.
          • geoardzica_z_mlodymi Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 17:53
            Dokładnie.
        • anatewka11 Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:09
          Nie straszcie dziewczyny , syn koleżanki był w szpitalu psychiatrycznym prawie 3 miesiące i generalnie mieli bardzo pozytywne opinie. Nie odważyłabym się nikogo namawiać do rezygnacji z leczenia szpitalnego ponieważ w mojej rodzinie, 25 lat temu taki przypadek odesłania do domu skończył się udaną próbą samobójczą. Oddział psychiatryczny to nie koniec świata. Wspomniany na początku chłopak studiuje aktualnie psychologię i radzi sobie bardzo dobrze.
          • nangaparbat3 Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 20:11
            Mieliśmy tai przypadek kilkanaście lat temu - dziewczyna pełnoletnia, więc wyszła ze szpitala wbrew opinii lekarzy, ewidentnie pod naciskiem rodziców. Po paru dnia nie było jej ani w szpitalu, ani nigdzie indziej.
        • panna.nasturcja Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:41
          Igge, nie pisz takich rzeczy, bo możesz mieć na sumieniu czyjeś życie.
          Wezmą dzieciaka do domu i co? Zwolnią się z pracy i będą 24 godziny na dobę bo pilnować? Nie śpiąc?
          Następnym razem się powstrzymaj jednak.
    • nie_ma_niebieskich Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 17:24
      Bardzo współczuję.
    • eriu Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 17:35
      Dzwoń do rzecznika praw pacjenta i zgłaszaj sprawę do dyrekcji szpitala.
      • honeycandies Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 17:37
        O to jest myśl, dzięki.
        • eriu Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 17:43
          Ewentualnie szukaj po rodzinie znajomych, prawnika. Niech przyjedzie do szpitala i niech rozmawia z ordynatorem na jakiej podstawie chce chłopaka wypisać. I niech prawnik z nim rozmawia, że to jest Wasz prawnik. I niech on rozmawia właśnie z dyrekcją. Ludzie zazwyczaj inaczej rozmawiają z prawnikiem. Ale wciągnięcie prawnika zmieni rozmowę na pewno.
        • nuka_2 Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 17:44
          Ja bym uderzała do dyrekcji szpitala, na piśmie.
          Rady, żeby lepiej leczyć w domu są niebezpieczne, nie da się być z dzieckiem z myślami S 24 h/dobę. Jeśli psychiatra widzi wskazania do hospitalizacji, to trzeba dążyć do niej. Znajomy corki wypuszczony na przepustkę ze szpitala, zabił się, gdy mama poszła na chwilę do pokoju obok.
          • eriu Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 17:49
            No ja jakbym mogła to bym prawnika nawet zatrudniła i zastraszyła nim ordynatora oraz dyrekcję szpitala. Żeby wiedzieli, że dobrze wiem jakie jest prawo i użyję prawnika do moich celów.
            • eriu Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 17:49
              Tzn jak postąpią niezgodnie z procedurami to idzie zawiadomienie do prokuratury narażenia życia pacjenta.
            • eriu Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 18:10
              I dla podpowiedzi: prawnicy odbierają telefony do 19 godziny bez problemu (przynajmniej do 19 albo i dłużej). Szukaj cywilnego.
              • eriu Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 18:11
                Tzn od prawa cywilnego bo to od odpowiedzialności cywilnej. No chyba że Ci ten prawnik powie że masz wziąć kogoś od karnej.

                Ale szczerze to ja bym nawet do prokuratury okręgowej zadzwoniła i zapytała czy to się nie kwalifikuje do ich interwencji, że lekarz odmawia postępowania zgodnie z procedurami. Ale byś musiała mieć świadka.
                • nie_ma_niebieskich Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:49
                  Są prawnicy specjalizujący się w sprawach medycznych, ze szpitalami
                  • eriu Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 20:29
                    Wiesz chodziło mi o to żeby jak najszybciej ściągnęła prawnika dziś już do tego szpitala. Kogoś kto zada kilka dobrych pytań i postraszy. Właściwego prawnika może załatwić jutro. Wszystko żeby chłopaka mie odesłali do domu.
    • alicjamagdalena Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 17:45
      Skąd jesteś- miasto? Szukaj specjalistycznej placówki i nie słuchaj że jest trudno. Na cito go przyjmą .
      Olej ten szpital bo w takin miejscy raczej mu się tylko pogorszy.
      • honeycandies Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 22:36
        Najbliższy szpital mam w Warszawie. Nie poddam się i zrobię wszystko żeby pomóc mojemu dziecku
        • geoardzica_z_mlodymi Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 22:39
          Spróbuj w IPiN
        • panna.nasturcja Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 22:51
          Próbuj na Sobieskiego
          • dorota_g1972 Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 17:58
            To ten sam szpital.
            • panna.nasturcja Re: Nastolatek po próbie S 29.10.22, 02:00
              Drzewko ogarnij.
              • dorota_g1972 Re: Nastolatek po próbie S 29.10.22, 15:59
                Sobieskiego=IPiN
                • panna.nasturcja Re: Nastolatek po próbie S 30.10.22, 01:29
                  Przecież wiem, ale odpisywałam na post wyżej, gdy zaczęłam odpowiedzi o IPIN jeszcze nie było.
                  • dorota_g1972 Re: Nastolatek po próbie S 30.10.22, 13:55
                    Ok, na telefonie czasem trudno ogarnąć drzeweko.
    • dramatika Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 17:53
      honeycandies napisała:


      > Tymczasem wczoraj, po ok 12 godzinach od przyjęcia kierownik oddziału poinformo
      > wał, że mogę zabrać dziecko do domu, zapisać na terapię dzienną bo wszystko jes
      > t w porządku

      Zadzwoniłabym na policję. Serio.
      • honeycandies Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 22:30
        To też rozważam
    • geoardzica_z_mlodymi Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 18:00
      Miałam trochę inna sytuację ale chcieli mi wypisać dziecko ze szpitala z lekami, których przyjmowanie stwarzało zagrożenie życia, w zaawansowanej chorobie, zamiast przekazać do bardziej specjalistycznej placówki. W ciągu dwóch dni poruszyłam niebo i ziemię - dyrekcja, rzecznik praw pacjenta, prawnik oraz skontaktowałam się z upatrzonym szpitalem (ordynatorem oddziału), prosząc jednocześnie ordynatora aktualnego oddziału o taki kontakt z tym drugim. Zdzwonili się, na drugi dzień był transport między placówkami. I nagrywałam wszystkie rozmowy odkąd zaczął się problem lub prosiłam o o odmowę na piśmie.
      Nigdy wcześniej nie byłam tak zdeterminowana. Najważniejsze, ze zadziałało.
      Trzymam kciuki. Wspieram.
      • eriu Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 18:08
        Dokładnie. Żeby czuli, że zbierasz na nich haki i po prostu ich pogrąży prokuratura, bo tak dobre są dowody. I prawnik na miejscu żeby zastraszyć skoro do procedur nie chcą się stosować. Procedury po coś istnieją! A pewnie jeśli się zgodzisz to Ci podsuną dokument, że się zgadzasz ze wszystkimi ryzykami i bierzesz na siebie odpowiedzialność za dziecko.
    • berdebul Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 18:10
      Poproś o odmowę na piśmie i zapytaj, czy ma świadomość, ze jeżeli coś się stanie, to on będzie za to odpowiedzialny. Zawsze działa. Jeżeli nie masz na to siły, to rzecznik praw pacjenta.
    • alicjamagdalena Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 18:16
      Gdyby chciał powtórzyć próbę to w szpitalu nie są rady...ja gwazam że jednak rodzice lepiej upilnują niż szpital.
      • geoardzica_z_mlodymi Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 18:25
        Nie zgadzam się!
      • pani_tau Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 18:55
        Acha, na pewno.
      • triss_merigold6 Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:23
        No to jesteś po prostu głupia, piszesz szkodliwe rzeczy.
        • kropkacom Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 20:37
          Dokładnie. To powinno by ścigane.
      • panna.nasturcja Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:44
        Moderacjo, proszę o kasowanie tych postów, to jest narażanie cudzego życia!
      • malia Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:50
        Piszesz bzdury, albo jesteś głupia, albo celowo.
        Rodzic nie jest w stanie wyleczyć dziecka, ani go pilnować 24 godziny na dobę
        • alicjamagdalena Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 21:35
          Przecież ona pisze o dziennym ośrodku plus pewnie leki.
          Wiesz jak wygląda oddzial? Myślisz że tam hest opieka 1:1?
    • livia.kalina Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 18:19
      Bardzo współczuje i mogę tylko podpowiedzieć, żeby zadzwonić do swojego oddziału NFZ i spytać, co w takiej sytuacji.
      • nangaparbat3 Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 20:13
        Też uważam, że to najprostsza droga.
    • b.bujak Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 18:31
      czasami wystarczy poprosić o formę pisemną odmowy wykonania procedury
      w praktyce czasem łatwiej przejąć inicjatywę i samemu załatwić przyjęcie do innej placówki i transport - i na to liczą w tym szpitalu....
      może skonsultuj się z psychiatrą, który prowadzi dziecko,

      koszmarna sytuacja, trzymajcie się dzielnie
      • eriu Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:04
        Tego się nie da zrobić jeśli chodzi o szpitale psychiatryczne dziecięce. Bo szpitali psychiatrycznych dziecięcych brakuje. I jak nie przywiozą dziecka karetką po próbie to nikt nie przyjmie, bo brakuje miejsc, lekarzy. Dlatego to taki dramat. Nie ma jak fizycznie "załatwić" miejsca w szpitalu psychiatrycznym dla dziecka. Przyjmują tylko bezpośrednie zagrożenia życia. Do tego została dziecięca psychiatra w Polsce doprowadzona. A kolejne szpitale zamykają.
        • geoardzica_z_mlodymi Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:07
          Ja zaklepywalam miejsce w młodzieżowym psychiatrycznym. 6 miesięcy temu.
          • eriu Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:09
            To miałaś szczęście, bo jest dramat. A szpitale zamykają co jakiś czas któryś.
            • alicjamagdalena Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:32
              Bo się robi tak jak gdzie indziej. Idzie na prywatną konsultacje do lekarza z danego szpitala.
              • geoardzica_z_mlodymi Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:40
                Za dużo zachodu i marnotrawstwo czasu. Ja znalazłam mejla i telefon kierownika kliniki i cisnęłam.
                • alicjamagdalena Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 21:30
                  Jedz do Krk babinski.pl
        • b.bujak Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:28
          eriu napisała:

          > Tego się nie da zrobić jeśli chodzi o szpitale psychiatryczne dziecięce.

          da się - wiem (niestety) z autopsji....
        • mari614 Re: Nastolatek po próbie S 28.10.22, 11:26
          Pewnie dlatego, że skuteczność tych czubkowni nie jest duża xD To po co to komu.
    • cegehana Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 18:42
      Nie wiem, czy Cię to pocieszy, ale rzadko zdarza się natychmiastowe ponowienie próby samobójczej (jeśli już, to odbywa się to po dłuższym czasie), więc parę dni oczekiwania na konsultację nie powinno nieść dramatycznych skutków. Ryzyko widzę w tym, że dziecko na oddziale może czuć się dodatkowo osamotnione, zagubione, zestresowane, a jednocześnie nie ma wsparcia psychiatry. Plusem jest natomiast to, że konsultację będziecie mieć względnie szybko (mniejsza już o to, ze psychiatra dla dorosłych). Czy możesz w szpitalu być z dzieckiem? Póki co spróbuj obdzwonic możliwie dużo szpitali psychiatrycznych, nawet w dużej odległości, być może usłyszysz bardziej optymistyczne możliwości.
      • geoardzica_z_mlodymi Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 18:44
        Tak, tak. Ja z moim problemem obdzwoniła/pisałam do wszystkich oddziałów spełniających kryteria w całej Polsce. Pozytywnie odpowiedziały dwa.
        • cegehana Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 18:51
          Dobrze, że chociaż dwa. Chciałabym coś mądrzejszego poradzić, serio. Przychodzi mi do głowy jeszcze to, żeby obdzwonic/odwiedzic możliwie dużo ambulatoryjnych psychiatrow, przedstawić sytuację i być może ktos doradzi kombinację lekowa, dzięki której dziecko przetrwa czas oczekiwania.
        • alicjamagdalena Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:31
          Babiński w Krakowie?
          • geoardzica_z_mlodymi Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:41
            Lublin i IPiN w Wawie
      • geoardzica_z_mlodymi Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 18:52
        Jeżeli ktoś był zdecydowany na "S" a nie tylko wolał o pomoc, to może powtórzyć dość szybko. Zależy co jest przyczyną. Może być depresja, może być psychoza lub inny kryzys.
      • eriu Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:06
        Ale na jakiej podstawie twierdzisz o tym ponowieniu próby samobójczej? Dziecko samo mówi, że się siebie boi bo nie wie co zrobi.
        • geoardzica_z_mlodymi Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:08
          Samo się siebie boi - to już jest podstawa.
        • cegehana Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:18
          Na podstawie typowego przebiegu depresji, którego tu oczywiście nie musi być i oczywiście sprawy nie należy lekceważyć, czego nie napisalam, bo sądzę, ze autorka to wie, ma zalecenia z izby przyjęć i nie ma potrzeby przekonywać osoby już przekonanej do hospitalizacji.
          • panna.nasturcja Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:57
            On nie musi mieć depresji, różne są przyczyny prób samobójczych.
            • cegehana Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 20:04
              Nie musi, jest wiele potencjalnych scenariuszy. Serio, chciałabym coś bardziej precyzyjnego i pomocnego napisać.
    • nieeznaajoomaa Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 18:43
      Jeżeli ma myśli samobójcze, to muszą go przyjąć, a w przypadku braku miejsc odesłać do innego szpitala, mówię o oddziale psychiatrycznym teraz
    • angazetka Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 18:47
      Z dekadę temu byłam świadkiem, jak dzieciakowi po próbie s zrobili płukanie żołądka i powiedzieli, żeby spadał (albo sam poszedł do szpitala psychiatrycznego). Rzecz się działa na izbie przyjęć, w towarzystwie jeszcze kilku przyjętych. Od tamtej pory zero zdziwienia.
      Ale przytulam. Ciebie i młodego.
    • kozica111 Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:03
      Plecak, urlop bezpłatny na poł roku i razem w Bieszczady, weźcie leki.
      • extereso Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:28
        No wiesz, na Twoją odpowiedzialność?
      • panna.nasturcja Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 19:58
        Zamilknij! Chcesz mieć na sumieniu życie czyjegoś dziecka?
      • nojabrina88 Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 20:12
        Jesteś idiotką
        • hanusinamama Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 22:17
          Tak jest
        • abidja Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 23:49
          nojabrina88 napisała:

          > Jesteś idiotką

          .No,ale jest przeciw aborcji . To najwazniejsze. Z calej reszty kozica moze kpic.
      • 18lipcowa3 Re: Nastolatek po próbie S 30.10.22, 17:45
        Kretynka
    • kropkacom Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 20:49
      Czyli syn wylądował na pediatrii?
      • igge Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 21:08
        Kiedyś chyba jeszcze gorzej było z psychiatrią dziecięcą. Lata temu dzieci po ps trafiały na pediatrię na płukanie żołądka. Potem pod kroplówkę.
        Tydzień w szpitalu dziecięcym.
        A potem rodzice odbierali do domu z zaleceniem, że dziecko do psychologa powinno trafić.
        Nikt tego nie monitorował, czy trafiło czy nie bo np rodzic miał uprzedzenia. Odratowane to odratowane i koniec na tym.
        • panna.nasturcja Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 22:53
          Takie uprzedzenia jak Ty kilka postów wyżej?
          • igge Re: Nastolatek po próbie S 29.10.22, 01:32
            Ja z pewnością nie mam żadnych uprzedzeń. Mam sporo szacunku i współczucia do osób, a już do dzieci najbardziej, w kryzysie psychicznym.



            Zarzucaj komuś innemu uprzedzenia. Np ludziom nazywających szpital " czubkownią", a osoby w kryzysie - czubami.
            Nawet w tym wątku była " czubkownia". Liczne występy triss w innych wątkach.
            Swoją drogą to forum od lat jest pełne tego typu uprzedzeń.
            • panna.nasturcja Re: Nastolatek po próbie S 29.10.22, 02:01
              I dlatego, że nie masz uprzedzeń to odradzasz szpital dla dziecka po próbie samobójczej pisząc do tego koszmarne bzdury?
    • aagnes Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 22:11
      A może w tym konkretnym szpitalu jest rzecznik praw pacjenta?
      Są jeszcze prywatne placówki, ale wiadomo, drogo.
      Trzymaj się i walcz!
      • eriu Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 22:31
        Nie musi być nawet z tego szpitala. Regionalny czy wojewódzki.
        • honeycandies Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 22:46
          Dziękuję za wszystkie słowa otuchy i dobre rady..
          To jest jego druga próba. O pierwszej nie wiedzieliśmy, bo wziął za mało leków
          Mieszkamy ok 100 km od Warszawy
          Ja mogę zawieźć go wszędzie tylko, żeby otrzymał pomoc
          Wszystkie Wasze rady sobie zapisałam
          Zobaczę co będzie jutro po konsultacji.
          Moja siostra popełniła samobójstwo w wieku 18 lat, Bart męża miał 16 lat dlatego tak bardzo boję się o moje dziecko
          • panna.nasturcja Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 22:54
            Walczcie o niego koniecznie, dzwoń od rana do Warszawy, 100 km to tak dużo.
            Trzymajcie się!
            • geoardzica_z_mlodymi Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 23:00
              W Warszawie oddziały psychiatryczne mają dyżury rotacyjnie (trzeba sie dowiedzieć, nie ma prawidłowości, w sieci też trudno to znaleźć). Ja się umówiłam na przyjęcie w dniu dyżuru ale transport oddziały ustaliły między sobą.
              • panna.nasturcja Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 00:24
                Dlatego piszę żeby dzwoniła, z mojego doświadczenia rozmowa z żywym człowiekiem daje większą szansę na dogadanie się, ustalenie czegoś niż maile i szukanie w necie.
                • geoardzica_z_mlodymi Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 06:48
                  Nie wasze da się dodzwonić. Mi odpowiedziano na mejle.
            • panna.nasturcja Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 00:25
              To nie tak dużo - tak miało być
          • eriu Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 23:11
            Trzymam kciuki!
    • abidja Re: Nastolatek po próbie S 26.10.22, 23:32
      O bogini...wspolczuje Wam i synowi.
      Co do procedur sie nie wypowiem ale jak przeczytalam to co opisalas to mnie wkur...strzelil.
    • wena-suela Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 08:58
      Nie opuszczaj szpitala. Bardzo dziwne jest to co opisałaś. Mieliśmy parę tygodni temu w zasadzie identyczna sytuacje, ale nam na pediatrii powiedzieli, że córka prosto z oddziału pojedzie do szpitala psychiatrycznego dla młodzieży. Jeżeli się sprzeciwimy i ja zabierzemy, to zawiadomią sąd. Biliśmy się z myślami, ale szalę przeważyło to, że córka sama miała chęć "spróbować" szpitala.. Została tam przewieziona karetką. I prawdą jest to, co ktoś wyżej napisał. Szpital, to nie leczenie i spotkania z psychiatrami/psychologami, ale reset, ocięcie od środowiska, mediów. Sztywne, choć nie drakońskie reguły. Szansa na spotkanie z rówieśnikami w innej niż szkolna rzeczywistości. Córka nie czuła się tam źle, szybko nawiązała relacje, poznała historie innych. Dzieci są bezpieczne, obserwowane(kamerki, a nie żadne kraty) 24/24. Nie mają przy sobie nic co mogłoby stwarzać zagrożenie. To nie było złe doświadczenie, przeciwnie, możliwość nawiązania kontaktów w innej niż szkolna rzeczywistości było dobrą odmianą. Dzieci też wspierały się wzajemnie w różnych sytuacjach. Córka jest otwarta, więc czasami "załatwiała" sprawy innych z personelem. Nie ma czegoś takiego jak sensowna opieka psychiatryczna ambulatoryjna, przynajmniej w Warszawie. Szpitalny pobyt trwał 10 dni, bo jak nam lekarz wyjaśnił "to taki SOR".
      • honeycandies Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 09:36
        Dziękuję za ten wpis.
        Upewnił mnie, że nie mogę odpuścić a szpital nie jest tragedią.
        Mogę wiedzieć, w którym szpitalu było Twoje dziecko?
        • wena-suela Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 09:52
          Józefów
        • joszka30 Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 09:57
          Nie odpuszczaj! Mozesz ten szukac pomocy u pracownika socjalnego w szpitalu, oni pomagają umieszczac pacjentow w innych placówkach. Czasami bywaja bardzo pomocni
        • geoardzica_z_mlodymi Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 09:59
          Moje było i w Józefowie, i na Sobieskiego. Akurat te szpitale dość dobrze wspomina. Było też w innych i z tymi gorzej.
    • aga_sama Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 10:03
      Kochana, bardzo tulę.
      Konstancin wznawia na dniach przyjęcia, dzwoń tam.
      • geoardzica_z_mlodymi Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 10:08
        Czyli znaleźli lekarza? Mam nadzieję, ze będzie teraz lepiej, bardziej po ludzku, bo to co było to ma książkę się nadaje.
      • blaszany_dzwoneczek Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 12:56
        Moja była w Konstancinie w tym roku. Bardzo źle nie było. Tzn, jej było źle, bo się źle czuła. Poza tym była tam 5 tygodni bez wizyt, bo covid był. Pobyt pomógł o tyle, że ustabilizował stan, dobrano leki, minęły myśli samobójcze. Ale zaczęła się tam samookaleczać. Co z tego, że nic ostrego nie można mieć, nawet długopisy ze sprężynką zakazane i zszywki w zeszytach. Paznokcie każdy ma. Taki efekt uboczny pobytu w szpitalu sad
        Koleżanka córki z kolei ma za sobą dwa pobyty na Sobieskiego, nie wspomina bardzo źle. Z kolei znajomy chłopiec ma traumę po pobycie w Józefowie, ale on młodszy 11-latek i z tego co wiem źle trafił, była szkarlatyna na oddziale, brakowało personelu.
        U nas z przyjęciem tez była cała historia. Najpierw na izbie przyjęć na Żwirkach stwierdzono, że dawka nietoksyczna i u nich nie ma potrzeby hospitalizacji, ale była konsultacja psychiatryczna i psychiatra stwierdziła, że oddział psych. niezbędny. Dostaliśmy papier, że mamy się udać tego samego dnia samodzielnie na Sobieskiego, bo tam był dyżur. Tak też uczyniliśmy zahaczając o dom, żeby zabrać rzeczy. Na Sobieskiego po wielu godzinach oczekiwania odbyła się kolejna konsultacja psychiatryczna i stwierdzono, że hospitalizacja konieczna, ale jej nie przyjmą, bo przyjecia wstrzymane z powodu covidu na odddziale (a przypominam, że szpital pełnił tego dnia dyżur). ale skoro stan taki, że hospitalizacja konieczna, to znaleźli jej wolne miejsce (jedyne w tym momencie w całej Polsce) gdzieś pod Zieloną Górą. I że karetką zawiozą i tam gdzieś sobie będzie, a my jej będziemy rzeczy pocztą dosyłać. Co za różnica zresztą, i tak odwiedzin nie ma nigdzie, bo covid uncertain
        Nie zgodziliśmy się, podpisaliśmy cyrograf, że będziemy dziecka pilnować 24/24 i szukać dla niej miejsca dalej, i pozwolono nam się nie zgodzić. Nazajutrz pojechaliśmy na kolejny dyżur, tym razem w Konstancinie, i tam ją przyjęli. Choć miejsc nie mieli. Na 30 miejsc na oddziale, było tam stale podczas pobytu córki 50-60 pacjentów uncertain
        • blaszany_dzwoneczek Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 13:05
          Trzymam kciuki za syna, żeby dobrze trafił, i pobyt w szpitalu pomógł.
        • geoardzica_z_mlodymi Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 13:06
          Wygląda na to, ze nasze dzieci mogły być w tym samym czasie w Konstancinie. Cóż, świat jest mały.
          • blaszany_dzwoneczek Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 13:07
            Córka była mniej więcej od połowy lutego do połowy marca.
            • geoardzica_z_mlodymi Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 13:10
              To syn tam akurat listopad- styczeń i marzec- kwiecień. Tyle, ze on z powodu ostrej psychozy.
              • abidja Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 15:53
                Blaszany dzwoneczek i Gepardzica,bardzo Wam wspolczuje i podziwiam za sile walki.
                Kurcze,dziewczyny trzymajcie sie❤️
    • asia_i_p Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 13:42
      Ja znam sytuację, gdzie była forma pośrednia. Dziecko między szpitalami przewieźli rodzice, ale że skierowaniem na oddział psychiatryczny w garści, a szpital psychiatryczny był uprzedzony, że jadą. Tak że rodzice robili tylko za transport.
      • honeycandies Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 15:46
        Więc tak, lekarz dyżurny znowu zaczął temat, że mamy zabrać dziecko i szukać miejsca w szpitalu.
        Zadzwoniłam do rzecznika praw pacjenta i na infolinii Pani kazała uderzać do dyrektora, no tak być nie może.
        Zadzwoniłam na Sobieskiego, Pani powiedziała, że dyżur ma Józefów i pod żadnym pozorem mam nie odbierać dziecka ze szpitala.
        Oni muszą zapewnić bezpieczny transport. Lekarz dyżurny na pediatrii powiedziała, że bez sensu upieram się przy tym transporcie bo syn może przez to zostać kolejne dni bez sensu u nich na oddziale
        Od Pani z Sobieskiego wiedziałam, że to nie prawda o transport będzie już dzisiaj.
        W międzyczasie pojawił się ordynator, unikał mnie jak ognia
        W końcu go złapałam, dosłownie za ramię, żeby zwrócił na mnie uwagę. Powiedział, że skoro nie chce zabrać dziecka do domu bo boje się odpowiedzialności to oni mi ten transport załatwili.
        I nie musiałam uderzać do rzecznika.
        Chyba w życiu nie widziałam tak wkurzonego lekarza
        Ratownicy w karetce powiedzieli, że musiał dostać po nosie od dyżurnego że szpitala psychiatrycznego i od dyrekcji.
        Trudno.
        Jeszcze przyszła pielęgniarka i powiedziała, że jestem dziwna bo po próbach S rodzice nie cudują tylko zabierają dzieci do domu i szukają pomocy u specjalisty. Zapytałam czy ma statystki ile z tych doczeka żywych skoro sam ordynator powiedział do mnie, że za którymś razem próba i tak będzie skuteczna
        Boje się pobytu syna w szpitalu ale to jego druga próba q dość krótkim czasie.
        Ktoś pisał, że dziecko w szpitalu zaczęło się somookaleczać.
        Syn miał z tym problem rok temu.
        Teraz się pociął przed wzięciem leków.
        Mam nadzieję że tam się to nie nasili.
        A nawet jeśli to pot będziemy nad tym pracować.
        Teraz najważniejsze, żeby ustawili leczenie



        • abidja Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 15:50
          Honey, jestes bardzo ale to bardzo dzielna.
          Pamietaj ze ty tez potrzebujesz teraz wsparcia,oddechu,snu,posiłku.
          Dbaj o siebie.
          • honeycandies Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 16:14
            Dziękuję ❤️
        • gaskama Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 16:15
          Honey, przyjmą go w końcu w Warszawie?
          • honeycandies Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 16:40
            Właśnie rozmawia z psychiatrą, ja czekam
            • nuka_2 Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 16:49
              Trzymam kciuki, żeby została przyjęta i udało się dobrze ustawić leki. Mam w otoczeniu dziewczynę, która wymagała 3 hospitalizacji w wieku 15-16 lat , teraz jest studentką, wszystko u niej ok.
              • nuka_2 Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 16:57
                Żeby został przyjęty.
            • gaskama Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 17:15
              Trzymaj się mocno. Zostajesz tez w Warszawie? Wracasz do domu?
        • geoardzica_z_mlodymi Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 16:33
          Dobrze zrobiłaś. Rozumiem, ze jedzie do Józefowa? Będzie Ok. Jakbyś miała pytania to zapraszam, bo z rym szpitalem mieliśmy to czynienia. Z IPiN też. W Józefowie dziecko miałam w czasie największych obostrzeń, w sumie z pół roku, znalazłam dojścia przez personel, by się dowiadywać czegoś więcej niż od lekarzy, prosić o specyficzną pomoc (moje dziecko nie mówi).
          • honeycandies Re: Nastolatek po próbie S 27.10.22, 16:41
            Mogę na email pisać jakby co? Masz pocztę gazetową?
            Widzę, że u was trudniejsza sytuacja skoro dziecko nie mówi 😟