Dodaj do ulubionych

Aborcja w USA

26.11.22, 20:19
W sąsiedniej dyskusji na temat prawa aborcyjnego został przywołany przykład USA jako kraju, gdzie kobiety są pozbawione prawa do aborcji. Jest to oczywista nieprawda, bo chociaż prawo do aborcji w niektórych stanach rzeczywiście zostało zniesione, to w większości kraju aborcja w dalszym ciągu jest legalna, a niektóre stany wprowadziły dodatkowe przepisy żeby to chronić, z wpisem do stanowej konstytucji włącznie (i nota bene zrobiły to wcześniej niż Francja, tak chwalona w sąsiednim wątku).

USA jest krajem federalnym, gdzie poszczególne stany mają ogromną autonomię w stanowieniu wewnętrznego prawa. Rząd federalny wkracza tylko w nielicznych przypadkach (np. transport i handel między stanami), a także w sytuacji, kiedy prawo stanowe jest niezgodne z konstytucją USA. Pod tym względem można porównać USA do Unii Europejskiej, ale nie do żadnego pojedynczego kraju Unii. Pytanie, czy w USA aborcja jest legalna jest porównywalne z pytaniem, czy jest legalna w Unii Europejskiej.

Trzeba też pamiętać, że od kiedy obowiązywało Roe vs. Wade (czyli od 1973 r. do czerwca 2022) federalne prawo do aborcji było najbardziej liberalne na świecie, dużo bardziej niż w jakimkolwiek kraju europejskim.

Po odwróceniu Roe vs. Wade 11 stanów wprowadziło całkowity zakaz aborcji. W 32 stanach (+D.C.) aborcja jest albo legalna bez limitu czasowego albo wprowadzono ograniczenia podobne do europejskich, tzn. aborcja jest zakazana od pewnego momentu ciąży (między 15 a 22 tygodniem; tylko w jednym stanie limit jest 6 tygodni).

Niektóre stany wprowadziły ograniczenia w opłacaniu aborcji ze stanowych funduszy, ale aborcja finansowana prywatnie (z kieszeni pacjenta albo przez prywatną ubezpieczalnię) jest legalna.

W kolejnych 8 stanach próby zakazu albo ograniczenia aborcji zostały tymczasowo zastopowane przez sądy i ostateczne rozstrzygnięcie nastąpi prawdopodobnie w przyszłym roku.

Ogólnie w stanach, gdzie prawo aborcyjne jest w obecnej chwili podobne do europejskiego albo bardziej liberalne, mieszka 67% populacji USA, natomiast w stanach gdzie obowiązuje zakaz – 21%, a w stanach, gdzie losy prawa do aborcji jeszcze się wazą – 12%.

Absolutnie nie bronię kierunku, w jakim posuwa się stanowe prawodawstwo i rozumiem, że ten kierunek wywołuje bardzo emocjonalną reakcję. Ale jeśli o czymś dyskutujemy, to opierajmy się na twardych faktach, a nie na wyobrażeniach popartych tylko pobieżną lekturą.

Źródło danych: US Census Bureau i The New York Times

www.nytimes.com/interactive/2022/us/abortion-laws-roe-v-wade.html
Obserwuj wątek
    • spod_wyszkowa Re: Aborcja w USA 26.11.22, 21:11
      Luz. Susan z Alabamy pracująca za minimalną na pewno się cieszy że wystarczy wyskoczyć do Kalifornii i zrobić zabieg.
      • al_sahra Re: Aborcja w USA 26.11.22, 21:33
        spod_wyszkowa napisała:

        > Luz. Susan z Alabamy pracująca za minimalną na pewno się cieszy że wystarczy wy
        > skoczyć do Kalifornii i zrobić zabieg.

        Tak samo jak Zuzia z Poronina się cieszy, że może skoczyć do Holandii.

        Naprawdę tylko tyle zrozumiałaś z mojego wpisu?
        • paskudek1 Re: Aborcja w USA 26.11.22, 21:37
          Słuchaj, może i USA są krajem federalnym. Ale w kwestii prawa do aborcji i biorąc pod uwagę wielkość tego kraj to serio, gówno komu daje fakt że q jednych stanach wolno usunąć ciążę a w innych nie.
          • al_sahra Re: Aborcja w USA 27.11.22, 06:02
            paskudek1 napisała:

            > Słuchaj, może i USA są krajem federalnym. Ale w kwestii prawa do aborcji i bior
            > ąc pod uwagę wielkość tego kraj to serio, gówno komu daje fakt że q jednych sta
            > nach wolno usunąć ciążę a w innych nie.

            To zupełnie jak z Unią Europejską. Można napisać, że biorąc pod uwagę jej wielkość, gówno komu daje fakt, że jednych krajach wolno usunąć ciążę a w innych nie.

            Kiedy Francja przegłosowała projekt wpisania prawa do aborcji do konstytucji, to w sąsiednim wątku forumki pieją z zachwytu. Trochę wcześniej przegłosowała to Kalifornia, ale ponieważ Kalifornia jest w tej samej federacji co Alabama, to ten wpis oczywiście gówno daje. Nie pojmuję tej logiki.
            • kicifura Re: Aborcja w USA 27.11.22, 08:28
              al_sahra napisał(a):

              > paskudek1 napisała:
              >
              > > Słuchaj, może i USA są krajem federalnym. Ale w kwestii prawa do aborcji
              > i bior
              > > ąc pod uwagę wielkość tego kraj to serio, gówno komu daje fakt że q jedny
              > ch sta
              > > nach wolno usunąć ciążę a w innych nie.
              >
              > To zupełnie jak z Unią Europejską. Można napisać, że biorąc pod uwagę jej wielk
              > ość, gówno komu daje fakt, że jednych krajach wolno usunąć ciążę a w innych nie


              W którym konkretnie kraju Unii Europejskiej jest całkowity zakaz aborcji?
              • cosmetic.wipes Re: Aborcja w USA 27.11.22, 08:42
                Malta
                • kicifura Re: Aborcja w USA 27.11.22, 08:49
                  To prawda, Malta ma jeszcze takie prawo, ale:
                  www.theguardian.com/world/2022/nov/21/malta-drafts-law-allowing-abortion-if-mothers-life-or-health-at-risk

                  Sytuacja gdy 12 stanów zabrania aborcji to nie jest "zupełnie w Unii Europejskiej"
              • ritual2019 Re: Aborcja w USA 27.11.22, 08:50
                kicifura napisała:

                >
                > W którym konkretnie kraju Unii Europejskiej jest całkowity zakaz aborcji?

                W Polsce. W teorii nie, w praktyce owszem. Nie zdziwilabym sie gdyby byl wkrotce zakaz prawny calkowity.
              • leosia-wspaniala Re: Aborcja w USA 27.11.22, 09:44
                >W którym konkretnie kraju Unii Europejskiej jest całkowity zakaz aborcji?

                Na Malcie.
                • kicifura Re: Aborcja w USA 27.11.22, 10:44
                  Żeby była liczba mnoga musiałby się znaleźć drugi. A żeby móc napisać że w UE jest jak w USA to jeszcze z 8 następnych
                  • ritual2019 Re: Aborcja w USA 27.11.22, 11:07
                    kicifura napisała:

                    > Żeby była liczba mnoga musiałby się znaleźć drugi. A żeby móc napisać że w UE j
                    > est jak w USA to jeszcze z 8 następnych

                    EU nie jest jak US. Jednak gdyby EU narzucila wszystkim czlonkom wprowadzenie prawa kobiet do aborcji bez ograniczen czyli poprostu chce i nie musze podac powodow to Polska wyszlaby z EU. Dlatego akurat krytykowanie w wyniku zreszta nierozumienia US przez Polakow jest dosc osobliwe.
                    • kicifura Re: Aborcja w USA 27.11.22, 11:30
                      Wątek nie dotyczy dostępności aborcji w Polsce, tylko porównania systemów prawnych w tym zakresie UE z USA.

                      Możesz się nabijać z Polek pozbawionych praw w dowolnym wątku, ale tu jesteś wyjątkowo obok tematu. To pewnie z tego powodu nikt się twoim brzęczeniem nie przejmuje, najma.
        • veryvery Re: Aborcja w USA 27.11.22, 04:17
          A co tu jest do zrozumienia?
    • lodomeria Re: Aborcja w USA 26.11.22, 22:21
      No tak, Amerykanie sami nie wiedzą, jak im cudownie skoro aborcja była jednym z powodów historycznych wyników demokratów w niedawnych wyborach połówkowych...
      • al_sahra Re: Aborcja w USA 27.11.22, 06:11
        lodomeria napisała:

        > No tak, Amerykanie sami nie wiedzą, jak im cudownie skoro aborcja była jednym z
        > powodów historycznych wyników demokratów w niedawnych wyborach połówkowych...

        Naprawdę jesteś ostatnią osobą na tym forum, po której mogłabym się spodziewać, że nie zrozumie, o co mi chodzi.

        Przecież nie piszę, że to dobrze, że odwrócono Roe. Nie piszę, że Amerykanie są z tego zadowoleni (bo niektórzy są w siœdmym niebie, a inni są wściekli). Nie piszę, że nie ma problemu, bo mieszkanka Alabamy zawsze może sobie pojechać do Kalifornii.

        Chodzi mi tylko o to, żeby w dyskusji operować faktami. Oczywiście najprościej jest napisać, że Ameryka to dziki kraj i wszystko tu jest do dupy. Ale w rzeczywistości to jest kraj bardzo zróżnicowany, zwłaszcza obecnie i występują tu krańcowo różne poglądy, filozofie i przepisy prawa. Łącznie z takimi, które w swoim liberalizmie prześcigają Europę.
        • taniarada Re: Aborcja w USA 27.11.22, 06:38
          To nie też się zdziwisz . Kalifornia i Pensylwania to stany z najliczniejszymi skupiskami ludności pochodzenia niemieckiego w USA, w każdym z nich żyje ok. sześciu milionów Amerykanów o rodowodzie niemieckim .To z Wiki i nie jest to kraj dziki.
    • jednoraz0w0 Re: Aborcja w USA 27.11.22, 00:08
      yes, but... www.youtube.com/watch?v=TfQij4aQq1k
      to o co mi chodzi zaczyna się w 7:48
        • ajaksiowa Re: Aborcja w USA 27.11.22, 08:02
          Dzięki saharo za bardzo komunikatywny wpis👏👏👏
    • milva24 Re: Aborcja w USA 27.11.22, 08:11
      A ja dziękuję, że to napisałaś, bo choć kołatało mi się po głowie, że aborcja w USA jest zakazana w niektórych stanach tylko to nie znałam proporcji.
    • melisananosferatu Re: Aborcja w USA 27.11.22, 08:21
      Yhym. Napisz to dziesiecioletniej dziewczynce, ktora musieli wywiezc do innego stanu zeby musiala nosic ciazy swojego gwalciciela.
      www.washingtonpost.com/politics/2022/07/09/one-source-story-about-10-year-old-an-abortion-goes-viral/
      • melisananosferatu Re: Aborcja w USA 27.11.22, 10:30
        *nie musiala
      • melisananosferatu Re: Aborcja w USA 27.11.22, 10:31
        Ach! O tym, ze lekarce, ktora pomogla dziecku groza swiry antyczojs juz nie wspomne. Mam nadzieje, ze nic sie tej lekarce nie stanie.
    • sanciasancia Re: Aborcja w USA 27.11.22, 10:23
      Tak, Stany to jest federacja, ale tobie się pomyliła z Niemcami, które są dużo mniejsze i w których są dużo mniejsze nierówności społeczne, i uwaga, normalna służba zdrowia. Przypominam, USA to jest pół kontynentu, aborcja jest nielegalna w najbiedniejszych Stanach, i serio osobie z Nowego Orleanu, który jest jednym z najbiedniejszych miejsc w Stanach, nic nie pomoże legalna aborcja w Illinois (oddalona o 1000 km).

      Lovingowie pozdrawiają z DC.
      • ritual2019 Re: Aborcja w USA 27.11.22, 11:11
        A co pomoze biednej kobiecie z Polski ktora jest w ciazy np z powaznymi wadami czyli juz zdiagnozowanej to ze aborcja jest dostepna na Slowacji czy w Niemczech? Jakie ma to znaczenie dla 16 czy 17-latki w ciazy?
        • alicia033 Re: Aborcja w USA 27.11.22, 12:02
          ritual2019 napisał(a):

          > A co pomoze biednej kobiecie z Polski

          ABT (specjalnie dla ciebie, najma: ABT to skrót od Aborcyjny Dream Team), Federa, lub kilka innych podobnych organizacji. Oczywiście nalezy dążyć do jak najszybszej zmiany tego niehumanitarnego prawa ale Polki w niechcianych ciążach mają wsparcie z krajów unijnych właśnie.
      • al_sahra Re: Aborcja w USA 27.11.22, 13:32
        sanciasancia napisała:

        > Tak, Stany to jest federacja, ale tobie się pomyliła z Niemcami

        ????

        > osobie z Nowego Orleanu, który jest jedny
        > m z najbiedniejszych miejsc w Stanach, nic nie pomoże legalna aborcja w Illinoi
        > s (oddalona o 1000 km).

        Teoretycznie osoba z Nowego Orleanu może pojechać na Florydę i przerwać ciążę do 15 tygodnia. Ale właśnie teoretycznie, bo w praktyce biedne kobiety napotykają na tyle przeszkód, że dla nich to jest całkowity zakaz. Natomiast dla zamożnych to jedna-dwie godziny w samolocie. Chyba podobnie jest w Polsce.

        I to jest realny problem, a nie to, że “Amerykanki nie mają dostępu do aborcji”. Bo miliony innych Amerykanek mają to zagwarantowane prawem, a niedługo nawet konstytucją.
    • ingryd Re: Aborcja w USA 27.11.22, 10:35
      Już próbowałam w wątku francuskim wyjaśnić ci dlaczego ta propozycja prawa została dedykowana przez raporterow kobietom z ameryki, polski i węgier.
      Ale powtórzę bardziej drukowanymi.
      Prawo do aborcji przez dziesięciolecia wydawało się prawem kobiet nabytym i niezbywalnym, i właściwie nikt się nie niepokoił że można go nam zabrać.
      I okazało się ze NIE, że wystarczą zawirowania polityczne, dojście do władzy nawiedzonych oszołomów, i kobiety jako pierwsze dostają po dudzie (literalnie).
      Boogie już cytowała Simone de Beauvoir : „wystarczy że nadejdzie kryzys polityczny, ekonomiczny lub religijny, aby prawa kobiet zostały zakwestionowane”
      I tak, to właśnie spotkało polki, węgierki i ostatnio amerykanki.
      I jeszcze raz, prawo federalne już NIE gwarantuje obywatelom US wolnego dostępu do aborcji.
      I daruj sobie wykłady na temat państwa federacyjnego jakim jest US, bo porównując je do UE po prostu nie wiesz o czym mowisz i troszkę się ośmieszasz swoją ignorancją w temacie.
      (a tak według moich źródeł dostęp do aborcji w zakresie sprzed zmian pozostał w 20 stanach).
      • al_sahra Re: Aborcja w USA 27.11.22, 13:20
        ingryd napisała:

        > a tak według moich źródeł dostęp do aborcji w zakresie sprzed zmian pozostał w
        > 20 stanach

        Tak, pozostał niezmieniony w 20 stanach, a w kolejnych 12 wprowadzono restrykcje w stanowym finansowaniu przerwania ciąży i ograniczenia do któregoś tygodnia (z wyjątkiem Georgii podobne do tych w Europie). To wszystko jest w linku, który podałam.

        Napisz, dlaczego chwalisz Francję za wpisanie tego prawa do konstytucji, a nie chwalisz Kalifornii i Michigan?
        • paskudek1 Re: Aborcja w USA 27.11.22, 13:27
          No Kalifornia nie jest odrębnym państwem.
          • al_sahra Re: Aborcja w USA 27.11.22, 13:40
            paskudek1 napisała:

            > No Kalifornia nie jest odrębnym państwem.

            Właśnie dlatego się rozpisałam na temat systemu prawnego w USA. W sprawach wewnętrznych Kalifornia rządzi się swoimi prawami, tak jak np. Polska. Rząd federalny nie może jej tu wiele narzucić, tak jak UE nie może zmusić Polski do zmiany prawa aborcyjnego. Natomiast rząd federalny może podważyć wewnętrzne prawa w Kalifornii, jeśli sąd orzeknie, że są niezgodne z konstytucją USA. Jeśli Sąd Najwyższy uzna, że “prawa płodu” wynikają z konstytucji USA, to będzie tragedia. Ale na razie to jest ściśle w gestii stanów.
            • jednoraz0w0 Re: Aborcja w USA 27.11.22, 14:49
              al_sahra napisał(a):

              > paskudek1 napisała:
              >
              > > No Kalifornia nie jest odrębnym państwem.
              >

              > Natomiast rząd federalny może podważyć wewnętrzne prawa w Ka
              > lifornii, jeśli sąd orzeknie, że są niezgodne z konstytucją USA.

              No właśnie.

              > Jeśli Sąd Najw
              > yższy uzna, że “prawa płodu” wynikają z konstytucji USA, to będzie tragedia. A
              > le na razie to jest ściśle w gestii stanów.

              Na tym polega różnica między Francja i Kalifornią.
              • al_sahra Re: Aborcja w USA 27.11.22, 14:57
                jednoraz0w0 napisał(a):

                > Na tym polega różnica między Francja i Kalifornią.

                No wiesz, UE też narzuca niepodległym państwom, co powinny robić np. ze swoimi sądami. Francji na razie nie przeszkadza prawo unijne, bo (nieprzypadkowo) jest ideologicznie spójne z tym, czego Francja sobie życzy. Ale to się może zmienić i wtedy okaże się, że różnica między Francją i Kalifornią jest mniejsza niż nam się wydawało.
                • jednoraz0w0 Re: Aborcja w USA 27.11.22, 15:16
                  Tak, tylko jak prawo UE przestanie być kompatybilne z prawem Francji, to Francja może zrobić Frexit.
                  • al_sahra Re: Aborcja w USA 27.11.22, 16:08
                    jednoraz0w0 napisał(a):

                    > Tak, tylko jak prawo UE przestanie być kompatybilne z prawem Francji, to Francj
                    > a może zrobić Frexit.

                    No fakt, u nas znajdzie się jakiś Lincoln, który pośle tam armię, żeby zachować całość Unii.

                    Ja od dawna uważam, że USA powinny zrobić “break-sit” i podzielić się Północ (z Kalifornią ale bez Idaho, Dakoty itp) i Południe. Północ mogłaby się przyłączyć do Kanady i żylibyśmy sobie spokojnie ever after.
                • jednoraz0w0 Re: Aborcja w USA 27.11.22, 15:18
                  Poza tym kluczowe tu jest „na razie”. Odsyłam do tego co zalinkowalam wyżej.
                • ingryd Re: Aborcja w USA 27.11.22, 15:30
                  różnica między Francją i Kalifornią jest mniejsza niż nam się wydawało.

                  Rani boskieeeee 🙊

                  Nie, jeszcze raz nie, przestań porównywać status prawny Kaliforni jako stanu USA a Francji jako państwa unijnego.

                  USA są PAŃSTWEM o strukturze federalnej (na upartego, choć tez bez kalki, możesz znaleźć podobieństwa do systemu federacyjnego Niemiec czy Szwajcarii)
                  UE NIE jest państwem, jest związkiem niezależnych i niepodległych państw, które wytyczyły sobie jako wspólną pewną przestrzeń przede wszystkim ekonomiczną i w bardzo nikłym (niestety) zakresie polityczna.
                  Żeby ci zobrazować :
                  Wielka Bretania opuściła UE, Kalifornia nie może sobie wyjść z USA bo jej się polityka federalna nie podoba.
                  • al_sahra Re: Aborcja w USA 27.11.22, 16:27
                    Ingryd, ciekawe dlaczego wycięłaś z cytatu początek zdania “Ale to się może zmienić i wtedy okaże się, że”. Czyżby nie pasował Ci do chochoła, z którym tak zaciekle walczysz?

                    Nie będę się powtarzać po dziesięć razy, jeśli nie rozumiesz, o co mi chodzi, to trudno. Nie zrównuję statusu Kalifornii z Francją, ale jeśli chodzi o działanie prawa do aborcji, to jak najbardziej można je porównywać. Jest faktem, że mieszkanki Kalifornii mają prawo do aborcji i przepisy tutaj są liberalniejsze niż te we Francji (jeśli Kalifornijka chce aborcji w 15 tygodniu, to jest jej decyzja i nie musi mieć zaświadczenia od dwóch lekarzy, że dalsza ciąża będzie miała negatywne skutki).

                    Dla mnie koniec dyskusji z Tobą, bo nie mam ochoty na dalsze przepychanki.
                  • bi_scotti Re: Aborcja w USA 27.11.22, 16:44
                    ingryd napisała:

                    > Kalifornia nie może sobie wyjść z USA bo jej się polityka federalna nie podoba.

                    Wedlug obecnie funkcjonujace US Constitution, you are 100% right - no secesion for any state. ALE wszystkie documents mozna zmieniac (recent casus: konstytucja Francji wink), update, rewrite, edit; Amerykanie sa szczegolnie experienced w dodawaniu kolejnych amendments, wiec who knows ... mozemy doczekac i tego dnia, w ktorym California (czy inny stan) bedzie w stanie wyjsc z unii jak najbardziej legalnie i skutecznie. I o tym warto pamietac w dyskusji o wszelkich zapisach here and there - nothing's forever smile To tylko tak na marginesie jako, ze mnie akurat bardzo interesuja wszelkie ruchy "niepodleglosciowe" w roznych miejscach swiata. Life.
          • alicia033 Re: Aborcja w USA 27.11.22, 13:45
            paskudek1 napisała:

            > No Kalifornia nie jest odrębnym państwem.
            >

            ale co z tego, że nie jest odrębnym państwem, skoro w USA regulacje w sprawie aborcji należą do kompetencji władz stanowych?

            USA są państwem federacyjnym, z wynikającą z tego faktu specyfiką podziału kompetencji między władze federalne i stanowe, dlatego argumenty "Kalifornia nie jest państwem" czy generalizacja "Amerykanki zostały pozbawione prawa do aborcji" naprawdę nie ma sensu. Kalifornia, choć nie jest państwem w rozumieniu posiadania suwerenności na gruncie prawa międzynarodowego ma wyłączne prawo decydowania o kształcie przepisów aborcyjnych obowiązujących na jej terenie a przebywające na jej terenie kobiety mają konstytucyjne prawo do aborcji.
        • cosmetic.wipes Re: Aborcja w USA 27.11.22, 13:41
          Organizacja państwa, bo jednak USA to państwo, a nie grupa państw związanych umowa, jest idiotyczna.
          I mając na uwadze ogólna zmianę spowodowana przez uchylenie wyroku w sprawie Roe vs. Wade należy to działanie ocenić in minus. To, że niektóre stany nie wprowadziły ograniczeń to nie jest postęp.
          • alicia033 Re: Aborcja w USA 27.11.22, 13:48
            cosmetic.wipes napisała:

            > Organizacja państwa, bo jednak USA to państwo, a nie grupa państw związanych um
            > owa, jest idiotyczna.


            ekhm, zdaje się, że Amerykanie uważają jednak inaczej.
            Naprawdę, nie ma jednego, jedynie słusznego modelu organizacji władzy. Model centralistyczny bywa równie groźny, co decentralistyczny. Co akurat doskonale widać w Polsce pod pissuarowym nierządem.
            • cosmetic.wipes Re: Aborcja w USA 27.11.22, 14:20
              Ja nie twierdzę, że jest jeden słuszny model, zagrożenia też ogarniam.
              Jednakowoż struktura państwa jest po to, żeby określić ogólne minimum, a nie dawać władzom lokalnym możliwość ustanawiania przepisów od sasa do lasa.

              W efekcie doszło do dyskryminacji części obywateli tego samego kraju.
              • al_sahra Re: Aborcja w USA 27.11.22, 14:34
                cosmetic.wipes napisała:

                > Jednakowoż struktura państwa jest po to, żeby określić ogólne minimum, a nie da
                > wać władzom lokalnym możliwość ustanawiania przepisów od sasa do lasa.

                Myślę, że patrzysz na to z odwrotnej perspektywy niż Amerykanie, czyli rozważasz, jaki zakres autonomii powinno się przyznać jednostkom administracyjnym już ukształtowanego, jednolitego państwa.

                Tymczasem z perspektywy amerykańskiej USA to jest zrzeszenie stanów (pierwotnie kolonii), które zgodziły się na przyjęcie wspólnej konstytucji i prowadzenie wspólnej polityki zagranicznej, ale w polityce wewnętrznej zachowują daleko posuniętą autonomię. W tym sensie nikt nie “dawał” niczego władzom lokalnym, bo władze lokalne (stanowe) są pierwotne w stosunku do władzy federalnej.
                • cosmetic.wipes Re: Aborcja w USA 27.11.22, 14:41
                  al_sahra napisał(a):

                  > Myślę, że patrzysz na to z odwrotnej perspektywy niż Amerykanie,

                  To oczywiste.

                  >
                  > ale w polityce wewnętrznej zachowują daleko posu
                  > niętą autonomię.

                  Wg mnie zbyt daleką. Zwłaszcza jeśli chodzi o sprawy fundamentalne.
                  • al_sahra Re: Aborcja w USA 27.11.22, 15:04
                    cosmetic.wipes napisała:

                    > Wg mnie zbyt daleką. Zwłaszcza jeśli chodzi o sprawy fundamentalne.

                    Żeby to zmienić, same stany musiałyby się zgodzić, że chcą mniej autonomii. Albo sąd musiałby uznać, że istniejący zakres autonomii jest niezgodny z konstytucją USA, na którą poprzednio stany się zgodziły (tak było w 1973, kiedy Sąd Najwyższy stwierdził, że prawo do aborcji dopóki płód jest zależny od ciała matki wynika z konstytucyjnego prawa do prywatności).

                    Autonomia to nie jest coś, co można “przyznać” stanom; to jest sytuacja defaultowa.
          • al_sahra Re: Aborcja w USA 27.11.22, 13:54
            cosmetic.wipes napisała:

            > Organizacja państwa, bo jednak USA to państwo, a nie grupa państw związanych um
            > owa, jest idiotyczna.

            Można to różnie oceniać, ale idiotyczna czy nie, organizacja jest właśnie taka, że stany są w dużej mierze niezależne pod względem prawa. W tym wypadku dobrze, że mamy federację, bo jeśli oszołomy dorwą się do władzy w Waszyngtonie, to w dalszym ciągu nie mogą zmienić tego, co postanowi ustawodawca w Kalifornii czy w Nowym Jorku.

            Nota bene, zauważ, że po angielsku słowo “state” oznacza także “państwo”.

            > I mając na uwadze ogólna zmianę spowodowana przez uchylenie wyroku w sprawie Ro
            > e vs. Wade należy to działanie ocenić in minus.

            Zgadzam się

            To, że niektóre stany nie wprow
            > adziły ograniczeń to nie jest postęp.

            Też pełna zgoda. Z kraju, gdzie we wszyskich stanach obowiązywało najbardziej liberalne na świecie prawo do aborcji staliśmy się krajem, gdzie tylko część stanów utrzymała status auto, część wprowadziła ograniczenia podobne jak w Europie (które moim osobistym zdaniem są zbyt surowe), a część ma już prawo jak w Polsce albo na Malcie. Jest to duży krok wstecz.
    • melisananosferatu Re: Aborcja w USA 27.11.22, 13:33
      Tak BTW, to po widzialam na fb jak dziewczyny ze stanow, w ktorych aborcja jest nadal legalna pisaly, ze zapraszaja kolezanki ze stanow rzadzonych przez oszolomow na 'camping' i, ze oferuja pomoc , lacznie z noclegiem. Taki to luz w USA.
      • al_sahra Re: Aborcja w USA 27.11.22, 13:43
        melisananosferatu napisała:

        > Tak BTW, to po widzialam na fb jak dziewczyny ze stanow, w ktorych aborcja je
        > st nadal legalna pisaly, ze zapraszaja kolezanki ze stanow rzadzonych przez osz
        > olomow na 'camping' i, ze oferuja pomoc , lacznie z noclegiem. Taki to luz w US
        > A.

        Jest trochę organizacji, które oferują bardziej systematyczną pomoc. Ale problemem jest dotarcie do bardzo biednych i bardzo zastraszonych kobiet w biednych stanach, które nawet nie wiedzą, co jest dla nich legalnie dostępne i nie mają pieniędzy, żeby to sobie zorganizować. Pomoc finansowa jest dostępna, ale na dłuższą metę nie będzie wystarczająca.
        • melisananosferatu Re: Aborcja w USA 27.11.22, 13:55
          Dokladnie tak, jak w Polsce. To,ze jakos polskie kobiety 'cipia' (powiedzonko rodzinne znaczace tyle co 'egzystowac ale tak na granicy') to tylko dzieki ADT i Federze.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka