Dodaj do ulubionych

Pierwszy mityng za mną

19.12.22, 14:23
Jestem po pierwszym mityngu. Nieswojo się czułam, ale... Cieszę się, że poszłam. Pierwszy krok za mną, ale zdaje sobie sprawę, że łatwo nie będzie i długa droga przede mną.
Miałam taką potrzebę, żeby napisać o tym na forum, może nikt nie będzie miał mi za złe, że truje o takich smętach wink.
I dziękuję za słowa niektórych forumek.
Obserwuj wątek
    • ita.11 Re: Pierwszy mityng za mną 19.12.22, 14:25
      Co to znaczy: mityng?
      • ita.11 Re: Pierwszy mityng za mną 19.12.22, 14:26
        Zawody czy zebranie?
        • mae224 Re: Pierwszy mityng za mną 19.12.22, 15:15
          daruj sobie.
    • alpepe Re: Pierwszy mityng za mną 19.12.22, 14:27
      I dobrze, obyś wytrwała.
    • asia.sthm Re: Pierwszy mityng za mną 19.12.22, 14:30
      A nie mowilam, ze dasz rade?
      Sama widzisz, krok po kroku, jeden dzien po dzisiejszym i jutro bedzie lepiej.
      Trzymaj sie zdrowo.
      • alka775 Re: Pierwszy mityng za mną 19.12.22, 14:53
        Długo dobrze nie będzie, ale sama się cieszę
        • aqua48 Re: Pierwszy mityng za mną 19.12.22, 15:55
          Przede wszystkim nie załamuj się, nawet jeśli będziesz miała upadki. To podstępna choroba. Życzę wytrwałości!
        • arwena_11 Re: Pierwszy mityng za mną 20.12.22, 19:19
          Zrobiłaś pierwszy krok - ten najważniejszy. Trzymaj się.
    • arthwen Re: Pierwszy mityng za mną 19.12.22, 14:33
      Życzę powodzenia! Robisz to dla siebie przede wszystkim, ale również dla córki - więc oby się udało!
      • 35wcieniu Re: Pierwszy mityng za mną 19.12.22, 14:40
        Ostatnio miała syna.
        • alka775 Re: Pierwszy mityng za mną 19.12.22, 14:49
          No i mam syna. Arthwen coś się pomieszało
          • arthwen Re: Pierwszy mityng za mną 19.12.22, 15:22
            Tak, pomieszało mi się z inną forumką z podobnym problemem ale z córką wink Sorry.
            • arthwen Re: Pierwszy mityng za mną 19.12.22, 15:22
              Ale życzenia powodzenia pozostają oczywiście aktualne
            • alka775 Re: Pierwszy mityng za mną 19.12.22, 15:30
              Żaden problem, ciężko zapamiętać, kto kogo ma
              I dziękuję smile
    • cisco1800 Re: Pierwszy mityng za mną 19.12.22, 14:38
      brawo! jestem z Ciebie dumna smile
      • agdzieztam Re: Pierwszy mityng za mną 19.12.22, 15:24
        Ja też! Nie udzielałam się w tamtym wątku , ale myślałam o tobie, życzę siły i powodzenia. I nie poddawaj się nawet gdyby ci się jakaś wpadła zdarzyla nie poddawaj się!!!
    • aadrianka Re: Pierwszy mityng za mną 19.12.22, 14:40
      Pierwszą bitwę już wygrałaś, ze swoim wstydem i lękiem. Brawo! Wytrwałości życzę.
    • bylam.stara.mostowiakowa Re: Pierwszy mityng za mną 19.12.22, 14:52
      Trzymam kciuki żeby Ci się powiodło✊✊✊✊
    • ladymercury Re: Pierwszy mityng za mną 19.12.22, 14:54
      Trzymam kciuki! Bądź silna! Najgorsze- początek- już za Tobą.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Pierwszy mityng za mną 19.12.22, 14:57
      Brawo, dobrze, że się odważyłaś.
      Zawalcz o siebie. Życie jest zbyt krótkie, żeby je sobie marnować.
      Odwagi, wytrwałości i powodzenia życzę.
      Uda się, na pewno.
    • login.na.raz Re: Pierwszy mityng za mną 19.12.22, 15:12
      Dobrze, że o tym piszesz, może inne osoby, które też tego potrzebują, również się przełamią i zaczną terapię/leczenie
    • pampelune Re: Pierwszy mityng za mną 19.12.22, 15:16
      Gratuluję że się odważyłaś i dziękuję że o tym napisałaś, kto wie komu to może pomóc oprócz Ciebie! Trzymam kciuki <3
    • mae224 Re: Pierwszy mityng za mną 19.12.22, 15:17
      dobrze, że napisałaś, jeśli choć jedna osoba po przeczytaniu tego posta się też zdecyduje, to warto, żebyś pisała publicznie.
    • ewa_mama_jasia Re: Pierwszy mityng za mną 19.12.22, 15:55
      Brawo. Zawalcz o siebie, bo to najcenniejsze, co masz.
    • 1matka-polka Re: Pierwszy mityng za mną 19.12.22, 16:31
      Czy na aa nie promuja przypadkiem wartosci katolickich?

      >>> Krok Drugi

      Uwierzyliśmy, że Siła większa od nas samych może przywrócić nam zdrowy rozsądek.


      Krok Trzeci

      Podjęliśmy decyzję, aby powierzyć naszą wolę i nasze życie opiece Boga, tak jak Go rozumieliśmy. >>>

      Itd...
      pl.m.wikipedia.org/wiki/Program_12_krok%C3%B3w
      • demodee Re: Pierwszy mityng za mną 19.12.22, 19:18
        > Czy na aa nie promuja przypadkiem wartosci katolickich?

        Moim zdaniem reprezentują światopogląd teistyczny. Niekoniecznie katolicyzm.

        Czy to jest promocja? Chyba raczej afirmacja.
    • abidja Re: Pierwszy mityng za mną 19.12.22, 16:34
      Bardzo sie ciesze i wytrwaj! 👍
      • ajaksiowa Re: Pierwszy mityng za mną 19.12.22, 16:52
        Brawo TY !! 👏👏👏
    • extereso Re: Pierwszy mityng za mną 19.12.22, 17:00
      Bardzo się cieszę. Krok po kroku 😁
    • jeste_m_sobie Re: Pierwszy mityng za mną 19.12.22, 17:04
      Gratulacje! Trzymam kciuki, żeby Ci się udało. Wreszcie jakaś pozytywna wiadomość, bo życie mi ich szczędzi ostatnio. Super, że napisałaś.
    • stara_i_brzydka Re: Pierwszy mityng za mną 19.12.22, 18:10
      Jeśli chcesz to wejdź sobie na forum
      niepijemy.pl.
      Tam zawsze jest masa ludzi, przyjazne środowisko.
      Powodzenia
      • alka775 Re: Pierwszy mityng za mną 19.12.22, 23:54
        Byłam tam, poczytałam kilka wątków; nawet mialam napisać coś, ale dałam sobie spokój.
        Niektore historie są dla mnie jak z kosmosu.
    • bi_scotti Re: Pierwszy mityng za mną 19.12.22, 18:13
      One day at a time! Powodzenia - bedziemy Ci tu kibicowac smile Dobrego 2023! Peace.
    • szare_kolory Re: Pierwszy mityng za mną 19.12.22, 18:30
      No co Ty, kto miałby mieć Ci to za złe. Bądź z siebie dumna; podziwiam! Oraz życzę powodzenia i trzymam kciuki smile
      • alka775 Re: Pierwszy mityng za mną 19.12.22, 19:17
        Stara baba cieszy się jak dziecko ze spotkania AA. Az mi samej głupio, ale byłam pewna, że za Chiny ludowe nie pójdę.
        • engine8t Re: Pierwszy mityng za mną 19.12.22, 19:23
          Poczekaj troche a poznasz tam ludzi i zrobisz z nimi kontakty ktorzy sa na pozycjach i stanowiskach ktorych bys sie nigdy nie domyslila....i beda z tego realne korzysci pracowe za rok czy dwa jak diabel zostanie spetany i spalony. Glowa do gory pierwszy krok najtrudnieszy ale przeciez kazdy krok jest pierwszym krokiem reszty naszego zycia..
        • boogiecat Re: Pierwszy mityng za mną 19.12.22, 19:38
          A pocieszze sie, stara babo. Ja sie z toba ciesze, gratuluje i zycze powodzenia bo masz jeszcze z pol zycia do przezycia.
    • demodee Re: Pierwszy mityng za mną 19.12.22, 19:15
      Brawo, alka!
    • roks30 Re: Pierwszy mityng za mną 19.12.22, 19:54
      I bardzo dobrze 👍. Pamiętaj liczą się 24 h abstynencji, potem kolejne 24 i kolejne. 😊 Przestrzegaja HALTU, czyli unikaj bycia głodnym, złym, samotnym i zmęczonym. Wiem, że czasem się nie da, ale staraj się dzień za dniem. Wiem co mówię 😉. Wszystko się da i mówi Ci to 16 - letnia abstynentka. Powodzenia. 😊
      • alka775 Re: Pierwszy mityng za mną 20.12.22, 00:05
        Dziękuję.
        Źle się czuję. Jakaś taka - jak to nazwać? - gówniana. Przede mną długa droga i za wcześnie, żeby mówić o tym, że jest dobrze.
        Nie tylko o mnie samą chodzi, ale o najbliższą rodzinę.
        Wziął mnie jsk głupie dziecko entuzjazm po pierwszym mityngu.
        • ajaksiowa Re: Pierwszy mityng za mną 20.12.22, 07:31
          alka775 napisała:

          > Dziękuję.
          > Źle się czuję. Jakaś taka - jak to nazwać? - gówniana. Przede mną długa droga i
          > za wcześnie, żeby mówić o tym, że jest dobrze.
          > Nie tylko o mnie samą chodzi, ale o najbliższą rodzinę.
          > Wziął mnie jsk głupie dziecko entuzjazm po pierwszym mityngu.


          Normalna sprawa,później przyjdzie zwątpienie a jeszcze później....normalność,ważne że wiesz co chcesz osiągnąć,a w razie czego masz wsparcie w ematce i pisz jakbyco🤝🤝🤝
          • alka775 Re: Pierwszy mityng za mną 20.12.22, 10:58
            Entuzjazm mi opadł i oscyluje w okolicach zera. Zanim ta normalność nadejdzie to minie i to dużo. Ja bardzo bym chciała wszystko sama, bez ludzi do pomocy.
            • alka775 Re: Pierwszy mityng za mną 20.12.22, 11:06
              Dodatkowo czytam historie z wymienionego tutaj forum niepijemy i kurde... Ja nie mam żadnej takiej akcji na koncie, jakie tam ludziska opisują. Typu Pani, które napisała, że jak złapie ciąg, to pije tak, że rzyga i sika w łóżku 🤢🤮
              • alka775 Re: Pierwszy mityng za mną 20.12.22, 11:14
                A Pani ma nastoletnią córe na stanie... A bez wahania opisała totalna degrengolade.
              • 1matka-polka Re: Pierwszy mityng za mną 20.12.22, 11:43
                alka775 napisała:

                > Dodatkowo czytam historie z wymienionego tutaj forum niepijemy i kurde... Ja ni
                > e mam żadnej takiej akcji na koncie, jakie tam ludziska opisują. Typu Pani, któ
                > re napisała, że jak złapie ciąg, to pije tak, że rzyga i sika w łóżku 🤢🤮

                No gdziezby, ty jestes lepsza, ty sie swietnie KONTROLUJESZ🤷‍♀️
                • alka775 Re: Pierwszy mityng za mną 20.12.22, 11:53
                  Tak. Nie doprowadziłam się ani razu do takiego sponiewierania, żeby wymiotować jak kot czy robić pod siebie w łóżku czy gdziekolwiek.
                  • alka775 Re: Pierwszy mityng za mną 20.12.22, 11:58
                    Wejdź sobie na tamto forum, poczytaj, to cycki i zuchwa Ci do ziemi opadną.
                  • asia.sthm Re: Pierwszy mityng za mną 20.12.22, 12:11
                    > Nie doprowadziłam się ani razu do takiego sponiewierania, ....

                    To tylko kwestia czasu. Pocieszasz sie, ze niby tobie akurat bedzie to jakims cudem oszczedzone jesli zachowasz samokontrole. to tylko mrzonki i pulapka zatrutego organizmu.
                    • alka775 Re: Pierwszy mityng za mną 20.12.22, 12:20
                      Ja mam okropne wahania nastroju. Rozdziera mnie w środku, ale sama nie umiem tego opisać. Ale pamiętam też o Twoich odpowiedziach.
                      Nie zrezygnuje z mityngów. Choćby od czasu do czasu.
                      • asia.sthm Re: Pierwszy mityng za mną 20.12.22, 12:50
                        > Ja mam okropne wahania nastroju.

                        To jest najzupelniej normalne. Wiesz juz ze najpierw dol trzeba przeczekac zeby sie polepszylo. Po dole gorka po gorce wiesz juz bedzie dolek. Bierz chwile na raz, godziny i dni. Jutro bedzie lepiej.
                        I chodz na spotkania jak najczesciej. Mozg ci bedzie podsuwal najrozniejsze powody zeby nie isc,, wiec odczekaj kwadrans i idz.
                        Od czasu do czasu jest zwodne i zawodne, wykresl to ze slownictwa.
                        • alka775 Re: Pierwszy mityng za mną 20.12.22, 13:42
                          Nie umiem się na niczym skupić, jestem wkoorzona na maksa. W domu roboty od groma, a ja nie robię nic. Ciągle się kłócimy. Ja nie wytrzymuje tego.
                      • sasha_m Re: Pierwszy mityng za mną 21.12.22, 00:03
                        Zapomnij o od czasu do czasu. Ma być na stałe, bez tego marne szanse, chociaż uważasz teraz inaczej.
                        Mam kolegę, który chodził regularnie na spotkania, a nawet w chwilach zwątpienia i słabości szedł tam i siedział po salą, chociaż mityngu nie było. To pozwoliło mu wytrwać. Zaliczył kilka wpadek, obecnie już 6 lat jest trzeźwy, bardzo go podziwiam. Tobie też życzę takiego sukcesu i trzymam kciuki, żeby się udało!
            • 1matka-polka Re: Pierwszy mityng za mną 20.12.22, 11:44
              alka775 napisała:

              > Ja bardzo bym chciała wszystko sama, bez ludzi do pomocy.


              No to wlasnie akurat psychika ludzka dziala zupelnie odwrotnie.
    • alicjamagdalena Re: Pierwszy mityng za mną 19.12.22, 20:55
      Trzymam kciuki 🤞
    • rosapulchra-0 Re: Pierwszy mityng za mną 19.12.22, 21:46
      Mocno trzymam za ciebie kciuki! I wytrwałości życzę, potem to już z górki.
      • alicjamagdalena Re: Pierwszy mityng za mną 20.12.22, 20:11
        Chyba,z górki to zbyt optymistycznie ale najważniejszych pierwszy krok....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka