Dodaj do ulubionych

Facet do pierwszej krwi

    • vivi86 Re: Facet do pierwszej krwi 11.12.22, 21:39
      Hmmmmm z ostrymi żartami na wczesnym etapie znajomości gdy nie wiesz jaka będzie czyjaś reakcja niestety może być różnie. Alko to nie jest usprawiedliwienie, ale to wiesz. Facet pojechał ostro i zasadniczo, choć kłuje to sama bym już nie pisała. Za jakiś czas skasować numer, wygładzić sukienkę, poprawić koronę i zapomnieć o sprawie.
    • mdro Re: Facet do pierwszej krwi 11.12.22, 21:50
      Czy to jest znowu ta ze Wiednia?
      • daniela34 Re: Facet do pierwszej krwi 11.12.22, 22:01
        No nie, Anna Niezapomniana nie jest "bez przeszłości i zaszłości "- ma przecież eksa i prawo odwiedzin kota.
    • profes79 Re: Facet do pierwszej krwi 11.12.22, 21:53
      W wieku 30+ to już jednak ludzie na ogół sa na tyle ogarnięci życiowo że wiedzą, czego od życia chcą. Facet zachował się z klasą (nie trzasnął drzwiami; nie narobił chlewu na imprezie); co ewentualnie można mu zarzucić, że od razu nie wyartykułował, że to koniec tyle, że albo ugryzł się w język, żeby na gorąco nie polecieć za bardzo albo byłaś tak wypita, że stwierdził, że to nie ma sensu. A facet też widocznie po swoich doświadczeniach życiowych stwierdził, że czepianie się znajomości na siłę będzie także bezsensowne.
    • mid.week Re: Facet do pierwszej krwi 11.12.22, 21:58
      O co chodzi z tą krwią?
      Planowałas stracic z nim dziewictwo?
      • profes79 Re: Facet do pierwszej krwi 11.12.22, 22:00
        Sądząc z opisu znajomości to raczej nie smile

        CHodzi jej na pewno o to, że raz facetowi z psiapsi przyłożyła i on od razu dał nogę.
        • madlam Re: Facet do pierwszej krwi 11.12.22, 22:12
          Muszę przyznać, że niezły troll z autorki smile
          W dwie godziny juz druga strona wątku
          • milva24 Re: Facet do pierwszej krwi 11.12.22, 22:15
            Ale w sumie wszyscy zgodni to mało kontrowersyjnie wyszło.
          • jednoraz0w0 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 03:31
            Ja w pierwszej chwili myślałam ze troll, bo mnie się zupełnie nie składa pyskatosc z tym co opisane, ale troll na ogół stara się być jakoś tam kontrowersyjny żeby inba była, a tu go nie zachodzi. No chyba, e myslala, ze ktoś uzna ze facet przesadził, ale bez jaj.
      • daniela34 Re: Facet do pierwszej krwi 11.12.22, 22:01
        Ja typowałam wampiryzm
        • vivi86 Re: Facet do pierwszej krwi 11.12.22, 22:03
          Ja pojedynek. A tu tak bez romantyzmu wink a serio - jw. Pierś do przodu, odrobić lekcję i do przodu.
        • szpil1 Re: Facet do pierwszej krwi 11.12.22, 22:05
          Ja myślałam, że pani się zacięła w paluszek i facet na widok kropelki krwi najpierw zemdlał, a ocucony raźno się rzucił do ucieczki zostawiając panią z ciągle krwawiącym paluszkiem.
          • arthwen Re: Facet do pierwszej krwi 11.12.22, 22:08
            hehe, ja też miałam jakieś wizje krwotoku wink
          • rosapulchra-0 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 00:23
            To samo pomyślałam.
            • memphis90 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 12:00
              To ja pomyślałam, ze chłop zwiał w panice przed „period sex”.
        • mid.week Re: Facet do pierwszej krwi 11.12.22, 22:15
          daniela34 napisała:

          > Ja typowałam wampiryzm

          A moze to mial byc Rambo?

          • daniela34 Re: Facet do pierwszej krwi 11.12.22, 22:20
            Miała być Pierwsza Krew, a wyszło Ostatnie Tango i chyba nawet nie w Paryżu.
            • mid.week Re: Facet do pierwszej krwi 11.12.22, 22:21
              Filmowo sie zrobilo smile

              ... i odjechal jej tramwaj zwany pozadaniem, razem z przystankiem i wiatą smile
              • daniela34 Re: Facet do pierwszej krwi 11.12.22, 22:37
                Może być jeszcze poetycko

                Dalekie pociągi jeszcze jadą dalej
                bez ciebie. Cóż? Bez ciebie. Cóż?
                w ogrody wód, w jeziora żalu,
                w liście, w aleje szklanych róż.
              • mrs.solis Re: Facet do pierwszej krwi 11.12.22, 22:43
                Parsknelam smechem 😂👍
        • borsuczyca.klusek Re: Facet do pierwszej krwi 11.12.22, 23:09
          Ja początkowo typowałam jakieś grube zboczeństwo 🙄
          • azalee Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 11:16
            Ufff, czyli nie tylko ja...
    • raphidophora_tetrasperma Re: Facet do pierwszej krwi 11.12.22, 22:19
      Gdybyś była moją koleżanką pojechałabym bez trzymanki. A że nie jesteś, dyplomatycznie przemilczę. Jestem w drużynie pana.
    • hrabina_niczyja Re: Facet do pierwszej krwi 11.12.22, 22:27
      Kiedyś taki pan jak ten twój zaprosił mnie na uroczystość rodzinna. Jeszcze zanim podano rosół jego matka zapytała mnie czy umiem gotować, siostra czy mam prawo jazdy, więc zapewne będę kierowca dla brata. A wujek delikwenta na odmowę kielicha przez delikwenta, bo prowadzi rzucił ty to sobie życia nie umiesz ułożyć. Na co cała rodzina zaczęła się śmiać włącznie z moim panem. Impreza była 100 km dalej, auto było jego, więc kulturalnie postanowiłam zostać i nie robić cyrków. Kiedy zajechaliśmy pod mój dom wysiadłam, a jemu kazałam odjechać. Ciągu dalszego nie było. Facetowi twojemu się nie dziwię. Chamstwo jest chamstwem, a brak szacunku na początku związku wróży źle.
    • furiatka_wariatka Re: Facet do pierwszej krwi 11.12.22, 22:30
      Ja mu się nie dziwię, pewnie jak zobaczył w jakim się środowisku obracasz i jak sama zachowujesz się po alko, stwierdził, że szkoda czasu tracić. W tym wieku to już się wie, że ludzie się nie zmieniają, na początku związku jest dużo udawania, ale potem, wszesnoej czy później każdy pokazuje jaki jest na prawdę, i jemu po prostu nie podobała się co zobaczył i tyle. Lepiej teraz po 4 miesiącach, niż po 4 latach.
    • ta Re: Facet do pierwszej krwi 11.12.22, 22:56
      Klasa mężczyzna. Zachował się jak należy. Zniósł godnie twoje upicie i lekceważenie, chamstwo całego towarzystwa, w które wpadł, odholował pijaną kobietę do domu, bo czuł się odpowiedzialny za jej bezpieczeństwo i słusznie zerwał znajomość. Milo czytać, że zdarzają się mądrzy, świetnie wychowani i szanujący siebie mężczyźni.
    • taniarada Re: Facet do pierwszej krwi 11.12.22, 22:57
      Michaił Bułhakow, „Mistrz i Małgorzata”:

      – To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.

      – Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus.
      • mara_marzanna Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 09:39
        Cytat chybiony. Autorka raczej damą nie jest.
    • mimfa Re: Facet do pierwszej krwi 11.12.22, 23:00
      Myślałam, że to wątek o facecie, który pierwszego okresu nie przetrzymał, bo ….( i wlasnie chciałam przeczytać dlaczego). Nie wiem czy autorka to czyta, ale wyglada na to, że nie spodobała mu się pijana i krzyklawa wersja autorki.
      • mara_marzanna Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 09:41
        Też pomyślałam, że pewnie przy pierwszym okresie odmówił kupna tamponów. Czuję lekki niedosyt.
        • mid.week Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 10:46
          Az mi się przypomnial tampon z Gdańska 🤣
    • nangaparbat3 Re: Facet do pierwszej krwi 11.12.22, 23:52
      A tak z ciekawości - dlaczego go nie bronilas i jeszcze dołożyłas swoje?
      Zachowała się jakbyś chciała zakończyć tę relację, może o to chodziło, tylko przed sobą nie chciałaś się przyznać?
      • po_godzinach_11 Re: Facet do pierwszej krwi 11.12.22, 23:55
        nangaparbat3 napisała:

        > A tak z ciekawości - dlaczego go nie bronilas i jeszcze dołożyłas swoje?


        Dlatego, że się uchlala i myślała że jest zabawna
        >
        >
    • rosapulchra-0 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 00:13
      Wstyd przed znajomymi, co?
      • m_incubo Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 04:16
        Chyba wstyd za znajomych...
        • rosapulchra-0 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 10:54
          No nie. Kobieta nie widziała nic złego w swoim i swoich znajomych zachowaniu. A teraz będzie musiała się tłumaczyć przed nimi, dlaczego nowy związek skończył się szybciej niż zaczął. Ciekawe, jakie tłumaczenie wymyśli? wink
          • triss_merigold6 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 11:03
            Powie, że był palantem i niech spada, bo skoro nie mógł jej znieść kiedy była najgorsza, to nie zasługuje na nią kiedy jest najlepsza co coś w tym stylu #kołczingzdupy
            • borsuczyca.klusek Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 11:44
              Triss 😅
              • triss_merigold6 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 12:12
                Nie wiem kto i kiedy sprzedał idiotkom tę złotą myśl, ale sprzedał skutecznie.
                Mnóstwo dziewcząt oraz dojrzałych wiekiem kobiet ma ten shit w opisach, aczkolwiek może to i lepiej, bo dają jasny komunikat don't stick your dick in crazy.
                • martishia7 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 14:22
                  To jest dla mnie Coelho dla Karyn, tak mi się kojarzy.
                  • tanebo001 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 14:32
                    Toż to cytat z Marilyn Monroe!
                    • vivi86 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 14:33
                      I co ma z tego wynikać?
                    • martishia7 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 15:47
                      Być może, ale ukochany przez archetypowe dresiary.
                    • fragile_f Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 20:08
                      ...któraż to była nieszczęśliwa przez większość życia oraz zmarła młodo...

                      Nie wiem totalnie, dlaczego kobiety uważają ją za jakikolwiek autorytet zwiazkowo-zyciowy. W życiu nie chciałabym mieć takiego życia (I smierci), jak Marylin.
                      • chatgris01 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 20:15
                        Marylin miala prawdopodobnie bordeline.
                        • chatgris01 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 20:16
                          Marilyn, pardon
                        • triss_merigold6 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 20:34
                          Cokolwiek miała, utożsamianie się z jej tekstem przez patoKaryny to profanacja.
                          • chatgris01 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 22:05
                            triss_merigold6 napisała:

                            > Cokolwiek miała, utożsamianie się z jej tekstem przez patoKaryny to profanacja.


                            A to tak.
    • panna.nasturcja Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 00:56
      Facet miał rację. Też bym nie chciała być z kimś, kto po mnie jeździ publicznie i to po alkoholu, po którym wyrwać się może więcej niż na trzeźwo.
    • jednoraz0w0 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 03:28
      > Fakt 2: mam pyskatą przyjaciółkę.

      Nie no, pyskata to jestem ja. Przyjaciółka zaś jest buraczaną głupią cipą, No ale przynajmniej dobralyscie się przynajmniej jak w końcu maku.
    • tanebo001 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 05:40
      Myślę że autorka nie napisała wszystkiego (o ile nie zmyśliła wszystkiego). Myślę że nie o przyjaciółkę chodzi. Ja bym to olał. Trudno nie zagrało ale nie z nią chodzę. Ale gdyby zrobiła to moja kobieta to co innego. Myślę że sama autorka mocno dała do pieca.
    • lilia.z.doliny Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 06:15
      Ale ty nie jesteś zdziwiona?
      Znajomości dzielą się na rokujące i nierokujące. Włożyłaś spory wysiłek, żeby być w tej drugiej grupie. I tyle.
    • szare_kolory Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 07:25
      Faktycznie, wygląda, że facet miał potencjał. Ja bym wyszła już w trakcie tej imprezy, a on jeszcze dopilnował żebyś bezpiecznie dotarła do domu. Powinien bogom dziękować, że tak szybko Ty pokazałaś mu swój potencjał. Nie ma co się teraz katować, tylko raczej zweryfikować kogo szukasz, czego chcesz od związku i czy Twoje towarzystwo Ci służy. Oraz styl zachowania po alko.
    • vivi86 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 07:38
      Właśnie widzę, że minął miesiąc. Cóż, sprawa zamknięta, on się nie odezwie. Skasować numer i jak pisałam - poprawić sukienkę i koronę, łeb do góry, pierś do przodu i wyciągnąć wnioski. Nic więcej nie da się zrobić.
    • tt-tka Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 07:51
      "Zadzwonilam troche z pretensjami"
      big_grin big_grin big_grin
      • szare_kolory Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 10:57
        I to jest najlepszy komentarz do tej sprawy big_grin
    • bywalec_hoteli Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 08:40
      wyjaśnijcie sobie z przyjaciółka kto zawinił ze straciłaś tego rokującego faceta 😂
    • bywalec_hoteli Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 09:06
      Jaka jesteś?
      "- Wściekła, bo nie uważam, że zasłużyłam na coś takiego plus urażona duma, chyba oczywiste. "
      "- Smutna, bo naprawdę fajny facet, ale zabrakło mu dystansu do siebie, a czuję, że był wielki potencjał."

      Czyli swojej winy nie widzisz?
      Oj to nie dziwię się, że w połowie 30+ jesteś ciągle samotna. Nie nadajesz się widocznie do związków.
    • ita.11 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 10:13
      No nie wiem...4 miesiące intensywnej znajomości + mocna chemia + po alkoholu ( a dlaczego pan nie pił tylko na trzeźwo? wink) ... jak na moje oko, to pan za szybko poddał się (nie ma dystansu?poczucia humoru? - oczywiście zależy jeszcze jakiego kalibru padły te żarty bo jeśli to 100% chamówa to jasne, że nie miał ochoty kontynuować znajomości).
      • ita.11 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 10:18
        No chyba, że rzeczywiście jest coś na rzeczy i pan poczuł się zdemaskowany lub taki delikatny się trafił? Wszystko zależy jaki kaliber tych żartów ale tego się nie dowiemy bo założycielka wątku odfrunęła smile
      • hrabina_niczyja Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 11:57
        Pan nie schlal się jak świnia, no przyszedł z kobietą. I jako kulturalny człowiek czuł się za tą kobietę odpowiedzialny. Dowiózł do domu napruta panią i pojechał do siebie. Po czym po tygodniu dostaje telefon z pretensjami. Mądry facet.
      • milva24 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 12:43
        Z opisu wygląda, że pan był kierowcą i dlatego nie pił.
        • kadfael Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 13:03
          Jest wyraźnie napisane - "zamówił taxi".
        • tt-tka Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 13:04
          milva24 napisała:

          > Z opisu wygląda, że pan był kierowcą i dlatego nie pił.

          Pan zamowil taxi, odwiozl ja i pojechal dalej. Nie byl kierowca, a nawet nie wiemy, czy nie pil, czy po prostu wie, ile wypic tongue_out
          • milva24 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 13:39
            Aa to nie doczytałambig_grin jakoś się skupiłam na tym "odwiózł do domu". No to w każdym razie skoro mieli wracać taksówką to jeszcze lepiej o nim świadczy że zdecydował się dopilnować żeby bezpiecznie wróciła zamiast wcześniej zwinąć się i wyjść.
    • homohominilupus Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 10:56
      Autorka to pewnie troll, ale i tak się wypowiem.
      Czy tylko mnie tekst o dawaniu znajomości jednej szansy (która ona zmarnowała czy jakoś tak) I poblokowanie na wszystkich komunikatorach brzmi jakoś tak przemocowo?
      Znajomość była dłuższa niż 1 tydzień przecież.
      Fakt, panna zachowała się durnowato i ma durnowate pretensje zupelnie z dupy ale gość brzmi tak jakoś niefajnie.
      • po_godzinach_11 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 11:01
        homohominilupus napisała:

        > Autorka to pewnie troll, ale i tak się wypowiem.
        > Czy tylko mnie tekst o dawaniu znajomości jednej szansy (która ona zmarnowała
        > czy jakoś tak) I poblokowanie na wszystkich komunikatorach brzmi jakoś tak prze
        > mocowo?

        Ja młodej znajomości też zawsze dawałam jedną szansę. Po co ładować się w poważniejszy związek gdy ktoś zaraz na początku okazywal się całkiem nie z mojej bajki?


        • ita.11 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 11:03
          Ta znajomość nie była już taka młoda, miała 4 miesiące.
          • po_godzinach_11 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 11:08
            ita.11 napisała:

            > Ta znajomość nie była już taka młoda, miała 4 miesiące.

            4 miesiące to tyle, co nic. Kilka, może kilkanaście spotkań.
          • triss_merigold6 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 11:10
            Kilkanaście spotkań najwyżej.
        • 71tosia Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 13:29
          Tez mi przyszło do głowy ze „ta jedna szansa” to przyczyna dla której pan nadal nie ma stałej partnerki. Wyszło na to ze kolezanka mocno obcesowa ale mogła mieć ttochevracji smile.
          Ps zachowanie pana podoba mi się i byłoby dobrze gdyby wszyscy potrafili kończyć znajomość w takim jak on stylu
          • triss_merigold6 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 13:35
            A dlaczego pani lat 35 nie ma stałego partnera?
            • bywalec_hoteli Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 13:40
              triss_merigold6 napisała:

              > A dlaczego pani lat 35 nie ma stałego partnera?

              W tym wieku to ona będąc singlem powinna na faceta chuchać i dmuchać, zamiast pozwalać koleżance wyśmiewać go wśród innych i jeszcze sama go wyśmiewać, na dodatek po pijaku.
              • ichi51e Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 13:42
                Właśnie dlatego nie ma
            • sumire Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 14:05
              triss_merigold6 napisała:

              > A dlaczego pani lat 35 nie ma stałego partnera?

              Dlatego, że nie musi.
              • mamkotanagoracymdachu Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 14:06
                sumire napisała:

                > triss_merigold6 napisała:
                >
                > > A dlaczego pani lat 35 nie ma stałego partnera?
                >
                > Dlatego, że nie musi.

                A pan musi?
                • iwoniaw Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 14:08
                  mamkotanagoracymdachu napisała:

                  > sumire napisała:
                  >
                  > > triss_merigold6 napisała:
                  > >
                  > > > A dlaczego pani lat 35 nie ma stałego partnera?
                  > >
                  > > Dlatego, że nie musi.
                  >
                  > A pan musi?

                  Nikt nie musi, natomiast komentowanie tego w stylu "co z tobą nie tak, że nikt cię nie chce" jest chamstwem i trudno sie dziwić, że po takich tekstach i "żartach" osoba nie chce mieć z towarzystwem komentującym do czynienia.
              • triss_merigold6 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 14:31
                Pan również nie.
          • vivi86 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 13:52
            Pytanie czy poszło o bzdury czy o grubą chamówę. Skąd to przekonanie, że jak ktoś ma 35 lat i nie jest w stałym związku to musi być wadliwym egzemplarzem?
            • homohominilupus Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 13:54
              vivi86 napisał(a):

              > Pytanie czy poszło o bzdury czy o grubą chamówę. Skąd to przekonanie, że jak kt
              > oś ma 35 lat i nie jest w stałym związku to musi być wadliwym egzemplarzem?

              To jest przekonanie babersko malomiasteczkowe 🤷‍♀️
              • triss_merigold6 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 14:04
                Skąd uwagi jakiejś pijanej pani, że pan lat 35 niezagospodarowany więc coś z nim musi być nie tak?
                • vivi86 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 14:18
                  To m. in. również zawiera się w żadnym przeze mnie pytaniu.
                • alicia033 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 15:31
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Skąd uwagi jakiejś pijanej pani, że pan lat 35 niezagospodarowany więc coś z nim musi być nie tak?

                  np. z ematki.
            • 71tosia Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 15:13
              Nie musi, może to być jego/jej przemyślany wybór. Ale doświadczenie życiowe wskazuje ze czesto bycie singlem wiąże sie z wymaganiami w stosunku do partnera, tak wysokimi ze trudnymi do spełnienia lub z tym ze samemu ma się trudny charakter. A często jest to połączenie obu warunków smile
              • vivi86 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 15:56
                A często żadnego z nich. Tak się złożyło i już smile
              • hrabina_niczyja Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 16:53
                Ty oczywiście nie masz wymagań i udawajesz, że jak na ciebie plują to deszcz pada?
          • hrabina_niczyja Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 16:51
            Pan może być równie dobrze po zakończeniu małżeństwa czy związku. To, że ludzie na jakimś etapie szukają kogoś nie oznacza, że są odpadami i mają jakiś feler. Nie oznacza też, że mają brać co się podłoży i dawać milion szans.
      • szmytka1 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 11:04
        Tak, dla mnie też. Po 4 miesiącach i pierwszy jej wybryk, to szybko się zniechcecil. Mnie mężczyźni muszą pobłażać i wybaczac moje ataki, bo jestem cholerykiem i znosic wiele 😁 Znaczy teraz juz jacys randomowi mezczyzni nie muszą, ten jeden konkretny musi.
        • angazetka Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 11:13
          > Mnie mężczyźni muszą pobłażać i wybaczac moje ataki, bo jestem cholerykiem

          Tam zaraz muszą, ochotnik się znalazł.
          • szmytka1 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 11:20
            I jeszcze nie chce się odczepić 😆
        • sumire Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 12:09
          szmytka1 napisała:

          > Tak, dla mnie też. Po 4 miesiącach i pierwszy jej wybryk, to szybko się zniechc
          > ecil. Mnie mężczyźni muszą pobłażać i wybaczac moje ataki, bo jestem cholerykie
          > m i znosic wiele 😁 Znaczy teraz juz jacys randomowi mezczyzni nie muszą, ten j
          > eden konkretny musi.

          Niczego nie muszą, a chwalenie się byciem przemocową bladzią dawno temu wyszło z mody.
          • szmytka1 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 12:58
            Nie każdy może mieć tak kryształowy charakter jak sumie. Na szczęście na poprzedniej stronie wątku dowiedziałam się, że nie jestem żadna przemocowa błądzić, a domina i to przez D 🤪😝 a chłop zadowolony, więc się też NIE MUSISZ przejmować
      • daniela34 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 11:23
        Zależy czego ta jedna szansa dotyczy: raz się trafi kiepska randka- jasne, bywa. Raz przesadzi z alkoholem- zdarza się, czasem i niewielką ilość uderzy do głowy, bo coś tam (choroba, pusty żołądek itd.), raz się trafi kiepski żart- no bywa, czasem coś źle "siądzie." Po wszystkich powyższych należy przyznać się do błędu i przeprosić. Tu mamy kumulację: pani jak się okazuje ma chamowate towarzystwo, sama zachowała się nielojalnie, przesadziła z alkoholem, a po wszystkim nie umiała przeprosić. Też bym w takiej sytuacji uznała, że kontynuowanie znajomości jest bez sensu. I teź bym prawdopodobnie panu, ktory się tak zachował, powiedziała coś w stylu: "Przykro mi, Euzebiuszu, ale skreślam tę znajomość od razu, bo szkoda twojego i mojego czasu." Co do blokowania, to może przesadzona reakcja, pytanie czy pani probowala się dobijać do pana czy nie.
        • iwles Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 11:38
          " pytanie czy pani probowala się dobijać do pana czy nie."


          Myślę, że musiała, inaczej nie wiedziałaby, że jest poblokowana.
        • vivi86 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 12:00
          Ja zrozumiałam, że spróbowała raz po jego rozłączeniu rozmowy i odkryła blokady. I w tym momencie nie zrobi nic. Czy przesadzone? To zależy co konkretnie padło na imprezie w ramach trochę zbyt ostrych żartów.
          • daniela34 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 12:13
            Nie znamy formy, ale sens znamy "co z tobą nie tak, że do tej pory byłeś sam"- no nie jest to tekst, który się wygłasza do widzianego pierwszy raz na oczy faceta przyjaciółki.
            • vivi86 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 12:28
              No nie jest. Tu się zgadzam.
      • niemcyy Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 11:31
        homohominilupus napisała:

        > Autorka to pewnie troll, ale i tak się wypowiem.
        > Czy tylko mnie tekst o dawaniu znajomości jednej szansy (która ona zmarnowała
        > czy jakoś tak) I poblokowanie na wszystkich komunikatorach brzmi jakoś tak prze
        > mocowo?
        > Znajomość była dłuższa niż 1 tydzień przecież.
        > Fakt, panna zachowała się durnowato i ma durnowate pretensje zupelnie z dupy al
        > e gość brzmi tak jakoś niefajnie.
        >
        Mnie nie brzmi przemocowo, gość nie miał obowiązku tolerować traktowania per ścierka, a trafnie przewidział, że będzie się do niego później dobijać nie rozumiejąc problemu, więc blokada. Po co ma na nią zużywać baterię w telefonie i tracić czas?

        Na swoich gości oburzyłaś się o dużo mniejsze przewinienie. Tu facet jasno zakomunikował, że nie będzie znosił gorszego zachowania, zwłaszcza przy braku późniejszej refleksji z jej strony, i z głowy.
        • homohominilupus Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 21:45
          Zachowanie panny bez komentarza, to oczywiste. Zgadzam sie z forum. Ale po 4 mies dosc intensywnej znajomości wypadałoby rozstać się kulturalniej. Pyerdolic o dawaniu znajomości 1 szansy można po może tygodniu, dwóch znajomości.
          • kicifura Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 21:48
            Ja się zgadzam z takim postawieniem sprawy - tak tylko wrzucę zanim cię forum zje jako i mnie zjadło wink
          • hrabina_niczyja Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 22:05
            Tzn jak? Kolacja w restauracji? Jakoś panna nie poczuła się do bycia kulturalna, gdy wypadało przeprosić.
          • triss_merigold6 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 22:14
            Ale po 4 mies dosc intensywnej znajomości wypadałoby rozstać się kulturalniej.

            Nope. O czym tu gadać?
          • fragile_f Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 22:16
            Wiesz no, pewnie jakby na drugi dzień zadzwoniła przeprosić, to reakcja pana byłaby inna. Ale po tygodniu to mogła sobie w buty wsadzić ten telefon.
            • bene_gesserit Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 22:18
              No właśnie.
              On jej dał szansę, bo kontakt zerwał dopiero po tym, jak się odezwała. Czyli jeśli by zadzwoniła z przeprosinami itd, być może coś by jeszcze z tego mogło być.
          • mgla_jedwabna Re: Facet do pierwszej krwi 13.12.22, 17:17
            Drugą szansę to ona miała, żeby zadzwonić następnego dnia i przeprosić. A skoro nie ustosunkowała się na trzeźwo do tego, co nawywijała po pijaku, to gość uznał, że pani nie rokuje. Jak jeszcze zadzwoniła do niego "trochę z pretensjami", to tylko wbiła gwóźdź w trumnę.
            • bistian Re: Facet do pierwszej krwi 13.12.22, 17:22
              mgla_jedwabna napisała:

              > Drugą szansę to ona miała, żeby zadzwonić następnego dnia i przeprosić.

              Co Wy z tymi szansami? Tu nie chodziło o żadne szanse, tylko o fakt, że nie pasują do siebie. Pan to przemyślał, dlatego skończył relację, nawet nie musiał się dąsać, gniewać czy coś w tym stylu. Fajnie było, ale nie pasujemy do siebie.
      • hrabina_niczyja Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 12:00
        To żadna przemoc a oszczędność własnego czasu na zbędne dyskusje. O czym miał z nią rozmawiać? Na wyjaśnienie tematu miała tydzień., zamiast na drugi dzień zadzwonić i przeprosić to królewna jeszcze z pretensjami wyskakuje po tygodniu.
      • vivi86 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 12:05
        Zależy co zostało powiedziane i jak wyglądała feralna impreza. Innymi słowy za mało danych. Może tak. Może nie.
        • marta.graca Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 12:15
          Wyglądała tak, że jeden z jej uczestników zdecydował się na zerwanie kontaktów z jedną z uczestniczek. Nie ma tu jakiegoś pola do rozkmin.
          • vivi86 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 12:28
            Ja mówię o tym poblokowaniu na komunikatorach.
            • marta.graca Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 12:35
              Ja też bym zablokowała osobę, z którą bym nie chciała mieć żadnego kontaktu, zwłaszcza taką, która już wcześniej kierowała do mnie nieuzasadnione pretensje.
    • szczypawka.jadowita Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 11:13
      Oczywiście, poprawimy nastrój. Futbolowo 10:0 i gratulacje dla Autorki na okoliczność kolejnej, całkiem nietuzinkowej publikacji, trafi do ulubionych tak jak ta z czerwoną płachtą przed oczami itp. Życzymy dalszych nieustających sukcesów 🌺🌺

      I, oczywiście:

      Wszystkiego dobrego dla Was mądre kobiety w tym 2023 smile
      • szczypawka.jadowita Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 11:18
        Tu powinien być cudzysłów, bo cytat. Z Autork🌺i:

        "Wszystkiego dobrego dla Was mądre kobiety w tym 2022 smile"
        • ita.11 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 11:21
          Szczypawko, a co to był za wątek ten z czerwoną płachtą przed oczami?
          • szczypawka.jadowita Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 12:15
            Wątek zazdrość a związek otwarty", oczywiście:
            forum.gazeta.pl/forum/w,567,172226504,172226504,zazdrosc_a_zwiazek_otwarty.html

            A życzenia z wątku Autorki "Zachowanie znajomych":
            forum.gazeta.pl/forum/w,567,172974956,172974956,Zachowanie_znajomych.html?s=1

            Pozdrowienia, buldog.
            • ita.11 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 12:55
              Dzięki
            • boogiecat Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 21:57
              O czesc Buldog! Dlaczego zmieniles nicka?
    • latarnia_umarlych Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 12:35
      Jesteście z różnych światów i nie pasujecie do siebie, co zrobić.
      Pewnie istnieją takie środowiska, w których zachowanie takie jak twojej koleżanki i twoje jest normalne i nikogo nie razi, ale wiesz - większość ludzi tak nie ma. Pewnie on należy właśnie do tej większości, która od dorosłych osób oczekuje minimum kultury.
      Nieźle go musiał szlag trafić na tej imprezie, w sumie podziwiam, że zacisnął zęby i jeszcze cię odstawił do domu.
      Myślę, że to z jego strony żaden foch. Ot - odsunięcie się z niesmakiem, ale i pewną ulgą.
      • szczypawka.jadowita Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 14:46
        Zapewniam Cię, Autorka ma znakomite pojęcie o kulturze (normalności, rozsądku, empatii etc.) Bez tego nie potrafiłaby tak świetnie skonstruować jej zaprzeczenia, tworzyć absurdalne sytuacje i w sposób spójny potwierdzać wszystko każdym kolejnym wpisem. Jest takie powiedzenie "trzeba wiele rozumu, żeby z sensem opowiadać głupstwa". Bardzo wiele rozumu.

        Jeszcze raz gratulacje dla Autorki 🌺🌺🌺

        www.youtube.com/watch?v=34n2N58Fs-E
        • ita.11 Re: Facet do pierwszej krwi 12.12.22, 19:22
          To ja poproszę o więcej takiego trollingu smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka